Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze vortex

  • @vortex 00:55:31
    A próbując odszukać ten mój tekst trafiłem na taki stary tekst Ulatowskiego.

    http://ulatowski.neon24.pl/post/81820,dlaczego-warto-walczyc-o-standard-zlota

    Ten głupiec proponuje powrót do standardu złota. Trzeba mieć ciężkie zatwardzenie mózgowe (a to poważna choroba), aby coś takiego postulować.
    Kto nam poprawia statystyki w płacach?
  • Był tutaj wczoraj tekst w tym temacie Tomasza Ulatowskiego - postulował, czym mniejsza płaca polskiego robola tym lepiej.
    Dałem polemikę, pokazałem że jest jakby inaczej, licząc na ripostę. Nie doczekałem się odpowiedzi "mistrza bluessa i autoryteta", jego tekst jakoś odparował. A ta moja polemika była jak uważam mocna merytorycznie. Czy admini są w stanie ją przywrócić tutaj poniżej? Niech cygan Ulatowski się buja, cwaniak i oszust ideologiczny.
    Kto nam poprawia statystyki w płacach?
  • @vortex 11:07:58
    Ja pamiętam, w latach 90tych jakiś Niemiec odwiedził Polskę i opisał swoje refleksje. On pisał.
    Ja mam w Niemczech dochodową firmę która zatrudnia kilkadziesiąt osób, budowałem ją kilkadziesiąt lat ciężko pracując. Pierwszego mercedesa kupiłem dopiero po 20 latach działania mojej firmy. A tutaj w Polsce widzę mnóstwo eleganckich bogatych facetów w nowiutkich mercedesach, jak oni do tego doszli w kilka lat? Jakiś cud, tacy zdolni?

    Wystarczy porównać poziom gospodarki Polski i Niemiec, aby zrozumieć który system jest lepszy. Tam płaca zwykłego pracownika jest chyba 5 razy wyższa niż w Polsce, i jakoś z tym żyją, i jak żyją, pół Europy by wykupili.
    Pułapka płacy minimalnej
  • Ten tekst świadczy o tym że autor coś tam wie o ekonomii, ale poza coś nie wyszedł.
    Jest to oczywiście standardowa liberalna składanka, ale poza tym standardem dla naiwnej gawiedzi mądrzy ludzie zrobili już dawno sporo ciekawych odkryć, które ten standard podważają radykalnie (nie wiem czy to dają w podstawowym kursie ekonomii, ja byłem tak złośliwy że na własną rękę wyszedłem poza ten podstawowy kurs).
    Opiszę dwie sprawy.
    Powszechnie uważa się że celem korporacji, przedsiębiorców, itd. jest maksymalizacja zysku. Nic bardziej mylnego. Celem zarządów i rad nadzorczych korporacji (jak też przedsiębiorców), jest zapewnienie dostatniego, wygodnego, łatwego życia im i ich rodzinom. Nic więcej. Jeżeli ktoś zbudował dom dla siebie i dla swoich dzieci, do tego w każdym domu jest po samochodzie dobrej klasy, i jeżeli ma odłożone na 20 lat wygodnego życia dla całej rodziny - to on traci zainteresowania rozwijaniem biznesu. On już nie będzie harował po 10 godzin na dobę, w firmie będzie gościem. Czy on jest jakiś frajer, zajmie się sympatycznym spędzaniem wolnego czasu. I tak to wygląda w praktyce, co łatwo dostrzec, wśród bogatych rozwija się kultura luzu i zabawy. W związku z tym, jeżeli ktoś musi płacić ludziom dużo, to dłużej musi harować na ten luz, często do końca życia. Jeżeli płaci mało, to może i w 5 lat do tego dojść, i wtedy on zatrzymuje rozwój biznesu. Jemu ten rozwój jest już od niczego niepotrzebny. Tak to wygląda w praktyce, i nie jest przypadkiem że państwa gdzie są bardzo duże rozpiętości dochodów siadają ekonomicznie. I vice versa. W Japonii w okresie jej najszybszego rozwoju prezes korporacji zarabiał tylko 4 razy więcej od robotnika ma linii produkcyjnej.
    Druga sprawa. Pewnie ktoś powie, że w końcu jak tamtym się już nie chce, to ci ich nisko zarabiający pracownicy mogą sami pozakładać swoje biznesy. Nic bardziej mylnego. Nawet bardzo zdolni biedacy nie zakładają biznesów (poza nielicznymi wyjątkami chętnie opisywanymi). Własne biznesy uruchamiają ludzie z rodzin które już coś mają (mają pewne wolne zasoby), czyli które nie żyją od pierwszego do pierwszego, a więc nie zarabiają absolutnego minimum. To jest kwestia dodatkowego wykształcenia (jakichś kursów, nauki języka), możliwości swobodnego zakupu książek (też komputera), też możliwości podróżowania i poznawania świata. No a przede wszystkim, nawet mały biznes wymaga kapitału (nie wspominając o czymś poważniejszym), a bank nigdy nie pożyczy 100%, bank zażąda wkładu własnego. Trzeba mieć swojego te 10, 20, 30, może i 100 tysięcy. Spychanie na dół finansowo większości społeczeństwa sprawia że oni pozostają poza grą, nawet ci bardzo zdolni, nie są w stanie wejść do biznesu. Istniejący już biznes się zamyka, okopuje i ... zamiera. Kisi się we własnym sosie, coraz bardziej cuchnącym.
    Pułapka płacy minimalnej
  • Zadziwiające jest dla mnie że nikt nie zwrócił uwagę na oczy Andrzeja Dudy, kandydata na prezydenta.
    Podobno kobiety bardzo na to zwracają uwagę (ja nie). Ale jednak, od razu coś mnie zaniepokoiło, jak można tego nie zauważyć? On niemal na pewno uprawia okultyzm, a być może kult satana. Oni się z tym ukrywają, ale oczy ich zdradzają.
    Warto porównać z oczami Komorowskiego, zwykłego ciołka którego nie popieram. One są normalne. Natomiast z oczu Andrzeja Dudy bije jakaś dziwna moc, złowroga, ja tak to wyczuwam. Skąd ta moc? Ja jakoś tak myślę, że ona nie jest od Boga.
    "Przeczołgajmy uzurpatorów do prezydenckiego stolca"
  • System propagandowy PiS jest zupełnie inny niż się nam wydaje. Ja dopiero niedawno skojarzyłem na czym to polega.
    PiS jest partią która nic sensownego nie ma Polakom do zaproponowania, poza pomysłem żeby zginęli w atomowym ogniu w wojnie z Rosją, albo pozarzynani przez banderowców.
    W takim razie na czym polega system? Na ciągłych skargach że tą patriotyczną, antykomunistyczną, katolicką, solidarnościową partię wciąż niszczą straszne reżimowe media. I co jasne te media nie pozwalają, aby ich wspaniałe przesłanie i ich dokonania dotarły do ogłupianych Polaków. I miliony Polaków w to wierzą, wierzą że PiS to bardzo szlachetna partia, tylko my o tym nie wiemy, bo blokowana jest informacja. Więc czym mniej informacji, tym lepiej dla nich.
    A prawda?
    Antykomunistyczna partia w której aż roi się od starych komuchów.
    Solidarnościowa partia w której ze świecą szukać ludzi z 1 Solidarności.
    Katolicka partia w której aż roi się od rozwodników.
    Partia uczciwych patriotów umoczona jak żadna inna w afery i oszukańcze kombinacje.
    Ostatnio mignęła i natychmiast zniknęła informacja, że ok. 100 posłów jest podejrzanych o kombinacje na wyjazdach (po sprawie niejakiego Hoffmana, który zawsze się skarżył jak to ich media prześladują). Zniknęła pewnie dlatego, że jak się okazało większość tych posłów jest z PiS. I tutaj jest klucz do systemu. Dziennikarze doskonale są poinformowani, że z tym cnotliwym PiS to taki cyrk dla gawiedzi, wiedzą że ich nie należy ruszać, wiedzą że to jest taka udawanka, że nie należy im wyciągać ich naprawdę licznych grzechów i wręcz przestępstw. Bo to jest taka ustawiona gra - PiS ma się skarżyć, że jakiś drobne uchybienia zaraz im wyciągnął, gdy oni o dużych sprawach mają milczeć. Jakieś pół roku temu jeszcze za Hoffmana w "śniadaniu w Radiu Zet" tak coś gadali że tu i tam stare komuchy siedzą, i ktoś tak rzucił do Hoffmana - a i was też macie sporo takich. Wszyscy się zaśmiali pod nosem, Hoffman zmilczał, i ... natychmiast zmienili temat.
    Media i PiS
  • @vortex 00:14:35
    Piękny utwór opisujący naszą obecną paranoiczną rzeczywistość (on chyba za tej "zamordystycznej" komuny powstał). Jeżeli zaludnienie obecnie nie zdaje sobie sprawy z paranoiczności, to tylko dlatego że obecnie takie utwory nie powstają ( a byłoby co tworzyć, co jeden dzień nowy utwór). Dwie wersje tego super utworu, całe nasze życie " a konduktor pijany odbija się od ściany" (jak nasz przewielebny Hoffman choćby), i tyle - od ściany do ściany, odbijam się jak pijany.

    https://www.youtube.com/watch?v=Zo3d8qKQge4

    https://www.youtube.com/watch?v=xd0cOyPeJlQ
    Koalicja PO-PSL niemal krzyczy: Polacy mają być biedni!
  • Jak ja bym zakładał swoją partię polityczną, to ona by miała taki pierwszy punkt programu.
    Wszyscy członkowie obecnych partii sejmowych dostają dożywotni zakaz pełnienia jakichkolwiek funkcji publicznych, udziału biernego i czynnego w wyborach, nauczania młodzieży, itd. [Jeżeli który uważa że jednak wbrew zbrodniczemu systemowi robił dobrze, to on musiałby najpierw miesiącami tłumaczyć się przed funkcjonariuszami, a później przed sądem, może by się wybronił.]
    Wszyscy funkcjonariusze (zawodowi, w tym posłowie, ale też radni) obecnych partii sejmowych zostają skierowani dożywotni do specjalnych obozów reedukacyjnych w celu uczynienia z nich ludzi. Uwaga co do wybronienia się jak wyżej.
    Koalicja PO-PSL niemal krzyczy: Polacy mają być biedni!
  • @vortex 14:00:41
    A coś mi umknęło. Ona powiedziała ponad to, że tych fachowców owszem nie należy zabijać, ale trzeba ich ściśle kontrolować - żadnych tam podskoków czy kontestacji, ma być twardy nadzór nad nimi, mają cicho siedzieć i już.
    Jałta - kulisy zdrady
  • Chyba jednak był jakiś znak sprawiedliwości bożej.
    Bolszewicy z Rosji/ZSRR standardowo mordowali około 10% społeczeństwa (głównie z osób dobrze wykształconych, fachowców) jako nieprzydatnych dla nowego ustroju. I tak pewnie zakładał Roosevelt z kumplami w przypadku Polski. Ale stało się inaczej, wymordowali ok. 1 promil, głównie "leśnych ludzi". Tam chyba naukowców i inżynierów było niewielu.
    Taką gdzieś znalazłem w sieci wypowiedź Bristigerowej z tego okresu - nie możemy powtórzyć błędów towarzyszy radzieckich, którzy po rewolucji zlikwidowali fachowców, a później nie miał kto zarządzać ich gospodarką. A to wtedy była dobrze im znana sprawa (dzisiaj o tym mało się mówi). Związek radziecki przez pierwsze pięciolatki musiał się opierać na fachowcach z zachodu (głównie z USA). Sprowadzali ich masowo, tysiącami, żeby zarządzali ich przemysłem. W pobliżu nowych sztandarowych inwestycji były budowane całe osiedla eleganckich domków dla nich.
    Jałta - kulisy zdrady
  • @vortex 00:33:32
    Nota bene, jak kilka razy bez krępacji i szacunku dla nowego autoryteta ośmieszyłem jego bajeczki, to jako prawdziwy wolnościowiec nie bawił się w żadną tam szermierkę na argumenty, tylko mnie zbanował.
    Ciekawa inicjatywa Konrada Daniela
  • Zabawne.
    A wy nie wiecie że Konrad Daniel to "freedom", w swoim czasie intensywnie tutaj piszący?
    Ciekawa inicjatywa Konrada Daniela
  • Ciekawą informację uzupełniającą gdzieś trafiłem.
    Rosja ostatnio dogadała się z Iranem co do dostaw kurczaków (tamtejsi producenci już na potęgę rozwijają produkcję), ale ... bez antybiotyków. A u nas? Wszyscy fachowcy doskonale wiedzą że te antybiotyki w mięsie to jest masakra, przez to rozwijają się szczepy bakterii odporne na antybiotyki (też w naszych biednych żołądkach), i co? Wszyscy udają że o tym nie wiedzą. To musi upaść, to już jest koniec naszej cywilizacji.
    Ile na żywność?
  • @Kula Lis 62 13:25:34
    Zdaje się że twoje liczby są mocno zawyżone, gdzie indziej były podawane inne. Jeżeli to tak znakomity biznes to dlaczego jest w nim coraz więcej staruszków? A młodzi dynamiczni gdzie? Albo upychają się po klinikach albo wieją za granicę. Zresztą, wystarczy że ten cap zwykły Arłukowicz zawarł w tych umowach klauzulę że umowy mogą być zmieniane przez NFZ w trybie jednostronnym. To są kpiny z ludzi. Lekarze jeżeli nawet podpisują, to dlatego że muszą, ale ... bądź pewny, wielu już wybrało opcję emigracji. Porozglądają się podszkolą język i za rok, dwa ich tutaj już nie będzie. I wtedy będziesz mógł swoje prawa i swoje żale do lekarzy POZ schować sobie do d... .
    Doroczny bój o nasze pieniądze czy może zdrowie?
  • @Kula Lis 62 13:17:43
    No właśnie, tylko Arłukowicz nie grzmi o tym, tysiące oburzonych internautów (agentów za kasę) nie grzmią o tym. A z POZ to chyba mało ma wspólnego, to chyba domena specjalistów. Ile dostają specjaliści cisza. Ile kasy z NFZ garną zagraniczne koncerny z wielu tytułów cisza. Ile doją mafie profesorskie w klinikach cisza.
    Doroczny bój o nasze pieniądze czy może zdrowie?
  • @Cezary Bialik 12:24:53
    "Wydatki na POZ 7,7 mld"

    Przy założeniu że w Polsce jest 36 milionów ubezpieczonych (jest przecież mniej) na jednego na miesiąc przypada 18 zł. Coś tu nie gra. Po stronie przychodów NFZ też pewnie jest coś kombinowane, jak znam życie są rozliczne ulgi tajne i półtajne. Swoją drogą, jak chodziło o leczenie bandeowców to nie było żadnego problemu kasy. I w wielu innych przypadkach nie ma problemu kasy. Problem jest gdy chodzi o leczenie zwykłych Polaków, Judeopolonia istnieje już, działa i żyje naszym kosztem. Stąd tego typu rachunki nie chcą się zgadzać.
    Doroczny bój o nasze pieniądze czy może zdrowie?
  • Widzę że tutaj też jest wesołe bajdurzenie bez sprawdzenia podstwowych faktów.
    Po co kształcić ludzi, jak oni nie potrafią zrobić później elementarnej analizy?
    Z jednego ubezpieczonego do NFZ wpływa średnio około 350 zł. miesięcznie. Lekarz rodzinny (POZ) dostaje za taką osobę ok. 11 zł. miesięcznie, i całkiem sporo za to musi zrobić. To lekarze rodzinni załatwiają ogromną codzienną masówkę za 3% wpływów do NFZ. Co z tego że niektórzy pacjenci pojawiają się u nich raz na rok, skoro inni dużo częściej (to się nazywa statystyka). No tak, a gdzie reszta kasy, te 97%? To dobre pytanie, ci co tamtą kasę kasują ( i też rozkradają) wolą siedzieć cicho. Tamta kasa jest ważna, te 3% to z łaski na napiwki, to jest obraza dla tych ciężko pracujących ludzi ( i uciekających z tego powodu za granicę, miałem kiedyś dobrego lekarza rodzinnego, oczywiście już dawno wyjechał z Polski). Ale robi się dym nie na temat, obok tematu dla zmyłki.
    Doroczny bój o nasze pieniądze czy może zdrowie?
  • @Repsol 22:06:33
    Rzeczywiście pisałem na szybko i coś pomieszałem. Zasięg do przebazowania 4 tys. kilometrów to nie za dużo. Ale 7 tysięcy z dotankowaniem to już lepiej. Czym innym jest promień działania. To mniej niż połowa zasięgu. Ale jak już pisałem, nie ma ważnych ograniczeń żeby zwiększyć ilość dotankowań, nad tym można popracować i promień wzrośnie radykalnie. I myślę że i Chińczycy i Rosjanie już na to wpadli. I ten realny promień działania może się nagle okazać dużo większy.
    Lotniskowce prawdopodobnie są obecnie nie do obrony, ich era już się skończyła, tak jak kiedyś pancerników. Amerykańscy marynarze na te swoje lotniskowce mówią - duży powolny cel. Oni wiedzą dobrze co mówią. Ale służba, trudno.
    Ukraina, Rosja, Zachód
  • @vortex 21:35:48
    Taki SU-34 ma zasięg 4 tys. kilometrów. Do USA nie doleci, ale ... jak oni się uprą to ten zasięg podwoją, wtedy już doleci i wróci. Od strony wytrzymałości pilotów nie ma problemu, jest spory komfort, wytrzymają. Oni celowo dali tej wersji SU taki większy garbik w miejscu za fotelami pilotów (tam jest zaplecze wypoczynkowe) aby pilot mógł stanąć prosto i rozprostować kości ( bo ile można wytrzymać w pozycji skulonej na fotelu). Zresztą zakładali że ten powiększony garbik pogorszy parametry aerodynamiczne samolotu, bardzo się zdziwili - polepszył.
    Ukraina, Rosja, Zachód
  • USA od zawsze miały znakomite lotnictwo.
    Tym wygrały wiele wojen. Warto więc uważnie przeczytać artykuł pod linkiem (trochę długi, po angielsku, ale inteligentnie pokazuje istotę tej sprawy). On pokazuje jak się USA zakopały, zapętliły w programie F-35. Poszło mnóstwo kasy i istny NIELOT. Mimo że już o tym wiadomo program jest kontynuowany z powodu różnych zależności, zaszłości i uwarunkowań. Oni za 10 lat zostaną bez nowoczesnego lotnictwa, warto to sobie uświadomić. Jako że mają słabiutką obronę przeciwlotniczą, to może się skończyć tym że samoloty Chin i Rosji będą swobodnie bombardowały ich miasta. I to bez potrzeby posiadania lotniskowców, po II WŚ opracowano technikę tankowania w powietrzu.

    http://gripen4canada.blogspot.com/p/it-takes-lot-of-money-to-get-f-35.html
    Ukraina, Rosja, Zachód