Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze vortex

  • @rumpelsiltskin 16:10:18
    Poza tym że nie zrozumiałeś tekstu to wszystko pasuje. W latach 90tych z wychłodzeniem mieszkania nie było problemu, później narastały stopniowo, tak jak narastał ruch lotniczy nad moim miastem. W marcu 2020 roku radykalnie ograniczyli ruch lotniczy i ... wróciły stare dobre czasy, zero problemów z przegrzany mieszkaniem. Można to uznać za przypadek, ale też można pomyśleć - może to jednak nie przypadek?
    Masowa moda na klimatyzację pojawiła jakieś 10 lat temu. wcześniej to było tylko wyjątkowo. Przypadek? Same tylko przypadki i przypadki.
    Mamy czasy że debile cwałują stadami. Debile wychowani na testach, nie myśleć tylko w dobre okienko wstawić znaczek, i w kolejne i w kolejne, i szybko coraz szybciej i było K...WA mówione nie myśleć, nie wolno myśleć. Ludzie nie potrafią kojarzyć prostych i oczywistych faktów, kompletna zapaść umysłowa.
    Nie tylko Bill Gates planował szczepionki na depopulację.
  • @Kmieć 15:37:11
    Ja tam chemicznych nie widziałem, natomiast teorie o jakimś rozsiewaniu chemii oceniam jako debilne. Setki samolotów latają z jakimiś opryskami od kilkudziesięciu lat i nikt nie wysypał, nikt nie znalazł solidnego dowodu. No cudotwórcy tajnych operacji. Jak kto jest małym głupim misiem gumisiem to uwierzy. Ja już stary człowiek co niejedno widział i przeżył, i przeczytał, i też brał udział w jakichś tam "knowaniach" ;-))), wiem że taka akcja rok by się tajemnicy nie utrzymała. Za dużo ludzi musiałoby wiedzieć, za duża ekspozycja publiczna. Kiedyś ktoś powiedział że jak jakąś tajemnicę zna więcej niż 3 ludzi to już nie jest tajemnica. Przesadził, bywało że tajemnicę znało sporo więcej ludzi, ale jest faktem że wzrost liczby wtajemniczonych gwałtownie zwiększa ryzyko wsypy.
    A tak w ogóle, proszę - na koszt Neon24 kupić drona i wysłać go do góry aby pobrał próbki tych chemicznych oprysków. Od lat drony są łatwo dostępne, od lat gada się o tej chemii wyrzucanej ze specjalnych dyszy i nic. A samoloty podlegają częstym przeglądom, mechanicy nie zauważyliby dziwnych instalacji?
    Nie tylko Bill Gates planował szczepionki na depopulację.
  • @rumpelsiltskin 22:24:05
    Niezależnie od twoich wypowiedzi, karawana idzie dalej i dalej, i coraz szybciej. Nadchodzi wielkie łamanie i zabijanie pod hasłem ratujmy planetę. Pisałem o tym w tekście precyzyjnie pokazując jak to jest fachowo rozgrywane. Oni są jak na razie bardzo skuteczni, sprawnie opakowali swoje wątpliwe tezy znakomitą propagandą, której dzisiaj w czasach powszechnej głupoty i umysłowego lenistwa nie bardzo kto ma ochotę się przeciwstawić. Ja starałem się to zrobić, jak się zdaje skutek jest zerowy. Nie znalazła się jedna osoba która mój tekst w całości przeczytała, do tego ze zrozumieniem.
    Jak chodzi o ocieplenie to dla mnie jest ono poważnym problemem. Mieszkam w bloku od południa. Od dobrych 10 lat w lecie po upalnym dniu nie sposób było wychłodzić w nocy mieszkania ( mimo otwierania wszystkich okien ), temperatura spadała tak do 26-27 stopni nad ranem, wkrótce znów dochodziła do 30 stopni. Dla mnie to za dużo. A w tamtym roku ( 2020 ) proszę, wróciły dawne czasy, lekko uchylone balkonowe wystarczało dla wychłodzenia w nocy mieszkania. Bo radykalnie spadło natężenie ruchu lotniczego. Prawda niby prosta i oczywista, ale w czasach powszechnego debilizmu absolutnie nie do pojęcia dla współczesnego człowieka. Bo współczesny człowiek nauczony jest na testach - nie myśleć, nie myśleć, wstawiać znaczek w odpowiednia okienko, i dalej, i szybciej, i kolejne okienko, i k...a nie myśleć BYŁO POWIEDZIANE.
    Nie tylko Bill Gates planował szczepionki na depopulację.
  • INFORMACJE O KTÓRYCH MILCZY OFICJALNA PROPAGANDA DOTYCZĄCA OCIEPLENI KLIMATU.
    Przez lata czytywałem teksty dotyczące groźnego co jasne CO2 i globalnego ocieplenia. Wyczuwałem profesjonalną propagandę ale oszustw czy manipulacji początkowo nie potrafiłem wychwycić. Z czasem to się zmieniło, zacząłem odkrywać różne ciekawe sprawy o których straszący nas CO2 woleli nie mówić. Samego faktu ocieplenia klimatu nie kwestionuję, natomiast większość tego co się na ten temat podaje są to propagandowe manipulacje. O tym piszę w tym moim opracowaniu, jak też rozważam dwie alternatywne koncepcje przyczyn ocieplenia klimatu.
    Zacznę od sprawy trochę znanej. Kiedyś wysłuchałem na youtube wykładu lorda Moncktona,wskazywał on że w ostatnich kilkunastu wiekach ( ale przed epoką przemysłową ) w Europie były okresy wyraźnie cieplejsze, jak też zimniejsze. Przyczyną tych wahań nie mogły być co jasne zmiany stężenia CO2 w atmosferze. On też ujawnił że niektórzy spryciarze ze świata nauki tak trochę wyrównują wykresy aby tych wahań temperatury nie było widać, to taka „naukowa” technika. Ponadto przypomniał całkiem niedawny okres – powojenne ochłodzenie. Przez 30lat po II Wojnie Światowej klimat się ochładzał pomimo bardzo szybkiego rozwoju gospodarki w oparciu o paliwa kopalne ( węgiel, ropa,gaz), czyli pomimo szybko rosnącej emisji CO2 ( tak jakby wszystko na odwrót ). Pojawia się więc pytanie o korelację pomiędzy stężeniem CO2 w atmosferze a jej temperaturą. To można wyliczyć – są to tzw. współczynniki korelacji. Szukałem w sieci długo , nie znalazłem. Zadałem więc pytanie na portalu „Nauka o klimacie” . Padła jedna odpowiedź niegrzeczna, Ale druga grzeczna, naukowiec wyjaśnił że to jest bardziej skomplikowane, że są też inne czynniki. Jak się naciśnie, to się trochę prawdy wyciśnie, okazuje się że niekoniecznie ten CO2 jest taki groźny, są jakieś inne czynniki. Naukowiec tych innych czynników nie wskazał, nie ujawnił też wielkości współczynnika korelacji. Zapewne korelacja jest tak słaba, że tzw. naukowcy oznaczyli to jako jako tajne.
    Kolejna sprawa to wielki potop. Tak od lat 90-tych straszą nas nadchodzącym wielkim potopem, Antarktyda się topi, lodowce górskie się topią, stopienie Antarktydy to przyrost poziomu oceanów o 50 metrów, lodowce górskie to 20 metrów, razem 70 metrów, zaleje nas, utoniemy. W roku 2018 zadałem sobie proste pytanie – czy już wreszcie zalało plaże Bałtyku? No nie. Więc o ile rocznie podnosi się poziom oceanów? Jest ta informacja w sieci, o 3-4 milimetry rocznie, co daje 30-40 centymetrów na 100 lat. Panikarskie ostrzeżenia przed tym wielkim potopem pojawiają się nadal, co jasne bez informacji kiedy ewentualnie miałoby to nastąpić. W sumie prosta manipulacja.
    Na pewnym portalu o ambicjach naukowych pewien obywatel regularnie zamieszcza teksty straszące CO2 i ociepleniem. Raz napisał coś takiego – w roku poprzednim objętość lodowca Antarktydy zmniejszyła się o ponad 2 tys. m3 ( metrów sześciennych ). Ktoś zwrócił mu uwagę, że chyba użył złe jednostki ( łatwo się domyślić że chodziło o kilometry sześcienne ). A on spokojnie wyjaśnił że używa m3 a nie ton, bo m3 bardziej działają na wyobraźnię. Dalej nie zorientował się o co chodzi – przeszkolony propagandysta, ale głupi.
    Mało kto wie jak w sprawach klimatu ważna jest funkcja logarytmiczna. Też nie wiedziałem, aż kiedyś czytam tekst na portalu „Nauka o klimacie”, jest tam tego typu prognoza ( tak odtwarzam z pamięci ) - przyrost stężenia CO2 o 300 PPM ( cząsteczek na m3 ) spowoduje wzrost temperatury atmosfery o 3 stopnie, przyrost o kolejne 3 stopnie nastąpi gdy PPM wzrośnie o kolejne 600. Tu 300, tam 600, zapytałem czy nie ma błędu. Zostałem zrugany jako nieuk, wyjaśnili mi że zależnością między przyrostem stężenia CO2 a przyrostem temperatury rządzi funkcja logarytmiczna, więc błędu nie ma. Jakoś przez lata czytywania tekstów o CO2 i ociepleniu na tę informację nie trafiłem, nie jest ona tajna ale też nie jest nagłaśniana. I nic dziwnego, wynika z tej zależności że gdyby emisja CO2 pozostała na obecnym poziomie, to kolejne roczne przyrosty temperatury będą coraz mniejsze, tendencja malejąca i brak podstaw do paniki. Co jasne pod warunkiem że to CO2 jest główną przyczyną wzrostu temperatury atmosfery, a to jest bardzo wątpliwe. Tyle że jeżeli jest to jakiś inny czynnik a nie CO2, to redukcja emisji CO2 w ogóle jest bez znaczenia, a cała ta gigantyczna ogólnoświatowa akcja walki z CO2 jest absurdem.
    Skąd więc te panikarskie prognozy i ostrzeżenia? Z modeli klimatu. Wielki międzynarodowy zespół naukowców co kilka lat publikuje kolejne prognozy oparte o kolejne nowe modele. Który z tych modeli jest naprawdę prawdziwy nie jest nam objaśniane. Modele są bardzo rozbudowane i skomplikowane. Moja wiedza jest taka że czym bardziej rozbudowany i zawikłany model , tym łatwiej oszukać, zmanipulować – podkręcić wynik w pożądanym kierunku. Dowodów nie mam, ale mam mocne przekonanie że ci tzw. naukowcy zanim jeszcze rozpoczną tworzenie kolejnego modelu ustalają jaki ma być wynik. Czy ma być mało panikarski, panikarski, czy bardzo panikarski? Ostatni model był bardzo panikarski – jeżeli w okresie 10-20 lat nie nastąpi radykalne zmniejszenie emisji CO2, to katastrofy klimatycznej nie da się już zatrzymać, upieczemy się jak w piekarniku. I to działa, jakaś dziewczyna ze strajku klimatycznego mówi do mikrofonu, że nie będzie rodzić dzieci żeby nie zginęły w strasznych męczarniach. Mocne, robi wrażenie, psychoza narasta.
    Oceany są ważne, pojemność cieplna oceanów jest ok. 1200 razy większa niż atmosfery. Przy czym średnia temperatura atmosfery to 14 stopni Celsjusza, gdy oceanów zaledwie 4 stopnie. Mamy zatem w oceanach gigantyczny zbiornik zimna, potencjalnie mogący doprowadzić do kolejnego zlodowacenia. Jak na razie mamy ocieplenie, co jest zadziwiające. Zapewne o rzeczywistym rozwoju sytuacji decyduje zachowanie oceanów, aktualny układ prądów morskich – czyli obecny stan wymiany ciepła między oceanami a atmosferą. Te zmiany w transferach ciepła oceany – atmosfera mogły być przyczyną występowania w przeszłości okresów ciepłych i zimnych.
    Kolejny ogromny zbiornik zimna to Antarktyda. Średnia temperatura w jej centralnej części wynosi minus 50 stopni Celsjusza. Jej powierzchnia to 14 mln. km2 , średnia grubość lądolodu to prawie 2 kilometry. Zanim to miałoby się roztopić upłynie bardzo dużo czasu , zapewne wiele tysiącleci. I przez cały ten czas Antarktyda odbierałaby ciepło z atmosfery niczym gigantyczna chłodnica.
    Zachowanie oceanów to jedna z hipotez mogąca wyjaśnić ocieplenie klimatu. Jest też druga, przyczyną mogą być samoloty latające na dużych wysokościach rzędu 6-10 kilometrów ( są to typowe wysokości lotów samolotów pasażerskich ). Ale nie chodzi o emitowany CO2 , chodzi o wyrzucaną z silników parę wodną oraz jądra kondensacji. Na tych wysokościach panują bardzo niskie temperatury , więc za lecącym samolotem powstaje chmura złożona z bardzo małych kryształków lodu, są to tzw. chmury wysokie ( w tym wypadku sztucznie wytwarzana przez człowieka ). Chmury wysokie dają efekt ocieplający gdyż łatwo przepuszczają światło słoneczne, a mocno blokują ucieczkę ciepła w kosmos ( dla odmiany chmury niskie mocno blokują światło słoneczne i dają efekt ochładzający ). Chmury wysokie to nieraz ledwie widoczne na dużych wysokościach chmury pierzaste czy strzępiaste, a czasem to taka ledwie widoczna mgiełka. Informację o tym jak poszczególne rodzaje chmur oddziałują na temperaturę znalazłem na portalu „Nauka o Klimacie”. I zaraz skojarzyłem że przy okazji tematu „chemtrails” pojawiło się proste i logiczne wyjaśnienie, że samoloty pozostawiają za sobą sztucznie wytworzone chmury wysokie . Do tego wystarczyło dodać zwykłą obserwację nieba - na początku lat 90-tych nad moim miastem przy dobrej widoczności mogłem zobaczyć 1 czy 2 samoloty na godzinę , w roku 2019 to już było powyżej 10. Nastąpiło ogromne zwiększenie intensywności ruchu lotniczego, więc hipoteza o wysoko latających samolotach jako prawdziwej przyczynie ocieplenia wydawała się jak najbardziej logiczna i warta dalszego badania. Jakiś czas później na portalu „Nauka o Klimacie” trafiłem na krótką wzmiankę na ten temat. Przywołane było oszacowanie tego zjawiska dokonane przed kilkunastu laty na podstawie danych o ruchu lotniczym z 2001 roku. Konkluzja była taka że wpływ tych samolotowych chmur na ocieplenie klimatu nie jest duży . Ale że była też mapka to zorientowałem się jak zrobiono ten nieduży wpływ. Mapka pokazywała ciemnoczerwonym kolorem efekt dla zachodniej części Europy , był duży ( bo tam się dużo lata ), w miarę oddalania się od Europy zachodniej kolory się zmieniały, efekt był coraz słabszy. Jak więc uzyskano nieduży wpływ? Ano uśredniono dla całej powierzchni Ziemi, taki średni wskaźnik policzono i przedstawiono. Tyle że mamy na Ziemi 3 obszary intensywnego ruchu lotniczego: Stany Zjednoczone bez Alaski, Europa bez części wschodniej i Azja wschodnia. To najwyżej 5% powierzchni Ziemi. Na tych obszarach efekt cieplarniany powinien być mocno widoczny, gdy na pozostałych słabo. Zdaje się że nikt tego w takim układzie porównawczym nie bada, ocieplenie jest globalne i już, tak zadekretowano. Ciekawe jest też że ktoś kiedyś lat temu kilkanaście oszacował i tak zostało, naukowcy jakby mało zainteresowani, nie badają tej hipotezy dalej. Cóż, na zatrzymanie wydobycia węgla zamówienie jest, na zatrzymanie ruchu lotniczego nie ma.
    Sprawę tych samolotów rozpracowałem w 2019 roku, pomyślałem wtedy – gdyby tak choć na dwa tygodnie zatrzymać ruch lotniczy dużo byśmy się dowiedzieli, ale to niemożliwe. No i zdarzył się cud, w marcu 2020 roku ruch lotniczy został zatrzymany. W drugiej połowie marca powróciło dawno zapomniane zjawisko – nocne wypromieniowanie ciepła z atmosfery. Tak jeszcze 30 lat temu nawet ostrzegano przed tym zjawiskiem w prognozach pogody, gdyż po ciepłym słonecznym dniu przy bezchmurnym niebie z nadejściem nocy następowało gwałtowne ochłodzenie – ciepło szybko uciekało w kosmos. A dlaczego w pewnym momencie przestano ostrzegać? Bo samo zjawisko zanikło, „kołderka” chmur wysokich tworzona przez samoloty blokowała ucieczkę ciepła. Później przyszedł kwiecień, nietypowo zimny choć bezdeszczowy. Później maj, bardzo zimny i bardzo deszczowy. Jak podały media ostatni podobnie zimny maj był w 1991 roku, jeszcze z początkiem maja 2020 roku występowały nocne przymrozki. W czerwcu zaczęło się powolne odmrażanie ruchu lotniczego. Niemniej lato i jesień 2020 roku były nietypowo chłodne i deszczowe. Przewidywana wielka susza i wielkie upały nie wystąpiły, plony się udały, przygotowana pomoc państwowa dla obszarów dotkniętych suszą nie była potrzebna. A zima? Trochę ciepło, trochę zimno, jednak nie pamiętam kiedy ostatnio była potrzeba kruszenia lodołamaczami lodu na Wiśle.
    W walce o klimat obowiązuje zasada całkowitego braku logiki. Na dzisiaj paliwa kopalne można zastąpić: wiatrakami, fotowoltaiką i energią atomową. Obecne reaktory atomowe nie są bezpieczne, ale jest kilka pomysłów na zbudowanie reaktorów bezpiecznych. Pomysły są, ale nie ma nawet jednego dużego programu zamiany tych pomysłów na realne instalacje przemysłowe. Tak jakby nie za bardzo kogoś ( no, władców kukiełek ) to interesowało, jakby problem nie istniał, jakby to było na niby. Energia odnawialna, czyli wiatraki i fotowoltaika ze względu na niestabilność tych źródeł wymagają magazynów energii o dużej pojemności. W zasadzie wiadomo o tym od dawna, ale ci walczący o klimat nigdy o tym nie mówią ( jakby jakiś zakaz cenzury mieli ). Natomiast stanowczo, a nieraz groźnie porykują „domagamy się wiatraków i fotowoltaiki, natychmiast”. Lecz nigdy nie rozważają jak miałoby to realnie działać – zwarty chór matołów. No i tak jak w przypadku energii atomowej nie prowadzi się nawet jednego dużego programu opracowania takich magazynów energii. Jakby tak naprawdę chodziło o coś zupełnie innego.
    Był raport Klubu Rzymskiego, był mniej znany raport z Żelaznej Góry, czasem pojawiają się sugestie ze świata nauki, że ludzi na Ziemi jest za dużo, że planeta Ziemia nie wytrzyma. Co zrobić z nadmiarem ludzi? Tych z północy można dla przykładu wymrozić. Mieliśmy próbkę w Teksasie wystarczyło trochę śniegu, lodu i mrozu, i system energetyczny oparty o wiatraki i fotowoltaikę przestał działać. Jak się domyślam wyłączenie energii elektrycznej powoduje też zatrzymanie dostaw ciepła systemowego czyli tzw. CO2 i gazu, czyli wymrażanie. Zresztą system energii elektrycznej jest do wyłączenia jeszcze na inne sposoby. Można dokonać ataku przez internet. Albo inna metoda, bomba atomowa odpalona powyżej atmosfery powoduje spalenie transformatorów w promieniu setek kilometrów. Miliony ludzi pozamarzają i już planeta uratowana. Ktoś powie że ogrzeje się zwykłym domowym piecem na węgiel czy drewno. Takich pieców obecnie już nie ma, są „kopciuchy”. Kopciuchy są straszne, masowo zabijają ludzi ( rocznie to 46 tys. ludzi w Polsce ), więc zostaną pilnie zlikwidowane. Nikt nie wyjaśnia jak oni odróżniają ofiary kopciuchów od tych co zmarli od papierosów, spalin samochodowych, dymu z instalacji przemysłowych albo dymu ze spalarni śmieci. Właśnie, te spalarnie to ciekawy przypadek. Likwiduje się energetykę opartą o węgiel w celu redukcji emisji CO2 i buduje się nowe spalarnie śmieci powodując wzrost emisji CO2. Logika nakazywałaby po staremu sypać śmieci na hałdy. Jak wcześniej pisałem – w walce o klimat obowiązuje zasada całkowitego braku logiki.



    Jan Stępień
    Nie tylko Bill Gates planował szczepionki na depopulację.
  • Myślę że pierwszy kro ku depopulacji
    to radykalne obniżenie poziomu nauczania. To już się stało i dalej poziom obniżają. Nawet nie chodzi o brak wiedzy encyklopedycznej, chodzi o brak zdolności samodzielnego poznawania świata wyciągania wniosków obecny nowy młody człowiek jest niemal całkowicie pozbawiony takich umiejętności. Idioci cwałują stadami, idioci też w tytułami profesorów, ci są mistrzami w rozsiewaniu debilizmu. Ja bym za bardzo nie bujał się ze szczepionkami, nie wiadomo jak się uda. Każdy człowiek jest inny, może być że 50% będzie odporne, i co wtedy? To trzeba jakoś bardziej prosto i skutecznie. Mam taki tekst własny o tych zmianach klimatu, nie wiem czy tutaj wejdzie ale spróbuję. Trzeba doczytać do końca, bo tam jest to ważne.
    Nie tylko Bill Gates planował szczepionki na depopulację.
  • Przyszłości ten portal nie ma.
    Ostra kampania antycovidowa/antymaseczkowa i antyszczepionkowa już z pewnością daje efekty, a będzie dalszy ciąg. Obecnie na covid zmarło już 65 tys. Polaków, za kilka miesięcy to przekroczy 100 tys, a dalej jak wejdzie wirus z Indii to i 200 albo 300. Wtedy ludzie będą na takich jak wy pluli i też rzucali pogróżkami. Możecie oczekiwać nawet pobić. To by było na tyle.
    Przyszłość Neon24.pl - Odpowiedź na List Otwarty Pana GPS.
  • Lekarz ma się poświęcać, gdy ... jak poniżej ?
    Ja bym chyba ??? tak nie postąpił, ale może by tak rozliczyć tych co nakręcają tego wirusa w Polsce. Swoją drogą to młodzi ( 20 do 40 lat ) , sprawni fizycznie mężczyźni ostentacyjnie paradują bez maseczek, łamią wszelkie zasady i roznoszą wirusa. Jakiś tydzień po występach tych gnojów na Krupówkach w centrum Katowic widzę (nawet szyb nie zasłonili) restauracja, stolik przy stoliku, przy każdym aż gęsto od młodych ludzi, impreza trwa w najlepsze, zero maseczek. Szanowni państwo nie rżnąć głupa proszę. Od wielu miesięcy policja w Polsce się pochowała i absolutnie nie niepokoi łamiących zasady sanitarne. Żulia, bandyci, degeneraci wszelkiej maści zauważyli to i rządzą po polskich miastach i wsiach, ostentacyjnie łamiąc zasady sanitarne. Efektem są światowe rekordy zgonów właśnie w Polsce. Tysiące ludzi mogło nie umrzeć gdyby nie zniknięcie, demontaż państwa Polskiego. Przyjmijcie do wiadomości, państwo Polskie już padło, wygrał z nim element zdegenerowany, kryminalny. Proszę wnosić pretensje najpierw do rządzących, później do reszty czegoś co udaje elitę. Pierwsi wyłączyli policje, drudzy mocno zachęcali. Jedni i drudzy to zwykłe śmieci. Aby przywrócić stan normalny niezbędne byłyby masowe publiczne egzekucja, toby element śmieciowy, bandycki postawiło do pionu.
    ŻYDZI JUŻ SĄ I...TAŃCZĄ NA LOTNISKU W WARSZAWIE!
  • Przecież to złośliwi co jasne Chińczycy w pewnym momencie wskazali że ...
    pierwszym źródłem ich sukcesu w walce z Covid są maseczki. Tylko tam ich noszenie było bezwzględnie egzekwowane. Teorie o nieskuteczności maseczek są mega niewiarygodne. Jakiś chirurg coś tam gada, że ta maseczka tylko w jedną stronę działa. Skąd on to wie??? Jak to działa że w jedną stronę tylko działa? Jaki inżynier wymyślił taką jednostronną maseczkę? To nie jest łatwa sprawa, i taka maseczka musiałaby być bardzo kosztowna.
    Pierwszy Przekręt Światowy
  • @GPS 14:29:53
    Ten portal powstał tylko po to aby demaskować te niby absurdy. Pierwszy ich tekst jest z września 2020 roku. Jest to absolutnie niewiarygodne źródło.
    Pierwszy Przekręt Światowy
  • @GPS 15:45:20
    Trzeba by te teksty pedantycznie przeanalizować ( to praca na miesiące ). A tak w ogóle wynika z nich że przez setki lat maski ochronne były stosowne i w medycynie i w gospodarce i się idioci nie zorientowali że one nic nie dają. Jednak w służbie zdrowia noszenie maseczek jest nadal wymagane. Oni chyba tam wiedzą co robią.
    Pierwszy Przekręt Światowy
  • Za takie teksty powinni surowo karać, łącznie z karą śmierci.
    "Twoje "naukowe" dowody są jakimś dziwnym zlepkiem frazesów, nic to z nauką nie ma wspólnego, tam nie ma konkretów, to jakaś powtórka z nędznej komunistycznej propagandy. Obecna fala śmierci w Polsce wynika dokładnie z tego że spora grupa sprawnych fizycznie mężczyzn w wieku 20-40 lat ostentacyjnie nie nosi maseczek. Jak się z nimi próbuje rozmawiać okazują się cwaniackimi żulikami, cynicznymi do cna draniami. Powtarzają różne te argumenty antymaseczkowców, aby i tak na końcu stwierdzić że ICH NIE INTERESUJE CZY KTOŚ Z ICH POWODU UMRZE. Mają to dokładnie w d., a tacy jak ty zbrodniarze dostarczają im racjonalizacje. Policja pod wpływem takich jak ty zbrodniczych psychopatów pochowała się już kilka miesięcy temu, i po prostu udaje że nie widzi. Więc nawet w tłumie w markecie dla przykładu krążą ludzie bez maseczek i co więcej jeszcze śmieją się, do kogoś tam pokrzykują - pełna ostentacja i wręcz celowe działanie - jakieś obłąkane imperium zbrodni . Moim zdaniem jedyna metoda to rozstrzeliwania.
    Pierwszy Przekręt Światowy
  • Generalnie za takie zbrodnicze brednie powinni bardzo surowo karać, także śmiercią.
    "Twoje "naukowe" dowody są jakimś dziwnym zlepkiem frazesów, nic to z nauką nie ma wspólnego, tam nie ma konkretów, to jakaś powtórka z nędznej komunistycznej propagandy. Obecna fala śmierci w Polsce wynika dokładnie z tego że spora grupa sprawnych fizycznie mężczyzn w wieku 20-40 lat ostentacyjnie nie nosi maseczek. Jak się z nimi próbuje rozmawiać okazują się cwaniackimi żulikami, cynicznymi do cna draniami. Powtarzają różne te argumenty antymaseczkowców, aby i tak na końcu stwierdzić że ICH NIE INTERESUJE CZY KTOŚ Z ICH POWODU UMRZE. Mają to dokładnie w d., a tacy jak ty zbrodniarze dostarczają im racjonalizacje. Policja pod wpływem takich jak ty zbrodniczych psychopatów pochowała się już kilka miesięcy temu, i po prostu udaje że nie widzi. Więc nawet w tłumie w markecie dla przykładu krążą ludzie bez maseczek i co więcej jeszcze śmieją się, do kogoś tam pokrzykują - pełna ostentacja i wręcz celowe działanie - jakieś obłąkane imperium zbrodni . Moim zdaniem jedyna metoda to rozstrzeliwania.
    Za śmiertelne skutki pandemii odpowiada rząd PiS-u!
  • @Pedant 14:12:06
    Myślisz że mam teraz ochotę grzebać z godzinę po sieci, aby trafić na to. O ile jeszcze jest to w sieci.
    Katastrofa smoleńska i co dalej - 10. rocznica
  • @ikulalibal 13:51:29
    A nie dotarli ci z Wprost do kogoś kto wtedy pracował na Okęciu. A że był bałagan w fazie przygotowań, to mało z tego wynika. Założenie że piloci oszaleli i się radośnie zabili wraz z innymi jest ostatnim branym pod uwagę, gdy jest prawdziwe śledztwo. Gdy jest lipne to akurat wtedy właśnie jest taka jazda - wzięli wariaci i się zabili w celach sportowych. I taka jazda była od początku ze strony PO, co pokazuje intencje. A z kolei druga strona ( PiS ) kombinowała jakby zrobić z tego ruski zamach. Obydwie strony pedantycznie unikały szukania prawdziwych dowodów i robienia prawdziwego śledztwa, wspólnie i solidarnie. Zapewne znali przebieg wydarzeń jeszcze przed owym dziwnym wypadkiem z wieloma dziwnymi zbiegami okoliczności. Tak, mogli mieć jakieś informacje wcześniej, jedni i drudzy.
    Katastrofa smoleńska i co dalej - 10. rocznica
  • @Pedant 13:49:17
    To było lat temu sporo. Ani myślę szukać tego po sieci, szkoda mi czasu.
    Katastrofa smoleńska i co dalej - 10. rocznica
  • @ikulalibal 13:08:48
    Problem polega na tym że ten bałagan został wygenerowany z dziwnych ewidentnie sfałszowanych nagrań z czarnych skrzynek. A co ciekawsze obie strony udają że wierzą w ich autentyczność. Jakby zmowa. A do tego Macierewicz ewidentnie zaciera ślady i utrudnia śledztwo, od samego początku. Zmienia wersję co jakiś czas, miesza, a nie korzysta z dostępnych danych, raczej ukrywa prawdę, wprowadza kolejne mylne tropy. Te choćby radary, od wojska mały problem wydębić dane. Zresztą, i cywilne radary też rejestrowały, zerowe zainteresowanie z obydwu zresztą stron. Bo oni dobrze od początku wiedzieli że było inaczej.
    Tak jak zerowe zainteresowanie tym co działo się owej nocy na Okęciu. Podobno wysiadły wszystkie trzy monitoringi. Coś zupełnie nieprawdopodobnego. A gdyby nawet, to od razu należało zainteresować się tym niezwykłym zaiste zbiegiem okoliczności, to taki jeden na milion przypadek. Pamiętam jak kilka lat temu spadł do morza samolot z Chórem Aleksandrowa. Raz tylko media podały że rosyjscy śledczy pedantycznie przesłuchują załogę lotniska z którego on wystartował. Bo coś takiego robi się rutynowo. A u nas całe badanie tego dziwnego wypadku zaczyna się od momentu ok. minuty przed wypadkiem. On znikąd nie przyleciał, z żadnego lotniska nie startował. Cud prawdziwy po prostu.
    Katastrofa smoleńska i co dalej - 10. rocznica
  • @Pedant 12:11:37
    Zupełnie nieprzekonujące. Był kiedyś w sieci taki film z eksperymentu tego typu, stary samolot celowo puścili na ziemi na 4 słupy takie chyba telegraficzne. Ściął je elegancko. Sprawdziłem parametry, ten samolot był sporo mniejszy i lżejszy od TU-154. Więc i co jasne miał słabsze skrzydła, a jednak ściął te słupy elegancko.
    Gadanie o puszce od coli to niezła bujda. Ile milimetrów grubości ma tam na tym skrzydle blacha? A tak pewnie z 5. A długość ( przód tył ), czyli szerokość skrzydła to pewnie ze dwa metry. Wystarczy żeby ściąć całkiem solidne drzewo.
    Katastrofa smoleńska i co dalej - 10. rocznica
  • @ikulalibal 12:27:32
    Tego linku nie otwiera. A pod hasłem Marcin Karliński jest w google o aferze SKOK Wołomin. O samolotach nie ma.
    Katastrofa smoleńska i co dalej - 10. rocznica
  • @ikulalibal 12:10:16
    Tyle że do dzisiaj nie skorzystali z prostej metody. Nieco przed 2010 rokiem na wschodniej granicy zostały zamontowane 3 wojskowe radary dalekiego zasięgu, nowe radary polskiej zresztą produkcji. Ich główne zadanie to obserwacja sytuacji na wschodzie. Dane z tych radarów są na bieżąco transmitowane do centrali NATO w Niemczech. I jakoś tak dziwnie że nikt do dzisiaj nie zrobił prostej rzeczy, nie zrobił odczytu z tych radarów. Bez trudu można by ustalić co i kiedy leciało. A oni tacy wszyscy niby ciekawi, dociekliwi, naukowi a nie skorzystali z łatwo dostępnych bardzo wiarygodnych danych. No k.. nie wpadli na coś tak prostego. Bo nie to leciało i nie wtedy, więc cicho sza, żadnych tam danych z radarów nie odczytywać.
    Tak jak danych z podsłuchu. To chyba Szwecja jakieś 4 lata temu ujawniła że ma jakieś podsłuchy z tego lotu i je udostępni gdyby polska strona chciała. Znów to samo, polska strona niezainteresowana jakoś.

    Link do opisu tych radarów.
    https://pl.wikipedia.org/wiki/NUR-12M
    Katastrofa smoleńska i co dalej - 10. rocznica
  • @ikulalibal 15:21:32
    To proszę o choć jeden przykład jak tej klasy TU-154 wykonuje półbeczkę. I do tego tuż nad ziemią. I proszę nie pokazywać samolotów akrobacyjnych czy myśliwskich, bo to zupełnie inne samoloty.
    A brzoza to drzewo dość kruche, i tamta nie miała na pewno pół metra średnicy, dużo mniej. A skrzydło samolotu akurat musi być dość solidne, bo przenosi silę nośną na kadłub. Natomiast ta owiewka ( na twoim zdjęciu ) to akurat nie musi być tak solidna, więc mógł ją uszkodzić ptak.
    Katastrofa smoleńska i co dalej - 10. rocznica