Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze Andrzej Obserwator

  • AUTOR
    Uczestniczyłem jakieś 20 z okładem lat temu w wykładzie na jednej
    z polskich renomowanych uczelni, gdzie znany profesor wypowiedział kwestię:
    "a wiecie dlaczego nie możemy zniszczyć polskiego chłopa?
    Bo stosuje dywersyfikację,
    ale chłopaki już nad tym pracują".

    Proszę o uswiadomienie sobie sensu i czasu przekazu.
    Pozdrawiam
    Jak się niszczy polskie rolnictwo
  • @viridiana 11:37:25
    "Nie wie Pan, o czym pisze."

    Niezbyt lubię stygmatyzowanie a zatem pisząc, czynię uprzejmość.
    Rozumiem, że to o czym piszę, nie jest przez Panią akceptowane.
    Mnie też się kiedyś nie mieściło w głowie, gdy zakochany w psychologicznej arogancji potrafiłem przytaczać "naukowe" argumenty, zanim nie zadałem sobie pytania: Dlaczego?. Przecież musi być jakieś wyjście z tego impasu, czyniące człowieka nieszczęśliwym; i wtedy przyszedł czas pokory, która bezsprzecznie jest kołem zamachowym poznania.

    W procesie poznawczym wszelkie zamykanie się na inne prądy
    zamyka nas w klatce arogancji, której stajemy się strażnikiem, sublimując
    w pewien rodzaj fanatyzmu, będący reakcją obronną wynikającą z lęku
    przed nieznanym i zagrożonej potrzebie przynależności.
    Stąd prawdopodobnie Pani konstatacja jak w pierwszym akapicie wyróżnionym cudzysłowem (proszę zwrócić uwagę na użycie przeze mnie formy "prawdopodobnie").
    Nie bójmy się sięgać gdzie wzrok nie sięga zachowując człowieczeństwo;
    to ważne!. Myślę, że Herbert bo to Pani lepiej wytłumaczył.
    Sądzę, że nasz konflikt wynika z miejsca na ścieżce w naszej psychologicznej wędrowce do źródła, którego nikt nie może zatruć,
    nawet rodzina, szkoła, media czy religia.
    Ważne, by iść i słyszeć ludzi, bo nawet głupcy i ignoranci maja tez swoją opowieść.
    Pozdrawiam serdecznie
    Socjopatia, nie psychopatia. Osobowość antyspołeczna (ASPD)
  • Dygresyjnie
    Doprawdy, wiele trzeba tresury, starań i braku świadomości by wyhodować w sobie potwora jakim jest EGO.
    Wiedzą o tym najlepiej jego kapłani, którzy próbują na rożne sposoby
    okiełznać tę hydrę w ramach naukowych dysertacji wszelkich psychoterapii.
    "Ciachanie łbów hydrze" to specyficzna robota którą widać i czuć
    że jest potrzebna, jak lekarza, który ma leczyć a nie wyleczyć,
    Dilera farmaceutycznego serwujących uzależniające suplementy,
    Księdza operującego sprawnie lękiem, byśmy zasługiwali, robiąc interes z
    Panem Bogiem, Polityka, który jak przystało na psubrata kłamie i szczeka
    a wszystko dla dobra państwa, których nazwiska nie wymienia,
    Adwokata, który bez przestępcy umarłby z głodu, tak jak psycholog
    bez swych "korkociągów", urzędnika, nauczyciela i długo by tak wymieniać by nikogo nie pominąć w tym obłędnym pochodzie nie pomijając mnie, który kluczem świadomości próbuje wciąż otworzyć drzwi do prawdziwego świata, gdzie rozum jest tylko sługą (!!!) naszej istoty a nie kreatorem egotycznego potwora.
    Czas na puentę:

    Elitarność polega między innymi na tym, ze percypowanie świata
    tak zewnętrznego jak i wewnętrznego skłania nas zawsze do stawiania
    pytania DLACZEGO? pytania o przyczyny; i próbach odpowiedzi na nie,
    zaś lenistwo duchowe kocha ploty (w odróżnieniu od plotek)
    i nabijanie głowy wiedzą, która winna być narzędziem a nie celem
    samym w sobie, celem wiodącym zawsze na manowce poznania do czego tak bezwstydnie przyznał się Sokrates i ja idąc w jego ślady.

    Nie piszę tego, by krytycznie odnieść się do artykułu.
    Artykuł jest prawie 4 +* po przeczytaniu w całości z uwagą.
    Lecz gdy staniemy w pozycji obserwatora, mówiąc metaforycznie, zobaczymy skrybów spisujących majątek po umarlaku, nie interesujących się tym, kto sypał truciznę zabijającą duszę, w skutek czego powędrowała okaleczona w zaświaty.
    Socjopatia, nie psychopatia. Osobowość antyspołeczna (ASPD)
  • Moje Epitafium
    Przyznaję; nie byłem jego fanem, ale gdzieś w głębi serca doceniałem to, co robił dla innych.
    Czyż nie w tym tkwi sedno myśli, że, gdy człowiek widzi swój koniec, chce wiedzieć, że jego życie nie poszło na marne, ze miało sens i treść.
    Niech dusza Twoja, a miałeś ja z pewnością, zazna wiekuistego spokoju.
    Nić.
  • MĄDROŚĆ PAREMII
    "is fecit, cui prodest" i jeśli wykluczymy przypadkowość zdarzenia
    a jesteśmy bacznymi obserwatorami życia politycznego, ze wszystkimi
    jego niemoralnymi aspektami, to powyższa paremia wskaże nam drogę
    do prawdy. I nie zapominajmy, że manipulacja to potężna broń, która operuje na przeszłości (przekazywanie historii), teraźniejszości (informacja) ale też i przyszłości układając ją w ciąg przewidywalnych zdarzeń (planowanie).
    CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ OCZYMA PILOTÓW
  • @demonkracja 09:54:10
    To najbardziej lakoniczny przekaz w pigułce, udający istotę Katastrofy Smoleńskiej.
    A że przy okazji zamiast siarki cuchnie arogancją, kłamstwem
    i podsycaną nienawiścią zatruwającą nieświadomy naród tubylczy,
    to objawy zatrucia widać na co dzień, jeśli umie się nie tylko
    patrzeć ale i widzieć.
    CAŁA PRAWDA O KATASTROFIE SMOLEŃSKIEJ OCZYMA PILOTÓW
  • AUTOR
    Od młodości kojarzyłem tę rzekę z rzeką życia, choć znacznie później przyszła świadomość, gdy powoli odkrywałem sens jej nurtu.

    Życzę z całego serca wytrwałości w wędrówki do jej źródła, gdzie woda czysta nie zmącona kłamstwem, wolna od lęku, przepełniona miłością,
    gdzie tak znaczy tak, nie, nie, a źródło bije i bić będzie, choć po wielokroć próbowano je zasypać mułem zdrady i nienawiści.
    W ten piękny czas nie traćmy ducha, gdy źródło bije w naszych
    sercach a to znak, że wrócimy nad brzeg rzeki.
    WIELKANOC 2021. Zmartwychwstanie Ludzkości ?
  • AUTOR
    Ponieważ można dać tylko 5*, to pozwolę sobie dać 2*5*,
    a to za merytoryczne i kompleksowe potraktowanie zagadnienia.
    Czytając pierwszy komentarz potwierdziła się moja teza, że rzeczom oczywistym nigdy nie poświęcamy należytej uwagi, więc tak trudno o refleksję nad prawdą z nich płynącą i z taką łatwością stajemy się bezbronni wobec wszelkiej maści manipulatorów. Ten haczyk najłatwiej połykają ludzie, którym wydaje się, że są błyskotliwi, najczęściej nie rozróżniający pomiędzy wiedzieć a rozumieć.

    W artykule brakło mi tylko wzmianki o efekcie tej bezprecedensowej
    przemocy jakim jest emocjonalne UZALEŻNIENIE!
    To jedna z największych udręk człowieka wskutek odarcia
    go w podstępny sposób z jego niezbywalnych praw; tak fizycznych
    jak i duchowych i sprowadzenie go do roli przedmiotu nieodpornego
    na wszelkie manipulacje; niestety pośrednio za jego zgodą.
    UZALEŻNIENIE to jedna z bram do czeluści piekielnych, gdzie człowiek
    całkowicie się zatraca, cierpiąc psychiczne męki i tracąc wszelką nadzieję.
    I jakże ważne: uzależnianie to proces a nie akt, więc najczęściej budzimy się, mówiąc kolokwialnie, z ręką w nocniku.
    OPERACJA PSYCHOLOGICZNA COVID-19.
  • MAŁA DYGRESJA
    Jako obserwatora zaintrygowała mnie dyskusja jaka rozgorzała pod notatką "Czy Zbawienie przyjdzie z Izraela" autorstwa
    Pana Berkeley'a wiodącego prym w dyskusji, któremu dzielnie
    sekundował dyżurny Tomasz M Wandala.

    Myślę, że w takich przypadkach nie nazywając rzeczy po imieniu
    najbardziej racjonalną formą zachowania, winno być zdystansowanie się,
    jeśli nie chcemy przezywać napięcia psychicznego, jakie niesie ze sobą dysonans poznawczy.
    Inną sprawą są próby przekonywania w takich wypadkach do swoich racji, które przypominają rzucanie grochem o ścianę aż do imentu, zanim spostrzeżemy brak sensu naszych działań.
    Jeśli ktoś twierdzi ze jest Napoleonem a przy okazji wygłasza
    napoleońskie tyrady, to przyznajmy mu rację ze szczyptą pozbawionej
    pogardy ironii, którą zauważą postronni, obdarzając nas szacunkiem
    i osłodzą Ego "Napoleona" uciszając jego wewnętrzne rozdarcie.
    Szczypta humanizmu w takich razach naprawdę nic nie kosztuje.
    Jeśli zaś w takich razach pochłonięci misją walczenia o prawdę stajemy się nieustępliwi, to mówiąc metaforycznie, przybyły sanitariusz będzie miał wątpliwości kogo ubrać w gustowny kaftan.
    To tak ku rozważeniu czy warto.

    5* zaś dla Pana Alfaxa
    ▪▪▪ W cieniu Covid -19. Ofiary ludzkie firmy Servier.▪▪▪
  • @rowszan 16:56:29
    To o czym Pan pisze to tylko skutek i trudno tu szukać prawdy, bo zwykle ona jest poznawalna, gdy zwracamy się ku przyczynom.

    Mały Kazio wpadł pod samochód nie dlatego, ze tak chciał, że dokonał złego wybory, ale dlatego, ze nikt go nie nauczył zasad przechodzenia przez jezdnię.
    Co więcej, małego Kazia od dziecka uczy się wszystkiego co nie przydaje się w życiu a zapełnia mózgownicę (w połowie zresztą niepotrzebnymi śmieciami), ale przede wszystkim oportunizmu oraz bezkrytycznego posłuszeństwa wobec swych "bogów" i wszelkiej maści autorytetów, by czasem nie skręcił na niebezpieczną ścieżkę myślenia krytycznego,
    nie mówiąc o lateralnym i nie wyrósł na świadomego swych praw
    obywatela, o co troszczą się oświatowe instytucje, medialny klop, obłudne katabasy i sutener, który od lat robi dobrze obywatelom,
    stwarzając iluzję wszelkich cnót, niczym cnotliwe Córy Koryntu,
    mające monopol na robienie dobrze.
    Dlatego mały Kazio jest ofiarą, bo czym skorupka za młodu nasiąknie
    tym na starość trąci, a nasiąkać było czym, jeśli zainteresujemy się
    personaliami ludzi, którzy tworzyli fundamenty powojennej oświaty.
    Dlatego współczesny okupant może spokojnie dzielić ludzi, łamać prawo
    bezczelnie kłamać (nie zwracając uwagi na nielogiczność kłamstw)
    i szprycować dużego Kazia, bo dla Kazia logiczne myślenie jest
    dyskomfortem wobec prawd objawionych, które Kaziowi robią dobrze.
    Cóż, z sytego i wydymanego Kazia, można ulepić wszystko, byleby
    obecnym dorosłym "bogom" nie zabrakło guana.
    Polacy ponownie są ofiarami nieudanej polityki rządu
  • SIE POROBIŁO
    5* dla Autora

    I kto by pomyślał, ze maseczka i cały ten lockdawnowy szwindel
    stanie się wykładnikiem stopnia zniewolenia, nazywanego nie wiedzieć czemu ograniczeniem wolności.

    Ruska onuca, siedlisko zamordyzmy i prymitywnej ciemnoty
    i Putin (mówiąc za Zbig71) zjadający na śniadanie małe dzieci,
    kontra Hamerykańska demokracja (wybory, Biden) i "prawdziwa wolność", będąca światłem dla Europy a niesionym przez sierżantów na plantacji, wybranych z woli inwestora tytułem przyszłych dochodów,
    a przegłosowanych przez sytych "suwerenów" o mądrości, jakże trafnie
    skomentowanej przez red. Lisa

    Oglądałem mecz Zaksa Kędzierzyn - Zenit Kazań przy niemal pełnych
    trybunach w rycie starej normalności z czirliderkami i normalsami bez masek na trybunach.
    Można? można.
    Ja nie mam wątpliwości, gdzie są śmierdzące onuce zniewolenia.
    A głupie komentarze o braku odpowiedzialności organizatorów
    pozostawiam trzęsącym się portkom i wiatrowi historii.
    Biden kontra Putin? Nie żartujmy…
  • FENOMEN KURY
    Długo zastanawiałem się nad motywem postępowania COVIDIAN,
    biorąc pod uwagę różne aspekty, nie wyłączając w tym i zniewolenia.
    Bezskutecznie, ale dzięki tym rozważaniom zrozumiałem fenomen kury,
    która biegnie z boku wespół z pojazdem,by w ostatniej chwili
    skręcić i wpaść pod koła.
    Myślę, że w tym, per analogiam, leży wyjaśnienie tych dziwnych zachowań.
    Covid i my - trudno to zrozumieć - 18.03.2021
  • AUTOR
    Spontaniczna 5* za poruszony temat.
    W moim uproszczonym świecie, którego widzenie opiera się na dwóch strefach konfliktu jakimi są EGO i Dusza, rozdzielone linia demarkacyjną świadomości, magiczne myślenie jest ucieczką od presji, będącej wynikiem dezorientacji, jaką stwarza system wierzeń, będący labilnym stanem, powstałym w skutek indoktrynacji, efektem której jest bezkrytyczne przyjecie pojęć, które staja się przekonaniami.
    Owe wierzenia są dramatyczną kreacją wewnętrznego bożka jakim
    jest EGO, którego na panteon bożków większych i mniejszych
    posadził zniewolony umysł, na którego zniewolenie maja ogromny wpływ
    instytucje: religijne, "oświatowe", medialny ściek oraz ośródki dezinformacji kulturowej i historycznej.
    Kreacyjność i krytyczne myślenie, to efekt wewnętrznej wolności, której
    siedliskiem jest Dusza. Tu rozum jest tylko narzędziem.
    W kontekście powyższego łatwiej jest zrozumieć ucieczkę od krytycznego myślenia, które staje się "dopustem bożym" zaburzajacym harmonię konsupcyjnego świata opartego na iluzorycznych wartościach.
    Może dlatego dajemy się zahipnotyzować współczesnej demokracji
    i jej strzelistemu aktowi jakim głosowanie, nie wiedzieć czemu nazwane
    wyborami, by o pandemii nie wspomnieć.

    Smutnym jest to, ze towarzyszy powyższemu ucieczka od człowieczeństwa.
    Magiczne Myślenie Jedna z technik kontroli umysłu
  • @Anna-PK
    "a jak wiadomo, że mężczyźni rozum mają dość nisko umiejscowiony i łatwo dostępny".

    Widać, ze narrator (w domyśle kobieta) pomylił pojęcia, opisując "faceta"
    nazywa go mężczyzną.
    To dokładnie tak, jak jednostkę ludzką zwykliśmy nazywać człowiekiem,
    a stąd tylko krok, by w skutek zapaści semantycznej, maksymę, nomen omen Maksima (Gorkiego) parafrazować na "człowiek to tylko brzmi dumnie", gdy w skutek zdominowania charakteru osobowościowego jednostki przez uczucia niższego rzędu, które w połączeniu z ludzką inteligencją objawiają się w zachowaniach, tzw. świńskim sprytem.
    W kontekście powyższego, będę bronił maksymy: "człowiek to brzmi dumnie", bo tak jest !, tak jak będę bronił dobrego imienia Mężczyzny przed przypisywaniem mu zachowań faceta.
    HOW!
    Dla jasności powiem, że Mężczyzna to Człowiek a jego rozum jest jego narzędziem którym posługuje się jego istota, której umownym siedliskiem jest serce, które potrafi odróżnić Kobietę od Laski, obdarzając ją (kobietę) należną jej atencją.
    A że gatunki są na wymarciu, bo we współczesnym świecie pachną naftaliną, cóż!
    Tak bywa, gdy zdycha dusza pod naporem JA o tysiącach twarzy.
    Bajka nie tylko dla dorosłych.
  • 5*
    Niestety "Bigfarma" wzięła wszystkie wzorce od mafijnych narkotykowych karteli a bonusem jest legalna produkcja i obrót uzależniającymi specyfikami,
    których głównym zadaniem jest leczyć a nie wyleczyć, a gwarancją powodzenia tego niemoralnego finansowego przedsięwzięcia jest zwykły ludzki lęk, ktory nie pochodzi od Boga.
    Analogia z Woodoo jest niesamowita i zasady te same a religia COVID jest tego wymownym przykładem.

    Dałbym 6* gdybym mógł za trafność spostrzezenia. Niestety tylko 5*.
    Jak do współczesnej medycyny wprowadzono „voodoo”
  • @Jasiek 09:30:52
    "Ale nie jakąś tam byle jaką szczepionką, ale tą lepszą, bo od pfizera...."

    To sposób na samodowartościowanie się przez niewolnika, a ze niewolnik
    nie ma duszy, to i brak mu szacunku dla własnego ciała, więc podświadomie pragnie, będąc wśród sobie równych, być lepszym od innych, do czego się nie przyzna ograniczony obłudą.
    Na razie karmiony jest dobrze, więc żyje w świecie wstydliwych marzeń,
    że jeśli będzie posłuszny, to może być zauważony przez swego Pana
    i społecznie awansować, zostając kiedyś w nagrodę nadzorcą albo lokajem, choć widzi to zdecydowanie bardziej na różowo.
    Śmieszne?
    Zdziwiłby się Pan, jak bliskie jest to prawdy, choć brzmi nieprawdopodobnie.
    Parę słów o covidzie - 28.02.2021.
  • @Berkeley72 21:30:56
    No i tak trzymać!
    Pan poczuł się lepiej próbując mnie obrazić, a mnie to nie rusza, bo nie mam problemu z poczuciem własnej wartości, tylko czy warto, gdy życie jest takie krótkie.

    Gdy chodzi o mnie, to proszę o wybaczenie jeśli uchybiłem, choć doprawdy nie miałem takiego zamiaru.
    Poglądy to już inna sprawa, ale i tu nie odważyłbym się epitetować za nie
    ad personam, bo byłoby to podłe i zwyczajnie nieprzyzwoite.
    Myślę, że zbyt osobiście traktuje Pan moje sugestie, które zamiast prowokować do myślenia, budzą w Panu złość.
    Mimo wszystko dobrej nocy.
    Jak Polska ze Szwecją (i z kowidem) przegrała…
  • @Berkeley72 19:01:39
    Może "Kmieć", "andrzej obserwator".......
    założą "KLUB WIELBICIELI INACZEJ Berkeley'a"?

    Ależ z Pana megaloman.
    Myślę, że będę wyrazicielem "wywołanych do odpowiedzi" komentatorów
    mówiąc, że mamy ciekawsze tematy niż uwielbianie Berkeley'a.
    Doprawdy, czuję się zażenowany.

    Inna sprawa, ze mógłbym napisać Berkelay z małej litery, ale ...... no właśnie, myślę, że leży to w zasięgu pańskiego intelektu by zrozumieć, że sferę przyzwoitości w tym również szacunek limituje duchowość człowieka, jeśli zaś nie, to jest to kompulsywny wytwór EGO, tyleż wart co jego kreator pozbawiony szacunku do siebie, co zwykle towarzyszy megalomanii.
    Dlatego rozumiem Pana, gdy miota się Pan serwując epitety,
    tylko czy warto, gdy życie jest tak krótkie?
    Jak Polska ze Szwecją (i z kowidem) przegrała…
  • @Berkeley72 20:19:46
    Zgadzam się w pełni z Docentem zza morza w odpowiedzi na Pana komentarz z tejże godziny.
    Panu zas dedykuję fragment mojego eseju z covidowej zagrody:
    Zniewolona jednostka ludzka, nie jest w stanie zauważyć PRAWDY
    jaką niesie ze sobą genialności rzeczy oczywistych, traktując je bezkrytycznie jak dogmaty, które są niczym innym jak słupkami elektrycznego pastucha, wytyczające granice naszego zniewolenia traktowanego nie wiedzieć czemu jako ograniczenie wolności przez ludzi nie rozumiejących istoty wolności.
    Proszę przemyśleć, dlaczego "epidemia" Covid19 nagle opanowała w jednym czasie niemal cały glob i tylko błagam bez tych nielogicznych z punkty widzenia epidemiologii "pierdół" o mega transmisji, w jaki wierzą zniewolone umysły ogarnięte lękiem, oczywiście z wykluczeniem zadaniowych prostytutek, które zwyczajnie wykonują swój ku...ski zawód za określone pieniądze czy obietnice.
    A to: https://www.youtube.com/watch?v=yvEIMrqZCjc dla zrozumienia,
    co tracimy jako wyznawcy religii leku.
    Jak Polska ze Szwecją (i z kowidem) przegrała…
  • WSPOMNIENIOWO
    Mój Ojciec zdeklarowany anty-komuch o AK-owskich korzeniach u kresu swych dni w czas schyłku dekady Gierka w rozmowie ze mną powiedział: trzeba by tylko uwolnić prywatną inicjatywę gospodarczą i dobrze ją kontrolować, by nie pasożytowała na społeczeństwie a ludziom dać trochę wolności, by wzięli na siebie odpowiedzialność za kraj, a byłby to nawet dobry ustrój.
    Tylko ta swołocz co to nigdy nie chodzi syta spać już coś wymyśli
    by to rozpieprzyć, bo jest dobre dla ludzi i ludziom służy a nie im.
    Znając mego Ojca i jego anty-komuszą narrację, do dziś nie wiem,
    kogo tak naprawdę miał na myśli, gdy mówił ONI.
    Mogę się tylko domyślać.
    Spotkania z Polską (Ludową) – Na lubelskim Polesiu – Kanał.