Gorące tematy: Ruch Oporu 2020 Antypartia Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze Piotrx

  • Różowa swastyka.Homoseksualizm w partii nazistowskiej
    Bardzo ciekawy artykuł - dziękuję

    Różowa swastyka. Homoseksualizm w partii nazistowskiej
    https://wydawnictwowektory.pl/pl/p/Rozowa-swastyka.-Homoseksualizm-w-partii-nazistowskiej/45

    https://kresy.pl/kresopedia/rozowa-swastyka-homoseksualne-korzenie-partii-nazistowskiej/
    O tym jak wyglądał «homo-holocaust»...
  • Kim są "Żydzi" w Ewangelii św. Jana ?
    Nie ma znaku równości między dawnymi Żydami "biblijnymi" a dzisiejszymi talmudycznymi (rabinicznymi) "Żydami". Warto poczytać uważnie np. Ewangelię św. Jana. Apostołowie byli Żydami ale nie byli "Żydami" . Tożsamość obu grup była stricte religijna, w żadnym razie etniczna; jedna i druga określała się poprzez stosunek do Chrystusa. Żydzi, którzy uznali Chrystusa , zostali wypędzeni z synagogi. "Żydzi", którzy Go odrzucili, określili się właśnie poprzez ten fakt.

    Pan Jezus w czasie swojego ziemskiego życia był Żydem tylko według ciała, natomiast przede wszystkim był i jest Synem Bożym. Natura boska i ludzka w Panu Jezusie nie były ze sobą wymieszane ale w sposób cudowny zjednoczone w jednej Boskiej Osobie.

    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/kosciol/synagoga.html

    ".... Konflikt między tymi dwiema grupami Żydów przewija się przez całą Ewangelię według św. Jana. W istocie nie będzie przesadą twierdzenie, że Ewangelia ta, w której słowo Żyd pojawia się 71 razy, jest długim dyskursem o tym, co to znaczy być Żydem. Kim więc są owi “Żydzi", o których 71 razy wspomina się w Ewangelii? Cóż, to zależy, wszak słowo to w odmiennych kontekstach nieznacznie zmienia swoje znaczenie, ogólnie jednak w toku narracji kontekst ów staje się coraz wyrazistszy, nabierając przy tym coraz to bardziej nieprzyjaznego charakteru; ostatecznie wiedzie do rozbratu pomiędzy “Żydami" a Jezusem; owo zerwanie doprowadzi do jego śmierci.

    Fakt istnienia "obawy przed Żydami", o którym wspomina św. Jan, wskazuje na to, że w tamtych czasach Żydzi obawiali się “Żydów". Dobro Żydów, którzy zaakceptowali Chrystusa było zagrożone przez "Żydów", którzy go odrzucili. Co więcej, tożsamość wszystkich Żydów, zarówno chrześcijan, jak i “Żydów" została określona w chwili, kiedy Chrystus rozpoczął swoją ziemską posługę. Rodzice ślepca nie kryli "obawy przed Żydami", ponieważ “Żydzi" zagrozili wyznawcom Jezusa, którzy wszak; też byli Żydami, wypędzeniem z synagogi.

    Tożsamość obu grup byłaś stricte religijna, w żadnym razie etniczna; jedna i druga określała się poprzez stosunek do Chrystusa. Żydzi, którzy uznali Chrystusa , zostali wypędzeni z synagogi. "Żydzi", którzy Go odrzucili, określili się właśnie poprzez ten fakt i to ich Jan nazywa “Żydami". Wraz z pojawieniem się Chrystusa i zwiastowaniem Jego posłannictwa na ziemi jako “Syna Człowieczego", słowo “Żyd" ma albo znaczenie wyłącznie etniczne albo całkowicie i jednoznacznie teologiczne. Innej możliwości nie ma. “Żydem" jest osoba, która odrzuca Chrystusa i w rezultacie umiera w grzechu.

    Wraz z nadejściem Chrystusa judaizm przestał być religią, a stał się ideologią. W tej samej chwili także Izrael utracił swój biologiczny fundament. Nowym Izraelem, prawdziwymi dziećmi Mojżesza i Abrahama był odtąd Kościół. Spotkanie z Chrystusem skutkuje przemianą Żydów. Ci, którzy weń uwierzyli, staną się Nowym Izraelem, który inaczej nazywamy Kościołem. To oni są prawdziwymi “dziećmi" Abrahama i Mojżesza. Ci, którzy Chrystusa odtrącili, stali się “Żydami", czyli wyznawcami Szatana.

    Konfrontacja pomiędzy Jezusem a “Żydami" doprowadziła przede wszystkim do zrewidowania znaczenia słowa “Żyd". Niegdyś odnosiła się ona do członków narodu wybranego, ale teraz określała już tych, którzy odtrącili Chrystusa. To, co niegdyś było synonimem Izraela, stało się jego przeciwieństwem.

    Sposób, w jaki św. Jan stosuje słowo “oi Ioudaioi" jest świadectwem jednego z najdonioślejszych i najbardziej radykalnych w dziejach transformacji i przerwania ciągłości tradycji. Ci, którzy według “Żydów", zdają się odrzucać religię Mojżesza i Abrahama, są w rzeczywistości prawdziwymi dziećmi Mojżesza i Abrahama. Są Kościołem, a Kościół jest Nowym Izraelem.

    Jeżeli po przyjściu Chrystusa prawdziwym Izraelem jest Kościół, to czym są “Żydzi"? Św. Jan, któremu tradycja przypisuje autorstwo Ewangelii, odpowiedzi na to pytanie udziela w Objawieniu, które nazywane jest także Apokalipsą. W rozdziale 2:9, ewangelista broni kształtującej się chrześcijańskiej wspólnoty przed ówczesnymi “Żydami" i twierdzi, że za “obelgę" rzuconą na chrześcijan odpowiedzialni są "ci, co samych siebie zowią Żydami, a nie są nimi, lecz synagogą szatana". Ponownie porusza to zagadnienie w rozdziale trzecim i jeszcze raz wspomina o synagodze szatana - "o tych, którzy mówią o sobie, że są Żydami - a nie są nimi, lecz kłamią....."
    Judeochrześcijaństwo – religia doskonała (autor Metro)
  • Termin "Judeochrześcijaństwo" to oksymoron
    Jak napisał ks. prof. Michał Poradowski w swojej książce "Talmud czy Biblia":

    "Chrześcijaństwo jako religia jest absolutną i radykalną nowością, będąc daną ludzkości przez Boga-Ojca przez pośrednictwo Boga-Syna, Jezusa Chrystusa. Przychodzi więc z Chrystusem, jako uzupełnienie i pełnia Objawienia i nie tylko przez nauczanie Jezusa z Nazaretu, ale przede wszystkim przez samą osobę Chrystusa Pana jako Słowo Wcielone. To nie tylko nauka Jezusa Chrystusa jest pełnią Objawienia, ale przede wszystkim sam Chrystus Pan jest pełnią Objawienia jako Słowo Boże. Stąd też. Chrześcijaństwo jako religia nie ma i nie może mieć żadnych „korzeni", poza tym jednym, którym jest Najwyższy i Jedyny Kapłan Jezus Chrystus, Syn Boży. (...)

    Zresztą , teologia chrześcijańska oparta jest nie tylko na Biblii czyli Starym i Nowym Testamencie , ale także na filozofii grecko-rzymskiej, zwłaszcza tej , która tak wspaniale rozkwitła właśnie dzięki nauce Chrystusa Pana , który sam siebie utożsamiał z Prawdą, z Miłością i ze Sprawiedliwością, zaspokajając w ten sposób najżarliwsze życzenia prawego człowieka , stworzonego na obraz i podobieństwo Boga. Szukając Prawdy, stale praktykując Miłość i Sprawiedliwość, każdy chrześcijanin nie tylko doskonalił się osobiście, ale także przyczynił się do budowania nowej, bo chrześcijańskiej cywilizacji, jakże różnej od wszelkich dawnych. Stąd też Chrześcijaństwo nigdy nie ograniczało się wyłącznie do kultu, do nabożeństw i praktyk wyłącznie religijnych, ale rozciągało, się na całe życie ludzkie, osobiste i społeczne. Powstała więc „kultura czynu", przed tym prawie nieznana, a rozciągająca się na wszystkie dziedziny działalności ludzkiej, szukającej doskonałości, piękna, dobra, prawdy, sprawiedliwości, a przede wszystkim miłości Boga i bliźniego ."


    Natomiast ks. prof. Waldemar Chrostowski tak podsumował różnice miedzy judaizmem biblijnym a judaizmem rabinicznym (talmudycznym):

    " ... Judaizm rabiniczny, który wyznają, ukształtował się po 70 r. po Chrystusie w opozycji do chrześcijaństwa. Otóż, chrześcijaństwo nie wyłoniło się z judaizmu rabinicznego. Chrześcijaństwo stanowi przedłużenie, wyrosło, karmiło się judaizmem biblijnym. Jezus Chrystus nie przynależał do judaizmu rabinicznego, bo tego jeszcze nie było. Aczkolwiek, w Jego czasach byli rabini i aczkolwiek Jezusa nazywano czasami Rabbim, to jednak nie był to ten judaizm, który ukształtował się po upadku Jerozolimy. Judaizm biblijny był diametralnie od tego, z jakim mamy do czynienia po roku 70. odmienny dlatego, że to był misyjny, nastawiony pozytywnie wobec świata greckiego, mający obok Biblii Hebrajskiej również Biblię Grecką, czyli septuagintę, wielopostaciowy, gdzie rozmaite warstwy, rozmaite kręgi i nurty - one istniały obok siebie, a więc: faryzeusze, saduceusze, esseńczycy, zeloci, chrześcijanie. Ten judaizm był wielopostaciowy. Natomiast po roku 70., kiedy wyłoniło się chrześcijaństwo, kiedy chrześcijaństwo okrzepło - rabini wywalili wszystkie inne nurty życia żydowskiego i przeorientowali, przebudowali swoją wiarę tylko na gruncie faryzejskim, tylko na gruncie rabinicznym. Na tym gruncie wyłoniła się ok. roku 220. po Chrystusie Miszna, następnie tzw. Tosefta - a ponieważ są dwie Tosefty: napisana w Palestynie i w Babilonii - to obie te Tosefty i Miszna - ogromne dzieła - składają się na Talmud Palestyński i Babiloński. Normatywny dla życia żydowskiego jest Talmud Babiloński. W związku z tym judaizm rabiniczny bywa nazywany również judaizmem talmudycznym. Ten, w tym judaizmie talmudycznym jest mnóstwo elementów antychrześcijańskich."
    Judeochrześcijaństwo – religia doskonała (autor Metro)
  • Żródła nienawiści
    Warto zapoznać się z pracą dr Lucyny Kulińskiej - "Działalność terrorystyczna i sabotażowa nacjonalistycznych organizacji ukraińskich w Polsce w latach 1922-1939", Kraków 2009

    ".........Rozpocznijmy od ukraińskiego hymnu Szcze ne wmerła Ukraina - znajdziemy tu zwrotkę:

    Nałewajko, Zalizniak i Taras Triasiło
    Z domowyny kłyczut nas na świateje diło

    Do jakiej to „świętej pracy" wzywają herosi, z których dwaj pierwsi zamordowali swoje matki za to, że były Polkami i rzymskimi katoliczkami? Czyż nie do rzezi Polaków? Bohaterowie zwrotki kierowali antypolskim ruchem hajdamackim w chwili słabości Rzeczypospolitej. Pod ich nożami zginęło wówczas ok. 200 tys. ludności polskiej na Ukrainie, Podolu, południowo-wschodnim Wołyniu. W samym Humaniu w 1768 r. okrutnie wymordowano prawie całą ludność (w większości polską i żydowską) liczącą 20 tys. osób. Z pochwyconych zdzierano żywcem pasy skóry, wkopywano ich w ziemię, a potem ich głowy koszono kosą, rozpruwano brzuchy, a dziećmi wypełniono 3 studnie. Przy gościńcach wznoszono szubienice, a na każdej wisiał szlachcic polski, ksiądz, Żyd i pies, a nad nimi był umieszczany napis: „Polak, Żyd i pies - jedna wiara" (Lach, Żyd i sobaka to wira odnaka). Podobne postępki opisywał wieszcz ukraiński Szewczenko w poemacie Hajdamacy. Znane są przypadki przyjmowania przez członków OUN-UPA w czasie ostatniej wojny pseudonimów: „Hajdamaka", „Rizun", „Hołoworiz", „Krwawyj Wyszatil", „Polakożer" „Żydożer"... Opisywanie i gloryfikowanie okrucieństwa w wierszach i pieśniach bojówek UPA, wznawianych nota bene do dziś, stanowiły więc nawiązanie do długiej i mrocznej tradycji.

    W wieku XIX pod zaborem austriackim „Zoria Hałyćkaja" zachęcała do wytępienia „polskich panów", pouczała chłopów, jakich narzędzi mają używać do walki - pali, drągów, toporów i siekier. Dnia 31 lipca 1848 r. na posiedzeniu unickiej Rady Świętojurskiej we Lwowie użyto po raz pierwszy jakże popularnego później hasła: Lachy za San.

    Z takim bagażem Ukraińcy weszli w przełomowy dla dziejów tej części Europy Środkowej okres wojen światowych. Krzysztof Łada po dokładnym przeanalizowaniu piśmiennictwa głównych działaczy OUN dowiódł, że idea eksterminacji Polaków oraz wyrzucenia pozostałej przy życiu ludności z reszty ziem „Wielkiej Ukrainy" była bardzo popularna wśród ukraińskich elit politycznych już w pierwszej połowie XX w.!

    Po raz pierwszy pojawiła się w publicystyce politycznej działacza nacjonalistycznego Mykoły Michnowśkiego. Poniżej zostanie zaprezentowana w skrócie istota wywodu Krzysztofa Łady dotyczącego kształtowania się myśli eksterminacyjnej wśród nacjonalistów ukraińskich. Na wstępie autor omawia treść broszury Satnostijna Ukrajina zawierającej przemówienie Mykoły Michnowśkiego, w którym ten zapowiedział już na początku, że rozpoczyna się aktualnie piąty akt wielkiej historycznej tragedii zwanej „walką narodów". Jest to walka „narodów zniewolonych" przeciw „narodom gnębicielom". Jego zdaniem tylko „jednoplemienne państwo" jest w stanie zagwarantować rozwój duchowy i materialny dobrobyt. Autor podkreślał: „jako ostatni wchodzimy na historyczną arenę i albo zwyciężymy, albo zginiemy". Tę deklarację naśladowali później działacze OUN. Ostatnie słowa przenikniętego ksenofobią manifestu przytoczonego przez Krzysztofa Ładę zawierają groźby, które stały się politycznym credo dla przyszłych pokoleń nacjonalistów: „Niechaj tchórze i odstępcy idą, jak dotąd szli do obozu naszych wrogów, nie ma dla nich miejsca wśród nas i my ogłaszamy ich zdrajcami ojczyzny. Ten, kto na Ukrainie nie z nami, ten przeciwko nam. Ukraina dla Ukraińców i dopóki choć jeden wróg cudzoziemiec zostanie na naszym terytorium, nie mamy prawa złożyć broni".

    Program ten został przedstawiony w tak zwanych 10 Przykazaniach i niewątpliwie posłużył jako wzór dla Dekalogu Ukraińskiego Nacjonalisty:

    1. Jedna, jedyna, niepodzielna, niepodległa, wolna, demokratyczna Ukraina - republika ludzi pracujących. Oto narodowy ogólnoukraiński ideał. Niech każde ukraińskie dziecko pamięta, że narodziło się ono na ten świat, by spełnić ten ideał.

    2. Wszyscy ludzie są twoimi braćmi, ale Moskale, Lachy, Węgrzy, Rumuni i Żydzi - to wrogowie naszego narodu, dopóki oni panują nad nami i wyzyskują nas.

    3. Ukraina dla Ukraińców! Wygoń więc zewsząd z Ukrainy obcych - gnębicieli.

    4. Zawsze i wszędzie używaj ukraińskiego języka. Niech ani twoja żona, ani twoje dzieci nie kalają twojego domu mową obcych - gnębicieli.

    5. Szanuj działaczy rodzinnego kraju, nienawidź jego wrogów, znieważaj przechrztów - odstępców, a będzie dobrze całemu twojemu narodowi i tobie.

    6. Nie zabijaj Ukrainy swoją obojętnością dla ogólnonarodowych interesów.

    7. Nie stań się renegatem - odstępcą.

    8. Nie okradaj własnego narodu pracując dla wrogów Ukrainy.

    9. Pomagaj swojemu rodakowi przed innymi. Trzymaj się kupy.

    10. Nie bierz sobie żony z obcych, gdyż twoje dzieci będą twoimi wrogami; nie przyjaźń się z wrogami naszego narodu, bo tym dodajesz im siły i odwagi; nie zadawaj się z gnębicielami naszymi, bo zostaniesz zdrajcą.

    To porażające credo miało za zadanie wzniecanie nienawiści jako narzędzia w walce o niepodległość. Potwierdzenie takiej interpretacji znajdziemy także w innych dokumentach. Ubolewano w nich, że w wielu „ukraińskich" miastach element ukraiński jest w mniejszości i, jak to podkreślano, zdany na łaskę zajd - przybłędów. Kolejne punkty programu nie pozostawiają wątpliwości, że walka miała być totalna i wymierzona przeciwko wszystkim nie-Ukraińcom, niezależnie od pozycji społecznej.

    Analiza piśmiennictwa Michnowśkiego wskazuje, że postulował on „gonić zewsząd z Ukrainy" całą ludność nieukraińską, w myśl zasady. „Ukraina i jej dobra tylko dla Ukraińców, a nie dla obcych". W broszurze Sprawa robotnicza w programie UNP stanowczo stwierdził, że naród, który nie czuje nienawiści do swoich gnębicieli, stracił poczucie moralności i jest już niezdatny do obrony swoich praw wobec innych narodów, a taki naród powinien umrzeć. Kończy ten wątek dobitnym: „Kto nie broni się, tego atakują i pożerają".

    Idea skrajnego nacjonalizmu opartego na solidarności plemiennej i nienawiści do obcych została więc zasiana. Swoich wyznawców znalazła w Galicji Wschodniej w początkach XX w, tam zagnieździła się i bujnie rozkwitła. Agitacja miała nakłaniać Ukraińców do nieposłuszeństwa władzom i ustawom oraz krzewić nienawiść do Polski i Polaków. W jednym z artykułów czytamy: „Nie uznajemy obcego państwa na naszych ziemiach. Jeżeli nie uznajemy państwa okupanta, to jasnem jest, że nie uznajemy żadnych jego ustaw. [...] Prowadzimy walkę nie z systemem rządzenia w państwie polskiem, a z całem Państwem Polskiem i polskim narodem".

    Te same treści niosła inna broszura OUN Nasza walka, jej cel, droga i metoda. Czytamy w niej: „Naszym narodowym wrogiem, który nas niszczy i nie dopuszcza do stworzenia samodzielnego państwa, są nie tylko urzędy stojące na czele państw, które okupują nasze ziemie i ujarzmiają nas, Ukraińców. Naszymi wrogami są i ci, z woli których te urzędy panują, konkretnie mówiąc w Polsce - Polacy", dalej zaś: „Nie ma różnicy w stosunku rządu polskiego i narodu polskiego, do Ukraińców — dlatego też nie może być różnicy w traktowaniu ich przez Ukraińców". Tak więc celem działań nacjonalistów ukraińskich było usunięcie Polaków (podobnie jak i innych „czużeńców") z terytorium, jakie określali mianem „Wielkiej Ukrainy", liczącego według nich ok. 1200 tys. km2 i rozciągającego się gdzieś pomiędzy Czeczenią a Krakowem.........."
    OUN-UPA: "Zmarłych pogrzebać"
  • Kabalistyczna liczba 6 milionów
    http://ruch-obywatelski.com/absurdy/swiety-charakter-6-mln-w-religii-zydowskiej-dlaczego-nie-mozna-kwestionowac-liczby-6-mln-ofiar-holokaustu/


    http://www.jrbooksonline.com/HTML-docs/The%20Crucifixion%20of%20Jews%20Must%20Stop.htm

    The American Hebrew October 31, 1919
    "From across the sea six million men and women call to us for help, .......Six million men and women are dying from lack of the necessaries of life ....."
    Carlo Mattogno o Auschwitz
  • Pierwszymi więźniami Oświęcimia byli Polacy
    Polski jeniec obozu Konzentrationslager Auschwitz
    https://www.youtube.com/watch?v=ZHkf1i42c54

    Pierwszymi więźniami Oświęcimia byli Polacy - 5 i 6 maja 1940 roku w Jarosławiu gestapowcy aresztowali kilkudzieśięciu uczniów Szkoły Budowlanej podejrzanych o przynależność do organizacji konspiracyjnej. część aresztowanych po wstępnych badaniach zwolniono, a pozostałych wywieziono do więzienia w Tarnowie. Ta grupa młodzieży weszła w skład pierwszego transportu oświęcimskiego - 14 czerwca 1940 roku. Byli wśród nich Stanisław Ryniak (nr obozowy 31), Mieczysław Popkiewicz (nr obozowy 36), Kazimierz Tokarz (nr obozowy 282) , Wiesław Kielar (nr obozowy 290). Numery 1-31 otrzymali przestępcy kryminalni narodowości niemieckiej przywiezieni do Oświęcimia 20 maja 1940 roku z obozu w Sachsenhausen. Objęli oni funkcje w tzw. "wieźniarskim samorządzie obozowym". Aresztowania i wywózki okolicznych mieszkańców do obozów takich jak : Oświęcim, Dachau, Buchenwald, Oranienburg-Sachsenhausen, Hamburg-Neuengamme, Pustków, Gross-Rosen - trwały przez cały okres okupacji. W skład oświęcimskiego kombinatu śmierci wchodził nie tylko macierzysty obóz w Oświęcimiu (założony w 1940 roku), ale także obóz w odległej o 3 km. Brzezince oraz 39 obozów pobocznych na terenie całego Śląska i nawet poza nim. Budowę obozu w Brzezince rozpoczęto w październiku 1941 roku. W 1943 roku na rozkaz Himmlera dokonano podziału całego kombinatu oświęcimskiego na trzy obozy: Obóz Koncentracyjny Oświęcim I (Auschwitz I), Obóz Koncentracyjny Oświęcim II-Brzezinka (Auschwitz II) i Obóz Koncentracyjny III -obozy poboczne (Ausenlager). Z dniem 25 listopada 1944 wcielono pod względem organizacyjnym obóz w Brzezince do obozu macierzystego , który nazwano Konzentrationslager Auschwitz, a obóz Oświęcim III przemianowano Konzentrationslager Monowitz (od miejscowości Monowice gdzie dla koncernu IG Farben wybudowano olbrzymie zakłady syntetycznej benzyny Buna-Werke). Na skutek tych zmian nazw będących w istocie tylko zmianą szyldów, z listy hitlerowskich obozów "zniknął" obóz w Brzezince , osławiony na świecie jako największy obóz wyniszczenia. To właśnie tutaj , a nie w samym Oświęcimiu miała miejsce masowa eksterminacja Żydów. Natomiast w obozie macierzystym w Oświęcimiu ginęli przede wszystkim Polacy a także więźniowie innych narodowości. Ale ponieważ nazwa Oświęcimia (Auschwitz) jest na świecie powszechnie znana a Brzezinki o wiele mniej więc środowiska żydowskie postanowiły zawłaszczyć ją tylko dla siebie.
    Carlo Mattogno o Auschwitz
  • Żydzi w Auschwitz
    https://www.youtube.com/watch?v=ZHkf1i42c54
    Czy Żydzi pomagali Żydom podczas II wojny?
  • Film "Sprawiedliwi" z 1968 r
    Wstęp
    https://www.youtube.com/watch?v=qL07VGbTd-w

    Film "Sprawiedliwi"
    https://www.youtube.com/watch?v=ntuGB9Q-MJQ
    Czy Żydzi pomagali Żydom podczas II wojny?
  • Przemilczani
    https://www.niedziela.pl/artykul/80391/nd/Przemilczani

    " Jestem w trakcie tłumaczenia książki dr. Wacława Zajączkowskiego „Martyrs of Charity” („Męczennicy miłosierdzia”), wydanej w 1988 r. w USA w języku angielskim, której autor, po wielu latach pracy, przedstawił długą i udokumentowaną listę miejscowości - polskich miast, miasteczek i wsi, w których Polacy ratujący Żydów zapłacili za ten czyn najwyższą cenę. Są podane daty i opisane okoliczności, ale przede wszystkim jest długi korowód nazwisk ofiar: mężczyzn, kobiet, starców, dzieci. Jeśli uda się tę książkę wydać, będzie to ważne źródło informacji, jakiej dotąd brakowało. Jeśli nie liczyć pewnej publikacji z 1987 r., która dopiero teraz, niejako przypadkiem, wpadła mi w ręce. Otóż tym tematem historycy polscy interesowali się od dawna, zwłaszcza ci związani z byłą Główną Komisją Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce. Jeden z nich - Wacław Bielawski napisał pracę pionierską pt. „Zbrodnie dokonane na Polakach przez hitlerowców za pomoc udzielaną Żydom”. W skromnej formie powielonego skryptu praca ta ukazała się nakładem Komisji w 1987 r. i zawiera w układzie alfabetycznym 872 nazwiska Polek i Polaków, którzy za ukrywanie Żydów ponieśli śmierć. Jest tam też rozdział poświęcony egzekucjom masowym, jakie za to samo „przestępstwo” dotknęły ludność kilkunastu miejscowości, oraz zestaw reprodukcji dokumentów niemieckich, m.in. słynnego obwieszczenia informującego, że jakakolwiek pomoc Żydom będzie karana śmiercią.
    Choć zawartość informacyjna książki Bielawskiego jest o wiele uboższa niż tej, którą tłumaczę, uznać ją wypada za ważną, zwłaszcza że jak dotąd nie ma innej. Aliści poza specjalistami niemal nikt jej w Polsce nie zna! Czemu? Bo ukazała się jako wydawnictwo „do użytku wewnętrznego”, w nakładzie - uwaga! - zaledwie 670 egzemplarzy! Najwyraźniej komuś zależało na tym, żeby o hekatombie Polaków ratujących Żydów podczas wojny nikt się nie dowiedział, zasunięto na nią szczelną kurtynę przemilczenia... Dlaczego? Odpowiedzcie sami na to pytanie!.."


    http://www.antyk.org.pl/teksty/ozydach-16.htm

    ".....Na początku rozdziału podano, że nie ma pełnego wykazu Polaków zabitych przez Niemców za udzielanie pomocy Żydom. Najwięcej zrobił w tym kierunku Żydowski Instytut Historyczny w Warszawie, który podaje nazwiska 343 Polaków zamordowanych za udzielanie pomocy Żydom. Od roku 1968 minęło 20 lat i nie dokonał się żaden postęp w tym kierunku. Istnieje powód, aby sądzić, że w Instytucie pracowali Żydzi wrogo nastawieni do Polaków, którzy woleli rolę oskarżycieli niż sędziów, stąd zaniedbanie w poszukiwaniu przypadków Żydów ocalonych przez Polaków. Jest też możliwe, że po opublikowaniu fragmentarycznych danych z 1968 roku, pewne wpływowe koła żydowskie wstrzymały dalszą działalność Instytutu w tym zakresie.

    Zadania tego podjęły się jednak dwie organizacje: Związek Byłych Więźniów Politycznych, głównie więźniów Oświęcimia, którzy liczbę Polaków zamordowanych za udzielanie pomocy Żydom szacują na 2 500; i Fundacja Maksymiliana Kolbego. Wydana przez nią publikacja Męczennicy miłosierdzia podaje nazwiska 2 300 Polaków, na których wykonano wyrok za pomoc Żydom. Autor opracowania, Wacław Zajączkowski, został uhonorowany odznaczeniem Yad Vashem, gdyż kilkoro członków jego rodziny zostało zamordowanych za pomoc Żydom."
    Czy Żydzi pomagali Żydom podczas II wojny?
  • Nienawiść nie jest cnotą ...
    "Natomiast samo nazwisko patrona Instytutu wskazuje także na zdecydowaną antyrosyjskość -ks. P.Skarga zgodnie z doktryną Kościoła był wrogiem prawosławia.)"

    ... to chyba podchodzi pod jakąś polonofobię albo skrajną rusofilię (albo jedno i drugie)

    zgodnie z takim rozumowaniem jakikolwiek katolicki patron "wskazywałby na zdecydowaną antyrosyjskość" z uwagi na jego (zgodną z doktryną) opozycję "wobec prawosławia" (obawiam się, że również niekatolicki polski patron także)

    Zanim jednak zacznie się miotać inwektywy tylko pod adresem katolików (skrajnie wybielając jednocześnie stronę protestancką) warto najpierw zapoznać się bardziej rzetelnie z historią:

    o toruńskim tumulcie
    https://rcin.org.pl/Content/36369/WA303_39275_A512-28-1983-OiR_Salmonowicz.pdf
    Według MSZ: syjonistyczny PiS wygrał z Rosją spór o II wojnę
  • Cd..
    prof. Ludwik Hirszfeld w swoich zapiskach pytał:

    "...dlaczego Żydzi na świecie pozwalają ginąć swoim braciom (...) dlaczego nie słyszy się odgłosów protestów na świecie ? Co robią Żydzi w chwili gdy mordują resztki ich umęczonego narodu ? Docierają do nas jedynie protesty generała Sikorskiego z Londynu ,że mordują obywateli polskich. Ale co robią Żydzi ? Nie ci z krajów okupowanych , gdyż tych prowadzą na rzeź. Ale ci , podobno potężni , z Anglii i Ameryki. Czy nie wiedzą ? Lub udają ,że nie widzą ? Lub nie wierzą ? I rodzi się we mnie podejrzenie straszne: czy nie stracili oni sumienia i poczucia godności czy choćby litości ...".


    Jak pisze Stefan Korboński , jeden z przywódców Polskiego Państwa Podziemnego:

    "zgodnie paragrafem 5 dekretu Hitlera z 12 października 1939 roku , gubernator Hans Frank 15 października 1941 roku wydał rozporządzenie , które nakładało karę śmierci na Polaków , którzy dawali schronienie Żydom, przewozili ich , dawali lub sprzedawali żywność, nie zgłosili miejsca ukrywania się Żydów dali im kromkę chleba lub szklankę wody itp. Zazwyczaj wyrok wykonywano przez rozstrzelanie lub powieszenie . Inną formą kary było palenie domów , w których ukrywali się Żydzi, wraz z całą rodziną gospodarzy, dziećmi, gośćmi i dobytkiem. Wśród karanych w ten sposób znaleźli się chłopi, robotnicy, księża, profesorowie i lekarze. W przypadku małżeństw polsko-żydowskich , zabijano zarówno męża jak i żonę , a ciała palono gdziekolwiek lub na żydowskich cmentarzach."
    Czy Żydzi pomagali Żydom podczas II wojny?
  • Nieco przykładów ....
    "...zamordowanie: 200 osób z kolonii polskiej w Bereczu i Podiwanówce pow. Kowel, 25 w Kłobuczynie, 43 w Borze Kunowskim, 13 w Stoczku Węgrowskim, 25 w Cisach, 22 w Biłgoraju , ponad 1000 osób ze Lwowa skazanych za pomaganie Żydom na zagładę w obozie koncentracyjnym w Bełżcu.

    19 XI 1940 r. w Warszawie, w chwili przerzucania przez mur getta worka z chlebem, zamordowany został Polak o nie ustalonym nazwisku (wypadek odnotowany przez Ringelbluma).

    4 XII 1941 r. w Nowym Targu, woj. krakowskie, Niemcy rozstrzelali b. oficera i dyrektora banku w Łodzi, Mieczysława Jarowskiego, który nie chciał rozstać się ze swoją żoną Żydówką. Wraz z nim rozstrzelano jego żonę i syna.

    W 1941 r. za udział w akcji pomagania Żydom zginęli w Oświęcimiu administrator diecezji lubelskiej ksiądz Zygmunt Surdacki (ur. 1905 r.) i ojciec Anicet (Wojciech Kopliński, ur. w 1875 r.), kapucyn z konwentu warszawskiego przy ul. Miodowej w Warszawie.

    3 VII 1942 r. w hallu Sądów w Warszawie zostali aresztowani . utrzymywanie kontaktów z gettem warszawskim i przynależność do organizacji „Polscy Socjaliści", Tadeusz Koral „Krzysztof" Ferdynand Grzesik. Prowadzili oni w getcie szkolenie z dziedziny dywersji i sabotażu. Grzesik został powieszony na Lesznie wśród 50 z Pawiaka 15 X 1942 r., a Koral przebywał w 7 obozach.

    21 VII 1942 r. zginął w getcie warszawskim, rozstrzelany wspólnie z gronem lekarzy żydowskich, wybitny chirurg, prof. Uniwersytetu Poznańskiego, dr Franciszek Raszeja, podczas udzielania pomocy lekarskiej choremu Żydowi.

    W sierpniu 1942 r. przy dostarczaniu żywności do getta warszawskiego zastrzelonych zostało kilku Polaków (wypadek odnotowany przez Ringelbluma).

    W listopadzie 1942 r. za pomoc Żydom została wymordowana cała polska wieś Obórki , położona w pow. Łuck ,b. woj. wołyńskie. Zginęło 22 rodziny. Z całej wsi uratowały się tylko 2 osoby. Wieś spalono , a następnie zaorano.

    Jesienią 1942 r. w czasie wysiedlania Żydów z Chmielnika, Woj. kieleckie, został aresztowany, a następnie rozstrzelany Antoni Szczygielski ze wsi Szyszczyce pod zarzutem zbliżenia się do getta, co było zakazane. Pod takim samym zarzutem został zatrzymany w Chmielniku, a następnie zastrzelony Witold Jędrusik, lat ok. 25. Doprowadził go na posterunek policji niemieckiej Żyd Szaje Fastak, będący na usługach gestapo i tropiący Żydów oraz pomagających im Polaków. Za kolaborację został zlikwidowany przez partyzantkę.

    4 XII 1942 r. w pow. przeworskim, woj. rzeszowskie, rozstrzelani zostali za pomoc i przechowywanie przez wieś kilkunastu miejscowych Żydów Wincenty i Emilia Lewandowscy, Jakub i Zofia Kuszek, Zofia Kubicka z Pantalowic, Aleksander Dusza z Hadli Szklarskich.

    6 XII 1942 r. w Ciepielowie Starym, pow. Lipsko, woj. kieleckie, zmotoryzowany oddział SS pod dowództwem podoficera Biernera spalił żywcem 21 rolników podejrzanych o przechowywanie Żydów. Zginęli: małżeństwo Kosiorów: Władysław, lat 42, jego żona Karolina, lat 40, oraz sześcioro ich dzieci: Aleksander, lat 18, Tadeusz, lat 16, Władysława, lat 14, Mieczysław, lat 12, Irena, lat 10, Adam, lat 6 (wraz z Kosiorami zamordowano dwóch ukrywanych przez nich Żydów); małżeństwo Kowalskich: Adam, lat 47, jego żona Bronisława, lat 40, oraz pięcioro dzieci: Janina, lat 16, Zofia, lat 12, Stefan, lat 6, Henryk, lat 4, Tadeusz, l rok; małżeństwo Obuchiewiczów: Piotr, lat 58, jego żona Helena, lat 35, oraz czworo dzieci: Władysław, lat 6, Zofia, lat 3, Janina, lat 2, niemowlę, 7 mieś. Rodziny Kowalskich i Obuchiewiczów spalano żywcem w jednoizbowym domu Piotra Obuchiewicza. Rodzinę Kosiorów i dwóch nieznanych Żydów spalono w stodole Władysława Kosiora. Z płonącej stodoły próbował zbiec 16-letni Tadeusz Kosior, esesmani pochwycili go jednak i żywego wrzucili do płonącej stodoły.

    6 XII 1942 r. w Rekówce, w pobliżu Ciepielowa, pow. Lipsko, woj. kieleckie, ten sam oddział SS pod dowództwem podoficera Biernera spalił żywcem 10 miejscowych rolników oskarżonych o przechowywanie Żydów. Zginęli: Piotr Skoczyłaś, lat 58, jego córka Leokadia, lat 8, jego zięć Stanisław Kosior, lat 40, jego żona Marianna, lat 27, oraz dzieci Kosiorów: Jan, lat 8, Mieczysław, lat 5, Marian, lat 4, Teresa, lat 3, ponadto teściowa Marianna Kościńska, lat 68 (matka Kosiora), oraz Henryka Kordula (córka sąsiada, która znalazła się przypadkowo), lat 13. Ofiary zamordowano na klepisku w stodole, a stodołę spalono.

    10 XII 1942 r. w Woli Przybysławskiej, pow. Puławy, woj. lubelskie, hitlerowcy rozstrzelali za przechowywanie Żydów: Władysława Abramka, lat 20, Anielę Aftykę, lat 52, Józefa Aftykę, lat 54, Zofię Aftykę, lat 17, Mariannę Aftykę, lat 14, Czesława Gawrona, lat 20, Leonarda Gawrona, lat 21, Stanisława Kamińskiego, lat 21. Zwłoki ofiar wrzucono do dołu wykopanego na miejscu egzekucji.

    14 XII 1942 r. wymordowana została rodzina Osojców ze wsi Okół, pow. Lipsko, woj. kieleckie. Zostali wówczas rozstrzelani, a następnie spaleni Franciszek Osojca, jego żona Aniela oraz dwuletnie dziecko. Powód zabójstwa: Osojca udzielał pomocy ukrywającej się Żydówce.

    W lutym 1943 r, został zamordowany za ukrywanie dwóch Żydów Stanisław Balicki ze wsi Siemianówka, pow. Lwów.

    5 III 1943 r. w Wierzchowisku, pow. Olkusz, woj. krakowskie, za udzielenie schronienia Żydowi ponieśli śmierć Franciszek i Jan Paneczko.

    13 III 1943 r., w odwet za przechowywanie Żydów, zamordowano ok. 30 osób ze wsi Przewrotne, pow. Rzeszów. Zginęli wówczas: Michał Gaweł (ur. w 1903 r.), Wojciech Brudź (ur. w 1902 r.), Andrzej Drąg (ur. w 1901 r.), Wojciech Pomykała (ur. w 1917 r.), Łukasz Pomykała (ur. w 1876 r.). Antoni Brudź (ur. w 1919 r.), Walenty Brudź (ur. w 1942 r..), Franciszek Wanoska (ur. w 1925 r.), Franciszek Wilk (ur. w 1902 r.), Józef Wilk (ur. w 1913 r.), Jan Wilk (ur. w 1916 r.), Jan Walc (ur. w 1898 r.), Adam Organiściak (ur. w 1880 r.), Józef Organiściak (ur. w 1912 r.), Aniela Organiściak (lat 34), Andrzej Organiściak (ur. w 1912 r.), Antoni Rusin (ur. w 1902 r.). Nazwisk pozostałych nie udało się ustalić. Wszystkie rozstrzelane osoby zostały pochowane we wspólnej mogile na cmentarzu w Przewrotnem.

    15 III 1943 r. w Siedliskach, pow. Miechów, woj. krakowskie, niemiecka żandarmeria wymordowała za ukrywanie Żydów całą rodzinę rolnika Baranka: Wincentego Baranka, lat 44, jego żonę Łucję, lat 35, ich dwóch synów Henryka, lat 12, i Tadeusza, lat 9, a także matkę Barankowej - Katarzynę Kopciową, lat 58, oraz 4 osoby z ukrywającej się rodziny żydowskiej Koplewiczów.

    W okresie powstania w getcie warszawskim w akcjach solidarnościowych pod murami getta i na jego terenie polegli w walce z Niemcami żołnierze AK - Józef Wilk („Orlik"), Eugeniusz Morawski („Miodek"), żołnierze KB - Roman, Wacław i Zbigniew Iwańscy, kapral Wincenty Jędrychowski („Karuś"), Pilichowski („Czapla"), żołnierz GL - Jerzy Lemer („Mietek"). Kilkunastu odniosło rany.

    10 VI 1943 r. w odwet za ukrywanie Żydów hitlerowcy dokonali krwawej egzekucji we wsi Hucisko koło Głogowa Małopolskiego. Jej ofiarą padło 21 osób: Franciszek Drąg (ur. w 1912 r.), Józef Słuja (ur. w 1912 r.), Józef Gut (ur. w 1922 r.), Marcin Gut (ur. w 1897 r.), Jakub Rumak (ur. w 1909 r.), Józef ; Rumak (ur. w 1912 r.), Jadwiga Aczalik (ur. w 1902 r.), Zofia Dworak (ur. w 1891 r.), Jan Dworak (ur. w 1914 r.), Adam Baran (ur. 1914 r.), Michał Dworak (ur. w 1886 r.), Maria Dworak (ur. " 1881 r.), Anna Dworak (ur. w 1913 r.), Szczepan Baran (ur. w 1907 r.), Adam Gut (ur. w 1912 r.), Katarzyna Dworak (ur. w 1883 r.), Anna Dworak (ur. w 1922 r.), Stefania Dworak (ur. 1927 r.), Franciszek Beskur (ur. w 1908 r.), Adam Susich (ur.1890), Marcin Kolano (ur. w 1907 r.)

    28 VI 1943 r. w Cegłowie i we wsi Cisie, pow. Mińsk Mazowiecki, woj. warszawskie, podczas wielkiej obławy żandarmeria, SS i gestapo wymordowały 25 Polaków, w większości kolejarzy, za ukrywanie Żydów. Zginęli wówczas: Aleksandra Araszkiewicz, Henryk Geregra, Marcin Dąbrowski, Franciszek Fiutkowski, Aleksander Gąsior, Rozalia Jaworska z 2-letnią córką, Tadeusz Lipiński, Zygmunt Małus, Sylweriusz Płatek, Tomasz Płatek, Stanisław Peżyk, Edward Rżysko, Piotr Smater, Eugeniusz Skwieciński, Marian Smater, Władysław Saski, Jan Szczęsny, Józefa Szyperska, Jan Wąsowski, Aleksandra Wąsowska, Mieczysław Wąsowski, Władysław Wójcicki, Jan Zagańczyk, Ludwik Zając. Wieś Cisie została spalona. Wraz z Polakami zginęło 4 Żydów.

    29 VI 1943 r. w Poizdowie-Kolonii, pow. Radzyń Podlaski, woj. lubelskie, żandarmeria z Kocka rozstrzelała za ukrywanie Żydów 5 Polaków z Poizdowa - 2 dzieci w wieku l i 13 lat, 2 kobiety, l rolnika.

    18 IX 1943 r. w Białymstoku za pomoc okazaną Żydom hitlerowcy wymordowali rodzinę Sawickich i spokrewnione z nią trzy rodziny: Długołęckich, Szaszków i Puchalskich ,razem z małymi dziećmi 22 osoby. Czesław Sawicki, ps. „Wytrwały", za wyrabianie fałszywych dokumentów został aresztowany i zamęczony w więzieniu. Z jego rodziny zostali zamordowani: Wincenty Sawicki, ojciec Czesława, lat 70, Anna Sawicka - matka, lat 65, Jadwiga Sawicka - siostra, lat 20, Regina Długołęcka z domu Sawicka - siostra, Długołęcki - mąż Reginy, Teresa Długołęcka -córka Reginy, lat 7, Lucyna Długołęcka - córka Reginy, lat 4, Maria Wasilewska z domu Sawicka i jej czterech synów, Stanisław Szaszko - brat Marii Sawickiej, żony Czesława Sawickiego, Maria Szaszko - żona Stanisława, Antoni Szaszko - brat Marii, Szaszko (brak imienia) - żona Antoniego w 7 miesiącu ciąży, Wiesław Szaszko - syn Antoniego, lat 3, Józefa Puchalska z domu Szaszko — siostra Marii. Antoni Puchalski - mąż Józefy, Jerzy Puchalski - syn Antonlego, lat 6, Stefania Puchalska - matka Antoniego, lat 68.

    Luty 1944 . Za udzielanie schronienia i opieki ok. 100 Żydom zbiegłym z obozu i ukrywającym się w okolicznych lasach, hitlerowcy wraz z oddziałem faszystów ukraińskich z dywizji SS -Galizien wymordowali i spalili żywcem ponad 1000 mieszkańców polskiej wsi Huty Pieniackiej , pow.Brody, b.woj. tarnopolskie. Wraz z ludnością spalono inwentarz żywy oraz wszystkie zabudowania w liczbie 172.

    w sierpniu 1944 r. za przechowywanie Żydów wymordowane zostały w czasie rzezi warszawskiej Woli wszystkie siostry zakonne szarytki, które prowadziły przytułek mieszczący się przed utworzeniem getta w Warszawie przy ul. Dzielnej 37/38, a potem Nowym Mieście przy kościele Najświętszej Marii Panny. Zginęło 8 sióstr: Zofia Dziewanowska (ur. w 1879 r.), Helena Jezierska (ur. 1876 r.), Zofia Kowalczyk (ur. w 1867 r.), Anna Apolonia Motz ( ur. w 1875 r.), Maria (Marianna) Nadolska (ur. w 1880 r.), Józefa Ogrodowicz (ur. w 1887 r.), Aurelia Pomierny (ur. w 1879 r.), Maria Florentyna Wilman (ur. w 1883 r.).

    W sierpniu 1944 r. w Szynwałdzie, pow. Tarnów, woj. krakowskie, zamordowany został za ukrywanie Żydów i jeńca radzieckiego miejscowy rolnik Stanisław Kopacz.

    13 XI 1944 r. w obozie w Mauthausen, filii LINZ III, zmarł na skutek śmiertelnego pobicia Czesław Luc (ur. w 1909 r.),nr oboz. 92387. Przyłapano go na dostarczaniu żywności dla Żydów obozie.

    W 1944 r. w Paprotni, pow. Garwolin, woj. warszawskie, został rozstrzelany za pomoc okazywaną 6 Żydom i 2 partyzantom radzieckim Wacław Kurek. Wraz z nim ponieśli śmierć: Jan Rzeszotek, mieszkaniec wsi Strych, Kobot, mieszkaniec wsi Piotrowice, Zygan, mieszkaniec wsi Piotrowice, jeniec radziecki i 4 Żydów....."
    Czy Żydzi pomagali Żydom podczas II wojny?
  • "Kolaboracja i zdrada wewnętrzna" -Tadeusz Bednarczyk
    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/getto_warsz2.html

    "....Ilość Żydów — agentów gestapo była tak duża, że działalność ich zaczęła obejmować nie tylko dzielnicę aryjską Warszawy, ale i całą Generalną Gubernię. Stali się oni szczególnie niebezpieczni przez perfidne przybieranie maski ludzi prześladowanych i szukających pomocy u Polaków. Zdrajcy ci, szybko zaczęli zapełniać listy zdemaskowanych agentów gestapo, zestawiane przez Armię Krajową i inne organizacje polskie. Wyroki na nich zaczęły się sypać na terenie całej Generalnej Guberni. Wiadomo nam było o działaniu zdrajców we wszystkich skupiskach żydowskich. Np. w Krakowie działali dwaj znani agenci gestapo — Żydzi — Zeligner i Forster. Forster zdołał nawet zmontować szeroko rozgałęzioną siatkę konfidentów. Po likwidacji getta krakowskiego (13 marca 1943 r.) pojawiły się jesienią 1943 r. w Krakowie, dwie zorganizowane grupy gestapo, rekrutujące się z Żydów. Specjalizowały się one w wykrywaniu ukrywających się Żydów w tzw. aryjskiej części miasta. Pierwszą taką zbrodniczą grupę stanowili: Diamand, Julek Appel, Natan Weissman i Stefania Brandstatter-Poklewska, a drugą: Forster, Marta Purec-Porzecka, Rosen, Goldberg. Loffler. Kleinbcrger, Kerner, Pacanower, Rosen, Rotkopf, Taubman, Weininger i wielu innych. Większość z nich —jako w końcu bezużytecznych — zlikwidowało gestapo.

    W Sosnowcu działał słynny agent gestapo. Żyd o nazwisku Meryn. Podobnie. jak w Warszawie. Żydzi — agenci gestapo działali również w getcie łódzkim. Słynni byli agenci lubelscy Hoflego, którzy jeździli z nim na akcje likwidacyjne w ramach akcji „Reinhard". Wiele też słyszało się o żydowskim zdrajcy, SD-manie Jerzym Ryperze, który działał pod koniec 1943 r. na terenie Lidy. oraz wielu innych. Pamiętnikarze skupisk żydowskich, wzmiankują stale o ich haniebnej działalności, o roli Judenratów i policji żydowskiej (którym Niemcy zawdzięczają ułatwioną formę wywózki Żydów do obozów zagłady)...."
    Czy Żydzi pomagali Żydom podczas II wojny?
  • "Przemilczana pomoc" - Tadeusz Bednarczyk
    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/jedwabne/getto_warsz1.html

    "...Przykładem niech będzie stwierdzenie dziennikarki Hanny Krall: W grze o moje życie stawką było życie 45 osób, gdyż tyle kolejno osób uczestniczyło w jej ukrywaniu. Dlatego też zarówno Kwasiborski, jak i ja przyjęliśmy, uwzględniając, że minimum 2 lub 3 razy ukrywany Żyd musiał zmieniać miejsce zamieszkania przy polskiej rodzinie (a średnia rodzina była 4 osobowa), ten wskaźnik wyniesie więc 10, czyli 10 Polaków uczestniczących w ukrywaniu jednego Żyda......

    Rząd Polski wydatkował w okresie 1941/42/43 na pomoc w paczkach żywnościowych dla Żydów w Polsce nadsyłanych z zagranicy, około l miliona dolarów (pamiętne sardynki portugalskie); robił agitację wśród żydostwa światowego o kontynuowanie takiej pomocy. Niemcy powołali l.04.1943 r. w Krakowie Komitet Samopomocy dla Żydów, znany urzędowo Judische Unterstutzung Stelle — JUS. celem przcchwytywania tych darów. Na czele JUS stali kolaboranci dr Weichert i dr Hilifstein. Mimo uprzedzenia świata zachodniego (Żydów) o agenturalnym charakterze JUS, paczki z delikatesową żywnością i lekarstwami szły nadal zasilając Niemców. A zachodni Żydzi świadomie zatem udawali, że świadczą pomoc swoim braciom. Pomoc pieniężna rządu dla Żydów zaczęła płynąć od jesieni 1942r. , tj. od powstania ŻKN (i ŻOB) i nawiązania przez nich łączności z Główną Delegaturą i zarazem od okresu masowego przechodzenia uratowanych Żydów do ukrycia. Delegatura dala wtedy 150 000 zł dla FOP celem udzielania przez nią zapomóg podopiecznym Żydom za okres miesięcy X, XI i XII 1942r.

    Od stycznia 1943 r. Delegatura na Kraj, wnosiła do Rady Pomocy Żydom systematycznie comiesięczne kwoty na utrzymanie Żydów. Kwoty te wynosiły w r. 1943: w I — 150 000 zł., w II — 300 000 zł., III — 250 000. IV— 900 000 zł., V do X — po 400 000 zł., w Xl i XII — po 750 000 zł., od VI do X 1943 r. Okręgowe Rady Pomocy Żydom, dostały osobno po 150 000 zł. mies.; co czyni razem 6 250 000 zł. W roku 1944 wypłacono RPŻ od I do XII po 1 000 000 zł. miesięcznie; poza tym dopłacono jeszcze w miesiącach VIII-XII po l 000 000 zł., dalej dodatkowo dano RPŻ w listopadzie 1944 r. 6 000 000, a w grudniu 8 000 000 zł., co czyni razem w 1944 r. zł. 31 milionów a łącznie za rok 1942/43/44 — 37 400 000 zł............

    Podsumowując wyniki polskiej pomocy dla Żydów należy stwierdzić, że przetrwali oni 3 lata w swojej masie dzięki wyłącznie polskiej pomocy, pomocy w produktywizacji gett i daniu zarobku, oraz zaopatrzeniu żywnościowym. Tylko dla getta w Warszawie szło w latach 1941/42 po 300 ton żywności dziennie, czyli 30 ówczesnych wagonów kolejowych ..."
    Czy Żydzi pomagali Żydom podczas II wojny?
  • "Faszyzm a masoneria" -Andrzej Solak
    ".....10 czerwca 1924 r. bojówka włoskich faszystów uprowadziła, a następnie zamordowała Giacomo Matteottiego, lidera partii socjalistycznej i deputowanego do parlamentu. Na pierwszy rzut oka zabójstwo nie wydawało się niczym nadzwyczajnym w politycznych realiach ówczesnych Włoch.

    Wszak nie przebrzmiały jeszcze echa brutalnej wojny ulicznej z lat 1919-1922, jaką prowadzili między sobą partyjni bojówkarze z prawa i z lewa, mordujący się z nieprawdopodobną zaciekłością. W zbrodni na Matteottim był jednak osobliwy szczegół, nie pasujący do utartych schematów. Na czele zespołu morderców stał niejaki Amerigo Dumini, działający najpewniej na zlecenie szefa policji Emilia De Bono. Ci dwaj panowie byli członkami Obediencji Piazza del Gesù, innymi słowy... masonerii – organizacji do dziś głoszącej wszem i wobec swój antyfaszyzm!

    Benito Mussolini, twórca faszyzmu, otrzymał swe imię na cześć XIX-wiecznego prezydenta Meksyku, rewolucjonisty i masona, Benito Juareza. Pierwsze polityczne wybory przyszłego twórcy faszyzmu, jego zaangażowanie w anarchizm i syndykalizm, wreszcie prominentna pozycja w partii socjalistycznej, wcale nie zapowiadały fanatycznego oddania idei państwa totalnego. Wielbiciele Duce starają się nie pamiętać o tych „młodzieńczych błędach” swego idola.

    Młody Benito odnosił się do patriotyzmu z nienawiścią typową dla rewolucyjnej lewicy. Flaga narodowa była dlań „szmatą zatkniętą w kupie gnoju”. Aby uniknąć poboru do wojska zbiegł za granicę, wpierw do Szwajcarii, potem do Francji. Po powrocie do kraju był aresztowany za sabotowanie dostaw zaopatrzenia dla wojsk włoskich walczących z Turkami w Libii (1912).

    Na niwie dziennikarskiej udzielał się jako wydawca marksistowskiego pisma o dźwięcznej nazwie „La Lotta di Classe” („Walka klas”), potem objął posadę redaktora naczelnego socjalistycznego dziennika „Avanti!” („Naprzód!”). Na dobrą sprawę, Duce pozostał wierny przez całe życie tylko swym obsesjom antykatolickim. Już w młodości popełniał paszkwile, w rodzaju „Jana Husa” czy „Kochanki kardynała”, rozpowszechniał też „rewelację” o intymnych stosunkach, łączących jakoby Jezusa i Marię Magdalenę. Ten ostatni pomysł podchwyciło szereg współczesnych pismaków, „demaskatorów” Kościoła katolickiego, w rodzaju Baigenta, Leigha, Lincolna („Święty Graal, Święta Krew”) oraz Browna („Kod Leonarda da Vinci”, „Anioły i demony”). Wielbiciele „twórczości” tych panów rzadko mają świadomość, że owi literaci podążają szlakiem przetartym m.in. przez twórcę faszyzmu...

    Już po dojściu do władzy Mussolini pragmatycznie uregulował stosunki państwo-Kościół, choć wzajemne relacje nadal obfitowały w konflikty. Znamienna była postawa papieża Piusa XI, który w obliczu zagrożenia komunistyczną rewolucją nazwał Mussoliniego „człowiekiem zesłanym przez Opatrzność”, jednak zachował trzeźwą ocenę faszystowskich rządów. Dowodem encyklika „Non abbiamo bisogno” (1931), ostro potępiająca faszyzm, mocno kontrastująca z cielęcym zachwytem, jakim darzyli Duce ówcześni politycy niemal całego świata.

    ......

    Rzeczywistość wydaje się o wiele bardziej prozaiczna. Zarówno włoskie wolnomularstwo, jak i sam Duce wykonywali najrozmaitsze wolty, zmieniali sojusze, zdradzali ideały i ludzi. Drogi faszystów i masonów nieraz schodziły się – mimo ideowych różnic istniały bowiem płaszczyzny porozumienia, i nie był to jedynie prymitywny antykatolicyzm. Włoscy wolnomularze, z gębami pełnymi „humanitarnych” frazesów, finansowali gazetę Mussoliniego w nadziei uwikłania swej ojczyzny w pierwszą wojnę światową. Potem, głośno wielbiąc demokrację i powszechne braterstwo, wspierali bojówki „Czarnych Koszul” i Marsz na Rzym. Gdy nastał czas wyboru, ogromna większość masonów zdradziła swe loże i posłusznie przeszła na służbę faszystowskiego państwa. Następnie ich liderzy zdradzili Mussoliniego i ogłosili się „odwiecznymi” antyfaszystami... Tak naprawdę, zawsze chodziło im o jedno – o zachowanie przywilejów, jakie daje władza. Doskonale wiedzieli bowiem, gdzie stoją konfitury...."
    Sykstyńskie przekleństwo
  • Zródła narodowego socjalizmu
    Nie ma cywilizacji "judeochrześcijańskiej" gdyż judaizm i chrześcijaństwo już co do samych zasad i etyki są ze sobą sprzeczne.

    http://www2.kki.pl/piojar/polemiki/novus/hitler/hitl1.html


    Narodowy socjalizm miał korzenie przede wszystkim w neopoganiźmie (czerpał też z okultyzmu) i odrzuceniu chrześcijaństwa. Natomiast w protestantyzmie zanika chrześcijański personalizm, oparty na pojęciu "osoby" na rzecz indywidualizmu opartego na pojęciu "jednostki", jako tylko części społeczeństwa, poza którą nie istnieje, a więc fragmentem, rzeczą i w końcu w okresie hitlerowskim - niczym. Neopogański hitleryzm powie o człowieku - Du bist nichts, das Volk ist alles. Zdaniem ks. prof. M.Poradowskiego porzucone przez protestantyzm chrześcijańskie pojęcie godności człowieka doprowadza także w konsekwencji do pogardzania tej godności w drugich i do przesadnego wyolbrzymiania jej u swoich.

    Co więcej zdaniem F.Konecznego sam hitleryzm, mimo swej postawy antyżydowskiej, jest owocem wpływu niektórych pojęć cywilizacji żydowskiej na postawę środowiska europejskiego, zbuntowanego przeciw chrześcijaństwu i przeciwko cywilizacji łacińskiej; do światopoglądu hitlerowskiego należy przecież pojęcie "narodu wybranego", wyższego nad inne, wiara w mesjanizm i wybraństwo - czyli naturalne prawo Niemców do panowania nad światem i bycia "Herrenvolkiem" dla nie-Niemców oraz pojęcie moralności i etyki , odmiennej w zastosowaniu do swoich i obcych. Wytworzono też w hitleryźmie pojęcie plemiennego "boga niemieckiego" (der Deutsche Gott), który nie był bynajmniej bogiem innych ludów (monolatria) . Wedle tej idei wybraństwo to miało w końcu doprowadzić do panowania nad całym światem. Podobnie Hitler przyrzekał, że Niemcy mają stać się panami "naszej planety." W duchu tej niemieckiej monolatrii od roku 1930 protestanci jednoczyli się w tzw. "Kościele Rzeszy" jako "Deutsche Christen" ("Chrześcijanie Niemieccy"), których mottem było "Jeden naród , jedna rasa, jeden Fuhrer" , hasło zaś brzmiało "Niemcy naszą misją, Chrystus naszą siłą."

    Statut tego "kościoła" został ustalony według zasad partii nazistowskiej , włączając "paragraf aryjski", wykluczający ordynację pastorów spoza "czystej rasy" i zaostrzający warunki udzielania chrztu osobom nie będących czystej krwi .

    Jak napisał kardynał Joseph Ratzinger: “Fenomen 'Chrześcijan Niemieckich' naświetla charakterystyczne zagrożenie, na jakie narażony jest protestantyzm w obliczu faszyzmu. Luterańska koncepcja chrześcijaństwa narodowego, niemieckiego i antyłacińskiego, stanowiła dla Hitlera dobry punkt wyjścia, zgodny z tradycją Kościoła Narodowego, kładącego silny nacisk na posłuszeństwo wobec władz politycznych, co jest normalne wśród wyznawców Lutra. Z tych właśnie powodów protestantyzm luterański czuł się bardziej zobowiązany niż katolicyzm do schlebiania Hitlerowi. Tak błędny ruch jak 'Deutsche Christen' nie mógłby powstać na bazie katolickiej koncepcji Kościoła” .

    Należy podkreślić jednak, że opanowanie przez narodowych socjalistów Niemieckiego Kościoła Ewangelickiego wywołało sprzeciw uczciwych ewangelików, którzy założyli własny “Kościół wyznaniowy”.
    Sykstyńskie przekleństwo
  • U źródeł katastrofy dziejowej Polski: Jan Amos Komensky
    https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4852105/u-zrodel-katastrofy-dziejowej-polski-jan-amos-komensky

    "....W przygotowywanym spisku, który sprowadził wówczas na nas najazd szwedzki i siedmiogrodzki, znaczącą rolę odegrali różokrzyżowcy – tajna organizacja międzynarodowa o charakterze anty-chrześcijańskim. Jak wiemy, w następnym stuleciu, wyłoniła się z niej inna, formalnie założona w Londynie (1717 r.) organizacja o podobnym charakterze, ale o znacznie silniejszych możliwościach oddziaływania, znana powszechnie jako masoneria. Najważniejszym spośród różokrzyżowców, który odegrał kluczową rolę we wspomnianych wydarzeniach był z pewnością Jan Amos Komensky, biskup sekty braci czeskich, sławny w świecie i wysławiany do dziś jako „postępowy pedagog”. Niestety, ale ten zajadły wróg katolickiej Polski jest wciąż powszechnie czczony i niemal otoczony kultem...."
    Sykstyńskie przekleństwo
  • Historia reformy protestanckiej w Anglii i Irlandii - William Cobbett
    https://sklep.magnapolonia.org/produkt/william-cobbett-historyja-reformy-protestanckiej-w-angliji-i-irlandyji/

    http://rotmeister.szkolanawigatorow.pl/ustawodawstwo-antykatolickie-w-protestanckiej-anglii

    "Dzieło to, znakomicie udokumentowane, stanowi wstrząsający opis barbarzyńskiego wandalizmu protestanckiej rewolucji, którego ofiarą padły bezcenne sprzęty liturgiczne i dzieła sztuki, gigantycznej grabieży, której cenę zapłaciły tysiące biedaków, zepchniętych teraz w otchłań beznadziejnej nędzy, a przede wszystkim zapaści duchowej wskutek utracenia dostępu do autentycznych narzędzi łaski. „Reformacja” – pisze Cobbett – „ograbiła klasy pracujące z ich ojcowizny, wydarła im to, co było im przypisane przez rozum i naturę; obrabowała je ze środków niosących ulgę znajdującym się w potrzebie, które to środki należały do nich wedle prawa boskiego i praw krajowych. Wprowadziła w to miejsce oparty na przymusie i skąpstwie, nienaturalny system niesienia pomocy, obliczony na to, aby ubodzy i bogaci nienawidzili się nawzajem, zamiast łączyć ich, jak czyniła to metoda katolicka, oparta o zasadę miłości bliźniego. (…) Z dostatku czasów katolickich zostali zdegradowani do poziomu zgrai żebraków, a wówczas, by wytępić plagę żebractwa, wprowadzono najokrutniejsze prawa, by nawet tym, którzy głodują, zabronić wyciągania ręki po jałmużnę"
    Sykstyńskie przekleństwo
  • Zasłona zostaje zdjęta
    The Veil Removed is a short film that reveals the coming together of heaven and earth at Mass, as seen by saints and mystics, revealed by scripture and in the catechism of the Catholic Church

    https://www.youtube.com/watch?v=OOLZDaTgIaM

    https://gloria.tv/post/8JvFrsauijTaDcFJg1RfBWXZX
    Cudowny powrót porwanej dziewczyny, do domu.
  • @brian 02:11:40
    Dziękuję . Co do UE to niestety ale weszliśmy w struktury wrogie zarówno naszej chrześcijańskiej tożsamości jak i narodowej suwerenności. Dlatego pod byle pozorem były i będą pojawiać się ataki na nas - a ich powody zawsze się znajdą - a to brak tzw. "tolerancji" , zagrożona praworządność, ekologia itp.
    Logica talmudica.