Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze krysz

  • 1*
    Bezzasadne rozwazania.
    Co by bylo?
    Co bylo, to bylo!
    I bylo, jak bylo.
    Na pewno o KZ Auschwitz - jako o polskim obozie zaglady-
    nie bez powodu by sie mowilo.
    O polskiego Nedića, czyli pożytki z kolaboracji
  • Hallo Ryszard :)
    Pisales, ze gdybysmy sie wczesniej poznali - moze moglbys pomoc.
    Teraz zrozumialem, ze byc moze rzeczywiscie Twoja pomoc bylaby skuteczna.
    .................
    Preparat AP.

    Rejestracja jest kosztowna, skomplikowana i ostatecznie nawet blokowana.
    Nie byloby prosciej wprowadzic AP na rynek - nie jako lek przeciwrakowy - ale jako nie budzacy podejrzen niewinny suplement diety?
    Poczta pantoflowa reszte by dopelnila.
    Juz teraz jest tyle badziewia na rynku, ktory rzekomo zwalcza raka.
    A niektorzy nawet na ta ozdrowicielska moc przysiegaja.
    Nie przytaczem, zadnych przykladow, bo sa tego chyba setki.

    Na ile skomlikowana jest technologia produkcji?
    Czy istnieje mozliwosc "wyprodukowania" tego w warunkach domowych lub szkolnego laboratorium?

    Serdeczne pozdrowienia :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.65
  • @krysz 23:39:28 P.S.
    P.S.
    Ty Ryszard - Ty tez jetes orlem!
    :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.64
  • @Ryszard Opara 14:30:50
    Hallo Ryszard...
    Pozwolillem sobie zwrocic sie do Ciebie per Ty.
    Nie jest to z mojej strony wyrazem spoufalania sie.
    Wrecz odwrotnie.
    Per "Ty" zwracam sie do osob dla ktorych szacunek jest rowny szacunkowi dla samego siebie.
    Albo i wiecej.
    Per "Pan" zwracam sie do osob, wobec ktorych dystanas zachowac wole.

    Dziekuje za piekne slowa :)
    .....
    Napisales:
    -"...doszedłem do wniosku, że nie nadaję się na lekarza - jestem zbyt emocjonalny..."-

    Ja widze to inaczej.

    Ty jestes wojownikiem.
    Wojownikiem - jako lekarz i jako czlowiek ( i jako businessman).
    Coz jest wart wojownik bez emocji?
    Twoje emocje sa pozytywne.
    Wrazliwosc jest darem, ktorego nie trzeba potepiac.
    Ani wstydzic.
    .............

    -" nie poznalismy sie wczesniej"-
    Ale teraz poznalismy sie :)
    Ja sie ciesze:)
    -" może mógłbym pomóc. "-
    Pankreas...
    Tu nie ma zadnej pomocy.
    To jest wyrok smierci.
    Znam wielu lekarzy...
    Niemieckich, polskich i rosyjskich. Wszyscy - wspaniali ludzie.
    Onkolog ze szpitala w Limburgu, ktory tez leczyl moja zone - jest teraz cieniem czlowieka. Jest jeszcze zawodowo aktywny. Ale On jest chory na raka.
    Zastanawiam sie...
    Choroby onkologiczne...
    Czy mozemy mowic o nasileniu sie tego zjawiska?
    Na skutek jakichkolwiek kosekwencji obecnej cywilizacji zycia?
    Czy moze jest to wskaznik constans?
    Nic sie nie zmienilo, tylko postep w diagnostyce pozwala na wlasciwe diagnozowanie przyczyn smierci.
    Pankreas...
    Wczesne objawy sugeruja caly szereg innych przyczyn.
    Wlasciwa diagnoza przychodzi za pozno.
    I czesto przypadkowo przy okazji innych badan (jak w przypaku mojej zony).
    ......................

    -"Spotkacie się niedługo znowu - w Raju Istnienia."-
    Ale "hallo" :)
    Ja jeszcze mam dla kogo zyc i mi sie nie spieszy:)
    Mam syna, corke i wnuka.
    Byliby bardzo niezadowoleni, gdybym odszedl :)
    ...........
    Ryszard...
    My wszyscy mamy czasami chwile zwatpienia...
    Chwile,kiedy brakuje adrenaliny...
    Checi, zaparcia, motywacji...
    Na takie momenty, na wlasny uzytek - wydumalem sobie dla siebie taki przepis.

    -Hej!
    Chlopie!
    Orly umieraja w locie!
    A ty jestes przeciez orlem!
    :)
    .........................
    Ryszard...
    Hubert von Goisern.
    Muzyk i wokalista.
    Wspaniala osobowosc. Od lat sledze jego zyciorys.
    Zalozyl zespol muzyczny. Zrobil przerwe. Dwa lata medytowal na Tybecie. Wrocil. Jest dalej muzycznie aktywny.
    Jeden z jego utworow...
    Refren:
    -Klaus! Nie poddawaj sie!
    Caly swiat patrzy na ciebie! :)

    Ty!
    Ryszard !-
    Nie poddawaj sie!
    Caly neon24.pl patrzy na Ciebie! :)

    Tu jest inny przyklad z muzycznej tworczosci tego muzyka.

    https://www.youtube.com/watch?v=Rt8k6U_7u60
    .........
    A tu specjalnie dedykuje dla Ciebie :)
    No, bo kto da rade, jak nie Ty?
    :)
    https://www.youtube.com/watch?v=MN1Knnlpm_w


    Serdeczne pozdrowienia :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.64
  • przeczytalem z przerwami
    bo czytajac lzy mialem w oczach i lterki sie zamazywaly.
    Moja zona - tez Anna i w tym samym wieku.
    I tez zmarla na raka trzustki.
    Po uslyszeniu diagnozy swiat nam sie zawalil.
    Nasz lekarz domowy tez mial lzy w oczach, kiedy czytal kliniczna diagnoze.
    Przed dziecmi trzymalismy ta diagnoze w tajemnicy.
    Przynajmniej tak dlugo, jak dlugo mozna bylo.
    Nie trwalo dlugo.
    Diagnoza w grudniu 2012r. W czerwcu 2013 - pogrzeb.
    Ten czas...
    Hustawka amplitudy.
    Wiara i nadzieja. I kolejne zwatpienia.
    Wizyty u najlepszych profesorow.
    Jeden z nich z kliniki uniwesyteckiej powiedzial, ze juz jutro podjalby sie operacji trzustki. Ale nie moze. Byly juz metastazy na watrobe.
    Cztery pelne cykle hemoterapi.
    Cel - zniszczyc przerzuty i potem operacja.
    Nic nie pomoglo.
    A mnie chyba tylko wlasna naiwnosc lub glupota trzymala przy zyciu.
    Do konca wierzylem, ze zwyciezymy te walke.
    Dniami i nocami sledzilem w internecie wszystkie metody leczenia raka.
    Rownierz te z medycyny niekonwencjonalnej.
    Wszystko to bzdura.
    Ale dopiero teraz jestem o tym przekonany.
    Internetowe fora ludzi cierpiacych na raka...
    Wymiana porad, doswiadczen...
    I tylko co jakis czas - jeden za drugim ktos ubywal.
    Zona umierala w domu. Do konca byla przy nas.
    Albo moze inaczej.
    My bylismy przy niej.
    Na dwa tygodnie przed smiercia powiedziala mi:
    -Kiedy umre... Jak najszybciej poszukaj sobie kogos innego. Bo sam nie dasz sobie rady...-

    Ja jeszcze nie wierzylem w nasza przegrana. Jeszcze liczylem na jakis cud.
    I tylko sie rozesmialem, ze martwi sie o mnie przedwczesnie.
    ..........................
    Nikogo sobie nie poszukalem.
    I nie chce nikogo sobie szukac, ani znalezc.
    Nauczylem sie zyc samotnie.

    https://www.youtube.com/watch?v=5NLbLi8o6LM

    Serdeczne pozdrowienia :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.64
  • @Oscar 14:36:32
    Niektorym wystarcza wiedza z wikipedi.

    Cyt.:
    -"Wielki głód na Ukrainie, Hołodomor (ukr. Голодомор, dosł. zamorzenie głodem) – wywołana sztucznie przez komunistyczne władze ZSRR klęska głodu w latach 1932–1933 w ZSRR,"-

    Inni stawiaja pytania i maja watpliwosci.

    Rzeczowo i bez propagandy temat ten opracowany jest w ksiazce:

    https://www.amazon.com/Fraud-Famine-Fascism-Ukrainian-Genocide/dp/0919396518


    Pozdrowienia
    Duch generalissimusa wiecznie żywy
  • Brawo :)
    5*
    Pozdrowienia :)
    Skuteczna rehabilitacja domowa po udarze mózgu
  • @goodness 08:39:56
    Przeraszam, ze sie wtracam...
    Tak czytam o tym piekle i raju... I takie cos mi sie przypomnialo :)
    Taki jeden, co go akurat mam na mysli i ktory wszystkich zna i byl juz wszedzie - tak mi opowiadal...

    Na audiencji u sw. Piotra, ktory pracuje na etacie woznego (klucznika, odzwiernego) u Bram Niebianskich udalo mu sie dzieki uprzejmosci tegoz
    rzucic okiem na Pieklo i Niebo (lub Raj, jak kto woli).
    Po przejciu tej Bramy Do Wiecznosci ukazal sie jego oczom wielki wiezowiec z mnostwem pokoi.
    Jak sie okazalo byl to hotel i nazywal sie Grand Pieklo i Niebo.
    Weszli do srodka i sw. Piotr uchylil drzwi do jedenego z tych pokoi.
    Powiedzial przy tym, ze pokaze mu teraz Niebo.
    Ten moj znajomy, jak mi opowiadal - ujrzal w tym pokoju starego bezzebnego starca. Cialo jego pokryte bylo otwartymi wrzodami. Pocil sie i slinil. I bardzo smierdzial przy tym.
    I tenze starzec kopulowal z przepiekna mloda dziewczynyna. Moze nawet z dziewica (jak, kto woli).
    Sw. Piotr zamknal drzwi i oboje (znaczy sie ten moj znajomy i ten sw. Piotr) poszli sobie na dalszy spacer.
    I na papierosa.
    Po jakims czasie odezwal sie sw. Piotr do tego mojego znajomego tymi slowy:
    -"Pokazalem ci niebo. A teraz pokaze ci pieklo."-
    I poszli.

    Poszli i zaszli do tego samego pokoju w ktorym ta sama przepiekna mloda dziewczyna (moze nawet dziewica) kopulowala z wstretnym bezzebnym starcem. Dokladnie z tym samym.

    -No to, jak to? - zapytal moj znajomy.
    -Wszystko dokladnie to samo, a jednak raz Pieklo, a raz Niebo? - nie mogl zrozumiec moj znajomy.
    -Zaraz ci wyjasnie... - odpowiedzial sw. Piotr.
    -Tylko pozornie niby wszystko to samo. Ale roznica jest taka, ze ten starzec jest w Niebie.-

    - A w Piekle jest ta mloda dziewczyna! - po chwili dodal.
    ..................
    Czemu sluzyc ma to spostrzezenie?
    Ano moze sluzyc jako wstep do teorii wzglednosci, gdyby ktos napisac chcial takie :)

    Serdeczne pozdrowienia
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.61
  • @maharaja 14:20:07
    Mysle, ze chyba jednak scenariusz bylby za ubogi.
    Byly juz podobne filmy. Pozostawiona (zapomniana) para pletwonurkow. I zjadly ich rekiny.
    .................
    W Boga nie wierze. Przynajmniej nie w tego chrzescijanskiego.
    Ale wierze w przeznaczenie.
    I wierze w opiekunow, ktorzy czuwaja nad nami.
    Wierze w anioly.
    I wierze, ze swiat moglby byc o wiele piekniejszy, gdyby nie w ludzkiej skorze
    parszywe kreatury.

    Pozdrowienia :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.60
  • To, co Pan widzial
    i te wspomnienia...
    To sa prawdziwe skarby, ktorych zaden bank lub "dobry znajomy" nigdy Panu nie zabierze :)

    Serdeczne pozdrowienia :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.60
  • Tak sobie gaworzymy,
    o robieniu majatku, o zaradnosci zyciowej, o duzej pracy dla duzych kolaczy.
    O tym, kto lepszy, bo sie dorobil.
    A kto gorszy. Bo sie nie dorobill.
    O tym, kto glupszy, bo majatek stracil.
    A kto madrzejszy, bo jeszcze nie jest biedny.
    Kto zasluguje na wiekszy szacunek?
    Bo pracuje tysiac godzin na tydzien.
    A ten, ktoremu wystarcza 8 godzin w pracy, a potem na piwko i telewizor jest juz tego szacunku nie godzien.
    A co z tymi,ktorzy nawet tego nie maja.
    Ktorzy traca prace, nawet byle jaka i z tego powodu popelniaja samobojstwo. Znam takie przypadki. I w Niemczech, i w Polsce.
    A przeciez nie kazdy musi miec ambicje bycia milionerem.
    W ktoryms odcinku, na samym poczatku, Pan Opara napisal, ze juz jako dziecko chcialby byc bogatym.
    Ja odpowiedzialem, ze moim marzeniem bylo: byc szczesliwym.
    Chyba dzieki przeznaczeniu udalo nam sie obojgu nasze marzenia spelnic:)

    Kolega maharaja ...
    Pracowal duzo i duzo zarabial. Moj szacunek.
    Takie mial mozliwosci i taki byl Jego wybor.
    Ale mam rowny szacunek dla tych, ktorzy z wyboru lub koniecznosci skazani sa tylko na osmiogodzinny dzien pracy. I na egzystencje od 1-go, do 1-go.
    Kwestia ambicji i mozliwosci...
    Moje ambicje czasami przerastaly moje mozliwosci. Czasami proza zycia koryguje nasze marzenia.
    A czasami byc moze popelniamy bledy w realizacji naszych marzen.
    Ale w sumie chodzi chyba tylko o to, jakie stawiamy sobie priorytety.
    Pozwole sobie tu przedstawic przyklad mojego syna (na ktorego swiatopoglad wywarlem jako ojciec jakis okreslony wplyw).
    Punkt wyjscia:
    zyje, zeby pracowac?
    Czy pracuje, zeby zyc.
    Moj syn z wyboru pracuje bardzo malo. Akurat tyle dziennie ile kolega maharaja spal tygodniowo. Czyli ok. 5 godzin dziennie.
    Gdyby pracowal dluzej - zarabialby duzo wiecej.
    Ale on twierdzi, ze mu to niepotrzebne. Dla mojego syna wazniejsze od pracy jest jego hobby.
    Snobord i latawce.
    Tu jest moj syn :)
    https://www.youtube.com/watch?v=i4TLjbpYfD4

    Pytanie...
    Czy lezac na lozu smierci podsumowalbys swoje zycie:
    oh, jaka szkoda, ze nie moge sobie jeszcze troche dorobic?
    Czy moze...
    Och, jaka szkoda, ze nie moge sobie jeszcze troche polatac.
    :)
    Serdeczne pozdrowienia :)

    P.S.
    Moj syn jest sredniego szczebla urzednikiem panstwowym w urzedzie podatkowym. Zajmuije sie blokowaniem kont milionerow bez pokrycia.
    Kiedys powiedzial mi:
    tatus... Ty jestes bogatszy od wielu milionerow. Ty nie masz zadnych dlugow, kredytow, hipotek, zobowiazan. I masz prace :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.59
  • @maharaja 12:25:21
    -"Bo poszanowanie wartości prywatnej powinno stać ponad polityką."-

    A co w sytuacji konflikotowej, kiedy poszanowanie Twojej wartosci prywatnej stoi w sprzecznosci z poszanowaniem mojej?
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.59
  • Do Pana Staszek Kieliszek,
    dopiero co wrocilem ze szpitala, wiec jestem troche do tylu.
    W jednym z poprzednich ocinkow autobiografii Pana Opary napisal Pan:
    -"Jak napisal Karol Marks w swym komunistycznym manifescie: trzeba stworzyc nowego czlowieka bez Boga, bez milosci, bez tradycji, bez wiezow rodzinnych."-
    Moja prosba do Pana.
    Czy zechcilby Pan wskazac na konkretne cytaty z owego Manifestu komunistycznego potwierdzajace Pana wypowiedz?
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.59
  • @Oscar 11:08:14
    -"Wykształcenie , mieszkanie i praca to państwa obowiązek wobec tych nieszczęśliwych dzieci."-
    A kogo to obchodzi?
    To panstwo pt. Polska jest chore.
    Nie jestem na tyle w temacie obeznany, aby wypowiadac sie na temat Panstwowych Domow Dziecka i innych wyznaniowych (katolickich)
    sierocincach.
    Ale jest to temat goracy. I brakuje radykalnych decyzji.
    Mysle jednak, ze koszty utrzymania tych placowek nalezy traktowac nie jako obciazenie, ale jako inwestycja.
    Jaki jest bilans spolecznych korzysci?
    Oszczednosci na kwalifikowanym personelu, kosztach wyzywienia, kosztach edukacji w dalszej konsekwencji generuja tylo nowe obciazenia. Tak finansowe, jak i spoleczne.
    Bo jaka jest przyszlosc wychowankow Domow Dziecka?

    Przyklad:
    https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/siostra-bernadetta-z-zabrza-koszmar-w-zgromadzeniu-siostr-boromeuszek/77v8s7d#slajd-1

    Chcialbym wierzyc, ze ten przyklad to nie jest regula.
    Ale jakos brakuje mi tej wiary. Szczegolnie w odniesieniu do katolickich placowek.
    I to nie tylko w Polsce.

    https://www.youtube.com/watch?v=S3fTw_D3l10

    Serdeczne Pozdrowienia
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.58
  • Dzieci...
    Nie pamietam juz, czy to gdzies przeczytalem, czy od kogos uslyszalem...
    Ale na zawsze zapamietalem.
    -" ...bo wszystkie dzieci sa nasze"-

    https://www.youtube.com/watch?v=bX63KddDz9s

    Serdeczne pozdrowienia :)

    P.S.

    Chyba mam cos w sobie,
    bo lgna do mnie stare baby, kulawe psy i bezdomne koty.
    :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.58
  • @Oscar 14:32:12
    Masz racje :)
    Dostatek finansowy nie gwarantuje szczescia.
    Ale brak finansowego zabezpieczenia moze byc powodem nieszczescia.
    A, co do tego - im wyzej...
    Hmm...
    Ja caly czas myslalem, ze im wyzej - tym blizej do nieba. A w niebie mieszkaja tylko ci lepsi :)

    Pozdrowienia
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.56
  • @interesariusz z PL 11:28:12
    -"wciąż tylko ja, ja, ja, moje krzywdy, ...."-

    A o czym lub o kim ma pisac Pan Opara.
    Przeciez to jest autobiografia.
    Nie odnioslem wrazenia, zeby Pan Opara rozdrapywal tu swoje "krzywdy"
    i szukal pocieszenia. Opisuje kolejne swoje losy - w tym i swoje powodzenia.
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.56
  • Wracajac do tekstu...
    -"Obecnie często, spacerując samotnie, nocami po wszechświecie... zastanawiam się:
    „co by było gdyby było...gdyby tak nie było” "-

    Rozwazania o przeszlosci maja sens na tyle, na ile moga miec znaczenie dla przyszlosci.
    Przeszlosci nie da sie juz zmienic.
    Gdyby tak nie bylo - to dzisiaj jako bardzo zamozny czlowiek obracalby sie Pan swiecie biznesu i nie zawracal sobie glowy pisaniem wlasnej biografii.
    A w dalszej konsekwencji - ja nie mialbym tej przyjemniosci czytnia Panskich tekstow.
    Panska droga zyciowa inspiruje do medytacji nad losem, lub raczej przeznaczeniem ( bo los podobno jest slepy).
    Bo niby dlaczego tak bylo, czy tak sie stalo?
    Czy to moja wina?
    A moze wina innych?
    Najprosciej by bylo usiasc wygodnie na fotelu i czekac na spelnienie sie przeznaczenia.
    Tylko czy w tym przypadku naszym zyciowym przeznaczeniem nie byloby wlasnie tylko wygodne siedzenie na fotelu?
    ............
    -"Ale czy byłbym inny, czy byłbym szczęśliwszy. Sam nie wiem... "-
    Co to znaczy byc szczesliwym?
    I jakie sa zrodla naszego szczescia?
    Potrafimy odroznic stan zadowolenia od stanu szczesliwosci?
    To sa pytania na ktore kazdy z nas sam musi sobie znalezc odpowiedz.
    A moze z natury jestesmy szczesliwy i tylko nie zdajemy sobie z tego sprawy - az do momentu, kiedy...
    I tu Pan Mickiewicz odpowie :)

    - Szczescie Ty moje! ty jesteś jak zdrowie;
    Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
    Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
    Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.-
    .........
    W jednym ze swoich ocinkow zadal Pan pytanie: "Co dalej?"
    Mysle, ze to zalezy od tego, ile czasu nam jeszcze pozostalo zanim powrocimy do stanu malej czasteczki energi wszechswiata.
    Patrze na moich sasiadow i oczom nie wierze.
    Boze! Jak oni wszyscy sie postarzeli...
    A ja, nie!
    I tylko czasami, jak mnie w kolanie strzyka...
    To mowie sobie:
    Ach... Bo to dzisiaj pogoda taka :)
    ...........................

    -"Mój pierwszy powrót do Kraju..."-

    Ponoc, jak niektorzy twierdza -
    nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki.
    A inni z kolei, do ktorych Pana zaliczam - twierdza,
    ze i owszem...
    Wchodzi sie! Ale jestesmy juz bardziej okaleczeni.

    Serdeczne pozdrowienia :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.56
  • Zadne pocieszenie,
    ale czasami sie zdarza ukrecic leb hydrze.

    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/polska-ma-zaplacic-650-mln-zl/brqzzfd

    Serdeczne pozdrowienia :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.55
  • :)
    Bardzo pieknie Pan pisze i powtarzam.
    Pan ma duzy talent literacki.
    I nie pisze Pan dla gwiazdek kolekcji - ale dla ludzi. Ludzi zywych, ktorzy tez zmagaja sie ze swoimi problemami.

    Podobnie, jak Pan - tak ja i wielu z nas tu piszacych - tez ma przykre
    finansowe doswiadczenia. Moze nie na taka skale, ale przez to nie mniej bolesnych.
    Tez bylem naiwny i wierzylem w solidnosc innych.
    I, co? I nic . Po prostu pomylilem sie :)
    I tu sie klania Grek Zorba :)
    ........

    Kiedy doszedlem do Panskiego opisu Wigilii zrobilem sobie na balkonie mala przerwe na papierosa...
    I to zdanie:
    czakalismy na sw. Mikolaja, a przyszedl komornik...
    Parsknalem smiechem:) I nie byl to smiech szyderczy.
    Toz to wspanialy epizod do nakrecenia filmu.
    Naturalnie nie jest to smieszne, bo zdazylo sie naprawde.
    Zycie samo pisze czasami scenariusze, ktore przerasta literatow fantazje :)
    .....................

    Na tym portalu duzo i czesto pisze sie o zydach wz. Zydach.
    Temat jest mi zupelnie obcy. Nie wiem, co to jest zydokomuna i zyd miedzynarodowy.
    Sam znam zaledwie kilku Zydow.
    Jeden kiedys mi powiedzial:
    -"jesli chcesz z przyjaciela zrobic sobie wroga...
    To pozycz mu pieniadze."-
    I zdaje sie, ze mial racje.
    Nie podzielam panujacej w Polsce opinii, ze za wszelkie zlo w Polsce odpowiedzialni sa zydzi/Zydzi (jak kto woli). Ewentualnie "ruskie".
    To, ze Polska funkconuje na wariackich papierach zawdzieczac nalezy polskiej glupocie.
    Ale to juz inny temat.
    ............
    Panie Opara...
    Duzy szacunek i uznanie dla Panskiej postawy zyciowej.
    Tez jestem przekonany, ze ma Pan jeszcze duza przyszlosc przed soba...
    Z wiekiem uczymy sie dystansu i pokory.
    Moze, gydym mial cos napisac o sobie...
    To chyba ujal bym to w literackiej formie :)
    ---
    Zbudowalem w swoim zyciu okret. Okret bardzo solidny i piekny.
    Jego zagle wypelnial wiatr milosci...
    Podstawa kadluba - bylo zaufanie.
    Oparl sie wielu huraganom i kaprysom losu.
    Ale ten okret juz nie istnieje...
    Teraz jest tylko tratwa...
    I moze wlasnie dlatego zyje w przekonaniu...
    Ze okret moze zatonac - ale dusza kapitana, nigdy!


    Serdeczne pozdrowienia.
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.54