Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze krysz

  • Dzieci...
    Nie pamietam juz, czy to gdzies przeczytalem, czy od kogos uslyszalem...
    Ale na zawsze zapamietalem.
    -" ...bo wszystkie dzieci sa nasze"-

    https://www.youtube.com/watch?v=bX63KddDz9s

    Serdeczne pozdrowienia :)

    P.S.

    Chyba mam cos w sobie,
    bo lgna do mnie stare baby, kulawe psy i bezdomne koty.
    :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.58
  • @Oscar 14:32:12
    Masz racje :)
    Dostatek finansowy nie gwarantuje szczescia.
    Ale brak finansowego zabezpieczenia moze byc powodem nieszczescia.
    A, co do tego - im wyzej...
    Hmm...
    Ja caly czas myslalem, ze im wyzej - tym blizej do nieba. A w niebie mieszkaja tylko ci lepsi :)

    Pozdrowienia
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.56
  • @interesariusz z PL 11:28:12
    -"wciąż tylko ja, ja, ja, moje krzywdy, ...."-

    A o czym lub o kim ma pisac Pan Opara.
    Przeciez to jest autobiografia.
    Nie odnioslem wrazenia, zeby Pan Opara rozdrapywal tu swoje "krzywdy"
    i szukal pocieszenia. Opisuje kolejne swoje losy - w tym i swoje powodzenia.
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.56
  • Wracajac do tekstu...
    -"Obecnie często, spacerując samotnie, nocami po wszechświecie... zastanawiam się:
    „co by było gdyby było...gdyby tak nie było” "-

    Rozwazania o przeszlosci maja sens na tyle, na ile moga miec znaczenie dla przyszlosci.
    Przeszlosci nie da sie juz zmienic.
    Gdyby tak nie bylo - to dzisiaj jako bardzo zamozny czlowiek obracalby sie Pan swiecie biznesu i nie zawracal sobie glowy pisaniem wlasnej biografii.
    A w dalszej konsekwencji - ja nie mialbym tej przyjemniosci czytnia Panskich tekstow.
    Panska droga zyciowa inspiruje do medytacji nad losem, lub raczej przeznaczeniem ( bo los podobno jest slepy).
    Bo niby dlaczego tak bylo, czy tak sie stalo?
    Czy to moja wina?
    A moze wina innych?
    Najprosciej by bylo usiasc wygodnie na fotelu i czekac na spelnienie sie przeznaczenia.
    Tylko czy w tym przypadku naszym zyciowym przeznaczeniem nie byloby wlasnie tylko wygodne siedzenie na fotelu?
    ............
    -"Ale czy byłbym inny, czy byłbym szczęśliwszy. Sam nie wiem... "-
    Co to znaczy byc szczesliwym?
    I jakie sa zrodla naszego szczescia?
    Potrafimy odroznic stan zadowolenia od stanu szczesliwosci?
    To sa pytania na ktore kazdy z nas sam musi sobie znalezc odpowiedz.
    A moze z natury jestesmy szczesliwy i tylko nie zdajemy sobie z tego sprawy - az do momentu, kiedy...
    I tu Pan Mickiewicz odpowie :)

    - Szczescie Ty moje! ty jesteś jak zdrowie;
    Ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie,
    Kto cię stracił. Dziś piękność twą w całej ozdobie
    Widzę i opisuję, bo tęsknię po tobie.-
    .........
    W jednym ze swoich ocinkow zadal Pan pytanie: "Co dalej?"
    Mysle, ze to zalezy od tego, ile czasu nam jeszcze pozostalo zanim powrocimy do stanu malej czasteczki energi wszechswiata.
    Patrze na moich sasiadow i oczom nie wierze.
    Boze! Jak oni wszyscy sie postarzeli...
    A ja, nie!
    I tylko czasami, jak mnie w kolanie strzyka...
    To mowie sobie:
    Ach... Bo to dzisiaj pogoda taka :)
    ...........................

    -"Mój pierwszy powrót do Kraju..."-

    Ponoc, jak niektorzy twierdza -
    nie wchodzi sie dwa razy do tej samej rzeki.
    A inni z kolei, do ktorych Pana zaliczam - twierdza,
    ze i owszem...
    Wchodzi sie! Ale jestesmy juz bardziej okaleczeni.

    Serdeczne pozdrowienia :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.56
  • Zadne pocieszenie,
    ale czasami sie zdarza ukrecic leb hydrze.

    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/polska-ma-zaplacic-650-mln-zl/brqzzfd

    Serdeczne pozdrowienia :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.55
  • :)
    Bardzo pieknie Pan pisze i powtarzam.
    Pan ma duzy talent literacki.
    I nie pisze Pan dla gwiazdek kolekcji - ale dla ludzi. Ludzi zywych, ktorzy tez zmagaja sie ze swoimi problemami.

    Podobnie, jak Pan - tak ja i wielu z nas tu piszacych - tez ma przykre
    finansowe doswiadczenia. Moze nie na taka skale, ale przez to nie mniej bolesnych.
    Tez bylem naiwny i wierzylem w solidnosc innych.
    I, co? I nic . Po prostu pomylilem sie :)
    I tu sie klania Grek Zorba :)
    ........

    Kiedy doszedlem do Panskiego opisu Wigilii zrobilem sobie na balkonie mala przerwe na papierosa...
    I to zdanie:
    czakalismy na sw. Mikolaja, a przyszedl komornik...
    Parsknalem smiechem:) I nie byl to smiech szyderczy.
    Toz to wspanialy epizod do nakrecenia filmu.
    Naturalnie nie jest to smieszne, bo zdazylo sie naprawde.
    Zycie samo pisze czasami scenariusze, ktore przerasta literatow fantazje :)
    .....................

    Na tym portalu duzo i czesto pisze sie o zydach wz. Zydach.
    Temat jest mi zupelnie obcy. Nie wiem, co to jest zydokomuna i zyd miedzynarodowy.
    Sam znam zaledwie kilku Zydow.
    Jeden kiedys mi powiedzial:
    -"jesli chcesz z przyjaciela zrobic sobie wroga...
    To pozycz mu pieniadze."-
    I zdaje sie, ze mial racje.
    Nie podzielam panujacej w Polsce opinii, ze za wszelkie zlo w Polsce odpowiedzialni sa zydzi/Zydzi (jak kto woli). Ewentualnie "ruskie".
    To, ze Polska funkconuje na wariackich papierach zawdzieczac nalezy polskiej glupocie.
    Ale to juz inny temat.
    ............
    Panie Opara...
    Duzy szacunek i uznanie dla Panskiej postawy zyciowej.
    Tez jestem przekonany, ze ma Pan jeszcze duza przyszlosc przed soba...
    Z wiekiem uczymy sie dystansu i pokory.
    Moze, gydym mial cos napisac o sobie...
    To chyba ujal bym to w literackiej formie :)
    ---
    Zbudowalem w swoim zyciu okret. Okret bardzo solidny i piekny.
    Jego zagle wypelnial wiatr milosci...
    Podstawa kadluba - bylo zaufanie.
    Oparl sie wielu huraganom i kaprysom losu.
    Ale ten okret juz nie istnieje...
    Teraz jest tylko tratwa...
    I moze wlasnie dlatego zyje w przekonaniu...
    Ze okret moze zatonac - ale dusza kapitana, nigdy!


    Serdeczne pozdrowienia.
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.54
  • @interesariusz z PL 10:04:49
    Witam i odpowiadam...
    Terminu "wirtualny" uzylem jako algorytmu dla swiata realnego.
    Swiat realny - to swiat stalego podejmowania decyzji i ponoszenia tychze konsekwencji. Mniej lub bardziej waznych...
    Posluze sie trywialnym przykladem swiata realnego.
    Jezeli chce mi sie sikac to mam tylko dwie mozliwosci podjecia wyboru.
    Albo pojde i sie wysikam - albo nie.
    Jezeli podejme decyzje, ze pojde...
    Tu mam kolejna alternatywe. Albo robie to natychmiast, albo troche pozniej.
    W przeciwnym wypadku musze sie liczyc z kosekwencja, ze sie w gacie posikam.
    Ocena tego, co jest realne, a co jest wirtualne jest bardzo subiektywana.
    Kolega Jan Pawel czesto pisze o potrzebie modlitwy, o przepowiedniach i objawieniach. Dla Niego jest to wazne i realne.
    Dla mnie - nie ma to zadnego znaczenia. Dla mnie - to swiat wirtualny.
    Czy powinienem wchodzic z Nim w polemike?
    Piszac "swiat internetu" mialem na mysli wszelkiego rodzaju "blogownie".
    Opisywane zdarzenia - i owszem - moga miec realny wplyw na moj swiat realny.
    Ale juz samo blogowanie na temat tych zdarzen - nie ma zadnego.
    Bo ci, ktorzy bloguja i tak nie maja znaczenia na jakiekolwiek decyzje.

    W jakiejkolwiek dyskusji moja opinia i tak jest bez znaczenia.
    Kilka osob przeczyta...
    Zgodzi sie, lub zaprzeczy.
    Moge sie narazic w najgoryszym przypadku na uwage: krysz... ty (i tu brzydkie slowo). I jaki to ma wplyw na moje zycie? :)

    Swiat finansow Pana Opary i jego wnioski jest dla mnie fascynujacy.
    Czytam z duzym zainteresowaniem.
    Ale cokolwiek Pan Opara napisze - to i tak nie ma znaczenia na to, co jutro zjem na sniadanie :)

    Mam nadzieje, ze udalo mi sie Panu przyblizycz moje pojecie "wirtualnego swiata internetu".
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.50
  • z duzym opoznieniem
    dziekuje Panu Oparze za wyczerpujaca odpowiedz na moje pytanie: po co?
    Kazdy z wymienienych powodow moglby byc tematem do dyskusji.
    Dziekuje rowniez Koledze Z Widlami za cieple slowa i Panu Wojtasowi za dygresje. Nie odpowiedzialem, bo...
    Bo czasami po prostu adrenaliny brakuje...
    Bo - po co?
    Od dnia smierci mojej zony bylem na wielu pogrzebach.
    Mniej lub bardziej osob mi bliskich lub tylko znajomych.
    Nie skladam zadnych kondolencji. Zadnych slow - bo sa to tylko banaly.
    Tylko w milczeniu przytulam tych pograzonych w zalu, rozpaczy.
    .................................................
    Szanowny Panie Opara,
    z duzym zainteresowaniem czytam kolejne Pana odcinki wlasnej biografii.
    I nie tylko. Komentarze innych to tez fascynujaca lektora.
    Na ogol bywa tak, ze oceniamy innych poprzez pryzmat samego siebie.
    I niezdajac sobie z tego sprawy w swoich komentarzach wydajemy swiadectwo samemu sobie. Swiadectwo, ktore nie zawsze musi byc nam mile :).
    .............
    Swiat internetu - to swiat wirtualny.
    Mozemy sobie pisac, co chcemy.
    Rozmawiamy z osobami, ktorych nie znamy.
    Wchodzimy w dyskusje, polemiki... Ktore i tak pozostaja bez znaczenia. Sami sobie stwarzamy problemy i tracimy czas kosztem realnego zycia.
    Ilez godzin mozna siedziec przed kompem i pisac, i odpisywac...?
    Czy to ma byc tresc naszego zycia?
    W swiecie nieograniczonej mozliwosci komunikowania sie pozostajemy - paradoks - samotni.
    ................................
    Czasami jest nam zle...
    Ale ten swiat jest piekny.
    Tak dlugo, jak tancza kobiety
    https://www.youtube.com/watch?v=mEVB_QAtgwI&list=RD029qy6iDmYPT4

    Ja tez tak tancze :)))

    Serdeczne pozdrowienia :)



    ?
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.50
  • Po co?
    Panska autobiografia jest fascynujaca.
    Moglaby poluzyc jako scenariusz do filmu... :)
    A ja mam jednak jedno pytanie...
    Dlaczego zdecydowal sie Pan na publikowanie wlasnego prywatnego zycia?
    Wykluczam wzbudzenie posrod czytelnkow - uznania, podziwu, zazdrosci...
    To nie jest Panski kaliber.
    A wiec - po co? Dlaczego?
    Na niektore posty adresowane do Pana otrzymuje komentarze od innych komentatorow...
    Nie odpowiadam.
    Bo, po co?
    Pewien Pan, ktory tanczy z widlami podsumowal mnie jako ulicznego grajka.
    Na jakiej podstawie doszedl do wniosku, ze prezentowany przeze mnie kliip o Limburgu obrazuje mnie w roli ulicznego muzykanta?
    Pozostawiam to fantazji Pana z widlami.
    Moglem odpowiedziec i wyjasnic...
    Ale, po co?
    Moglem temu Panu odpisac, ze nie przyjechalem do Niemiec aby zrobic kariere. Ale ze wyjechalem z Polski aby sie uwolnic sie od mentalnych
    osobistosci typu Pan z widlami.
    W zyciu prywatnym i zawodowym.
    Ale, po co?
    Po co wyjasniac?
    Niech Pan z widlami dalej o mnie mysli, ze jestem ulicznym grajkiem.
    ................................
    Chyba kazdy z nas ma cos szczegolnego o sobie do o/powiedzenia...
    Jak poznalem moja zone?
    Bylem na wczasach w Kolobrzegu.
    Razem z rodzicami.
    Na promenadzie zobaczylem sliczna dziewczyne. Nie byla sama.
    Ona i jeszcze jedna i jeden chlopak.
    Nie wiedzialem, jakie korelacje tu miedzy nimi istnieja.
    Szedlem za nimi. Jakies 5 kilometrow.
    Doszlimy do pola rozsianych kempingow. I cala trojka weszla do jednego.
    Stalem i czekalem.
    Po chwili wyszla moja upatrzona...
    Podszedlem i zapytalem:
    -"Pani mi sie bardzo podoba...
    Czy zechcialaby Pani zostac moja zona?"-
    Po roku bylismy malzenstwem :)
    Nasze szczescie trwalo 35 lat.
    W roku 2013 umarla moja zona na raka trzustki.
    Trzy miesiace po smierci mojej zony stracilem prace. Po dziesieciu latach pracy w jednym zakladzie.
    I, co?
    I nic!
    Nie jestem zadnym wyjatkiem.
    Podobne scenariusze zdarzaja sie kazdego miesica.
    Mam syna i corke:)
    I zawsze mowie.
    Ten stol ma teraz tylko trzy nogi - ale jest stabilny.

    I nie wiem, po co o tym pisze?
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.45
  • Ale cóż - taka jest Polska właśnie - taki jest charakter Polaków
    Dzien Dobry :)

    Jak zwykle, z wielkim zainteresowaniem przeczytalem koljna czesc Panskiej biografi,
    I czakam na c.d. :)

    Niestety... W pelni podzielam Panska opinie.
    Tez wynioslem przykre doswiadczenia z Polski...
    Ale to juz przeszlosc.
    Do linka od Pana Kowala nie zagladalem.
    Nie interesuje mnie, jakie rewelacje Pan Kowal chce zaprezentowac.

    W odcinku nr. 43 wyjasnilem w ostatnim wpisie, dlaczego nie chce byc blogierem.
    Prowadze spokojne, umiarkowane zycie... Bez wzlotow i upadkow...
    I chyba dobrze mi z tym tak :)

    Pytal Pan, gdzie mieszkam?

    Polske opuscilem 30 lat temu.
    Mieszkam w Niemczech.
    Limburg - to takie sobie miasteczko.

    https://www.youtube.com/watch?v=GZuNNwNVOvI

    https://www.youtube.com/watch?v=BAlOa3Dj158

    https://www.youtube.com/watch?v=zFrr-Q6f1Uk

    Serdeczne pozdrowienia :)

    P.S.

    Aha! I jeszcze jedno :)
    Panskie zycie kojarzy mi sie z...
    Z lokomotywa :)

    https://www.youtube.com/watch?v=myg8Q0r8JnQ

    :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.44
  • @Astra - Anna Słupianek 13:35:15
    Anna - to bardzo piekne imie:)
    Dziekuje za cieple slowa i za zaproszenie do klubu blogierow:)

    Obawiam sie jednak, ze nie spelnilbym sie w roli blogiera...
    Z jednej strony czulbym sie w obowiazku, z racji szacunku dla potencjalnych czytelnikow, odpowiadac na kazdy post i prowadzic ewentualna dyskusje.
    A z drugiej strony nie potrafie siebie wyobrazic - siedzacego godzinami przed komputerem. I nie jestem tez przekonany, czy na kazdy post chcialbym odpowiadac. Forma i tresc niektorych komentarzy na "neonie" nie napawa nadzieja na ciekawe "burze mozgow".
    Dzieki uprzejmosci Pana Opary od czasu do czasu cos naskrobie na Jego blogu (nawet, jesli nie na temat).
    I to mi wystarcza :)
    Nie bardzo tez wiem, o czym moglbym pisac...
    Albo inaczej formulujac:
    czym moglbym sie z czytelnikami podzielic? :)
    ........................
    Muzyka i obraz...

    Przed laty odkrylem buszujac w internecie interesujacy zespol muzyczny.
    Nazywa Project Gotan.
    Nazwa Gotan powstala poprzez przestawienie sylab slowa - tango.
    Tan-go vs. Go-tan.
    Proponuje obejrzec i posluchac.

    https://www.youtube.com/watch?v=feMJx8ldhbQ

    https://www.youtube.com/watch?v=FFzk_MX1DCo

    https://www.youtube.com/watch?v=7f3cE9mWuT4&list=PL9939F5F54B3BDB7F

    Serdeczne pozdrowienia :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc. 43
  • Proba...
    Szanowny Pan Opara,
    staralem sie nawiazac z Panem kontak na skrzynce pocztowej...
    Ale mam watpliwosci, czy ta "poczta" tu funkcjonuje.
    Jesli coskolwiek doszlo do Pana, to prosze o krotkie potwierdzenie.
    Serdeczne pozdrowienia:)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.44
  • Tak tylko...
    z doskoku :)

    (Na powazniejsze odpowiedzi dla Pani Anny i Pana Opary potrzebuje wiecej czasu)
    ...................................
    A co tam za roznica?!
    Hierarchia, czy monarchia ? :))))

    Sierzancie!
    Przyniescie mi tu szybko episkopat!
    - Chyba epidiaskop???
    Wy mnie tu nie uczcie!
    Ja juz w szkole zawsze bylem prymasem!
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc. 43
  • Uzupelnienie :)
    Male cwiczenia uwalniajace "hormony szczescia" :)
    https://www.youtube.com/watch?v=xBoCrEswHvQ

    :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc. 43
  • Gratuluje sukcesu:)
    I bardzo dobrze, ze zrealizowal Pan swoje plany :)
    ..............
    Czasami zastanawiam sie na ile losy nasze sa rzeczywiscie od nas zalezne...
    A na ile byc moze nasza droga/sciezka zyciowa jest nam juz z gory przypisana w chwili naszych narodzin...
    A nam tylko sie wydaje, ze swiadomie podejmujemy okreslone decyzje...
    Decyzje, ktore juz z gory sa zapisane dla naszego bytu na tym swiecie.
    Dlaczego tak mysle?
    Czytajac wiele zyciorysow ludzi, ktorzy odegrali decydujace role w ksztaltowaniu historii swiata ( Aleksander Wielki, Leonardo da Vinci, Hitler, Spartakus, itd...) zastanawia czasami szereg faktorow, ktore ich zyciem kierowalo.
    Zastanawia mnie takze, jak to sie dzieje, ze z jednej strony cala masa ludzi ugania sie za sukcesem i nigdy im sie nie udaje. A zdrugiej strony istnieje cala masa ludzi, ktorym los jak na tacy sukcesy serwuje. I to pomimo braku jakichkolwiek znaczacych staran (lub dzialan) ze strony tych "obdarowanych".
    Ot, tak...
    Jakby im sie nalezalo juz z samej racji ich narodzin :)
    Kiedys czytalem ksiazke "Pamietnik jasnowidza" (autora juz nie pomne).
    Przezyl Oswiecim, bo z racji swoich zdolnosci przepowiadal przyszlosc Niemcom zatrudnionym w obozie. Oczywiscie kazdemu przepowiadal swietlana przyszlosc, aczkolwiek widzial/wiedzial ze koniec ich zywota byl bliski.
    Nie bede tu opisywal wszystkich jego trafionych przepowiedni.
    Przepowiedni tylko dla konkretnych ludzi. Zadnych wizji przyszlosci swiata.
    Ostatecznie mozemy snuc tylko nasze przypuszczenia, ale zeby wiedziec...
    -"Nie bądź pew­ny że czas masz bo pew­ność nie­pew­na
    za­bie­ra nam wraż­li­wość tak jak każ­de szczę­ście
    przy­cho­dzi jed­no­cze­śnie jak pa­tos i hu­mor
    jak dwie na­mięt­no­ści wciąż słab­sze od jed­nej
    tak szyb­ko stąd od­cho­dzą jak drozd milk­ną w lip­cu
    jak dźwięk tro­chę nie­zgrab­ny lub jak su­chy ukłon
    żeby wi­dzieć na­praw­dę za­my­ka­ją oczy
    cho­ciaż więk­szym ry­zy­kiem ro­dzić się niż umrzeć
    ko­cha­my wciąż za mało i sta­le za póź­no "-
    /Ks. Jan Twardowski/
    Wlasnie...
    Zeby widziec naprawde zamykaja oczy.

    https://www.youtube.com/watch?v=biEZOu2-xV8

    Kilka dni temu wrocilem ze szpitala.
    Widzialem tyle cierpienia...
    Zgaszonych oczu, beznadzieji...
    Obojetne jest co i ile posiadamy. My wszyscy jestemy tylko goscmi na tej planecie. I to na bardzo krotki czas, ktory jest nam dany.

    https://www.youtube.com/watch?v=biEZOu2-xV8

    Ale nie popadajmy w melancholie :)

    https://www.youtube.com/watch?v=YgefTK4OLMw

    ................

    Serdecznie dziekuje za zaproszenie do napisania wlasnej biografii :)

    Obawiam sie jednak, ze w moim zyciu nie ma niczego tak istotnego, aby warte bylo uwiecznienia w formie biografii.
    Male kleski, male sukcesy...
    Nic szczegolnego :)
    Poza tym nie chcialbym sie narazac na durnowate komentarze:)
    ...............

    Tez znalem ( i znam ) kilku bardzo zamoznych ludzi.
    Niektorzy popelnili samobojstwo...
    Ci inni sa mniej lub wiecej - ale tez nie za bardzo szczesliwi...
    Kiedy mysle o tych, ktorzy odeszli na wlasne zyczenie, od razu mam przed oczyma tych chorych w szpitalu...
    Tych, ktorzy pomimo niewymownego cierpienia zebami i pazurami czepiaja sie jeszcze tego zycia. Nie chca umierac.
    Jakie jest nasze zycie?
    Mysle, ze drobiazgi determinuja jak zyjemy i jak sie czujemy.
    Wlasnie drobiazgi determinuja klimat i stan naszego ducha.
    To tak, jakby spojrzec na duzy pokoj.
    Nie, wielka mebloscianka, olbrzymi dywan, ale drobiazgi rozsiane po katach...
    Jakas rodzinna pamiatka, male zdjecie, wyschniety kwiatek w wazonie nadaja klimat naszemu mieszkaniu.
    W tym domu musi byc zycie...

    Serdeczne pozdrowienia :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc. 43
  • ...
    W tym miejscu chcialbym tylko udzielic wsparcia Panu Janowi Pawlowi...

    1. Objawienia Matki Boskiej.

    -"przychodzi do nas na Ziemię Matka Boska (i nie tylko Ona) w uznanych
    przez Kościół i instytucje świecie swoich objawieniach (wiele razy
    wstawialem tutaj linki. Każdy zainteresowany sporo materiałów na YT." (Jan Pawel)

    Tutaj zamieszczam dokumentalny film potwierdzajacy slowa Jana Pawla.

    https://www.youtube.com/watch?v=xlARU0iZlRE

    2.Swiadoma garstka Polakow.

    https://www.youtube.com/watch?v=Tfx1y47KBEc

    ............

    Polska w malarstwie.

    https://www.youtube.com/watch?v=ZdiBcbVHlxY

    Serdeczne pozdrowienia
    Quo Vadis Hominem – Koniec Świata nadchodzi.
  • @Jan Paweł 14:10:03
    Swieta Racja.
    To Pan Bog naslal Niemcow na Polske. Za kare!
    Bo sie nie modlili.
    A dowodem na to, ze Pan Bog z Niemcami sie dogadal jest napis na klamrach paskow.
    "Gott mit uns"

    To byl tzw
    "Herr Gott - Ribbentrop Pact"
    Rosja ograbiła Polskę na kwotę 54 miliardów dolarów
  • A mnie
    brakuje jeszcze w tym wpisie tego zegarka, co to Rosjanie pewnemu dziadkowi ukradli.
    Rosja ograbiła Polskę na kwotę 54 miliardów dolarów
  • @Ryszard Opara 02:47:02
    Szanowny Pan Opara,

    z przyjemnoscia czytam Panskie wspomnienia.
    Czytam rowniez wszystkie komentarze. :)

    Napisal Pan :
    -"Człowiek nie jest warty tyle - ile ma (szczególnie w Banku na koncie) -ale tyle ile sam z siebie potrafi stworzyć - i to nie dla siebie a dla innych."

    Bardzo piekne i madre stwierdzenie.
    Ale zycie czesto koryguje nasze poglady.
    Mialem nieprzyjemnosc natrafic na ludzi, ktorzy byli na tyle akurat warci, ile mieli na kontach.
    I nic wiecej :)
    Kiedys, przy jakiejs tam dyskusji uslyszalem takie zdanie:
    -"Tam, gdzie zaczynaja sie pieniadze - konczy sie wszystko inne (milosc, przyjazn, lojalnosc...)
    A ja ciagle chce wierzyc, ze nie zawsze tak musi byc.
    .....................

    -"Po moim powrocie z emigracji do Polski, wiele osób przekonywało mnie, że powinienem spróbować sił w polityce"...

    Mysle, ze polityka w wydaniu polskim to jest paskudne bagno.
    To jest sposob na zycie dla slizgaczy, ktorzy w zyciu niczego nie stworzyli, niczego nie zbudowali.
    Moze im sie wydaje, ze sa "politykami". Ze sa wyjatkowi i jedyni.
    A ja mam wrazenie, ze oni nie odrozniaja polityki od jarmarcznego cwaniactwa.
    Mysle, ze owi "politycy", to nie jest towarzystwo dla normalnych, porzadnych ludzi.
    Mysle, ze gdyby Pan zaistnial w polityce - to mialby Pan bardzo wielu falszywych przyjaciol i tylez samo prawdziwych wrogow.

    A przeciez zycie bez nich moze byc takie piekne... :)

    Z perpektywy czasu ( lub moze wieku ) nasuwaja sie refleksje - co w zyciu jest naprawde wazne? Kwestia ustawienia priorytetow...
    Przyklad z wlasnego doswiadczenia.
    Kiedys... Dawno, dawno temu...
    Inaczej.
    Byl czas, ze duzo pracowalem.
    Ganialem z jedej roboty do drugiej. Poswiecalem soboty i niedziele.
    Zarabialem pieniadze!
    Dzisiaj, kiedy o tym mysle...
    Te zarobione pieniadze dawno juz wydane.
    Zakupione dobra tez juz nie istnieja.
    Ale tych straconych chwil w gronie rodzinnym.
    Tych usmiechow dzieci i zony...
    Tego nie da sie juz nadrobic.
    I czy warto bylo...

    Wydaje nam sie, ze podejmujemy sluszne decyzje. Ze funkcjonujemy optymalnie. I zapewne tak jest w jakims punkcie czasoprzestrzeni.
    Ale pozniej okazuje sie, ze to jednak nie tak.
    Ze podjelsmy decyzje w oparciu o niepelne lub falszywe przeslanki
    Ze drugi raz tak bysmy juz nie postapili. Ale tego drugiego razu juz nie bedzie.
    Nie da sie korygowac przeszlosci.
    A wnioski na przyszlosc przychodza czasami za pozno.
    ( A czasami, nie :))

    :)
    ..........
    W Polsce...
    Czytajac Pana artykul przypomnialem sobie i odgrzebalem w internecie ciekawy artykul potwierzajacy Panskie zdanie na temat bankow w Polsce.

    http://www.robertdee.pl/jak-dorznieto-producenta-makaronow-malma/

    .................................

    Serdeczne pozdrowienia :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.37
  • Hmm...
    -"Facet, który ma 50 lat i prócz tego nic jeszcze nie ma, zwłaszcza pieniędzy...
    oraz nic nie osiągnął – jest po prostu nieudacznikiem - zostanie w takiej sytuacji...
    prawdopodobnie na całe życie...”.-

    Tez zwrocilem uwage na ten fragment.
    Wg. takiej definicji ew. klasyfikacji to ja tez jestem nieudacznikiem :)
    Ale jakos nie odczuwam dyskomfortu z tego powodu.
    ...........

    Krzysztof Teodor Toeplitz kiedys napisal w nawiazaniu do czasow PRL.
    -"Kiedys wszyscy bylismy kims, a dzisiaj tylko mamy. Ale i to nie wszyscy"-

    Serdeczne pozdrowienia :)
    AMEN-Autobiografia Naukowa-Odc.37