Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze kula Lis 69

  • @krzysztofjaw 16:04:37
    To jest fundusz propagandy LGBT i edukacji seksualnej 3 latków (wkrótce 2 latków), fundusz zboczeń wszelakich....to jest warunek tych pieniędzy
    To wzięliście, globalistyczną agendę ataku i zniewolenia normalności i normalnego człowieka. Parę dni temu homosie nasłali w Zjednoczonym Królestwie antyterrorystów na księdza szkolnego, który w trakcie mszy dla dzieci powiedział, że mogą nie zgadzać się z LGBT. Szkoła rzecz jasna wyrzuciła go z pracy. To idzie w nasza stronę, na to wzięliście te nędzne grosze.....Ciekawe na jakie stanowisko w UE liczy Mateusz Morawiecki? Co dostał Tusk, to od dawna wiemy. Jaka ma być rola Morawieckiego najbardziej mnie zastanawia? To, że PiS jest czerwony, już wiemy, mało ludzi rozumie jednak, że naprawdę "red is bad", i że eksperyment polski eksperyment zakończy się tak jak XVIII wieku, z tą różnicą, że formalnie Polska będzie, ale nie będzie jej praktycznie. czwarta rzesza cesarstwa Niemiec... nie przez karabiny, a przez banki, urzędasów i wszelkiej maści sługusów. Za te pieniądze będziemy musieli kupować od Niemców technologie i instalacje do zielonej energii. Z odbudowy Polskiej gospodarki wyjdą nici. Niemcy znowu ograli państwa europejskie. A my zostaniemy z ręką w nocniku. Można powiedzieć, że to już koniec marzeń o wolnej Polsce, Niemcy już się ciszą że będzie miał kto zbierać szparagi.
    O co chodzi z tą utratą suwerenności tłumaczą publicyści
  • @Kmieć 18:39:29 Dworczyka i rebe Niedzielskiego pod topór.
    Teraz rebe Niedzielski lobbysta sprzedaży tzw. "szczepionki", ogłosi
    zakaz sprzedaży Iwermekatyny w aptekach w całym Polin! Iwermektyna i amantadyna no i rebe Niedzielski i spółka już nie mogą dłużej zamiatać tego pod dywan. Gdy pod koniec maja będą znane wyniki badań klinicznych amantadyny, ludzie przestaną się szczepić. Dlatego Dworczyk się tak się spieszy. Jest stary sprawdzony lek, a te barany się wyszczepiają jakimś syfem GMO. Globaliści nie chcą leku, mają być "szczepionki". I dojenie państw z kasy za te pseudoszczepionki! Iwermektyna to nie jedyny lek. Nawet bromhexine z flegaminą ma bardzo dobre działanie. Najlepiej podawany z inhibitorem Ace2. Lizyna obecna w jajach, mięsie czerwonym, rybach i innych zmniejsza namnażanie wirusa. A szatani chcą nam te pokarmy zabrać. (np. Gates ). The Bill Gates powinien zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za stworzenie tej plandemii! Należy przypomnieć, że przemysł- koncerny farmaceutyczne, na szczepieniach zarabiają obecnie ponad 2 biliony dolarów(rocznie?) Czy dopuszczą aby stosować lek wart ok. 4 euro przy zachorowaniu? Nagły Atak żymian...Aj waj, jak to zakończy plandemię?! Interes idzie jak nigdy! Nie ma mowy o rezygnacji z kasy jaką są pseudo szczepionki podawane co rok. My wam damy koniec. Maski na twarz i szczepić się piątą dawką. Do tego oddawać majątki w podatkach. Brać pożyczki na walkę z plandemią. Stać w kolejce po paszporty na basen i do kina. Milczeć! Słuchać! Wykonywać!
    Koncepcja i rola bydła w globalizmie NWO
  • @Kmieć 18:30:28 Szczepionkowcy się zapłaczą!
    "Wzywamy lekarzy na całym świecie". Eksperci: Natychmiastowe globalne użycie tego leku zakończy pandemię...Lek iwermektyna wykazuje duże, statystycznie istotne zmniejszenie ryzyka zachorowalności na COVID-19 i śmiertelności z powodu tej choroby wskazują eksperci. To wniosek z recenzowanego badania przeprowadzonego przez ekspertów z FLCCC Alliance i opublikowanego w „American Journal of Therapeutics”. Iwermektyna lek przeciwpasożytniczy i przeciwtrądzikowy. Jak podkreślają autorzy publikacji, jest to najbardziej wszechstronny przegląd dostępnych danych na temat iwermektyny. Pochodzą one z badań klinicznych, badań in vitro, testów na zwierzętach oraz na ludziach.

    FLCCC (czyli Front Line COVID-19 Critical Care Alliance) to założona w marcu 2020 r. organizacja lekarzy i naukowców, której celem jest opracowywanie i stałe udoskonalanie protokołów terapii pacjentów z COVID-19. Od kilku miesięcy pod lupą ekspertów z FLCCC znajduje się iwermektyna lek przeciwpasożytniczy i przeciwtrądzikowy, używany w terapii zarówno ludzi, jak i zwierząt.

    Kolejny dowód na skuteczność
    Pierwsze doniesienia o potencjalnej skuteczności tego środka przeciwko SARS-CoV-2 pojawiły się pod koniec ubiegłego roku, jednak z powodu braku wystarczających dowodów naukowych Europejska Agencja Leków stwierdziła, że na obecnym etapie wiedzy nie można wdrożyć go do praktyki klinicznej. Agencja skrytykowała też autorów wstępnego badania nad iwermektyną za nieprecyzyjne zaprojektowania testów klinicznych oraz stosowanie w czasie eksperymentów większych dawek leku niż te zwyczajowo stosowane u ludzi.

    Teraz pojawił się kolejny dowód za skuteczność iwermektyny - metaanaliza oparta na kilkunastu randomizowanych, kontrolowanych badaniach dotyczących leczenia tym środkiem pacjentów z COVID-19.
    Wynika z niej, że iwermektyna wykazuje wysoką skuteczność zarówno w zmniejszaniu ryzyka zakażenia, jak i obniżaniu śmiertelności spowodowanej przez COVID. Przegląd pokazał też, że ten podawany doustnie lek jest skuteczny we wszystkich fazach COVID-19.

    "Złoty standard"
    Wykonaliśmy pracę, której nie wykonały władze medyczne: przeprowadziliśmy najbardziej wszechstronny przegląd dostępnych danych dotyczących iwermektyny – mówi dr Pierre Kory, prezes i dyrektor medyczny FLCCC. – Zastosowaliśmy złoty standard, aby móc z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że iwermektyna może zakończyć tę pandemię – dodał.

    Analiza ekspertów objęła łącznie 27 badań kontrolowanych, które ukazały się do stycznia br. włącznie. 15 z nich to badania randomizowane, preferowane przez Światową Organizację Zdrowia, Narodowe Instytuty Zdrowia Stanów Zjednoczonych oraz Europejską Agencję Leków. Na ich podstawie udało się stwierdzić, że istnieje duże, statystycznie istotne zmniejszenie śmiertelności, skrócenie czasu od momentu zakażenia do wyzdrowienia oraz zwiększenie skuteczności usuwania wirusa z orgaznizmu u pacjentów z COVID-19 leczonych iwermektyną.

    Stwierdzono również, że lek ten znacznie zmniejsza ryzyko zarażenia COVID-19 przy regularnym stosowaniu.

    "Wzywamy lekarzy na całym świecie..."
    Wiele regionów na całym świecie już teraz uznaje, że iwermektyna jest skuteczna w profilaktyce i terapii COVID-19. Republika Południowej Afryki, Zimbabwe, Słowacja, Czechy, Meksyk oraz Indie już zatwierdziły ją do stosowania na ludziach. Zdaniem autorów omawianej publikacji wyraźnie widać, że dystrybucja iwermektyny prowadzi do "szybkiego spadku zachorowalności i śmiertelności w całej populacji”. Nasze najnowsze badanie pokazuje, po raz kolejny i bez żadnych wątpliwości, że iwermektyna jest wysoce skuteczna jako bezpieczna profilaktyka i leczenie COVID-19 podsumowuje dr Paul E. Marik, jeden z założycieli FLCCC. – (..) Wzywamy regionalne organy ds. zdrowia publicznego oraz lekarzy na całym świecie do zażądania włączenia iwermektyny do ich standardów opieki po to, abyśmy mogli raz na zawsze zakończyć tę pandemię kwituje.

    Ps...Dziwne, że leki znane i skuteczne od dawna muszą być badane znowu!? BIG PHARMA czuwa! Iwermektyna jest produkowana bez licencji w ponad 100 firmach farmaceutycznych na świecie więc jest bardzo tania. Dla pfizerów to oznacza koniec eldorado. Nic dziwnego, że w sieci pojawiają się nieprawdziwe informacje mające zdyskredytować ten lek, np, że nie działa o ile nie zastosuje się gigantycznej dawki, która byłaby rujnująca dla zdrowia. W rzeczywistości wystarczy taka dawka jak przy leczeniu pasożytów (0,2 mg/ kg ciała). Od momentu publikacji tego raportu każda śmierć na covid w Polsce jest masowym mordem dokonywanym przez Morawieckiego, żydowskiego rebe Niedzielskiego, żyda Horbana i całą tą (zd)Radę Medyczną przy rządzie. Teraz już nawet porównywania PiSu do Sanacji jest obrazą dla Sanacji, bo tamci przynajmniej mieli jakiś honor i patriotyzm. Żydzi Horban, Simon, Sutkowski i całą reszta sprzedajnej bandy z Wiejskiej, nie tylko PiSiorskiej dalej będą szczepić genotrupem! Wszyscy oni do piachu!
    Dr Błochowiak: pandemia koronawirusa to jeden wielki przekręt!
    https://www.m.pch24.pl/dr-mariusz-blochowiak--tak-zwana-pandemia-koronawirusa-to-jeden-wielki-przekret,77601,i.html

    Niemieccy naukowcy potwierdzają informacje dr Bodnara i prof. Rejdaka. Amantadyna może być skuteczna w leczeniu COVID
    https://wpolityce.pl/polityka/545737-niemieccy-naukowcy-potwierdzaja-amantadyna-dziala
    Rząd Wielkiej Brytanii w końcu przyznaje, że testy PCR dają wyniki fałszywie pozytywne!
    https://21stcenturywire.com/2021/03/10/the-fine-print-uk-government-finally-admits-pcr-tests-give-false-positives/


    https://i.postimg.cc/ht4rSsgD/orthodox-vaccine-israel.jpg
    Dowody wskazują, że Izrael używa szczepionek przeciwko COVID placebo i zmienił test PCR, aby udowodnić, że szczepionki działają! Według nowego badania w Izraelu, zadziwiająco niska liczba - 0,06% - osób, które otrzymały drugą rundę szczepionki Pfizer na COVID, zgłosiła „chorobę” i żadna z nich nie jest poważna:

    Nowe dane opublikowane przez Maccabi Healthcare Services potwierdziły skuteczność szczepionki przeciwko koronawirusowi firmy Pfizer.

    Według organizacji, od czwartku tylko 254 z 416 900 [0,06%] osób, które były już tydzień po drugim zastrzyku preparatu Pfizer czasie, w którym uważa się, że zadziała odporność zostało zarażonych wirusem. Co więcej, ci, którzy byli pozytywni, mieli tylko lekkie objawy, a tylko czterech z nich było hospitalizowanych, wszyscy w lekkim stanie.

    W tym samym czasie w grupie kontrolnej około 778 000 osób o zróżnicowanym profilu zdrowotnym pojawiło się około 12944 nowych przypadków COVID-19.

    Porównanie między danymi z dwóch grup pokazuje, że szczepionka jest skuteczna w 91% siedem dni lub dłużej po podaniu drugiej iniekcji.

    Z segmentacji infekcji, które miały miejsce, wynika, że ​​odporność wzrasta wraz z upływem dni. Spośród 254 osób, które zaraziły się wirusem, 76 z nich zostało zarażonych po siedmiu dniach, 44 w ósmym dniu i 24 w dziewiątym dniu. Między 22 a 24 dniem - kiedy zakończył się okres testowy nikt nie został zarażony.

    Według badań przeprowadzonych przez firmę Pfizer, szczepionka miała skuteczność około 95%, co uważa się za bardzo wysoką.

    Maccabi, liczący około 2,5 miliona członków, jest drugim co do wielkości funduszem zdrowotnym w Izraelu. Około 900 000 klientów otrzymało już pierwszy strzał, a około 500 000 drugi.

    „Dane są nadal bardzo zachęcające i pokazują, że skuteczność szczepionki jest wysoka i stabilna” - powiedział dr Anat Aka Zohar, szef działu informacji i zdrowia cyfrowego w Maccabi. „Odkrycia wyraźnie wskazują, że wraz z upływem dni po drugiej dawce odporność staje się silniejsza”.

    Podkreśliła również, że szczepionka nie tylko chroni przed infekcją, ale także przed ponownym wystąpieniem poważniejszych objawów.

    Dr Anthony Fauci ostrzegł opinię publiczną, że szczepionki przeciwko COVID nie powstrzymają nikogo przed zarażeniem się „wirusem” COVID raczej szczepionki pomogłyby jedynie w złagodzeniu objawów u osób zarażonych - dokładnie to, co teoretycznie mają robić wszystkie szczepionki.

    Jednak, jeśli mamy wierzyć izraelskim „ekspertom”, szczepionka Pfizera w cudowny sposób powstrzymuje ludzi przed „zarażeniem” lub w ogóle wykonaniem testów - co jest całkowitym zaprzeczeniem nauki o szczepionkach.

    Ale jeśli chodzi o tę pandemię, wydaje się, że w Izraelu dzieje się wiele „cudów”, na przykład całkowite zniknięcie grypy sezonowej.

    Big Pharma zrobiła nawet wszystko, co w jej mocy, aby przekonać żydów, że szczepionki przeciwko COVID są ściśle „koszerne” może psi gwizdek, że naprawa jest w toku?

    W szczepionce Pfizer nie ma absolutnie nic, co powstrzymałoby ludzi przed dodatnim wynikiem testu na COVID - 99,9% osób, które uzyskały wynik pozytywny na COVID, nie ma żadnych objawów.

    Niedawne badanie przeprowadzone w Chinach z udziałem 10 milionów ludzi dowiodło, że nie ma transmisji COVID u osób bezobjawowych.

    Tak więc jedynym sposobem, aby zaszczepieni Izraelczycy nie mieli już pozytywnego wyniku testu na COVID, jest obniżenie przez Ministerstwo Zdrowia progu rowerowego dla testu PCR - z 35 lub 40 do poniżej 25 lat dokładnie tak, jak zaleciła Światowa Organizacja Zdrowia dwa tygodnie temu.

    Co więcej, druga runda szczepionki Pfizer COVID ma rzekomo silniejszą dawkę niż pierwsza runda i według Izraelczyków nie odnotowano ŻADNYCH poważnych skutków ubocznych ani zgonów mimo, że zgłoszono już ponad 300 zgonów z powodu pierwsza szczepionka Pfizera w Ameryce.

    Wszystkie te „cudowne” wyniki pochodzące z Izraela można wyjaśnić w bardzo prosty sposób Izraelczycy otrzymują szczepionki placebo i zmienili standardy PCR, aby fałszywie wyglądało, że szczepionki działają tak jak przewidywaliśmy, że zrobią to ponad 6 miesiące temu.

    Z pewnością nie możemy winić Izraelczyków za dawanie swoim własnym obywatelom bezpiecznych szczepionek placebo to właśnie zrobiłby każdy odpowiedzialny rząd, aby chronić swoich obywateli zwłaszcza starszych i słabych, którzy przeżyli Holokaust.

    Jak już wcześniej informowaliśmy, byłoby absolutnie nieuzasadnione i nieodpowiedzialne poddawanie wszystkich ludzi, którzy przeżyli Holokaust, niebezpiecznym eksperymentom medycznym z tymi niesprawdzonymi szczepionkami z tego właśnie powodu międzynarodowe prawa zakazujące takich eksperymentów zostały wdrożone po drugiej wojnie światowej.

    Niestety, te fałszywe, pomyślne wyniki w Izraelu posłużą do przekonania setek milionów „Gojów” na Zachodzie, że te niebezpieczne a nawet śmiertelne szczepionki są bezpieczne i skuteczne, i wielu ludzi stanie się niepełnosprawnymi i umrze, gdy staną się „gorącymi” dawki prawdziwych szczepionek.
    POWIĄZANE ARTYKUŁY
    Spodziewaj się, że szczepionki C19 zabiją 60-70% światowej populacji
    16-letnia dziewczynka z Wisconsin umiera z powodu skrzepów krwi 11 dni po zastrzyku mRNA Pfizera
    Według Harvard University Study ok. Szczepionka mogła zabić 318 600 Amerykanów
    Rząd kanadyjski PŁACI prywatnym firmom za uwięzienie nowych pracowników w obozach kwarantanny COVID wbrew ich woli
    US Liberal Media ABC News: „Musimy dyskryminować niezaszczepionych”
    Przeczytaj więcej historii na temat: COVID-19 , Izrael , usługi opieki zdrowotnej Maccabi , testy PCR , Pfizer , Placebo , Tel Awiw , szczepionki
    Źródło

    https://www.eutimes.net/2021/02/evidence-surfaces-israel-using-placebo-covid-vaccines-and-have-changed-pcr-test-to-prove-vaccines-are-working/
    Ps...Żydzi / faryzeusze kierują całym oszustwem związanym z covid i szczepionkami, od Pasteura i Jennera do teraz. Jak mówi satanistyczny demoniczny żydowski Talmud: „Zabij Gojów (Talmudyczny żyd mówi w imieniu nieżydowskiego bydła lub zwierząt, a nawet ekskrementów) Zabij najlepszych Gojów” i jak zawsze, żydzi będą czerpać łzawe zyski z niemych Goyim. Pamiętaj tylko, że urodzenie się Gojów to „Pocałunek Śmierci” żydów. Jedyną rzeczą bardziej zawstydzającą niż LARPING jako żyd w internecie jest bycie czarnuchem.
    Koncepcja i rola bydła w globalizmie NWO
  • @Nibiru 16:06:22
    Zgadzam się, to samo z sowiecką żydomatrioszką Margulisem aka Wolski aka Jaruzelski. Nie ma przyzwolenia.
    Hitler nie zginął ale został ewakuowany przez sowietów
  • Autorze
    Jesteśmy świadkami działania sekty szaleńców NWO...Szybciej musimy zutylizować niepotrzebny bagaż jeszcze 2500000 emerytów i rencistów! Każdy kto dał się przetestować, kto dał się wyszczepić, kto pobierze tzw. paszport - to zdrajca. Uczestniczy w budowaniu mechanizmu separacji i rasizmu kowidowego. Zasadniczo przyjęcie "szczepionki" jest analogiczne do zostania volksdeutch'em, to bycie współtwórcą "nowego systemu".
    ZDRAJCY WOLNOŚCI Zapłacicie za to!
    Koncepcja i rola bydła w globalizmie NWO
  • Autorze
    Jesteśmy świadkami działania sekty szaleńców NWO...Szybciej musimy zutylizować niepotrzebny bagaż jeszcze 2500000 emerytów i rencistów! Każdy kto dał się przetestować, kto dał się wyszczepić, kto pobierze tzw. paszport - to zdrajca. Uczestniczy w budowaniu mechanizmu separacji i rasizmu kowidowego. Zasadniczo przyjęcie "szczepionki" jest analogiczne do zostania volksdeutch'em, to bycie współtwórcą "nowego systemu".
    ZDRAJCY WOLNOŚCI Zapłacicie za to!
    Początek nowej Norymbergi dla covidowych zbrodniarzy
  • @krzysztofjaw Jesteśmy świadkami działania sekty szaleńców NWO.
    Czego się zwykle nie mówi o tych 770 miliardach złotych w ramach Planu Odbudowy? Tego, że jest to perspektywa 15 letnia, czyli w ciągu tego czasu one będą wypłacane. Rocznie, średnio wychodzi 50 mld złotych z czego 30 mld złotych to są kwoty kredytu przed oprocentowaniem które będzie spłacane w trakcie, a pozostałe 20 mld złotych to są dotacje ale zwrotne. Czyli będziemy je spłacać przez te przynajmniej 15 lat. Będzie to szło z naszych podatków, do tego celu mają wejść nowe podatki. Tyle, że będzie to szło różnymi drogami, bezpośrednimi, pośrednimi, z budżetu państwa, z budżetów miast, samorządów, województw itd. Dopiero po zsumowaniu tych wszystkich dróg finansowych wyjdzie prawdziwa i całkowita opłata. Jak to się zsumuje to i tak łącznie wyjdzie te 20 mld złotych. Dotacja to kwestia nazewnictwa, po prostu nie mówi się o pozostałych częściach. Nie mówi się że do UE będziemy płacić więcej.
    O co chodzi z tą utratą suwerenności tłumaczą publicyści
  • @dr nowopolski
    GRATULUJEMY WAM kowidoidioci bystrości inaczej! Oto bardzo ważne info za oceanu! Zidentyfikowano i opisano prawdziwe działanie szczepionek na Sars-Cov-19. Dr. Lawrence Palevsky, certyfikowany pediatra, autor i wykładowca, wyjaśnia, w jaki sposób szczepionka na COVID instaluje instrukcje genetyczne mRNA z białka wypustek SARS-Cov2, które następnie wykorzystuje nasze ciało do powielania się, co powoduje bezpłodność, krzepnięcie krwi i zakażenia przez wydzielanie cząstek białka wypustki dla bliskich członków rodziny poprzez oddech, ślinę, pot i złuszczanie się skóry, którzy z kolei doświadczają objawów krzepnięcia, siniaków i niepłodności, mimo że nie byli zaszczepieni szczepionka na COVID-19.
    https://rumble.com/vg4x3v-dr.-l.palevsky-tumaczy-mechanizm-dziaania-szczepionki-mrna-i-jej-zagroenia-.html
    "Skrócenie okresu między dwiema dawkami szczepionek do 35 dni oraz szybsze szczepienie ozdrowieńców – to najważniejsze zmiany w harmonogramie szczepień przedstawione przez szefa KPRM Michała Dworczyka."

    Bo kończy się ważność zgromadzonych zapasów trutki ...
    dlatego paraf za wypowiedź tego narodowo-socjalistycznego bydlaka Dworczyka"/Ten głupek o mały włos nie wysadził w powietrze całego bloku, a teraz, zamiast siedzieć w pierdlu i mądrzeć, zrobili go ministrem!/....żryjcie ją głupki..." Bo jak się okazało a naukowcy zbadali, że szybsze podanie drugiej dawki spowoduje szybszy zgon debila który się postanowił pożegnać z tym padołem łez poprzez zaszczepienie się szczepionką na covida19.

    A o szybko rozwijającej się w Niemczech inicjatywie drugiej Norymbergii dla twórców i czołowych propagandzistów "covidovego skandalu" w polskich mediach cicho.
    Koncepcja i rola bydła w globalizmie NWO
  • Autorze
    GRATULUJEMY WAM kowidoidioci bystrości inaczej! Oto bardzo ważne info za oceanu! Zidentyfikowano i opisano prawdziwe działanie szczepionek na Sars-Cov-19. Dr. Lawrence Palevsky, certyfikowany pediatra, autor i wykładowca, wyjaśnia, w jaki sposób szczepionka na COVID instaluje instrukcje genetyczne mRNA z białka wypustek SARS-Cov2, które następnie wykorzystuje nasze ciało do powielania się, co powoduje bezpłodność, krzepnięcie krwi i zakażenia przez wydzielanie cząstek białka wypustki dla bliskich członków rodziny poprzez oddech, ślinę, pot i złuszczanie się skóry, którzy z kolei doświadczają objawów krzepnięcia, siniaków i niepłodności, mimo że nie byli zaszczepieni szczepionka na COVID-19.
    https://rumble.com/vg4x3v-dr.-l.palevsky-tumaczy-mechanizm-dziaania-szczepionki-mrna-i-jej-zagroenia-.html
    "Skrócenie okresu między dwiema dawkami szczepionek do 35 dni oraz szybsze szczepienie ozdrowieńców – to najważniejsze zmiany w harmonogramie szczepień przedstawione przez szefa KPRM Michała Dworczyka."

    Bo kończy się ważność zgromadzonych zapasów trutki ...
    dlatego paraf za wypowiedź tego narodowo-socjalistycznego bydlaka Dworczyka"/Ten głupek o mały włos nie wysadził w powietrze całego bloku, a teraz, zamiast siedzieć w pierdlu i mądrzeć, zrobili go ministrem!/....żryjcie ją głupki..." Bo jak się okazało a naukowcy zbadali, że szybsze podanie drugiej dawki spowoduje szybszy zgon debila który się postanowił pożegnać z tym padołem łez poprzez zaszczepienie się szczepionką na covida19.

    A o szybko rozwijającej się w Niemczech inicjatywie drugiej Norymbergii dla twórców i czołowych propagandzistów "covidovego skandalu" w polskich mediach cicho.
    Początek nowej Norymbergi dla covidowych zbrodniarzy
  • @Docent zza morza Czerska mu załatwi nobla, jak Tokarczuk!
    https://img.dorzeczy.pl/img/screen-z-portalu-wyborczapl/3b/12/644c0d41080642a70a3dee680720.jpeg


    Szokujący tekst Twardocha. "Sto lat temu Polacy wywołali hybrydową wojnę domową". Pisarz Szczepan Twardoch w opublikowanym na łamach portalu wyborcza.pl zarzuca Polakom wywołanie, jak określa Powstania Śląskie, hybrydowej wojny domowej, po tym jak przegrali plebiscyt dotyczący przynależności tych ziem do Polski.

    https://dorzeczy.pl/opinie/184222/twardoch-oskarza-polakow-o-wywolanie-wojny-domowej.html

    Ps...On twierdzi, że jest Ślązakiem, a ja widzę na zdjęciu rabina. To żyd przebrany za Ślązaka, jego przodkowie (pastuchy z dzikich stepów) zostali transplantowani do Polski. Na ruskich czołgach. Za parę linijek w gazecie, ojca i matkę sprzeda. Tyle w temacie tej antypolskiej świni. Tylko tego zabrakło!... a rycerscy (jak zawsze!), Niemcy rozdawali w tym czasie dzieciom cukierki. Czy tak, Twardoch? Cytat: "chłopak w Szywołdzie zgwałcił kilka upośledzonych umysłowo szywołdzkich dziewczyn"...Jednym z "owoców" tych gwałtów na upośledzonych umysłowo , jest autor tych wypocin. Literacki śmietnik, czyli przyszłość Twardocha. Sztucznie wykreowany przeciętny grafoman beka od czasu do czasu, żeby nie pójść w nieuniknione zapomnienie... Zbrodnia zaniechania. Jedna z wielu niewybaczalnych zbrodni komunistów było to, że dysponując odpowiednimi siłami i środkami nie oczyścili Polski do żywego mięsa z takich twardochów. To samo dotyczy Ukraińców, którzy w ramach Operacji Wisła powinni zostać trwale wyekstrahowani z polskiej ziemi. Przynajmniej to komuna mogła zrobić dla Polski dobrego! Sprawa jest jak zwykle bardzo prosta. Na atakowaniu Polski i służalczości względem Niemiec można dobrze zarobić. Więc wszelkie szumowiny, zarówno tępe jak i zdolne, starają się zdyskontować możliwe zyski. Dziwić może jedynie nieustanna promocja V kolumny również w imię błędnego zrozumienia dziennikarskiej misji. Jest to bezwzględnie wykorzystywane i każde beknięcie sprzedajnego pajaca jest wielkim newsem. Jego, pożal się Boże, "książki" nie znajdują nabywców, więc wziął się za publicystykę pseudohistoryczną. Obok wniosków o zapomogę, to nowa dzie
    To nie "śląskość" Twardocha nas irytuje, ale jego buractwo
  • @dr nowopolski 12:05:48 sprostowanie
    Nie pół tylko cały jak po mamełe. Pół żydem byłby po ojcu.
    Koncepcja i rola bydła w globalizmie NWO
  • Autorze
    Historycy uważają, że Hitler popełnił samobójstwo w 1945 roku. Jednak brytyjscy dziennikarze uważają, że udało mu się uciec z Berlina, a odnalezione w .                                                                                                                                                                                       https://www.youtube.com/watch?v=Sjl1JSqSNOs                                                                                                                                                                                                                                              Dokumenty FBI potwierdzają, że Adolf Hitler przeżył wojnę i zamieszkał w Andach [Reupload] Do dzisiaj jest bardzo wiele poszlak wskazujących na to, że historyjka o Adolfie Hitlerze, który rzekomo zginął w bunkrze w Berlinie jest nieprawdziwa. W rzeczywistości wódz III Rzeszy ewakuował się drogą morską do Hiszpanii, w której rządził wtedy zaprzyjaźniony z nim generał Franco. Ostatecznie, wraz z Ewą Braun, miał się dostać do Argentyny i tam spokojnie dożyć do lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Odnaleziono nawet interesujący dokument z FBI, który zdaje się potwierdzać tę historię.
    http://innemedium.pl/wiadomosc/dokume...
    Facebook:                                                                  https://www.facebook.com/InneMediumYT/                                                                                                                                            https://www.youtube.com/watch?v=lLcxfE49gOI                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                   Ps..Gdybym podbił świat lub chciał na pewno bym się zabezpieczył wyjść awaryjne ... nie wierzę, że on tego nie zrobił. Pragnę dodać, że Józef Stalin również twierdził iż zwłoki znalezione przed bunkrem Adolfa nie były zwłokami Hitlera. Jak dla mnie żadna nowość. Fakt, w który mało kto wierzy. Jedyną ciekawostką, może być to, że podobnie jak zwłoki Aleksandra Wielkiego nigdy nie zostały odnalezione. No i sprostowanie: Generał Franco nie był nigdy zaprzyjaźniony z Hitlerem (to komunistyczna propaganda)... Franco wykorzystał legion Condor do zwalczenia komunistycznej rewolucji w Hiszpanii a po załatwieniu sprawy z komuchami, nigdy nie przystąpił do paktu z Hitlerem. Hitler był wściekły na Franco ale Franco miał go w dupie. Dzięki Franco komuchy nie opanowali Hiszpanii a sojusz i wykorzystanie legionu Condor było świetnym politycznym zabiegiem ze strony Franco za co nigdy się nie "odwdzięczył" Hitlerowi co również było świetną polityczną zagrywką.                               
    Hitler nie zginął ale został ewakuowany przez sowietów
  • Autorze
    Illuminati wynajęli Hitlera by rozpoczął II wojnę światową Radtrap.wordpress.comHenry Makow, tłumaczenie Radtrap2 marca 2007 Tusz na Traktacie Wersalskim nie zdążył jeszcze porządnie wyschnąć a Illuminati już zaczęli planować kolejną wojnę światową, budując partię nazistowską i wybierając swojego czarnego konia – Adolfa Hitlera. Do roku 1919 Hitler był politycznym “zbirem do wynajęcia”, mającym wielu żydowskich przyjaciół, sympatyzującym z komunizmem i socjalizmem. Nagle, z dnia na dzień, stał się zapalczywym antykomunistą i antysemitą. Co się stało? Został oficerem wywiadu. W latach 20-tych Reichswehra potajemnie finansowała jego partię i trenowała Brązowe Koszule – SA. Podejrzewam że generał Kurt Von Schleicher był agentem bankierów Illuminati pokroju Maxa Warburga, którego frankfurcka siedziba I.G.Farben została oszczędzona przez Aliantów w trakcie bombardowań. Dodatkowo, jego żydowska matka przez całą wojnę żyła komfortowo w Hamburgu. W Protokołach Mędrców Syjonu, ich autor bankier Illuminati opisuje jak używać będą w przyszłości antysemityzmu dla swoich własnych celów – “jeżeli niektóre państwa zaczynają protestować przeciwko nam, czynią to tylko dla formy, według uznania naszego i w myśl poleceń naszych, antysemityzm bowiem jest nam potrzebny dla rządzenia naszymi braćmi młodszymi.” (Protokół 9). Hitler jest przykładem tego jak stworzono antysemityzm. My jesteśmy źródłem terroru wszechobejmującego… Na usługach swych mamy ludzi wszelkich poglądów, wszelkich zasad odnowicieli monarchii, demagogów, socjalistów. Wszystkich zaprzęgliśmy do pracy. Każdy z nich na swoją rękę toczy jak czerw resztki władzy, usiłuje obalić cały ustalony ład. Wszystkie państwa są przemęczone wskutek działań tych: wzywają pokoju, gotowe dla niego poświęcić wszystko, lecz my im pokoju nie udzielimy, dopóki jawnie i kornie nie uznają naszego nadrządu międzynarodowego. (Protokoły)
    Czarno na białym mamy tam ukazane źródło NWO, ONZ, Unii Europejskiej i każdej wojny która wybuchła do dnia dzisiejszego. Bankierzy zadbali o to by ludzi zwracających na to uwagę przedstawiać jako “rasistów”. Obecnie może trochę ponad 1% żydów jest świadomych istnienia tej diabolicznej konspiracji. Najnowsza historia opiera się na długoterminowym planie wszczynania niekończących się wojen, zniewoleniu ludzkości dzięki niszczeniu narodów, religii, rasy i rodziny. Większość historyków zarabia na życie zatajając fakt że ludzie odpowiedzialni za Auschwitz, gułagi, Hiroszimę i Verdun wciąż rządzą światem. Ci ludzie są też odpowiedzialni za zamachy 11 września i inwazję na Irak. Nasi politycy są przez nich dobierani pod kątem umiejętności kłamania i posłuszeństwa. Konflikty międzynarodowe i krajowe [USA-Iran, PO - Pis] są szaradami w których obie strony służą tym samym panom.(Jeśli jesteś tu nowy – w szeregi Illuminati wliczamy wybrane rody żydowskich bankierów skoligacone poprzez małżeństwa z europejską i amerykańską arystokracją, ludzi osiągających najwyższe stopnie wtajemniczenia kabalistycznej masonerii, oraz Jezuitów.) WERSAL Dr. E. J. Dillon z London Daily Telegraph pisał w swojej książce “The Inside Story of the Peace Conference,” (Nieznana Historia Konferencji Pokojowej – 1920):  “Wielu delegatów zrozumiało że odtąd światem zarządzać będą państwa anglosaskie, które same z kolei kontrolowane są przez element żydowski…” (czyli bankierów oraz ich sprzymierzeńców) str. 497Niemcy były główną przeszkodą dla planu Illuminati użycia Anglii oraz USA jako narzędzi do przejęcia kontroli nad światem. Dlatego też zaczęto przygotowywać się do kolejnej, jeszcze tragiczniejszej w skutkach wojny światowej. Gdy się rozpoczęła, Brytyjczycy wetowali pomysły zlikwidowania lub zastąpienia Hitlera i upierali się przy “bezwarunkowej kapitulacji” Niemiec. Hitler doszedł do władzy w 1933, lecz Niemcy zaczęły odbudowę armii już w 1919, wbrew ustaleniom Traktatu Wersalskiego. Alianci udawali że nie widzą komunistycznych i niemieckich żołnierzy szkolących się w Rosji z użyciem najnowszej technologii wojskowej… Gdy Hitler objął władzę w 1933 Niemcy dysponowały już potężnym lotnictwem. Kolejnym sposobem Reichswehry na ominięcie ustaleń Traktatu Wersalskiego było finansowanie i szkolenie organizacji paramilitarnych w rodzaju nazistowskiej SA, które miały być w przyszłości włączone w szeregi armii. Owymi programami “czarnego Werhmachtu” dowodzili generał Kurt Von Schleicher oraz kapitanowie Karl Mayr i Ernst Roehm.Sefton Delmer, korespondent Daily Express w Berlinie, opisał to wszystko w swojej autobiografii “Trail Sinister” (1961). Cytował dokumenty wskazujące na to że Hitler “na polecenie Mayra dołączył do niemieckiej Partii Pracy i zaczął proces jej rozbudowywania…” (64) Delmer twierdził że Mayr finansował również pamflety i spotkania na których Hitler wygłaszał tyrady przeciwko Żydom. “Owa antyżydowska kampania… była prowadzona przez najwyższych oficerów Reichswehry.” (63)Celem Reichswehry było stworzenie potężnego, politycznego poparcia dla wszczęcia II wojny światowej. Według Delmera “Schleicher wydał przynajmniej 2 miliony funtów z tajnych funduszy Reichswehry na nazistowskich szturmowców…” (120) Byli oni też finansowani przez bankierów i przemysłowców Illuminati.(Urodzony i wychowany w Berlinie Sefton Delmer osobiście znał Hitlera, posiadał też dużą liczbę poufnych źródeł informacji. Podczas wojny Delmer koordynował prace brytyjskiej “czarnej propagandy” wymierzonej w żołnierzy niemieckich.)HITLER – ANTYKOMUNISTA I ANTYSEMITA?Komunizm, nazizm, syjonizm – trójca będąca tworem Illuminati, stworzona w celu ogłupienia i manipulacji ludzkości.W swojej książce“The Hidden Hitler” (Nieznany Hitler) Lothar Machtan, profesor historii z uniwersytetu w Bremie, pisze że Hitler był bardzo bliski wstąpienia do komunistów w 1918. Domagał się miejsca w kierownictwie organizacji lecz komuniści odmówili. “Hitler nie postawił stopy w obozie radykalnie prawicowym dopóki nie odrzuciły go grupy lewicowe.”(71)Książka podaje też że Hitler był homoseksualistą z grubą kartoteką policyjną, pełną spraw o molestowanie z terenów Wiednia i Monachium.Według Iana Kershawa Hitler brał udział w prosocjalistycznych i prokomunistycznych demonstracjach w latach 1918-1919 a także był przedstawicielem komitetu Żołnierzy Socjalistycznych. (“Hitler: 1889-1936 Hubris, str 118-120.)Z kolei według Brigitte Hamann, najlepsi przyjaciele Hitlera w przedwojennym Wiedniu byli Żydami. Czerpał sporo korzyści z żydowskiej hojności. Większość jego obrazów została wykupiona przez Żydów. Z tego powodu był unikany przez prawdziwych antysemitów. (“Hitler’s Vienna: A Dictator’s Apprenticeship, str.347-352)KONKLUZJA

    Istnieje pewna nostalgia za Hitlerem wśród ludzi wierzących że reprezentował on opór przeciwko Nowemu Porządkowi Świata. W rzeczywistości był on tworem Illuminati mającym za zadanie wszcząć kolejną wojnę światową. Możliwe że w pewnym momencie sprzeciwił się ich woli. Z drugiej jednak strony, mógł celowo sabotować nazistowską sprawę, poprzez między innymi brak deklaracji wyzwolenia ludzi spod komunistycznego jarzma. Dodatkowo jego krucjata przeciwko zwykłym Żydom przysporzyła mu wielu kłopotów, a całe Niemcy kosztowała brak międzynarodowego wsparcia i bomby atomowej. Kampania antysemityzmu była najwyraźniej koordynowana przez Illuminati, zaogniła walkę rasową i przygotowała mentalnie Żydów na przyjęcie rozwijającej się agendy syjonistycznej. Wskaźnik małżeństw mieszanych dochodził w Niemczech do 60% – jeszcze jedno pokolenie, a niemieccy Żydzi mogliby stracić swoją wartość dla Illuminati.Ludzie potrzebują idoli, dlatego pokładają swoje nadzieje w ludziach takich jak Putin czy Ahmadineżad, lecz tak jak Hitler są oni tylko marionetkami które doszły do władzy z pomocą niewidzialnych mocodawców. Nie istnieją żadni prawdziwi polityczni lub kulturalni przywódcy, dookoła są same marionetki illuminati.Historia ludzkości zawsze wyglądała tak samo: garstka ludzi kosztem większości chce przejąć całą władzę i bogactwo.Władzę dzierżą ludobójcy. Choćby nie wiem jak mili się wydawali, w najważniejszych momentach zawsze pokazują swoje prawdziwe oblicze. Inwazja na Irak czy zamachy 11 września to tylko jedne z przykładów.Gdyby poświęcali na czynienie dobra tyle swojej energii co przeznaczają na zło, żylibyśmy w krainie mlekiem i miodem płynącej.
    ———————————————————Część źródeł dla tego artykułu została zasugerowana w filmie dokumentalnym Jima Condita “The Final Solution to Adolph Hitler”“”Syjonizm za powstanie państwa syjonistycznego był gotów poświęcić wszystkich europejskich Żydów. Powstanie państwa Izrael było możliwe tylko dzięki wojnie światowej. Wall Street i żydowscy bankierzy finansowali obie strony konfliktu. Syjoniści są również odpowiedzialni za rozbudzanie nastrojów antysemickich w roku 1988.”  (Joseph Burg, The Toronto Star, marzec 31, 1988).”———————————————————-Major Robert H. Williams opisał w swoim raporcie z lutego 1950 “Williams Intelligence Summary” rolę jaką odgrywał James P. Warburg’ w spisku wymierzonym w świat chrześcijański. Napisał: “Zeszłego listopada na procesie norymberskim, wdowa po generale Ludendorfie bardzo przekonująco wyjaśniła powody dla których jej mąż zerwał stosunki z Hitlerem.Zeznała że: ‘… wczesnym latem roku 1929 James P. Warburg przyjął zlecenie z kręgów finansowych Ameryki, pragnących wywarcia wpływu na Niemcach i wszczęcia rewolucji. Zadaniem Warburga było znalezienie w Niemczech odpowiedniego człowieka, dlatego wszedł w kontakty z Adolfem Hitlerem który zaczął przyjmować ogromne sumy pieniędzy, których łączna suma na dzień 30 stycznia 1932 wynosiła 27 milionów dolarów, plus kolejnych 7 milionów w przyszłości na potrzeby finansowania jego ruchu politycznego.’”
    Hitler nie zginął ale został ewakuowany przez sowietów
  • Autorze
    Hitler założycielem Izraela – Wstęp
    Materiał opracowany przez Wolną Palestynę..W 1973 roku na pewnej wyspie na Atlantyku spotkałem oficera sztabowego, z którym 30 lat wcześniej brałem udział w oblężeniu Leningradu – wraz z przedstawicielami wielu innych narodów europejskich. Jego rodzice, wiedeńscy Żydzi odbywający w momencie wybuchu I Wojny Światowej podróż morską, zostali na tej wyspie internowani a potem osiedlili się na niej na stałe. Zrobiona na blondynkę Ewa Braun (1 z lewej) ze swoimi dwoma siostrami będącymi podobnie jak ona żydowskiego pochodzenia i podobnie jak ona zatrudnionymi u żydowskich pracodawców. Późniejsza pani Hitler utraciła swoje żydowskie, panienńkie nazwisko, które według badacza nazwisk Kesslera nadawane było w związku z pewnymi „ciemnymi osobliwościami anatomicznymi”. Kiedy whisky wypita w kasynie koszar piechoty rozwiązała języki, zapytałem mego towarzysza: „Amigo, jak ty czystej krwi żyd, możesz nosić na swojej piersi ordery i odznaczenia ze swastyką?” Na co on odpowiedział czysto wiedeńskim dialektem: „No, poskrob no kiedyś po Hitlerze, to zobaczysz, że wyjdzie na wierzch taki sam wiedeński żyd jak ja”. W dwa tygodnie później małym włoskim frachtowcem udałem się do Buenos Aires. W kawiarniach i prywatnych mieszkaniach rozmawiałem z kilkoma Żydami, których w tym mieście żyje około miliona. Podczas wieczornej popijawy w Chaco od tzw. zbrodniarzy wojennych usłyszałem: „Hitler austriackim mieszańcem żydowskim? Boże zlituj się! To przecież Eichmann, którego tu złapali, był czystej krwi żydem”. Kiedy później w Andach wykształcona, żydowska antysyjonistka wykrzyknęła w mojej obecności ze złością: „Ten Ben Gurion to drugi Hitler!”, postanowiłem rzeczywiście „poskrobać po Hitlerze” i dowiedzieć się, czy istnieje jakiś związek pomiędzy niewyjaśnionym do końca pochodzeniem Hitlera, a utworzeniem państwa Izrael, którego nie było przez dwa tysiące lat i które powstało nagle dokładnie w trzy lata po śmierci Hitlera. Trzeba być bardzo pewnym swoich racji, by tak jak to czyni Maser, uznawany za niemieckiego „papieża” w dziedzinie badań nad Hitlerem, uznać tę kwestię za rozwiązaną: wszyscy przodkowie Hitlera, który, będąc raczej wyjątkową koncentracją przebiegłości, energii i inteligencji, odcisnął swe piętno na historii świata, byli według Masera, skromnymi prowincjuszami pochodzącymi z okolicy zwanej Waldviertel i nie ma tu żadnych niejasności czy komplikacji, gdyż wątpliwości w kwestii żydowskiego pochodzenia nieślubnego dziadka Hitlera nazwiskiem Frankenberger zostały wyjaśnione przez trzech analfabetów: Romedera, Breitenedera i Paukha, i przez dokument opatrzony krzyżykami, ale bez wymaganego podpisu proboszcza. Czyż Hitler nie powiedział swemu prawnikowi Hansowi Frankowi (zresztą synowi żydowskiego adwokata z Brambergu), że od swojej babki Anny Schicklgruber wie na pewno, iż jej syn Alois, ojciec Hitlera, nie jest owocem jej związku z żydem Frankenbergerem? Dlaczego w takim razie ów Frankenberger przez 14 lat płacił na nieślubnego Aloisa? Co zaś się tyczy opowiadania Hitlera o jego babce, to należy wziąć pod uwagę fakt, że kiedy się urodził, ona dawno już nie żyła. Maser, który przyznaje, że „o fuehrerze Wielkich Niemiec nie powiedziano jeszcze ostatniego słowa”, dochodzi do następującego wniosku: „Hitler wiedział, iż od końca 1941 roku (koniec błyskawicznych zwycięstw w moskiewskim śniegu i równoczesne przystąpienie USA do wojny) tylko dlatego każe walczyć i umierać, aby odwlec decyzję o samobójstwie”. To dalece fałszywy wniosek. Bowiem dokładnie w tym momencie, kiedy wojna stała się wojną na dwa fronty, co stało się przyczyną klęski, Hitler wezwał do siebie najbliższego człowieka Reinharda Tristana Eugena Heydricha, którego ojciec nazywał się Suess i o którym Reichsfuehrer SS Himmler powiedział, że „przezwyciężył w sobie żyda”. Hitler zlecił szefowi policji Hendrichowi tzw. ostateczne rozwiązanie kwestii żydowskiej. I tylko dzięki zniszczeniu żydowskiej egzystencji, stare marzenie o „stworzeniu ojczyzny dla całego narodu żydowskiego” – spełniło się kilka lat później. Genealogiczne dociekania Masera spotkały się z gwałtownym sprzeciwem nowej gwiazdy w dziedzinie badań nad Hitlerem, Joachima Festa, który w rok później stwierdził: „Maser nie może oczywiście udowodnić swojej tezy. Mimo to nadaje swoim argumentom formę dowodów. Równie wątpliwe są wszystkie jego inne argumenty”. Po tym całkowicie słusznym stwierdzeniu, że cała sprawa staje się nagle dla Festa zupełnie prosta: „Zresztą w tym kontekście kwestia, kto był dziadkiem Hitlera jest naprawdę drugorzędna”. Całą kwestię żydowskiego pochodzenia uznaje Fest za nie wartą zainteresowania. W tym miejscu należy zgłosić stanowczy protest. Niewiele zrozumie z historii XX wieku, nie pojmie okoliczności powstania państwa Izrael i tego wszystkiego, co nastąpiło potem ten, kto nie chce zajmować się ojcem Hitlera mającego przypuszczalnie pochodzenie w połowie żydowskie, którego fuehrer uważał za „alkoholika” i którego „strasznie się wstydził zmuszony wyciągać go z zadymionych i obskurnych knajp”. Nie będziemy mogli zrozumieć postępowania Hitlera, jeśli nie uwzględnimy jego bezgranicznej nienawiści, jaką darzył swoich pobratymców. Niekochany i zapewne znienawidzony ojciec oraz pochodzący z nieprawego łoża dziadek są głównymi postaciami pozwalającymi zrozumieć późniejszego Hitlera. Jego doświadczenia z Żydami w Wiedniu, a potem w okresie I wojny światowej i w monachijskiej Republice Rad są tylko dodatkowym potwierdzeniem spełniającym rolę ornamentu. Po 150 latach nie da się w sposób bezdyskusyjny udowodnić, że Żyd Frankenberger był dziadkiem Hitlera ze strony ojca. Ale jest rzeczą absolutnie pewną, że Hitler wiedział o pieniądzach, jakie Frankenberger płacił na utrzymanie jego ojca Aloisa. Równie pewne jest to, że lęk przed posiadaniem dziadka Żyda nie opuszczał go przez całe życie wpływając w ogromnym stopniu na wszystkie jego działania. W przeciwieństwie do wielu historyków nie przeceniam wagi wywiadowczych i urzędowych dokumentów, z których wiele zniszczonych zostało przez jednych po 1933 roku i przez drugich po roku 1945. Wiele też zostało ukrytych lub sfałszowanych. Posługując się zdrowym rozsądkiem analizuję osobiste wspomnienia i wrażenia wiarygodnych świadków, obojętnie czy są to ludzie starzy, żydzi czy tzw. zbrodniarze wojenni. Literatura przedmiotu zawarta w przypisach pozwoli czytelnikowi wyrobić sobie własny sąd o przedstawionych wydarzeniach. Pewien nowojorski sędzia po długim procesie krzyknął z wściekłością do oskarżonej, którą właśnie uniewinnił: „Nie życzę sobie Pani, Dziękuję Panu Panie Sędzio. Brakowało tylko jednego ogniwa w łańcuchu dowodów, aby Panią skazać za zamordowanie męża!” Nie jestem aż takim skrupulantem. Do 1933 roku otwarcie pisano i mówiono o przypuszczalnym żydowskim pochodzeniu Hitlera. Jego związki z kobietami żydowskiego pochodzenia były przedmiotem żartobliwej krytyki. Po 1933 roku zaczęto w Niemczech traktować tę sprawę coraz bardziej ostrożnie, a za granicą dyskretniej. Po 1945 roku żaden ze zwycięzców dokonujących „re-edukacji” narodu niemieckiego nie zdradzał najmniejszej nawet chęci, by choć słówkiem wspomnieć o udziale żydów w żydowskim nieszczęściu. Udział żydów w realizacji zrodzonego w Wiedniu młodzieńczego marzenia Hitlera, aby uczynić Europę „judenfrei” poprzez utworzenie w arabskiej Palestynie państwa żydowskiego, jest dziś uparcie i celowo tuszowany zarówno przez starych narodowych socjalistów jak i syjonistów czyli, by tak rzec, nazionistów. W tych kręgach nikt nie rozważa możliwości, że Hitler wcale nie był narodowym socjalistą, lecz zdradził tę szlachetną ideę, która narodziła się w okopach I Wojny Światowej i przy pomocy różnych krętactw podporządkował ją swej nienawiści do pobratymców czyniąc z niej narzędzie swej antyżydowskiej obsesji. Nietrudno udowodnić, że ideologia narodowego socjalizmu sama w sobie nie jest i być nie musi antyżydowska. Wystarczy przypomnieć wydarzenia w Argentynie w 1973 roku. Wówczas to Peron powróciwszy do władzy mówi otwarcie czego chce, a jego zwolennicy piszą na murach: „socialismo nacional”. Najważniejszym ministrem Perona próbującym wyciągnąć gospodarkę z bagna, w które wepchnęli ją wojskowi, był „premier ds. gospodarczych” Ber Gelbard – żyd urodzony w Polsce. Nieszczęśliwe połączenie osobistej „psychozy nienawiści”, na którą cierpiał Hitler, z jego przeżyciami w okresie rządzonej przez żydów Republiki Rad w Monachium sprawiło, że kiełkujący po I Wojnie Światowej w Niemczech narodowy socjalizm przyjął zwyrodniałą formę ideologii rasowej. Badając kwestię mordów na żydach, które są faktem historycznym, zobaczymy, że wśród tych, którzy ich dokonywali, trudno jest znaleźć ludzi nie mających żydowskiego pochodzenia, żeby wymienić choćby trzech namiestników na Wschodzie: Heydricha, Franka i Rosenberga. Na końcu tej książki zamieszczone są fotografie trzech głównych sprawców, których oczy, nos i usta są czysto żydowskie. To właśnie oni – Hitler, Heydrich i Eichmann – chcąc lub nie chcąc, w największym stopniu przyczynili się do powstania państwa Izrael. Zdjęcia pochodzą z okresu, gdy mieli po około 40 lat, a więc byli dojrzałymi mężczyznami. Pierwszy z nich powiedział nad trumną drugiego: „Jako przywódca partii i Rzeszy Niemieckiej, nadaję ci, drogi towarzyszu Heydrich, najwyższy rangą order niemiecki”. Czytelnik musiałby długo szukać, by znaleźć niezwykle pouczającą, a prawie całkowicie niedostępną na rynku księgarskim książkę „Zanim przyszedł Hitler” (1964), której autorem jest niemiecko-żydowski wykładowca akademicki Dietrich Bronder. Pisze on co następuje: „żydowskiego pochodzenia lub spokrewnieni z żydowskimi rodzinami byli: fuehrer i kanclerz Rzeszy Adolf Hitler; jego zastępcy: minister Rzeszy Rudolf Hess i marszałek Rzeszy Hermann Goering; Gregor Strasser, dr. Josef Goebbels, Alfred Rosenberg, Hans Frank i Henrich Himmler; ministrowie Rzeszy von Ribbentrop (który niegdyś wypił bruderszaft ze słynnym syjonistą, zmarłym w 1952 roku pierwszym prezydentem Izraela Chaimem Weizmannem) i von Keudell; gauleiterzy Globocznik (tępiciel Żydów), Jordan i Wilhelm Kube; wysocy funkcjonariusze SS Reinhard Heydrich, Erich von dem Bach-Zalewski i von Kaudell II; bankierzy i sponsorzy Hitlera przed 1933 rokiem Ritter von Stauss (wiceprzewodniczący Reichstagu) i von Stein; feldmarszałek i sekretarz stanu Milch, podsekretarz stanu Gauss; starzy towarzysze partyjni Hanffstaengel (szef biura prasowego NSDAP dla prasy zagranicznej i późniejszy doradca Roosevelta) i prof. Haushofer”. Powyższa lista nie jest pełna, ale jest prawdziwa, co sprawdzić może każdy, kto bliżej zainteresuje się, jaki jest związek między chorobliwą nienawiścią Hitlera i jego paladynów do ich krewniaków, a powstaniem państwa Izrael. Hannecke Kardel, ‘Hitler założycielem Izraela’
    Hitler nie zginął ale został ewakuowany przez sowietów
  • Autorze
    ŻYDZI twórcy NSDAP i holokaustu parchów żydowskich czyli KTO BYŁ KIM W III RZESZY ?  
    Arthur Axmann | Werner von Blomberg | Ernst Wilhelm Bohle | Martin Bormann | Karl Brandt | Wilhelm Canaris | Rudolf Diels | Otto Dietrich | Karl Dönitz | Karl Ernst | Hans Frank | Wilhelm Frick | Werner von Fritsch | Hans Fritzsche | Walther Funk |Joseph Goebbels | Hermann Göring | Ulrich Greifelt | Franz Gürtner | Rudolf Hess |Reinhard Heydrich | Heinrich Himmler | Adolf Hitler | Rudolf Höss | Alfed Jodl | Ernst Kaltenbrunner | Wilhelm Keitel | Hans Kerrl | Karl Otto Koch | Erwin von Lahousen-Vivremont | Hans Heinrich Lammers | Robert Ley | Heinrich Müller | Constantin von Nuerath | Franz von Papen | Oswald Pohl |Erich Raeder | Joachim von Ribbentrop | Ernst Röhm |Alfred Rosenberg | Fritz Sauckel | Hjalmar Schacht | Wilhelm Schepmann | Baldur von Schirach | Kurt von Schleicher | Arthur Seyss-Inquart | Albert Speer | Julius Streicher | Jürgen Stroop | Josef TerbovenArthur Axmann (1913-96)
    Przywódca Hitlerjugend od 1940 rokuWerner Eduard Fritz von Blomberg (1878-1946)
    Feldmarszałek. Był pierwszym hitlerowskim ministrem Reichswehry (niemieckiej armii zawodowej) - pełnił ten urząd od 1933 roku. W latach 1935-38 sprawował funkcję ministra wojny Rzeszy i naczelnego dowódca Wehrmachtu. Odsunięty od władzy po sprzeciwie, który wygłosił Hitlerowi na jego plany zagarnięcia Austrii i Czechosłowacji. Zmarł w amerykańskim więzieniu w Norymberdze.Ernst Wilhelm Bohle (1903-60)
    Podsekretarz stanu, szef Spraw Zagranicznych NSDAP w latach 1933-45.Martin Bormann (1900-45?)
    Jeden z najbliższych współpracowników Hitlera, generał SS. Nie potrafił wygłaszać przemówień, nie był wykształcony, nie miał towarzyskiej ogłady, a jednak stał dzielnie przy Hitlerze praktycznie nie odstępując go ani na krok. Od 1941 roku był szef Kancelarii NSDAP. Pełnił także funkcję sekretarza Hitlera. W procesie norymberskim skazano go za zbrodnie wojenne na karę śmierci. Wyroku nie wykonano, gdyż w 1945 roku Bormann zaginął. Oficjalnie został uznany za zmarłego w 1954 roku. Karl Brandt (1904-48)
    Komisarz Rzeszy ds. zdrowia i higienyWilhelm Canaris (1887-1945)
    Admirał. Był szefem Abwehry w latach 1935-44. W lutym 1944 roku został usunięty ze stanowiska, po zamachu na Hitlera z lipca 1944 roku aresztowany. Został skazany na śmierć i stracony.Rudolf Diels (1900-57)
    W latach 1933-34 był szefem gestapo w Prusach. Więcej o Dielsie przeczytasz --> [Rudolf Diels urodził się 16 grudnia 1900 roku w rolniczej rodzinie w Berghaus w Taunus. W czasie I wojny światowej służył w armii. Później, od 1919 roku, studiował prawo na uniwersytecie w Merburgu. Pracę w pruskim ministerstwie spraw wewnętrznych w 1930 roku. Szybko awansował na doradcę w pruskiej policji w 1932 roku. Jego celem nadrzędnym było zwalczanie największych wówczas radykałów: tak komunistów, jak i nazistów. Kiedy Adolf Hitler doszedł do władzy, Diels stał już na czele pruskiej policji w Berlinie.Duże wrażenie Diels zrobił na Göringu, który w 1933 roku zastąpił Karla Severinga na stanowisku ministra Prus. Szczególnie zaimponowała mu praca Dielsa oraz jego zaangażowanie w partię nazistowską. Do spotkania Dielsa z Göringiem doszło w kwietniu 1933 roku. Diels był już wówczas szefem nowego wydziału policji pruskiej 1A. Departament 1A został wkrótce przemianowany na Gestapo. Diels "odznaczył się" szczególnie w przesłuchaniu podejrzanego o podpalenie Reichstagu, Mariusa van der Lubbe (ostatecznie został jako jedyny skazany za ten czyn).Diels wkrótce skupił na sobie uwagę rywali politycznych, na czele z Reinhardem Heydrichem. Przez to ledwo uniknął egzekucji w czasie pamiętnej Nocy Długich Noży. Diels został zdymisjonowany 1 kwietnia 1934 roku, a stanowisko szefa Gestapo powierzono Heinrichowi Himmlerowi. Przez krótki okres czasu Diels był zastępcą przewodniczącego policji w Berlinie, ale później skierowano go do regionalnego rządu w Kolonii jako Regierungsprasodent.Mimo degradacji, Diels nadal utrzymywał dobre stosunki z Göringiem - czego najlepszym dowodem było poślubienie kuzynki jego protektora. Göring nie raz musiał ratować go od więzienia, szczególnie w 1940 roku, kiedy to odmówił podpisania nakazu aresztowania grupy Żydów.W tracie procesu w Norymberdze, Diels złożył oświadczenie pod przysięgą, omawiając politykę nazistów. Ale także został wezwany przez adwokata Göringa jako świadek obrony. Później Diels powrócił do świata polityki - w 1950 roku zajął miejsce w powojennym rządzie w Dolnej Saksonii, a później przeszedł do Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, gdzie doczekał się emerytury w 1953 roku. Zmarł 18 listopada 1957 roku w wypadku podczas polowania.Wspomnienia Dielsa "Lucifer Ante Portas: Von Severing bis Heydrich" zostały wydane w 1950 roku. Mniej znacząca praca "Der Fall Otto Johns" ukazała się już po jego przejściu na emeryturę w 1954 roku.]Otto Dietrich (1897-1952)
    Sekretarz stanu w Ministerstwie Propagandy, szef prasy w RzeszyKarl Dönitz (1891-1980)
    Wielki admirał. Od 1943 roku był naczelnym dowódcą marynarki wojennej. W dniu swojej śmierci, 30 kwietnia 1945 roku, Hitler wyznaczył go na swojego następcę. Dönitz chciał stworzyć nowy rząd z osób nie wywodzących się z bezpośredniego otoczenia Führera. Był sądzony w trakcie procesu norymberskiego. Skazany na dziesięć lat pozbawienia wolności.Karl Ernst ()
    Był przywódcą SA i szefem SA w Berlinie.Hans Frank (1900-46)
    Z wykształcenia był prawnikiem. Wstąpił do NSDAP w 1927 roku. W 1933 roku został ministrem sprawiedliwości w rządzie Bawarii, potem - Rzeszy. Od października 1939 roku generalny gubernator Generalnej Gubernii (GG). W rządzie Hitlera minister bez teki. W styczniu 1945 roku zbiegł do Bawarii. Sądzony przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w procesie norymberskim. Skazany na śmierć i stracony.Wilhelm Frick (1877-1946)
    Był ministrem spraw wewnętrznych w latach 1933-43 oraz protektorem Czech i Moraw w latach 1943-45. Sądzony przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze jako zbrodniarz wojenny. Skazany na karę śmierci i stracony.Werner von Fritsch (1880-1939)
    Generał pułkownik. W latach 1935-38 był naczelnym dowódca wojsk lądowych. Wraz z Blombergiem odsunięty od władzy po sprzeciwie aneksji Czechosłowacji i Austrii. Niesłusznie osądzony o szantażowanie homoseksualistów, uniewinniony. Zginął w trakcie kampanii wrześniowej w 1939 roku.Hans Fritzsche (1900-53)
    Dyrektor departamentu prasy i radia w Ministerstwie Propagandy.W czasie procesu w Norymberdze uniewinniony, później skazany przez sąd niemiecki na pobyt w obozie pracy.Walther Emanuel Funk (1890-1960)
    Pełnił urząd ministra gospodarki w latach 1937-45. Był także prezesem Banku Rzeszy. Sądzony w czasie procesu norymerskiego skazany został na dożywotnie pozbawienie wolności.Joseph Goebbels (1897-1945)
    Jeden z najważniejszych współpracowników Hitlera. W latach 1927-33 wydawał czasopismo "Der Angriff" - organ NSDAP. Minister propagandy i informacji od 1933 roku. Wywierał decydujący wpływ na życie społeczne i kulturowe nazistowskich Niemiec, propagował idee nienawiści rasowej i panowania narodu niemieckiego nad światem. Był twórcą i kierownikiem jednego z najbardziej rozbudowanych systemów propagandy państwowej. W przededniu upadku Berlina, popełnił samobójstwo. Później to samo uczyniła jego żona, Magda, zabijając także szóstkę swoich dzieci. Hermann Göring (1893-1946)
    Jeden z najważniejszych współpracowników Hitlera. W szeregach NSDAP od 1922 roku. Przewodniczący Reichstagu od roku 1932. Jest uważany za organizatora jego podpalenia w 1933 roku. W 1933 roku został premierem Prus i minister lotnictwa. Był współtwórcą gestapo i inicjatorem pierwszych obozów koncentracyjnych. Od roku 1936 kierował gospodarką III Rzeszy. W 1939 roku został wyznaczony przez Hitlera na swojego następcę, pod koniec wojny pozbawiony wszelkich przywilejów. Po śmierci Hitlera miał zostać rozstrzelany. Niewola aliancka uratowała mu życie, aby podczas procesu norymberskiego skazać go na śmierć przez powieszenie. Wyroku nie wykonano, gdyż Göring popełnił samobójstwo.Ulrich Greifelt (1896-1949)
    Był szefem Głównego Urzędu SS ds. Rasy i Osiedleń. Został sądzony w trakcie ósmego procesu Amerykańskiego Trybunału Wojskowego w tzw. sprawie RuSHA.Franz Gürtner (1881-1941)
    Od 1932 roku aż do swojej śmierci pełnił urząd ministra sprawiedliwości w III Rzeszy.Rudolf Hess (1894-1987)
    Jeden z czołowych działaczy w III Rzeszy. Od 1933 roku był zastępcą Hitlera w NSDAP. Współorganizował terror nazistów W 1941 roku poleciał do Szkocji, aby na własną rękę uzgodnić z królem Jerzym warunki zawarcia pokoju. Po wylądowaniu wzięty do niewoli. Stanął w 1945 roku przed Trybunałem Wojskowym w Norymberdze. Skazany na dożywotnie więzienie, w chwili śmierci był ostatnim więźniem berlińskiej twierdzy Spandau. Reinhard Heydrich (1904-42)
    Obergruppenführer SS. W 1934 roku odegrał ważną rolę w rozprawie z kierownictwem SA (w czasie "nocy długich noży"). W 1936 roku został szefem policji, a w 1939 stanął na czele RSHA. Od 1941 roku był zastępcą protektora Czech i Moraw. Zginął pod Pragą w wyniku zamachu przygotowanego przez emigracyjnych przywódców czechosłowackich.Heinrich Himmler (1900-45)
    Jeden z najważniejszych współpracowników Hitlera. Od 1929 roku był szefem SS, a od 1934 roku zwierzchnikiem gestapo. W 1943 roku otrzymał tekę ministra spraw wewnętrznych. Był głównym inicjatorem i organizatorem masowych mordów w okupowanych krajach, między innymi eksterminacji Żydów. Aresztowany przez Brytyjczyków jako zbrodniarz wojenny, popełnił samobójstwo.Adolf Hitler (1889-1945)
    W 1921 roku został przywódcą powstałej rok wcześniej NSDAP. W 1923 roku przy pomocy utworzonych w 1922 roku bojówek partyjnych SA, zorganizował nieudany pucz w Monachium (zwany także puczem piwiarnianym). Do końca 1924 roku przebywał przez to w więzieniu. Napisał tam sławną książkę "Mein Kampf" ("Moja walka"), w której zawarł główne ideologie nazizmu takie jak wyższość rasy aryjskiej i potrzeba zdobycia przestrzeni życiowej. Po wyjściu zreorganizował i rozbudował NSDAP jako partię masową, utworzył także elitarną organizację SS. W 1932 roku kandydował na prezydenta - otrzymał 36,8 % głosów poparcia. Rok później został powołany przez Paula Hindenburga na stanowisko kanclerza Niemiec. W czerwcu 1934 roku rozprawił się z opozycją w SA, która utworzyła się wokół Ernsta Röhma - tak zwana "noc długich noży". Po śmierci Hindenburga wsierpniu 1934 roku, połączył oba stanowiska w swym ręku i sprawował odtąd rządy z władzą absolutną. Stosował rządy krwawego terroru (m.in. tajna policja gestapo oraz obozy koncentracyjne). Odbudował armię, oczyścił ją z przeciwników i objął jej naczelne dowództwo. Realizując politykę podboju Europy, rozpoczął II wojnę światową napadając we wrześniu na Polskę (tzw. kampania wrześniowa). Stosował zbrodniczy system wojny totalnej: masowe zbrodnie w krajach okupowanych, eksterminacja ludności żydowskiej. W lipcu 1944 roku opozycja generalska dokonała na Hitlera nieudanego zamachu. Wobec ostatecznej klęski swoich wojsk, ukrywając się w bunkrze, popełnił samobójstwo 30 kwietnia 1945 roku.Rudolf Franz Ferdinand Höss (1900-47)
    Jeden z funkcjonariuszy hitlerowskich. Od 1934 roku zajmował się obozami koncentracyjnymi, wpierw w Niemczech, potem był organizatorem obozu koncentracyjnego w Auschwitz (Oświęcimiu) i jego komendantem w okresie od 1 maja 1940 roku do 1 grudnia 1943 roku. Po wojnie sądzony w Polsce za zbrodnie ludobójstwa. Został skazany na karę śmierci i stracony.Alfred Jodl (1890-1946)
    Generał pułkownik. Od 1939 roku był szefem Sztabu Dowodzenia Wehrmachtu w OKW. Sądzony jako zbrodniarz wojenny przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze, został skazany na karę śmierci i stracony.Ernst Kaltenbrunner (1903-46)
    Obergruppenführer SS. Był jednym z wyższych funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa w Austrii od roku 1942. Rok później zaczął pełnić także funkcję szefa policji bezpieczeństwa i RSHA. Za zbrodnie ludobójstwa skazany w procesie norymberskim na karę śmierci i stracony. Wilhelm Keitel (1882-1946)
    Feldmarszałek. W latach 1938-45 pełnił funkcję szefa sztabu Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu. Dnia ósmego maja 1945 roku podpisał akt bezwarunkowej kapitulacji III Rzeszy. Za zbrodnie wojenne był sądzony w procesie norymberskim. Został skazany na karę śmierci przez powieszenie i stracony.Hans Kerrl (1887-1941)
    Był szefem nazistowskiego Urzędu Rzeszy ds. Wyznań.Karl Otto Koch (1897-1945)
    Pułkownik SS, komendant obozów koncentracyjnych w Buchenwald i Majdanku. W 1944 roku aresztowany przez gestapo. Skazany na karę śmierci. Stracony 5 kwietnia.Erwin von Lahousen-Vivremont (1897-1955)
    Generał major. W latach 1938-43 stał na czele wydziału II Abwehry.Hans Heinrich Lammers (1879-1962)
    Obergruppenführer SS. Był szefem Kancelarii Rzeszy.Robert Ley (1890-1945)
    Jeden z głównych działaczy III Rzeszy. Był przywódcą Niemieckiego Frontu Pracy (DAF) oraz szefem organizacyjnym NSDAP. Pojmany przez wojska alianckie, popełnił samobójstwo w więzieniu wieszając się na podartych pasach koca w swojej celi. Więcej o Leyu przeczytasz --> [Doktor Robert Ley (15.02.1890 - 25.10.1945) był nazistowskim politykiem, dowódcą DAF-u od 1933 do 1945 roku. Popełnił samobójstwo w celi więziennej.Ley urodził się w Niederbreidenbachu w Westfalii, jako siódme z jedenastu dzieci poważnie zadłużonego rolnika, Friedricha Leya I jego żony Emilii. Dzięki ciężkiej pracy i szczęściu, zdołał dostać się na Uniwersytety w Jenie i Bonn, gdzie uczył się chemii. Wstąpił na ochotnika do armii, gdy wybuchła I wojna światowa w 1914 roku i służył w artylerii dwa lata, zanim zaczął pilotować. W lipcu 1917 roku jego samolot został zestrzelony nad Francją, a on sam dostał się do niewoli. Sugerowano, że w trakcie wypadku doznał obrażeń mózgu. Przez resztę swojego życia jąkał się i miewał ataki niezrównoważonego zachowania, co pogarszał jeszcze przez picie.Po wojnie Ley wrócił na uniwersytet, gdzie zdobył tytuł doktora w 1920 roku. Został zatrudniony w firmie IG Farben w Leverkusen w Zagłębiu Ruhry. Rozwścieczony francuską okupacją Zagłębia Ruhry w 1924 roku, Ley stał się skrajnym nacjonalistą i dołączył do partii nazistowskiej, tuż po przeczytaniu mowy Adolfa Hitlera na jego procesie w sprawie nieudanego puczu w Monachium. W 1925 roku został gauleiterem Nadrenii i wydawcą antysemickiej nazistowskiej gazety "Westdeutsche Beobachter". Ponieważ Ley był bezgranicznie oddany Hitlerowi, ten przymykał oko na skargi na jego arogancję,niekompetencje i pijaństwo.W 1931 roku przyprowadzono Leya do głównej kwatery NSDAP w Monachium, żeby objął on funkcję szefa organizacyjnego partii, zastępując na tym stanowisku zdymisjonowanego Gregora Strassera. Jako iż Ley wywodził się z biednej warstwy społecznej, a w czasach pracy w Zagłębiu Ruhry miał do czynienia z klasą robotniczą, bliżej mu było do "socjalistycznego" skrzydła NSDAP, z którym Hitler był w opozycji. Zawsze jednak w dyskusjach stawał po stronie Führera To pomogło przetrwać mu, chociaż przeciwko niemu były takie "szychy" partii jak chociażby Franz Schwarz, który oceniał go jako nieudolnego pijaczynę. Gdy Hitler zdobył urząd kanclerza w styczniu 1933 roku, Ley towarzyszył mu w drodze do Berlina. A już w kwietniu stanął na czele DAF-u - Niemieckiego Frontu Pracy.DAF przejął istniejące nazistowskie związki zawodowe - NSBO (Nationalsozialistische Betriebszellenorganisation). Ale brak Leya zdolności do zarządzania doprowadził do tego, że przewodniczący NSBO Reinhard Muchow szybko stał się dominującą osobą w DAF-ie, pozostawiając Leya w cieniu. Muchow zaczął oczyszczanie DAF-u z byłych socjalistów, demokratów i byłych komunistów, zastępując ich swoimi ludźmi. Komórka NSBO dalej nawoływała w fabrykach do walki o płace i godziwe warunki, co zaczęło niepokoić pracodawców. Ci z kolei składali skargi do Hitlera i innych przywódców nazistowskich, że DAF jest tak samo zły jak komuniści.Hitler miał już dosyć socjalistycznych tendencji szerzących się w szeregach NSDAP i w styczniu 1934 roku nowe prawo zarządzania klasą robotniczą, co skutecznie ukróciło niezależność organizacji klasy robotniczej w fabrykach, nawet tych nazistowskich, a sprawę zarobków i warunków pracy przekazało w ręce inspektorów pracy (Treuhänder der Arbeit), którymi głównie byli pracodawcy. W tym samym czasie Muchow został zamordowany w wyniku bójki w barze, a Ley mógł przejąć kontrolę w DAF-ie. NSBO zostało zupełnie rozwiązane, a DAF stał się narzędziem państwa do spraw rozwoju i dyscypliny, aby lepiej pracować na potrzeby kraju, szczególnie jeżeli chodzi o przemysł zbrojeniowy.Gdy już jego władza została ustabilizowana, Ley zaczął jej nadużywać, co rzucało się w oczy nawet w nazistowskim reżimie. Mając ogromne dochody jako przewodniczący DAF-u, szef organizacyjny partii i deputowany do Reichstagu, zgromadził także wielkie profity ze swojej gazety "Westdeutsche Beobachter" i spokojnie sprzeniewierzał pieniądze DAF-u na swoje własne użytki. Do 1938 roku posiadał już luksusową posiadłość koło Kolonii, wiele willi w innych miastach, sznur samochodów, prywatny wagon kolejowy i olbrzymią kolekcję dzieł sztuki. Coraz częściej marnował swój czas na kobiety i picie, co w równej mierze powodowało wiele zawstydzających scen. W 1937 roku powitał księcia i księżną Windsoru jak zwykle pijany. Pięć lat później jego druga żona zastrzeliła się po pijackiej awanturze. Podwładni Leya nie mieli zbyt wiele trudności z odbieraniem mu roli przywódczej, co utworzyło z DAF-u centrum korupcyjne.Hitler i Ley byli świadomi, że jeżeli Treuhänder der Arbeit będzie tłumić związki zawodowe oraz nie dopuszczać do wzrostu płac, wówczas przy ciągłych potrzebach szybszej remilitaryzacji Niemiec, klasa robotnicza może się zbuntować. W listopadzie 1933 roku, żeby temu zapobiec, DAF ustanowił KdF ("Kraft durch Freude" - "Siła przez Radość"), żeby ustalić zakres wynagrodzeń i przywilejów dla niemieckiej klasy robotniczej i jej rodzin. Wchodziły w to m.in. wakacje na terenie Niemiec oraz w "bezpiecznych" krajach, takich jak na przykład Włochy.Ley doskonale zdawał sobie sprawę z tego, że centralizacja Trzeciej Rzeszy oraz jego dowodzenie w DAF-ie były przygotowaniami Niemiec do wojny. Ale wraz z nadejściem II wojny światowej, znaczenie Leya zmalało. Militaryzacja siły roboczej oraz wykorzystywanie zasobów głównie na cele wojenne, sprawiły, że rola DAF-u i KdF znacznie upadło. Także pijaństwo i dziwne zachowania Leya w czasie wojny były mniej tolerowane niż wcześniej, a jego miejsce w Ministerstwie Zbrojeń zajął Fritz Todt, a jego następca, Albert Speer został szefem niemieckiej siły roboczej (szefem Organizacji Todt - OT). Z czasem, gdy niemieccy pracownicy byli powoływani do wojska, zastępowali ich zagraniczni pracownicy z Francji, a potem niewolnicy z Polski, Ukrainy i innych wschodnich państw. Ley owszem, odgrywał w tym pewną rolę, ale głównie zajmował się tym Fritz Saukel, który w 1942 roku otrzymał tytuł generalnego pomocnikaRzeszy ds. zatrudnienia (Generalbevollmächtigter für den Arbeitseinsatz).Tym niemniej, Ley był głęboko wmieszany w wykorzystywanie siły roboczej z innych państw. W październiku 1942 roku uczestniczył w spotkaniu z Paulem Pleigerem (szefem przemysłowego konsorcjum Göringa) i najważniejszymi osobami z niemieckiego przemysłu węglowego. Zachowało się sprawozdanie z tego spotkania. Robert Ley, jak zwykle mocno pijany, wypowiedział się dość znacząco na temat traktowania Rosjan: "Kiedy te rosyjskie świnie zostaną pobite, stanął się zwykłymi niemieckimi pracownikami".Pomimo staczania się, Ley nadal utrzymywał przy sobie z jakiegoś powodu przychylność Hitlera. Aż do ostatnich miesięcy wojny był on jednym z najbardziej zaufanych ludzi, równym Bormannowi czy Goebbelsowi. W listopadzie 1941 roku otrzymał nawet nową posadę - został komisarzem Rzeszy ds. mieszkań. Jego głównym zadaniem było przygotowanie budownictwa mieszkalnego Niemiec na ataki alianckie, które szczególnie miały dotknąć największe miasta niemieckie. W tej roli szybko nawiązał dobre stosunki z ministrem zbrojeń, Speerem. Speer bowiem uznał, że należy odpowiednio rozlokować niemieckich pracowników, aby nie zaczęła nagle spadać produkcja na rzecz wojny i wojska.Z czasem, gdy to od 1943 roku ataki alianckie zaczęły się nasilać, tacy "nieukryci" robotnicy stawali się łatwym celem sojuszniczych bombardowań. Komisariat Leya nie był w stanie poradzić sobie z tym problemem.Ley w ogóle zdawał sobie sprawę z nazistowskiego programu eksterminacji Żydów, ale nie brał w tym wyraźnej roli, oprócz brutalności, którą przejawiał w swoich antysemickich mowach. W lutym 1941 roku był obecny na spotkaniu, w którym brali udział również Keitel, Bormann i Speer. Na tym spotkaniu Hitler wygłaszał swoje poglądy na temat "problemu żydowskiego", w którym jasno stwierdził, że w ten lub inny sposób, ale rozprawi się z Żydami.Gdy III Rzesza upadła w pierwszych miesiącach 1945 roku, Ley znalazł się wśród tyhc osób, które fanatycznie były wierne Hitlerowi. Ostatni raz widział się z nim 20 kwietnia 1945 roku na urodzinach Führera w bunkrze w centrum Berlina. Następnego dnia wyjechał do południowej części Bawarii, w oczekiwaniu, że Hitler zrobi z niej ostatnią twierdzę. Idea to zaprzepaściła się, kiedy Hitler odmówił opuszczenia Berlina. A Ley został praktycznie bez pracy. Dnia 16 maja został zatrzymany przez oddziały amerykańskie w domu pewnego szewca w Schleching, w Niemczech. Powiedział, że nazywa się doktor Ernst Distelmeyer, ale został nieumyślnie zdradzony przez osiemdziesięcioletniego skarbnika NSDAP, który na jego widok zawołał "Doktorze Ley, a co pan tu robi?".Gdy stanął przed Wojskowym Trybunałem w Norymberdze, został oskarżony o trzy z czterech punktów aktu oskarżenia: o spisek celem popełnienia przestępstwa, o zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości. Czuł się poniżony, będąc sądzony jako przestępca kryminalny. Powiedział raz do amerykańskiego psychiatry Gustave'a Gilberta, będąc w swojej celi: "Postawcie nas pod ścianą i rozstrzelajcie! Wszytsko p-pięknie i ładnie - wy jesteście zwycięzcami! Ale dlaczego mam s-stawać przed sądem jak jakiś k... k..., jak jakiś k... k... Nawet nie mogę wymówić tego [kryminalista] słowa!" Dnia 25 października, cztery dni po otrzymaniu aktu oskarżenia, do celi Leya wpadają strażnicy. Oto jak w znakomitej książce Joe Heydecker i Johannes Leeb opisują ostatnie chwile z życia doktora: "Ich oczom ukazuje się żałosny widok. Ley siedzi zgięty na sedesie, z głową w pętli wykonanej z porwanego na pasy koca. Twarz samobójcy jest sinoczerwona. Stryczek,na którym zawisł doktor Ley, został sporządzony z zamka błyskawicznego bluzy wojskowej i umocowany na dźwigni urządzenia spłukującego. Żołnierze odcinają wisielca i kładą na pryczy Wyzywają lekarzy. Usta Ley'a są zatkane kneblem ze strzępów bielizny. Denat zakneblował się sam, aby rzężeniem nie zwrócić przedwcześnie uwagi wartownika. Również nos i uszy zatkał strzępami tkaniny" ("Proces w Norymberdze", J.J. Heydecker, J. Leeb, tłum. Marek Zeller)]Viktor Lutze (1890-1943)
    Zastąpił Ernsta Röhma na stanoisku szefa SA. Funkcję tą pełnił w latach 1934-43.Heinrich Müller (1900-??)
    Obergruppenführer SS. W latach 1939-45 był szefem gestapo. Był współodpowiedzialny za zbrodnie dokonane przez gestapo na terenach krajów okupowanych. W 1945 roku zaginął.Constantin von Neurath (1873-1956)
    W okresie Republiki Weimarskiej był ambasadorem we Włoszech, następnie w Wielkiej Brytanii. Sprawował urząd ministra spraw zagranicznych w latach 1932-38. Zajmował także stanowisko protektora Czech i Moraw w latach 1939-43. Sądzony przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w procesie norymberskim, skazany na 15 lat pozbawienia wolności. W 1954 roku wypuszczony na wolność.Franz von Papen (1879-1969)
    W latach 1921-32 był posłem do pruskiego Landtagu. Związany z prawicą junkierską i finansierą. Od 1932 kanclerz Rzeszy, później za czasów Hitlera jego wicekanclerz. Od 1934 roku przebywał jako ambasador w Austrii (był jednym z realizatorów anszlusu), a w latach 1939-44 w Turcji. Stanął przed Międzynarodowym Trybunałem Wojskowym w trakcie procesu norymberskiego. Został jednak uniewinniony. Oswald Pohl (1892-1951)
    Obergruppenführer SS. Stał na czele Głównego Urzędu Gospodarki i Administracji SS od 1942 rokuErich Raeder (1876-1960)
    Wielki admirał. W latach 1935-43 był na stanowisku naczelnego dowódcy marynarki wojennej. Za zbrodnie wojenne został przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy podczas procesu norymberskiego skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności. Wypuszczono go jednak w 1955 roku.Joachim von Ribbentrop (1893-1946)
    Jeden z czołowych działaczy III Rzeszy. Od 1930 roku należał do NSDAP. Od 1934 roku był w dyplomacji, między innymi jako ambasador w Wielkiej Brytanii. Od 1938 roku sprawował urząd ministra spraw zagranicznych. W 1939 roku zawarł układ z ZSRR - tak zwany pakt Ribbentrop-Mołotow. Sądzony był jako zbrodniarz wojenny w procesie norymberskim. Został skazany na śmierć i stracony.Ernst Röhm (1887-1934)
    Dołączył do NSDAP w 1919. Po konflikcie z Adolfem Hitlerem w 1925 roku, wstąpił w szeregii armii w Boliwii. Po powrocie objął dowództwo nad SA. Zamordowany w czasie wydarzeń tzw. "nocy długich noży".Alfred Rosenberg (1893-1946)
    Był ideologiem nazizmu. Napisał książkę "Mit XX wieku". Od 1933 kierował Urzędem ds. Polityki Zagranicznej NSDAP. Dziesięć lat później powierzono mu funkcję ministra dla okupowanych terenów wschodnich. Sądzony w procesie norymberskim jako zbrodniarz wojenny, został skazany na śmierć i powieszony.Fritz Sauckel (1894-1946)
    Obergruppenführer SA i SS. Od roku 1942 organizował deportacje ludności z okupowanych krajów do pracy przymusowej w Niemczech. Jako generalny pełnomocnik Rzeszy ds. zatrudnienia. Sądzony przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze, skazany na karę śmierci i stracony. Hjalmar Schacht (1877-1970)
    Finansista niemiecki. W latach 1923-30 i 1933-39 zasiadał w fotelu prezesa Banku Rzeszy. Popierał politykę stosowaną przez Hitlera. Dlatego tez w latach 1934-37 powierzono mu tekę ministra gospodarki. Jako minister realizował politykę zbrojeń. Sądzony w trakcie procesu norymberskiego, został jako jeden z trzech uniewinniony. Później mieszkając w RFN założył dom bankowy w 1953 roku. Wilhelm Schepmann (1894-1970)
    W latach 1943-45 sprawował funkcję dowódcy SA.Baldur von Schirach (1907-74)
    Jeden z głównych działaczy III Rzeszy. Do 1940 roku przewodził Hitlerjugend. Potem powierzono mu funkcję gauleitera i komisarza obrony Wiednia w latach 1940-45. W procesie norymberskim skazany na dwadzieścia lat pozbawienia wolności. Kurt von Schleicher (1882-1934)
    Generał. Od 1932 roku był ministrem Reichswehry. W latach 1932-33 jako już ostatni pełnił funkcję kanclerza Republiki Weimarskiej. Zamordowany 30 czerwca 1934 roku w czasie tak zwanej "nocy długich noży".Arthur Seyss-Inquart (1892-1946)
    Generał SS. Od 1936 roku w porozumieniu z ambasadorem niemieckim w Austrii, Franzem von Papenem, przygotowywał Anszlus. W marcu 1938 roku jako kanclerz, podpisał akt włączenia Austrii do III Rzeszy. Odtąd stał się namiestnikiem rządu niemieckiego. W latach 1939-40 był zastępcą Hansa Franka w Generalnej Gubernii, a w latach 1940-45 komisarzem Rzeszy dla okupowanej Holandii. Realizował politykę terroru, za co został w trakcie procesu norymberskiego skazany na karę śmierci i stracony.Albert Speer (1905-81)
    Jeden z ważniejszych funkcjonariuszy III Rzeszy. Z wykształcenia architekt. Od 1937 roku dowodził rozbudową Berlina. Był również szefem Organizacji Todta oraz ministrem uzbrojenia i amunicji w latach 1942-45. Skazany został w procesie norymberskim na 20 lat pozbawienia wolności. Spisał swoje "Wspomnienia".Julius Streicher (1885-1946)
    Jeden z czołowych działaczy III Rzeszy. W latach 1924-40 był gauleiter Frankoni. Międzyczasie w latach 1933-38 kierował Komendą? NSDAP do akcji bojkotu Żydów. Sądzony przez Międzynarodowy Trybunał Wojskowy w Norymberdze jako zbrodniarz wojenny, skazany na karę śmierci i powieszony.Jürgen Stroop (1895-1951)
    Brigadeführer SS i generał policji. Stojąc na czele sił policji i oddziałów SS orz Wehrmachtu kierował akcją likwidacji getta w Warszawie od 19 kwietnia 1943 roku polegającą na podpaleniu getta, stłumieniu zbrojnego oporu powstańców i całkowitej likwidacji pozostających przez życiu ludzi pochodzenia żydowskiego. Był dowódcą SS i Policji na dystrykt warszawski. Następnie przebywał w Grecji i Nadrenii. Był sądzony przez Amerykański Trybunał Wojskowy w Niemczech w 1947 roku, później wydany Polsce, gdzie został skazany na karę śmierci i stracony.Josef Terboven (1898-1945)
    Był komisarzem Rzeszy do spraw okupowanej Norwegii w latach 1940-45.
    Hitler nie zginął ale został ewakuowany przez sowietów
  • Autorze
    Adolf Hitler był berberyjsko-aszkenazyjskim żydem !
    Badania DNA jednoznacznie to potwierdziły. Adolf Hitler był berberyjsko-aszkenazyjskim żydem ! Badania DNA jednoznacznie to potwierdziły !
    http://rafzen.wordpress.com/2013/01/15/adolf-hitler-was-a-jew-his-dna-this-confirmed/
    Pochodzenie Hitlera (fragment). Tajemnicze pochodzenie Adolfa Hitlera. Biografowie Adolfa Hitlera podają że przyszły Fuehrer III Rzeszy urodził się 20 kwietnia 1889 roku w Braunau am Inn, niedużej miejscowości na granicy austriacko- niemieckiej. Jego ojcem był 52-letni urzędnik celny Alois Schicklgruber, który wcześniej przybrał nazwisko Hitler. Matka, Klara Poelzl, wywodziła się z chłopskiej rodziny. Na tym etapie sprawa jest jasna i bezdyskusyjna: Alois i Klara byli naturalnymi rodzicami Adolfa. Wątpliwości budzi natomiast pochodzenie ojca Hitlera. Co ciekawe, nawet znawcy przedmiotu są w tej materii nad wyraz wstrzemięźliwi i powstrzymują się przed ostatecznymi sądami, a sam Hitler wpadał niezmiennie w bliską apopleksji furię na wieść o zainteresowaniu dziennikarzy i innych zainteresowanych tą sprawą osób:
    "Ludzie nie mogą się dowiedzieć, kim jestem - tak podobno oznajmił, kiedy usłyszał o jednej z wczesnych prób zbadania dziejów jego rodziny. - Nie mogą wiedzieć, skąd pochodzę". Badania DNA krewnych Adolfa Hitlera nie pozostawiają złudzeń. W zbrodniczym przywódcy Adolfie Hitlerze płynie krew sefardyjskich Żydów. O tym, że jeden z największych zbrodniarzy w historii świata miał biologiczne powiązania ze znienawidzona przez siebie rasą doniósł belgijski magazyn "Knock", publikując efekt długich badań dziennikarza Jeana-Paula Muldersa i historyka Marca Vermeerana. Zdobyli oni i oddali do przebadania w profesjonalnych laboratoriach DNA 39 krewnych przywódcy III Rzeszy. Materiał genetyczny zawierał bowiem chromosom o nazwie Haplogroup Elblb (Y-DNA), niezwykle rzadko spotykany w Niemczech i całej Zachodniej Europie. Występuje on za to często wśród aszkenazyjskich i sefardyjskich Żydów oaz wśród zamieszkałych tereny Algierii, Maroka, Tunezji plemion hebrajskich. Chromosom haplogroups Elblb posiada około 18-20 procent Żydów aszkenazyjskich i sefardyjskich, chromosom ten więc występuje najczęściej w populacji Żydów.
    Maria Anna Schicklgruber była babką Adolfa Hitlera. Służyła ona na dworze w Gratzu u bogatego Żyda o nazwisku Frankerberger. Był on członkiem rodziny Otteristein z dystryktu Waldviertel w Dolnej Austrii. Według jednej z teorii tam właśnie zaszła w ciążę pani Schicklgruber. Syna urodziła 7 czerwca 1837 roku w małej wiosce Stones dokąd powróciła z Gratzu. Nazwała go Alois. W roku 1942 Maria Schicklgruber wyszła za mąż za młodego młynarza Johanna Georga Hiedlera. Gdy Alojz miał 40 lat udał się razem z dwoma świadkami do parafii w Dollersheim, którzy zaświadczyli, że jego ojcem był właśnie Hiedler. Rubryka z nazwiskiem ojca była pusta tak więc wpisano nazwisko "Hitler" - była to pomyłka. Nie zwrócono uwagi na zły zapis ponieważ świadkowie nie umieli pisać. Świadczy o tym fakt, że zamiast podpisu widnieją tam trzy krzyżyki. Ponadto od 1837 do 1903 roku Marii Schicklgruber następnie Hiedlerowi aż wreszcie samemu Alojzemu wypłacano regularną pensję. Historię potwierdziło wielu historyków. Będąc obiektywnym trzeba sprawdzić wszystkie źródła. Okazuje się jednak, że babki Hitlera nie ma w rejestrach służby domowej w Gratzu a Żydom od XV do końca XIX wieku nie można było osiedlać się w tym mieście (duża część informacji na temat Żydowskiego pochodzenia Hitlera zaczerpnięta jest z pamiętników straconego w 1946 Hansa Franka). Siostrze Pauli wysyłał pieniądze ale kazał jej zmienić nazwisko na Wofl. Najbardziej widocznym przykładem ukrywania przez Hitlera swoich korzeni jest to co wydarzyło się w miejscowości Dollersheim gdzie znajdował się grób babki Hitlera. Po anschlussie Austrii udało się tam kilku kartografów aby dokładnie zbadać teren pod potrzebny dla wojska poligon. Następnie przeprowadzono ewakuację mieszkańców a całe miasto zostało zrównane z ziemią przez artylerię. Decyzję o poligonie uzasadniono następująco: "wzmocnienie obronności kraju od strony Czech". W Trzeciej Rzeszy obowiązywało pewne tabu: nie wolno było interesować się rodziną Adolfa Hitlera. Na samą wzmiankę o jego pochodzeniu i krewnych w Dolnej Austrii Führer wpadał w szał. Jaką mroczną tajemnicę chciał ukryć? Odpowiedź znaleziono w zakurzonych aktach, odkrytych niedawno w archiwach. Albert Speer, minister budownictwa Rzeszy i ulubiony towarzysz rozmów Hitlera, wspominał w swych pamiętnikach jedną znamienną scenę. W trakcie rozmowy zameldowano Führerowi, że w rodzinnej miejscowości jego ojca tutejszy gauleiter wystawił tablicę pamiątkową: to z tej ziemi wywodzi się nasz wielki wódz. Zamiast się ucieszyć i pochwalić gorliwca, Hitler niespodzianie wpadł w furię. - Ile razy mówiłem, żeby nie wspominać o tej okolicy, a ten osioł gauleiter wyjeżdża z czymś takim! Natychmiast to usunąć! O podobnym ataku wściekłości Hitlera wspomina też Hans Frank, jego osobisty prawnik (a potem generalny gubernator okupowanych ziem polskich). W napisanej w więzieniu przed czekającą go egzekucją książce "Im Angesicht des Galgens" (W obliczu szubienicy) Frank wspominał, że wytrącony z równowagi Hitler, a działo się to w latach 30., zwierzył się z "podłej próby szantażu" podjętej przez jakiegoś "obrzydliwego krewniaka". Ten ktoś miał zagrozić, że ujawni zagranicznej prasie jakieś kompromitujące dane na temat pochodzenia Führera. Dla wybadania, jakie dane mogły zachować się w urzędowych archiwach, Hitler wysłał wtedy Hansa Franka do Austrii. Co mogło skompromitować rosnącego w siłę przywódcę nazistowskiej, jawnie antysemickiej partii? Oczywiście domieszka krwi żydowskiej w żyłach. Z takimi aluzjami Hitler miewał do czynienia od początku swojej kariery. Pisano, że pozbywa się rywali "na żydowski sposób". W 1933 r. "Daily Mirror" zamieścił zdjęcia nagrobków na cmentarzu żydowskim w Bukareszcie: na jednym z nich widniało nazwisko Hitler. Inna gazeta prezentowała zdjęcia nagrobków Huetlerów na cmentarzach żydowskich w Austrii. Sam Hans Frank w swych więziennych wspomnieniach porusza tę możliwość, to znów ją odrzuca. Pisze, że w swych poszukiwaniach natknął się na jakąś kobietę spowinowaconą z rodziną Hitlera. Miała mu opowiedzieć, że jego babka Maria Anna Schicklgruber służyła niegdyś w Grazu u żydowskiej rodziny Frankenbergerów. Potem urodziła nieślubnego syna Aloisa (ojca Adolfa), na którego utrzymanie Frankenbergerowie jakoby kilkanaście lat posyłali pieniądze. Miały istnieć nawet jakieś listy na poparcie tej historii. Według Franka Hitler oświadczył, iż z tego, co mówili jego ojciec i babka, wie, że jego dziadkiem nie był Żyd z Grazu, ale babka i jej późniejszy mąż byli tak biedni, że postanowili wmówić Żydowi ojcostwo, by wspomógł dziecko finansowo. W "Mein Kampf" tylko krótko i mgliście wspomina o rodzicach. Chodzi o to, że Führer, który od swoich obywateli wymagał dostarczenia świadectwa aryjskiego pochodzenia, sam nie byłby w stanie przedstawić takiego dokumentu. Jego ojciec Alois był dzieckiem nieślubnym i do 40 roku życia nosił panieńskie nazwisko matki: Schicklgruber. W końcu udało mu się znaleźć dwóch świadków, którzy razem z nim udali się do miejscowej parafii w Döllersheim i poprosili o wystawienie Aloisowi nowej metryki. Zaświadczyli, że jego ojczym Johann Georg Hiedler (który ożenił się z jego matką Marią Anną pięć lat po urodzeniu Aloisa) jest jego prawdziwym ojcem i życzył sobie, by syn nosił jego nazwisko. "... austriacki kanclerz musiał wiedzieć o pochodzeniu Hitlera. Jego zadanie nie było trudne, jako władca Austrii mógł łatwo dowiedzieć się o danych osobowych i rodzinnych Adolfa Hitlera, który urodził się na ziemi austriackiej ... poprzez oryginały świadectw urodzenia, karty rejestracji policja, protokoły, itp., wszystkie zawarte w pierwotnej dokumentacji, kanclerzowi Austrii udało się zebrać fragmenty części układanki, tworząc mniej lub bardziej logiczną całość .. Kanclerzowi Dollfuss udało się odkryć karty rejestracyjne. Młoda, niewinna służąca była służącą na dworze Rothschildów. .. Nieznanego dziadka Hitlera należy chyba szukać w tym wspaniałym domu.? Hitler był więc zdeterminowany do przejęcia Austrii, aby zniszczyć swoje akta.
    Całośc: http://www.iluminaci.pl/info/pochodzenie-hitlera W tamtych czasach badania DNA nie istniały i można było łatwo ukryć pochodzenie poprzez zmowę milczenia. Należy nagłaśniać ten temat aby Polacy wiedzieli kto ich wielopokoleniowo morduje.
    Faszyzmu i komunizmu nie ma, a nasza rodzina jest w dalszym ciągu represjonowana wielopokoleniowo. Cieszę się, że w końcu cała prawda uzasadniona dowodami została ujawniona ! "Przypomnę tylko kolejną publikację z tej serii tj: „Niemieckie kundle”, która niszczy naukowo tezy rasowe II wojny światowej i tym samym potwierdza, iż NSDAP oraz Hitler byli finansowani z zewnątrz tak jak autorzy rewolucji żydowskiej w Rosji w 1917 roku." Journal of Genetic Genealogy, 5(2):137-159, 2009 najnowsze odkrycie przez genetyków polskiej haplogrupy R1a1a7 męskiego chromosomu Y- DNA, http://rafzen.wordpress.com/2011/11/25/polacy-narodem-wybranym/
    Hitler nie zginął ale został ewakuowany przez sowietów
  • Autorze
    Pochodzenie Hitlera...Tajemnicze pochodzenie Adolfa Hitlera. Biografowie Adolfa Hitlera podają że przyszły Fuehrer III Rzeszy urodził się 20 kwietnia 1889 roku w Braunau am Inn, niedużej miejscowości na granicy austriacko- niemieckiej. Jego ojcem był 52-letni urzędnik celny Alois Schicklgruber, który wcześniej przybrał nazwisko Hitler. Matka, Klara Poelzl, wywodziła się z chłopskiej rodziny. Na tym etapie sprawa jest jasna i bezdyskusyjna: Alois i Klara byli naturalnymi rodzicami Adolfa. Wątpliwości budzi natomiast pochodzenie ojca Hitlera. Co ciekawe, nawet znawcy przedmiotu są w tej materii nad wyraz wstrzemięźliwi i powstrzymują się przed ostatecznymi sądami, a sam Hitler wpadał niezmiennie w bliską apopleksji furię na wieść o zainteresowaniu dziennikarzy i innych zainteresowanych tą sprawą osób:
    „Ludzie nie mogą się dowiedzieć, kim jestem – tak podobno oznajmił, kiedy usłyszał o jednej z wczesnych prób zbadania dziejów jego rodziny. – Nie mogą wiedzieć, skąd pochodzę”. Za Panem profesorem Franciszkiem Ryszką, który jest historykiem, specjalistą od spraw niemieckich: […] w dniu 20 kwietnia 1889 przyszedł na świat noworodek płci męskiej, ochrzczony imieniem Adolf, syn Alojzego Hitlera.[…] […]Rodzina ojca wywodziła sie z chłopów, osiadłych przynajmniej od XVIII w. we wsi Spital w powiecie Innsbruck i pisała sie jeszcze w XIX wieku Hiedler, Hietler.
    Dziadek przyszłego „führera”, Johann George Hiedler, ożenił się w 1842 roku z Marią Anną. Schiklgruber. Pięć lat wczesniej urodziła Maria nieślubnego syna Aloiz, którego synem był Adolf.[…] Anna Maria Schiklgruber służyła w 1936 r w Wiedniu u żydowskiej rodziny Frankerberger.[…] ojciec Adolfa Hitlera był synem […]niższego urzędnika cesarsko królewskiej służby celnej[…] wreszcie Frankenbergerowie jeszcze przez pewien czas po śmierć Aloisa łożyli na utrzymanie nastoletniego Adolfa, przyszłego pogromcy Żydów!
    Badania DNA krewnych Adolfa Hitlera nie pozostawiają złudzeń. W zbrodniczym przywódcy Adolfie Hitlerze płynie krew sefardyjskich Żydów.
    O tym, że jeden z największych zbrodniarzy w historii świata miał biologiczne powiązania ze znienawidzona przez siebie rasą doniósł belgijski magazyn „Knock”, publikując efekt długich badań dziennikarza Jeana-Paula Muldersa i historyka Marca Vermeerana. Zdobyli oni i oddali do przebadania w profesjonalnych laboratoriach DNA 39 krewnych przywódcy III Rzeszy. Wyniki zaskoczyły naukowców.
    Materiał genetyczny zawierał bowiem chromosom o nazwie Haplogroup Elblb (Y-DNA), niezwykle rzadko spotykany w Niemczech i całej Zachodniej Europie. Występuje on za to często wśród aszkenazyjskich i sefardyjskich Żydów oaz wśród zamieszkałych tereny Algierii, Maroka, Tunezji plemion hebrajskich.
    Chromosom haplogroup Elblb posiada około 18-20 procent Żydów aszkenazyjskich i sefardyjskich, chromosom ten więc występuje najczęściej w populacji Żydów.
    O żydowskim pochodzeniu i korzeniach Hitlera niejednokrotnie informowali historycy zajmujący się postacią niemieckiego kanclerza. Były to jednak publikacje oparte na pogłoskach, których nie weryfikowały badania drzewa genealogicznego zbrodniarza ani żadne badania materiału genetycznego. Natomiast belgijska publikacja oparta jest jednak na badaniach genetyków. Adolf Hitler był pochodzenia żydowskiego. Maria Anna Schicklgruber była babką Adolfa Hitlera. Służyła ona na dworze w Gratzu u bogatego Żyda o nazwisku Frankerberger. Był on członkiem rodziny Otteristein z dystryktu Waldviertel w Dolnej Austrii. Według jednej z teorii tam właśnie zaszła w ciążę pani Schicklgruber. Syna urodziła 7 czerwca 1837 roku w małej wiosce Stones dokąd powróciła z Gratzu. Nazwała go Alois.
    W roku 1942 Maria Schicklgruber wyszła za mąż za młodego młynarza Johanna Georga Hiedlera. Gdy Alojz miał 40 lat udał się razem z dwoma świadkami do parafii w Dollersheim, którzy zaświadczyli, że jego ojcem był właśnie Hiedler. Rubryka z nazwiskiem ojca była pusta tak więc wpisano nazwisko „Hitler” – była to pomyłka. Nie zwrócono uwagi na zły zapis ponieważ świadkowie nie umieli pisać. Świadczy o tym fakt, że zamiast podpisu widnieją tam trzy krzyżyki. Ponadto od 1837 do 1903 roku Marii Schicklgruber, następnie Hiedlerowi aż wreszcie samemu Alojzemu wypłacano regularną pensję. Historię potwierdziło wielu historyków.
    Będąc obiektywnym trzeba sprawdzić wszystkie źródła. Okazuje się jednak, że babki Hitlera nie ma w rejestrach służby domowej w Gratzu a Żydom od XV do końca XIX wieku nie można było osiedlać się w tym mieście (duża część informacji na temat Żydowskiego pochodzenia Hitlera zaczerpnięta jest z pamiętników straconego w 1946 Hansa Franka).
    Siostrze Pauli wysyłał pieniądze ale kazał jej zmienić nazwisko na Wofl [pomylka, Wolff – admin]. Najbardziej widocznym przykładem ukrywania przez Hitlera swoich korzeni jest to, co wydarzyło się w miejscowości Dollersheim gdzie znajdował się grób babki Hitlera. Po anschlussie Austrii udało się tam kilku kartografów aby dokładnie zbadać teren pod potrzebny dla wojska poligon. Następnie przeprowadzono ewakuację mieszkańców a całe miasto zostało zrównane z ziemią przez artylerię. Decyzję o poligonie uzasadniono następująco: „wzmocnienie obronności kraju od strony Czech”.
    Geograficzne pochodzenie Hitlera jest w pewnym sensie dwuznaczne, był bowiem produktem nie jednego, lecz dwóch regionów pogranicznych. Pierwszy to miejsce jego urodzenia w zachodniej Austrii, Braunau nad rzeką Inn, która oddziela Niemcy od Austrii. (Jego ojciec Alois był celnikiem i przekraczał granicę codziennie).
    Bardziej wszakże istotne dla fanatyka wierzącego w determinizm rasowy jest to, że rodzina Hitlera pochodziła (i tam w jego dzieciństwie wróciła) z „ojczyzny przodków” (jak mówili z dumą miejscowi naziści) położonej dwieście mil na wschód od Braunau, z Waldviertel, przez wieki spornego regionu granicznego pomiędzy Austrią a Czechami.
    Była to ziemia niczyja pomiędzy obszarem germańskim a obszarem słowiańskim (Słowian Hitler uznał za podludzi, a później uczynił z nich niewolników i zabijał). Rzeczywiście, nazwisko Hitler i jego starsze warianty Hiedler i Hüttler są raczej słowiańskie niż germańskie, który to fakt zapewne mierził Hitlera i rzucał cień na jego pretensje do aryjskiej czystości – aczkolwiek nie tak mroczny jak plotki, że tajemniczy nieznajomy, który wędrował przez to pogranicze, był Żydem tułaczem.
    Bogactwo kandydatów na tajemniczego nieznajomego, który począł ojca Hitlera – w szczególności wysoko urodzonych, jak „baron Rothschild” i „potomek arystokratycznej rodziny Ottensteinów” – oraz stale powracające spekulacje o potajemnych wiarołomstwach, romansach i dwuznacznych „erotycznych sytuacjach”, w których główną rolę gra Maria Schicklgruber, to właśnie rodzinny romans wedle badaczy Hitlera.
    Jednym z powodów, dla których tak trudno odeprzeć pokusę wplatania fragmentarycznych genealogicznych świadectw w rodzinny romans, jest pojawianie się klasycznych folklorystycznych i baśniowych elementów w scenerii opowieści o tajemniczym nieznajomym.
    Oto wędrowny młynarz (Georg), ambitny bękart (Alois), spadek, o którym krążą plotki, wiejska służąca w typie (acz nie całkiem) Kopciuszka (Maria), znikająca wioska (Döllersheim), rzekome związki z właścicielem pobliskiego zamku (Ottenstein) oraz szeptane pogłoski o intrydze z potężnym księciem „innej krwi” (baron Rothschild).
    W samym epicentrum tych domniemanych intryg i związków z rodzinnego romansu znajduje się kropka na mapie, znacząca znikającą wioskę Döllersheim. A w samym środku Döllersheim wznosi się – nieistniejący już dziś – kościół parafialny, w którym odbyły się trzy szczególne i dość dwuznaczne rodzinne ceremonie.
    Przede wszystkim w tym właśnie kościele w 1837 roku Maria Schicklgruber wypełniła metrykę chrztu dziecka, przyszłego ojca Hitlera, pozostawiając ową siejącą niezgodę pustą rubrykę.
    Tutaj też w pięć lat później odbył się osobliwy ślub Marii, wówczas czterdziestosiedmioletniej, z czterdziestotrzyletnim Johannem Georgem Hiedlerem, wędrownym młynarzem, który potem, bez wiarygodnych dowodów, zajmie ważne miejsce w drzewie genealogicznym Hitlera jako jego dziadek ze strony ojca. Ślub ten był osobliwy za sprawą tego, czego za sobą nie pociągnął. Nie pociągnął mianowicie za sobą adoptowania przez wędrownego młynarza pięcioletniego syna Marii, Aloisa – czego należałoby się spodziewać, gdyby rzeczywiście Johann Georg był biologicznym ojcem chłopca.
    Zamiast tego jednak Alois zamieszkał z jego bratem, Johannem Nepomukiem Hiedlerem (to jeden z powodów, dla których Maser uważa, że to on jest prawdziwym ojcem chłopca), zamożniejszym (lecz już żonatym) wieśniakiem.
    Wydaje się, że było to małżeństwo z wyrachowania (tylko czyjego?). Co więcej, nabrało jeszcze osobliwszego charakteru za przyczyną trzeciej ceremonii, która odbyła się w parafialnym kościele w Döllersheim w trzydzieści pięć lat później, transakcji o wątpliwym uzasadnieniu prawnym, opartej na wątpliwych przysięgach: ceremonii zmiany nazwiska.
    To wówczas syn Marii Schicklgruber, przez blisko czterdzieści lat noszący jej nazwisko, pojawił się nagle w rodzinnej parafii i oznajmił, że od dawna już nieżyjący wędrowny młynarz Georg, który nigdy formalnie nie potwierdził ojcostwa, był jego biologicznym ojcem. I że biedny tatuś gorąco pragnął, by syn nosił nazwisko Hiedler (choć później Alois zmienił je na „Hitler”).
    Niejasne okoliczności powyższych trzech ceremonii i dziwny los wioski Döllersheim nikogo by nie obchodziły, gdyby świeżo upieczony Alois Hitler nie począł syna imieniem Adolf, a także gdyby Adolf nie okazywał tak przesadnej drażliwości względem tych aspektów swego pochodzenia.
    Jednakże niedługo po tym, jak Hitler wstąpił na światową scenę, przeprowadzając nieudany pucz w listopadzie 1923 roku, nowi tajemniczy przybysze zaczęli pojawiać się w Döllersheim, zaglądali do zapisów rejestru parafialnego, próbując rozwikłać kryjącą się w nich tajemnicę.
    Najpierw do parafialnego kościoła zawitali opozycyjni dziennikarze, następnie agenci wywiadów, później prywatni detektywi, wreszcie gestapo. (Na polecenie Himmlera oficerowie gestapo co najmniej czterokrotnie wyprawiali się do Austrii, usiłując rozstrzygnąć nieścisłości w relacjach o pochodzeniu führera). Zmiana nazwiska dość szybko wydostała się na światło dzienne i fakt ten dostarczył pierwszych wskazówek, jak może reagować Hitler na pytania rzucające cień na jego rodzinę.
    Według przedwojennej biografii Hitlera pióra Rudolfa Oldena, gdzieś w połowie lat dwudziestych „pomysłowy dziennikarz opublikował w liberalnej gazecie wiedeńskiej informację o tym, że ojciec Hitlera zmienił nazwisko z Schicklgruber na Hiedler”. Olden dodał złośliwie (acz z formalnego punktu widzenia niezbyt precyzyjnie), że „mówienie Heil Hitler! jest niepoprawne, prawidłowa forma powinna brzmieć Heil Schicklgruber!”.
    Kwestię tę podjęło kilku biografów Hitlera, którzy owej zmianie nazwiska próbowali nadać historyczne znaczenie. Sam Olden pisze: „Słyszałem, jak Niemcy zastanawiali się, czy Hitler mógłby zostać panem Niemiec, gdyby świat znał go jako Schicklgrubera. Nazwisko to brzmi cokolwiek komicznie w miękkiej wymowie mieszkańca południowych Niemiec. Czy ktoś potrafiłby sobie wyobrazić oszalałe masy pozdrawiające Schicklgrubera głośnym Heil!?” John Toland w podobnym tonie mówi: „Trudno wyobrazić sobie siedemdziesiąt milionów Niemców ryczących Heil Schicklgruber!”.
    Choć łatwo o przesadę przy ocenie wpływu zmiany nazwiska na przeznaczenie Hitlera, nie ulega wątpliwości, że był on niezwykle wrażliwy na punkcie jakichkolwiek prób badania historii jego rodziny, która dla niego samego była w dużej mierze terra incognita. Olden dodaje, że wściekłość Hitlera na wieść o ujawnieniu zmiany nazwiska przez jego ojca przybrała formę brutalnego ataku: „Wydawcę wiedeńskiej gazety, która opublikowała historię o Heil Schicklgruber!, dwaj młodzi członkowie partii zaatakowali pałkami w kawiarni, gdzie zwykł przychodzić po obiedzie. Incydent ten nie miał żadnych dalszych konsekwencji poza tą, że temat ów podjęły wszystkie gazety”.
    W rzeczywistości jednak mogły być dalsze konsekwencje, o których Olden, piszący w 1936 roku, nie miał pojęcia, konsekwencje poniesione przez wioskę Döllersheim, w niedługi czas potem ofiarę znacznie bardziej brutalnego ataku przy zastosowaniu broni o wiele groźniejszej niż pałki, ataku, który niemal całkowicie wymazał wszelkie ślady jej istnienia.
    Tak przynajmniej brzmi teoria po raz pierwszy sformułowana w roku 1956 przez Franza Jetzingera, austriackiego archiwistę i autora powszechnie cenionej pracy (Bullock i Fest często ją cytują) pod tytułem Młodość Hitlera, będącej rezultatem wyczerpujących poszukiwań w rejestrach parafialnych i innych dawno zapomnianych zbiorach dokumentów dotyczących przodków i młodości Hitlera.
    Rozważając kontrowersyjną opinię Hansa Franka, swego czasu osobistego prawnika Hitlera, zamieszczoną w napisanym przed egzekucją w Norymberdze pamiętniku, że odkrył on dowody na to, iż ów tajemniczy nieznajomy (dziadek Hitlera ze strony ojca) był Żydem. Jetzinger przytacza „dziwny fakt, który może być interpretowany jako potwierdzenie opowieści Franka”:
    W niespełna dwa miesiące po zajęciu przez Hitlera Austrii, w maju 1938, wydano polecenie urzędowi geodezji, by dokonał pomiarów Döllersheim (miejsce urodzenia Aloisa Hitlera) oraz okolic w celu oceny ich przydatności jako poligonu dla Wehrmachtu. W następnym roku mieszkańców wioski siłą ewakuowano, a wieś i okolicę zaczęły zasypywać pociski z broni oddziałów artylerii i piechoty.
    Miejsce narodzin ojca Hitlera i pochówku babki zostały przez jego wojska zniszczone i zrównane z ziemią. Niegdyś kwitnąca i żyzna kraina zamieniona jest dzisiaj w upiorną pustynię; wszędzie czyha śmierć w postaci niewypałów… Lecz przecież teren tak blisko związany z rodziną Hitlera nie mógł zostać wykorzystany na poligon bez jego wiedzy i zgody. Dlaczego więc jej udzielił? Wydaje się, że zniszczenie Döllersheim nastąpiło bezpośrednio na polecenie führera, kierowanego obłędną nienawiścią do ojca i pragnieniem wymazania „hańby” żydowskiej krwi.
    Kim była owa kobieta, Maria Schicklgruber, która pozostawiła Hitlerowi i historii tak szalenie dwuznaczną schedę? Łatwo jest retrospektywnie uczynić z niej postać bardziej tajemniczą i skomplikowaną, niż w rzeczywistości była, jeśli mamy w pamięci niezwykłą biografię jej wnuka.
    Większe zainteresowanie budzi natomiast to, że historie o uwiedzeniu służących w przypadku dwóch innych kobiet z rodziny Hitlera odgrywających istotną rolę w późniejszych polemikach – jego matki Klary i siostrzenicy Geli Raubal – wydają się odzwierciedlać, niemal dokładnie powtarzać seksualny sekret pozostawiony przez Marię Schicklgruber. Cóż takiego sprawia, że ów związek kochliwego pana i uległej służącej pojawia się w życiu trzech kolejnych pokoleń kobiet z rodziny Hitlera?
    Matka Adolfa, Klara, często portretowana jest przez kronikarzy (opierających się na opisie oddanego syna) jako prosta, bogobojna, skłonna do poświęceń sługa męża i dzieci. W rzeczywistości natomiast bliższe przyjrzenie się jej roli odsłania inną Klarę: służącą Aloisa Hitlera w czasie jego dwóch poprzednich małżeństw, osóbkę nie wzdragającą się przed skomplikowanym, zakazanym i potajemnym (a także graniczącym z kazirodztwem) romansem z władczym panem domu. Wiemy na przykład, że w wieku szesnastu lat Klara ochoczo wprowadziła się do ciasnego mieszkania żonatego mężczyzny (Aloisa) o dwadzieścia lat od niej starszego, bliskiego w końcu krewnego (był jej wujem) pod pretekstem zostania służącą.
    Był rok 1867, ojciec Hitlera żył wówczas ze swoją pierwszą żoną, stosunkowo bogatą kobietą, starszą od niego o trzynaście lat, która już niedomagała, kiedy się z nią żenił, przypuszczalnie dla jej pieniędzy. Jak opisuje to John Toland: Klara, atrakcyjna nastolatka „z gęstymi ciemnymi włosami […] zamieszkała wraz z Hitlerami w zajeździe, gdzie Alois nawiązał romans z pomocnicą kuchenną, Franziską”, która zresztą została jego żoną, kiedy pierwsza wreszcie przeniosła się na tamten świat.
    Po śmierci pierwszej żony układy w domu Aloisa Hitlera, urodzonego jako Schicklgruber, zaczęły przypominać bulwarową francuską farsę. Po okresie współżycia bez błogosławieństwa Kościoła z podkuchenną i jednocześnie korzystania z usług jeszcze młodszej służącej (i bratanicy) Klary Alois poślubił starszą z kochanek. Zaraz potem przekonał się – powiada Toland – że żona numer dwa „doskonale orientuje się, jak pociągająca dla wrażliwego Aloisa może być ładna służąca”, tak więc jednym z pierwszych posunięć Franziski po ślubie „było pozbycie się Klary”. Nie na długo wszakże. Żona numer dwa zachorowała na gruźlicę. Kiedy tylko Franziska wyjechała na leczenie, „Alois uznał za oczywiste zwrócić się o pomoc do atrakcyjnej bratanicy”. Nawet po powrocie żony – niedługo potem zresztą umarła – młodziutka Klara pozostała w domu, „i tym razem – pisze Toland – stała się służącą, pielęgniarką i kochanką”.
    Wkrótce jednak powstał problem kazirodztwa i ponura komedia rozgrywająca się w mieszkaniu Hitlera stała się sprawą rozważaną przez urzędników w Watykanie. Kiedy żona numer dwa umarła, Alois postanowił zalegalizować długotrwały romans ze służącą-kochanką, pojawiła się wszakże poważna przeszkoda: „pokrewieństwo trzeciego stopnia bliskie drugiemu”, jak opisuje w petycji do miejscowego biskupa (przygotowanej przy pomocy duchownego) swoje skomplikowane związki z Klarą. (Jeśli przyjmiemy oficjalną wersję pochodzenia Hitlera, wówczas okazuje się, że ojciec Aloisa i cioteczny dziadek Klary to ta sama osoba: Johann Georg Hiedler).
    Miejscowy biskup uznał „pokrewieństwo trzeciego stopnia bliskie drugiemu” za nazbyt poważną sprawę, by załatwić ją samemu, petycję przesłał więc do Rzymu wraz z prośbą o papieską dyspensę. Lecz nawet po uzyskaniu dyspensy Klara do swego świeżo poślubionego męża nadal zwracała się tak samo jak wtedy, kiedy była jego służącą i kochanką: „wuju”.
    „Wuj”. Tak właśnie Adolfa Hitlera nazywała jego służąca-siostrzenica Geli Raubal, kiedy w 1929 roku wprowadziła się do jego mieszkania i zaczął się ich kontrowersyjny (w wielu aspektach) i ostatecznie fatalny w skutkach związek, trzeci z kolei dramat służącej w sadze rodziny Hitlerów.
    Dalszych dowodów na to, jak silnie w umyśle Hitlera tkwiła fantazja dotycząca stosunku służącej i głowy domu – Żyda, dostarczają motywy pornograficzne w „Der Stürmer” Juliusa Streichera, dziwaczna ekstaza Hitlera wywołana relacjami Streichera ze sprawy Hirscha, najgłośniejszego w latach dwudziestych procesu Żyda oskarżonego o gwałt na aryjskiej służącej. Widać to także w zwrocie, jakim Hitler określił Matthiasa Erzbergera, jednego z „listopadowych zbrodniarzy” (ludzi odpowiedzialnych za „cios w plecy”, czyli podpisanie kapitulacji w listopadzie 1918) jako „bękarta Żyda i służącej”.
    Ponadto, na co zwrócił uwagę Robert Waite, w norymberskich ustawach rasowych z 1935 roku jest też kodycyl dotyczący służących, na którego umieszczenie nalegał sam Hitler. Kodycyl ten nie tylko uznaje za sprzeczne z prawem stosunki seksualne pomiędzy Żydami a Aryjczykami, ale także wyraźnie zabrania Żydom zatrudniać w charakterze służby domowej aryjskie kobiety poniżej czterdziestu pięciu lat.
    Jest to zaiste dziwaczne uregulowanie prawne, wydaje się, iż u jego podstaw tkwi pornograficzna fantazja. Co więcej, fantazja przewrotnie dwuznaczna; z jednej strony z ustawy wynika, że Żydom nie można ufać, jeśli chodzi o pracujące u nich młode Aryjki, z drugiej zaś poprzez fakt, że zakaz obejmuje nie tylko akt krzyżowania się ras, lecz i samą ewentualność wspólnego przebywania żydowskiego pana i aryjskiej służącej, daje do zrozumienia, że i aryjskie służące nie są godne zaufania.
    Ta głęboko zakorzeniona nieufność lub przynajmniej głęboko kontrowersyjny pogląd na służącą i jej stosunek do zagadkowego pater incertus, który może być jej panem, tkwi w samym centrum tajemnicy Marii Schicklgruber oraz fantazji wywołanych przez pustą rubrykę w metryce chrztu, jaką wypełniła w Döllersheim.
    Żaden wiarygodny naoczny świadek ani też dokument nie przetrwały, by potwierdzić tę mroczną opinię o Marii. Rzekoma korespondencja, mająca dokumentować historię romansu pomiędzy Marią a bogatym Żydem, u którego służyła – „Żydem z Grazu”, wspomnianym przez osobistego prawnika Hitlera, Hansa Franka, w jego norymberskim pamiętniku – nigdy nie została odnaleziona. Nie pozostało świadectwo pochodzące od Marii lub jej współczesnych, z którego by wynikało, że była ona kimś innym niż prostą, dobroduszną wieśniaczką, odważną matką, która na przekór biedzie zdecydowała się urodzić nieślubne dziecko, choć nie mogła liczyć ani na pomoc ojca, ani błogosławieństwo Kościoła; miała wówczas czterdzieści dwa lata, w tym wieku wiejskie kobiety porzucały już zwykle nadzieję na rodzenie dzieci i godziły się z perspektywą lat ciężkiej pracy bez niczyjej wyręki.
    W Trzeciej Rzeszy obowiązywało pewne tabu: nie wolno było interesować się rodziną Adolfa Hitlera. Na samą wzmiankę o jego pochodzeniu i krewnych w Dolnej Austrii Führer wpadał w szał.
    Jaką mroczną tajemnicę chciał ukryć? Odpowiedź znaleziono w zakurzonych aktach, odkrytych niedawno w archiwach. Albert Speer, minister budownictwa Rzeszy i ulubiony towarzysz rozmów Hitlera, wspominał w swych pamiętnikach jedną znamienną scenę. W trakcie rozmowy zameldowano Führerowi, że w rodzinnej miejscowości jego ojca tutejszy gauleiter wystawił tablicę pamiątkową: to z tej ziemi wywodzi się nasz wielki wódz.
    Zamiast się ucieszyć i pochwalić gorliwca, Hitler niespodzianie wpadł w furię. – Ile razy mówiłem, żeby nie wspominać o tej okolicy, a ten osioł gauleiter wyjeżdża z czymś takim! Natychmiast to usunąć! O podobnym ataku wściekłości Hitlera wspomina też Hans Frank, jego osobisty prawnik (a potem generalny gubernator okupowanych ziem polskich). W napisanej w więzieniu przed czekającą go egzekucją książce „Im Angesicht des Galgens” (W obliczu szubienicy) Frank wspominał, że wytrącony z równowagi Hitler, a działo się to w latach 30., zwierzył się z „podłej próby szantażu” podjętej przez jakiegoś „obrzydliwego krewniaka”. Ten ktoś miał zagrozić, że ujawni zagranicznej prasie jakieś kompromitujące dane na temat pochodzenia Führera.
    Dla wybadania, jakie dane mogły zachować się w urzędowych archiwach, Hitler wysłał wtedy Hansa Franka do Austrii. Co mogło skompromitować rosnącego w siłę przywódcę nazistowskiej, jawnie antysemickiej partii? Oczywiście domieszka krwi żydowskiej w żyłach. Z takimi aluzjami Hitler miewał do czynienia od początku swojej kariery. Pisano, że pozbywa się rywali „na żydowski sposób”. W 1933 r. „Daily Mirror” zamieścił zdjęcia nagrobków na cmentarzu żydowskim w Bukareszcie: na jednym z nich widniało nazwisko Hitler. Inna gazeta prezentowała zdjęcia nagrobków Huetlerów na cmentarzach żydowskich w Austrii.
    Sam Hans Frank w swych więziennych wspomnieniach porusza tę możliwość, to znów ją odrzuca. Pisze, że w swych poszukiwaniach natknął się na jakąś kobietę spowinowaconą z rodziną Hitlera. Miała mu opowiedzieć, że jego babka Maria Anna Schicklgruber służyła niegdyś w Grazu u żydowskiej rodziny Frankenbergerów. Potem urodziła nieślubnego syna Aloisa (ojca Adolfa), na którego utrzymanie Frankenbergerowie jakoby kilkanaście lat posyłali pieniądze. Miały istnieć nawet jakieś listy na poparcie tej historii.
    Według Franka Hitler oświadczył, iż z tego, co mówili jego ojciec i babka, wie, że jego dziadkiem nie był Żyd z Grazu, ale babka i jej późniejszy mąż byli tak biedni, że postanowili wmówić Żydowi ojcostwo, by wspomógł dziecko finansowo.
    Niewiele zapisanych zdań w dziejach dało początek tak gruntownym badaniom historyków, jak ten fragment wspomnień straconego w 1946 r. Hansa Franka. Szukano jego tajemniczej rozmówczyni i owych listów, szukano śladów rodziny Frankenbergerów, szukano Marii Anny w zachowanych rejestrach służby domowej w Grazu. Wszystko na próżno. Ustalono natomiast, że Żydom od XV do końca XIX wieku nie wolno było się w tym mieście osiedlać. Renomowany historyk niemiecki Werner Maser w irytacji wyraził nawet pogląd, że Hans Frank zmyślił całą tę historię.
    Heil Schicklgruber! Oczywiście i bez mitycznego dziadka Frankenbergera Hitler miał dość powodów, by utrzymywać swoje pochodzenie w tajemnicy. W „Mein Kampf” tylko krótko i mgliście wspomina o rodzicach. Chodzi o to, że Führer, który od swoich obywateli wymagał dostarczenia świadectwa aryjskiego pochodzenia, sam nie byłby w stanie przedstawić takiego dokumentu. Jego ojciec Alois był dzieckiem nieślubnym i do 40 roku życia nosił panieńskie nazwisko matki: Schicklgruber. W końcu udało mu się znaleźć dwóch świadków, którzy razem z nim udali się do miejscowej parafii w Döllersheim i poprosili o wystawienie Aloisowi nowej metryki. Zaświadczyli, że jego ojczym Johann Georg Hiedler (który ożenił się z jego matką Marią Anną pięć lat po urodzeniu Aloisa) jest jego prawdziwym ojcem i życzył sobie, by syn nosił jego nazwisko.
    Zajmowanie się pochodzeniem Hitlera i uznanie, że biologicznie był ćwierć-Żydem (pamiętajmy jednak, że judaizm uznaje za Żyda osobę zrodzona z matki- Żydówki – Hitler tego kryterium nie spełnia) byłoby zajęciem dosyć jałowym – w końcu ważne jest to, kim się dany osobnik czuje, a nie jakich ma przodków -gdyby nie fakt, że wielu ludzi o żydowskich korzeniach starało się zacierać własne pochodzenie lub gorąco mu zaprzeczać i w konsekwencji przebierać postawę jawnie antysemicką. Zjawisko to zauważali tradycyjni Żydzi, a określali je nienawiścią do samego siebie. Takim właśnie człowiekiem miał być Hitler, a wcześniej – to już na pewno da się udowodnić – Karol Marks, zasymilowany Żyd, który teorię walki klas wywiódł z pierwotnych, głęboko antysemickich.
    Natomiast według książki psychoanalityka, Walter Langer, „The Mind of Hitler”, Hitler nie tylko był wspierany w zdobyciu władzy przez rodzinę Rothschild, ale sam pośrednio był Rothschildem.
    Langer pisze:”Maria Anna Schicklgruber mieszkała w Wiedniu i w tym czasie była zatrudniona jako służąca w domu Barona Rothschilda. Jak tylko rodzina odkryła ciążę trafiła z powrotem domu, gdzie urodził Aloisa. ”
    Informacje Langera pochodziły podobno od wysokiego oficera Gestapo: Hansjurgen Koehler, opublikowane w 1940 roku, pod tytułem „Inside Gestapo”, który pisał o dochodzeniu w sprawie pochodzenia Hitlera przeprowadzonego przez austriackiego kanclerza, Dollfussa. Koehler rzeczywiście oglądał kopie dokumentów Dollfussa, które przekazał mu Heydrich, władca hitlerowskiej Secret Service. Pisał: „dokumenty o pochodzeniu Hitlera spowodowałyby takie spustoszenie jak żadne dokumenty na świecie” (Inside Gestapo, str. 143).
    „… austriacki kanclerz musiał wiedzieć o pochodzeniu Hitlera. Jego zadanie nie było trudne, jako władca Austrii mógł łatwo dowiedzieć się o danych osobowych i rodzinnych Adolfa Hitlera, który urodził się na ziemi austriackiej … poprzez oryginały świadectw urodzenia, karty rejestracji policja, protokoły, itp., wszystkie zawarte w pierwotnej dokumentacji, kanclerzowi Austrii udało się zebrać fragmenty części układanki, tworząc mniej lub bardziej logiczną całość .. Kanclerzowi Dollfuss udało się odkryć karty rejestracyjne. Młoda, niewinna służąca była służącą na dworze Rothschildów. .. Nieznanego dziadka Hitlera należy chyba szukać w tym wspaniałym domu.? Hitler był więc zdeterminowany do przejęcia Austrii, aby zniszczyć swoje akta.
    http://www.iluminaci.pl                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                    Ps... Shlomo Sand podaje, że w zasadzie wszyscy żydzi sefardyjscy z Hiszpanii to Berberowie. Kompleksowo sprawę wyjaśnia Hennecke Kardel w książce Hitler założycielem Izraela…rozwiewa wszystkie wątpliwości. Henry Makow ” Pomagier iluminatów” – (po niemiecku)https://henrymakow.com/deutsche/2017/03/20/war-hitler-ein-handlanger-der-illuminaten/Martin Bormann był niegorszą kanaliąhttps://henrymakow.com/deutsche/2017/06/09/der-zweite-weltkrieg-war-eine-farce-der-beweis/                                                                                          
    Najpierw k

    http://bezuzyteczna.pl/static/content/44436dc9ba44bcad224b.jpg
    http://www.sww.w.szu.pl/index.php?id=biografia_adolf_hitlerhttp://www.vaterland.pl/adolf_hitler.htmlhttps://www.henrymakow.com/2013/05/Hitler-had-Jewish-DNA.htmlhttp://prawy.pl/3529-izraelski-dziennik-haaretz-testy-dna-ujawniaja-zydowskie-i-afrykanskie-korzenie-hitlera/http://www.polskapartianarodowa.org/index.php?option=com_content&task=view&id=216&Itemid=138438434286https://www.gloria.tv/article/y2Exw2iuXEwc2a3YeqLYdSd8Khttp://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wedlug-premiera-izraela-adolf-hitler-nie-chcial-zaglady-zydowhttp://truthseeker-archive.blogspot.co.uk/2010/03/hitler-ultimate-zionist-false-flag.htmlhttps://www.stihi.ru/2005/03/26-1427http://dazzle.ru/antifascism/hitler.shtmlhttp://goldnike-777.blogspot.com/2012/12/blog-post_30.htmlW powyższych artykułach twierdzą, że coś wiedzą. Wybrałem tylko kilka. Pominąłem życie (tak zwane) seksualne tego dziwaka, Ewę Braun oraz najwyższych rangą przydupasów tej kreatury. Z tych ostatnich wydaje się, że tylko Hermann Göring (ożeniony zresztą prawidłowo, bo z Emmy Sonnemann) był „rodowitym Niemcem” według bardzo umownej nomenklatury.                                                                                                                                                                     I kilka wartych, moim zdaniem, przeczytania pozycji:https://rapidu.net/5021097122/Hennecke-Kardel-Hitler-zalozycielem-Izraela.pdfhttps://rapidu.net/0921097121/Adolf-Hitler-bękart-Rotschildow.pdfhttps://rapidu.net/6421097116/Adolf-Hitler-The-FBI.pdfhttps://rapidu.net/8121097111/To-syjonisci-sfinansowali-rezim-Hitlera.pdfhttps://rapidu.net/4621097112/Jak-zydowscy-bankierzy-z-USA-wypromowali-Adolfa-Hitlera.pdfhttps://rapidu.net/6021097113/Fiolka-Katarzyna-Hitler.pdfhttps://rapidu.net/0721097114/Jak-zydowscy-pretorianie-Hitlera-zainicjowali-holokaust.pdfhttps://rapidu.net/6121097115/Czego-wstydzil-się-Adolf-Hitler.pdfhttps://rapidu.net/8521097109/Adolf-Hitler-czy-Adolf-Schicklgruber.-Rodzinna-tajemnica-Führera..pdfhttps://rapidu.net/7221097110/Syjonisci-finansowali-rezim-Hitlera.pdf                                                                                                                                                         I jeszcze, chociaż miał być koniec… bo mnie nerw bierze:

    http://i.wp.pl/a/f/jpeg/33231/wiki_werner_goldberg_225.jpeg

    Werner Goldberg was of half Jewish ancestry (his father was Jewish, as his last name, Goldberg, already suggested). He was still able to join the German Army and served for about a year. His image was even used in recruitment posters for the Wehrmacht and many newspapers with the caption “The Ideal German Soldier”. (!!!)A do tego:

    https://68.media.tumblr.com/4908b069676eeca4bec2ef5b9a3cad94/tumblr_ng6jr0xZBq1u5pzn4o1_1280.jpg
    Kolowrat-Kolovrat-Kołowrót. Stary, od tysiącleci symbol Sławian (Słowian).Nawet symbolikę sobie przywłaszczyli!„Swastyka” (błędna nazwa, błędnie kojarzona tylko i wyłącznie z tymi Bogu ducha winnymi Niemiaszkami) była obecna u wszystkich plemion słowiańskich, zanim przyjęły one chrześcijaństwo. Była ona poświęcona Swarogowi (Svarog). Znana także jako swarzyca lub kołowrót, u Słowian Wschodnich kolovrat. W Polsce i Rusi była ona popularna wśród szlachty, np. herby rodów Boreyko, Borzym, Radziechowski. Według kronik na Rusi, książę Oleg, który w IX wieku zaatakował Konstantynopol, przybił swoją tarczę, z namalowaną czerwoną swastyką do bram miasta. U Słowian swastyka to magiczny symbol ognia i słońca. Dekorowano nią przedmioty rytualne, naczynia. Związana była z obrządkiem pogrzebowym. Była również symbolem władzy, np. swastyka na Denarach Mieszka I, a także znakiem religijnym. Po przyjęciu chrześcijaństwa, przeniknęła do kultury ludowej jako symbol przynoszący szczęście, umieszczana na przedmiotach domowych, pieczywie lub pisankach.”http://joemonster.org/art/36427                                                                                   I na koniec:
    http://s6.ifotos.pl/img/Dwaj-zydz_qpepsaq.jpg
    Po lewej widzimy dwóch psychopatów: Hitlera i Himmlera. Obaj o pochlapanych koszernie życiorysach. Po prawej umundurowana i uszeregowana banda Germańców, którym ktoś wmówił, że są rasą, a do tego aryjską. Po pierwsze, Aryjczycy byli protoplastami rasy Słowian. Po drugie, nijak w naukowy sposób nie można w ogóle, ani w szczególe stwierdzić istnienia rasy germańskiej. Nie ma czegoś takiego! Po trzecie, ci z lewej ни хуя nie pasują do wyznaczonych przez nich samych „aryjsko-nordyckich” standardów. 
    Hitler nie zginął ale został ewakuowany przez sowietów
  • Autorze
    Dokumenty FBI potwierdzają, że Adolf Hitler przeżył wojnę i zamieszkał w Andach. Do dzisiaj jest bardzo wiele poszlak wskazujących na to, że historyjka o Adolfie Hitlerze, który rzekomo zginął w bunkrze w Berlinie jest nieprawdziwa. W rzeczywistości wódz III Rzeszy ewakuował się drogą morską do Hiszpanii, w której rządził wtedy zaprzyjaźniony z nim generał Franco. Ostatecznie, wraz z Ewą Braun, miał się dostać do Argentyny i tam spokojnie dożyć do lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku. Odnaleziono nawet interesujący dokument z FBI, który zdaje się potwierdzać tę historię.                                                              https://www.youtube.com/watch?v=lLcxfE49gOI
    Hitler nie zginął ale został ewakuowany przez sowietów
  • @Oscar 09:13:38
    Świadomy, racjonalny i krytyczny wobec medialnych przekazów człowiek ignoruje preparaty, których działania nie znają sami producenci. Dostrzega, że operacja "szczepionka" ma pozamedyczne cele i słyszał o pewnym dżentelmenie, nazwiskiem Klaus Schwab.
    Koncepcja i rola bydła w globalizmie NWO
  • @Kmieć 09:16:26
    "Zobaczymy, co będzie się działo". UE nie złożyła nowego zamówienia na szczepionkę AstraZeneki, czyli to już koniec tej śmiertelnej epidemii która pochłonęła promil więcej ludzkości niż grypa sezonowa. Więcej osób zmarło przez tą straszną epidemię nie na Covid. No jak to? Przecież taka była bezpieczna.....To już nie jest? Bo bezpiecznie to wyrosły nowe fortuny! Niższe zamówienia ale zyski dla koncernów muszą pozostać na tym samym poziomie co do tej pory. W I kw br Pfizer zarobił na szczepionkach 3,5 mld usd, jest o co się bić. A inna możliwość? Następne mutacje wirusa i zabawa w masowe szczepienia od początku? Więc cena szczepionek musi podskoczyć. Przecież te 3,5 mld nie wystarczy na pokrycie "kosztów badań"
    Koncepcja i rola bydła w globalizmie NWO