Gorące tematy: Po wyborach Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze wercia

  • @
    Przedstawicielem rządu w terenie jest Wojewoda. Rządzi PO-PSL. Tylko od charakteru wójtów, burmistrzów zależy czy przyjmą imigrantów. Bo to, że ośrodki Caritasu i rządowe przygotowały już jakieś miejsca zbiorowego utrzymania, to już wiadome. Wójtów i burmistrzów z decyzji powinny rozliczyć wyborcy zwłaszcza, że większość gmin jest zadłużona i nie stać ich na rzetelne wypełnianie własnych zadań. Jak liczą na pomoc rządową, to się przeliczą. Zresztą już zapowiedziano, że pomoc unijna dla uchodżco-imigrantów ma polegać na sfinansowaniu czynności przygotowawczych. Na tym bardzo pojemnym znaczeniu znowu zarobią une, a gminy będą utrzymywać z podatków (i kredytów).
    Szkoda, że do Watykanu się nie garną, może biskup Franciszek by zmienił zdanie. Księża już zmieniają, burmistrzowie z PSL-u nie.
    Wojna migracyjna w Europie według emeryta z GRU....
  • @nonscolar 23:54:27
    NBP nie wykonuje czynności bankowych w rozumieniu Prawa bankowego. Zajmuje się wyłącznie emisją pieniądza i polityką monetarną państwa. A ile ma departamentów i urzędników! Co do tej emisji pieniądza, to też chodzi o czynności formalno-organizacyjne zapewne, bo w Mennicy Polskiej S.A od 2005r.,pakiet kontrolny akcji ma niejaki Zbigniew Jakubas a nie Skarb Państwa.
    Będziemy płacić obywatelom Izraela odszkodowania!
  • Autor
    Jedną z obietnic PiS, zwłaszcza eksponowaną przez Beatę Szydło jest działanie zgodne z wolą Narodu. Pozostaje nam żądać zaniechania wrogiej wobec Rosji polityki ze szkodą dla Polski. W takim beznadziejnym położeniu, do jakiego nas doprowadziły wszelakie rządy po 1989r.,rząd Polski powinien wyciągnąć rękę do Rosji i otworzyć drogę do gospodarczej współpracy z korzyścią dla obu państw. Nie stać nas na dąsy. Jeśli UE to nie pasuje, to niech rekompensuje nam straty wynikłe z embarga.
    NADCHODZĄ ZMIANY W RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ !?
  • @
    Tak czy owak osoby rządzące Polską to antypolacy działający na szkodę obywateli polskich. Przyznają dodatki, rozmaite ulgi osobom poszkodowanym przez ZSRR od czasów wojny, poszkodowanym przez reżim komunistyczny po wojnie i przez III Rzeszę. Pieniądze na te świadczenia grabią od Polaków. Niemcom jeszcze gdy Skubiszewski siedział w MSZ wysłali oryginalne dokumenty obrazujące straty wyrządzone w II wojnie światowej, nie domagali się rzetelnych reparacji od sprawców wyrządzonych Polakom szkód.
    Ja rozumiem, że kombatantami są niewątpliwie ci, którzy walczyli o Polskę w tamtym czasie, ale w rozumieniu ustawy kombatanckiej to również ci, którzy przebywali w gettach. Świadczenia przysługują też członkom ich rodzin. Niemcy zgodzili się wypłacać dodatkowe świadczenia tym Polakom, którzy byli zabierani na przymusowe roboty. Dziecko takich Polaków otrzymało również dodatek pod warunkiem, że było razem z rodzicami na przymusowych robotach.
    Będziemy płacić obywatelom Izraela odszkodowania!
  • @Kula Lis 65 08:54:14
    Powinniśmy pisać o nich, ale także rozmawiać z ludżmi nie tylko o nich ale także o właścicielach mediów.
    PiS zamierza utworzyć Telewizję Narodową. Wprawdzie jedna jaskółka wiosny nie czyni, to jednak wobec niezliczonej ilości stacji o miałkich treściach, byłaby to jakaś alternatywa dla ludzi, którym nie chce się telewizora włączać, albo dla tych, co oglądają z przyzwyczajenia-byle coś brzęczało. Może się zainteresują. Obecne redakorzyny postkomusze same się zwiną do tefałenu czy gdzie indziej, bo wartości narodowe polskie są im wrogie.
    Do więzie… do widzenia
  • @Kula Lis 65 19:46:47
    Petru założył w maju br stowarzyszenie Nowoczesna i fundację o takiej nazwie, a partia Nowoczesna Petru została zarejestrowana dopiero w sierpniu. Jak słusznie twierdzi red.Michalkiewicz -jeszcze partii nie było, a w merdiach słupki rosły. Wiadomo jakie polskie są te merdia. Obca agentura dyktuje kogo popierać podając fałszywe informacje. Wiadomo też, że swetru nie robił tego sam, chociaż jego doradcy, pomocnicy i mentorzy pozostają w cieniu.
    Do więzie… do widzenia
  • @Zorion 20:56:26
    Korwin to lyberał. Liczył na pieniądze i się nie przeliczył. Z jednej strony krytykuje podatki, zasiłki, z drugiej wyciąga rękę po subwencje partyjne. Proszę spojrzeć na stronę partii KORWIN. Tam nie ma żadnych struktur, w zakładce struktury są dane kontaktowe do osób w terenie, które prawdopodobnie organizowały zbieranie podpisów. Ciekawe czy te osoby też coś dostaną z subwencji na otarcie łez i kto tam będzie decydował o podziale dużych przecież pieniędzy.
    Podobnie w partii RAZEM. Podane są wizerunki i opis osób na szczeblu krajowym i tyle. Też rudy, brodaty człowiek będzie rozdzielał subwencje według uznania? To są jakieś kpiny. A może jeden i drugi zgarną kasę i co im kto zrobi? Nie mają zarządów, nadzoru a nawet nie podają czy mają członków i ilu. Statut każdy może sobie napisać albo przepisać.
    PKW - Państwowa Komisja Wyjebek
  • @Kula Lis 65 09:04:20
    Podoba mi się ten program. Co do lustracji, to w mojej ocenie wcale jej nie było, co pozwalało na zakulisowe rządy rozmaitych TW dla własnych i obcych interesów. Zaczęto zbierać oświadczenia o przeszłej działalności osób wykonujących poszczególne zawody, a Trybunał Konstytucyjny uznał niezgodność ustawy lustracyjnej z Konstytucją i wykreślił połowę przepisów. Oświadczenia zostały uznane za niebyłe.
    Wbrew twierdzeniom zapobiegliwych krzykaczy, że powstający układ sił w Sejmie nie pozwoli na zmianę Konstytucji, nie jest to takie oczywiste. W PO też są patrioci i katolicy, którzy nie mają decydującego głosu i pozostają w cieniu. Pewnie w mniejszości ale katolicyzm manifestują. Do zmiany Konstytucji potrzeba 2/3 głosów, ale nie ustawowego składu tylko obecnych, a obecnych ma być co najmniej 230.
    Program jest ogólny, ale taki zarys określa również kierunek szczegółów.
    Do więzie… do widzenia
  • @Kula Lis 65 16:59:26
    Zgadzam się, że mogłaby to być komisja społeczna. Sędzia czy to czynny, czy w stanie spoczynku za sute wynagrodzenie będzie spełniał oczekiwania wynagradzających. Od początku tzw. przemian ustrojowych systematycznie niszczono etykę w rozmaity sposób, również przez dawanie przykładu z góry. Społeczeństwem zdemoralizowanym łatwiej rządzić. Skoro w Sądzie Najwyższym wykryto korupcję i sprawa przycichła, to czego można oczekiwać od sędziów emerytów, którzy czują się wyróżnieni i mają materialną korzyść. To wszystko efekt szerzenia kultury koczowniczej.
    Pozdrawiam.
    Do więzie… do widzenia
  • @Kula Lis 65 16:50:03
    W innych ambasadach zapewne też tak było. Myślę tutaj szczególnie o ambasadzie w Anglii. PO miało 8 lat, aby powsadzać swoich przydupasów niezależnie od kompetencji. A zwłaszcza bez kompetencji. Bo taki ktoś jest potem wierny jak pies Burek. Stąd takie wyniki z Anglii i tak długie oczekiwanie na nie. Tam jest dużo młodych Polaków, którzy powyjeżdżali po studiach za rządów PO ze względu na brak pracy w Polsce. Sama znam dużo takich ludzi, którzy wyjeżdżali niechętnie i liczyli ciągle (i nadal liczą), że może cos się zmieni i znajdą tutaj szansę. Oni mieliby głosować na PO? Za manipulowanie wyborami są przewidziane wysokie kary, a sami łamią przepisy systemowo i bez mrugnięcia okiem od kampanii wyborczej, po ustalanie wyników.
    Do więzie… do widzenia
  • @Kula Lis 65 15:47:28
    Ja się nie przyglądałam tym subwencjom partyjnym. Jeśli faktycznie partie pozostające poza Sejmem miałyby dostawać subwencje przez 4 lata, to skandaliczne. Ja też nie mam woli finansować plenipotenta korporacji i banków, nie mam nic wspólnego z programem Petru. Gdyby nie był chamem, to sam zrezygnowałby z pieniędzy. Niech mu płacą ci, których interesy poszedł reprezentować, i którzy go bezczelnie tam wkręcili. Skoro są takie dyskryminujące Kukitza przepisy, to PiS powinien je zmienić od zaraz. Zresztą Kukitz nie pójdzie do Sejmu sam, to może również już teraz zarejestrować partię pod swoim nazwiskiem. Kosztów kampanii wyborczej mu nie zwrócą, ale ryżemu marksiście, który nie wygrał tym bardziej nie powinno się zwracać.
    Ten Petru to pajac i pozer. Nie oglądam telewizji, ale po 21 w dniu wyborów byłam ciekawa komentarzy zaproszonych gości przez pełowskich redaktorów. Petru występując wcześniej mówił podniesionym głosem i wystudiowanym tonem. Pewnie dużo wcześniej przygotowywał się do tej roli. Merytorycznie nie powiedział niczego, co mogłoby wzbudzić zainteresowanie. Zauważyłam też, że miał buty na znacznie podwyższonych obcasach. Gdzieś tak około 11,30 znowu sie pojawił, wyrażnie po spożyciu i był bardziej naturalny. Głos stał się zwyczajny, Petru stał się Petru bez makijażu, co bardzo kontrastowało z wczesniejszą "płomienną" mową, zdecydowaną postawą, pewnością siebie. Odniosłam wrażenie, że to kolejny wykreowany pajac. Taka smutna rzeczywistość.
    Do więzie… do widzenia
  • @Kula Lis 65 15:29:52
    A to zwracam honor. Również pozdrawiam.
    Do więzie… do widzenia
  • Autor
    W telewizji publicznej takie przedstawienia powinny być niedopuszczalne. Bo niby jaki cel im przyświeca? A Lis najlepiej byłoby, aby poszukał sobie pracy gdzie indziej bez odprawy za wysługiwanie się w prywatnym celu publicznymi środkami przekazu. Powinien gości zaprosić do własnego lokum i wypominać wedle własnej woli, więcej: może codziennie zapraszać.
    Kulczyk na żywo
  • @Kula Lis 65 13:10:31
    Prognozy Gazety Warszawskiej są jak najbardziej prawdopodobne. Przed wyborami rozmawiałam z wieloma ludżmi i nikt nie zamierzał głosować na PO. Typowali PiS, Kukitza i Korwina. PO niczego dobrego nie zrobiła dla przeciętnego wyborcy ani Polski, przeciwnie: skompromitowała się na całej linii. Partia ludzi dbających wyłącznie o własne interesy i przypodobanie się Brukseli za pośrednictwem Merkel. Ustawy, jakie wprowadzili to dostosowywanie prawa do wymogów unijnych (a i to podobno dwóch koniecznych ustaw nie zdążyli przez 8 lat dostosować, bo-jak tłumaczył po głosowaniu komentator-obrońca PO-było dużo pracy związanej z kampanią wyborczą. Z tego tytułu Polska ma zapłacić wysokie kary), ustawy jakby na zamówienie grup interesów oraz ustawy szkodliwe dla kraju i Polaków, gdzie nie było obowiązku ich wprowadzać ale PO uniżenie biegła przed szereg (np.o GMO czy sławetna 1066). PO nie ma tylu zainteresowanych tj. wszelakiej maści urzędników wraz z rodzinami i przyjaciółmi, aby uzyskać tak wysoki wynik.
    I niech Tusk nie wyciąga łap po jakieś odwdzięczanie się za "pomoc unijną", którą przez 8 lat niegospodarnie szastał. Swego czasu rozmawiałam z rolnikiem, który korzystał z takiej pomocy. Warunkiem było zakupienie za grube pieniądze projektu obory holenderskiej, wybudowanie jej wg projektu tj. bez okien, zupełnie nieprzystosowaną do naszych warunków. A ile pieniędzy poszło na "szkolenia", inaczej zagraniczny rekonesans urzędników, poczynając od powiatowych, gdzie zarobiły ekskluzywne hotele. O inwestycjach tuskowych, to odrębny rozdział. A ile kar zapłaciła Polska z powodu sprzecznego z wymogami unijnymi dysponowania środkami? Tych unijnych pieniędzy nikt nam za darmo nie dawał. Haracz płacony z tytułu składek był zawsze przemilczany, wmawiano prostym ludziom, że to unia daje. Gdyby tak policzyć ile wpłaciliśmy i co z tego mamy podejrzewam, że bilans byłby na minus, nawet gdyby uwzględnić korzyści dysponujących środkami, bo przecież na biurokrację unijną też się płaci.
    Wolałabym, aby zostali rozliczeni. Pojednawcze wyciąganie ręki przez Kaczyńskiego sugeruje, że się za to nie zabierze. PiS może pozmieniać szkodliwe dla nas ustawy i wprowadzić nowe, ale nie zmieni Konstytucji, nawet z Kukitzem, bo do tego potrzeba 307 posłów. Petru, który wyskoczył nagle jak onegdaj Palikot, już zapowiedział, że obecna Konstytucja jest dobra. Nawiasem mówiąc, dziwię się, kto na niego głosował. Człowiek nieznany, doradca a raczej wróżbita z zawodu. Będzie stanowił z PO i oczywiście PSL opozycję produkującą się na onecie, GW i w telewizjach prywatnych. Pewnie w Sejmie zostawią też zawodowego opluwacza od much. Żeby wybory były uczciwe, karty wyborcze powinny być drukami ścisłego zarachowania oraz przechowywane przez okres kadencji w razie wątpliwości. System informatyczny też można sobie podarować. Przez tyle lat go nie stosowano i można było liczyć głosy. Zamiast płacić grube pieniądze sondażowniom fałszywym, można by je przeznaczyć na prezentacje kandydatów i programów partii. Na PO głosowali ludzie mający w tym interes, a to w skali kraju kilka %. Nie mogli grubiej sfałszować, bo działał Ruch Kontroli Wyborów. Jak praktyka pokazuje, dość kulawy ale jednak.
    Do więzie… do widzenia
  • @Kula Lis 65 13:07:16
    Dlaczego do mnie Pan kieruje ten tekst? Ja nikomu nie gratulowałam, oraz wyrażenie "Wy". Niech Pan zmieni adres.
    Do więzie… do widzenia
  • Autor
    Uważam, że w Anglii Kukitz otrzymał najwięcej głosów i to nie tylko z powodu koncertowania.
    A tu ciekawy artykuł:


    POmiot said
    2015-10-26 @ 21:06

    Jak z dwóch procent można zrobić siedem? Tajemnicze wyniki exit poll

    Jak z dwóch procent można zrobić siedem? Tajemnicze wyniki exit pollFirma badawcza Ipsos zaczyna wpisywać się złotym zgłoskami w naszą najnowszą historię, stając się nawet jej kreatorem. Ta międzynarodowa instytucja popełniła w ubiegłym roku przy wyborach samorządowych błędy wprost niezwykłe w dziejach statystyki.

    Badania exit poll, przeprowadzone wówczas właśnie przez Ipsos, osiągnęły w przypadku PiS-u błąd aż 5 procent na niekorzyść tej partii i aż 7 procent w przypadku PSL, tyle że na korzyść platformerskiego koalicjanta. Firma do tej pory nie wytłumaczyła się z tego błędu (tak samo, jak nie rozliczono do końca tych wyborów…). A powinna, bowiem wielkość błędu przy solidnie przeprowadzonym badaniu exit poll nie może, zdaniem najtęższych autorytetów statystki, przekroczyć jednego punktu procentowego. Słynna firma badawcza Millward Brown podaje: „Badanie exit poll jest realizowane tylko podczas wyborów – prawidłowo przeprowadzony pomiar jest doskonałym źródłem informacji o zachowaniach wyborców w dniu głosowania”. Prof. Mirosław Szreder, statystyk z Uniwersytetu Gdańskiego, pisał po wyborach samorządowych w 2014 r.: „Tak czy inaczej, nie można przejść obojętnie wobec tak poważnej pomyłki w badaniu exit poll”. Okazuje się, że jednak można…

    Ipsos wówczas w ogóle nie protestował, nie tłumaczył się, nie sugerował wyborczych manipulacji; dzielnie przyjął na siebie wszystkie ciosy. Każdego innego takie kardynalne błędy pogrążyłyby na rynku. Ipsos tymczasem został nagrodzony intratnym zleceniem (z TVP, TVN i Polsatu), czyli badaniem wyników wyborów parlamentarnych w dniu 25 października. Skutki tego nagradzania właśnie poznajemy.

    Przede wszystkim firma ta odeszła od powoływania się na błąd wielkości jednego punktu procentowego – w przypadku wyborów parlamentarnych ‘2015 w Polsce podniosła próg swego błędu aż dwukrotnie, do dwóch punktów procentowych! Dlaczego? Nie tłumaczą. Dziennikarzom mainstreamu bardzo to jest na rękę, ponieważ błędy statystyczne podczas wyborów są u nas od kilku lat dziwnym trafem nie tylko olbrzymie, ale też zazwyczaj dołują PiS, a zdecydowanie wzmacniają dotychczasowy układ władzy (będący zresztą od czasu do czasu także zleceniodawcą dla Ipsosu). Dziś usiłował to powiedzieć o godz. 8.20 w TVP Info Mariusz Błaszczak; gdy jednak zaczął swój wywód, że to już trzeci raz pod rząd dołuje się w ten sposób PiS, został natychmiast przez prowadzącą redaktorkę zakrzyczany, zagłuszony innym tematem, a siedzący obok przedstawiciel PO wytoczył arsenał szyderstw, na których ta audycja się skończyła.

    Nie sądzę, żeby telewizyjni redaktorzy faktycznie nie odróżniali procentów od punktów procentowych – jednak zachowują się tak, jakby nie mieli pojęcia, by takie rozróżnienie istniało. Wyraźnie sugerują, że nocna korekta wyniku PiS-u lub tzw. „Zlewu” (Zjednoczonej Lewicy) znajduje się absolutnie w granicach błędu statystycznego. No bo, gdy od ogłoszonego wczoraj wieczorem wyniku wyborów PiS , tj. od 39,1 proc. odjąć wynik 37,7 proc. ogłoszony rano, to przecież mamy dopiero 1,4 proc. różnicy, a dopuszczalne jest wszak 2 proc. Tak się sugeruje telewidzom. Nic bardziej mylnego, nic bardziej demagogicznego. Dlaczego? Ano dlatego, że w rzeczywistości chodzi nie o 2 procenty, ale o 2 punkty procentowe. Jak to wygląda w przypadku konkretnych liczb?

    Jeżeli od 39,1 proc. chcemy wyliczyć maksymalny błąd, to trzeba pomnożyć 39,1 proc. przez 2 proc. i wtedy uzyskamy wynik 0,78 proc.; gdy od 39,1 proc. odejmiemy 0,78 proc. to otrzymamy 38,32 proc. i to jest faktycznie dolna granica błędu statystycznego. Można to przedstawić w postaci prostego wzoru: 39,1 proc. – (2 proc. x 39,1 proc.) = 38,32 proc. Analogicznie postępujemy obliczając błąd w górę; 39,1 % + (2% x 39,1% = 39,88%

    Gdyby przyjąć manipulacyjną „metodę” porównywania stosowaną w mediach, to w przypadku, gdy ktoś osiąga w badaniu exit poll np. 10 proc. głosów, a potem okaże się, że ma tych głosów faktycznie 8 proc., to wynik exit poll niby mieści się jeszcze w granicach dwuprocentowego błędu (10% – 8% = 2%). Gołym okiem widać, że coś tu jednak nie gra, bo gdyby taka partia faktycznie utraciła 2 procent ze stanu swego posiadania, to powinna mieć jeszcze 9,8 proc. głosów, nie zaś – 8 proc. [wzór: 10% – (2%x10%) = 9,8%]. Gdyby naprawdę uzyskała 8 procent, to by oznaczało de facto stratę wysokości ok. 20 procent! Jeszcze czytelniej widać to na przykładzie partii, która zdobywa 2 proc. głosów; dla niej bezwzględne odjęcie 2 proc. (czyli błędu statystycznego) oznaczałoby po prostu zero.

    Jeśli więc w momencie zakończenia badań exit poll PiS posiada 39,1 proc. głosów, to granica błędu wynosi od ok. 38,32 proc. do 39,88 proc. Wynik 37,7 proc. jest dużo poniżej granicy błędu; różnica w ilości głosów wynosi w tym przypadku 5 proc.!
    A „Zlew” w granicach dwuprocentowego błędu statystycznego może wywindować się maksymalnie na 6,73 proc., a nie 7,5 proc.! Przy wyniku 7,7 proc. mamy różnicę w wysokości aż 7 procent! Czyż to nie przypomina wyborów w 2014 roku: też 5 proc. mniej dla PiS-u i też 7 proc. więcej, wówczas dla PSL…

    Nikt z mainstreamu nie dziwuje się gwałtownemu, nocnemu spadkowi głosów PiS-u i jeszcze gwałtowniejszemu wzrostowi „Zlewu” uznając to za granice błędu statystycznego. W rzeczywistości ludzi się oszukuje. „Nieodróżnianie procentów od punktów procentowych jest powszechnym błędem, powielanym i utrwalanym także w mediach, które pogłębiają nieporozumienia związane z tymi pojęciami” – piszą na Wikipedii tłumacząc punkty procentowe.

    „W dobrze przeprowadzonym badaniu exit poll – pisze prof. dr hab. Mirosław Szreder – żadnej roli nie powinna odgrywać presja innych osób, czy chęć sprostania poprawności politycznej. Między innymi to, a także kilkadziesiąt razy większa liczebność próby, decydują o większej dokładności wnioskowania w exit poll w stosunku do sondażu przedwyborczego.” Jak widać nie w przypadku Ipsosu, który pisze na swej stronie o sobie: „Pracujemy dla takich branż jak FMCG, telekomunikacja, media, reklama, paliwa, farmaceutyki, motoryzacja, bankowość, finanse, instytucje publiczne.” Jak więc widać w wyborach się nie specjalizują, za to „Naszych Klientów wspieramy w odnoszeniu sukcesów pomagając im w rozwiązywaniu ich marketingowych problemów i w podejmowaniu właściwych decyzji.” PiS na pewno nie jest ich klientem, no to dlaczego mają mu pomagać w odnoszeniu sukcesów i podejmowaniu właściwych decyzji?

    Temu właśnie w naszych czasach służą sondaże: odnoszeniu sukcesów. Kto zleca i płaci – ma odnieść sukces. Ipsos tego nie ukrywa; „Mamy do dyspozycji sprawdzone na świecie narzędzia badawcze, mające przełożenie na faktyczny sukces marek. Często proponujemy rozwiązania szyte na miarę…” Ktoś tu ewidentnie „szyje na miarę”.

    Leszek Sosnowski
    Artykuł ze strony internetowej http://www.bialykruk.pl
    Do więzie… do widzenia
  • Autor
    A może po prostu kraj, gdzie "kamieni kupa" sobie odpuścili. Co było wydoili, no jeszcze lasy pozostały i jeziora oraz zawrotne długi. Tych długów nie są w stanie spłacić ogołoceni Polacy a co bardziej uświadomieni uciekają od odpowiedzialności.
    Głębszy puls
  • @Wrzodak Z. 09:05:13
    A niegłosowanie, to pozwalanie, aby sami się wybrali. Tak sobie ustawili prawo wyborcze, że teoretycznie 1% uprawnionych do głosowania wystarcza. Opinie, że niski % daje im do zrozumienia braku legitymacji do rządzenia są śmieszne, bo oni tak się liczą z opiniami jak ze zeszłorocznym śniegiem. Zawsze była niska frekwencja, co nie przeszkadzało im puszyć się, że Polacy ich wybrali, a opinie Polaków wyrażające sprzeciwy w kwestiach publicznych lądowały w koszu. O zmianie układu trzeba myśleć po wyborach a nie na 5minut przed głosowaniem. Zresztą Grzegorz Braun próbował coś robić, to go zamilczano albo krytykowano.
    Wybory2015-tylko totalny bojkot-widziane z USA
  • @Robik 08:13:11
    Jeszcze to, że nie pozwoli sprywatyzować lasów, rozsprzedać polskiej ziemi i nie wprowadzi podatku katastralnego.
    Dodatkowo opinie, że powinno wejść jak najwięcej partii, to może być myk PO. Bo ważne jest jakie to partie i jacy w nich ludzie. Po wyborach może się okazać, że znaczna część przejdzie do PO, albo utworzą koalicję, w której będą ćwierkać głosami PO tj. rządzić trzecią kadencję, a im dłużej się rządzi i podstępniej, to bezprawie nie zna granic. Chociaż już pokazali, na co ich stać.
    Dlatego gdybanie, co zrobi PiS jest przedwczesne. Przynajmniej chcą naprawiać a nie niszczyć.
    Wybory2015-tylko totalny bojkot-widziane z USA
  • Autor
    Dzięki za artykuł. Trzeba pamiętać o bestialstwach w biały dzień naszego strategicznego sojusznika, jak mawiają niektórzy obecni i nieobecni.
    MU’AMMAR AL-KADDAFI - PRAWDZIWY MĄŻ STANU