Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze Angie777

  • O_o
    o_O
    Nieomylność papieska [ i słabość mózgowa materialistów]
  • Tu tum tu tum tu tum...
    Od dawna wiadomo, że Ruski kręcą najlepsze pornosy;)
    Tu tum tu tum tu tum...
    Rozdział Trzeci Afganistan–okolice Kandaharu 21 września 2008
  • Tu tum tu tum tu tum...
    Oto nadjeżdża pociąg towarowy. Z zewnątrz cudeńko, z kolorowymi reklamami, na których rozkoszne bobasy i ich dumni, rozradowani rodzice machali do podróżnych rękami pełnymi fig. Widok był tak urzekający, że nikt, nawet przez moment, nie zastanowił się, czego to reklama.
    - Spokojnie, wszyscy się zmieszczą! Nie pchać się, do jasnej cholery!
    Jakiś mężczyzna sprytnie przecisnął się obok strażnika i niepostrzeżenie wsunął do przedziału. Warunki były iście spartańskie. Skonsternowany zmierzył wzrokiem proste, drewniane ławy, ustawione jedna przy drugiej wzdłuż całego przedziału. Łańcuchy i kajdany? Co u licha? -niedowierzanie i trwoga malowały na twarzy mężczyzny kwieciste wzory. Odruchowo potarł ręką lewy nadgarstek. Dłoń się otworzyła i wypadła z niej trzymana książka. Kolejna gorączkowa myśl zanotowała - "Cholera, nie przeczytałem...". Wtem ciszę przerwał stanowczy głos:
    -Pan Mirosław Dakowski?
    Tu tum tu tum tu tum...
    Rozdział Drugi Afganistan–okolice Kandaharu.21 września 2008
  • @marcin jerzy moneta
    W tym, co mówisz, jest sporo racji. Nie utrudniajmy i tak już skomplikowanego. Ok. Aczkolwiek, gdybyś rzeczywiście zajrzał do książek, to zrozumiałbyś, że mają one goła inny cel, aniżeli tylko wyprzedzać zdarzenia, tudzież tłumaczyć ich zawiłości. Właściwy przekaz nie jest bynajmniej próba robienia za nadwornego wróża zgniłej Rzeczpospolitej. Lekcją, którą czytelnik powinien wynieść z lektury jest świadomość życia w śmietniku, w którym koczujemy jak te szczury, czekając na łaską i niełaskę tych z góry. Rzucą jakiś ochłap, czy nie rzucą? Zrozumienie i próba zmiany, począwszy od siebie. Siła, aby zerwać się z łańcucha i zacząć żyć po swojemu, tak, jak chcemy, jak czujemy, bez oglądania się za siebie i zważania na to, czy jest politycznie poprawne. Bez lakieru na włosach, który powoduje, że "żaden wiatr jest Ci niestraszny"-bo tak mówi reklama w tv. Odważnie, zgodnie ze sobą i swoimi wartościami, wreszcie po ludzku, żyć. Pozdrawiam;)
    Poeta i prorok? Wstęp do rozmów o profetyzmie Alefa Sterna.
  • Klap klap klap!
    Brawo! Wreszcie ktoś zajrzał pod kopułki małych szczurków-agenciurków;)))Kilka razy zabierałam się do skomentowania jakiejś bzdury made in E-bloger, ale za każdym razem opadały mi ręce. Bo jak wytłumaczyć głupcowi, że błądzi, skoro on i tak nie sięgnie do źródeł, aby cokolwiek sprawdzić? Przeczyta gdzie indziej opinię kolegi-blogera i przyleci tutaj, żeby wkleić. Niemniej, gratuluję wpisu. Był potrzebny;)))
    Poeta i prorok? Wstęp do rozmów o profetyzmie Alefa Sterna.