Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze melody

  • @programista 21:56:04
    Niby racja.Bank nie przymusza, ale państwo przymusza nie wywiązując się ze swojego obowiązku emisji odpowiedniej ilości środków płatniczych.
    99.9% kredyciarzy nie wie jakie są następstwa ich kredytów dla nas wszystkich, a banki zachęcają. Więc mamy co mamy - dług rosnący wykładniczo, i wysysanie środków z gospodarki.
    "Kotwiczenie waluty" - nowe elementy
  • @Freedom 22:46:33
    >:) Po pierwsze - spróbuj wstrzymać się rok z kupnem chleba, paliwa,
    > prądu, czy loda w upalny dzień - jeśli Ci się uda - to odszczekam
    >to co teraz napiszę: kto ludziom taki głupot do głów nawkładał?!
    >Jak można tak bezmyślnie takie bzdury powtarzać?

    To wcale nie są głupoty. Wymieniłeś artykuły z grupy tzw niezbędnych do życia. Oczywiście każdy jest zmuszony do konsumpcji tychże. Ale czy możesz mi zdradzić jaki mechanizm mógłby wywołać deflację ich cen skoro i tak je musisz kupić? Po każdej cenie?

    >OSZCZĘDNOŚCI TO PODSTAWA !!! Bez oszczędzania - czyli >powstrzymywania się od konsumpcji nie dałoby się nic zrobić!

    A wyobraź sobie teraz, że nagle od jutra wszyscy zaczynamy ostro oszczędzać. I nikt nie kupuje nowego telewizora, pralki, samochodu, mieszkania, roweru, grila, czy co tam jeszcze. W końcu można się bez tego obyć, a a rok będzie taniej. Wszystkie posiadane pieniądze trzymamy w skarpecie. Jak myślisz co się stanie za trzy miesiące z pracownikami zakładów wytwarzających te artykuły?

    >Otóż deflacja jest naturalnym SKUTKIEM wzrostu gospodarczego.
    > Bez wzrostu gospodarczego nie ma deflacji - a przy zwijaniu się >gospodarki następuje nawet inflacja i hiperinflacja - bo zaczyna >brakować dóbr. Następuje prawdziwa bieda.

    Nie zgadzam się z tobą, bo IMHO deflacja jest skutkiem niedoboru pieniądza na rynku. Poniekąd wzrost gospodarczy bez dodatkowej emisji powoduje deflację (tu zgoda), która jest wyjątkowo niekorzystnym zjawiskiem dla gospodarki z przyczyn jak wyżej. Inflacja jest następstwem nadmiaru pustego pieniądza na rynku. Najkorzystniejsza jest równowaga pieniądza i ilości towarów. A tę może zapewnić tylko dodatkowa emisja o jakiej pisze autor.

    >To wzrost gospodarczy powoduje deflację. I w ten sposób całe >społeczeństwo - w normalnym świecie - ma udział i cieszy się tym >wzrostem!

    A możesz wymienić jedno takie społeczeństwo - gdzie istnieje wzrost gospodarczy i deflacja
    "Kotwiczenie waluty" - nowe elementy
  • @Freedom 21:40:40
    Oczywiście, że deflacja jest be... Wygląda to pozornie fajnie, że ceny spadają, więc stać nas na więcej, czyli niby się bogacimy. Teoretycznie, ale... spadanie cen powoduje zmniejszenie konsumpcji, bo skoro za rok coś będzie tańsze to poczekam z zakupem. Zmniejszenie konsumpcji powoduje jeszcze większe zaleganie towarów oraz bankructwo części firm produkujących te towary i wzrost bezrobocia . Zakupić więcej mogą tylko ci, którzy mają akurat zakumulowane bilety płatnicze, ale wielu ludzi straci pracę i źródło utrzymania. Dodatkowo ci, którzy zamiast biletów płatniczych akumulowali bogactwo zwyczajnie stracą - np ktoś miał mieszkanie , a które zapłacił 500 tys, a w wyniku deflacji może odzyskać powiedzmy 300 tys . Deflacja i rozwój gospodarczy to dwa sprzeczne stany.
    Emisja pieniędzy jest jak lekarstwo - w odpowiedniej dawce leczy, w złej szkodzi
    "Kotwiczenie waluty" - nowe elementy
  • @programista 17:34:12
    >Tymczasem obecnie bardzo wiele transakcji odbywa się w sposób
    > bezgotówkowy, czyli na podstawie waluty emitowanej przez banki
    >komercyjne - zapisów na kontach księgowych w systemach tych
    >banków. Takie transakcje nie wymagają żadnej dodatkowej
    > emisji pieniędzy przez bank centralny.

    Dlatego właśnie, że tak jest to dług rośnie do nieba. Co gorsza jest to dług niespłacalny choćbyśmy pozbyli się ostatnich gaci.
    Kreację pieniądza bezgotówkowego dobrze przedstawia filmik
    http://www.nbportal.pl/prezentacje/mechanizm-kreacji-pieniadza/kreacja.html
    I teraz zastanówmy się. Do systemu bankowego trafił 1000 zł wyemitowany przez NBP. Banki komercyjne wykreowały z niego 28 000 zł pieniądza bezgotówkowego i wpuściły w obieg gospodarczy. W sposób oczywisty taka ilość pieniądza musi nakręcić inflację. Ale to jeszcze nic. Załóżmy, że udzielone ludności kredyty są oprocentowane w skali roku na 10 %. Oznacza to, że po roku ci ludzie są winni bankom 28 000 wykreowanego kapitału plus 2 800 zł odsetek. Przypominam, że początkiem tej kreacji było jedynie 1000 zł. Oznacza to, że pozostałe 1800 zł (2800-1000) banki wyssają z realnej gospodarki w jeden tylko rok.
    "Kotwiczenie waluty" - nowe elementy
  • @Freedom 18:48:02
    >każda emisja pieniądza jest de facto podatkiem, który musi zapłacić
    >całe społeczeństwo (bez względu na to czy zdaje sobie z tego sprawę
    >czy nie)

    Nie mogę się z Tobą zgodzić. Pieniądz jest JEDYNIE środkiem płatniczym, a nie żadnym bogactwem. Służy do przeprowadzania transakcji gospodarczych, a to właśnie one budują bogactwo. Pieniądz jest czymś w rodzaju katalizatora przy reakcji chemicznej. Nie buduje bogactwa, ale jest niezbędny, aby ono mogło powstać.
    Dlatego jak najbardziej zgadam się z autorem, że jeśli rośnie ilość bogactwa, które mogłoby podlegać dalszym transakcjom gospodarczym w celu budowania kolejnych bogactw to niezbędna jest dodatkowa emisja biletów płatniczych. W przeciwnym razie te dodatkowe transakcje nie będą mogły zostać wykonane i zajdzie zjawisko deflacji wywołane nadprodukcją
    "Kotwiczenie waluty" - nowe elementy