Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze ARYAN

  • @ARYAN 21:00:14
    I oczywiście, jeżeli Bóg zsyła reprezentantów aby zaczynali nową misję to człowiek nie może walczyć z tym, bo to nieludzkie, ale ludzkim jest zrozumienie, że jest jeden Bóg i tak jak napisałem wyżej. Trzeba odróżnić fałszywych głosicieli zjednoczenia w celu ogólnej unifikacji, co w praktyce będzie oznaczało zaniżenie poziomu aby każdy mógł się załapać, czyli stworzenia nowej fałszywej religii ,od prawdziwej wiedzy duchowej, od jedności w różnorodności. Nikt nie będzie sądzony za przynależność, bo to tak jakby ktoś powiedział: a ja mam wujka w rządzie. Brzmi łapówkarsko a Bóg jest sprawiedliwy, więc ta droga jest fałszywa, bo inaczej Bóg, Absolut, nie mógłby być sprawiedliwy. Każdy będzie sądzony za czyny. Ból w tej części świata czy w innej, w tej religii czy w innej, w tej partii czy w innej jest taki sam. Jedność, indywidualność, różnorodność, jeżeli to połączymy to będzie droga do raju, natomiast jedność w jedności i braku indywidualności jest zniewoleniem, totalitaryzmem, taka jedność pod jakimkolwiek sztandarem będzie sztuczna i stworzy piekło na Ziemi. Uważajmy na sztuczne prawa, bo prawa naturalne są uniwersalne.
    Episkopat: Chrystus królem Polski? To szkodliwe!
  • Bardzo dobrze, że Koścół oświeca wiernych przez zsektowieniem się kościoła.
    Nie ma czegoś takiego jak Król Polski, czy innego państwa, bo Bóg jest sprawiedliwy dla wszystkich, nawet dla ateistów. Proces duchowego oczyszczania się jest zawsze procesem indywidualnym, co nie znaczy, ze państwo ma być państwem świeckim, ale musi rozumieć, że chrześcijaństwo jest jedną z metod danych przez Boga do robienia postępu duchowego. Nie jest to najstarsza religia, więc jak można nie rozumieć, że Bóg nagle wziął się dla chrześcijan. Raczej zesłał osobę, która miała misję w pewnej części świata z powodu zaniku religijności. Ta osoba stosowanie do czasu, miejsca i okoliczności w których żyła, nauczała tak aby było to zrozumiałe i do przyjęcia. Jednak Bóg nie potrzebuje dawać ludziom kilku religii, robi to dla nich, na zasadzie, ze jak nie tak to chociaż tak, spróbuj chociaż tyle przestrzegać, bo inaczej się upadniecie moralnie zupełnie. Bóg nie tworzy granic, państw, daje wiedzę, gdzieś musi być dana, dlatego nie ma znaczenia czy to będą Indie czy Palestyna, czy Arabia, jeżeli mamy diament to jest on diamentem gdziekolwiek go zabierzemy. Religia jest jedna i dokonuje się w sercach ludzkich. Religia to nie identyfikacja, to praktyka mająca na celu poprawę, tak więc istotą religii jest postęp duchowy. Tak jak istotą samochodu jest jazda, niezależnie od marki. Musi tylko być sprawny i musimy umieć nim jeździć. Jeżeli tylko będziemy wciskać gaz a nie ruszymy biegu, to dymu będzie dużo, samochód będzie sapać a nie ruszymy z miejsca. Dlatego istotą czyli sensem istnienia religii nie jest identyfikacja z określoną przynależnością ale umiejętne wykorzystanie danego modelu samochodu. Logika pochodzi od Boga a ponieważ sama logika to za mało, potrzebna jest praktyka. Nie wystarczy trzymać w ręku lekarstwa na chorobę i mówić, że tak ja wierzę że to lekarstwo mnie wyleczy. Trzeba zażyć, a czy w to wierzymy czy nie, to lekarstwo działa niezależnie od naszej wiary, bo inaczej nie byłoby lekarstwem. Oczywiście lepiej mieć wiarę, gdyż wtedy działamy świadomie i możemy odnieść świadomą korzyść. Ale umniejszanie skuteczności lekarstwa od przynależności jest obrazą Boga. Pamiętajmy, ze z punktu widzenia Boga, może on w różnych okresach przysyłać nadzwyczajnych reprezentantów, tak jak prezydent może przysłać urzędników w jakimś celu. Jeżeli gdzieś jest choroba a ktoś nie chce przyjąć danego lekarstwa, to jeżeli możemy go trochę oszukać, przedstawić coś trochę w inny sposób, to zrobimy to aby kogoś ratować. Taki jest Bóg. Jedną rzecz można powiedzieć na wiele sposobów a to agenci interesu robią z tego podział na zasadzie: dziel i rządź!
    Episkopat: Chrystus królem Polski? To szkodliwe!
  • @ARYAN 10:36:57
    Jako ciekawostkę dodam, ze polskie słowo "Bóg" wcale nie jest chrześcijańskie ale pochodzi z najstarszego języka świata, sanskrytu. Po rosyjsku Bog, po czesku Boh. Święta księga "hinduizmu" to Bhagavad Gita. Bhagavan to inne imię Kryszny. oznacza tego, który w pełni posiada wszystkie bogactwa. Tak więc powiedzenie "szczęść boże" nie jest polskie ale ma swoje źródła w Indiach. Życzę wszystkim abyśmy powrócili do Boga/Bhaga. Bez względu na to czy teraz katolicy zakażą słowa "Bóg". Om/Amen...
    TVP reklamuje Hare Krisznę
  • Wasza ignorancja zabija was samych. Kryszna jest źródłem prawicy. To z tamtąd wszystko pochodzi.
    Niestety odpychacie od siebie tych, którzy myślą podobnie bo mają podobne wartości ale nie należą do KK. Czy zatem jedynym sensem promowania wartości jest osiągnięcie celu nie związanego z tymi wartościami, jak dojście okreslonej struktury do władzy a przez to dorwania się do koryta. Czy jesteście szczerzy? Zaczynam wątpić w sens zadawania się z prawicowcami. Uniwersalne wartości nie zostały wynalezione przez chrześcijan, które to pojawiło się w określonym momencie istnienia świata. Zostały przez nich przyswojone a potem zmieniane. Zanim było chrześcijaństwo, buddyzm czy judaizm, istniała wiara w Krysznę. Była jedna religia na świecie. To nie oni robią z siebie sektor poza którym nie ma prawdy. To katolicy robią sami z siebie sektor. Wartości duchowe są uniwersalne. Jest jeden Bóg. Oni wierzą, że Kryszna zesłał Jezusa aby poprawił stan upadającego społeczeństwa na terenie gdzie nauczał. Cenią go za to. Niestety, chrześcijaństwo stało się pretensjonalną sektą pragnącą ustanowić swoją supremację na świecie.

    Co do zon Kryszny, to rozprzestrzenił się on tak, że z każdą zoną przebywał osobiście. Natomiast każda zakonnica składa ślubowanie, że jest żoną Jezusa, tak więc przypuszczam, że Jezus będzie miał ich więcej. Ten brak szczerości i myślenie tylko w kategoriach politycznego wpływu przesłania oczy na szczerość, uprzejmość i szacunek. To tak jak w wierszu Wisławy Szymborskiej:

    Nawet idąc borem lasem
    stawiasz kroki polityczne
    na podłożu politycznym.

    To ukazuje wybitnie mentalność niektórych. Kto nie myśli tak jak oni ten jest wrogiem. A może by pomyśleć co myśli Bóg? Czy jest on Katolikiem czyli nie stworzył świata, bo świat istniał zanim pojawił się Jezus? W takim razie przyznajecie pośrednio rację, że nie macie racji. Hare Kryszna ma rację. Najstarsza religia, nie mylić daty założenia na Zachodzie w 1966, bo jeśli Kościoła Katolickiego by do tej pory w Polsce nie było a chciał być, to musiałby się też teraz zarejestrować. Nie widzą chrześcijan, muzułman czy żydów jako wyznawców innego Boga, bo uważają, że nie ma takiej możliwości. Uważają, że w zależności od potrzeby, Bóg przysyła określoną osobę, która przekazuje wiedzę duchową w taki sposób i na tyle na ile pozwalają na to warunki społeczno-polityczne... Arystokracja pochodzi od sanskryckiego słowa Aryan a dokładnie Haryan (Hari-an). H sie nie wymawia i zostaje Aryan. Zaawansowany duchowo. Tych, którzy znają Boga. Aryan znaczy biały, czysty, ale nie zewnętrznie, tylko wewnętrznie. Chodzi o białą czystą świadomość. Arystokraci to ci, którzy tą świadomość kultywowali. Niestety arystokracja stała się dziedziczna a dla wygody przypisana tylko białej rasie a najbardziej Niemcom. To jednak jest wypaczenie, podobne zresztą do tego katolickiego poczucia bycia zbawionym przez samą przynależność do katolickiej struktury. Inni ludzie nie mogą być zbawieni bo ich krew nie jest czerwona i zagrażają katolickiemu sposobowi myślenia. Czy jednak jest coś takiego jak katolicka racja stanu, jeżeli są uniwersalne wartości to nagle okaże się, że tożsamości musimy szukać wewnątrz a nie na zewnątrz. Lepsze ciuchy, większe mieszkanie , nowszy samochód i przynależność do kiedyś partii a teraz KK? Być czy mieć? Żyj i daj żyć innym.
    TVP reklamuje Hare Krisznę