Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze Darwinista

  • To co sie dzieje w The Economist to wstyd.
    Magazyn zalozony przez liberalnych ekonomistow i filozofow aby czempionowac slawne idee liberalnej ekonomii szkoly Manchesteru. Wystarczy popatrzec kto pracowal i pisal w XIX wieku dla The Economist: James Wilson (zalozyciel), Richard Cobden (pisal), Thomas Hogdskin (edytor), Herbert Spencer (edytor)... to tylko najbardziej znane nazwiska ludzi ktorzy teraz przewracaja sie w grobie podczas gdy ich slynna liberalna publikacja popiera socjalizm...

    WSTYD!
    Czy poza strefą €uro jest życie? Odpowiadamy:
  • @Metzgerwein 20:19:30
    Nie. Panstwo trzeba zlikwidowac poprzez wprowadzenie konkurencyjnych instytucji. Oczywiscie w pewnym momencie jesli panstwo zaatakuje te instytucje, to bedzie trzeba byc moze sie bronic - ale mysle, ze do tego czasu tak niewiele ludzi bedzie jeszcze wierzyc w bajke o panstwie, ze nic im z tego nie wyjdzie.

    Walka z panstwem to jak walka z komunizmem, bo panstwo to taka komuna, tylko z mniejszym polem dzialania. A kazda komuna musi predzej czy pozniej upasc.
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @Metzgerwein 18:39:23
    Tak, zgadzam sie z toba. Dlatego nie mozemy miec panstwa, gdzie wszystkie dzikie bestie zawsze sie pchaja i konczy sie ZAWSZE tak jak sie skonczylo teraz - czyli ogolna bieda, tyrania i uniwersalna demoralizacja oraz gloryfikacja przemocy.

    Twierdzenie, ze nie lubisz przemocy i dlatego musi istniec panstwo to jak twierdzenie "nie lubie prostytucji wiec trzeba zorganizowac burdel".

    Jak sam zauwazyles Panstwo=Przemoc. A odpowiedziec na przemoc mozna tylko przemoca. Tak wiec wpadlismy w cykl niekonczoncej sie przemocy!

    Blagam cie, zastanow sie nad tym co mowisz i poczytaj np. Rothbard'a lub Hoppe'go. Dowiesz sie jak mozna zorganizowac spoleczenstwo bez panstwa.
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @Metzgerwein 13:13:58
    Jak widze ty nadal nie rozumiesz, ze panstwo WSZYSTKIE problemy rozwiazuje przemoca. Ustanawianie praw na ktore ludzie sie nie zgadzaja jest rodzajem przemocy.

    Twoje argumenty, ze w panstwie jest mniej morderstw niz w dobrowolnej organizacji sa po prostu naiwne i brzmia tak samo jak argumenty komunistow, ze jakby to czy owo bylo robione przez panstwo to bedzie dla wszystkich lepiej. To jest po prostu czysta propaganda.
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @Metzgerwein 02:56:26
    To wszystko sa problemy, ale zadne z nich nie sa rozwiazane teraz przy istnieniu panstwa. Mafia moze robic co chce. Teraz tez nikt nie bedzie egzekwowal twoich kontraktow. Jesli myslisz, ze panstwo cokolwiek dla ciebie zalatwi lepiej niz prywatna firma to masz duzy problem.

    Myslenie, ze panstwo lepiej bedzie uchwalalo prawa i je egzekwowalo to jak myslenie, ze panstwo bedzie robilo lepsze buty niz prywatne firmy. Organizacja ktora operuje jako monopol za kradzione pieniadze nigdy nie bedzie nawet udawac, ze dobrze funkcjonuje.

    Poza tym kwestia jest moralna a nie funkcjonalna. Jesli jestes gotowy okradac i zabijac ludzi (bo to wlasnie robi w twoim imieniu panstwo) dla wlasnego komfortu to nie masz ze mna wiele wspolnego ideologicznie.
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @Metzgerwein 01:18:19
    No tutaj sie chyba nigdy nie zgodzimy, bo ja mam rozne zasady ktorych nie zgadzam sie lamac pod zadnym pozorem (nie zabijaj, nie kradnij, itp).

    Ogolnie przyjmuje jako moja wlasna zasade libertarianska Zasade Nieagresji. Tak wiec nie moge z czystym sumieniem powiedziec, ze ktokolwiek "ma prawo" do cudzych pieniedzy. Jesli ktos "ma prawo" do cudzych pieniedzy lub cudzej wolnosci to pojecia wolnosci, kradziezy, niewolnictwa, czy wlasnosci staja sie calkowicie relatywistyczne i nie ma juz dobra ani zla a pozostaje tylko wladza silnych nad slabymi.
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @Metzgerwein 00:47:37
    Tak, poniewaz ja nie jestem odpowiedzialny za czyny innych ludzi - ja nikogo nie morduje, wiec nie musze czuc sie zle z tym, ze ktos inny to robi. Ja nie jestem od tego, zeby pilnowac aby spoleczenstwo bylo moralne tylko od tego zeby pilnowac, ze ja jestem moralny. Na przyklad weldug mnie jak ktos sie topi w rzece a ja go nie uratuje (plywam dosc dobrze) to jest to czyn niemoralny. Ale czy to oznacza, ze mam teraz wprowadzic prawo ktore mowi, ze topiacych sie w rzece ludzi trzeba ratowac? Oczywiscie, ze nie.

    Chcialbym jednak zauwazyc cos, co ty przeoczyles. Mianowicie w tworze politycznym zwanym "panstwo" NIGDY NIE MOZE ISTNIEC ZAKAZ MORDERSTWA. Dlaczego? Dlatego, ze funkcjonariusze panstwa maja prawo mordowac niewinnych ludzi jesli sa do tego upowaznieni. Podam przyklad:
    Jest sobie jakis pan ktory mieszka sam w malym domku. On nic od nikogo nie chce i ogolnie nie lubi ludzi. Ale, o dziwo, nagle jacys inni goscie kaza mu placic "podatek" czyli oddawac im czesc swojego mienia. Grozili mu porwaniem i pobiciem, ale ten pan jest bardzo odwazny wiec nie dal sie okrasc a jak przyszli bandyci (vel policjanci) to powiedzial im, ze nie maja wstepu na jego posesje. Oni sie nie posluchali i nadal chcieli tego pana porwac wiec on bronil sie nozem. Oczywiscie draby kazaly mu "rzucic bron" a gdy tego nie zrobil, zastrzelili go!
    Czyli ten niewinny czlowiek zostal zamordowany. Myslisz, ze nie tak by sie wlasnie z toba stalo gdybys nie chcial zaplacic haraczu? A poniewaz ten pan jest niewinny (nic nikomy nie zrobil) to jego smierc jest morderstwem. Tak tak, w "panstwie" nie ma zakazu morderstw. Tylko poddani nie moga sie nawzajem zabijac bo nie bedzie z kogo sciagac haraczu.
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @Metzgerwein 00:34:08
    Niestety, jakkolwiek podzielam i chwale twoje cele to nie jestem wyznawca dyktum "cel uswieca srodki". Nie jestem konsekwencjalista wiec nie moge poprzec twojego rozwiazania problemu morderstw.
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @Metzgerwein 00:23:41
    Tak, uznaje taka regule. A ty nie?
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @Metzgerwein 00:20:13
    "I jak już przed chwilą pisałem, to że ludzie "poszli" za Mieszkiem, a za tamtymi nie, nie było co prawda wynikiem całkowicie dorowolnej umowy, ale też sądzę, że musiał mieć w sobie coś więcej oprócz siły, co ich przekonało do posłuszeństa właśnie jemu, a nie tamtym."

    Ludzie poszli za Mieszkiem bo mial wiecej "wojow" i na danym terenie jak ktos mu podskoczyl to szybko konczyl gdzies w lesie bez glowy a jego kobieta konczyla u jednego z dumnych zolnierzy Mieszka. Watpie zeby mial on w sobie "cos wiecej" bo nic wiecej nie bylo mu potrzebne. Chyba, ze w takim sensie jak Tusk ma "cos wiecej" niz Kaczynski. No "cos wiecej" to on ma bo zostal wybrany demokratycznie, ale czy to znaczy, ze my chcemy to "cos" co ma Pan Tusk? Oczywiscie, ze nie znaczy.
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @TRad 00:13:42
    A w jaki sposob ja jestem sofista? Ja nie uznaje ZADNYCH wyjatkow od moich regul moralnych, podczas gdy ty jak widac to robisz. To jest wlasnie sofistyka - wymyslanie zasad a potem wymyslanie wyjatkow ktore sa dla ciebie przyjazne i ktore ty popierasz.

    Ja wierze, ze zasady moralne nie maja wyjatkow. Ty twierdzisz, ze mozesz jes sobie interpretowac kiedy ci sie to podoba.

    Wiec kto tu jest sofista?
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @TRad 23:55:31
    Dobrze, ze wreszcie cytujesz Kalego bo z tego co caly czas piszesz to wlasnie sie z nim zgadzasz.

    W koncu jak ja zabrac tobie telewizor to ja "zlodziej", a jak ty zabrac mi pieniadze to ty tylko "poborca podatkowy"!

    To jest wlasnie cudna sofistyka!

    Nie bez powodu poborca podatkowy jest w nowym testamencie jednym z najwiekszych grzesznikow :) Przecie to zwykly zlodziej i tyle.
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @TRad 23:30:26
    Oczywiscie, ze gardze twoja sofistyka. Sofista nie ma zadnych zasad moralnych. Glosi tylko, ze je ma i potem wykorzystuje innych do swoich niecnych celow. Tak wiec ty glosisz propagande, ze "libertarianizm nie dziala, to utopia, itp, itd" a sam udajesz, ze popierasz wolnosc (w istocie wolnosc dla siebie, ale nie dla innych).
    To co jest naprawde niestabilne to ta wojna domowa ktora trwa nieprzerwanie we wszystkich krajach demokratycznych - jedni non stop okradaja drugich i vice versa; zakazy i nakazy sypia sie z nieba na nasze glowy szybciej niz je mozemy zliczyc. To jest istny chaos i jak trafnie zauwazyl Pan Janusz to dlugo taki chaos trwac nie moze. Oczywiscie i tak z pelna demokracja jest spokojniej bo teraz jest tylko uniwersalna kradziez a przed nadejsciem demokracji jesli ktos chcial cokolwiek zmienic to musial to robic przemoca (tak wiec bomby w XIX wieku na ulicach i w palacach wybuchaly regularnie).
    Nadchodzi moment kiedy wszyscy bedziemy musieli wybrac jaki system chcemy wprowadzic po upadku demokracji. Moja odpowiedz na nadchodzacy kryzys to napewno nie bedzie dyktatura jednostki, ktora jest tak samo zla jak dyktatora wiekszosci.
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @Metzgerwein 23:19:55
    "Czy np. Mieszka I też uważasz za uzurpatora i "Mafiozo"?"

    Mieszko I to byl wlasnie prawdziwy uzurpator i mafiozo. Przyjerzdzal ze swoimi "wojami" do jakiejs miescini i kazal im placic. Ktos nie zaplacil "daniny" (czytaj: haracz)? Ojej, no to "woje" Mieszka mu robili "kuku" albo wioske posylali z dymem i tyle. Mieszko oczywiscie bronil "swoich" wiosek przed innymi mafiozami ktorzy tez chcieliby miec wiecej "danin" do swoich kufrow. W tym celu Mieszko czesto porywal ludzi ze "swoich" wiosek i kazal im walczyc z niewolniczymi armiami innych mafiozow.

    Tak powstalo to co ty nazywasz "panstwo", ale w szkole cie tego zapewne nie uczyli bo to przeciez panstwowa szkola.
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @Metzgerwein 20:48:13
    "Kto egzekwuje i wykonuje kary?
    Co dzieje się z oszustami, którzy oszukują zarówno swoich kontrahentów, jak i system ochronny, a w ostateczności strzelają?
    Jeśli ktoś obrazi lub uderzy Twoją kobietę na ulicy, to mu oddajesz, czy żyjesz z nim w pokoju i zgodzie?"

    Na te wszystkie pytania kazdy odpowie inaczej i kazdy ma prawo do swojej opinii. Tak wiec kazdy powinien miec prawo rozwiazac te problemy w taki sposob jaki chce. Jesli ty chcesz przekazac wszystkie swoje prawa jakiejs mafii (np Rzeczypospolitej Polskiej lub innej organizacji mafijnej) to nikt ci tego nie moze zabronic. Libertarianie twierdza jednak, ze ty nie mozesz zmusic innych do sluchania sie rozkazow swojej mafii.

    Poza tym trudno mi powiedziec czy dzisiejsza organizacja mafijna rozwiazuje te problemy o ktorych napisales. W dzisiejszym systemie ja nie moge podpisywac kontraktow i umoz z kim chce i na jakichkolwiek warunkach - podlegam nadzorowi mafii. Wiekszosc oszustow nalezy do szajki mafijnej. Co wiecej, dzisiaj tez ktos cie moze w kazdej chwili zastrzelic (czemu nie?) i bedzie po tobie. Przeciez nie masz osobistego ochroniarza z policji. Malo jest morderstw? Trzeba jeszcze dodac, ze jesli mafia kogos zabije lub okradnie to jest calkowicie bezkarna.

    Roznica pomiedzy spoleczenstwem dzisiejszym a libertarianskim jest taka, ze w libertarianskim spoleczenstwie ludzie mieliby swoje wlasne przepisy a w spoleczenstwie mafijnym musimy sie sluchac rozkazow. I jeszcze potem wciska nam sie kit, ze te rozkazy sa "dla naszego dobra"...
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @TRad 20:17:32
    Taka "madrosc" to madrosc kazdego sofisty. Trzeba byc szczerym i zawsze dazyc do prawdy, a nie urzadzac sie "tak jak jest wygodnie" nawet jesli robi sie to w nieetyczny sposob. To wlasnie konsekwencja i logika sa oznaka madrosci, a niekonsekwencja i wymyslanie specjalnych przywilejow dla siebie badz innych jest zwyklym sofizmem.
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @Metzgerwein 20:14:39
    To juz zalezy od danej organizacji. Mozna to robic tak jak w USA zalatwia sie kontrakty kredytowe - czyli jesli ktos sie nie wywiaze z kontraktu to juz nikt z nim nigdy nie podpisze kontraktu bo wiadomo, ze to klamca. Albo mozna stworzyc organizacje ktora egzekwuje kontrakty (przy podpisaniu kontraktu kazdy podpisuje klauzure ktora mowi o karach w razie nie wywiazania sie z umowy). Jest milion sposobow na zalatwianie takich spraw. Naprawde nie potrzeba mafii aby ludzie zyli w pokoju i zgodzie :)
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @TRad 19:53:01
    Szkoda, iz nie masz wystarczajaco odwagi aby byc logiczny i konsekwentny w swoich idealach. No ale trudno o ludzi idealnych, wiec przynajmniej do czasu ustanowienia "panstwa minimum" (cokolwiek to moze byc) pozostanmy sprzymierzencami!
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @TRad 19:26:14
    "Bzdura. 2% ludzi ma prawo określić, co robić z ich pieniędzmi i ile przeznaczyć dla 50% 'jadących na gapę'."

    Zgadzam sie, ale to oznacza, ze jestes libertarianinem i wierzysz w zasade, ze nikt nikomu nigdy nie moze nic nakazac :) Witaj bracie w gronie libertarian! Nikt moze decydowac o cudzych pieniadzach! Zgoda?

    Twoje stwierdzenie, ze 50% ludzi "jedzie na gape" jest jednak troche nie na miejscu. Ludziom w dzisiejszym systemie naprawde nie zyje sie dobrze i ci "gapowicze" mieliby lepiej gdyby ich nie wyzyskiwali wszyscy bankowcy i inni pseudo-przedsiebiorcy oraz elity polityczne. W dzisiejszym systemie wszyscy sa wyzyskiwani a nie tylko ci bogaci.
    Liczby nadal rozstrzygają
  • @TRad 12:21:42
    W pierwszysch "wyborach" prezydenckich w USA nie bylo tak naprawde wyboru bo wygral Washington ktory byl jedynym kandydatem. Prawdziwe wybory zaczely sie po odejsciu Washington'a. Od tametego czasu ludzie zauwazyli, ze polityka jednak ma wplyw na ich zycie i z roku na rok glosowalo wiecej ludzi. Nie da sie wiec powiedziec, ze niska frekwencja byla rezultatem uprawnien. Byl to po prostu skutek tego, ze nigdy wczesniej ci ludzie nie glosowali i nie wiedzieli jak duzy wplyw na ich zycie moze wywierac elekcja.
    Liczby nadal rozstrzygają