Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze nana

  • @fretka 07:10:36 to prawda, Fretko
    moja znajoma pracowała kiedyś w małym hotelu w Schladming - takiej miejscowości turystycznej. W soboty zbierała się miejscowa młodzież w hotelowej restauracji na piwo i golonkę.
    Już na samym początku przeżyła szok. Gdy serwowała napoje, nagle coś pierdnęło z mocą wybuchu granatu i ona zamarła. Dyskretnie się rozglądała, czy może ktoś by ją o ten nietakt posądzał, ale na sali nic się nie zmieniło - ludzie siedzieli, jak siedzieli i pili, jak pili.
    Po jakimś czasie zrozumiała ona, że grzmoty oddolne to zwyczaj miejscowy nikt się z tego powodu nie przejmuje.
    Po prostu rosły osiłek siedząc unosił nieco jeden policzek dolny,, żeby było łatwiej, pierdział ile dupa zapragnie i po krzyku. Gdy śmierdziało mocniej to co najwyżej padło parę uwag, ale w żartobliwym tonie i tyle. No, może coś pomachał ręką, żeby smród od siebie odgonić.

    Wiesz, Droga Fretko, gwałciciele uważają, że inni ludzie też gwałcą. Złodzieje uważają, że inni ludzie też kradną itd.
    Dlatego społeczności zgniłego i śmierdzącego zachodu do głowy nie przychodzi, że wśród normalnych, zdrowych psychicznie ludzi, relacje między płciami polegają na zasadzie "brat-siostra". A więc kobiety nie patrzą mężczyznom w rozporki, a mężczyźni respektują godność kobiet.
    Dla zachodu jest to nieosiągalne, a więc i niezrozumiałe.

    W moich szkolnych czasach chodziłam na dwudniowe rajdy piesze po okolicy. Spaliśmy u chłopów w stodołach, "pokotem" na sianie albo słomie. Żartowaliśmy i droczyliśmy się ze sobą, ale nie poniżej pasa. To było tabu, zarezerwowane na ścisły związek.

    Zboczony zachód, na którym faceci chodzą do burdelu oferującego "seks ze zwierzętami", gdzie są całe dzielnice z burdelami i nawet rodziny chodzą tam na spacery przyuczając potomstwo do nierządu! - nie może pojąć, że zdrowy umysłowo mężczyzna nie będzie chciał posiadać przypadkowej kobiety, bo po pierwsze - żaden to związek, po drugie - na co mu syf? a po trzecie - jeżeli zechce się on zmęczyć, to pobiega albo pójdzie na siłownię.

    Zboki na zachodzie już mają mózgi przeżarte niemoralnością.
    Tam gdy reklamują samochód, to na masce rozkracza się skąpo odziana dziwka. I gdy taki facet kupuje ten samochód, to w głowie nie ma walorów pojazdu, lecz rozkraczoną dziwkę i jest on permanentnie podniecony. Chorzy ludzie.
    Kiedyś gołe dupska pokazywali dopiero po 22h.
    Dziś istnieje "telewizja śniadaniowa"! :)))))))))) i od rana pokazują kopulacje w różnych wersjach.
    Pokazują bułkę - facet włazi na babę.
    Pokazują zabudowę kuchenną - ona siedzi na blacie rozkraczona a on? no, można się domyślić. Tfu!
    Pejzaż - słoneczko, drzewka, trawka... i pani pana ujeżdża bez krępacji.
    Toż to są świnie zboczone.

    To już pierdzenie przy stole ma choćby fizjologiczne uzasadnienie, ale to spółkowanie w każdych okolicznościach i każdych warunkach uczyniło z nich zboków beznadziejnych. I impotentów. I dobrze im tak.

    Nie może więc dziwić, że dają oni do zrozumienia, że "Russkij Czełowiek" to ho! ho! jurny że aż!
    No właśnie, i dlatego, że jurny to nie musi się rzucać na byle co, bo może mieć "prima sort" a nie towar przechodzony.

    Można było oczekiwać, że zachodni degeneraci zechcą podejść Rosję " z dupy strony". Jak tak lubią, to proszę. I gówno oni tam zobaczą, zgodnie z ich życzeniem.

    Jak by tu zakończyć, Droga Fretko, ten ohydny temat?
    Czekam na słońce. Bo wciąż pochmurno. W duszy mam obrazy z pięknego Kazania (które kiedyś zamieściłaś) i tak sobie myślę, że gdybym tam mieszkała, to codziennie chodziłabym pływać na basen. Umiem leżeć na wodzie "jak deska" i wcale nie ciągnie mnie na dno. Woda lekko mnie kołysze, ja mam nad sobą niebo i uczucie, że świat jest wyjątkowo piękny. Choć do tego wcale nie musi być konieczny ani basen, ani niebo z błękitem.
    Ot, dziś z rana nasze szczeniaki dostały od nas po niewielkiej kości. Szczeniak pies - energiczny chłopak, 5 miesięcy życia za sobą - gryzł kość przemieszczając ją w pysku. A szczenisia sunia - osiem tygodni - położyła się płasko, łapkami przytrzymywała gnacik i gryzła niczym myszka swoim ostrymi ząbkami. Tymi to ząbkami ciachnęła mnie parę dni temu w kciuk tak, że siknęła mi krew z trzech dziurek, czwarty ząbek - kiełek, trafił na paznokieć, to dziury mi tu nie zrobił.
    Mam zdjęcie tej bandytki. Na razie to wyślę tylko tekst, a zaraz postaram się je zamieścić oddzielnie.
    Pozdrawiam Cię, nadobna Fretko, bardzo serdecznie!
    Fałszerze historii z Instytutu Pamięci Narodowej
  • @leoparda 07:40:25 zrozum, głupia babo, że w mojej wypowiedzi nie ma żadnej agresji
    jest ona w twojej chorej głowie. I wkraczasz w coś, czego nie jesteś w stanie zrozumieć. Czyli za duży numer dla ciebie, choć dzielnie się nań namierzasz. Nie trać nadziei, kiedyś ci się uda.

    Ja nie jestem miłośniczką PRLu, lecz uczciwym człowiekiem.

    W którym momencie zabraniałam ci mieć swoje zdanie? To ty się wciskasz namolnie i masz w związku z tym problem - tak zwany dysonans poznawczy.

    Miej sobie to twoje zdanie nawet do zarzygania. Mnie to ani ziębi, ani grzeje. No, zaskoczyłaś w końcu? Ja nie zgadzam się na to, żeby byle kto mi swoje zdanie narzucał, a ty wpychając się usiłujesz to robić.

    Jak już napisałam - ja jestem uczciwym człowiekiem i żaden Maciorewicz nie zmusi mnie do tego, żebym była - jak ty - zaprzańcem.

    Sama widzisz, możesz sobie wielbić albo i nie jakiegoś Sukarno. Mnie to nie przeszkadza. Ale paszła won od moich przekonań, bo to moja sprawa. Prywatna. Indywidualna.

    Rzuć może okiem w psychologię zachowań (społecznych) to może ci to nieco rozjaśni.

    Więc reasumując: lub sobie kogo chcesz i co chcesz. Pisz sobie co potrafisz i jak lubisz. Ale wara ci ode mnie! Bo ja ci nie daję prawa wtrącać się w mój światopogląd. Czyli mówiąc kulturalnie: paszła won!

    (dla ciężej kumatych: z niektórymi nie można inaczej, bo nie zrozumieją. A tak, to nawet jeśli nie zrozumieją, to jest szansa, że się obrażą i będzie spokój. O to mi chodzi i dlatego tak dobieram środki.)
    Fałszerze historii z Instytutu Pamięci Narodowej
  • @Sukarno 23:13:03 ależ ależ! pogardę to ty masz dla ludzi niewinnych zamordowanych w imię politycznych mrzonek
    widzę, że ci leoparda przypadła do gustu, Co dwa półgłówki to nie jedna głowa - jak to mówią.
    To, co ty mi imputujesz to jest właśnie w twojej głowie. Tak chcesz rozumieć i tak rozumiesz - wybiórczo, bo zostałeś tak właśnie przyuczony.

    Ja mam na myśli niewinne ofiary - których pod żadnym pozorem być nie powinno, jako że każdy miał prawo sam decydować, czy mu "nowy ustrój" pasuje czy nie.

    Ale u siebie w tym momencie nie widzisz pogardy dla męczeńskiej śmierci tych niewinnych ludzi.
    Po prostu ci "żołnierze przeklęci" nie mieli prawa nikogo zbijać. Rozumiesz? Ich przekonania polityczne to była ich prywatna sprawa. I nic poza tym.

    To przecież ty gloryfikujesz morderców tylko dlatego, że wydają ci się ich poglądy słuszne. Nie ma żadnego znaczenia, jakie oni mieli poglądy. Nie mieli żadnego prawa zabijać ludzi. Ani cywilów ani pracowników polskiej administracji. Nie mieli tego prawa.
    Ale ty im to prawo dajesz sugerując, że zabici przez tych "żołnierzy przeklętych" ludzie zostali zamordowani słusznie.

    To dlaczego tak się trzęsiesz o swoje - też nic nie warte - życie?

    To twoi bohaterowie zabijali niewinnych ludzi za posiadanie przez nich odmiennych poglądów.

    Czyli dokładnie za to, co mi tu imputujesz. Ja być może nawet brzydziłabym się dać ci po durnym łbie. Albo może nawet by mi się nie chciało i poczekałabym, aż sam sobie zrobisz krzywdę. Bo po co miałabym się z powodu jakiegoś byle kogo fatygować?

    Więc możesz temat wyginać dowolnie, ale i tak ci "żołnierze przeklęci" nie mieli prawa nikogo zabijać.

    Wojna była skończona. Prawo wojenne przestało obowiązywać więc nawet tu nie można znaleźć dla tych pomylonych "patriotów" okoliczności łagodzących.
    Oni byli mordercami.

    A ja przecież nic ci nie zrobiłam. Czyżbyś nie widział różnicy? No, no, to bystrzak z ciebie.

    Ale choć masz dzięki temu oparcie w leopardzie. We dwoje raźniej, choć tak samo błądzisz.
    Mnie nie musisz przekonywać. Ja ten temat rozpracowywałam centymetr po centymetrze. Z reguły tak robię. Bo ja lubię rozumieć. Można rozumieć motywy tych morderców, ale nie można ich akceptować.
    Fałszerze historii z Instytutu Pamięci Narodowej
  • a tu takie "kwiatki" u niejakiego zbója psiego czy jak mu tam
    motto ma ten ów "tylko prawda" - ale pewnie chodzi o tak zwaną gówno prawdę. Nic to, popatrzmy:
    tytuł to ma "Zbiorowy gwałt na Polkach"

    i wypowiada się "profesor" słowy następującymi - dam tylko trzy fragmenty, te istotne, bo śmieciem to nie warto zawracać sobie głowy :
    [...]
    Kiedy zacząłem badać problem gwałtów dokonywanych na Polkach przez Armię Czerwoną, okazało się, że prawie nie ma na ten temat źródeł."

    czyli co? czyżby pan profesor sobie te źródła dowolnie dorobił???

    i patrzmy dalej:

    [...]
    W okupowanej Warszawie niemal każdy niemiecki podoficer miał swoją kochankę, także żołnierze brytyjscy i francuscy na ogół bez problemów znajdowali sobie wśród miejscowej ludności panie do towarzystwa. Sowieccy żołnierze mieli pod tym względem znacznie trudniej. Mówiąc wprost, kobiety postrzegały ich zazwyczaj jako prymitywów i chamów."

    - a to ci profesor! bo u Niemców to mówili całkiem co innego. Jedna Niemka opowiadała, jak Żołnierz Radziecki widząc jej chorą i starą matkę przynosił im konserwy. Potem weszła ona z tym Żołnierzem w bliższe kontakty i zaszła w ciążę. Ale on o tym nie wiedział, bo gdy wyszło na jaw, że ma on z Niemką bliską znajomość NATYCHMIAST został wysłany do Związku Radzieckiego. Kobieta ta znalazła go dopiero po 50 latach, a raczej jego grób, bo on młodo umarł. To jest wersja Niemki - o Radzieckim Żołnierzu.
    Natomiast do znajomego Austriaka usłyszałam, że gdy była dostawa mąki - a tak! wojsko radzieckie dostarczało Wiedniowi żywności! - to jego matka (on miał wówczas sześć lat) stanęla na boku, bo czuła się tak słabo, że nie miala siły się przepychać wśród stojących po mąkę tłumów. I zobaczył ją Radziecki Żołnierz. I poszedł, wziął woreczek mąki i dał matce tego znajomego. Ot, tak.

    Ale jak widać, pan profesor zna inne wersje dotyczące Polek, które ach! jakże bały się Rosjan!

    A jedna z więźniarek, Polka, wspominała, że gdy Armia Czerwona weszła do Auschwitz. to Rosjanki zostały szorstko zabrane do wagonów i wysłane do ZSRR, natomiast Polkom dawali Żołnierze Radzieccy konserwy i chleb i się o nie troszczyli. Jak bracia.
    Rosjanki zostały ukarane za to, że nie broniły się do końca, do własnej śmierci. Bo taki był rozkaz. Więc poniosły za to karę. Ale w stosunku do innych narodowości, także i Polek, Żołnierze Armii Czerwonej byli przyjaźni.

    Najlepsze zdanie to poniższe:
    [...]
    Mniej więcej do końca 1944 roku Armia Czerwona była jednak w miarę karna. Gwałty, owszem, się zdarzały, ale – jakkolwiek makabrycznie to zabrzmi – nie było ich jakoś zaskakująco dużo. "

    - i tu wyłazi to profesorstwo z tego profesora! Gwałtów ze strony Armii Czerwonej nie było "zaskakująco dużo" czyli mówiąc po polsku było ich NIEWIELE !
    Ale właśnie to widzi pan profesor jako coś makabrycznego. Gdyby było ich dużo, to makabryczne by nie było.
    To jest właśnie ta pokrętna logika rusofobów. W głowach im się już tak miesza, że sami nie rozumieją, co mówią.

    Nie przyjdzie temu panu profesorowi do głowy, że Rosjanie byli czystymi ludźmi i byle kogo to by dotknąć nie chcieli.
    Widać pan profesor przelatywał by wszystko, co się rusza i swoje fantazje projektuje na Armię Czerwoną.
    W każdym narodzie jest jakiś procent osobników z dominującym instynktem płciowym.
    Wśród Polaków też byli i są gwałciciele.
    Jednakże przekręcanie faktów przez osoby z tytułami profesorskimi ciągnie cały nasz naród na dno moralne.
    Tak ten pan profesor szukał, tak się starał, a tu "makabrycznie" mu wyszło, że gwałtów praktycznie nie było.

    Ja to bez szukania dokumentów wiem, bo o tym rozmawiało się czasem wśród rodziny i znajomych. A więc wypowiadali się świadkowie naoczni.

    Czyżby zachodni eksperci od robienia z Polaków idiotów nie dostarczyli panu profesorowi na czas świeżo utworzonych dokumentów, na jakie mógłby się pan profesor powołać?
    Wówczas nie musiał by się on dziwić, że w Armii Czerwonej byli normalni ludzie i że za gwałt była kula w łeb.

    Co do Niemek, to one chętnie wchodziły w relacje osobiste z kim się dało, bo był zwyczajnie głód. A żołnierze mieli racje żywnościowe.

    Anglicy nie prowadzili w ogóle żadnych ewidencji gwałtów, choć były takie meldowane. Ponoć nie ma ani jednego raportu na ten temat w angielskiej ewidencji.

    Natomiast Francuzi sobie pozwalali dowolnie, bo oni byli z burdelami praktycznie wychowani. I Niemki uważały ich ponoć za wyjątkowo sprawnych w tej dziedzinie.

    Za to Amerykanie "mścili" się na "wrogu" - tak byli przyuczeni przez ussamerykańskich politruków. Brali co chcieli i co prawda jakieś tam przypadki gwałtów zanotowali, ale sporadycznie. By zniechęcić inne ofiary do składania pozwów.

    I co ciekawe, w tym programie niemieckim na temat gwałtów o Armii Czerwonej powiedziano, że "podejrzewa się, iż było tych gwałtów wiele", ale w proporcji między ilością Żołnierzy Radzieckich a przypadkami gwałtów była to ilość znikoma, w porównaniu do gwałtów dokonanych przez ussamerykanów, Anglików a szczególnie Francuzów.

    Jak widać, profesorem nie może być każdy. Tylko niektórzy. Ci bardziej wierzący we własną fantazję i nie bojący się tak stawić czoła faktom, by poległy one na polu szukania "pasującej prawdy".


    http://dd.neon24.pl/post/130338,zbiorowy-gwalt-na-polkach
    Fałszerze historii z Instytutu Pamięci Narodowej
  • @leoparda 19:50:23oczywiście, że akceptuję własne zdanie, w przeciwnym razie bym go nie wygłaszała
    jeżeli mi to zarzucasz, to znaczy, że twoje zdanie pisane jest w sprzeczności z twoim zdaniem myślanym. I to, co piszesz to jest podważalne, czyli praktycznie nie ma znaczenia, co piszesz i co myślisz, ponieważ ani się z tym nie identyfikujesz, ani nie masz zamiaru brać za swoje myślenie odpowiedzialności czy bronić swojego zdania.
    Co z ciebie za leoparda, jeżeli jesteś "przerażona"?
    Wiesz, co to jest przenośnia?

    Możliwe, że czujesz się samotna i koniecznie chcesz się komuś przypodobać, żeby ktoś cię polubił. No tak, może ci się to zdarzyć, ale jak podliżesz się jeden raz, to będziesz musiała do końca zrezygnować z własnego zdania. Tak to działa.

    Widać, że chcesz coś ugrać moim kosztem. Ja twoim kosztem nic ugrywać nie muszę.

    Sukarno nie jest kaleki umysłowo i jeżeli będzie chciał, doskonale sobie sam poradzi.
    Możliwe, że zechce z tobą wejść w koalicje, bo dziś to nie ma już mężczyzn aż tak wielu i chowanie się za babą jest wygodne.

    Mnie natomiast chodziło o podkreślenie samowoli, jaką stosowali "żołnierze przeklęci". Odczytałaś jak mogłaś, ale to nieco cię demaskuje. Wiesz, ja jestem po sześćdziesiątce i raczej nie stanowiłabym dla jakiegoś mężczyzny realnego zagrożenia. Ale oczywiście, jak lubisz, to też się mnie bój.

    Kompensujesz sobie nickiem, ale widać niewiele ci to daje.

    Nie jest prawdą, że w Polsce Ludowej kobieta musiała wyjść za mąż do dwudziestego piątego roku życia. Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że nie było dla mnie nic łatwiejszego niż wyjść za mąż tuż po maturze, ale tego nie zrobiłam, bo miałam inne plany życiowe.

    Nie jest prawdą, że musiała kobieta mieć więcej niż jedno dziecko. Ludzie sami chętnie mieli co najmniej "parkę", bo to łatwiej wychować.

    Nie jest prawdą, że społeczeństwo piętnowalo "stare panny". Może lokalnie, w jakiejś specjalnej grupie (kółko rożańcowe?) ale normalnie kobiety były naprawdę wyemancypowane i to w dobrym znaczeniu tego słowa.

    Płacenie "bykowego" było mądrym posunięciem, ponieważ skądś musiały brać się wpływy do budżetu na cele socjalne.
    Wiadomo, że rodzina z dziećmi potrzebuje więcej pieniędzy niż osoby samotne. Dziecko od urodzenia do dorosłości kosztuje tyle co wysokiej klasy samochód i wcale nie jest tu liczona praca czy opieka nad nim.

    Co do życia w pojedynkę - to było super! praktykowałam to więc wiem.

    Co do otrzymywania mieszkania - to przecież jasne, że rodzina posiadająca dzieci to kapitał dla ciągłości państwa. Więc zrozumiałe jest, że była ona wspierana. Bardzo było to mądre i zaowocowało dużym przyrostem naturalnym.

    Czy wiele kobiet wychodziło za mąż, by nie być starą panną? Nie wiem. Nie znałam takich.
    A "wpadka" z ciążą nie jest i dziś niczym nadzwyczajnym. Jeżeli mężczyzna ponosi konsekwencje swojego postępowania żeniąc się z kobietą, którą zapłodnił, to przecież jest korzystne także dla niego samego, gdy "własnym genom" zapewni przetrwanie.

    Czego więc właściwie chcesz? Czy mam rozumieć, że facet to powinien zapładniać każdą, co mu "pod rękę" wpadnie i potem się na nią wypiąć?

    Jeżeli masz jakieś żale, to ja ci przecież nic nie zrobiłam. W ten sposób nie przepracujesz swoich problemów.

    Co do wygórowanych ambicji, to miały je kobiety w Polsce Ludowej bardziej niż dziś.
    I mężczyźni zdobywali kobiety prezentami i kwiatami. Byle cham nie miał szansy na dobrą i ładną żonę.

    Kłamstwem jest, że kobietom wystarczała rola żony i matki. Czasowo, że względów praktycznych może i tak.
    Ale każda kobieta w Polsce Ludowej miała prawo do pracy i gdy chciała po macierzyństwie wrócić do życia zawodowego - nie miała żadnych problemów.

    Co do wikipedii - to wiadomo, co to jest. Byle co.
    I dlatego się tym posługuję. Jest ona antypolska, rusofobska i tendencyjna.
    Więc jeżeli podaje ona tam definicję, to nie można zarzucić, iż jest to z umiłowania prawdy, bo jest przeciwnie. Jeżeli inaczej się nie da, to wikipedia "idzie na ustępstwa".

    Nie przeszkadza mi, że twoje zdanie jest podważalne i chętnie podważasz je nawet ty sama. Tak lubisz, tak rób.

    Pode mnie się nie podpinaj, bo nic ci to nie da.

    Jeżeli masz problemy, to na pewno nie rozwiążesz ich usiłując mnie zdyskredytować.

    Jeżeli Sukarno napisał, że dowolni ludzie mają prawo do dowolnych poglądów i mogą je dowolnie w życie wprowadzać, to ja tylko zastosowałam jego logikę do niego samego.
    Nie jest to w żadnym razie moja logika. Ale jak będzie trzeba, to ja jednak jako "jednoosobowy babski oddział strzelę mu w łeb". Czy teraz boisz się jeszcze bardziej? L e o p a r d o?
    Fałszerze historii z Instytutu Pamięci Narodowej
  • @Paulus.Aquarius 12:47:20 uważam, że masz rację
    ale dodam tu jeszcze, że ludzie pozbawieni bezpośredniego światła słonecznego, czyli mile grzejących, czystych, słonecznych promieni stają się apatyczni, bo zwyczajnie brak im energii.
    Tak, tak! ludzie czerpią energię także ze Słońca, a nie tylko sami ją produkują z pożywienia.
    Logicznym więc wydaje się, że pogodę kształtuje poziom ludzkiej świadomości.
    Światło słoneczne ma "szybkie drgania", tak jak śmiech dziecka, jak radość "chwytająca za serce".
    Natomiast brak bezpośredniego naświetlenia promieniami słonecznymi spowalnia ludzi, prowadzi do "szybkiego przepływu czasu" i niemożliwości jego racjonalnego wykorzystania, bo ludzie są "powolni", letargiczni.

    Większość moich znajomych podkreśla, że na nic nie mają czasu, że wszystko jest jakby poza ich kontrolą, że zalegają z pracami, które kiedyś robili "od ręki".
    To się zgadza.

    Być może należy wziąć pod uwagę, że część energii potrzebnej do "funkcjonowania Kosmosu" wytwarzają też ludzie. Kiedyś robiono ponoć badania i okazało się, że ok. 40% energii, jaką produkuje ludzkie ciało z pożywienia - gdzieś znika! No gdzie?

    I tak, jeżeli człowiek "lepiej trawi" mając na skórze czyste światło słoneczne, a przy tym potrzebuje mniej pożywienia by utrzymać funkcje życiowe, to coś w tym musi być.

    Nie wiemy, czy i jaka jest wymiana energetyczna między poszczególnymi ludźmi i Kosmosem, między poszczególnymi ludźmi typu człowiek-człowiek i nie wiemy, czy i ile energii pobieramy w jakiś sposób (może przy pomocy "antenki wewnętrznej"?) zwyczajnie ze źródeł kosmicznych, jak planety czy może Supernowe? Nie mamy o tym pojęcia, ponieważ ta wiedza została przed nami ukryta przy pomocy "nauki".

    Także rośliny hodowane w warunkach sztucznych mają z pewnością inną wartość "energetyczną" niż te, rosnące swobodnie, dziko. O ile rośliny dzikie są w naturalnych relacjach ze wszystkim, co je otacza, o tyle te hodowane sztucznie pozbawione są być może naturalnych częstotliwości, których potrzebuje człowiek by między nim a Przyrodą mogła zachodzić jakaś naturalna interferencja.

    Wszystko ze wszystkim jest połączone, choć my nie wiemy - jak.
    Prognozy pogody mają - według mnie - zadanie "ustawiania pogody" przy pomocy świadomości zbiorowej. Świadomość zbiorowa to też jakaś suma energii.

    Kiedyś, w Polsce Ludowej, to pogoda nie była ani tematem rozmów, ani tym bardziej główną informacją w dzienniku.
    Była ona na końcu i traktowana była jak dodatek.

    Teraz wszystko zaczyna się od prognozy pogody, czyli ludzie przyjmując taką wiadomość przechodzą na sugerowaną w ten sposób częstotliwość i tym samym być może przyczyniają się do generowania jakichś energii mających wpływ na pogodę. I ona jest taka, jak sugerowana, a nie sama z siebie - spontaniczna.

    Co najgorsze, to ludzie nawet rozmawiając ze sobą też zajmują się pogodą, jakby to był jakiś poważny temat.
    W Polsce Ludowej, gdy brak było innych tematów do rozmowy, to ludzie mówiili żartobliwie: porozmawiajmy o pogodzie.

    Kiedyś zadzwoniła do mnie znajoma, z którą widziałam się dość dawno, przed kilku laty. I ona upewniwszy się, że to ja jestem przy telefonie zapytała mnie, jaka u nas jest pogoda! Ani to jej nic nie dało, bo mieszka ona 500km ode mnie i nie ma to dla niej żadnego znaczenia, ani przecież nie mogła ona sprawić, by pogoda stała się u mnie lepsza - przyjmując, że była "zła".

    Jesteśmy manipulowani na przeróżne sposoby i jednym z nich są informacje o pogodzie.

    Nie wiemy, jakie faktyczne dane są tam ukryte i jaki to ma na nas wpływ. Ale jakiś ma, skoro cała Polska (być może i cały świat?) poddała się pogodowej paranoi i ludzie nie zajmują się sprawami ważnymi, na które mają realny wpływ, lecz przekazują sobie wzajemnie być może zaszyfrowane informacje pozornie po pogodzie, ustawiające cały naród na jakichś wyznaczonych koordynatach.
    Nic nie wiemy.
    No więc co?
    A no to, że jeśli chcemy wiedzieć, jaka jest pogoda, to nie włączamy telewizora, lecz patrzymy przez okno i wiemy, bo widzimy.
    Własnym oczom i własnemu rozumowi należy dowierzać, a nie dawać się manipulować specjalistom od socjotechniki.
    O przyczynach zmian klimatycznych
  • @Zbigniew Jacniacki 15:16:57 szarmancki jesteś jak zwykle
    to miłe.
    Tym niemniej to Ty jesteś Osobą, która w odpowiednim momencie trafiła w odpowiednie tony na odpowiedni temat.
    To już rezonuje w Kosmosie, dlatego ma taką siłę. Bardzo dobrze.
    Baba to baba.
    A nam MĘŻCZYZN trzeba :)

    Pozdrowienia odwzajemniam
    Gniew i Tęsknota w Rzeczpospolitej Polskiej-
  • @fan-wolności 08:26:55 rozumiem, że między nami to
    pokój - z kuchnią, łazienką i przedpokojem :))))))))))) ?

    brardzo mi miło. Jeżeli można.
    Żołnierze wyklęci ...przez Macierewicza(2)
  • @Tiamat 07:37:10 szukam Twoich komentarzy, bo lubię je czytać
    masz często inne spojrzenie na te sprawy i to jest dla mnie niezwykle cenne. Choć tak ogólnie, to mogłybyśmy w zgodzie "popatrzeć razem z rana na delfiny"...
    Żołnierze wyklęci ...przez Macierewicza(2)
  • @goodness 13:36:35 senat należy zlikwidować
    nie jest on do niczego potrzebny a kolesie niech uczciwie pracują na chleb.

    Dobrze zorganizowany sejm załatwi wszystko. Nie ilość posłów ale ich jakość powinna decydować o naszym państwie.
    Gniew i Tęsknota w Rzeczpospolitej Polskiej-
  • @Zbigniew Jacniacki 12:13:55 tak właśnie!!! przewietrzmy nasze umysły!
    rewolucja ma się odbyć w nas samych. Wówczas to, co na zewnątrz zmieni się niejako samo z siebie.
    Nie wiemy, kim jesteśmy bo nam powiedzieli, że tego sami wiedzieć nie możemy i dopiero "oni" nam powiedzą, kim my jesteśmy.
    I my na to się zgodziliśmy.
    Ale teraz widzimy: oni nas okłamali!
    Dlatego musimy szybko sami siebie przeanalizować, zrozumieć, które z myśli były nasze własne, a które choć cudze jako własne zaakceptowaliśmy - i je z naszych głów usunąć.
    Każdy człowiek należy tylko do siebie samego.
    Część, którą chce przynależeć do społeczności musi każdy człowiek określić sam - bez obcych nacisków i wpływów.

    TEKST ŚWIETNY ! ! !
    był już najwyższy czas, by ktoś go napisał. Dobrze, że zrobiłeś to Ty.
    To jest tak, jakbyś otworzył okno w pokoju zadymionym i wpuścił trochę czystego powietrza.
    Jedna mała świeczka rozjaśni swoim płomieniem nawet najciemniejsze pomieszczenie. Ale nawet sto demonów nie może wnieść ciemności do jasnego pokoju.
    Wszędzie jest jasno. Ciemność panuje w nas bo do tego dopuściliśmy.
    Każdy z nas jest inny i to jest bardzo dobrze. Z racji jednak tego, że jako różnorodność stanowimy JEDNOŚĆ, możemy z łatwością znaleźć puntky wspólne, dające nam szansę na dobre, wspólne życie.

    Czuję się podniesiona na duchu. Taki świetny ten tekst. Manifest do wolności, do rozumu.
    Dzięki, Panie Jacniacki.
    Gniew i Tęsknota w Rzeczpospolitej Polskiej-
  • @Sukarno 08:42:29 nie tylko nie byli to żołnierze niezłomni, ale nawet nie byli to żadni żołnierze
    definicja wg wikipedii
    "Żołnierz – osoba pełniąca służbę w siłach zbrojnych danego kraju i zobowiązana do obrony jego granic
    [...]
    Żołnierz jest podstawową jednostką w wojsku, formacji zbrojnej powołanej przez organizm społeczno-polityczny dla obrony własnego terytorium przed najazdem..."

    A więc jakieś luźne formacje złożone z przypadkowych ludzi w żanym razie nie były wojskiem, a więc i ci osobnicy nie byli żołnierzami.

    Biorąc rzecz dokładniej - były to samozwańcze oddziały chcące mieć na wybranym terytorium władzę.

    Na to oczywiście nie zgadzała się ludność cywilna, ponieważ uzbrojeni osobnicy byli praktycznie bezkarni; ich prawem była przemoc wobec cywilów i organów państwowej administracji.

    O ile na milicjanta czy żołnierza Wojska Polskiego można było mieć pośredni wpływ przez informowanie ich przełożonych, o tyle bandy stworzone jako oddziały zbrojne żadnej zwierzchności nie miały i tym samym czuły się bezkarne.

    Tych ludzi, którzy się w te uzbrojone oddziały zorganizowali, nikt nie wybierał. Nikt ich nie upoważniał do "zaprowadzania porządku" według ich własnych reguł, całkowicie niezgodnych z oczekiwaniami wymęczonej wojną ludności.

    Przyglądając się tym oddziałom jeszcze dokładniej widać, że są one podobne do bojówek mordujących dziś ludność cywilną w Syrii.

    Podobieństwo polega na tym, że władza legalna jest nieuznawana, natomiast samozwańczy rząd utworzony na emigracji, czyli w obcym państwie i działający zgodnie z wytycznymi tego obcego państwa - więc ten samozwańczy rząd wydaje rozkazy mające na celu destabilizację sytuacji wewnętrznej w Syrii (wówczas w Polsce) i obalenie legalnego rządu co pociągnie (wówczas w Polsce - pociągnęło by) za sobą wieloletnią wojnę domową.

    Ci polscy "żołnierze" to chcieli w dodatku III. wojny światowej!!!

    Tak jakby to było zakupienie bochna chleba w przydrożnej piekarni.

    Sam ten fakt świadczy o ich kompletnym oderwaniu od rzeczywistości i nieliczeniu się z ofiarami w ludności cywilnej.

    Terror, jaki wprowadzali ci "żołnierze niezłomni" był taki sam, jaki robią w Syrii najemne oddziały złożone zarówno z "niezadowolonych" Syryjczyków jak i obcych sił najemnych.

    Ci "żołnierze wyklęci/niezłomni " itp. są bolesną i tragiczną kartą naszej historii.

    I tak powinno się ich zostawić.

    Natomiast stawianie ich na pomniki to szydzenie z cywilów - zamordowanych przez tych żołdaków w imię ich politycznych mrzonek.

    Na to zgody być nie może.

    Jeżeli ofiary tych "żołnierzy niezłomnych/ułomnych" zginęły słusznie, bo taki był rozkaz z Londynu,
    to również całkowicie słusznie - a nawet słusznie podwójnie - należała im się czapa od legalnych władz Polski Ludowej.
    Władza ludowa obeszła się z nimi bardzo humanitarnie biorąc poprawkę na zawirowania powojennej sytuacji. Dziś okazuje się, że to był błąd.
    Samowolne wykonywanie wyroków śmierci na osobach cywilnych jesti dziś pokazywane jako działanie słuszne.

    No więc, jeżeli będzie taka sytuacja i konieczność, to ja jako "legalny oddział kobiecy walczący o wolność własną" przy pierwszej okazji strzelę ci, Sukarno, w twój łeb. Będę miała prawo na tej samej zasadzie, co tamci, wychwalani przez ciebie.
    I zażądam dla siebie pomnika. A co tam!
    Fałszerze historii z Instytutu Pamięci Narodowej
  • Dobrze, że Klub Inteligencji Polskiej jest w tej sprawie aktywny
    nie może być absolutnie, że jakiś ipeen uchwala swoje wersje historii. Jeszcze żyją ludzie pamiętający tamte czasy, choć jest ich już coraz mniej. I na to liczy ten ipeen. Że pamięć w ludziach umrze razem ze świadkami naocznymi.
    Jednak my, potomni, mamy możliwość na podstawie analizy wyeliminować wątki fałszywe.
    Na przykład - jeżeli za czasów Polski Ludowej liczba ludności POLSKIEJ zwiększyła się o 1/3 stanu powojennego, to oznacza, iż sytuacja w Polsce Ludowej była stabilna, gospodarka zaspokajała podstawowe potrzeby ludzi i dla młodzieży były miejsca pracy.
    Jeżeli w czasach obecnych przyrost naturalny w Polsce jest ujemny i z kraju wyjechało szacunkowo 5 milionów ludzi na stałe, oznacza to, że nie było dla nich pracy w Polsce. Czyli w sytuacji, gdy polski przemysł został zlikwidowany ludzie zostali zmuszeni do emigracji zarobkowej. Odbywa się to z wielką szkodą dla naszego kraju, dla Polski.
    Naturalny jest więc wniosek, że za czasów Polski Ludowej warunki do życia w kraju były lepsze niż mają je ludzie obecnie.
    Wszyscy wiemy o masowym bezrobociu, o eksmisjach na bruk, o zabieraniu dzieci ubogim rodzicom itd. itd.
    Jakim zatwardziałym głupcem być trzeba by nie widzieć, iż "transformacja" nie miała na celu polepszenia losu Polaków, lecz zniszczenie polskiej państwowości i osłabienie demograficzne naszego państwa.
    A więc za czasów Polski Ludowej polska państwowość była silna, a warunki do życia tak sprzyjające, że były nawet tzw. wyże demograficzne. Dla których miejsca pracy władza ludowa przygotowała budując nowe jednostki przemysłowe. Nawet w sytuacji wkraczania w wiek produkcyjny większej liczby absolwentów władza ludowa zapewniła im miejsca pracy a więc tym samym i podstawy egzystencji.
    Na co więc Polacy zamienili Polskę Ludową? Jakim tworem politycznym jest obecna Polska, nie będąca dla obywateli Matką lecz macochą?
    Jak bardzo wyprany z rozumu mózg mieć trzeba, by zamianę dobrego na złe uważać za sukces?

    Klubie Inteligencji Polskiej - tak trzymać!
    Fałszerze historii z Instytutu Pamięci Narodowej
  • @fretka 22:07:11 Jesteś KOCHANA! dziękuję pięknie!
    To jest moja ulubiona pieśń. Жанна Бичевская to niesłychanie silna Osobowość.
    Uważam że my, Kobiety, po prostu stoimy ponad sprawami bez znaczenia. Tak sobie myślę o Tobie i ciepło mu na duszy...
    Żołnierze wyklęci ...przez Macierewicza(2)
  • @detektywmjarzynski 20:46:58 to jest dobra wiadomość dla Polaków
    stabilność w regionie to także stabilność w Polsce. I tym sposobem Polacy powonwnie zawdzięczają Rosjanom trwanie państwa polskiego.
    W ogóle to niesamowite, że Rosjanie mają tak ogromną zdolność militarną i projektowanie nowego rodzaju broni jest dla nich zadaniem łatwym. Słowianie - Dzieci Boga są przez Boga wspierani.
    Bardzo Ci dziękuję.
    Żołnierze wyklęci ...przez Macierewicza(2)
  • @moher 19:03:23 gnido parszywa, odczep się ode mnie
    bo się tobą brzydzę
    Żołnierze wyklęci ...przez Macierewicza(2)
  • Posted by Marucha w dniu 2016-03-10 (czwartek)
    Witajcie! Jestem ruskim okupantem!

    Polityka historyczna Rosji z rosyjskiego punktu widzenia – Lista zbrodni, które popełniła Rosja wobec cywilizowanego świata.

    1802 i 1918 – Rosja zdradliwie podarowała Finlandii suwerenność.
    1918 – zdradliwie podarowała państwowość Łotwie i Estonii, które państwowości nigdy nie miały.
    1918 – Litwa odzyskała państwowość dzięki Rosji.

    Polska odzyskała Państwowość dzięki Rosji dwukrotnie: w 1918 (spod zaboru trzech niemieckich cesarzy) i w 1944 spod okupacji hitlerowskiej. Zamiarem Hitlera była eksterminacja Polaków i Słowian.

    Rumunia zrodziła się w wyniku wojny Rosji z Turcją 1877-1878.

    Bułgaria odzyskała niepodległość po wojnie Rosji z Turcja 1877-1878. W ramach wdzięczności Bułgaria uczestniczyła w dwóch antyrosyjskich koalicjach w I i II wojnie światowej. Jako członek NATO, Bułgaria stacjonuje wojska USA.
    Po 1945 roku nie było w Bułgarii ani jednego żołnierza rosyjskiego.

    Azerbejdżan uformował się jako państwo po raz pierwszy w ramach ZSRR

    Gruzja fizycznie przetrwała i odrodziła się jako państwo w ramach Imperium Rosyjskiego i i ZSRR.

    Turkmenistan, Kirgizja (Kirgistan), Kazachstan nigdy nie miały państwowości i otrzymały państwowość jako republiki ZSRR.

    Białoruś i Ukraina zyskały państwowość jako republiki po raz pierwszy po Rewolucji Październikowej ; po 1991 uzyskały pełną niezależność (po dobrowolnym rozpadzie ZSRR).

    Szwajcaria zyskała niepodległość dzięki Suworowowi, który pokonał Francję 217 lat temu.

    Rosja w obrzydliwy sposób dokonała wyzwolenia Austrii, Czechosłowacji i Polski od nazistowskiej III Rzeszy w 1945 roku.

    Stanowisko Rosji Katarzyny II w 1780 roku, która poparła Stany Zjednoczone w wojnie, spowodowała klęskę Anglii i niepodległość Stanów Zjednoczonych.

    Rosja dała niepodległość większości krajów europejskich, dwa razy w ciągu ostatnich dwu stuleci pokonując wojska dyktatorów, Napoleona i Hitlera.

    Stanowisko Stalina w negocjacjach z USA i Wielkiej Brytanii dało Niemcom szansę zachować swoją państwowość po klęsce w II wojnie światowej.

    Gorbaczow zrobił wszystko, aby zniszczyć mur berliński i zjednoczyć Niemcy w 1990 roku.

    Bez pomocy radzieckiej, Egipt nie byłby w stanie przetrwać i skonsolidować swej niezależności w wojnie z Izraelem, Wielką Brytanią i Francją w latach 1956-57. W 1967 roku interwencja ZSRR zatrzymała wojnę między Izraelem a Egiptem, a właściwie uratowała Arabów od porażki w dwóch wojnach z Izraelem w 1967-74.

    Angola uzyskała niepodległość w 1975 roku, tylko dzięki ZSRR.

    Większość kolonii krajów Europy Zachodniej zyskały swoją niezależność dzięki światowemu ruchowi dekolonizacji po II wojnie światowej, w której główną rolę odegrał ZSRR.

    Trzeba też wziąć pod uwagę rolę Rosji i ZSRR w narodzinach i rozwoju takich państw jak Chiny, Wietnam, KRLD i Indie. Nawiasem mówiąc, Rosja wypchnęła Turków z Grecji w 1821 roku. Wymieńmy jeszcze Algerię, Kubę, Mozambik etc.

    Rosjo czy ci nie wstyd?

    Witajcie ! Jestem ruskim okupantem !

    Jestem ruskim okupantem! Cały świat zjednoczył się i stanął przeciwko Rusi i przeciwko Rosjanom. Tak, właśnie przeciwko Rosjanom – pomimo tego, że nasz naród niejednokrotnie wyzwalał i bronił wszystkie narody przed zniewoleniem przez wyznawców diabła. Rosjanie przyjmowali do swojej rodziny inne małe narody i ludy, zapewniając im wygodę, dostatek i obronę. Ale odpłacono nam, w większości przypadków, czarną niewdzięcznością.

    Ale z nami Bóg! I dlatego jesteśmy niezwyciężeni!

    http://www.fort-russ.com/2016/03/a-list-of-crimes-which-russians.html
    Tłum. MatkaPolka
    Żołnierze wyklęci ...przez Macierewicza(2)
  • problem nie w tym, co mówi Maciorewicz, lecz w tym, co mówią byli żołnierze Wojska Polskiego
    Macierewicz jest jeden, żołnierzy Ludowego Wojska Poskiego są tysiące. Co to jest, że nagle zrobiły się z nich jakieś cioty?
    Ja widziałam u Niemców film, na temat szkolenia żołnierzy w ussarmii. Wrzask to żadne określenie na to, co im z gęb wychodziło. Taki ussmański kapralina darł się na ussamerykańskiego żołniesia, a ten tylko "jes ser!" "jes ser! i rzucał się w błoto by się czołgać. I taki kapralina ryczał dalej: "jesteś śmieciem, jesteś nikim i ja z ciebie zrobię człowieka" a ten żołnierzyna z obłędem w o czach w kółko "jes ser!"
    Możliwe, że macierewicz ma jakieś inne, tajne dane na temat szkoleń w armiach zachodnich, ale jak widać są to dane wyssane z palca włazidupca, dostarczającego Macierewiczowi informacji. Ale niewykluczone jest też, że Macierwicz tylko to chce słyszeć no to mówią mu, co on słyszeć chce, bo dobrze za to płaci.
    Polacy przeżyli okupację niemiecką zachowując w większości zarówno polską tożsamość jak i ludzką godność.
    A sytuacja była wtedy o wiele trudniejsza niż jest dziś.
    Więc, jakie ma znaczenie co myśli, mówi i czego oczekuje po Polakach Macirewicz?
    Ważne, jedynie ważne - NAJWAŻNIEJSZE JEST TO, CO O SOBIE MYŚLĄ POLACY I JAK ONI CHCĄ KSZTAŁTOWAĆ SWOJE DALSZE ŻYCIE.

    kfakfa napisał:
    "Ze wschodu znów nadejdą II Armie Polskie wraz z Ruskimi.Zatrzymają się nad Kanałem la Manche , a kto wie czy go nie pokonają.
    Chazarskim mongołom tym razem nie będzie litości."

    - nie! Rosjanie nawet palcem dla Polaków już nie kiwną. Dlaczego? A no dlatego, że nie ma to żadnego sensu. Związek Radziecki wykrwawił na ziemiach przekazanych potem Polakom jako suwerenne państwo 600.000 Bohaterskich Żołnierzy Armii Czerwonej. A Polacy niszczą Pomniki Chwały tych Bohaterów.
    Wówczas Polacy walczyli przy boku Armii Czerwonej, choć Stalin Polaków oszczędzał narażając swoich ludzi.
    Historia pokazała, że Polacy nie byli tego warci.
    No bo sam zobacz, kfakfa, kto broniłby Ci położyć kwiaty pod Pomnikiem Chwały Żołnierzy Radzieckich? A jednak tego nie robisz! czyli zgadzasz się z linią narzucaną przez Macierwicza, a tym samym sprawiasz, że Rosjanie będą sie co najwyżej przyglądać totalnej zagładzie Polaków. Nie będą mieli nawet innego wyjścia.
    Gdyby Polacy się zorganizowali, oddawali cześć Bohaterom Armii Czerwonej, to wówczas byłaby jakaś podstawa ku temu, by Rosja myślała o Polakach w innych kategoriach.
    Tak dobrze, jak za Polski Ludowej to już Polakom nie będzie, nawet, gdy będą na to podwójnie tyrać. Bowiem niszczy się szybko, odbudowuje mozolnie. I kto wie, czy Polakom zechce się cokolwiek odbudowywać? Może wystarczy im rola zmywaczy garów i czyścicieli sraczy u zachodnich panów?
    Honor, godność i szlachetność to u Polaków obecnie mocno niechodliwy towar. Bo Polacy sami stali się towarem.
    Awantura, jaką wywolali Polacy "kresami" doprowadziła do poważnych zagrożeń dla Polski i Polaków. Ale Polacy idą w zaparte.
    O ile jeszcze rok, dwa temu można było zrobić cokolwiek, by zjednać dla Polski uczciwych Ukraińców, o tyle teraz jest to już niemożliwe. Po co im zawracać sobie głowę jakąś niepewną przyjaźnią z Polską, jeżeli mogą mieć swojego banderę, honorowanego nawet na zachodzie?
    Czy nikt nie widzi, że Polska jest praktycznie osamotniona? Odizolowana? choć pozornie starzane jest wrażenie, że mamy jakichś "partnerów politycznych i gospodarczych"?
    Dla Polaka ani Niemiec, ani tym bardziej ussamerykanin umierać nie będzie. Zrozumcie to ludzie, wreszcie!
    No i teraz Rosjanie też dla Polaków poświęcać się nie będą, ponieważ Polacy okazali się zwykłymi zdrajcami.
    Dla paru hasełek Polacy wyparli się własnej i to chlubnej historii, i teraz robią za największych krytykantów wszystkiego i wszystkich. Tak mają ci cierpiący na zaburzenia percepcji. I jak widać, Polacy są tą przypadłością owładnięci.
    Należało zanosić kwiaty pod pomniki Braterstwa Broni.
    Należało starać się nawiązać kontakt z Ukraińcami, którzy byli wówczas nastawieni do Polski przyjaźnie.
    Należało mieć na względzie PRZYSZŁOŚĆ Polaków, a nie babrać się w niewiadomej przeszłości, wciąż na nowo kreowanej przez "nowo odkryte dokumenty" podsuwane przez macherów z zachodu.
    Jeżeli żołnierz Ludowego Wojska Polskiego nie potrafi zjednoczyć się z towarzyszami broni, nie potrafi jasno zająć stanowiska, no to kogo może dziwić, że byle kto może takim ciotowatym wojskiem pomiatać? Czyżby bezrobotni i bezdomni mieli stanąć w obronie żołnierzy Ludowego Wojska Polskiego? Czy może oczekują ci żołnierze, że zrobią to inwalidzi? dzieci? czy wreszcie - kosmici?

    Wy, żołnierze Ludowego Wojska Polskiego mieliście bronić tej ziemi, okupionej Krwią Bohaterów. Ale wy zachowaliście się jak zaprzańcy i zdrajcy. Nie byliście wierni przysiędze na Honor i Ojczyznę. Bóg jak wiadomo radzi sobie sam i żaden człowiek bronić Go nie musi.
    I to, co teraz na was spada jest naturalnym wynikiem waszego niegodziwego postępowania.
    Związek Radziecki miał światłe przywództwo i był silny a więc stać go było na wspaniałomyślność.
    Nie stać jest na nią Macierewicza, bo cokolwiek by on nie zrobił czy co by zrobił, jego czas jest jak muszki jednodniowej. Ci, którzy wiedzą na czym to polega, posługują się nim i tak długo, jak będzie on użyteczny, to będzie miał on "władzę".
    Natomiast wy, żołnierze Ludowego Wojska Polskiego jesteście warci losu jaki na was spada. Swoją egostyczną i zdradziecką postawą na taki los zasłużyliście.
    Ja nie życzę źle żandemu Macierwiczowi, bo po co? Przecież jest jasne, że to co on robi jest niegodziwością. I za to on odpowie. Niezależnie od tego, czego kto mu życzy.
    Żołnierze wyklęci ...przez Macierewicza(2)
  • @fretka 17:06:15 akcje godne naśladowania
    Jeżeli u nich inaczej się nie da, to dobrze, że choć tak.
    Pozdrawiam Cię serdecznie :)
    Anders na białym koniu
  • @fretka 11:33:10 dzięki, ciekawe
    choć Słowianie mają inne podejście do takich spraw.

    U nich to raczej zabawa ludźmi i ma być przy tym śmiesznie. Tak, jakby ludzki los był właściwym elementem takich rozgrywek. Ich to nie dotyczy, to mogą sobie robić żarty, ale tym, co śpią pod mostem to na pewno nie do śmiechu.
    Anders na białym koniu