Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze nana

  • @wolidar 21:21:05 po dziadkach nauczycielach? mam jechać? a dlaczego?
    oni mi nic nie zrobili, to po co ich tu podstawiasz?

    Sam wyskoczyłeś jak półdupek zza krzaka i teraz się chowasz za "dziadkami nauczycielami". Od zawsze było wiadomo, że dziedziczyć można kolor oczu czy włosów, ale na własny rozum to każdy musi sam zapracować.
    Brak argumentów dostrzegłeś? no! no! to chyba u siebie.

    Natomiast należy zwrócić uwagę, że w Polakach jest tendencja do zwalniania Niemców z odpowiedzialności za zbrodnie i przerzucanie winy za śmierć w czasie wojny z rąk Niemców - na Polaków.

    Przykładem tego jest ten właśnie dureń, szkalujący Bohatera za to, że miał odwagę i ten ów dureń nie rozumie, że Niemcy nie musieli zrobić wojny, nie musieli wyznaczać kary śmierci za pomoc ludziom (żydom) i nie musieli zabić całej Rodziny Ulmów.

    Niemcy chcieli to zrobić i to zrobili.

    Ulmowie nie mieli wyboru. Oni pomagali ludziom, śmierć na nich natomiast spadła z rąk Niemców.

    Więc winę za śmierć Dzieci Ulmów ponoszą Niemcy, a nie Rodzice Ulmowie.

    Niechże to sobie różni durniowie poważnie zakonotują w swoich zakutych łbach.
    Żydo-media – zamiast informacji indoktrynacja
  • @wolidar 20:50:34 i co, następny nawiedzony?
    ja bardzo dobrze rozważyłam swoją opinię, ale ty chłystku działasz emocjonalnie i wydaje ci się, że wiesz o co w tym chodzi.
    To nie była żadna samolubna i nieludzka decyzja Państwa Ulm. Oni nie wywołali wojny i nie wydali na siebie wyroku, czyli nie zastrzelili się sami i nie zastrzelili swoich dzieci. Twój sposób myślenia zwalnia z odpowiedzialności Niemców.
    Co to się porobiło w głowach Polaków, to strach bierze.
    Zbrodniarzem jest ten, kto zabija, ale nie jest nim ten, kto ratuje.

    Nie czytaj moich wpisów. Ja twoich też nie będę czytać. I nie pouczaj mnie, bo takich prostaków to tu jest wysyp. Popracuj nas sobą, bo jesteś zwyczajnie głupi.
    Nie to cię zbulwersowało, co ja napisałam lecz to, co ty sobie przy tym wyobraziłeś i to świadczy o tobie jak najgorzej.
    Więc ode mnie się odczep. Pouczaj swoją mamusie, bo cię niedostatecznie wychowała.
    Żydo-media – zamiast informacji indoktrynacja
  • @Sukarno 18:16:05nie musisz się zgadzać, ale według Twojej logiki to każdy konfident, kapuś i szmalcownik jest bohaterem.
    On broni bowiem zarówno swojego życia jak i tego swojej rodziny.
    Nie rozumiesz, że Pan Ulm wojny nie wywołał. On był jej ofiarą tak czy owak.

    Rodzina Ulmów zginęła jak Bohaterowie.

    A Niemcy to zbrodniarze.

    I to jest właściwa wykładnia tego tragicznego zdarzenia.

    Co to marzeń, to wszyscy je mają. Ilu Polaków dziś, w czasie tzw. pokoju, może swoje marzenia realizować? Szacuję, że może 1%, nie więcej. Reszta idzie na kompromisy i godzi się z tym, co może osiągnąć. Wiele osób mogło być kimś wybitnym.

    Jeżeli w tych kategoriach myślisz, to pewnie masz za sobą także rozdział Twojego życia, w którym chciałeś osiągnąć więcej, niż Ci się udało osiągnąć. I zobacz - dziura w niebie się od tego nie zrobiła, prawda? Nawet, jeśli masz w sobie ukryte niezwykłe talenty, których nie mogłeś wykorzystać, to przecież nie jesteś przez to mniej wartościowym człowiekiem.

    Co do dźwigania kraju, to być może wysiłek tych super zdolnych dzieci Pana Ulma poszedłby na marne, bo akurat jakiś "żołnierz przeklęty" strzelił by temu zdolnemu młodemu Ulmowi kulę w głowę? Przecież nie możesz zagwarantować, że nie.

    Wcale nie jest tak, że ktokolwiek z nas będzie żyć wiecznie. Każde nasze odejście to koniec rozdziału pt. życie.

    Nie jest problemem dla mnie, że mnie ktoś tam nienawidzi, ponieważ jest to problem tego nienawidzącego. Ja bardzo dobrze żyję, ale tylko wówczas, gdy nie mam w sobie niskich uczuć. I staram się ich nie mieć niezależnie od doznanych przykrości i klęsk życiowych.

    Robisz błąd, bo miesza Ci się rzeczywistość z fantazją.

    Wiemy, że Rodzina Ulmów ukrywała żydów.
    I wiemy, że za to Niemcy Rodzinę Ulmów zamordowali.
    Natomiast wszystko inne to już tzw. pobożne życzenia.

    Można rozważyć i negatywną stronę przeżycia tych zdolnych Dzieci Ulmów.

    Wyobraź sobie, że zostało by jedno z nich lekarzem i akurat popełniło by tzw. błąd w sztuce i Twoja żona umarła by przy porodzie Twojego jedynego dziecka, a także i dziecka nie dało by się uratować. Zobacz, jak to zmieniało by perspektywę.

    Oczywiście, wielka szkoda, że Rodzinę Ulmów zamordowali Niemcy.
    Ale też tu powinny się dla nas skończyć spekulacje, ponieważ NIE WIEMY JAK BYŁOBY, GDYBY BYŁO INACZEJ. I się nie dowiemy.
    Wszelkie gdybanie nie ma sensu i pozbawia pietyzmu męczeńską śmierć tej Rodziny.

    Każda decyzja podejmowana przez rodziców za dzieci ma wpływ na ich życie. I tak ma być, bo nikt nie potrafi wymyślić tego lepiej.
    Natomiast Państwo Ulm wcale nie podjęli decyzji o śmierci własnej i śmierci swoich dzieci z rąk Niemców.

    Ja na Twoim miejscu nie szarżowałabym tak z osądami. Pańswo Ulm i ich Dzieci nie żyją. Ale żyjesz Ty.
    Patrząc ze strony moralnej, oni mieliby prawo Cię osądzać, gdyby było to możliwe, bo Ich ofiara była największa - poświęcili swoje życie.

    Natomiast Ty nie poświęciłeś nic. Nie masz więc żadnych podstaw wydawać jakiekolwiek osądy odnośnie działania Rodziny Ulm.
    Po prostu Ty jesteś nikim, a Oni są Bohaterami. I żadne spekulacje z Twojej strony tego nie zmienią.

    Jeżeli będziesz w dalszym ciągu próbował grać rolę sędziego, to życie boleśnie Cię pouczy, że jesteś w błędzie. I mogę nawet przyjąć, że wówczas będziesz złorzeczył Bogu, a nie będziesz chciał zrozumieć, że Twoja sytuacja wynika z Twojego sposobu działania/myślenia/mówienia/pisania.

    Kim innym jesteś pochylając w ciszy głowę nad tragedią, jaka dotknęła Rodzinę Ulmów,
    - i kim innym jesteś wydając nad nimi osądy.

    W pierwszym przypadku jesteś człowiekiem szanującym innych ludzi i trzymającym dystans z racji swojej niewiedzy (nie ma na świecie kogoś, kto wiedziałby wszystko, a więc miałby podstawy do wydawania nieomylnych wyroków)
    - a w drugim przypadku jesteś nadętym głupkiem używającym cudzej śmierci do własnych rozgrywek umysłowych.

    Decyzja należy do Ciebie i tylko Ty poniesiesz jej konsekwencje.
    Żydo-media – zamiast informacji indoktrynacja
  • Państwo Ulmowie ratowali własne człowieczeństwo
    byli tak wysoko etycznie rozwiniętymi ludźmi, że mogli to zrobić. I za to należy się im najwyższy szacunek.

    "Jak ocenić czyn Ulmów? Jako heroizm, czy bezmyślne barbarzyństwo wobec własnych dzieci?"

    - Czyn Ulmów był heroizmem w czystej postaci.
    Trwała wojna. Nie wiadomo, jak potoczyły by się ich losy. Mogli przecież "zginąć przypadkiem" np. w wyniku wybuchu bomby, też zrzuconej przypadkiem, albo w jakikolwiek inny sposób. Mogli także nietknięci przeżyć, ale na to nie ma i nie było gwarancji.

    Dzieci rodzą się z danych rodziców i tym samym podzielają ich los, to znaczy - dzieci podzielaja los rodziców. I to jest niekwestionowalne.

    Mało kto ma pretensje, że urodziła go biedna matka a nie jakaś rozkapryszona żona multimilionera. Normalny człowiek kocha swoich rodziców za to, że dali mu życie i nie rozważa kwestii, czy powinni ci rodzice być bogaci, żeby go począć czy też tacy, jacy są.

    A więc dzieci Ulmów podzieliły los rodziców tak, jak to się stało.
    Winy w tym ze strony Ulmów nie ma żadnej.

    Niemcy nie musieli zabijać tych ludzi, ani tym bardziej tych dzieci.

    Nie wiadomo, jak potoczyły by się losy tych dzieci, gdyby zostały one pozbawione rodziców. Niektóre dzieci miały tak straszny los, że śmierć była często wybawieniem z cierpień.

    Rodzina Ulmów to Bohaterowie.

    Natomiast odznaczanie za bohaterstwo 50 lat po dokonaniu czynu to kpiny i szyderstwo z ludzkiego poświęcenia. To jest obraza dla tych Bohaterów.

    W efekcie końcowym nie jest ważne, kto jakim był i co zrobił. W efekcie końcowym dla każdego najważniejsze jest - jakim był on sam.

    Fizyczne życie Ulmów zostało brutalnie przerwane. Ale ich Duch pozostał czysty, nietknięty brudem i ohydą wojny. To są wartości tak wysokie, że nie każdy może po nie sięgnąć. Tego nikt Ulmom nie odbierze i to nigdy.

    Ale też i nikt nie jest w stanie ich za to "nagrodzić". Oddanie życia to najwyższe poświęcenie. Czym więc są tu odznaczenia i ordery? Dla żywych to może i ma znaczenie, ale nie dla umarłych.
    Ulmowie mogą zostać w naszej pamięci jako przykład prawdziwego człoweiczeństwa. I to jest najwięcej, co można dla nich zrobić.

    Natomiast zachowanie żydów to inna kwestia. Niekoniecznie trzeba tym brukać pamięć Ulmów.
    Żydo-media – zamiast informacji indoktrynacja
  • @trojanka 18:00:31 nic nie przegraliśmy, ponieważ Niemcy robią manewr następujący:
    niektórych "uchodźców" będą deportować z Niemiec, a niektórych wpuszczą do Niemiec.
    Więc może po prostu zabierają swoje bojówki? od dawna było wiadomo, że uchodźcy to tylko zasłona dymna. Ale niech im będzie. Byle był tam już spokój.
    Poza tym jeżeli groziła wojna totalna, bo Turcja dała się wmanewrować bez możliwości wycofania, to przecież jest to dobre posunięcie ze strony Rosji.
    Sama Rosja też nie może zrobić za wszystkich wszystkiego. Ważne jest, aby społeczność międzynarodowa stała się aktywna, prowadziła ruchy antywojenne. Gdyby zdarzyło się to na większą skalę, to i Rosja miałaby łatwiejsze zadanie.
    Jeżeli dotyczy wojna nas wszystkich, no to działać musimy także my wszyscy. Ja rozmawiam ze znajomymi, przedstawiam sytuację ze strony innej niż oficjalna w Polsce. Nie jest ważne, czy ktoś się ze mną zgadza, ważne jest, że o tym wie.
    Gdyby było takie proste pozabijać tych bandytów, to Rosja by to zrobiła. Widać nastąpiły inne przetasowania, to i działanie musi być zmienione.

    Ludzie mogliby na przykład codziennie o jakiejś ustalonej godzinie kolektywnie się modlić o pokój. Na przykład o 8h rano. Ale komu się zechce? Większość będzie czekać, że kto inny za nich robotę zrobi. Nie zrobi! To jest Sąd Ostateczny i każdy jest sam dla siebie sędzią i wykonawcą wyroku na sobie samym.

    Jeżeli ludzie zgodzą się na wojnę, to będzie wojna.

    Jeżeli ludzie zechcą, żeby był pokój, to będzie pokój.
    Wyszli czy zostają?
  • @trojanka 10:44:20 no właśnie, jakie to logiczne: Rosja nie chce wojny światowej
    i jest czujna, nie daje się ani sprowokować, ani podejść. Nie ma innego wyjścia, ale jakże to korzystne dla świata. Czyli i tym razem Rosjanie są wyzwolicielami ludzkości ze szponów demonich.
    Władimir Putin jest Mężęm Stanu. Dlatego myśli globalnie - działa lokalnie.
    Wyszli czy zostają?
  • @moher 02:02:55 już ci pisałam ty wszo moherowa, żebyś nie podkładał mi twoich śmierdzących gnid
    masz przecież swoje kółko rożańcowe, czy ci nie wystarcza? odczep się ode mnie bo się tobą brzydzę.

    Ode mnie won, parchu!
    Na brzegu Yamuny
  • @Marcin Kotasiński 03:35:09 stara się Pan, ale kto to zrozumie? oni są po "chrzcie katolickim"
    czyli została im odebrana zdolność rozróżnienia.

    I stąd wysyp pogrobowców katolickich inkwizytorów.

    Oni szukają sekt w Indiach, ale to jest tzw. źbło. Belką w ich ślepych oczach jest sekta największa, katolicka, ale oni uważają, ze skoro ma ona zasięg światowy to sektą być nie może. No i niech tak uważają, jak durni.

    A teraz jeszcze będą coś mamrotać o "katolickiej wielkanocy". Nie ma czegoś takiego, ponieważ jest to słowiańskie święto zawłaszczone przez katolików, by naganiać barany i owce do kościoła, żeby na tacę rzucali. W Austrii to był np. Klingelbeutel, czyli taki woreczek na kiju i tam ludzie wrzucali datki. Nie bylo widać, kto co daje. U nas jest taca, żeby nikt się nie ważył rzucić groszaka, bo na tacy od razu wszyscy widzą i się nawzajem kontrolują ile kto daje. Cwane, co?
    Ale za to jakie katolickie. Jak i cała reszta tego przedsięwzięcia.
    Na brzegu Yamuny
  • @Casey 15:28:34 nie, mam problemy z zielenią!
    mało jest trawy więc się kury słabo niosą. Chodzę z pazurkami i dziabię mikre źdźbła, bo chciałabym na świeta mieć nieco jaj.
    A ty jak? żółć u ciebie w porządku? czy dlaczego pytasz?
    Na brzegu Yamuny
  • @Bogusław Jeznach 14:24:55
    Szanowny Panie Jeznach,
    no i proszę, jak z tego samego wychodzi całkiem co innego! Bo ja nastawiłam się na jakąś fajną relację, jako że nie ja w tych Indiach byłam, a tu kicha! Ponarzekać to ja sobie mogę i bez wypraw egzotycznych.

    Może Pan, Szanowny Panie Jeznach, nie uwierzy, ale ja też byłam zdziwiona, oglądając w tv przypadkowo i czasami jakieś relacje z hinduskich świąt. Masy ludzi, żadnej organizacji, ale oni o tym wiedzą, się na to godzą i nieźle im z tym, jak widać.

    No, szkoda, że Pana Grupa nie mogła się należycie zaprezentować. Tłumaczyć można to różnie, ale co to da? Strata jest i to bezpowrotna.

    Natomiast mając na względzie sprawy praktyczne, to z taką masą ludzi nie jest możliwe opracowanie czegokolwiek szczegółowo. Gdyby każdy po kolei występował, z kulturalną zapowiedzią, czasem na dostrojenie instrumentów i nabranie oddechu, to taka impreza musiała by trwać miesiącami. Widać Hindusi są praktyczni i nie zawracają sobie głowy drobiazgami.

    Ja rozumiem Pana rozgoryczenie spowodowane taką sytuacją. Szkoda, że tak się stało.

    Przypomina mi się tu opowiadanie Beaty Tyszkiewicz o tym, jak to Hindusi zachwyceni nią jako Lalką zaprosili ją do udziału w jakimś filmie. Przelot, super hotel i dniówka były iście królewskie, ale potem to Tyszkiewicz czas spędzała na czekaniu w hotelu albo na spacerach. Żadnych zdjęć nie było, do żadnego filmu, ponieważ - z tego co pamiętam - był to dopiero wstępny projekt projektu. I to była cała kariera, jaką ponoć zrobiła w Indiach Tyszkiewicz.

    Na zachodzie jest natomiast odwrotnie: wszystko zorganizowane "na ostatni guzik" i co z tego? Często nawysila się człowiek za poklepanie po plecach.
    No więc co jest lepsze?

    No, oczywiście, że wiele się nie wie przedtem, za to wszystko wie się potem. I może akurat to jest ten cały "smak życia"?

    Ale zaraz przekazywać frustrację dalej? to tak jak z maszyną elektrostatyczną - u nas na PO (przysposobieniu obronnym) pan nauczyciel polecił nam chwycić się za ręce, mocno, tak, żeby powstał otwarty obwód. Pierwszej osobie w obwodzie polecił dotknąć do drucika, wychodzącego z maszyny elektrostatycznej. Bała się ona, ta osoba, ale polecenie wykonała. Jeden z uczniów dostał zadanie pokręcić energicznie korbką tak, by się tarcza tej maszyny szybko obracała.
    Wszyscy dziwiliśmy się, dlaczego osoba na końcu "łańcucha" wrzeszczy. A ją kopał prąd boleśnie, a ten trzymający ją za rękę nie puszczał, żeby jego nie kopało, gdy stałby się ostatnim.
    No to myślę, że Panu nieco ulżyło, choć obwód krótki - bo kopnęło mnie.

    W kwestii spławiania resztek trupów Gangesem to mnie Pan uspokoił. Choć oczywiście mój niepokój był bezpodstawny, jako że ani w Indiach nie byłam ani tym bardziej się tam nie wybieram. Ale jakoś chętnie uważam Ganges za rzekę świętą.

    Cieszy także, że Indie głód mają poza sobą, choć jest ich tam coraz więcej.

    Oczywiście, nie wszystko, co Pan, Szanowny Panie Jeznach, pisze, musi się wszystkim podobać.
    Natomiast mnie podoba się bardzo, gdy mi się podoba.
    Pozdrowienia odwzajemniam co najmniej równie najserdeczniej :)
    Na brzegu Yamuny
  • @wujal 14:01:05 no, ciekawe że wiesz tak,
    bo ja trafiłam na całkiem inne informacje.

    Że parki dużo kosztują i to Indie, a nie obcych.

    Na przykład ochrona granic parku i zwierząt. Kto miałby dawać tym indyjskim parkom narodowym te "dotacje"? no?!? Może majaczy ci się unia europejska? No to w takim przypadku w indyjskim parku narodowym miałbyś swoje udziały, jako że Polska do unii wpłaca sporą kasę, zdzieraną z obywateli.

    Zanim bladzi się do Afryki wepchali ze swoją chciwością, nie było żadnej potrzeby tworzenia tam parków narodowych.

    Afrykę zdewastowali i okradli bladzi. A teraz płacą niektórym państwom pieniądze po to, żeby jacyś Niemcy albo inni anglosysi mogli sobie popatrzeć na słonie. Więc co to są za dotacje, jeżeli afrykańscy pracownicy parków narodowych są praktycznie na etacie u bladych? którzy w czasie urlopu nawiedzają Afrykę i pozwalają się Murzynom obsługiwać?!?

    Uważasz, że Murzyni jeżdżą do parku narodowego podziwiać żyrafy i lwy?

    Murzyni tyrają na bladych, żeby bladzi mogli na własne oczy zobaczyć jakieś dzikie zwierzęta, bo u bladych to tylko są kacety (Konzentrationslager) w których "hodowane" są masowo kury, gęsi, indyki, kaczki czy świnie. Bladzi nie wiedzą, co to są dzikie zwierzęta i wypuszczenie jednego rysia w Czarnolesie (Schwarzwald) to już dla nich epokowe przeżycie.

    Nie bajeruj mnie tu głupotami, bo ten temat też sobie już dawno rozpracowałam.

    Afryka to kontynent usługowy dla bladych. Bladzi tam jeżdżą na odpoczynek, a u "siebie" to zawracają głowę, że niby na te urlopy sami pracują.

    Ale jak spojrzysz na towar np. w niemieckich sklepach, nieważne czy spożywczych czy innej branży, to widać, że są to niemal wyłącznie importowane produkty, choć z naklejką "mejd in dżermany" dla zmyły.

    Żeby szkop mógł sobie w styczniu kupić świeżą różę, w tym celu w Kenii pozbawiono mieszkańców setek tysięcy hektarów żyznej ziemi. Teraz ona jest pod folią i "dzięki dobroci" bladych pracuje tam killku Murzynów, choć wsie już nie istnieją, ponieważ ludność została z ziemi wyrugowana przez dawanie kredytów nie do spłacenia. A więc tamtejsza ludność masowo musiała opuścić ojcowiznę, by szkop mógł się walentynkować.

    Indie się bladym nie dały. Nie ma tam katolików w jakiejś znaczącej liczbie i to jest ten ból bladych.

    Dlatego niektórym wydaje się, że katolicka nędza szaro-czarna i na smutno jest lepsza od hinduskiej biedy kolorowej i wesołej.

    Jak zwykle jest - co kto lubi. Ja wolę wesoło i kolorowo.

    I zastanów się, co to są te "dotacje"? skąd się one biorą i do kogo trafiają w efekcie końcowym.
    Trochę czasu musisz co prawda na to poświecić, bo temat obszerny, ale w skrócie mogę ci powiedzieć, że te dotacje służą do tego, żeby "murzyn" się napracował za darmo, a kasa i tak wraca to kasodawcy.
    Na brzegu Yamuny
  • no cóż, z pozycji katolika ma prawo to tak wyglądać
    choć są u nas jeszcze ludzie, którzy chodzili do kościoła boso niosąc buty w rękach, jako że były to jedyne buty w rodzinie i należały do masy spadkowej dla następców. I ludzie ci oszczędzali cały tydzień, by mieć co rzucić na tacę dobro/zło- dziejowi.

    Poza tym to mieszkańcy Indii mają prawo sikać u siebie do rzeki jak im ku temu. Ich rzeki z tym sobie radzą i jeżeli komuś przeszkadza kąpać się w nurtach w towarzystwie niedokładnie spalonego trupa, no to przecież nie rzeki i nie niedopalonego trupa jest to probem.

    Polak może przecież być zadowolony u siebie: czysto, spokojnie, dostatnio, ludzie cacy jak lalki.

    Mnie by się nie chciało lecieć dziesięć godzin pow tym celu, bym była potem tylko niezadowolona.
    Widać gusta są różne. A niech tam. Hindusom i tak jest wszystko jedno, co kto na jakimś neon24 napisze.
    Ale robienie koło pióra gospodarzom, to już cecha nieładna.

    Indie mimo ścisku i niedoborów żwności mają ogromne parki narodowe, chronią tygrysy i słonie, antylopy i krokodyle.

    A Polak? a Polak chce zarabiać na drewnie z Puszczy Białowieskiej i jeść steki z żubra.
    No więc z czym do ludzi, panowie?
    Na brzegu Yamuny
  • nie na temat?
    zadzwoniła do mnie właśnie koleżanka z rewelacją, że w polskiej tv Macierewicz mówił o stosotaniu HARP w woj. opolskim i zachodniopomorskim w celu eksterminacji ludności. Objawy są ponoć: trudności z zaśnięciem; budzenie się po ok. godzinie, jeśli się zaśnie i niemożność ponownego zaśnięcia, a dopiero nad ranem stan całkowitego wczerpania ficzycznego; trudności w chodzeniu - ból kolan i kolana opuchnięte, ale jak się człowiek "rozchodzi" to jakoś leci, najgorzej jest wstać z krzesła, czyli rozprostować kolana i się "rozruszać"; dziwne bóle mlęśni, takie "pełzające", nie ból bezpośredni, ale taki tępy, nie do zlokalizowania; przez cały dzień stan otępienia i bezład, nie sposób zapanować nad dziennym planem. No i częste "gwizdy" w uszach oraz mala ostrość widzenia- człowiek chętnie siedzi z zamknętymi oczami.
    Oczywiście, wiadomo że durnie powiedzą, że oni to mają takie zawsze i jakoś żyją. Ale nie o durniów mi chodzi. Mam na myśli średnio zdrowe osoby, które nagle czują się "dziwnie inaczej".
    Hydra zdycha, ale chce ze sobą zabrać ja najwięcej istot ludzkich.
    Wojna czy pokój? Wieści z Donbasu i Ukrainy -15 marzec 2016
  • @Tiamat 09:12:12 dziękuję Ci za mile słowa
    i bardzo się cieszę.

    Kiedyś był u Inreresariusz z PL komentator o nicku Kjawor. Człowiek na poziomie. On mi przysłał instrukcję, jak można wklejać obrazki na neon24.

    Kopiuję to, co on mi napisał:

    http://postimage.org

    Żeby pobrać obraz na pulpit : prawym klawiszem myszy -zapisz obrazek jako -wskazać pulpit i „zapisz”

    otwórz stronę http://postimage.org/ i dalej polecenia:
    – Wgraj obrazki – z komputera - przeglądaj [ przeglądać te na pulpicie, kliknąć na wybrany i dać "otwórz"], nie zmieniaj rozmiaru pliku - bez ograniczeń [zaznaczyć ] dalej „wyślij”
    i teraz : skopiować [ prawy klawisz myszy „kopiuj”] drugi link od góry [to odnośnik bezpośredni] i to wkleić na forum, wyskoczy obrazek
    -obrazki z rosyjskich stron bardzo prosto np. z VK [ http://vk.com/novorossia_su ]
    kliknąć na obrazek , powiększy się i u dołu po prawej ma „open original” kliknąć i wtedy w ramce u góry jest bezpośredni odnośnik zakończony „...jpg” -skopiować, wkleić na forum

    ---

    obrazek pokazuje się dopiero, gdy ponownie wejdzie się na stronę (ew. odświeży stronę). Tuż po wklejeniu jest tylko jako link.

    Delfiny widzę oczami duszy. Są piękne...
    Żołnierze wyklęci ...przez Macierewicza(2)
  • @leoparda 14:51:12 a co cię obchodzi, czy ja mam argumenty czy ich nie mam?
    odczep się ode mnie. Chyba widzisz, że ja dla nikogo nie chcę - podkreślam: nie chcę - być żadnym miernikiem czegokolwiek.
    Oczywiście, ty byś chciała, bo każdy prostak tak ma.
    Może kiedyś uda ci się zabłysnąć samodzielnie. Popracuj trochę nad sobą i kto wie..?

    Ani jednego razu nie napisałam komentarza w tym celu, by ktoś się ze mną zgadzał. Na plaster mi czyjeś zgadzanie się?

    Ja mogę się przyjaźnić z CZŁOWIEKIEM, ale nigdy dlatego, że mi ktoś przytakuje. Mogę mieć z kimś zdanie zbieżne i jest to miłe w sytuacji, gdy ma to związek z Osobami, które lubię i szanuję.

    W twoim przypadku nie ma to miejsca i doprawdy po co się upierasz?

    Ja piszę wszystko wyłącznie zgodnie z własnym sumieniem.

    Natomiast ty posługujesz się "gówno prawdą" i myślisz, że "w kupie siła". Tak mogą myśleć owsiki zgodnie z sentencją "owsiki, trzymajcie się kupy". I na ten poziom upierasz się wchodzić.

    Gdybyś myślała samodzielnie już dawno byś zrozumiała, że daremne twoje wysiłki. Nie musisz odkrywać koła bo to już ktoś dawno temu odkrył. Zajmuj się sobą, to przynajmniej dasz sobie szansę na jakiś rozwój. Natomiast przyczepiając się do mnie marnujesz czas, bo i tak nie nadążysz. Taki twój prostaczy los i nie wiń mnie za to.

    Ja nie mam zamiaru być dla nikogo jakimś autorytetem, ponieważ każdy ma obowiązek być swoim własnym mistrzem. Dlatego często ludzi do siebie zniechęcam. Wiem bardzo dobrze, jak mogłabym cię podejść, ale tego nie zrobię z szacunku dla siebie samej.

    Ja lubię mieć do czynienia z osobami posiadającymi serce. najlepiej po lewej stronie.

    Natomiast ty, jako osobnik zamknięty w kręgu własnej wyobraźni o sobie nie przedstawiasz dla mnie żadnej możliwości nawiązania partnerskiego kontaktu. No więc odczep się i nie rób z siebie idiotki większej, niż jesteś. Bo potem będzie ci trudno to odkręcić.

    I daj spokój z tym zastraszaniem. Czym miałabym cię zastraszać? bałabyś się, gdybym napisała "hu! ha!"?

    Nie muszę nigdzie odnosić się do niczego z żadnymi argumentami. Rozumiesz?
    Nie czytaj tego, co ja piszę. Co prawda zostaniesz taka głupia jak jesteś, ale będzie ci łatwiej żyć.

    No, wystarczy ci czy pożądasz więcej? Czyżbyś chciała, żebym tobą pomiatała? Ja nie chcę tobą pomiatać i jeżeli masz takie potrzeby to już musisz sama sobą popomiatać. Bo mi się nie chce.
    Fałszerze historii z Instytutu Pamięci Narodowej
  • @fretka 11:35:44 wyszło piękne słońce, właśnie teraz
    bardzo Ci dziękuję.
    A inni, niech wierzą, w co chcą.
    :)
    Fałszerze historii z Instytutu Pamięci Narodowej
  • @1abezmetki 11:25:53 odpoczywaj i wracaj!
    macierewicz macierewiczem, a sprawiedliwość była i jest po naszej stronie!
    Póki co wysiadam...
  • @fretka 11:35:44 świetny utwór, dzięki!
    jaką kulturę wykonania, jaką harmonię między głosem artystki i orkiestrą potrafią Słowianie wyczarować... dźwięk niesie człowieka tam, gdzie chce mieć go wykonawca. Super. I to jest wspólne przeżycie muzyczne.

    :)
    Fałszerze historii z Instytutu Pamięci Narodowej
  • @fretka 11:35:44
    a tu "bandytka"

    http://s17.postimg.org/k4ipj3jpr/bandytka.jpg
    Fałszerze historii z Instytutu Pamięci Narodowej
  • @Sukarno 11:02:54 może polub mnie, albo zaakceptuj?
    ja odwdzięczę ci się tym samym. Dasz radę przeskoczyć swoje uwarunkowania? Ja jestem otwarta na takie możliwości.

    A tu taki sobie dowcip:
    przejęty dzieciak dzwoni na pogotowie:
    - panie doktorze, zjadłem pizzę z opakowaniem. Czy ja teraz umrę?
    - cóż, kiedyś umrzemy wszyscy.
    - o matko! co ja narobiłem!
    Fałszerze historii z Instytutu Pamięci Narodowej