Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze Franz Jagiełło

  • Węglarczyk jak Węglarczyk ale..
    Węglarczyk jak Węglarczyk, ale Talaga po. RedNacz Rzo-py, to dopiero AS. Od razu zaczął 'współpracę' z globalną inteligencją ksywa Stratfor. Stamtąd, płyną słowa prawdy jedynej - wy polscy tubylcy siedźcie w tym swoim korytarzu -buforze, żebyśmy my sternicy świata mogli lącać co jakiś czas a to Niemców, a to Ruskich. A w imię tego musicie dokupić sobie 80 F-16, bo lobby militarno-przemysłowe Romneya dostało po nosie od farmacji Obamy, a przecież żyć trzeba, ktoś te żony dzieci i kochanki z 'american dream' musi utrzymywać. pzdr
    Idzie nowe...
  • Czas w którym pisał Chesterton
    Czas w którym pisał Chesterton, był czasem upadku Wielkiej Brytanii, której siłą sprawczą byli jankesi, a który rozpoczął się od Wojny Secesyjnej. Chesterton widział cenę jaką płacił zwykły mieszkaniec Wysp Brytyjskich za liberalizm, utylitaryzm, materializm, imperializm. W trakcie badań natknął się na problem Polski, na problem zbrodni jaką dopuściły się państwa europejskie na niej. Przy rozważaniach na ten temat problem katolicyzmu w Polsce wyłania się automatycznie, bo co zrobić z tą Konfederacją Barską, która była próbą zbrojnej obrony wiary katolickiej. Świat protestancki nie przyjmuje tego do wiadomości, lub nie może tego pojąć. Podobne zjawisko wystąpiło przy recepcji strajków gdańskich w 1980 pod sztandarem Madonny Częstochowskiej, a nie w imię marksizmu, co postępowy świat akceptował. Katolicyzm w Polsce w czasach Chestertona, był trochę inny, liberalizm w Polsce miał ograniczone pole rażenia, niż w czasach obecnych. Przytoczona przez Pana opina Norwega świadczy raczej o praniu mózgu, które przeprowadzili duchowni protestanccy na mózgach swoich wiernych. Cały czas wmawia się, że katolik, to ktoś gorszy od protestanta, w tej chwili trochę to uciszyło się, gdyż bezbożnictwo ruszyło z atakiem na wiarę jako taką. pzdr
    Chesterton a Polska, Klub IP, Opara i Konwent NP
  • Filozofia to poszukiwanie mądrości
    Bez porządnego myślenia, nie można zrozumieć świata. Arystotelesa pytanie "Skąd przychodzimy, kim jesteśmy, dokąd idziemy", będzie stawiane, dopóki istnieje ludzkość. To najlepsza szkoła myślenia. Gratuluję i pozdrawiam.
    Arystoteles, Filozofia Pierwsza (Metafizyka) [1], ks. IV (Γ)
  • Do czego ma przekonać ten artykuł
    Jest to tekst mocno osadzony w realiach amerykańskich. Proszę wziąć do ręki modlitewnik i zobaczyć jak zbudowane są litanie. Jest to apologia podparta wyliczaniem cech lub zasług Świętych. Autor w stylu pastora fundamentalisty taksatywnie wylicza "boskie" cechy bronionego przez siebie systemu ekonomicznego. W razie, gdy coś nie pasuje do jego poglądów potrafi i zabluzgać. Cytat:
    "Słyszałem tylko jednego konserwatystę, ...Okazał się prostakiem. Wywiązała się dyskusja na temat wolnego handlu. Oto, co powiedział:
    Powiem wam, czym jest wolny handel. Jest sytuacją, w której przystawiam lufę mojej czterdziestki piątki do głowy jakiegoś żółtka i mówię, „Będziemy handlować — tyle, że będziemy handlować na moich warunkach”.
    Gdy się zbada źródła historyczne jak ustanawiano "wolny handel", jak działa Światowa Organizacja Handlu, zapoznać się z historią Kompanii Wschodnioindyjskiej, czy wojną hiszpańsko-amerykańską o Kubę i Filipiny, to widać, że "prostak" miał rację.
    Lubię czytać Misesa, Rodbarda i innych z tzw. szkoły austriackiej, ale śmieszy i irytuje mnie postawa bezkrytycznego uwielbienia, którą prezentują chłopczyki z Instytutu Misesa. Z jednej strony robią dobrą robotę, gdy wprowadzają w obieg książki będące poza mainstreamem współczesnej myśli ekonomicznej, z drugiej strony ten bezkrytycyzm powala. W przypadku gdy apologii D. Hume'a, czy A. Smitha, to można mówić o ignorancji, o nieznajomości krytyki poglądów tych panów na gruncie filozofii, bo przede wszystkim byli oni filozofami. No ale czegoż spodziewać się po jakimś tam Gary North'cie - z tym całym jego pragmatyzmem amerykańskim. Wartość poglądów filozoficznych zarówno Hume,a jak i Smitha jest wartością historyczną. Rozwiązania epistemologiczne, którymi posługiwali się przy konstruowaniu swoich teorii ekonomicznych opierały się często na fałszywych przesłankach. Przykładem niech będzie kwestia uniwersaliów, czyli stary średniowieczny spór między realistami a nominalistami, który wpleciony jest głęboko w sprzeczne doktryny ekonomiczne,chociażby kwestię złota jako pieniądza, czy banknotu jako znaku wartości.
    Wolny handel – papierek lakmusowy ekonomii
  • @1normalnyczlowiek 21:59:23
    Czytam Pana dyskusję z Janem Pawłem - właściwie z pańskiej strony nie padają żadne argumenty, które mogą podważyć stanowisko kolegi Jana Pawła. Weźmy np. przemysł farmaceutyczny w Polsce. Za nieboszczki komuny budowano zakłady, które produkowały leki tzw. generyki tj. leki na które nie trzeba było mieć licencji. Co się stało pod rządami demokracji, gros ich zostało sprzedanych koncernom zagranicznym, wiele z nich zamknięto, reszta produkuje ilości śladowe i oczywiście sprowadza się leki, w których cenie są koszty licencji, są to kwoty niebagatelne. Jeżeli jesteś w stanie to zrozumieć, to zastanów się jak to wpływa na bilans handlowy Polski. Dopóki Polacy z Londynu, czy Niemiec przysyłają funty, czy euro dopóki można łatać tę krwawiącą ranę, co będzie jak źródło się skończy i nagle nie będzie ani fabryk, ani dewiz na import. Za nieboszczki komuny w okresie jej upadku wystąpiło zjawisko braku dewiz, na zakup niektórych składników leków. Teraz siedzimy na tykającej bombie i cieszymy się z reklam leków, które niepotrzebnie pożeramy. Niestety nie zrobił tego Putin, tylko demokratyczni piraci zrzeszeni w Światowej Organizacji Handlu, sterowanej przez Departament Handlu naszego zaprzyjaźnionego mocarstwa, na rzecz którego szpiegował Kukliński, a utwierdzał w tym Szaniawski. To jest to "dobro", które spłynęło na bezpieczeństwo zdrowotne Polaków Panie para-1normalnyczłowieku ?
    Za nieboszczki komuny służbą zdrowia zarządzały wydziały zdrowia urzędów wojewódzkich liczące 15 -30 osób, w większych miastach proporcjonalnie więcej. Za demokracji te same funkcje robią setki urzędników zatrudnionych w NFZ. Proszę wykazać mi tu postęp w stosunku do PRL,
    Rozumiem, że dla Pana, są to sprawy mało ważne, bo najważniejsze jest machanie szabelką i naklejanie etykietek.
    Wiem, że jako Bartoszewski, alias ŚciborRylski po mojej wypowiedzi mogę jedynie awansować na Niesiołowskiego lub Millera.
    Panie Profesorze! Larum grają a Ty ...
  • No właśnie, dla kto w Polsce jest to ważny komunikat
    Po tej ciekawej informacji, warto postawić pytanie, czy temat wojen cybernetycznych jest postrzegany w kraju, z którego co roku chłopacy wygrywają międzynarodowe konkursy informatyczne. Siedzi sobie później taki talent informatyczny np. w firmie spedycyjnej w |Holandii i wklepuje jakieś głupie dane do komputera, bo instytucje państwowe w Polsce, tak pogrążyły się biurokracji, że zdolne są jedynie do replikacji budżetu i wydatków na wypłaty dla personelu i w nosie mają świat zewnętrzny.
    Z zaciekawieniem czytam pańskie teksty. Ciekawy i ważny temat podany w dobrej formie. Nie ma w nich prawicowego mazgajstwa. Pozdrawiam
    Franz Jagiełło
    Wojna na wirusy
  • Patos, słowa, gesty nad trumną
    Czytam i oczy przecieram, jakbym czytał parodię pogrzebu Małego Rycerza, ale on należał do tradycji literackiej. Msza święta żałobna w Kościele Katolickim nie może być pretekstem do demonstracji politycznych gdyż odbiera jej się przysługującą jej powagę. Dusza zmarłego opuszcza ten świat, a ciało ma być pochowane zgodnie z tradycją i Kodeksem Kanonicznym. Jeżeli jesteśmy katolikami, to nie możemy wydawać okrzyków politycznych w czasie mszy, bo to znaczy, że doraźną rzeczywistość polityczną, cenimy bardziej nad przesłanie ewangeliczne, wyrażane w rytuale Mszy Świętej.
    Nie byłem i nie jestem wielbicielem nieboszczyka Szaniawskiego, gdyż uważam, że droga spisków prowadzi na manowce. Podobne zdanie mam o płk Kuklińskim. Praca szpiegowska na rzecz obcego mocarstwa, nawet gdy opiera się na szlachetnych motywach, nie nadaje się na pomniki. W najlepszym wypadku można ją zaledwie tolerować.
    Nie mam pojęcia jak nieboszczyk Szaniawski ma mobilizować np. mieszkańców Słupska, czy Wisełki do obudzenia się Polski. Ale tak konkretnie bez etykiet, że nie rozumiem tego, że jestem zdrajcą ... tylko proszę podać mi agendę na rok 2014, jaką doktrynę zostawił nieboszczyk, co mam (y) robić, kogo słuchać ? Chłopaków z loży Kopernik z Gazety Polskiej ? I wysłuchiwania kolejnej bujdy o katastrofie smoleńskiej, czy może oburzaniu się na Komorowskiego, System Rezerwy Federalnej FED, czy czytać kolejne odkrycia o spisku NWO. To nic nie daje, wręcz tylko podcina skrzydła do działania. A naprawdę jest co robić. Gdy chce się zacząć rekonstrukcję domu, trzeba zacząć od rzeczy oczywistej, od zrobienia inwentarza rzeczy. Buczeniem w kościele na pogrzebie na pewno się nic nie zrobi, a tylko straci czas.
    Panie Profesorze! Larum grają a Ty ...
  • @Grażyna Niegowska 14:01:39
    Szanowna Pani Grażyno
    Odpowiednikiem nimfomanki u kobiet jest satyr.
    Ładna buzia, wysoki poziom adrenaliny, powodujący bycie odważnym nie jest warunkiem wystarczającym do bycia uznanym za patriotę a tym bardziej stawianym za wzór. Być szpiegiem i zasługiwać na uznanie można być tylko w jednym wypadku, gdy się służy dla swojego kraju, dla ojczyzny. Warunkowo dopuszczalne jest bycie żołnierzem obcej armii, gdy walczy ona z armią wrogą mojej ojczyźnie. Zachęcam do sięgnięcia po książkę oj. prof. Józefa M. Bocheńskiego "De virtute militarii". Szpieg może być odważnym, ale nigdy nie jest walecznym, nie ta dziedzina. W Polsce mamy zupełnie naiwny obraz imperium i metod działania Wielkiej Brytanii, jakiś James Bond, wysoki i szczupły itd., gdy się zgłębimy w materię, szczególnie gdy sięgniemy po źródła irlandzkie, hinduskie, czy niemieckie (po 1945 r.), to się okazuje, że mamy obraz typów spod ciemnej gwiazdy, którzy dla wielkości imperium potrafią być niewiele lepsi od swoich odpowiedników po niemieckiej stronie w okresie władzy nazistów. Proszę poszperać po internecie, są ciekawe materiały na ten temat. Czy osobę pracującą w takiej organizacji mamy uznać za patriotkę. A co z pięknymi Polkami-studentkami pracującymi w Berlinie w sławny "Salonie Kitty", je też mamy wywyższać ?
    Pierwsza dziewczyna Bonda
  • Awanturnica nie patriotka
    Dobrze byłoby, gdyby autorka dotarła do większej ilości faktów i spojrzała na tę osobę krytycznie. Bycie brytyjskim agentem wcale nie przysparza sławy, zważywszy brutalność tych służb w stosunków do przeciwnika np. do Irlandczyków, czy Hindusów, a także podłe traktowanie swoich sojuszników czego przykładem poparcie komunisty Broz-Tity w walce z czetnikami zwolennikami króla Piotra Karodziordzievicza, o Polakach nie wspomnę. Pani Skarbek była awanturnicą, niewierną żoną, która porzuciła męża, nimfomanką która marnie skończyła swoje życie - została zasztyletowana przez zawiedzionego kochanka. Naprawdę nie ma się kim chwalić, ani tym bardziej stawiać ją za wzór do naśladowania. Irytuje mnie poważne traktowanie wymyślonego dla celów komercyjnych hasła "ulubiona agentka Churchilla". Od kiedy to polityk stojący na czele rządu w Brytanii w czasie wojny, miał czas na poznawanie agentów, szczególnie z jakiejś tam Polski, którą gardził.
    Pierwsza dziewczyna Bonda
  • @Zbigniew-Grzymski 14:10:41
    Wielce szanowny i rozjuszony Panie Zbigniewie Grzymski. Czy potrafi pan czytać ze zrozumieniem. Wydaje mi się, że ma pan problemy z opisem faktów z ich interpretacją. Nie jestem "świętojebliwym ubekistańczykiem", ani wyznawcą ewangelisty Maciarewicza. Jeżeli na początku swojej wypowiedzi podałem datę i zdarzenie tj. rok 1989 i powstanie systemu wielopartyjnego, to co ma do rzeczy PZPR. Poza tym proszę o źródło informacji, że LPR I SO zostały stworzone przez służby specjalne na usługach wielkiego brata ? Gdzie można o tym poczytać ? Zaznaczam, że nie interesuje mnie takie źródło jak Gazeta Polska, którą traktuję na równi z Gazetą Wyborczą i nie czytam. ###Postępowanie Kaczyńskiego w stosunku do polityków z tzw. prawej strony przypomina jegomościa, który wypływa na spacer łódką z panią, która nie umie pływać. Jegomość wypływa na środek jeziora i daje pani propozycję nie do odrzucenia - jeżeli pani mi nie ulegnie, to łódka się wywróci, pani się utopi. A jeżeli pani ulegnie, to MUSI pani milczeć. ###
    O swoich sympatiach politycznych nie pisałem, bo przyznaję, że nie mam takowych. Kiedyś myślałem, że może koalicja POPiS ... ale to było tak dawno, że chyba nie warto o tym wspominać.
    Głowa do góry panie Zbigniewie i niech pan czym prędzej porzuci etat propagandzisty - to wyjdzie panu na zdrowie.
    POczątek końCA?
  • Styk prawa i polityki wymaga wiedzy
    Aby zrozumieć postawę Giertych musimy zadać pytanie: Czy powstania systemu wielopartyjnego po 1989 r. któraś z partii została równie haniebnie potraktowana przez koalicjanta rządowego jak Liga Polskich Rodzin i Samoobrona przez partię, która ma w nazwie prawo i sprawiedliwość ? Przyczyny zerwania koalicji okazały się nieprawdziwe i miały zupełnie inne motywy, które nie przynoszą chwały liderowi p. Jarosławowi ( jego brata pomijam milczeniem). Dzięki nim p. Jarosław wyeliminował z życia politycznego ww. partie, które były wybrane w legalnych wyborach. Czy w tych okolicznościach Giertych ma kochać p. Jarosława ? Cała jego kariera polityczna legła w gruzach. Przejście do PO było niemożliwe ze względów ideologicznych. "Zabetonowana" scena polityczna skazywała go na niebyt, równocześnie z czegoś musiał utrzymywać rodzinę. Wykorzystując swoje wykształcenie, swój kapitał polityczny, swoje nazwisko zaczął budować swoją karierę adwokacką. Przebić się na warszawskim rynku adwokackim naprawdę nie jest łatwo. Giertychowi udało się. Po ponownym zwycięstwie PO w wyborach parlamentarnych Giertych udzielił ciekawego wywiadu w tygodniku "Uważam rze". Mówił, że jest przekonany, że p. Tusk może pozytywnie zaskoczyć Polaków. Nie było i nie jest tajemnicą, że Giertych jest w dobrych relacjach z ministrem Gowinem, nie tylko osobistych, ale również ideowych. Można nie akceptować Tuska, ale gadanie, że stał za firmą, w której pracował jego syn, a która zbankrutowała zbliża się do paranoi. Który ojciec, niezależnie czy jest premierem, rolnikiem, czy kierowcą, nie chce, żeby jego synowi się powodziło ? Nie znam takiego. Gdyby p. Tusk wiedział, że firma zatrudniająca syna zbankrutuje, to na pewno zrobiłby wszystko, że junior szukał pracy gdzie indziej. Aferę z Amberem usiłuje się przekształcić w kryzys polityczny i obalić rząd. Jest to styk prawa i polityki. To bardzo trudny obszar dla adwokata, można dostać po paluszkach. Giertych działa na tym obszarze. Robi to dla pieniędzy i oczywiście dla prestiżu, być może dla swojej przyszłej kariery politycznej. Nie widzę tu jakiejś szczególnej niegodziwości, nie mówiąc o amoralności z jego strony. A co do "szantażu" Moniki Olejnik ... proszę przerobić to na tekst kabaretowy.
    Pozdrawiam serdecznie i zachęcam do korzystania ze zdrowego rozsądku. Franz Jagiełło
    POczątek końCA?
  • New soldier, nowyj sałdat ...
    Z tych krótkich informacji może wynikać, że jest to skutek zastosowania nowych technik szkolenia żołnierzy, co należy odczytywać jako technik prania mózgu opierających się na tzw. NPL. Które z laboratoriów badań nad świadomością trafiły do "przemysłu" tj. mediów, sportu, armii itd. Metody te wdrażano od co najmniej wojny koreańskiej, gdzie jeńców amerykańskich poddawano "praniu mózgu". To był dopiero początek. Gdy się bliżej przyjrzeć tym metodom, to okazuje się, że ich celem jest zmiana człowieka, a właściwie jego świadomości, umysłu w skutecznego robota, w osobę pozbawioną oceny moralnej. Jest to metoda inicjacyjna, która poprzez poddanie umysłu skomplikowanym algorytmom zmienia osobowość, szczególnie młodego człowieka oderwanego od domu, od bliskich, odrzucającego wartości religijne, szczególnie chrześcijańskie. Kościół szanuje osobę, mówi, że człowiek jest dzieckiem bożym, mającym autonomię - duszę, która ma wolną wolę. NLP stosuje metody, które mają korzenie w demonologii. Osoba poddawana tym praktykom narażona jest na rozpad osobowości. Ciekawe, że do tej pory nie podnoszono tego w Kongresie US. Myślę, że próby opisywanej "pomocy" są skazane na niepowodzenie. A problem będzie narastał, gdyż zabawy w Golema są zawsze niebezpieczne. Trzeba obserwować ten problem. Dziękuję za ciekawy temat.
    pzdr Franz Jagiełło
    Samobójstwa w US Army
  • @Łażący Łazarz 23:50:20
    Odnośnie identyfikacji stanowiska autorki eseju miałem wybór zaklasyfikowania jej do marksistów, post-marksistów, czy keynesistów. Uznałem, że lepiej będzie, gdy zaliczę ją do keynesistów, ale za to betonowych. Od kogoś kto zawodowo zajmuje się nauką - badaniami, czy dydaktyką, wymaga się więcej. Granty jest to sposób na zarobienie dodatkowych pieniędzy przez osoby zatrudnione na etat na wyższych uczelniach. Zanim zabrałem się za krytykę p. Piontek, zapoznałem się z jej dorobkiem dostępnym w necie. Powiem skromnie - nie zachwycił mnie. Gdyby ktoś zapytał, czy wysłać na studia swoje dzieci, gdzie zajęcia prowadzone są przez osoby, które produkują tego typu eseje, to zdecydowanie odradzałbym. Nic do tej Pani nie mam jako do osoby i życzę jej wszystkiego najlepszego, lepiej jednak byłoby, żeby studenci nie byli poddawani mękom wkuwania rzeczy, które są na bakier z logiką, o dobrym smaku to nawet nie wspominam. Neoliberalizm jako taki występuje jako doktryna i na tej płaszczyźnie powinno się go krytykować. Prócz tego, twierdzi się, że główni światowi decydenci polityki gospodarczej są wyznawcami tej doktryny, która w tym momencie zmienia się w wiodącą ideologię u wielkich tego świata. Nie jestem zwolennikiem neoliberalizmu, uważam jednak, że jego krytyka czy to na gruncie naukowo-doktrynalnym, czy ideologicznym powinna spełniać ostre kryteria. I żeby za to się brać, trzeba mieć wcale niemałą wiedzę. Bo tak naprawdę, to nie wiemy, ile % populacji zarządców świata podejmuje decyzje w oparciu o względy doktrynalne, czy ideologiczne. W Polsce po upadku komunizmu na uczelniach ekonomicznych byli marksiści, przekształcili się w keynesistów, na zasadzie, że właściwie Marx mówił to samo co Keynes, a marksista od podręczników ekonomii socjalizmu Nasiłowski, zaczyna pisać utrzymane w "duchu" keynesistowskim podręczniki o kapitalizmie . Jeden z kolegów - nonscolar w niniejszej dyskusji wymienił idoli autorki - m.in. Baumanna, Kołodkę, Marxa. Mimo, że z tymi panami bardzo mi nie po drodze, to nie znaczy, że pozwoliłem sobie na nieczytanie ich pism. Krytyka ekonomii Marx przez Bohm-Bawerka była nie do odrzucenia, dlatego, że był on jednym z nielicznych ekonomistów, którzy czytali prace Marxa i jego zwolenników. Oczywiście rzeczony neoliberalizm może być krytykowany z prawa i lewa. Dobrze jest jednak, gdy osoba przeprowadzająca krytykę uchyliła przyłbicy. No ale. czy rzadko która kobieta się na to waży. Z prostej przyczyny hełm i przyłbica mogą zniszczyć fryzurę, a to dla pań jest rzeczą nie do przyjęcia.
    pzdr Franz Jagiełło
    Prof. Barbara Piontek o Neoliberaliźmie
  • Dalibóg panie redaktorze - trochę zdrowego rozsądku
    Wielki oficer LWP w Zielonej Górze, którego żona jest pielęgniarką, czy księgową. Szanujmy własną inteligencję. A syn czyli rzeczony Tomasz w Odnowie Ducha Świętego. Jaką korzyść ma odnieść odbiorca informacji- plotki o rodzinie karierowicza?
    Tajemnica rodziców Tomasza Lisa
  • Panie doktorze a mit o Midasie - coś Panu mówi
    Przeczytałem parę książek z dziedziny historii gospodarczej, w tym o historii pieniądza i bankowości. I zawsze jestem chętny do pogłębienia swojej skromnej wiedzy m.in. na temat przez Pana poruszony. Przyznaję, że rozczarowałem się treścią pańskiej wypowiedzi. Formułuje Pan tezy bez poważnych dowodów. Podane przez Pana źródła są więcej niż skromne. Czy na podstawie pańskich dywagacji mam wierzyć, że bankierzy są bandą zdemoralizowanych i głupich idiotów, którzy nie znają mitu o Midasie, który osiągnął taką moc zamieniania wszystkiego w złoto, że na końcu umierał z głodu ? Problem oczywiście istnieje, ale w zupełnie innych obszarach i należy raczej do filozofii, a może nawet do teologii, a nie do samej techniki bankowości, jak to niektórym się wydaje. Co łączy bankierów, czy inne plemię semickie (myślę, że ma Pan na myśli Żydów) ? Rzecz prozaiczna - umiejętność działania w sieci. Bo pieniądz przepływa, czy jak kto woli krąży. Żydzi jako kupcy dobrze wiedzieli o tym. Bankierzy też dobrze wiedzą o tym. Szkoda tylko, że Polacy nie wiedzą o tym. Nie wiedzą, że współpraca premiuje strony współpracujące, nawet gdy obie strony patrzą sobie na ręce.
    pzdr Panie doktorze
    Franz Jagiełło
    Międzynarodowy system bankowy, czyli zorganizowana grupa przestępcza
  • Transcendecja a umysł p. Piontek
    Wyobraźmy sobie wiek XVIII Szkocję, rok1723 rodzi się Adam Smith i pruskie miasto Królewiec 1724 r. rodzi się Immanuel Kant potomek emigrantów szkockich w Prusach. Wielcy ludzie, jeden zostaje ojcem tzw. klasycznej ekonomii angielskiej, drugi usiłuje dokonać syntezy między kartezjańskim racjonalizmem, a brytyjskim empiryzmem, czyli między rozumem a doświadczeniem. Obydwaj są synami reformacji, tj. formułują swoje sądy na temat natury ludzkiej w opozycji do dorobku nauki, opartej na tomizmie i tradycji scholastycznej. I tu dochodzimy do sedna sprawy - chodzi o problem transcendencji w teorii poznania. Na gruncie ekonomii jest to problem przejścia od doświadczenia osobistego (np. doświadczenia zmysłowego na gruncie empiryzmu) i uogólnienia tych doświadczeń na jakąś populację lokalną, czy ludzkość. Smith formułując swoje wizję świata szedł śladami wielkiego fizyka Newtona. Mówiło się, że wizja rozwoju gospodarczego i jego esencja doktryna zwana liberalizmem, była odpowiednikiem praw fizyki newtonowskiej. Wielka sprawa. Przeskoczmy do wieku XX i zadajmy pytanie czy po odkryciach mechaniki kwantowej na terenie fizyki, można było przez analogię komuś przypisać rolę "nowego Newtona". Nie. Ale jednemu panu ekonomiście ubzdurało się, że jest nowym Newtonem. Nazywał się Keynes. Jego tezy, które później stały się dyrektywami dla m.in. dyktatora Niemiec, czy Prezydenta USA, (III Rzesza, New Deal etc.) w ustawianiu struktury gospodarki tych krajów. Sprowadzało się to do bardzo prostej zasady, spontaniczne działania społeczeństwa i struktur, które one wyłoniły, zostały zastąpione działaniami struktur państwowych, które swoją moc opierały na monopolu państwowym, któremu niepodporządkowanie się groziło przemocą. Warto byłoby znać te FAKTY, jeżeli zabiera się głos na temat aktualnej sytuacji człowieka w świecie, przerąbanej sytuacji. Niełatwo jest znaleźć receptę na ten stan rzeczy, natomiast trzeba ostro i zdecydowanie odrzucić rady znachorów ekonomicznych, różnych guru, żyjących z tzw. grantów, którzy lekką ręką usiłują projektować czyjeś życie. Moja teza - najpierw prawda, żmudnie zdobywana, skromna prawda i odrzucenie kłamstwa, a nie aprioryczne fabrykowanie nowego. Z mieszanymi uczuciami czytam wypowiedzi p. Pawła Tonderskiego, bo z jednej strony widzę jego bezradność intelektualną, z drugiej strony szlachetne intencje. Panie Pawle nie wierz Pan szamanom i szamankom zbawiającym świat, a przy okazji zarabiającym granty. Niech Pan spróbuje dotrzeć do opinii co filozof dominikanin oj. Albert Krąpiec myślał o koncepcjach pobożnego oj. jezuity Theidelarda de Chardin, tj. o sytuacji gdy pobożność spotyka się z zabobonem. pzdr Franz Jagiełło
    Prof. Barbara Piontek o Neoliberaliźmie
  • Głos p. Piontek - to głos betonowej keynesistki
    Żeby wchodzić w trudne kwestie styku filozofii i ekonomii trzeba mieć pojęcie o jednej i drugiej dziedzinie. Pani Piontek wydaje się, że jest predysponowana do tego. Ale to dlatego, że ma duże luki w znajomości filozofii, historii myśli ekonomiczej, historii gospodarczej świata. Do tego jeszcze będąc zatwardziałą keynesistką prawdopodobnie w wersji galbraitowskiej, wygłasza tezy, które się mają nijak do rzeczywistości. Przede wszystkim nie można mieszać różnych poziomów badanej rzeczywistości, tj. przechodzić bezpośrednio od tez doktrynalnych - tj. tez o wysokim stopniu uogólnienia np. tez o neoliberalizmie do konkretnych porad -recept jak go przezwyciężyć. Kłaniają się braki w metodologii. Wywody p. Piontek o neoliberalizmie, polegają tylko na zapewnieniu, że przeprowadziła jego krytykę tej doktryny, bo nie potrafiła nawet przytoczyć stanowisk, które krytykują neoliberalizm. Proszę sobie wziąć książkę Jesusa H. de Soto Szkoła austriacka polskie wydanie Fijor Publishing zapoznać się z tabelą ze str 9-12, gdzie krytykowany jest paradygmat szkoły neoklasycznej i to na dobrym poziomie. To co p. Piontek proponuje to powrót do mrzonek socjalizmu, to skupianie się na rzekomo sprawiedliwej dystrybucji, słowem socjalizm. Socjalizm trwa na świecie co najmniej od 1914 r. tj. od wybuchu I wojny światowej, a właściwie od rozpoczęcia Wojny 30-letniej w XX wieku 1914 - 1945 (tak uważali m.in Churchill i de Gaulle). Polegał na wprowadzaniu przepisów gospodarczych stanu wojny w życie gospodarcze, które nigdy nie zostały odwołane. Na nich m.in. wypasł się tzw. kompleks militarno-wojskowy w USA, przed którym przestrzegał m.i. gen. Eisenhower dwukrotny prezydent USA. Tezy Keynesa były powtórzeniem starej doktryny merkantylistów z okresu ekspansji kolonialnej szczególnie Francji. Doktrynalnie klasyczna szkoła ekonomii angielskiej opierała się w filozofii na teorii liberalizmu, na gruncie teologicznym wywodzącego się z Reformacji. Szkoła austriacka ma korzenie hiszpańskie -Uniwersytet w Salamance, wywodziła się ze scholastyki, której było bliżej do katolicyzmu. Z Habsburgami trafiła do Wiednia, a potem dzięki L. Misesowi do USA. Niektórym myli się Hayek z tej szkoły (jego podejściem interesował się m.in. Jan Paweł II) z monetarystą Friedmanem. Widać, że p. Piontek nie ma wiedzy na ten temat. Jak można pisać takie nieprawdziwe rzeczy o think-thankach i twierdzić, że wśród wydawnictw pochodzących z np. National Bureua Economic Reasech, czy Hoover Institute nie ma krytyki neoliberalizmu? Neoliberalizm jest groźny bo jest krypto-socjalizmem na poziomie korporacji międzynarodowych, takie są fakty historyczne.
    Prof. Barbara Piontek o Neoliberaliźmie
  • Motyw muzyczny
    Motyw muzyczny "Koko" opiera się na utworze napisanym przez sławnego Wojciecha Kilara dla zespołu " Śląsk". Piosenka jest skoczna, treść lekka. Jak na tak nadętą imprezę jak mistrzostwa "kopanej", to wcale nieźle. A to co hipostaza tzw. Europa pomyśli, mam poniżej dolnej części pleców.
    „Koko koko Euro spoko” - Wstyd mi za nadwiślańskich „Europejczyków” z awansu społecznego
  • JKM -polityk z niego żaden...
    Polityk z niego żaden, ale publicysta znakomity
    Fenomen światowy
  • Kaziuk Opener
    To co robił i robi Kaziuk w Londynie w bankowości nazywa się openerstwem, od angielskiego słowa "open"- otwieram. Opener to "otwieracz drzwi" za którymi podejmowane są decyzje. Jest to z reguły osoba ustosunkowana w jakimś środowisku z racji swoich wcześniejszych kontaktów zawodowych, czy towarzyskich. W przypadku Kaziuka chodzi przede wszystkim nie tyle o jego stanowisko premiera, co o wieloletnią działalność w sejmowej komisji skarbu, gdzie miał dostęp do bardzo wrażliwych danych. W świecie bankowości "openera" traktuję się z rezerwą, gdyż niektórzy twierdzą, że największym openerem wszechczasów był ewangeliczny Judasz Iskariota.
    Już wiadomo dlaczego Marcinkiewicz tak ochoczo „pluł” na PiS