Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze KaEm

  • W sprawie Jana Pawła II
    Przeczytałem oryginalny post, cieszę się, że sprawa wypowiedzi Benedykta XVI wyjaśniła się pozytywnie. Natomiast w kwestii Jana Pawła II odpowiedź znalazłem tu:

    http://www.youtube.com/watch?v=aie66gcaebQ

    Najważniejsze w tym konkretnym filmie jest:
    - w Asyżu nie chodziło o ekumenizm, a o konferencję pokojową, intencją Papieża było, aby przywódcy religijni zwrócili się do wyznawców swoich religii i poprosili ich o pokój (w obliczu zagrożenia konfliktem globalnym), to właśnie masońskie media przekręciły całą sprawę, co nie powinno nikogo dziwić
    - wyjaśnione jest też zachowanie Papieża wobec dalaj lamy, a także aspekt bałwochwalczy ustawienia posążka buddy na ołtarzu
    - wyjaśnione jest dlaczego ruchy masońskie i new age idą "ręka w rękę" i jaki jest ich wspólny cel

    Najlepiej obejrzeć cały materiał, aby dobrze zrozumieć system kastowy w hinduizmie, źródło neopogaństwa i cel jego stręczenia.
    Masońskie media znów nakłamały.
  • p. Marian rządzi
    P. Marian Kowalski powinienem być liderem ruchu narodowego, a nie tylko rzecznikiem ONR-u. Ma chłodną głowę, charyzmę, dobre poglądy gospodarcze i wszystkie inne potrzebne atuty.

    Słuchałem wystąpień na Agrykoli i niestety ani p. Winnicki, ani p. Holocher mnie nie przekonują. Brak im zimnej krwi, nie budzą zaufania.
    MARIAN RULEZ! "TO MY WAS NIE ZAPRASZAMY!"
  • krótka uwaga
    http://www.youtube.com/watch?v=w3muM8_Cn5c
    Steinbach żąda, by Polska uznała zasługi wypędzonych dla pojednania
  • Zdradek
    Zastanawiam się, czy po tym wydarzeniu już swobodnie będzie można mówić : "Zdradek Sikorski".

    W niezawisłym sądzie wiadomo, wszystko i tak zależy od prikazu z góry, ale można użyć argumentu, że w końcu zdradził śledzącym swój twitter tajemnicę handlową.

    A że w myślach mamy: zdrajca narodu, zaprzaniec i sprzedawczyk, to już nasza sprawa, w końcu jeszcze nie wszystkie rodzaje myślozbrodni są u nas karane.
    Ćwierkanie ministra Sikorskiego warte miliardy!
  • dla mnie zawód
    Prof. Daviesowi trzeba być wdzięcznym, za to, że starał się odkłamywać historię z czasów II wojny i bronić Polaków przed tymi, którzy chcą z nas zedrzeć kasę (wiadome lobby).
    Ale jak sam powiedział, na zachodzie tego nie rozumieją, co się w Polsce dzieje. Niestety i On nic z tego nie rozumie. I zamiast się spytać, choćby prof. Chodakiewicza, z którym się znają, to wygaduje takie bzdury. Pozostaje tylko zacytować François de La Rochefoucaulda:
    "Wprawdzie nikt nie jest zadowolony ze swojej fortuny, za to każdy – ze swego rozumu."
    Prof. Norman Davis: "Co trzeci Polak nie zgadza się z obecnym porządkiem demokratycznym"
  • @Janusz Dąbrowski 13:38:33
    Na pewno są osoby, które to zainteresuje, nie da się zaprzeczyć. Byćmoże nawet dałoby się wyliczyć przybliżony wpływ braku konkretnej porcji konkretnej kończyny na wynik w konkretnej dyscyplinie. Jednak to nadal będzie przybliżenie.
    Powiem Panu tak: Oglądam jeszcze czasem, w odpowiedniej porze roku, skoki narciarskie. I jak nasz zawodnik skacze słabiej, to się cieszę, że dostaje punkty za niekorzystne warunki. Ale jak pomyślę, ile było emocji, jaka radość, kiedy mimo wiatru w plecy i tak wygrywał Małysz.. tego się nie da porównać.
    A co do nieogarnialnej liczby kategorii:
    http://www.wprost.pl/ar/345501/Skandal-na-paraolimpiadzie-Ukrainka-musi-oddac-zloto/
    Nawet sędziowie nie ogarneli przeliczników.

    Ostatecznie nie musimy się zgadzać, dziękuję za to, że dyskusja pozostała rzeczowa i miłego dnia życzę.
    Z Lisiej nory
  • @Janusz Dąbrowski 12:41:14
    Widocznie nie jestem dość sprawny w pisaniu, bo mnie Pan nie zrozumiał. Ale po kolei.

    Mistrz wagi średniej jest najlepszym spośród bokserów wagi średniej. Ludzie uwielbiają walki Dawida z Goliatem, ale oboje wiemy, jak skończyłaby się rywalizacja w kategorii open. Dochodzi tu aspekt zdrowotny, cios "ciężkiego" ma inny wpływ na zawodnika z tej samej kategorii, niż na tych z niższych kategorii. Swoją drogą przyzna Pan, że poza wyjątkami, większość ludzi i tak najchętniej ogląda walki najcięższych. Ale to uwagi na boku.
    Mistrzyni w biegu na czterysta metrów jest najszybsza w swojej dyscyplinie; nie jest najszybsza, tak jak Usain Bolt wygrywająć setkę, tak na prawdę, nie jest najszybszym człowiekiem, tylko najszybszym sprinterem.
    Nie chciałem negować idei kategorii w sporcie jako takiej. Chodziło mi o to, że "niepełnosprawni" to bzdurna kategoria. Zbytnie uogólnienie, czego dobitnie dowodzi potrzeba stosowania przeliczników i tabel.
    Z Lisiej nory
  • @emk6 11:31:59
    Dzięki, akurat korzystałem ze starszego źródła:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Reductio_ad_Hitlerum
    Z Lisiej nory
  • @Janusz Dąbrowski 11:14:55
    Najlepszy bokser wagi średniej nie jest średnim bokserem, to Pan rozumie, jak mniemam. Są też oczywiście sporty bez podziału na kategorie wagowe, w dodatku te, które na olimpiadzie są najbardziej klasyczne, czyli lekkoatletyka (wiem, boks i zapasy też klasycznie olimpijskie sporty, ale na początku kategorii wagowych też nie było). Chodzi o to, by zachować obiektywność rywalizacji. Najpopularniejsze sprorty mają jasne, obiektywne warunki zwycięstwa, jak liczba strzelonych bramek, czy czas osiągnięty na mecie. Proszę zauważyć, że dyscypliny wchodzące w skład dziesięcioboju są popularniejsze, gdy startują specjaliści swoich dziedzin, od rywalizacji dziesięcioboistów. Wszystko przez to, że w dziesięcioboju wyniki przelicza się na punkty na podstawie tabel. I to jest właśnie zmora większości konkurencji na para-olimpiadzie. Wyścig osób bez stopy i wyścig osób bez łydki mogłyby być interesujące, natomiast wspólny start jednych i drugich mija się z ideą sportu olimpijskiego. Nie ma sensu wrzucać do jednego wora osoby bez ręki, drugiej bez palca lewej stopy i trzeciej bez obu nóg, kazać im się ścigać na 100 m i mówić o zwycięzcy, że jest najszybszym niepełnosprawnym.
    Z Lisiej nory
  • Reductio ad Hitlerum
    Przy pierwszej okazji JKM został porównany do wiadomego malarza. Pewnie miało to wywołać oburzenie, ale ja nie mogłem powstrzymać się od śmiechu. Przez ludzi takich jak Korwin-Piotrowska, Lis i im podobni, którzy nie mając istotnych argumentów muszą odwoływać się do emocji, debata publiczna stała się farsą. Może w przyszłości zacznę przyjmować zakłady, ile czasu wytrzymają, kto pierwszy się wyrwie..
    Druga sprawa, że chcieli nam pokazać, że para-olimpiada to wydarzenie sportowe na przykładzie amp football. Z krótkiego filmiku wygląda to całkiem ciekawie i jest zjawiskiem jak najbardziej pozytywnym, problem w tym, że to akurat jedna z nielicznych obiektywnych konkurencji. Obiektywnych, bo o wygranej decyduje skuteczność zdobywania bramek, a nie jakieś przeliczniki, które mają coś "wyrównać". Podobnie ma się sprawa z kolarstwem na handbike-ach. Wygrywa najszybszy. Co więcej, nie widzę przeszkód, aby ta konkurencja była zaliczana do prawdziwej olimpiady. Jeśli rower napędzany jest rękami, to nie można mówić o niepełnosprawności zawodnika, który obie ręce ma. Co więcej, myślę, że zawodnik na co dzień poruszający się na wózku gromiłby w tej konkurencji wszystkich chodzących. Po pierwsze pchanie wózka wyrabia nieprawdopodobną siłę rąk (tak jak np. drwale czy kowale, wyrabiają się w codziennej pracy, a siła większa niż większości nadmuchanych koksow z siłowni), a po drugie mięśnie nóg często jednak kurczą się nieużywane(choć nie u wszystkich), więc masa zawodnika może być niższa.
    Problem w tym, że takie spojrzenie na sprawę to "reakcja", "myślenie kontrrewolucyjne", "ciemnogród" i "kołtuństwo". Dzisiaj tak nie można, dziś nam tego zakazują "antyfaszyści".
    Z Lisiej nory
  • odn. obrazków
    Nigdy banknotom € się nie przyglądałem, bo w gruncie rzeczy źle mi się kojarzą, ale wiki podaje, że różnice występują tylko na monetach. Gdyby to faktycznie dotyczyło banknotów, to możnaby podejrzewać, że została furtka, za pomocą której rządy będą mogły w prosty sposób powrócić do własnych walut. Ale obrazki takie same, więc nic z tego.. Trzeba się posłużyć numerem seryjnym:
    http://en.wikipedia.org/wiki/Euro_banknotes#Serial_number

    Pomijam kwestie zapisów elektronicznych, bo to zapewne można zmienić na telefon do banku centralnego albo jednym kliknięciem, wedle woli.
    ...ale koniec żałosny
  • dyskusja trwa
    Akurat usłyszałem ciekawą i, moim zdaniem, wyważoną opinię eksperta w dziedzinie, więc podaję zainteresowanym:

    http://www.radiownet.pl/#/publikacje/prof-strupczewski-tania-energia-z-elektrowni-atomowej
    Prąd z atomu w każdym domu! Trwa dyskusja...
  • @Paweł Tonderski 11:58:10
    Abstrahując od tematu dyskusji, poglądy JKM-a są logicznie spójne. Sam mam czasem odmienną opinię na dany temat, ale wynika to z różnicy przekonań co przyczyn danego zjawiska. Tzn. JKM zaczyna z innej pozycji, więc wyciąga byćmoże inne wnioski, ale jego wywody są logiczne.

    Natomiast w wypowiedziach jego dyskutantów trafiają się kwiatki takie jak:
    "Czy my Polacy w naszej Polsce musimy po wszystkich wszystko małpować? Przecie cała Europa wycofuje się z produkcji energii atomowej, ale nie my?"

    Czyli z jednej strony zarzut, że JKM małpuje innych popierając rozwój w Polsce energetyki jądrowej, a w następnym zdaniu argumentacja przeciwko atomowi, że Europa się wycofuje, więc i my powinniśmy.

    ps. do tej części: Panie Pawle, to w żadnym razie nie personalny atak na Pana, po prostu mi Pan pięknie podpasował pod to, co chciałem napisać, bez urazy, mam nadzieję.

    Co do samej energetyki jądrowej, przytoczę kilka uwag, które sam biorę pod uwagę, gdy podchodzę do sprawy "na chłopski rozum":
    1. podawanie Czarnobyla i Fukushimy jako kontrargumentów dla energetyki jądrowej jest co najmniej naciągane. Przede wszystkim dlatego, że zapomina się przy tym o wszystkich elektrowniach, które działały bez zarzutu. To trochę tak, jakby po dwóch wypadkach lotniczych zakazać podróży lotniczej. Wypadków lotniczych było mnóstwo i nadal się zdarzają, a jednak ludzie wciąż decydują się na ten środek transportu (to samo rozumowanie dotyczy także m. in. samochodów, pociągów, a sprowadzając to do absurdu, nawet wychodzenie z domu, ktoś może nas przecież napaść, może nas potrącić samochód). Oba zjawiska różnią się jedynie skalą, ale zasada pozostaje ta sama.
    2. Awaria w Fukushimie to nie kryzys, to rezultat. Chodzi mi o to, że Japonia znajduje się na terenie o bardzo wysokiej aktyności sejsmicznej, cytując za wiki:
    "Japonia jest położona na styku płyt tektonicznych, w obrębie „ognistego pierścienia Pacyfiku”. Stałym więc zagrożeniem są trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów i fale tsunami. Stąd wynikają różnice danych podających liczbę wysp i odmienną wielkość powierzchni kraju. W sierpniu i wrześniu nad archipelag nadchodzą tajfuny powstające na zachodnim Pacyfiku."
    W Polsce takie zagrożenia nie wystepują.
    3. W powszechnej opinii wpływ elektrowni jądrowych i ich awarii na środowisko jest mocno zdemonizowany. Oglądając pewien program przyrodniczy usłyszałem, że pewna elektrownia była powodem ocalenia gatunku żółwia morskiego, ponieważ okazało się, że woda podgrzana przez elektrownię stworzyła dla nich warunki tak dobre, że populacja w tamtym obszarze rozkwitła. Z kolei w programie dotyczącym Czarnobyla usłyszałem, że w lasach, gdzie składowano pyły radioaktywne powstałe po wybuchu rozwinęła się populacja dzików. Ponieważ nie mają tam naturalnych wrogów jest ich tam mnóstwo, jednak najbardziej interesujący jest fakt, że dziki te są napromieniowane w stopniu 50-krotnie wyższym, niż przyjęta za normę dawka śmiertelna dla organizmów ich wielkości. I nie, nie mają dwóch głów, ani pięciorga oczu (choć byłby to zapewne interesujący widok). Poza tym:
    http://fakty.interia.pl/ciekawostki/news/tajemnicze-bakterie-zagrazaja-miedzynarodowej-stacji,1788261
    Nie ma to związku z atomem, ale dobrze ilustruje, że natura to potężna siła i pokona nawet niewyobrażalne dla nas trudności. Wiadomo, że najszybciej przystosują się bakterie i inne organizmy o krótkim okresie życia, ale także ludzie mogą przystosować się do zwiększonych dawek promieniowania.
    4. Częstym zarzutem jest także "budowanie sobie bomb atomowych w ogródku", przez co "nie będą musieli nas bombardować". O ile mi wiadomo, Polska nie ma ani jednej głowicy jądrowej. Nie mamy także żadnych sprawnych systemów antyrakietowych, ani nawet jakiegokolwiek wojska nadającego się do sytuacji bojowych (poza kontyngentami afgańskim i irackim). Przy pełnym szacunku dla naszych żołnierzy, sama odwaga i waleczne serce może wiele, ale w pewnych sytuacjach nie wystarczy. Natomiast globalny potencjał atomowy wystarczy, by kilkukrotnie zbombardować całą powierzchnię Ziemi. Z tego względu porównywanie zagrożenia ze strony "bomby w ogródku" i zbombardowania nas przez ewentualnych wrogów jest śmieszne.
    5. Coraz częstsze są informacje o fatalnym stanie Polskiej energetyki, że już wkrótce możemy spodziewać się czasowych odłączeń. Energetyka jądrowa nie rozwiąże nam tego problemu od razu, ale w obliczu konieczności modernizacji całej infrastruktury, nie powinno się tej opcji odrzucać zbyt pochopnie, tylko poddać odpowiedniej analizie ekonomicznej. Inaczej ryzykujemy powtórzeniem znanych przypadków kupowania ogromnych ilości dyskietek FDD przez ZUS, czy rujnowania nowo oddanej do użytku drogi z powodu konieczności wymiany kanalizacji pod nią.

    A może cały kryzys w energetyce i odłączenia to tylko tajny plan rządu, aby poprawić sytuację demograficzną w Polsce? Tym drobnym żartem dla zorientowanych kończę i pozdrawiam.
    Prąd z atomu w każdym domu! Trwa dyskusja...