Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze sceptyczny

  • hinduizm
    W religii hinduistycznej najciekawsza jest reinkarnacja. I bardzo pociąga ona wyznawców innych religii. Hinduizm jest religią bardzo atrakcyjną współcześnie, choćby z tego względu, że łączy wiele różnych prądów filozoficznych. Każdy znajdzie w tej religii coś dla siebie.
    Chrześcijaństwa nie da się pogodzić z hinduizmem – mówi siostra Michaela Pawlik
  • @siewcaqrf 09:45:56
    Aż się uśmiechnąłem po lekturze tego postu. Groteskowy "Trybunał" ma takie same "kompetencje" jak równie groteskowy "Trybunał karny" w Hadze. Pytanie podstawowe brzmi: KTO EGZEKWUJE WYROKI tychże groteskowych "trybunałów"? W przypadku Hagi, gdzie lądują wszyscy politycy, którym się marzą ambicje wielkomocarstwowe i wchodzą na tereny zastrzeżone dla USA, spiritus movens ich ukarania są Stany Zjednoczone (vide: Bałkany, Irak). W przypadku Kościoła, który organizacyjnie jest graczem globalnym i jest bardzo potrzebny rządom mocarstw do trzymania wiernych na wodze, ani jeden włos z głowy nie spadnie, choćby powstało setki takowych "trybunałów". Stąd pański post zachowam sobie w mojej osobistej kolekcji swoistych kuriozów, które czasami znajduję w Sieci i nie tylko.
    List do Kardynała Nycza
  • @Krystyna Trzcińska 17:02:07
    Czy Pani czyta swoje posty przed wysłaniem?
    Sądzę, że raczej nie. Inaczej nie pisałaby by Pani takich prowokujących głupstw.

    Niżej tylko jeden cytat z Pani postu:
    "Co wymusza obowiązek na Polakach, doprowadzenia do wymiany wszystkich osób rządzących Polską, będących pochodzenia żydowskiego, na rodowitych Polaków".

    Proszę mi wskazać sposób usuwania Żydów z funkcji rządowych.
    Proszę mi wskazać kto jest "prawdziwym Polakiem".

    Mówią, że głupota i prowokacja pod jedną śpią kołdrą. Pasuje to do Pani postu.

    Ode mnie: kogo Polacy wybierają do władzy na poziomie samorządów?
    Kim są radni, wójtowie, burmistrzowie, prezydenci miast?
    Czy nie są to w 90% ludzie przypadkowi, bez żadnego przygotowania merytorycznego, podejmujący fatalne decyzje w sferze finansowej, obciążeni rozmaitymi nadużyciami z których bardzo rzadko są rozliczani.
    Skoro na poziomie samorządów Polacy wybierają szumowiny, to proszę się nie dziwić, że tak samo jest na poziomie parlamentu.

    W rodzinnej wsi mojego ojca /małopolskie/ wójtem w 2010 r. został listonosz. Facet robi studia zaoczne z prawa i administracji, tzn. robią je za niego. Zadłużenie gminy od 2010 r. przekroczyło już ustawowy poziom. Takich mamy "gospodarzy" w wielu samorządach.
    Prezydent Lech Kaczyński - Zdrada państwa i Narodu Polskiego!
  • cośtam...
    Moje marzenie to parlament złożony wyłącznie z ludzi młodych 25 - 30 lat. Tylko pokolenie '80 i '90 może wyrwać Polskę z tego marazmu w jakim tkwi dzięki rządom przekwitających staruchów zainteresowanych tylko ustawianiem finansowym siebie, swoich rodzin ewentualnie pociotków, a mających w dupie państwo i społeczeństwo.
    Młodzi ludzie nie boją się zmian i nie mają kompleksów na jakie chorują "ludzie styropianu".
    Co łączy POPIS
  • Elekcja królów
    Pozwolę sobie uczepić się tego ważnego dla Polski problemu, jakim była wolna elekcja.

    Często pisze się o tym, jako o rzeczy oczywistej. Ostatni król z rodziny Jagiellonów umarł, to sobie szlachta wybierała królów. Czy tak było naprawdę?
    Czy zdajemy sobie sprawę z tego co to była wolna elekcja króla? Jak potężny przywilej dostała w swoje ręce szlachta polska i litewska? Przywilej ten przywłaszczony sobie faktycznie przez szlachtę przyćmił wszystkie wcześniejsze przywileje. To był precedens na skalę europejską. Owszem tron Polski był elekcyjny w obrębie dynastii, ale zasady sukcesji z ojca na syna, czy z brata na brata nikt nie kwestionował. Po roku 1572 uległo to zmianie.
    Kto był winien temu wykolejeniu ustroju Rzeczypospolitej, jakim była wolna elekcja króla? WINIEN TEMU BYŁ SAM KRÓL ZYGMUNT II AUGUST.
    Brzmi to szokująco? Może dla niektórych.
    Jak wiadomo Zygmunt II był żonaty trzykrotnie: z Elżbietą Habsburg, Barbarą Radziwiłłówną i Katarzyną Habsburg. Habsburżanki chore na epilepsję i bezpłodne nie dały dynastii sukcesora, tak samo Barbara chora na nowotwór. Ostatnie małżeństwo króla zostało zawarte w 1553 r. Pięć lat później, gdy już było pewne, że dynastia Jagiellonów wymrze. 14 I 1558 r. posłowie na sejmie przedstawili królowie i senatowi projekt ustawy sukcesyjnej. Był to akt ogromnej wagi i świadczył o trosce jaką Polacy wykazywali wówczas o swój kraj. Główne założenia ustawy były takie:
    - w podanym terminie sejmiki wybierają poczwórny komplet posłów i ci posłowie zjeżdżają się na sejm w Piotrkowie,
    - każdy sejmik miał wręczyć posłom zapieczętowaną kopertę z nazwiskiem kandydata na króla; instrukcja ta nie była jednak dla posłów wiążąca,
    - o wyborze króla/ i nowej dynastii decyduje większość głosów poselskich,
    - posłem na sejm elekcyjny nie mógł być wybrany żaden starosta pograniczny ani nikt kto świeżo przybył z zagranicy; miało to wyeliminować agentów obcych dworów,
    - z elekcji wykluczono duchowieństwo, jako składające przysięgę na wierność papieżowi tutaj potraktowanemu jako "ośrodek zagraniczny"; Miało to uciąć wszelkie intrygi obcych dworów i ich ingerencję w elekcję.
    - posłowie nie mogli prowadzić żadnej korespondencji nawet prywatnej,
    - orszaki poselskie były ograniczone do kilku osób,
    - każdy kto bez upoważnienia sejmików znalazłby się na sejmie, elekcyjnym miał być sądzony, jak za zdradę kraju.

    Projekt ten został odrzucony przez króla Zygmunta II i senat.
    Kolejny raz do projektu włączono jako elektorów przedstawicieli 11 największych miast Rzeczypospolitej. I ten projekt też został odrzucony. Król do samego końca się łudził, że jeszcze uda się mu spłodzić potomka, co budziło tylko śmiech współczesnych.
    Zygmunt II August jest całkowitym przeciwieństwem Kazimierza III Wielkiego, który potrafił zadbać o sukcesję władzy w Polsce, zdając sobie sprawę z tego, jak bardzo ważna jest ona dla spokojnego funkcjonowania kraju. Zygmunt II August zajęty kurwieniem się z licznymi kochankami miał w dupie kraj.

    Umarł, jak ostatnia łajza w zamku knyszyńskim 7 VII 1572 roku. Jego akolici i kochanki ograbili cały zamek, zabierając nawet ubranie z królewskiego trupa. Ta data 7 VII 1572 jest jedną z najbardziej tragicznych dat w naszej historii. Ustrój Rzeczypospolitej Obojga Narodów został wywrócony. "Naród polityczny" miał teraz główkować, co robić gdy nie ma króla, kto będzie zatwierdzał prawa, kto będzie egzekwował wyroki, sądził... I tak zaczęła się tragiczna dla naszego kraju epoka wolnych elekcji.
    Ranking błędów narodowych
  • polityka
    Żaden polityk obecnie nie działa w próżni. Obejmując urząd L. Kaczyński zastawał pewien układ sił wypracowany przez 10 lat prezydentury Kwaśniewskiego. Na żaden radykalny zwrot nie mógł sobie pozwolić nie tylko w polityce zagranicznej. Polska jest krajem okupowanym przez jej wierzycieli. Prezydent, rząd ma g...o do gadania, jeżeli ma w cholerę długów z których nie ma jak wyleźć, a dodatkowo prowadzi nieudolną politykę gospodarczą, która te długi powiększa.
    W Polsce nigdy nie było i nie ma długofalowej polityki w żadnym obszarze funkcjonowania państwa. Za to mamy szarpaninę głównie ideologiczną i wzajemne zwalczanie się skłóconych polityków.
    Prywatnie wierzę, że młode pokolenie '80 i '90 wyrwie Polskę z tego marazmu i pogoni staruchów od władzy. Młodzi ludzie nie obciążeni garbem komuny mogą poprowadzić nasz kraj w dobrym kierunku. Młodzi nie boją się zmian.

    Czy dla współpracy z Izraelem i USA mamy jakąś alternatywę?
    Tylko nie piszcie o Rosji przypadkiem.
    PREZYDENT - przesłanie?
  • @Wrzodak Z. 21:54:26
    1. „Nie kieruję się nienawiścią do drugiej osoby tylko dlatego, że nazywa się Kaczyński. Potępiam ich straszny falsz, obłudę, cynizm i szkodzeniu Polsce. Oni odrywają rolę teatru politycznego by przypodobać się swoim antypolskim mocodawcom (patrz Jedwabne, TL, UE) To jest koncesjonowana opozycja. Pamiętam tych samych ludzi, którzy teraz bronią Kaczyńskich, wtedy bronili Wałęsy i potępiali tych co ostrzegali przed Wałęsą. Pamiętam te twarze”.

    Czy aby nie zaprzecza Pan samemu sobie? Gdyby Kaczyński – pański wróg emocjonalny przepadł w wyborach – powiedzmy w 2007 roku – nie zajmowałby się Pan jego osobą. Nie tylko Pan, ale i przysłowiowy pies z kulawą z nogą. Wg pańskich postów Kaczyński to wróg nr 1 Polski. Kaczyński jest już emerytem. Odejdzie z polityki już niebawem. Zastąpią go inni. Zapewne będą to kolejni wrogowie Polski. Inaczej być nie może, czyż nie?
    Polityka jest teatrem. Pan tego nie wiedział? Sam Pan brał udział w tymże teatrze. Skąd zatem to potępienie?


    2. „Moją rolą jest ostrzeganie przed tym złem za którym ciągnie się fala kłamstw. Robię to z własnych pobudek, nie muszę kogoś się obawiać, że mnie na listy do sejmu nie wciągną. Sam jestem kowalem swojego losu, nie muszę na kolanach błażnić się przed szulerami prymitywnymi, którzy w podstępny i prosty sposób manipulują naiwnymi”.

    Pan to czyni wyłącznie z pobudek emocjonalnych. Ja wiem, że Pan był posłem pracowitym i to bardzo i wiele mówił o faktach o których inni milczeli z różnych przyczyn. Wiem też, że był Pan przede wszystkim posłem BEZSILNYM. Parlament zaludniają nie tylko patentowane szuje, ale też są tam ludzie uczciwi. Problem ich polega na tym, że są całkowicie bezsilni wobec oportunizmu ¾ tegoż mocno szemranego towarzystwa.


    3. „Co do roztwonienia głosów wyborczych, to zapewniam, że gdybym był nawet na 19 miejscu na liście PiS wyborach w 2007 roku uzyskał był mandat z I miejsca, ale łamać kręgosłupa przed kosmopolitczną i łże-prawicą nie będę. Zapewniam jestem szczęśliwy teraz, widzę więcej, cieszę się dziećmi żoną, rodziną. Patrzę jak tacy jak sceptyczny są rolowani przez Kalsteinów i im podobnych karierowiczów, darmozjadów”.

    I tu popełnił Pan błąd. Polityk, który chce być skuteczny musi być Makiawelem. Nawiasem mówiąc polecam Panu „Księcia”. To jedno z moich ulubionych dzieł na temat polityki. W polityce – o czym Pan dobrze wie – nie ma miejsca na sentymenty. To twarda gra, gdzie wygrywa ten, kto szybciej i skuteczniej oszuka przeciwnika. Polityk skuteczny musi być wyrachowany inaczej przegra. Czas polityków idealistów już dawno minął. A może nie było go wcale. Czy Churchill osiągnąłby tyle dla Wielkiej Brytanii gdyby nie był politycznym szulerem? Ani baronessa Thatcher? A prezydenci USA i cała plejada polityków światowych uchodzących dziś za wybitnych?
    Jeśli o mnie chodzi na wyborach parlamentarnych NIGDY nie byłem. I nie będę. Chodzę tylko na wybory samorządowe. Popieram TYLKO ludzi młodych, aby wykosili sitwy staruchów okupujących stołki samorządowe od 1990 roku. Młodzi nie boją się zmian.


    4. „Podpisanie przez LK, T. L jest konsekwencją referendum dotyczące wejścia Polski do UE, tak pisze sceptyczny. A kto namawiał Polaków do wejścia do erokołchozu, nie przypadkiem Kaczyńscy i Pisuar, to politycy pisuaru najbardziej zajadle nas atakowali w referendum unijnym”.

    Do tegoż „eurokołchozu” namawiali Polaków wszyscy od prawa do lewa, ze szczególnym uwzględnieniem rządu SLD-UP-PSL oraz prezydenta Kwaśniewskiego. Pamiętacie takiego szerokoustego komisarza Verheugena? A wiecznie zaspanego negocjatora Truszczyńskiego podpisującego wszystko jak leci? Mam do dziś niebieskie książeczki rozsyłane do każdego domu z piękną prounijną propagandą ilustrowaną obrazkami Mleczki kąśliwie wyśmiewającą eurosceptyków. Rząd Millera drżał ze strachu przed wynikiem referendum, bo w razie jego niepowodzenia to ego rząd miał podjąć decyzję o akcesji. Dlatego wymyślili referendum dwudniowe, by frekwencja przekroczyła upragnione 51%, aby wynik stał się wiążący. Polacy zagłosowali za traktatem akcesyjnym z czystej chciwości, małoduszności, niewiedzy wynikającej z lenistwa by nie rzec głupoty. To nie pierwszy raz Polacy dali taki popis odpowiedzialności za państwo z którego robią sobie permanentnie jaja od 1991 roku. Traktat akcesyjny był carte blanche czyli euro, lizbona, wszelkie pakty godzące w nasze państwo plus rewolucja obyczajowa, której jaskółki już mamy. Dzisiaj ten i ów płacze obłudnie rzecz jasna „nie do takiej unii wstępowaliśmy”. Głupcy piszczą, że weszli do jaskini szulerów i oni ich oszukali. A czegoście się spodziewali?
    Uczciwi ludzie nie tylko z Polski ale i z zagranicy ostrzegali czym się skończy akcesja, no i poszło.
    W referendum 2003 udział brałem. Głosowałem NIE dla UE. Dzisiaj mogę sobie spojrzeć w twarz w lustrze i nie wstydzić się samego siebie. Czego nie mogą powiedzieć inni, którzy ze wstydu chcą o tym referendum jak najszybciej zapomnieć i nie pamiętać o swojej zdradzie kraju czyli TAK dla UE.

    5. „Środowisko Kaczyńskich i oni sami poprą każde rozwiązanie antypolskie, które będzie korzystne dla NWO. Oni są tu przybłędami, oni mają misję służenia rządom kosmopolitycznym. Ludzie od Kaczyńskiego i oni sami budowali III RP, byli w rządach Bieleckiego, Suchockiej, WjWajEs-u, te rządy odpowiadają za rozbiory Polski. Sceptyczny tego nie pamięta?????”

    Och, wystarczy prześledzić szczegółowo składy rządów ze wszystkimi przybudówkami, żeby to stwierdzić. Nic tu odkrywczego nie ma.


    6. „A L. Kaczyńskiego to kto zrobił szefem NIK, nie przypadkiem Suchocka, a Min. Sprawiedliwości, to kto zrobił L. Kaczyńskiego, nie przypadkiem gwiazda obecnego Peło - Buzek, wyjątkowy szkodnik.”

    To samo co wyżej.


    7. „POPIS Kaczyńscy, Tusk, Komorowski, Kwaśniewski, Balcerowicz, Borowski, Michnik itd. to jedna gmina, jeden program, jedna polityka, tylko w innych opakowaniach. Dowodów na to jest mnóstwo, wystarczy więcej czytać i więcej analizować fakty.”

    Dlaczego prawica w Polsce nie stanowi żadnej przeciwwagi dla tego towarzystwa?
    Z kilku powodów: nadmierne ambicje liderów lokalnych partyjek, brak pieniędzy, brak spójnego programu gospodarczego, nieumiejętność dotarcia do młodych.
    Staniłko Lech Kaczyński był kłodą sojuszu niemiecko rosyjskiego
  • ble ble
    Co robią Polacy od pierwszych wolnych wyborów w 1991 roku? Ile osób chodzi na wybory i głosuje na ludzi kompetentnych? Polacy wyłączają się z odpowiedzialności za państwo, to ZA NICH decydują inni. Zatem płacz, jak to w Polsce jest źle kierować należy do nas samych. Towarzystwo sejmowe samo się nie wybrało. Ktoś na nich głos oddał.
    Ostrzegali ludzie rozumni, że referendum TAK dla UE będzie początkiem końca niepodległości RP. Polacy polecieli radośnie do urn i 77% oddało głos na TAK. Teraz ten i ów narzeka, że UE narzuca Polsce rozmaite rozwiązania prawne, które godzą w niepodległość kraju. Referendum z czerwca 2003 r., o którym niektórzy chcą ze wstydu zapomnieć było carte blanche: czyli Lizbona, euro tudzież inne wynalazki obyczajowe UE...

    Polacy nadal nie wyciągają wniosków z nieodległej przeszłości.
    Zobaczmy, jakie wybory są podejmowane na szczeblu samorządów. skoro na takim niskim poziomie Polacy olewają sobie akt wyborczy nie promując swoimi głosami ludzi kompetentnych lecz wspierają etatowych wójtów, burmistrzów, prezydentów miast, to nie ma się co dziwić, że pewni swej bezkarności są wszyscy politycy od góry do dołu. Wyborca nie pyta, jaki jest stan finansów np.: gminy, bo nawet nie chce mu się z netu ściągnąć planu budżetu, czy sprawozdania za jego wykonanie. Za to in extenso myślą, że pieniądze biorą się z nieba, po prostu mają być i koniec.
    Uwaga ! Przedostatnia chwila.
  • ad memoriam
    Pani Wrzodak, ja wiem, że Pan nienawidzi Kaczyńskiego z powodów czysto ideologicznych, ALE, to nie Kaczyński lecz zwykły Kowalski i Kowalska głosowali na Pana w 2001 i 2005 roku. Ci sami Kowalscy odmówili Panu swojego poparcia w 2007 roku z tytułu czego jest Pan bardzo nieszczęśliwy. Naprawdę trzeba być cienkim politykiem by roztrwonić w dwa lata 18 000 poparcie.

    O Traktacie Lizbońskim przypominam już tylko dla odświeżenia pamięci:
    Polacy mają krótką pamięć i już zapomnieli, jak dopuścili się zdrady zbiorowej w czerwcu 2003 r.
    Wówczas wielu ostrzegało przed konsekwencjami akcesji do UE. Ile się nagadał i upisał choćby taki Carl Beddermann...
    Kto chciał słuchać ten słuchał. Kto chciał wierzyć rządowej propagandzie ten wierzył. Wybór był. Mobilizacja do głosowania tragiczna. Ponad 40% wyborców olało sobie ten ważny akt jakim było zagłosowanie NIE dla UE. Szkoda. Dziś płacimy za tę głupotę i bezmyślność wszyscy bez wyjątku.

    Prezydent L. Kaczyński powinien był odegrać KOMEDIĘ jaką wykonał swego czasu prezydent Czech V. Klaus. Najpierw wygłosić płomienne przemówienie o obronie interesu narodowego, a potem podpisać traktat. Wilk (czyli społeczeństwo) byłoby syte i owca (UE) cała.
    Akcesja do UE nakładała i nakłada na nas obowiązek przyjmowania wszelakich regulacji prawnych, choćby godziły one ewidentnie w nasze państwo. Takie są konsekwencje referendum z VI 2003.

    Prezydent Kaczyński podpisał ten dokument w atmosferze medialnej nagonki. Pamiętamy. Poza tym nie mógł odmówić złożenia podpisu pod traktatem już ratyfikowanym przez Sejm. Nie ma takiej możliwości. W przeciwnym wypadku zostałaby wszczęta procedura impeachmentu. Usunięcie z urzędu nie przekreśliłoby podpisania tego dokumentu przez jego następcę niezależnie kim by on był.
    Do dymisji nie podałby się ze względów ambicjonalnych. Oznaczałoby to kapitulację i poddanie się. Media zeszmaciłyby go jeszcze bardziej niż wcześniej. Nikt by się nad nim nie litował ani też dla nikogo nie byłby męczennikiem. Wytykano by od razu, że nowe wybory kosztują, że nie dorósł do urzędu, że nie jest europejczykiem, że złamał prawo, konstytucję....i tak można wymieniać.

    Traktat akcesyjny przyjęty w referendum można wypowiedzieć tylko tą samą drogą. Traktat przyjęty przez sejm można zerwać jednostronnie przez głosowanie zwykłą większością.
    Referendum w celu zerwania akcesji nie wchodzi w grę. Nikt go nie rozpisze, a nawet jakby, to będzie przegrane przez sprytny zapis o 51% frekwencji. Media urządziłyby od ręki zgiełk na temat negatywnych konsekwencji zerwania akcesji. Chodzi tu głównie o straszenie zamknięciem granic i odcięciem wszelakich dotacji. A skoro "większość Polaków popiera UE" to nawet nie ma o czym mówić.

    Traktat lizboński jest prostą konsekwencją referendum z czerwca 2003 r. 77% głosujących skreśliło TAK dla UE. Gdyby referendum zostało przegrane przez euroentuzjastów żaden traktat by nas nie obchodził.
    Staniłko Lech Kaczyński był kłodą sojuszu niemiecko rosyjskiego
  • Brawo za odwagę cywilną
    Trzęsidupy z PAN-u już pospieszyli z pokornymi hołdami, a w ślad za nimi mierne dziennikarzyny.
    Profesorowi to mogą skoczyć...
    "Intelektualne wygnanie" dla historyka Krzysztofa Jasiewicza
  • Odpowiedź dla sekciarzy
    Dlaczego funkcjonuje nazwa "Ojciec święty"?

    W broszurze pt. "Przed drugim przyjściem Pana" wyd. Catholic Publishing, Canada, anonimowy autor czyni zarzut, że Papieża ludzie nazywają "Ojcem Świętym". Przecież Jezus powiedział: "nikogo na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, ten w niebie" (Mt 23:9). Zdaniem autora: "Papież nie jest Ojcem żadnego ciała, tym bardziej ducha, bo ten dany jest nam od Boga Ojca. Skąd wobec tego bierze się Jego świętość, że po kościołach malowane są podobizny Papieża pośród beatyfikowanych świętych, polskich. Kiedy była ta beatyfikacja? s. 54.

    Należy się tylko dziwić wydawnictwu, określającemu się jako katolickie, że wydało taką pracę, która czyni niemało zamieszania wśród wierzących w Polsce i na emigracji. Te same poglądy głoszą Adwentyści Dnia Siódmego, świadkowie Jehowy i inne sekty.

    Słowo "papież", papa znaczy tyle co ojciec. Biskup Rzymu jest ojcem wszystkich katolików na całym świecie, a przymiotnik "święty" określa jego wielki urząd. Urząd ten jest święty, bo pochodzi od Świętego Boga-Człowieka.

    Wypowiedź Jezusa, by nikogo nie nazywać ojcem, ponieważ Bóg jest Ojcem, nie wyklucza tego tytułu w odniesieniu do człowieka. Należy te słowa rozumieć we właściwym kontekście. Chodzi o to, aby wszelkie tytuły, jakimi się ludzie obdarzają, nie wbijały ich w pychę. Człowiek ma pamiętać, że we wszystkim jest zależny od Boga - dawcy życia. On jest najlepszym Ojcem, bo troszczy się o człowieka. Ziemskie ojcostwo nie jest równe ojcostwu Bożemu. Ono jest tylko obrazem Bożego ojcostwa. Do nieskończonego ojcostwa Bożego nikt się nie wzniesie i nie zrówna. Ojcostwo Boże jest jedyne, wyjątkowe, ponad wszystko. Pismo św. obfituje w słowo "ojciec" w odniesieniu do człowieka. NT używa tego słowa ok. 125 razy. Św. Paweł bronił tego tytułu, gdyż słusznie mu przysługiwał. Dla chrześcijan był on duchowym ojcem (por. Gal. 4:19: 1 Kor 4:15). Troszczył się o ich wzrost duchowy, upominał (1 Kor 4:14), zachęcał do dobrego "jak ojciec swe dzieci" (1 Tes 2:11: 2 Kor 6:13), modlił się za nich (Flp 1:4; Ef 1:16) i prosił o modlitwę za siebie (Rz 15:30; 2 Tes 3:1).

    Św. Jan Ewangelista zwraca się do wiernych słowami "dzieci", "dziateczki", co dowodziłoby, że jego również tytułowano "ojcem". Każde dziecko może do swego ojca zwracać sio słowem "ojcze, tato" i tego określenia nikt na świecie nie zabrania używać swym dzieciom. Św. Paweł nazywa się ojcem, mimo że znał słowa P. Jezusa (Mt 23:9). Podobnie papież jest duchowym Ojcem Kościoła katolickiego.

    Pytanie autora "Przed drugim przyjściem Pana": "Skąd bierze się świętość Papieża?"
    Źródłem wszelkiej świętości jest Bóg. Papież jest cały zanurzony w tym źródle i dlatego jest także święty ontologicznie tj. z duszą i ciałem. Stopień dobra i świętości u Papieża Jana Pawła II jest bardzo wysoki. Człowiek zły, obarczony grzechami nie jest święty. Papież jest ojcem świętym, bo jego władza jest święta, boska. Pierwsi chrześcijanie nazywali się świętymi (por. Rz 16:2,15; Flp 4:21; Hbr 13:24; 2 Kor 13:11; 1 Tes 5:26 itp.).
    W "Wyznaniu wiary" mówimy: "Wierzę w świętych obcowanie". A więc; Święci w niebie obcują ze świętymi na ziemi. Dlaczego więc na portretach mieliby nie być razem?

    s. Zofia Klimowska AVD

    Artykuł pochodzi z czasopisma "EFFATHA-Otwórz się!" nr 7/ 1991 r.; str.6-7.
    Ingres Papieża Franciszka do katedry na Lateranie
  • @W.W. 10:03:27
    Następny sekciarz się tu objawił.
    Kim jesteś: "chrześcijaninem biblijnym" czy "chrześcijaninem ezoterykiem"?
    Nie próbuj przypadkiem wprowadzać w życie dosłownie zapisów Biblii, bo możesz mieć problemy z prawem.
    Ingres Papieża Franciszka do katedry na Lateranie
  • @Wrzodak Z. 09:24:57
    "Najgorsze jest to, że zdrajców na urzędy wybiera leniwy i nie czytaty Naród. Niestety, ale tak jest. Polacy wybierają do koryta szumowiny, którzy wcześniej ich spałowali. Świadomość narodowa jest w Polsce ZEROWA, dlatego tak jest, nikt nikogo nie ukaże, ponieważ w obecnym sejmie jest jedna partia - partia złodziei i głupców, podzielona tylko dla picu na różne nazwy, dla naiwnych".

    Z tym fragmentem się zgodzę. Polacy permanentnie od 1991 roku robią sobie jaja z państwa w którym żyją.
    Zobaczmy, kogo wybierają do władz na poziomie samorządów: lokalne szumowinki mniejszego kalibru od sejmowych, ludzi przypadkowych, na gwałt uzupełniających wykształcenie, którego nie mają, by sprawować funkcje kierownicze (wójci, burmistrzowie etc.). Od lat głosują na tych samych. Nie chcą zmian. Najbardziej niepokojące jest to, że w wielu samorządach brakuje nawet kontrkandydatów dla urzędujących samorządowców. Kompletne wycofanie się z życia publicznego ludzi ideowych.


    O Traktacie Lizbońskim przypominam już tylko dla odświeżenia pamięci:
    Polacy mają krótką pamięć i już zapomnieli, jak dopuścili się zdrady zbiorowej w czerwcu 2003 r.
    Wówczas wielu ostrzegało przed konsekwencjami akcesji do UE. Ile się nagadał i upisał choćby taki Carl Beddermann...
    Kto chciał słuchać ten słuchał. Kto chciał wierzyć rządowej propagandzie ten wierzył. Wybór był. Mobilizacja do głosowania tragiczna. Ponad 40% wyborców olało sobie ten ważny akt jakim było zagłosowanie NIE dla UE. Szkoda. Dziś płacimy za tę głupotę i bezmyślność wszyscy bez wyjątku.

    Prezydent L. Kaczyński powinien był odegrać KOMEDIĘ jaką wykonał swego czasu prezydent Czech V. Klaus. Najpierw wygłosić płomienne przemówienie o obronie interesu narodowego, a potem podpisać traktat. Wilk (czyli społeczeństwo) byłoby syte i owca (UE) cała.
    Akcesja do UE nakładała i nakłada na nas obowiązek przyjmowania wszelakich regulacji prawnych, choćby godziły one ewidentnie w nasze państwo. Takie są konsekwencje referendum z VI 2003.

    Prezydent Kaczyński podpisał ten dokument w atmosferze medialnej nagonki. Pamiętamy. Poza tym nie mógł odmówić złożenia podpisu pod traktatem już ratyfikowanym przez Sejm. Nie ma takiej możliwości. W przeciwnym wypadku zostałaby wszczęta procedura impeachmentu. Usunięcie z urzędu nie przekreśliłoby podpisania tego dokumentu przez jego następcę niezależnie kim by on był.
    Do dymisji nie podałby się ze względów ambicjonalnych. Oznaczałoby to kapitulację i poddanie się. Media zeszmaciłyby go jeszcze bardziej niż wcześniej. Nikt by się nad nim nie litował ani też dla nikogo nie byłby męczennikiem. Wytykano by od razu, że nowe wybory kosztują, że nie dorósł do urzędu, że nie jest europejczykiem, że złamał prawo, konstytucję....i tak można wymieniać.

    Traktat akcesyjny przyjęty w referendum można wypowiedzieć tylko tą samą drogą. Traktat przyjęty przez sejm można zerwać jednostronnie przez głosowanie zwykłą większością.
    Referendum w celu zerwania akcesji nie wchodzi w grę. Nikt go nie rozpisze, a nawet jakby, to będzie przegrane przez sprytny zapis o 51% frekwencji. Media urządziłyby od ręki zgiełk na temat negatywnych konsekwencji zerwania akcesji. Chodzi tu głównie o straszenie zamknięciem granic i odcięciem wszelakich dotacji. A skoro "większość Polaków popiera UE" to nawet nie ma o czym mówić.

    Traktat lizboński jest prostą konsekwencją referendum z czerwca 2003 r. 77% głosujących skreśliło TAK dla UE. Gdyby referendum zostało przegrane przez euroentuzjastów żaden traktat by nas nie obchodził.
    Jeżeli Polacy nie będą karali zdrajców Ojczyzny, to sprzedajni tchórze doprowadzą do stopniowej zagłady Rzeczypospolitej!
  • @pasmail 08:07:28
    Batoh był odwetem za lanie pod Beresteczkiem, jakie dostali Kozacy do króla Jana II.
    Rzeź na polu bitwy miała mieć charakter odstraszający i pewnie taki miała.
    Zastanówmy się, jak doszło do klęski pod Batohem i jacy dyletanci tam dowodzili.
    Batoh Pierwszy Polski Katyń
  • Korea i Korea
    Jak już piszemy o społecznościach azjatyckich, to warto mieć na uwadze, że są one od zarania dziejów przyzwyczajone do zamordyzmu przy którym absolutyzm poczciwego Ludwika XIV to wspaniały ustrój.

    Skoro naród toleruje ten reżim i nie buntuje się od przeszło półwiecza, to...
    Jak wygląda życie w KRLD?
  • @Wrzodak Z. 10:37:24
    Ja wiem, że Pan nienawidzi Kaczyńskiego z powodów czysto ideologicznych, ALE, to nie Kaczyński lecz zwykły Kowalski i Kowalska głosowali na Pana w 2001 i 2005 roku. Ci sami Kowalscy odmówili Panu swojego poparcia z tytułu czego jest Pan bardzo nieszczęśliwy. Naprawdę trzeba być cienkim politykiem by roztrwonić w dwa lata 18 000 poparcie.

    Pana zarzuty wobec Kaczyńskiego są czysto złośliwe typu: "nie zna zapachu kobiety", a skąd Pan ma takie informacje?
    , że mężczyzna dziwi się w życiu dwa razy: pierwszy raz JAK MOŻE i drugi raz gdy już NIE MOŻE. Szczególnie panowie 50+ i 60 + gdy już NIE MOGĄ stają się dziadziami-piernikami gorliwymi stróżami cudzej moralności (vide pański tekst o Marcie Kaczyńskiej). Nie powinno to dziwić skoro muszą codziennie obserwować, jak się starzeją i są zmuszeni patrzeć na swoje brzydkie żony, które już dawno przestały ich pociągać "zapachem".
    Dzięki rewolucji seksualnej jest i na lekarstwo: swingersi stają się coraz bardziej popularni.

    Premier jest od kierowania rządem. Od gospodarki ma fachowców, których ma obowiązek powołać na odpowiednie urzędy do uzdrowienia gospodarki. Jeśli tego nie robi, a zatrudnia dyletantów, to jest szkodnikiem.
    Kaczyński miał dupowatych koalicjantów. Ich nie interesowała gospodarka tylko ideologiczne bzdety.

    Rząd nie jest od tworzenia miejsc pracy. Rząd ma tak stanowić prawo by polscy przedsiębiorcy przestali płacić haracze pod hasłem różnych podatków. Wówczas będą zatrudniać pracowników i będą tworzone nowe firmy. Inaczej gospodarka będzie się zwijać.
    Kaczyński obiecywał poprawę na rynku pracy
  • @policjant łapówkarz 08:10:44
    Katolicyzm w średniowieczu? Idź się doucz.
    Hitler; Sarkozy; Hollande; Tusk; wspólna sprawa.
  • sieroty po PRL-u się zleciały
    Pochodzę z podhalańskiej wsi, biednej wsi. Przeżyła kolektywizację w latach pięćdziesiątych. Kto nie wie co to było, to niech popyta dziadków i babcie. Chętnie opowiedzą, jak to dobrzy komuniści zmuszali ich do "komunizacji". Innym pomysłem na niszczenie wsi przez komunistów było jej wyludnianie przez tzw. werbunek na tzw. "wielkie budowy socjalizmu" inaczej też nazywane "przyspieszoną industrializacją". Mnóstwo młodych ludzi w ten sposób uciekło ze wsi i już nie wróciło. W rezultacie gospodarstwa rolne nie miały następców. Ile przez to było dramatów w rodzinach, ile narosło wzajemnej nienawiści między rodzicami i dziećmi. Pochodną tegoż był wynalazek hołubionego Gierka, czyli "ziemia za rentę (głodową)". Wiele gospodarstw rodzinnych zostało za ochłapy wyłudzone przez państwo. Wuj mojego ojca oddawał tak ziemię, której jego córki się wyrzekły i poszły do miasta. Oddawał tą ziemię z płaczem. Dla człowieka wychowanego na roli to był dramat. Dostał w nagrodę rentę 800 zł, dyplom i kwiatki. Wielopokoleniowa rodzina i naturalne rolnictwo sprawiały że wieś była bastionem wolności. To bolało komunistów. Dlatego robili wszystko by rozwalić wieś. No to poszło: zmuszanie do stosowania nawozów sztucznych (na potęgę stosowano je w PGR-ach), mechanizacja rolnictwa: indywidualny rolnik by dostać ciągnik czy maszynę (choćby i kombajn), to się musiał nachodzić LATAMI. Lepiej było maszyny z PGRów złomować niż sprzedawać rolnikom. Inny temat, to przymusowe kontyngenty (elegancko zwane dostawami obowiązkowymi), czyli haracz żywnościowy wymuszany na wsi za friko. Niejeden rolnik przeklinał ten "obowiązek".
    Nie chce mi się więcej pisać, bo się wkurzyłem.
    Wyludnienie: podatek demograficzny
  • @zjawa 11:21:08
    Szacunek do Słowa Boga mam i to bardzo duży, lecz oddzielam naukową egzegezę Biblii od wiary.

    Sekty, jak pokazuje praktyka dziejów upadały wraz ze śmiercią swoich liderów tudzież wymarciem wyznawców.

    A skoro przerzucamy się cytatami, to ja też mam coś dla was:
    Dzieje Apostolskie 5,33-40
    "Gdy to usłyszeli, wpadli w gniew i chcieli ich zabić. Lecz pewien faryzeusz imieniem Gamaliel, uczony w Prawie i poważany przez cały lud, kazał na chwilę usunąć Apostołów i zabrał głos w Radzie: Mężowie izraelscy - przemówił do nich - zastanówcie się dobrze, co macie uczynić z tymi ludźmi. Bo niedawno temu wystąpił Teodas podając się za kogoś niezwykłego. Przyłączyło się do niego około czterystu ludzi; został on zabity, a wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni i ślad po nich zaginął. Potem podczas spisu ludności wystąpił Judasz Galilejczyk i pociągnął lud za sobą. Zginął sam i wszyscy jego zwolennicy zostali rozproszeni. Więc i teraz wam mówię: Odstąpcie od tych ludzi i puśćcie ich. jeżeli bowiem od ludzi pochodzi ta myśl czy sprawa, rozpadnie się, a jeżeli rzeczywiście od Boga pochodzi, nie potraficie ich zniszczyć a i może się czasem okazać, że walczycie z Bogiem".

    Bóg dał nam Dekalog. Wystarczy go zachowywać i wiele problemów się rozwiąże.
    CZY NALEŻY ŻYĆ ZGODNIE Z DEKALOGIEM?!
  • @Bara-bar 09:18:14
    No i jak tu z sekciarzami dyskutować?

    Chcecie poznawać Słowo Boga za pomocą Biblii? OK.
    Tylko nie czytajcie jej po polsku lecz w językach oryginalnych: hebrajskim, greckim, aramejskim. Sądzę że dopiero wówczas odkryjecie czym jest NAUKA i oddzielicie ją od wiary. I to będzie krok naprzód.

    Biblia jest dobrym źródłem historycznym i nic poza tym.

    PS. U kobiet nie cierpię egzaltacji tudzież nadmiernej pobożności oraz braku krytycyzmu.
    CZY NALEŻY ŻYĆ ZGODNIE Z DEKALOGIEM?!