Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze wiedzajestwksiążkach

  • @Bogusław Jeznach 13:12:04
    Nie potrzeba powszechnej zmowy wszystkich rządów. Jak Pan dobrze wie, są państwa gdzie nie ma przymusu szczepień.
    Pisze Pan o rządach, jakby nie wiedział, że wystarczy przelobować kilka, kilkanaście osób decyzyjnych, a resztę może wymusić dyscyplina partyjna.
    A lekarze? Też chcą przecież dobrze żyć, a skoro to na politykach powinna opierać się odpowiedzialność, to znajdzie się wielu konformistów i wśród lekarzy.

    Gdzie są pełne informacje o składnikach szczepień?
    Jak to się dzieje, że szczepią w Polsce szczepionkami, które nawet nie mają tłumaczonych ulotek informacyjnych?
    Dlaczego wbrew Konstytucji RP, to nie rodzic decyduje o szczepieniach swoich dzieci, a robią to politycy z ław poselskich?
    Dlaczego Sanepid zamiast badać szczepionki na własną rękę, do czego jest zobowiązany, dyscyplinuje rodziców, zastrasza ich i karze?
    Dlaczego odmowa przez rodziców zaszczepienia swego dziecka w pierwszej dobie po narodzinach, staje się wielką sensacją medialną i okazją do nagonki na ludzi, którzy liczeni są na 1-5 % społeczeństwa?
    Dlaczego wmawia się zaszczepionemu społeczeństwu, że nieszczepieni są dla nich zagrożeniem?
    Dlaczego wzrost ludności świata przypisuje się szczepionkom i antybiotykom, a nie poprawie higieny i warunków żywieniowych?

    Pisanie o spisku rządów, gdzie to jest spisek finansjery, jest najzwyklejszą manipulacją i deprecjonowaniem problemu.
    Stracił Pan dużo w moich oczach.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    O przeciwnikach szczepień
  • @Andrzej Madej 19:43:43
    To tak szybko nie nastąpi. ChRL jest przeżarta korupcją, jak każdy biurokratyczny moloch.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Konfucjusz by pochwalił…
  • Bardzo ciekawy temat.
    "Jest to bardzo elegancka idea".
    Niestety nie uwzględnia jednego ważnego czynnika. Wczesne hominidy żyły w grupach, które nie tworzyła tylko jedna rodzina. Nie występowało więc zjawisko "porzucenia" potomstwa. Dziś podstawową komórką społeczną jest rodzina, ale funkcjonują jeszcze rody i klany. Dawno temu, w czasach kiedy rodziła się inteligencja u praczłowieka, żadne "młode małżeństwo" nie szło na swoje, nie tworzyło nowej grupy, bo nie daliby sobie rady. Grupy się dzieliły, ale nie w taki sposób.
    Wychowywanie i opieka nad dziećmi spoczywała na wszystkich członkach społeczności. Nikt sam nie chodził. Wszystko robiono w kilka osób. Tak było łatwiej i bezpieczniej.
    Patrząc pod kątem ewolucji, to nie ma wieku, w dojrzewaniu człowieka, w którym byłby samodzielny. Dzieciństwo kończy się wraz z osiągnięciem dojrzałości płciowej, a w konsekwencji dochodzi do łączenia się w pary i kolejnego potomstwa, którym trzeba się zajmować.
    Przytaczane badanie na serbskich kobietach potwierdza zupełnie co innego. W dzisiejszych czasach rodziny nie mają wystarczającego oparcia w grupie, choć żyją w rozwiniętej cywilizacji. Pęd ku samodzielności spowodował olbrzymie spustoszenie w społeczeństwach. Najsłabszym, najmniej zaradnym brakuje wsparcia. I nie pomagają żadne organizacje społeczne, ani rządowe, bo nie trafiają do wszystkich potrzebujących. Ludzie dzisiaj w większości muszą radzić sobie sami.

    Do mnie najbardziej przemawia teoria, która tłumaczy wzrost inteligencji u Hominindae przez zmianę diety.
    Jak każdy może zauważyć, człowiek nie jest naturalnym drapieżnikiem. Nie mamy odpowiedniej budowy ciała. Dogonić i złapać możemy co najwyżej żółwia (na lądzie), upolować i rozszarpać zębami... no tu lepiej- jakieś pędraki, ślimaki, larwy, kokony. Za to w zbieractwie, to chyba tylko ośmiornice są zdolniejsze (przecież nie zręczniejsze). Mamy cztery kończyny, w tamtych czasach wszystkie chwytne. Zdolności manualne przystosowane do podnoszenia, zrywania, a nawet zbierania (w jednej dłoni kilka małych owoców się zmieści).
    Nasza inteligencja nie eksplodowała nagle. Rozwijała się przez setki tysięcy lat.
    Niestety z ewolucją człowieka wciąż jest jeden problem- występujące brakujące ogniwo. Odkopano i znaleziono już tysiące kości i czaszek praludzi, i można rzec, że sklasyfikowano już setkę (co najmniej), różnych hominidów, lecz nam, wciąż najbliżej do neandertalczyka.
    Tylko że homo neanderthalensis miał większą mózgoczaszkę niż my, ludzie współcześni. Jego już nie ma.
    Samo uziemienie naszych prapraprzodków jest wielką tajemnicą i kilka hipotez już stworzyło.
    Czy można śmiało założyć, że pierwsze Hominindae, które zeszły na ziemię miały już mózg większy, niż te, które pozostały na drzewach?
    Czy też może były słabsze i zostały zepchnięte z drzew na ziemię?
    Czy na ziemi było więcej jadła niż na drzewach? Możliwe że tak. Nie możemy wyobrażać sobie afrykańskiej szaty roślinnej w tamtych czasach, przez patrzenie na dzisiejszą Afrykę.
    Można jednak śmiało założyć, że na ziemi było jadło inne, niż te na drzewach.
    Niewątpliwą cechą pierwszych hominidów, które zeszły z drzewa, jest też ich koczowniczy charakter. O ile na drzewach w lesie obowiązywały rewiry, o tyle na ziemi wszędzie były wolne przestrzenie, a zatem i większe pole do rozwoju gatunków. Było jednak niebezpiecznie. Za to to, powodowało prostowanie sylwetki, celem wypatrzenia niebezpieczeństwa, a do tego przydawał się większy mózg.

    Kiedyś czytałem w jakiejś publikacji naukowej o teorii, która tłumaczy inteligencję u ludzi poprzez zmianę diety, a udowadniała to, uwaga: równowagą proporcjonalną organów wewnętrznych. W skrócie: im dłuższy układ trawienny, tym mniejszy mózg i odwrotnie. Zmiana diety na mięsną sprawia, że organizm nie potrzebuje przerabiać węglowodanów na białka, gdyż bezpośrednio je dostaje, co powoduje iż układ pokarmowy zostaje zredukowany. Teoria zakłada, że organy wewnętrzne, w proporcji do tkanek zewnętrznych i układu kostnego w danym gatunku są stałe. Widać to nawet na układzie kostnym- im wyższy osobnik, tym smuklejsze ciało (piszę o Hominindae, a nie o człowieku współczesnym). Zmniejszenie organów w jamie brzusznej, skutkuje powiększeniem się jedynego organu poza korpusem, czyli mózgu. Przyrost masy mózgu ponad potrzeby organizmu rozwinął zaś inteligencję, która przyczyniła się do zdobywania coraz bardziej wartościowego pokarmu. Tyle wyczytałem z tej publikacji.

    Wynikałoby z tego, że świat zdominował gatunek hominidy, któremu najszybciej zbilansowała się dieta. Czysto mięsna się nie opłaciła (patrz: Homo neanderthalensis).
    Czytałem także i o tym, że brakującego ogniwa (a raczej bezpośredniego przodka) nie znajdziemy, gdyż narodził się nad brzegami oceanów, korzystając z bogactwa owoców morza, a swoje szczątki składał w podzięce istotom z oceanu.

    Cóż, nawet najpełniejsze szkielety praprzodków nie powiedzą nam, jak się zachowywali ich nosiciele. Możemy za to obserwować zachowania, dziś, najbliższych naszych kuzynów w DNA. Ci co zostali na drzewach, to szympansy. Ci wielcy, co im się chodzić nie chciało za bardzo i sobie na ziemi swoje ustalili rewiry, to goryle. Koczkodany, to łaziki, ale za bardzo tchórzliwe. Pawiany groźne, ale za mało narzędzi stosują. I jeszcze orangutany, którym się na drzewach podoba i nie miały wcześniej konkurencji.
    Z tego co wiem, żaden z naszych wielkich kuzynów w DNA nie je ryb i owoców morza. I nie zbiera soli. O używaniu ognia nie ma co pisać. Jednak przetrwali, a innych nie ma, nawet tego mózgowca neandertala (sic!).

    "Przykładowe pojemności czaszki naczelnych:
    - człowiek z Flores – 380 cm³
    - orangutan: 275–500 cm³
    - szympans: 275–500 cm³
    - goryl: 340–752 cm³
    - człowiek współczesny: 1100–1700 cm³ (średnia 1350 cm³
    - neandertalczyk: 1200–1700 cm³ (większy od człowieka współczesnego).

    Przykładowe pojemności czaszki wybranych kopalnych człowiekowatych:
    - Takson; Pojemność (cm³); Liczba badanych osobników; Wiek (milionów lat);
    - Australopithecus afarensis; 438; 4; 3,6–2,9;
    - Australopithecus africanus; 452; 7; 3,0–2,4;
    - Australopithecus boisei; 521; 1; 2,3–1,4;
    - Australopithecus robustus; 530; 1; 1,9–1,4;
    - Homo habilis; 612; 6; 1,9–1,6;
    - Homo rudolfensis; 752; 1; 2,4–1,6;
    - Homo ergaster; 871; 3; 1,9–1,7;"

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Pojemno%C5%9B%C4%87_czaszki

    Jak widać, inteligencja wśród pierwszych Hominindae nie rosła skokowo, tylko stopniowo, aż do ok. 1,5 mln lat temu.
    Był sobie homo erectus i nastąpiła erekcja inteligencji.
    To właśnie wtedy praczłowiek opanował ogień i padlina stała się zjadliwa. Można już było jeść mięso dłużej, nie tylko surową padlinę, a larwy much przestały być dietą codzienną. Mając ogień, można było się ogrzać, nawet po wyjściu z lodowatego oceanu.

    No i jeszcze sól. Hominindae bez soli umierali dosyć szybko. Ciśnienie krwi w mózgu powodowało choroby. Ten kto pierwszy dotarł do morskich owoców, miał przewagę.

    https://www.punktzdrowia.pl/zdrowie/zdrowe-od%C5%BCywianie/rola-sodu-w-organizmie

    Zejście z drzewa było prawdopodobnie wymuszonym przełomem. Nie wiemy czy celowym, czy może np. przez pożary.
    Przestawienie się z diety węglowodanowej na białkową było także wymuszone, ale przełomem wielkim nie było. Hominindae dalej jedli owoce, kwiaty, liście, młode pędy i pędraki, larwy, owady, miód i jaja. W czasie zimy zapewne i padlinę. Kanibalizm raczej nie istniał.

    Człowiek współczesny narodził się wtedy, gdy opanował ogień.
    Skok wielkości mózgoczaszki od homo erectus do homo sapiens jest decydujący.
    A propos: wychodzi na to, że mit o Prometeuszu jest wcześniejszy niż o Kainie i Ablu.

    P.S. Musi, że dieta czyni cuda.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii


    P.S.2.
    Zna Pan?
    Polscy naukowcy; wartościowe badania; interesujące wnioski.
    Inteligencja, a długowieczność.
    I co z tego, że ptaków?

    https://www.nauka.gov.pl/polska-nauka/dlugowieczne-ptaki-maja-wieksze-mozgi.html

    Czy mógłby Pan zrobić z tego artykuł na pudło?

    TzT.
    Ewolucja inteligencji
  • @Jasiek 20:17:57
    Pojęcia dobra i zła wywodzą się ze starożytnego Egiptu.
    Maat- bogini praw porządku, harmonii i sprawiedliwości w kosmosie i społeczeństwie.

    https://pl.wikipedia.org/wiki/Maat

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Kto jest żydem?
  • @Lotna 16:18:14
    Zgadza się.
    Do mnie trafia to, co mówi ten Rosjanin. Może nie wszystko, ale główna hipoteza.

    Angielskiego niestety nie znam i nie rozumiem.

    pOZRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Pożary w Grecji i Szwecji. Teoria obcych służb
  • @Lotna 20:15:46
    Nuklearne wyburzenie WTC.

    https://www.youtube.com/watch?v=Vmy8k_k91tc
    Pożary w Grecji i Szwecji. Teoria obcych służb
  • @miarka 23:39:46
    Rozumiesz mnie.
    Ja do niczego innego nie wzywam, tylko aby się rozejrzeć wokoło i zacząć działać.

    Na wysuwanie postulatów jeszcze za wcześnie. Kto niby miałby je popierać.

    Dosyć pisania o tym, w jakim stanie jesteśmy jako Polska. Że dno i muł, że "chuj, dupa i kamieni kupa"!!!

    Popierajmy się. Jednoczmy się i rośnijmy w siłę.

    Znajdą się masy, to i przywódcy. Zapewne już rosną i dojrzewają. Potrzeba, aby było komu podlewać i użyźniać.

    Damy radę?

    Jak nie, jak tak!

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Afrykański Pomór Świń - jakaś schizofrenia władzy
  • @laurentp 17:16:03
    Można mieć wrażenie, że jak nie będzie wieprzowiny, to łatwiej będzie przejść na islam. Ha, ha.

    Oprócz afrykańskiej choroby świń, była już choroba wściekłych krów i ptasia grypa.

    Zostają nam owce, kozy, potem króliki, nutrie, psy, koty, świnki morskie (?), myszy i szczury.
    Później jeszcze gady, płazy i "robaki". Gadów w Europie prawie nie ma, z płazów, to modne tylko "żabie udka", a z "robaków"- ślimaki... i szarańcza trochę.

    A dziś czytałem (w drukowanym słowie), że to z roślin, "przeskoczyło rakotwórcze DNA na ludzi". Podam źródło jutro. Zdaje się ANGORA. Jakiś przedruk ze światowej prasy (siedziałem dziś w kolejce do lekarza i czytałem co mi w ręce wpadło).

    Dodajmy do tego fuzję Bayer i Monsanto i mamy co mamy.

    P.S. Jestem od lat akwarystą. W tym temacie, jest pełno zagadnień, które ocierają się o świadomość bogactwa fauny i flory, delikatności ekosystemu, a dla wtajemniczonych, to nawet o genetykę i ewolucję.
    Mam magię w 20-to litrowym zbiorniku!!!

    Dziś akwarystyka boryka się z takimi samymi problemami jak hodowcy trzody chlewnej. Nie ma szansy na rozwój!!!
    Wszystkie kolejne ustawy, czy też uchwały, mają jedyne zadanie: udupić co się da!

    Zapytajcie się wędkarzy? Ile jezior przechodzi w prywatne władanie i gdzie jeszcze można złapać rybę, by zrobić na kolację?

    A ja twierdzę, że da się pogodzić wszystkich ze wszystkimi!

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Afrykański Pomór Świń - jakaś schizofrenia władzy
  • @Zorion 18:36:29
    „Polacy róbcie zapasy żywności!”

    Trzeba wiedzieć, o czym się pisze:

    „Skąd brać żywność, jak "do sklepu nie dowieźli, a u chłopa NIE ma?".”- laurentp 19.07.2018 17:16:03

    I o to się rozchodzi. Jak nie wyjdziemy na ulice wesprzeć rolników, to za chwilę zaledwie, będziemy zależni tylko i wyłącznie od marketów. Już kupujemy obcą, gorszej jakości żywność. A w razie W, to zamkną nam supermarkety, a Twoje zapasy wystarczą na ile?
    Masz rodzinę na wsi? Są samowystarczalni? Pomogą?

    Rozumiem Twoje chęci Zorion, ale musimy!!! sami zadbać o to, by mieć skąd zapasy uzupełniać!!!
    Nie zaczniemy wspierać rolników, już po nas.

    Masz gdzieś w swojej okolicy protesty producentów żywności? Działaj! Dołącz się!

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Afrykański Pomór Świń - jakaś schizofrenia władzy
  • @Bogusław Jeznach 02:29:33
    "Po rosyjsku bocian to аист, co łatwo można skojarzyć z polskim wyrazem „hajstra”, które jednak oznacza bociana czarnego (leśnego)."

    Co prawda nigdy (naprawdę) nie słyszałem słowa „hajstra”, ale pamiętam, jak mój dziadek mówił na bociany, które uwiły gniazdo na kominie budynku, który był kiedyś chyba służbówką. Klajstra, klajster, klajstrok, klajstry.

    Kiedyś z kuzynami (mieliśmy od 5 do 10 lat), podczas wakacji, zamieszkaliśmy w tej służbówce (to był już wówczas lamus), a któryś z nas wpadł na pomysł, żeby rozpalić w nocy w piecu. Oczywiście się nie udało. Zadymiliśmy tak, że musieliśmy się ewakuować, a dziadek dał nam taki opieprz, że do dziś pamiętam.
    "Czy nie wiecie, że klajstry mieszkają na kominie?" I każdy dostał pasem poniżej krzyża.
    I zawsze myślałem, że bociany- klajstry, bo klajstrują kominy.

    P.S. Jest Pan niezrównanym tłumaczem. Dziękuję.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Dozwolieno cenzuroj?
  • Węgrzy też się bronią.
    https://www.youtube.com/watch?v=3oUzrmW58hg

    Nie mogę znaleźć reportażu polskiej tv. Kiedyś widziałem coś takiego jak w linku, ale po polsku. I jak pamiętam, była mowa o prywatnym uboju, a nawet o wycieczkach mieszczuchów i zagraniczniaków, aby wziąć w tym udział. Szczęśliwe miny ludzi, którzy płacili, aby móc samodzielnie zrobić kiełbasę.

    P.S. Pamiętam, że po wprowadzeniu kartek na mięso, ojciec kupił motor WSK (na samochód nas nie było stać, bo zbieraliśmy na nowe mieszkanie), aby dojeżdżać 15 km, do dziadków. Wspólnie z wujostwem ojciec zakupił gdzieś! dwa prosiaki, rozbudowali chlewik dziadka i zaczęła się hodowla. Co drugi dzień, jeździł tą WSK-ą na wieś z dwoma dużymi kankami, w których były tzw. zlewki. Z innym znajomym zbudowali wędzarnie. Jako że ojciec był listonoszem, znał naprawdę dużo ludzi. Zwoził tym motorem w sezonie przedświątecznym, tyle mięsa do wędzenia, że prawie nie bywał w domu, a pan Heniu wędził non-stop. Na każde święta mieliśmy już pół, albo ćwierć świniaka, a i po świętach jeszcze peklowanego pełno słoików.

    P.S.2. Wbrew opiniom i pozorom, u władzy nie ma głupich ludzi. Żeby się dostać na szczyty nie wystarczy poparcie silniejszych i posłuszne spełnianie ich rozkazów. Oni muszą być przynajmniej sprytni- cwani.

    A mądra władza nauczona doświadczeniem, nie popełnia już takich samych błędów. Jeżeli więc nasza włada jest mądrzejsza, to zawczasu POstara się o to, aby sytuacja ze stanu wojennego się nie powtórzyła.
    O co jak widzimy, już się starają.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Afrykański Pomór Świń - jakaś schizofrenia władzy
  • @zygmuntbialas & ele.
    Faktycznie, pomyliłem osoby.
    Muszę uważniej prześledzić tę sprawę.

    Tuz z Talii
    Nie wiadomo, czy Piskorski nadal siedzi
  • Marek Migalski, doktor politologii?
    "99 proc. historii ludzkości upłynęło jej bez znajomości pojęcia „narodu", bo to twór nad wyraz nowoczesny i modernistyczny."

    Podstawą narodową jest język. To mowa jest wyznacznikiem podziałów.
    Już w starożytnym Egipcie sąsiadowano z Nubią, Libią i Palestyną, walczono z najazdem Husytów i Hyksosów, prowadzono dyplomację z Sumerem.
    Najdobitniejszym przykładem, że świadomość narodowa istniała już tysiące lat temu, jest wojna Persów i Greków. Pod Termopilami zjednoczyły się państwa greckie, mówiące wspólnym językiem, przeciwko obcym narodom.

    P.S. Ciekawe co ten M. Migalski myśli o narodzie żydowskim? Niech otwarcie wszem wobec powie, że "to twór nad wyraz nowoczesny i modernistyczny".
    Skoro nie było Polaków tysiąc lat temu, to i Żydów być nie mogło. Co najwyżej żydzi. A skoro tak, to nie ma narodu żydowskiego, są tylko syjoniści.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Sport buduje narody
  • Czy Wy wszyscy ślepi?
    Piskorski ma siedzieć w areszcie, bo inaczej nie będzie pretekstu do nagonki na Polskę.
    Dziś przesłuchanie przed Radą UE. Zarzuty o brak praworządności.
    A PiS-owi rośnie. Im bardziej oskarżają rząd polski, tym bardziej wzrasta poparcie dla koalicji wśród społeczeństwa. Opozycja świetnie się wpisuje w tę rozgrywkę i sama się podkłada.

    P.S. Osobiście uważam, że na niewinnego nie trafiło.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Nie wiadomo, czy Piskorski nadal siedzi
  • @zadziwiony 22:36:34
    100/100.

    Trzeba jednak pamiętać, bo historia uczy, że gdy jedni Polacy byli goszczeni i honorowani w Rosji, to trochę później, inni Polacy byli zsyłani na Sybir lub do Archipelagu GUŁAG.

    Lepiej jeździć zagranicę za swoje i nie być zależnym od nikogo. Tyle.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Gdzie ta "wojna hybrydowa"?
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 20:24:17
    "Anglia nie potrzebuje istnienia Polski, nigdy jej nie potrzebowała. Czasami Brytyjczycy pchają nas do walki z Rosją, czasem z Niemcami."

    Brytyjczycy od zawsze stosowali się do rzymskich zasad politycznych- divide et impera. Nie zawsze im zależało, aby Polska istniała, ale zawsze się przydawała, nawet jak jej nie było. Ot, imperialna polityka.

    Ciekawe, że mało którego historyka ciekawi, dlaczego w XVII w., w czasach ekspansji kolonialnej, potęga jaką wtedy była Szwecja, została skierowana na wschód Europy, choć miała takie same szanse na zachodzie i w krajach południowych. Potęga protestancka, po podbiciu Cesarstwa Niemiec, która wraz z Anglikami i Niderlandami, mogła zmieść z map papieski podział świata, została jednak skierowana na katolicką Polskę i prawosławną Rosję. Ot, geopolityka.
    A to wtedy również, muzułmańskie Imperium Osmańskie, napierało na ostatnie, w pełni katolickie kraje. I to wtedy nastąpiło przeobrażenie szlaków handlowych, a andyjskie srebro zalało rynki światowe, powstały pierwsze Kompanie Handlowe, giełdy, spekulacje, krachy na giełdzie, a także pierwsze gigantyczne majątki.

    A dziś? Jesteśmy potrzebni W. Brytanii, bo jak się Niemcy skumają z Rosją, to wyspiarzom pozostanie niedługo tylko Australia jako strefa wpływów.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Gdzie ta "wojna hybrydowa"?
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:52:33
    „Musimy doprowadzić do dialogu pomiędzy Polską i Rosją, póki żyją Ci co pamiętają normalne relacje między obu naszymi krajami. Jeśli pozostawimy to pokoleniom wychowanych w konfrontacyjnej atmosferze, ułożenie dobrosąsiedzkiego dialogu będzie niezwykle trudne o ile niemożliwe".

    Rozumiem, że chodzi o stosunki między Polską i Rosja od upadku ZSSR. Te chwile, kiedy B. Jelcyn udostępnił archiwa Katyńskie?
    Jeżeli łapie się Pan na taką manipulację, to z tą swoją CP nie do Polaków, którzy pamiętają i chwilę pomroczności Jelcyna nie traktują jako zadośćuczynienia.

    "A czemu nie - nie mam nic przeciwko Rosjanom; dlaczego mnie nie zaprosili? Właściwie, to jedyny powód o ich nielubienia. O!!!" - No tak, nie ma to jak przejść na konkretny żołd. Cierpliwości.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Gdzie ta "wojna hybrydowa"?
  • Talbot & fretka.
    "W latach 1500-1840 do Nowego Świata trafiło około 12 mln afrykańskich brańców. (...) W tym samym czasie emigrowało za ocean prawdopodobnie około 3,5 mln Europejczyków. (...) Podręczniki zazwyczaj przedstawiają historię amerykańską w kategoriach białych ludzi, wprowadzających się na słabo zaludnioną półkulę; tymczasem przed Kolumbem żyły tam dziesiątki milionów Indian, a zdecydowaną większość przybyszów stanowili Afrykanie, którzy w stosunkowo krótkim czasie stali się większością etniczną we wszystkich regionach niezdominowanych przez rdzennych mieszkańców Ameryk." - Cyt. "1493. Świat po Kolumbie", Charles C. Mann; Dom Wydawniczy Rebis.

    I żeby nie było. Indianie umierali od wszystkich chorób przywleczonych z Nowego Świata, Europejczycy zaś od malarii, żółtej febry i "gorączek tropikalnych", zaczęli więc sprowadzać Afrykanów, bo okazało się, że tylko oni byli odporni na malarię, po części też żółtą febrę i klimat nie jest dla nich zabójczy.
    Przez wiele lat, z każdego transportu przybyszy europejskich przeżywało niewiele ponad 10%. Kobiet z Europy było naprawdę niewiele. Narodziły się nowe "rasy".
    Mało kto wie, że w pewnych okresach sprowadzano więcej tzw. Chińczyków, niż przybywało Europejczyków.
    Dopiero od XIX wieku w USA zaczęło przybywać emigrantów z Europy i sytuacja się zmieniła. Do dziś. Obecnie sytuacja dąży do poprzedniej "równowagi".

    Tzw. biali, mają jeszcze znaczenie tylko w Kanadzie i USA We wszystkich innych krajach Ameryk, są już od dawna mniejszością w multi-kulturze. Tam jest to naturalne. Tam nie toleruje się tylko Jankesów. Europa może pomarzyć o takiej różnorodności, bo jest wciąż biała.
    A za jakiś czas w USA będzie taka sytuacja, jak obecnie w RPA.
    Historia uczy, że żadna inwazja nie jest trwała i ulega wcześniej czy później kolejnej.

    A Nas białych, już dawno podzielono na Słowian, Germanów, Romanów i mniej liczne odłamy. Żeby bardziej skłócić, wprowadzono podziały na religie. Z czasem na klasy społeczne, ideologie, a dziś na liberałów i populistów. Ot, "naturalna" kolej rzeczy. A wszystko to, przez niezrozumienie z pomieszania języków.

    Będąc w Paryżu pod Wieżą Eiffla, widząc ogrom tej inwestycji i multum turystów, oceniłem to jednoznacznie: to Wieża Babel.

    P.S. Piszę nie na temat notki, a pod komentarzami, ale warto podzielić się taką refleksją:
    Musimy się jako ludzie i cywilizacja, porozumiewać się we wspólnym języku, dopiero wtedy możemy zacząć budować inny, ten lepszy świat.
    Jak to osiągnąć i jaki miałby być ten język? Nie wiem, ale wydaje mi się, że skoro zaniechano stworzenia takiego, to jest w takim razie walka o dominację. Dziś to angielski kontra arabski, hiszpański i chiński. Jak się Chińczycy przerzucą z angielskiego na hiszpański, a Ameryka Łacińska zacznie się uczyć chińskiego i oleje Jankesów po całości, to wystarczy jedno pokolenie, a świat się zmieni.
    Z tego co wiem, to w ChRL, zakazane jest nauczanie j. arabskiego, a i chiński nie jest popularny wśród arabskojęzycznej populacji.

    P.S.2. Co do tzw. spisku około żydowskiego, gdyby wszystko co się o tym pisze było prawdą, już dawno powinien zapanować NWO. I jaki w tym byłby biznes, skoro ludzie mieliby mieć sprawiedliwie? Gdzie w tym interes? Kto by tracił, aby "oni" mieli zysk? Bez wojen, rabunków, wyzysku i oszustw??? Ta przegrana komunizmu z kapitalizmem, ten liberalizm, socjalizm i pseudo wolny rynek wspierany przez rządy, to efekty władzy nad umysłami, nad "rządem dusz". Ale to tylko kolejny szczebel w rozwoju cywilizacji ludzkiej. Konieczne są zmiany.

    https://www.youtube.com/watch?v=qheJN4GTjek

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Dies Irae: Aufbau - Jak Niemcy ukradli nazizm Rosjanom
  • @Tiamat 17:02:36
    Kolejny raz zachwycam się Pani podejściem do problemu. Ja nawijam coś tam o kulturze, o mitach i tradycji, a wystarczy zestawić to z bajkami. Musi być jakaś ciągłość w wychowaniu i kształtowaniu, nie można zerwać z tradycją, bo to droga donikąd. Bajki, które opowiadano mi w dzieciństwie, dziś są już prawie zapomniane, a to faktyczne kształtowało pojęcie dobra i zła. Dziś rodzice zostawiają pociechy przed monitorem, a po niedługim czasie, nawet nie wiedzą, co ich dzieci oglądają.
    Świat staje na głowie, a my bezradnie turlamy się, bo błędnik nam ktoś oszukał. Sam fakt, że mało kto sobie zdaje sprawę, że równowaga to zmysł (nie szósty, a ósmy..., bądź dziesiąty), sprawia, że czasem odbijamy się od innych jak od ściany.
    Nie wiem, czy to można nazwać przeczuciem, ale uważam, że świat doświadczy strasznego kataklizmu, a pewni ludzie, którzy przeżyją, muszą, jak zawsze, przekazać ile się da wiedzy następnym pokoleniom.
    Czy czuję, że ten czas się zbliża?
    A kto świadomy tego nie zauważa?

    P.S. "Czy jest możliwe, żeby na przykład w Polsce, utalentowany poeta żył z pisania wierszy?"

    Podobno Jarosław Marek Rymkiewicz żyje z poezji, ale to zapewne tylko plotki.

    pOZDRAWIAM niePOLITYCZNIE niePOPRAWNIE

    Tuz z Talii
    Literatura, żydzi i my - część II
  • @zygmuntbialas 23:22:29
    Trochę mnie "zatkało" po odpowiedzi Metro.

    "///Obecny system edukacji dzieci i młodzieży jest do likwidacji, tak jak i kanon lektur./// -
    --- Tak – ale to ten właśnie kanon jest jednym z kluczowych fundamentów manipulacji świadomością społeczną, a kształtowanie świadomości społecznej jest kluczowym atrybutem rzeczywistej władzy."

    Czyli jednak warto, czy nie, posiadać jakikolwiek kanon, bo zdaje się, że jednak mam rację? Musimy mieć korzenie.

    "///Jako cywilizacja ludzka, osiągnęliśmy chyba kolejne apogeum i powrót do początków./// -
    --- Wśród inspirowanych „religiami abrahamowymi” jest popularny pogląd, że zbliżamy się do nadejścia „mesjasza”, „Antychrysta”, Dadżdżala” czy do końca historii. To jest z pewnością jakiś pogląd. Prawie dwa tysiące lat temu święty Jan Ewangelista uważał, że to on żył w czasach ostatecznych."

    Dla mnie osobiście, to judeo-chrześcijaństwo już dawno straciło prawo do miana drogowskazu moralności. Nas i "was" nie ma nawet połowy świata. Dajcie sobie siana, z tą nagonką. Przebudzenie będzie, a stare religie zmiecie nowa duchowość. Będziemy się uczyć o chrześcijaństwie, islamie, buddyzmie, hinduizmie i innych religiach, tak jak dziś o mitologii greckiej, rzymskiej bądź azteckiej czy inkaskiej.
    Dla mnie powoływanie się na jakąś religię, jest jak próba daltonisty, tłumaczenia odcieni szarości. Wszak on o tym wszystko wie.

    "Książki tracą na znaczeniu, coraz mniej ludzi czyta, coraz mniej ludzi umie czy chce czytać. Nacisk jest kładziony na obrazki które hipnotyzują o wiele silniej."

    I to właśnie zawszę chce podkreślić: wiedza jest w książkach. Nie możemy dać się sprowadzić tylko do roli konsumenta. Ktoś musi kultywować świadomość i wiedzę. Koś musi kultywować tradycję piśmiennictwa i czytelnictwa. A to, że będzie nas garstka?
    Wierzyć w przedpotopowe legendy, to również garstka mądrych, uratowała ludzkość.

    "Wskaźnik „80% biernych owiec” czy „15-20% obudzonych” przytoczony został nie jako wynik jakichś profesjonalnych badań, a jedynie jako jakaś niezależna, nieprofesjonalna estymacja. Wskaźnik „15-20% obudzonych” dotyczył społeczeństwa Stanów Zjednoczonych i pewnie może przybliżać rzeczywistość w innych krajach Imperium Judeoanglosaskiego. Nawet w Rosji jest inaczej, oczywiście na „+”.
    Z całą pewnością wskaźnik „obudzonych” jest o wiele wyższy niż „15-20%” w społeczeństwach islamskich. Na pewno istnieją społeczeństwa islamskie, gdzie wskaźnik ten przewyższa 50%."

    Tego, to już całkiem nie rozumiem.
    Moim zdaniem, połowa populacji krajów, gdzie dominuje prawo szariatu, nie ma nawet szansy, aby decydować o prawach społeczeństwa. To KOBIETY. Dajcie kobietom muzułmańskim wolny wybór, a świadomość wśród ludzi wzrośnie. Wyzwalając z kastowości kobiety w Indiach, zmienicie mentalność całej populacji świata.
    Muzułmanie nie stanowią nawet jednej trzeciej populacji ziemi, nie mają monopolu na prawdę, a inne populacje są jeszcze bardziej zacofane (np. kastowość wśród Hindusów).
    Chińczycy maja równie głęboko moralność judeo-anglosaskiego świata, co judeochrześcijanie całą resztę świata.
    A Hindusi?
    A Afrykanie?
    A Latino amerykanie?

    Ludzkość czeka przebudzenie i otrzeźwienie. Tak nie może dłużej być.

    "Bardziej rozbudzona świadomość muzułmanów jest zapewne skutkiem lepszego stanu islamu niż chrześcijaństwa oraz islamskiej edukacji religijnej, która ciągle obejmuje eschatologię."

    Eschatologia ma być wyznacznikiem świadomości? To dlaczego czci się truchła? Dlaczego porzucenie zwłok na żerowisku sępów, ma być pogańskie, a czczenie w mauzoleum, ma być szczytem ubóstwienia?

    P.S. Wybaczcie, ale żaden muzułmański imam nie jest dla mnie wyrocznią, autorytetem, czy też sponsorem. Tak jak żaden rabin, pastor, patriarcha, czy papież.
    I w głowie mi się nie mieści, aby świat muzułmański zaczął dominować nad np. Hinduskim, Chińskim lub Afrykańskim (jakikolwiek jest).

    TzT
    Literatura, żydzi i my - część II