Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze wiedzajestwksiążkach

  • @zadziwiony 22:36:34
    100/100.

    Trzeba jednak pamiętać, bo historia uczy, że gdy jedni Polacy byli goszczeni i honorowani w Rosji, to trochę później, inni Polacy byli zsyłani na Sybir lub do Archipelagu GUŁAG.

    Lepiej jeździć zagranicę za swoje i nie być zależnym od nikogo. Tyle.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Gdzie ta "wojna hybrydowa"?
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 20:24:17
    "Anglia nie potrzebuje istnienia Polski, nigdy jej nie potrzebowała. Czasami Brytyjczycy pchają nas do walki z Rosją, czasem z Niemcami."

    Brytyjczycy od zawsze stosowali się do rzymskich zasad politycznych- divide et impera. Nie zawsze im zależało, aby Polska istniała, ale zawsze się przydawała, nawet jak jej nie było. Ot, imperialna polityka.

    Ciekawe, że mało którego historyka ciekawi, dlaczego w XVII w., w czasach ekspansji kolonialnej, potęga jaką wtedy była Szwecja, została skierowana na wschód Europy, choć miała takie same szanse na zachodzie i w krajach południowych. Potęga protestancka, po podbiciu Cesarstwa Niemiec, która wraz z Anglikami i Niderlandami, mogła zmieść z map papieski podział świata, została jednak skierowana na katolicką Polskę i prawosławną Rosję. Ot, geopolityka.
    A to wtedy również, muzułmańskie Imperium Osmańskie, napierało na ostatnie, w pełni katolickie kraje. I to wtedy nastąpiło przeobrażenie szlaków handlowych, a andyjskie srebro zalało rynki światowe, powstały pierwsze Kompanie Handlowe, giełdy, spekulacje, krachy na giełdzie, a także pierwsze gigantyczne majątki.

    A dziś? Jesteśmy potrzebni W. Brytanii, bo jak się Niemcy skumają z Rosją, to wyspiarzom pozostanie niedługo tylko Australia jako strefa wpływów.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Gdzie ta "wojna hybrydowa"?
  • @Krzysztof J. Wojtas 17:52:33
    „Musimy doprowadzić do dialogu pomiędzy Polską i Rosją, póki żyją Ci co pamiętają normalne relacje między obu naszymi krajami. Jeśli pozostawimy to pokoleniom wychowanych w konfrontacyjnej atmosferze, ułożenie dobrosąsiedzkiego dialogu będzie niezwykle trudne o ile niemożliwe".

    Rozumiem, że chodzi o stosunki między Polską i Rosja od upadku ZSSR. Te chwile, kiedy B. Jelcyn udostępnił archiwa Katyńskie?
    Jeżeli łapie się Pan na taką manipulację, to z tą swoją CP nie do Polaków, którzy pamiętają i chwilę pomroczności Jelcyna nie traktują jako zadośćuczynienia.

    "A czemu nie - nie mam nic przeciwko Rosjanom; dlaczego mnie nie zaprosili? Właściwie, to jedyny powód o ich nielubienia. O!!!" - No tak, nie ma to jak przejść na konkretny żołd. Cierpliwości.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Gdzie ta "wojna hybrydowa"?
  • Talbot & fretka.
    "W latach 1500-1840 do Nowego Świata trafiło około 12 mln afrykańskich brańców. (...) W tym samym czasie emigrowało za ocean prawdopodobnie około 3,5 mln Europejczyków. (...) Podręczniki zazwyczaj przedstawiają historię amerykańską w kategoriach białych ludzi, wprowadzających się na słabo zaludnioną półkulę; tymczasem przed Kolumbem żyły tam dziesiątki milionów Indian, a zdecydowaną większość przybyszów stanowili Afrykanie, którzy w stosunkowo krótkim czasie stali się większością etniczną we wszystkich regionach niezdominowanych przez rdzennych mieszkańców Ameryk." - Cyt. "1493. Świat po Kolumbie", Charles C. Mann; Dom Wydawniczy Rebis.

    I żeby nie było. Indianie umierali od wszystkich chorób przywleczonych z Nowego Świata, Europejczycy zaś od malarii, żółtej febry i "gorączek tropikalnych", zaczęli więc sprowadzać Afrykanów, bo okazało się, że tylko oni byli odporni na malarię, po części też żółtą febrę i klimat nie jest dla nich zabójczy.
    Przez wiele lat, z każdego transportu przybyszy europejskich przeżywało niewiele ponad 10%. Kobiet z Europy było naprawdę niewiele. Narodziły się nowe "rasy".
    Mało kto wie, że w pewnych okresach sprowadzano więcej tzw. Chińczyków, niż przybywało Europejczyków.
    Dopiero od XIX wieku w USA zaczęło przybywać emigrantów z Europy i sytuacja się zmieniła. Do dziś. Obecnie sytuacja dąży do poprzedniej "równowagi".

    Tzw. biali, mają jeszcze znaczenie tylko w Kanadzie i USA We wszystkich innych krajach Ameryk, są już od dawna mniejszością w multi-kulturze. Tam jest to naturalne. Tam nie toleruje się tylko Jankesów. Europa może pomarzyć o takiej różnorodności, bo jest wciąż biała.
    A za jakiś czas w USA będzie taka sytuacja, jak obecnie w RPA.
    Historia uczy, że żadna inwazja nie jest trwała i ulega wcześniej czy później kolejnej.

    A Nas białych, już dawno podzielono na Słowian, Germanów, Romanów i mniej liczne odłamy. Żeby bardziej skłócić, wprowadzono podziały na religie. Z czasem na klasy społeczne, ideologie, a dziś na liberałów i populistów. Ot, "naturalna" kolej rzeczy. A wszystko to, przez niezrozumienie z pomieszania języków.

    Będąc w Paryżu pod Wieżą Eiffla, widząc ogrom tej inwestycji i multum turystów, oceniłem to jednoznacznie: to Wieża Babel.

    P.S. Piszę nie na temat notki, a pod komentarzami, ale warto podzielić się taką refleksją:
    Musimy się jako ludzie i cywilizacja, porozumiewać się we wspólnym języku, dopiero wtedy możemy zacząć budować inny, ten lepszy świat.
    Jak to osiągnąć i jaki miałby być ten język? Nie wiem, ale wydaje mi się, że skoro zaniechano stworzenia takiego, to jest w takim razie walka o dominację. Dziś to angielski kontra arabski, hiszpański i chiński. Jak się Chińczycy przerzucą z angielskiego na hiszpański, a Ameryka Łacińska zacznie się uczyć chińskiego i oleje Jankesów po całości, to wystarczy jedno pokolenie, a świat się zmieni.
    Z tego co wiem, to w ChRL, zakazane jest nauczanie j. arabskiego, a i chiński nie jest popularny wśród arabskojęzycznej populacji.

    P.S.2. Co do tzw. spisku około żydowskiego, gdyby wszystko co się o tym pisze było prawdą, już dawno powinien zapanować NWO. I jaki w tym byłby biznes, skoro ludzie mieliby mieć sprawiedliwie? Gdzie w tym interes? Kto by tracił, aby "oni" mieli zysk? Bez wojen, rabunków, wyzysku i oszustw??? Ta przegrana komunizmu z kapitalizmem, ten liberalizm, socjalizm i pseudo wolny rynek wspierany przez rządy, to efekty władzy nad umysłami, nad "rządem dusz". Ale to tylko kolejny szczebel w rozwoju cywilizacji ludzkiej. Konieczne są zmiany.

    https://www.youtube.com/watch?v=qheJN4GTjek

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Dies Irae: Aufbau - Jak Niemcy ukradli nazizm Rosjanom
  • @Tiamat 17:02:36
    Kolejny raz zachwycam się Pani podejściem do problemu. Ja nawijam coś tam o kulturze, o mitach i tradycji, a wystarczy zestawić to z bajkami. Musi być jakaś ciągłość w wychowaniu i kształtowaniu, nie można zerwać z tradycją, bo to droga donikąd. Bajki, które opowiadano mi w dzieciństwie, dziś są już prawie zapomniane, a to faktyczne kształtowało pojęcie dobra i zła. Dziś rodzice zostawiają pociechy przed monitorem, a po niedługim czasie, nawet nie wiedzą, co ich dzieci oglądają.
    Świat staje na głowie, a my bezradnie turlamy się, bo błędnik nam ktoś oszukał. Sam fakt, że mało kto sobie zdaje sprawę, że równowaga to zmysł (nie szósty, a ósmy..., bądź dziesiąty), sprawia, że czasem odbijamy się od innych jak od ściany.
    Nie wiem, czy to można nazwać przeczuciem, ale uważam, że świat doświadczy strasznego kataklizmu, a pewni ludzie, którzy przeżyją, muszą, jak zawsze, przekazać ile się da wiedzy następnym pokoleniom.
    Czy czuję, że ten czas się zbliża?
    A kto świadomy tego nie zauważa?

    P.S. "Czy jest możliwe, żeby na przykład w Polsce, utalentowany poeta żył z pisania wierszy?"

    Podobno Jarosław Marek Rymkiewicz żyje z poezji, ale to zapewne tylko plotki.

    pOZDRAWIAM niePOLITYCZNIE niePOPRAWNIE

    Tuz z Talii
    Literatura, żydzi i my - część II
  • @zygmuntbialas 23:22:29
    Trochę mnie "zatkało" po odpowiedzi Metro.

    "///Obecny system edukacji dzieci i młodzieży jest do likwidacji, tak jak i kanon lektur./// -
    --- Tak – ale to ten właśnie kanon jest jednym z kluczowych fundamentów manipulacji świadomością społeczną, a kształtowanie świadomości społecznej jest kluczowym atrybutem rzeczywistej władzy."

    Czyli jednak warto, czy nie, posiadać jakikolwiek kanon, bo zdaje się, że jednak mam rację? Musimy mieć korzenie.

    "///Jako cywilizacja ludzka, osiągnęliśmy chyba kolejne apogeum i powrót do początków./// -
    --- Wśród inspirowanych „religiami abrahamowymi” jest popularny pogląd, że zbliżamy się do nadejścia „mesjasza”, „Antychrysta”, Dadżdżala” czy do końca historii. To jest z pewnością jakiś pogląd. Prawie dwa tysiące lat temu święty Jan Ewangelista uważał, że to on żył w czasach ostatecznych."

    Dla mnie osobiście, to judeo-chrześcijaństwo już dawno straciło prawo do miana drogowskazu moralności. Nas i "was" nie ma nawet połowy świata. Dajcie sobie siana, z tą nagonką. Przebudzenie będzie, a stare religie zmiecie nowa duchowość. Będziemy się uczyć o chrześcijaństwie, islamie, buddyzmie, hinduizmie i innych religiach, tak jak dziś o mitologii greckiej, rzymskiej bądź azteckiej czy inkaskiej.
    Dla mnie powoływanie się na jakąś religię, jest jak próba daltonisty, tłumaczenia odcieni szarości. Wszak on o tym wszystko wie.

    "Książki tracą na znaczeniu, coraz mniej ludzi czyta, coraz mniej ludzi umie czy chce czytać. Nacisk jest kładziony na obrazki które hipnotyzują o wiele silniej."

    I to właśnie zawszę chce podkreślić: wiedza jest w książkach. Nie możemy dać się sprowadzić tylko do roli konsumenta. Ktoś musi kultywować świadomość i wiedzę. Koś musi kultywować tradycję piśmiennictwa i czytelnictwa. A to, że będzie nas garstka?
    Wierzyć w przedpotopowe legendy, to również garstka mądrych, uratowała ludzkość.

    "Wskaźnik „80% biernych owiec” czy „15-20% obudzonych” przytoczony został nie jako wynik jakichś profesjonalnych badań, a jedynie jako jakaś niezależna, nieprofesjonalna estymacja. Wskaźnik „15-20% obudzonych” dotyczył społeczeństwa Stanów Zjednoczonych i pewnie może przybliżać rzeczywistość w innych krajach Imperium Judeoanglosaskiego. Nawet w Rosji jest inaczej, oczywiście na „+”.
    Z całą pewnością wskaźnik „obudzonych” jest o wiele wyższy niż „15-20%” w społeczeństwach islamskich. Na pewno istnieją społeczeństwa islamskie, gdzie wskaźnik ten przewyższa 50%."

    Tego, to już całkiem nie rozumiem.
    Moim zdaniem, połowa populacji krajów, gdzie dominuje prawo szariatu, nie ma nawet szansy, aby decydować o prawach społeczeństwa. To KOBIETY. Dajcie kobietom muzułmańskim wolny wybór, a świadomość wśród ludzi wzrośnie. Wyzwalając z kastowości kobiety w Indiach, zmienicie mentalność całej populacji świata.
    Muzułmanie nie stanowią nawet jednej trzeciej populacji ziemi, nie mają monopolu na prawdę, a inne populacje są jeszcze bardziej zacofane (np. kastowość wśród Hindusów).
    Chińczycy maja równie głęboko moralność judeo-anglosaskiego świata, co judeochrześcijanie całą resztę świata.
    A Hindusi?
    A Afrykanie?
    A Latino amerykanie?

    Ludzkość czeka przebudzenie i otrzeźwienie. Tak nie może dłużej być.

    "Bardziej rozbudzona świadomość muzułmanów jest zapewne skutkiem lepszego stanu islamu niż chrześcijaństwa oraz islamskiej edukacji religijnej, która ciągle obejmuje eschatologię."

    Eschatologia ma być wyznacznikiem świadomości? To dlaczego czci się truchła? Dlaczego porzucenie zwłok na żerowisku sępów, ma być pogańskie, a czczenie w mauzoleum, ma być szczytem ubóstwienia?

    P.S. Wybaczcie, ale żaden muzułmański imam nie jest dla mnie wyrocznią, autorytetem, czy też sponsorem. Tak jak żaden rabin, pastor, patriarcha, czy papież.
    I w głowie mi się nie mieści, aby świat muzułmański zaczął dominować nad np. Hinduskim, Chińskim lub Afrykańskim (jakikolwiek jest).

    TzT
    Literatura, żydzi i my - część II
  • @Zygmunt Białas & Metro
    Zagapiłem się chyba, a zdaje się, że zostałem poniekąd wywołany do tablicy, czyli zostałem zaproszony do dyskusji. Mam akurat kontuzję i siedzę z przymusu w domu, więc chętnie podzielę się swoim punktem widzenia (a miałem dziś w całości poświęcić się tytułowi: "1493...").

    Zaczynając od kanonu lektur, to nigdy nie będzie tak, żeby było idealnie. Zawsze się znajdzie część tzw. opinii publicznej, której czegoś będzie za mało, a czegoś za dużo. Całkiem możliwe jest, że są to te wspierające się siły, o których pisze Metro.
    Czasu nie cofniemy, historii nie zmienimy. Możemy być wciąż oszukiwani, bądź próbować z tym walczyć. Musimy mieć jednak jakąś drogę- skądś dokądś. Potrzebne są nam korzenie naszej kultury i cywilizacji, a także jakieś założenia celu, potrzeby, idei.
    Czy mamy przestać uczyć o starożytnej Grecji i Rzymie, pozwolić, aby animacje z Hollywood robiły za wiedzę o korzeniach jednej z cywilizacji?
    To jest wojna o prawo do bycia sobą, czyli do wolności. Indywidualnie i społecznie. Jednostkowo i narodowo.
    Obecny system edukacji dzieci i młodzieży jest do likwidacji, tak jak i kanon lektur. Nigdy nie przeobrazimy społeczności jeśli będziemy polegać tylko na nakazach i zakazach. Przez wieki naukę i rozwój cywilizacji popychali do przodu geniusze i samouki. Można powiedzieć, że do powstania pierwszych cywilizacji przyczynili się tylko tacy. Dziś już w szkole podstawowej każdy uczeń dostaje na tacy podaną wiedzę, na którą pracowało tysiące geniuszy i innych śmiałków. Matematyka, fizyka, chemia, biologia, historia, geografia etc., tyle interesujących dziedzin nauki do poznania... Jak to się dzieje, że większość dzieci, podchodzi do poznawania rzeczywistości nas otaczającej, z taką niechęcią?! Za trudne??? To jest dobry trop!!!

    Od zarania cywilizacji rządzący kształcili elity. Zawsze ktoś był zdolniejszy, ktoś silniejszy, ktoś szybszy, a inny przebiegły. I zawsze rządzący państwami próbowali to wykorzystać do własnych celów. Dziś jest trochę inaczej- jest więcej ludzi, lepszy dostęp do wiedzy (podana w szkołach), jest XXI wiek, trudniej nad wszystkim zapanować, mimo rozwoju techniki... i już wiadomo, że od wiedzy o Antyku, bardziej jest przydatna informatyka, inżynieria górnicza, czy też genetyka i nanotechnika. I jak zdobyć tak zaawansowaną wiedzę, gdy od dziecka wpajają coś o Afrodycie, Atenie, Antygonie, Helenie i Urszuli, zamiast o Zofii, Wenerze, Astarte, Hedone i Algos. To żart oczywiście.
    Nie uśmiecha się mi żyć pośród społeczeństwa, które podpisać się nie potrafi i nie zna tabliczki mnożenia, ale jestem sobie w stanie wyobrazić, że są ludzie, którym te umiejętności nie są potrzebne, bo przeszli na system dwójkowy, zero-jedynkowy.

    Jako cywilizacja ludzka, osiągnęliśmy chyba kolejne apogeum i powrót do początków. Czymże jest bowiem posługiwanie się klawiaturą, jak nie najprymitywniejszym (w sensie najprostszym, najmniej skomplikowanym), pismem demotycznym. Osobiście mam takie odczucia.

    Co do cyferek i statystyk, to muszę się zdecydowanie przeciwstawić opinii interlokutora Metro, bo powoływanie się na jakieś tam, bliżej nieokreślone i nie potwierdzone badania, to tylko woda na młyn propagandy. Czepiam się tego:

    "Różnorodne szacunki prowadzone przez „obudzonych” wskazują, że przynajmniej 80% populacji jest absolutnie impregnowana na jakąkolwiek wiedzę dotyczącą zakłamanej natury dominującej narracji o rzeczywistości (demokracja, wolny rynek, wolne wybory, liberalizm – tym podobne bzdury)."

    Osobiście twierdzę, że prawie połowa społeczeństwa w państwach islamskich, nie ma nawet szansy, aby zostać zaimpregnowana. Chodzi mi o kobiety. W niektórych krajach afrykańskich odsetek w ogóle nieimpregnowanych jest jeszcze wyższy, bo dotyczy także mężczyzn. Nie mam racji? A gdzie są w tych statystykach wszystkie zacofane rejony świata? To skąd 80%? Z punktu widzenia zachodnio- centrycznego?
    Litości! Na ziemi wciąż jest niewolnictwo, wyzysk, głód i ludobójstwo. Nie spierajmy się kto jest temu winny, tylko w jaki sposób możemy sobie pomóc. Tak, ważne jest, aby z błędów wyciągać wnioski, ale ważniejsza przyszłość niż przeszłość. Nie dojdzie do konstruktywnych zmian, jeżeli społeczeństwo nie zostanie uwolnione z kieratu nakazów i zakazów, a skierowane na drogę właściwych wyborów. Brzmi jak utopia?

    Próbowałem osiągnąć poziom wykształcenia przedwojennego gimnazjalisty. Zainteresowani wiedzą o co chodzi. Niestety znam dobrze tylko j. polski.
    Mam pełen szacunek dla ludzi, którzy potrafią dorównać w osiągniętym wykształceniu przedwojennym absolwentom gimnazjum. Wiem jednak, po sobie chociażby, że nie każdy musi czytać w oryginale Platona, znać różniczkowanie i całkowanie, czy też rozumieć fizykę kwantową, aby móc twierdzić, że coś jednak wie i na jakiś temat ma coś do powiedzenia.

    Do meritum:
    "Ogromna większość książek jest wydana przez wielkie wydawnictwa, przesiana przez tłumaczy, w efekcie dotrze do nas mało ożywczych myśli."
    I:
    "Komentator Oscar pisze że „żydowska dyktatura w zakresie informacji, literatury się kurczy”."

    Dwa punkty widzenia i oś dyskusji. A przecież oba prawdziwe.
    Doszło do mnie, że piszę o czymś, co dla kogoś jest niczym innym, jak laniem wody.
    Cóż, nie pozostaje mi nic innego, jak posługiwać się konkretami.

    Po przeczytaniu "Kontrowersji Syjonu" Douglasa Reed, pewne tajemnice się wyjaśniają. Pdf:
    http://www.controversyofzion.info/Controversybook_Polish/Controversybook_pol/Controversybook_pol_index.htm

    Trzeba przeczytać Hannah Arendt, "Eichmann w Jerozolimie. Rzecz o banalności zła", np. Wydawnictwa Znak, a zdobędziemy trochę relacji świadków.

    Po lekturze książki Normana G. Finkelstein, "Przedsiębiorstwo holokaust." Oficyna Wydawnicza Volumen, Warszawa 2001; kolejne zagadki stają się jasne.

    Oczywiście jest tego dużo, dużo więcej.

    Nie wierzę jednak, żeby te siły, co to się uważają za naród wybrany, były aż tak liczne, aby każdemu wejść do domu z butami. Ludzie na całym świecie mają problemy. Syria, Libia, Irak, Afganistan, Papua Nowa Gwinea, Mjanma, Wenezuela, Brazylia, Jordania, Ukraina, to tylko te, o których są wzmianki. Sytuacja dojrzewa wyraźnie do rewolucji. A tego należy się bać! Każda kolejna rewolucja przynosi coraz więcej niewinnych ofiar. Rewolucje są sterowane! Wsłuchajmy się w potrzeby innych narodów, kultur, kontynentów. Dowiedzmy się skąd problemy i ustalmy... cele, do których wszyscy ludzie będą chcieli dążyć.

    WCIĄŻ DRĄŻY I DRĄŻY
    DO CZEGO DĄŻY?
    DO CIĄŻY.

    Kolejny wątek, który został poruszony, a do którego mam się odnieść, to tzw. biała rasa. Celowo używam skrótowca "tzw.", ponieważ mam ambiwalentne odczucia co do własnej tożsamości. To nie wstyd za wszystkich blondynów o niebieskich oczach, ale strach o rozmycie się wśród innych odmieńców. Tak. Blondyni, to mutacja genetyczna utrwalona poprzez darwinowski dobór naturalny. I jest nas coraz mniej. Zawsze blondynki były w cenie. Niestety dziś, mało którego blondyna stać na blondynkę.
    Czy to nienormalne, że martwię się o genotyp, nie mając własnych dzieci? Może coś więcej. Może znajdzie się jakaś blondynka, która martwi się... o to samo?

    Ostatniego wytłuszczonego tematu, wybaczą Panowie, ale dziś jeszcze nie ośmielę się publicznie poruszać.

    P.S. "Pod ostatnią notką, zatytułowaną "Literatura, żydzi i my", pisze w Neonie bloger wiedzajestwksiążkach".

    Tak jak w spół dyskutant, nie dałem się jeszcze namówić, więc wciąż jestem komentatorem.

    Myślałem raczej o vlogu na YT. Recenzje książek. Wcześniej czy później i tak z tym wystartuję. Mam już tego tyle, że prawdę pisząc, to czekam tylko na jakiś zastrzyk pieniężny. Chętnie się bym przyłączył do osoby tłumaczącej i jakiś temat pomógł naświetlić, i rozpropagować.

    P.S. 2. Jak pisałem wczoraj, czytam ponownie Charlesa C. Mann'a: "1493" i ponownie jestem pod wrażeniem. Tego się nie da opisać, nie tworząc kolejnego bloga.
    A tak naprawdę, to nigdy jeszcze sobie z kimś, kto przeczytał obie książki, nie podyskutowałem ani razu. Żal.

    P.S. 3. "Medalionów" Nałkowskiej już nie ma. T. Borowskiego "Proszę państwa do gazu", czy Hanny Krall "Zdążyć przed panem bogiem", owszem są. Nie ma np.: "Rozmów z katem" Kazimierza Moczarskiego.
    Jak napisałem wcześniej, zawsze komuś coś nie pasuje.

    P.S. 4. Takiego raju wydawniczego, to nigdy w historii Polski nie było. Sprzedaje się książki poprzez Internet, z całkowitym pominięciem wielkich dystrybutorów. Publikują tacy, którzy nie mają żadnych tytułów naukowych, a ludzie ich nie tylko czytają, ale i kupują. A sterowanie rynkiem wydawniczym, to się tylko może niektórym marzyć. I niczego nie zmieni obecna "moda" na np. "Mein Kampf", "Kapitał", czy ideały Dżucze, bo to tylko świadczy, że czytelników nic nie ograniczy.

    Piszący-autorzy, propagatorzy- wydawcy, czytelnicy- konsumenci, to przecież my- jedna i ta sama "banda". Cała reszta społeczeństwa, tak jakby, zwaliła na nas obowiązek utrzymywania pamięci. Ich to nie obchodzi przecież, bo im jedzenia i dachu nad głową to nie zapewnia.
    Kiedyś popełniłem kilka linijek, które inni ocenili jako czystą poezję:

    URODZIŁ SIĘ GDY BYŁO CIEMNO
    ŻYŁ GDY BYŁO CIEMNO
    UMARŁ GDY BYŁO CIEMNO
    I NAWET NIE WIEDZIAŁ ŻE BYŁ ŚLEPY

    Dziś, po przebudzeniu, wołam do innych:

    CO ROBISZ NA TYM ŚWIECIE
    GDZIE LUDZIE ZAMIAST SŁÓW
    WYPOWIADAJĄ PRZEKLEŃSTWA
    WOJNY I OKRUCIEŃSTWA
    GDZIE CZŁOWIECZEŃSTWU
    ODRĄBUJĄ LUDZKIE UCZUCIA
    TĘPYM STRACHEM PRZED AGRESJĄ...


    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Literatura, żydzi i my - część II
  • @zygmuntbialas 16:33:19
    A ja właśnie zabrałem się za "1493", po raz trzeci. Te tomy są tak napakowane wiedzą, że nie sposób ogarnąć tego za jednym podejściem.
    Przeczytałem wiele książek, żadna nie rozszerzyła tak moich horyzontów myślowych, co te dwie.

    TzT
    Literatura, żydzi i my - 02.06.2018.
  • @ele 16:18:37
    Już wcześniej zauważyłem, że coś jest nie tak.


    "@Bogusław Jeznach 18:19:41

    Za przeproszeniem, ale czy nie uważa Pan, że temat około syjonistyczny nie cieszy się szczególnym zainteresowaniem?

    O jedno kłamstwo za dużo
    wiedzajestwksiążkach 22.05.2018 22:37:48 "


    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Co to i po co jest narracja rzeczywistości i historii?
  • @zygmuntbialas 11:00:58
    Polecam dwie pozycje. To najbardziej wartościowe książki u mnie na półkach.
    Charles C. Mann, "1491. Ameryka przed Kolumbem" i "1493. Świat po Kolumbie".
    O czym są? O początkach globalizacji.
    Moim skromnym zdaniem, jest to lektura obowiązkowa, dla kogoś, kto chce spróbować zrozumieć zdarzenia światowe, te historyczne i współczesne.

    Tuz z Talii
    Literatura, żydzi i my - 02.06.2018.
  • @Casey 01:32:20
    A tak konkretnie, to w którym miejscu brak logiki?

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Co to i po co jest narracja rzeczywistości i historii?
  • Cóż dodać, bo ująć się nie da?
    "Czytałem nie te książki".
    Czyżby to były tylko pozycje z kręgu tzw. judeochrześcijańskiego (moim zdaniem pojęcie idealnie odzwierciedlające dążenia cywilizacyjne- wyzysk, pod szyldem misjonarstwa)?

    Też przeleciałem przez tzw. kanon lektur obowiązkowych (nasz europejski, a raczej grecko- łaciński). Może potrafię czytać trochę szybciej, może nie do końca polegam na jednym doborze, faktem jest, że fascynują mnie inne kultury, cywilizacje, wierzenia i ogólnie historia.
    Jakoś się tak złożyło (to chyba wpływ komiksów Ericha von Dänikena), że dosyć wcześnie zainteresowałem się historią Ameryki przed Kolumbem, starożytnymi cywilizacjami dorzecza Nilu, Eufratu i Tygrysu, Indusu, i innych wielkich rzek.
    Sam się czasami zastanawiam, wszak polegam tylko na polskojęzycznych wydaniach (nie czytam biegle w żadnym innym języku, czego się nie wstydzę), a tyle wiedzy jest jeszcze w książkach nieprzetłumaczonych, to wychodzi mi, żem ubogi w wiedzę.
    Przeczytałem lekko licząc 3 tys. pozycji, kilkaset kilkukrotnie, wciąż jednak czuję niedosyt. Wciąż uważam, że wiem za mało. Wciąż tyle niedostępnej wiedzy nie po polsku.
    Żal.

    I wciąż bawię się w Internet, choć wiem, że żaden wartościowy temat, nigdy nie został jeszcze opisany lepiej w sieci, niż w książkach.
    Są tu jednak wskazówki, rady, tropy i dzięki temu można wciąż być, choć trochę na bieżąco z wiedzą. I jest oczywiście pdf.

    Oczywiście, co kto lubi.
    Jak napisałem wyżej, szukam wiedzy o innych cywilizacjach.
    Dziś, świat kultury łacińskiej przestaje być dominujący, więc warto poczytać o Hindusach, Chińczykach, Arabach, Aborygenach i... o Eskimosach również. Naprawdę jest o czym.

    P.S. Metro, to bardzo wartościowa postać. Zdaje się, że coraz rzadziej możemy się spotkać na NE z jego poglądami. Czyżbym się mylił?

    "Literatura to oczywiście tylko część kultury."
    Bardzo celne słowa. Nie będę więc się rozpisywał o literaturze z poza tzw. łacińskiej cywilizacji, a wspomnę tylko o jednym fenomenie, którego większość ludzi z naszego (tzw. zachodniego) kręgu kultury nie potrafi do końca pojąć. Bollywood.
    Coś naprawdę pięknego, zupełnie innego niż Hollywood. No, może wcześniej zdarzały się i w Stanach produkcje pełne śpiewu i tańca, jednak zostało to stłumione wszechobecną papką pozbawioną... Właśnie czego? Radości z życia? Autentycznego folkloru? Nadziei?

    Warto, naprawdę warto, bo to rozwija, otworzyć się na innych ludzi. Im dalej od nas mieszkają, tym więcej możemy się od nich nauczyć. A jest czego się uczyć, wszak nasz krąg kulturowy, jest może i bogatym, ale wciąż Kopciuszkiem. Świat jest pełen różnorodności. Zamykać się tylko w swoim, to jak odbierać sobie samemu wolność.

    P.S.2. Zapędziłem się w jakieś "didaskalia", a dramat rozgrywa się na naszych oczach.
    Niedługo nie będzie tzw. białej rasy. Wróg jest wśród nas. Dopuściliśmy go do decydowania. Także i za nas.
    A inni nie będą się oglądać, bo pogardzają naszą obłudą. Tyle zła, ile wyrządziła tzw. biała rasa, to wszystkie inne rasy, zusammen, nie zrobiły.
    Świat już o tym wie. To tylko my (zachodnia vel łacińska cywilizacja), jeszcze tego nie przyjmujemy do wiadomości.
    Możliwe, że się to skończy tragicznie, bo zamiast pomagać bliźniemu swemu, wciąż tworzymy podziały.

    Boga już dawno uśmiercono, honor istnieje prawie tylko w literaturze, a ojczyzna jest tam, gdzie da się po swojemu żyć.
    Smutne to, jednak prawdziwe. Wcześniej czy później, musi dojść do "oczyszczenia" i "nawrócenia" ludzi.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Literatura, żydzi i my - 02.06.2018.
  • @Bogusław Jeznach 18:19:41
    Za przeproszeniem, ale czy nie uważa Pan, że temat około syjonistyczny nie cieszy się szczególnym zainteresowaniem?
    Dziś już cisza.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    O jedno kłamstwo za dużo
  • @Talbot, Husky & consortes!
    Panowie! O co się spieracie? Wszak w błędzie jesteście i Wasze zacietrzewienie tego nie zmieni. Na nic licytowanie się na procenty w poparciu. Żadna żonglerka sondażami nie zmieni faktów.

    Do wyborów chodzi, zaledwie, połowa uprawnionych do głosowania. Tę całą zbieraninę polityków... i Was komentujących ową ustawioną zagrywkę, obchodzi nieledwie połowę społeczeństwa.

    To nie jest bierność. To zniechęcenie, obrzydzenie i wzniosłość (ponad to całe szambo, które wszędzie się wylewa).

    Chcecie wodzić społeczeństwo?

    A ja Wam mówię, że jesteście marginesem, który wierzy we własne mity i... obcą agendą, która tylko śmiech budzi, u tej bagatelizowanej "mniejszości", która dla Was nawet nie istnieje.

    Mimo wszystko warto wiedzieć, co w trawie piszczy, jakie płazy i gady jeszcze w polskiej faunie występują.

    P.S. Pokolenie dojrzewa. I choćbyście nawet przepłacali, to fala ruszyła. Polskości się nie da już powstrzymać.

    P.S.2. Sam nie wiem czym ten żywioł jest do końca. Historia uczy, że bez Polski, nie ma wolnego świata.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Sprawa Honoru
  • @lorenco 21:16:45
    Dlatego ktoś wpadł na pomysł, aby zastąpić ten wers innym: Dał nam przykład król Sobieski, jak zwyciężać mamy. Co już dawno Polacy powinni wymusić.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Paralogizm Wojtka Cejrowskiego.
  • @adevo 03:38:48
    Wymowne.
    Zmusiłeś mnie, abym przypomniał sobie o obrazach, a nie ciągle "słowa, słowa, słowa".
    Kopiuj, zapisz, prześlij, drukuj, a później gdzieś to trzeba będzie porozwieszać, bądź ponaklejać.
    Kim jest autor? Ktoś ma do tego prawa, czy to domena publiczna?

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    Dlaczego nie lubię IPN-u?
  • @Fischer 13:56:23
    "Gdy dotrze na ziemię obca cywilizacja to będzie znacznie wyżej rozwinięta jak nasza. Porozmawiać , nawiązać kontakt będziemy mogli co najwyżej wzrokowy, tak jak pies gdy merda ogonem, czy mrówka która chodzi po naszej ręce. Podobne relacje będą dla wyżej rozwiniętej cywilizacji, jak dla nas w wypadku rozmowy z koniem, lub bocianem."

    A to niby dlaczego? Wszak:

    "Na ziemni z setek złożonych organizmów tylko człowiek jest naprawdę inteligentny. Jednak mimo badań, od 100 lat nie potrafimy porozumieć się z waleniami, szympansami."

    Wniosek jest taki, że do porozumiewania potrzebna jest inteligencja. A więc damy radę!

    Poza tym, obce inteligentne formy życia, wcale nie muszą tutaj docierać.
    Dla nas jest to obecnie fizycznie niemożliwe, abyśmy mogli podróżować ku innym gwiazdozbiorom. Nie jest jednak już niemożliwe, abyśmy mogli rozsiewać zalążki życia w kosmosie.
    A cóż może stać na przeszkodzie bardziej rozwiniętym cywilizacjom, które stwierdziły, że podróże na takie odległości nie mają sensu, aby wysyłać bezzałogowe, zautomatyzowane pojazdy w celu kontynuacji istnienia życia? I podrzucają wszędzie co się uda.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    O obcych
  • @Krzysztof J. Wojtas 12:22:43
    Napisałem wyżej:
    Nauka i wiara, to dwie strony tej samej monety. Nauka opiera się na logicznym myśleniu i empirycznym doświadczeniu, więc nie potrafi wszystkiego udowodnić. Wiara bazuje na objawieniach i przepowiedniach, a dogmaty, to karkołomna próba logicznego ich wpisania w otaczającą nas rzeczywistość.

    Wspólne dla nauki i wiary jest logiczne myślenie, które próbuje ukształtować prawdę, jaka by nie była, do naszej rzeczywistości.

    Tuz z Talii
    O obcych
  • @provincjał 12:16:44
    To nawet nie czyściec, to raj.
    Piekło to dzisiaj Irak, Syria, Jemen, Sudan, Libia, Kongo...
    Nie potrafisz, jak inni, docenić czasu, miejsca i możliwości, w których wypadło Wam żyć.
    Będziecie mieli piekło, jak zrobią z Polski Czeczenię, albo drugi Donbas.

    pOZDRAWIAM niePOPRAWNIE niePOLITYCZNIE

    Tuz z Talii
    O obcych
  • @Oscar 12:14:05
    Mieszkam w województwie i w mieście z gryfem w herbie.
    Na pewno istnieją w świadomości ludzkiej.

    TzT
    O obcych