Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze von Finov

  • @Zawisza Niebieski 09:54:27
    ==Dobrze pasowałoby do Was określenie „Innowiercy”, szczególnie, że KerenOr nie uznaje się za chrześcijanina.==

    Zgadzam się z tym, że w odniesieniu do mnie bardzo dobrze pasuje określenie "innowierca", gdyż moja biblijna wiara jest inna, niż odstępców od Boga i od Bożego Słowa watykańskich katolików.
    Wczoraj miałem przygodę z chrześcijaninem z korporacji watykańskiej. Pijany, przeklinający, pełen nienawiści, kopnął mi rower i zósemkował mi koło, i zamierzał uderzyć mnie w twarz... gdyby jego siostra, ojciec i koledzy nie obezwładnili go i nie odciągnęli.
    Cieszę się, że Kenor nie jest chrześcijaninem. Przy nim, - w razie spotkania z nim, pewnie nie musiałbym obawiać się chrześcijańskiego potraktowania. Rozmawiam też często w mieście z różnymi ludźmi. W zeszłym tygodniu wystartował do mnie jeden zapijaczony chrześcijanin, który także groził mi pobiciem. I oczywiście dla tego chrześcijanina zwiastowanie Chrystusa to coś nienormalnego i wysyłał mnie do wariatkowa. Inny jego zapijaczony kolega chrześcijanin ryczy na cały park - gdy mnie zobaczy, i do tego lecą chrześcijańskie przekleństwa.

    Często rozmawiam też z młodzieżą świeżo "napełnioną jakimś duchem" po bierzmowaniu. Powszechne są chrześcijańskie przekleństwa, pijaństwo, wyzywanie na kościół i księży, którzy nie tak dawno temu ich bierzmowali. Oczywiście Bożego Słowa nie znają i najczęściej odnoszą się do mnie niegrzecznie, nieuprzejmie, odmawiając jednocześnie poznawania Boga. To widać ten duch bierzmowania objawia się w ich życiu.

    Muszę Ci się przyznać, że ja także nie jestem chrześcijaninem. Jestem świadomym wyznawcą drogi Pańskiej objawionej tylko w Bożym Słowie, jestem Chrystusowcem.

    I mimo że może nie we wszystkim zgadzam się z Kenorem, to jest mi bliskim bratem w Chrystusie.
    O biblijności sekt i „oszustwach” Kościoła
  • @Zawisza Niebieski 09:54:27
    ==Ale ze słowem „poganie” to bym uważał, określa ono ludzi wyznań wieloteistycznych. Buddystów, mahometan, i wyznawców wielu innych religii tak już nie nazwiesz.==

    Mamy albo ludzi żyjących z Bogiem jako lud Boży, albo pogan idących do piekła.
    Człowiek żyjący z Bogiem odebrał zbawienie i mimo upadków, potknięć, stara się podążać za Bogiem jak najbliżej środka wąskiej drogi do nieba.

    Poganin nie zna Boga, nie żyje z Bogiem, może nawet ma świadomość istnienia Boga, ale idzie do piekła.

    Tak więc jest Boży lud należący do Boga, starający się być posłusznymi Bogu, Jego Słowu i jeżeli tak, to są zbawieni niezależnie od przynależności religijno-kościelnej. Oczywiście Boży lud szuka innych braci i siostry i z nimi się spotyka dla budowania swej wiary w Chrystusie, wspólnego posługiwania Kościołowi i poganom - (ku nawróceniu pogan).
    I są poganie całkowicie odrzucający Prawdziwego Boga, albo poganie uprawiający mieszaninę po części biblijną, a po części pogańską. Takim był np. Karol z Wojtyłów, który gadał różna rzeczy o Bogu, ale jednocześnie deklarował się, że cały należy do Żydówki Mariam (totus tuus).
    O biblijności sekt i „oszustwach” Kościoła
  • @Zawisza Niebieski 09:54:27
    Biedny Zawiszo!
    Zadałeś pytanie:
    ==Gdzie w Biblii o tym, że Duch Święty będzie zsyłany, bo się zebrała grupka ludzi napisano? ==

    Odpowiedź kilku wersetami:
    Po pierwsze, dokonywanie wielkich dzieł jest uzależnione od wiary człowieka, a nie od zasady sukcesji apostolskiej.
    J.14,12 "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca."

    Oczywiście w tym wersecie nie jest wspomniane, że te wielkie dzieła będą za przyczyną Ducha Świętego. Ale może Ty powiesz mi, co daje uzdolnienie - poza Duchem Świętym, do dokonywania wielkich dzieł?
    I żeby nie opierać się tylko na sile logiki, wystarczy poczytać dalej ten rozdział, aby zorientować się, że chodzi o Ducha Świętego.

    Następne fragmenty, gdy Pan Jezus zapowiada możliwość zesłania Ducha Świętego:

    Dz.1,4-5: " 4 A podczas wspólnego posiłku kazał im nie odchodzić z Jerozolimy, ale oczekiwać obietnicy Ojca:
    "Słyszeliście o niej ode Mnie - [mówił] - 5 Jan chrzcił wodą, ale wy wkrótce zostaniecie ochrzczeni Duchem Świętym"."
    W powyższym wersecie brak informacji o konieczności udziału ludzi w chrzcie Duchem Świętym. (następna wzmianka o chrzcie Duchem Świętym).

    Dz.1,8 "ale gdy Duch Święty zstąpi na was, otrzymacie Jego moc i będziecie moimi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi"."
    Powyższy werset odnosi się do konkretnej grupy wybranych apostołów (1,2) i precyzuje skutki chrztu Duchem Świętym: moc i uzdolnienie do świadczenia o Jezusie.

    I opis realizacji tej obietnicy mamy w Dz.1,13-15 w odniesieniu do apostołów, niewiast, i 120 zgromadzonych.
    Jak łatwo stwierdzić, zstąpienie Ducha Świętego nastąpiło także w obecności apostołów, ale też i kobiet i grona 120 osób nie będących apostołami. Była obecność apostołów, ale nie za ich przyczyną nastąpiło zstąpienie Ducha Świętego. Przyczyną była wiara zgromadzonych w obietnicę Boga.

    Następny fragment w którym Piotr wyjaśnia świadkom wydarzenia z Dz.2,1-12, że obietnica zstąpienia Ducha Świętego odnosi się do synów, córek, młodzieńców, starców: Dz. 2,17-20.

    Następny z fragmentów jest obietnicą; kto i z jakiego powodu dostanie dar Ducha Świętego: Dz.2,38-39 " 38 "Nawróćcie się - powiedział do nich Piotr - i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. 39 Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan Bóg nasz".
    Katolicy tłumaczą greckie określenie: Metanoesate "zmieńcie myślenie"
    jako "Nawróćcie się", ale chodzi o to, aby ludzie uświadomili sobie swą grzeszną pozycję i niewłaściwą postawę w odniesieniu do Boga i aby to doprowadziło do ich zmiany myślenia. Nawrócenie się od grzechów do Boga następuje dopiero po zmianie myślenia, po upamiętaniu się (jak to określają ewangeliczni) po zreflektowaniu się.

    Tak więc kolejność i uwarunkowania na podstawie powyższego wersetu są takie:
    Zreflektowanie się co do swej grzesznej pozycji (upamiętanie), odwrócenie się od grzechów ku Bogu,
    potwierdzenie swej wiary chrztem wodnym,
    i dopiero wtedy dar Ducha Świętego.

    W dalszej części mamy opis; kogo i gdzie ta obietnica dotyczy: "Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko,". A więc dotyczy ona potomków i to niezależnie od miejsca pobytu.

    I znamiennym jest, że dar Ducha Świętego nie jest uzależniony od obecności apostołów, czy ich sukcesorów, ale od "których powoła Pan Bóg nasz" powołania przez Boga.

    Podsumowując powyższe wersety widzimy wymienione uwarunkowania chrztu Duchem Świętym:
    wiara, oczekiwanie na otrzymanie daru, upamiętanie, chrzest wodny chrzest wiary w Jezusa.
    Tak wiele podstawowych informacji o dziele Ducha Świętego i ani razu uwarunkowania obecnością sukcesorów apostolskich.
    A biorąc pod uwagę, że w dniu 50-tnicy zostało napełnionych Duchem Świętym ponad 100 osób - oprócz apostołów, to w ten sposób powstała niezależna od sukcesji apostołów linia "laikatu". Tak więc można zostać napełnionym Duchem Świętym bez udziału sukcesji apostolskiej.
    Logicznym jest, że gdyby Bóg chciał skonstruować zasadę sukcesji apostolskiej niezbędnej do otrzymywania Ducha Świętego, to mielibyśmy precyzyjny opis, że w Wieczerniku byli zgromadzeni sami apostołowie i później tylko poprzez nich byłby udzielany Duch Święty. Ale obraz biblijny jest zupełnie inny.
    O biblijności sekt i „oszustwach” Kościoła
  • @Zawisza Niebieski 19:03:18
    Rozmowa z Tobą to jak dyskusja z chińskim ludem przez rury wodociągowe.
    Ale tak mają poganie, którzy bez Ducha Świętego nie są w stanie pojąć Bożego Słowa. W Bożym Słowie z jednej strony mamy zakaz polegania na ludzkich wymysłach, a z drugiej strony mamy nakaz budowania się tylko na Bożym Słowie. Ale Ty tego ani nie rozumiesz, a już o respektowaniu wymogów Boga, to nie jesteś w stanie uznać autorytetu Boga z Jego Słowa.
    Dla mnie gdy stwierdzam że nie ma u Boga sakramentu bierzmowania to po pierwsze:
    - nie ma takiego pojęcia w Bożym Słowie,
    - po drugie, sakrament bierzmowania to grzeszna magia, która rzekomo ma wpływ na działanie suwerennego Ducha Świętego i niby działa poprzez wykonanie działań religijno-magicznych; ex opere operato,
    - po trzecie; bierzmowanci jako fałszywi biskupi nie spełniają kwalifikacji bycia biskupem, a więc nie mają też uprawomocnienia nawet do bierzmowania. A co dopiero do manipulowaniem Duchem Świętym.
    A biorąc pod uwagę, że część z sukcesorskich niby przekazywaczy Ducha Świętego są tkwiącymi w grzechach, są zboczeńcami: patrz pederasta arcybiskup Petz, to oni nie znają Boga, nie żyją z Bogiem Rz.2,1-. I Bóg ich nie słucha. A skoro są odcięci od Boga, to nawet gdy odprawiają swe magiczne ceregiele, to i tak nie przekazują innym Ducha Świętego, gdyż sami Go nie posiadają.
    - po czwarte; gdyby bierzmowanie było rzeczywistym napełnieniem Duchem Świętym, to w efekcie bierzmowani powinni:
    > owocować owocem Ducha Świętego,
    > powinni dostać dary Ducha Świętego,
    > po bierzmowaniu i pod rzeczywistym wpływem Ducha Świętego ich uświęcenie, zaangażowanie w uczestnictwo w nabożeństwach, w czytaniu Biblii, w zwiastowaniu innym o Chrystusie powinno się zauważalnie zwiększyć.
    W rzeczywistości dla prawie całej pobierzmowanej młodzieży, bierzmowanie to jakby pożegnanie się z korporacją watykańską. Na mszach, młodych ludzi w przedziale wiekowym 18-30 lat prawie nie widać.
    - powyższe braki zauważalnego oddziaływania Ducha Świętego świadczą o bierzmowaniu jako o martwym obrządku, który nie ma wpływu na pobożnośc i relację człowieka z Bogiem, a wręcz jest cezurą po której następuje odstępstwo od korporacji watykańskiej.

    ==ja mówię, przyjąć sakrament bierzmowania, ty mówisz o ochrzczeniu Duchem Świętym, czy to drugie stwierdzenie jest bardziej biblijne niż to pierwsze? Chrzest jest wodą, nie z Ducha świętego.==

    Odpowiadając na Twe pytanie:
    pojęcia "sakrament bierzmowania" w Biblii nie ma ani razu.
    Natomiast w Tysiąclatce watykańskiej w Dz.11,16 czytamy: "Jan chrzcił wodą, wy zaś ochrzczeni będziecie Duchem Świętym".
    Tak więc pojęcie chrztu Duchem Świętym jest pojęciem biblijnym, a sakrament bierzmowanie nie tylko jest mniej biblijny, ale jest zupełnie niebiblijny.

    Domyślam się, że posiadając braki duchowe w rozeznawaniu prawd Bożego Słowa, a mając ślepą wiarę w kłamstwa korporacji watykańskiej, nie będziesz w stanie dostrzec oszustwa.

    Spróbuję trochę Ci pomóc.

    Mamy biblijny wzorzec oddziaływania Ducha Świętego na życie Bożego ludu. I ten wpływ pojawia się w sposób suwerenny, jako dzieło Boga. W większości przypadków mamy opisy, gdy Duch Święty zstępował na ludzi w towarzystwie Bożych mężów. Miało to miejsce nie dlatego, że ci mężowie Boży byli niezależnymi od Boga dysponentami Ducha Świętego. Najczęściej działanie Ducha Świętego było połączone z nauką, czy objaśnianiem prawideł drogi do Boga, drogi z Bogiem. I gdy po zwiastowaniu ludzie zauważali nadnaturalne działanie Boga, to mogli łatwiej przyjąć, że słyszą prawidłową drogę, która prowadzi do relacji z Bogiem i to także w wymiarze nadnaturalnym. I że zwiastujący człowiek jest od Boga, żyje z Bogiem.
    I tak było przez kilka pierwszych wieków.
    A gdy Watykan odłączył się w V /IV wieku od chrześcijaństwa, to i zabrakło pomazanych w mocy Ducha Świętego.
    No to w centrali wymyślili pewien erzatz - sakrament bierzmowania, któremu dorobiono teorię automatycznego udzielania Ducha Świętego przez faceta w bizantyjskim stroju, śmiesznej czapce i z dziwną laską.

    A że jest to fałszywy obrządek udający dzieło Boga, to rozumieją tylko myślący.

    Czytając Twoje pokrętne argumenty nie dziwię się Kerenowi, że Cię zbanował, gdyż nie jesteś uczciwym rozmówcą. No, może jesteś uczciwy, ale uczciwie nie rozmawiasz.
    O biblijności sekt i „oszustwach” Kościoła
  • Działanie Boga bez pozwolenia Watykanu
    https://tsxbubbleden.files.wordpress.com/2018/01/najszczesliwsi-na-swiecie.pdf
    O biblijności sekt i „oszustwach” Kościoła
  • @Zawisza Niebieski 17:56:08
    Właściwie kompromitujesz się swą ignorancją.
    Jak można twierdzić o ==tak silne zakotwiczenie w Biblii== sakramentu bierzmowania, gdy w Bożym Słowie ani razu nie występują takie wyrazy jak sakrament, czy bierzmowanie.
    W dodatku próba posługiwania się pojęciem "sakramentu" który w ujęciu Watykanu ma rzekomo magiczne oddziaływanie na zasadzie "ex opere operato". Ex opere operato (łac. „na podstawie dokonanej czynności”) – w teologii katolickiej formuła określająca obiektywną skuteczność działania sakramentów. Oznacza ona, iż sakrament jest skuteczny poprzez sam fakt jego udzielenia, niezależnie od pobożności udzielającego oraz przyjmującego sakrament.
    Wierząc w sakrament musisz wierzyć w magię. I takie to Twoje umiejscowienie magii w Biblii jako diabelska teologia bierzmowania. Biorąc pod uwagę Twoją duchową ślepotę właściwie nie nadajesz się do uczciwej dyskusji.
    O biblijności sekt i „oszustwach” Kościoła
  • Zawisza demaskuje Watykan
    Gratuluję celnego, krytycznego określenia papiestwa:
    ==Zawsze może pojawić się człowiek, który stwierdzi, że on lepiej interpretuje naukę Jezusa, naukę Boga (czy to w chrześcijaństwie, czy w innym wyznaniu) i w imię „swego boga” poprowadzi ludzi ku swoim celom, swojemu widzeniu, swoim korzyściom. Nazwijmy ich „bankierami pana boga”. == A że odnosi się to do Watykanu najlepiej świadczy wspomnienie o ==bankierach pana boga==. Rzeczywiście oni nie traktują Boga jako Pana, ale robią z niego boga.
    O biblijności sekt i „oszustwach” Kościoła
  • @Oscar 16:21:04
    Izrael jako Izraelici, jako potomkowie człowieka o imieniu Izrael są i pozostaną narodem wybranym. Problemem jest pojmowanie pojęcia wybrania.
    Izraelici zostali wybrani przez Boga do konkretnego zadania, które mieli wykonać: VMojż.4,4-8 "a wy, coście przylgnęli do Pana, Boga waszego, dzisiaj wszyscy żyjecie. 5 Patrzcie, nauczałem was praw i nakazów, jak mi rozkazał czynić Pan, Bóg mój, abyście je wypełniali w ziemi, do której idziecie, by objąć ją w posiadanie. 6 Strzeżcie ich i wypełniajcie je, bo one są waszą mądrością i umiejętnością w oczach narodów, które usłyszawszy o tych prawach powiedzą: "Z pewnością ten wielki naród to lud mądry i rozumny". 7 Bo któryż naród wielki ma bogów tak bliskich, jak Pan, Bóg nasz, ilekroć Go wzywamy? 8 Któryż naród wielki ma prawa i nakazy tak sprawiedliwe, jak całe to Prawo, które ja wam dziś daję? "

    Iz.37,20 "Teraz więc, o Panie, Boże nasz, wybaw nas z jego ręki, i niech wiedzą wszystkie królestwa ziemi, że Ty sam jesteś Bogiem, o Panie!"

    Iz.45,14-17 "Tak mówi Pan:
    "Pracownicy Egiptu i kupcy Kusz, i Sabejczycy, ludzie o rosłej postawie, przejdą do ciebie i będą twoimi;
    chodzić będą za tobą w kajdanach;
    na twarz przed tobą będą upadać i mówić do ciebie błagalnie:
    "Tylko u ciebie jest Bóg, i nie ma innego.
    Bogowie nie istnieją"".
    15 Prawdziwie Tyś Bogiem ukrytym, Boże Izraela, Zbawco!
    16 Wszyscy, co się zżymają na Niego, okryją się wstydem i hańbą;
    odejdą pohańbieni wytwórcy rzeźb bożków.
    17 Izrael zostanie zbawiony przez Pana zbawieniem wiecznym.
    Nie doznacie zawstydzenia ni hańby po wszystkie wieki."

    Iz55,4-6 "Oto ustanowiłem cię świadkiem dla ludów, dla ludów wodzem i rozkazodawcą.
    5 Oto zawezwiesz naród, którego nie znasz, i ci, którzy cię nie znają, przybiegną do ciebie ze względu na Pana, twojego Boga,
    przez wzgląd na Świętego Izraelowego, bo On cię przyozdobi.
    Bliskość i wielkość Pana
    6 Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć, wzywajcie Go, dopóki jest blisko! "

    Iz.61,9 "Plemię ich będzie znane wśród narodów i między ludami - ich potomstwo.
    Wszyscy, co ich zobaczą, uznają, że oni są błogosławionym szczepem Pana."

    Ez.37,27-28 "Mieszkanie moje będzie pośród nich, a Ja będę ich Bogiem, oni zaś będą moim ludem. 28 Ludy zaś pogańskie poznają, że Ja jestem Pan, który uświęca Izraela, gdy mój przybytek będzie wśród nich na zawsze"."

    Ez.44,6-9 "Mów do opornego, domu Izraela: Tak mówi Pan Bóg: Teraz jest dosyć wszystkich waszych okropności, domu Izraela! 7 Wpuściliście bowiem obcych, nie obrzezanych na sercu i ciele, żeby byli w moim przybytku po to, by go zbezcześcić, kiedy składaliście Mi w ofierze chleb, tłuszcz i krew: tak przez swoje obrzydliwości złamaliście przymierze moje z wami. 8 Nie czuwaliście nad służbą przy moim przybytku i zamiast tego ich wyznaczyliście, aby się zajmowali służbą przy moim przybytku.
    9 Dlatego tak mówi Pan Bóg: Żaden cudzoziemiec, nie obrzezany na sercu i na ciele, nie może wstępować do mego przybytku, żaden z obcych, którzy żyją wśród Izraelitów, 10 tylko ci lewici, którzy się ode Mnie odłączyli, kiedy Izrael wyrzekł się Mnie i pobiegł za bożkami swoimi, odpokutują swoją winę."


    Rz.3,1-2 "Na czym więc polega wyższość Żyda? I jaki pożytek z obrzezania? 2 Wielki pod każdym względem. Najpierw ten, że zostały im powierzone słowa Boże."

    IKról.8,40-43 "Niech zachowają bojaźń wobec Ciebie po wszystkie dni swego życia na powierzchni ziemi, którą dałeś naszym przodkom. 41 Również i cudzoziemca, który nie jest z Twego ludu, Izraela, a jednak przyjdzie z dalekiego kraju przez wzgląd na Twe Imię - 42 bo będzie słychać o Twoim wielkim Imieniu i o Twej mocnej ręce i wyciągniętym ramieniu - gdy przyjdzie i będzie się modlić w tej świątyni, 43 Ty w niebie, miejscu Twego przebywania, wysłuchaj i uczyń to wszystko, o co ten cudzoziemiec będzie do Ciebie wołać. Niech wszystkie narody ziemi poznają Twe Imię dla nabrania bojaźni przed Tobą za przykładem Twego ludu, Izraela. Niech też wiedzą, że Twoje Imię zostało wezwane nad tą świątynią, którą zbudowałem."

    IP.2,12 "Postępowanie wasze wśród pogan niech będzie dobre, aby przyglądając się dobrym uczynkom wychwalali Boga w dniu nawiedzenia za to, czym oczerniają was jako złoczyńców."
    jak łatwo się zorientować na podstawie cytatów, Bóg chciał nauczyć Izraelitów prawidłowego życia z Bogiem i w relacjach międzyludzkich, aby inne narody zobaczyły że jest to wyjątkowy, prawy, błogosławiący innych, uczciwy naród wiernych żon i mężów, bez pijaństwa chuligaństwa... Dla ułatwienie wpływania Izraelitów na inne narody, Bóg umieścił ich na przecięciu szlaków komunikacyjnych pomiędzy Europą, Afryką, Bliskim i Dalekim Wschodem. Ale niestety Izraelici nie wypełnili swej przykładnej roli pomimo opieki Boga i posiadaniu Prawa Boga.

    Na dzień dzisiejszy mamy w państwie Izrael mieszaninę etniczną zwaną Żydami, która ma zróżnicowany stosunek do Boga; Tora, Talmud, kabała, ortodoksyjni Chasydzi, ateiści. Także ich postępowanie odnośnie zasad Boga np. odnośnie bycia błogosławieństwem dla sąsiadów. Jeśli Żydzi są tym narodem wybranym do świadczenia innym ludom o Bogu, to jakie możesz mieć pojęcie o Bogu obserwując współczesnych Żydów jako mieszkańców Izraela? Czy pomogli ci znaleźć Boga? Czy są dobrym przykładem miłości do Boga i do bliźnich?

    Pomimo że część Żydów to nie etniczni Izraelici, to mimo to swoim przykładem wielu wieków błogosławieństw i przekleństw jakie odbierali od Boga potwierdzają ich dobre lub złe, prawidłowe lub błędne odnoszenie się do Boga. I ich historia jak i Pisma są dobrym materiałem informującym o Bogu i o Jego Prawie.

    Część ludzi - i być może część Żydów postrzega ich wybranie jako to, że są lepsi od innych. Ich wybranie to nie ich lepszość, ale ich zadanie do wykonania, w którym często nawalali.
    PARADOKSY HISTORII: Czy grozi[ła] nam wojna z Ameryką? [1]
  • @Zawisza Niebieski 10:01:41
    No i biedny Zawiszo... nie wykazałeś się uczciwością w dyskusji. Najpierw napisałeś, że Watykan i prawosławie przechowali Ducha Świętego. Na moje pytanie; gdzie Go przechowali schowałeś się za unikiem od uczciwej odpowiedzi. I moje określanie Cię mianem: "Biedny Zawiszo" bierze się ze współczucia dla Twojej niezdolności do odpowiadania na niewygodne pytania.
    I jeżeli twierdzisz, że te dwie organizacje religijne jakoś przechowywały Ducha Świętego, to powinieneś wiedzieć gdzie Go przechowywały. Albo powinieneś przyznać się uczciwie, że Ducha Świętego nie można nigdzie przechować, zapuszkować, zakonserwować, gdyż jest on niematerialną osobą nie do uwięzienia, nie do przechwycenia.

    Gdybyś rzetelnie analizował historię to być wiedział, że chrześcijaństwo charyzmatyczne odrodziło się na przełomie XIX i XX wieku w pięciu niezależnych od siebie miejscach na ziemi. I płomień tego odradzającego się chrześcijaństwa rozprzestrzenił się po całej kuli ziemskiej. Gdy w wyniku ożywienia kostniejących kościołów ewangelicznych i powstawania nowych wspólnot charyzmatycznych Watykaniści dostrzegli zagrożenie dla własnych wpływów, rozpoczęli drugą kontrreformację. Watykański II był tego elementem. Innymi elementami było kopiowanie duchowości ewangelicznej i powstanie ruchu Odnowy w Duchu Świętym. Co ciekawe, to w tych ruchach Odnowy najsilniejsze działanie Ducha Świętego dotykało laikat, a nie zawodowych funkcjonariuszy. Tyle że gdy jednocześnie te ruchy wróciły do Biblii, to funkcjonariusze Watykanu wpadli w popłoch i zaczęli prześladować zbyt biblijne Odnowy. Tyle że doznający żywego Boga nie dawali już się więcej manipulować martwocie i najczęściej opuszczali martwe posterunki Watykanu.
    Inną formą kontrreformacji jest wprowadzenie w parafiach Watykanu pieśni zielonoświątkowych. Kupili nawet prawa autorskie do śpiewnika zielonoświątkowego.
    To takie działanie na zasadzie; nie musicie od nas odchodzić. U nas też są takie fajne pieśni.
    Następnym elementem kontrreformacji są próby zakładania spotkań biblijnych, gdzie księża udają, że pomagają katolikom studiować i rozumieć Słowo Boże, ale w rzeczywistości takie studium biblijne ma na celu podpierać i usprawiedliwiać odstępstwa Watykanu od Bożego Słowa. Często podczas takich niby studiów biblijnych odwołują się do dogmatów, soborów, powiedzeń papieży, historyjek z objawieniami się różnych duchów.

    Jak się łatwo zorientować, to ruch Odnowy w Duchu Świętym powstał około 60 lat po tym, gdy Bóg zaczął się poruszać w nadnaturalnym wymiarze pośród chrześcijan ewangelicznych szukających bezpośredniej relacji z Bogiem.

    Zgadzam się z Tobą, że nawet w Kościołach ewangelicznych, biblijnych od czasów reformacji do XX wieku niewiele było przypadków działania Boga w darach Ducha Świętego. A w martwych historycznych kościołach tego zjawiska działania Boga nie było i najczęściej nie ma do dzisiaj. Bo ukazywanie się duchowych zjaw przekazujących odstępcze od Słowa przesłania nie można nazwać posługą Boga w mocy Ducha Świętego.

    Korporacja watykańska próbuje podbudowywać swój autorytet na sukcesji apostolskiej. Widzę, że Ty także dałeś się nabrać na tę bajkę.
    Co do Twojego:
    ==Tak jak Duch został przekazany Pawłowi, poprzez przekazanie z pokolenie na pokolenie, w pokoleniach wyznawców Jezusa, czym Wy wykazać się nie potraficie, dlatego w Waszym Zgromadzeniu Ducha Świętego nie ma i być nie może. Chyba, że znajdziesz w Biblii informację, że Jezus obiecywał indywidualne przekazywanie Ducha Świętego.==

    Pan Jezus obiecał przysłanie Ducha Świętego.
    Najpierw sprecyzował, kto go otrzyma: J.14,12 „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca.”. Oraz Dz.10,34-35 „Wtedy Piotr przemówił w dłuższym wywodzie: "Przekonuję się, że Bóg naprawdę nie ma względu na osoby. 35 Ale w każdym narodzie miły jest Mu ten, kto się Go boi i postępuje sprawiedliwie.”
    Nie kto zostanie włączony w sukcesję apostolską, ale „Kto we Mnie wierzy”.

    Następnym dowodem na nieobowiązującą sukcesję jest fragment z Dz. 38 "Nawróćcie się - powiedział do nich Piotr - i niech każdy z was ochrzci się w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a weźmiecie w darze Ducha Świętego. 39 Bo dla was jest obietnica i dla dzieci waszych, i dla wszystkich, którzy są daleko, a których powoła Pan Bóg nasz". Apostoł Piotr zwiastował, nie był biskupem, nie nakładał na nikogo rąk, nie nosił żadnej cudacznej laski Dz.Ap.10,44-47 „44 Kiedy Piotr jeszcze mówił o tym, Duch Święty zstąpił na wszystkich, którzy słuchali nauki. 45 I zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy przybyli z Piotrem, że dar Ducha Świętego wylany został także na pogan. 46 Słyszeli bowiem, że mówią językami i wielbią Boga.”
    W tym przypadku było to suwerenne zadziałanie Boga, choć w obecności apostoła. Tyle że bez specjalistycznego działania apostoła.
    Innym przykładem jest posłużenie się przez Boga uczniem Ananiaszem, poprzez którego otrzymał Ducha Świętego przyszły apostoł Paweł Dz.9,10-18.

    Innym problemem dla fałszywej teologii sukcesji jest werset z Dz.20,28: „28 Uważajcie na samych siebie i na całe stado, nad którym Duch Święty ustanowił was biskupami, abyście kierowali Kościołem Boga, który On nabył własną krwią.”
    To nie sukcesja apostolska miała decydujący wpływ na ustanowienie biskupów, ale to Bóg zadecydował co do ustanowienia biskupami.
    A co do napełnienia Duchem Świętym, to podstawowym decydentem jest Duch Święty: „Wszystko zaś sprawia jeden i ten sam Duch, udzielając każdemu tak, jak chce.” IKor.12,11.

    W moim przypadku zostałem napełniony mocą Ducha Świętego bez udziału człowieka.
    W moim 30 letnim chrześcijaństwie ewangelicznym spotkałem się najczęściej z napełnianiem Duchem Świętym po nałożeniu rąk przez człowieka, który sam był wcześniej ochrzczony Duchem Świętym. Ale bywały też przypadki suwerennego zadziałania Boga.
    Gdy zrozumiemy jakie biblijne warunki powinien spełniać „kandydat do napełnienia Duchem Świętym” to w tych warunkach nie ma wymogu udzielania „po sukcesji”.
    Odpowiedź kaznodziei co prawdy się boi
  • @Zawisza Niebieski 00:31:25
    Drogi Zawiszo!
    Znowu kłania się Twoja nieznajomość Bożego Słowa. A w dodatku zaczynasz ze mnie robić Boga. Jeszcze trochę, a zaczniesz się do mnie modlić.
    Gdy przypisujesz mi uzdrawianie, to stawiasz mnie w miejscu Boga. Ja nikogo nie uzdrawiam. Uzdrawia Bóg. Ja tylko proszę Boga w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i Bóg uzdrawia.
    Co innego, gdy chorobę powodują złe duchy, tak jak to było w przypadku lupus. Bóg objawił mi, że to ma podłoże demoniczne i wtedy nie prosiłem Boga o uzdrowienie, tylko wygoniłem lupusa w imieniu Pana Jezusa.
    Oczywiście bywa dawany przez Boga dar uzdrawiania. Wtedy dany człowiek otrzymuje od Boga do dyspozycji zdolność do uzdrawiania ogólnie ze wszystkich chorób, albo tylko niektóre z nich w sposób szczególny, wybiórczo. Coś takiego ja doznałem. Oczywiście nie jestem żadnym uzdrowicielem, ale gdyby to co się działo u mnie w domu zadziało się w jakiejś parafii, to ta parafia dawno została uznana za sanktuarium.

    Oczywiście bywają ludzie, którzy z takiego daru robią dla siebie źródło niezłych dochodów. Inni budują wokół siebie nimb nadzwyczajności.
    Boże Słowo mówi; darmo wzięliście, darmo dawajcie.

    Nie zajmuję się hipnozą, gdyż to ma podłoże diabelskie. Także tzw. padanie pod mocą jakiegoś ducha jest kontrowersyjne, gdyż może za tym stać duch kundalini.

    Co do Szymona Maga, on albo był sprytnym oszustem, sztukmistrzem, albo dokonywał pewnych rzeczy pod wpływem demonicznym. Jednak dostrzegł u apostołów coś więcej czego sam nie posiadał i chciał to kupić. Ja nie starałem się o dary Ducha Świętego, a gdy zauważyłem ich działanie, to po pewnym czasie nabrałem świadomości i doświadczenia w poruszaniu się w tych darach. Ale dla mnie nie jest najważniejszym urządzać nadprzyrodzone doświadczenia, ale pomagać ludziom w ich problemach, ale najpierw prowadzić do zbawienia.

    Z niektórymi Twoimi uwagami; placebo, hipnoza, nierozsądne pomijanie lekarzy...zgadzam się.
    Wojny „krossowe” pewnej sekty
  • Pogański kraj, pogańskie obyczaje
    Droga Barbaro!
    Niestety masz rację. Niestety dlatego, że koniec tych pogan będzie straszny.
    PANUJE MODA W NIEWIARĘ BOGU.
  • @topstopjuve 19:48:32
    Drogi @topstop...! Już wielokrotnie się określałem. Jestem świadomym i z wyboru świadkiem mojego Pana, Boga, Króla i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, Mesjasza. Ewentualna przynależność organizacyjna jest czymś wtórnym i nie reklamuję mej denominacji, tylko zachęcam do życia z Bogiem i Zbawicielem, Panem Jezusem Chrystusem.
    Gdy stanę przed Bogiem, to stanę jako Boże dziecko usynowione w Chrystusie. W niebie nie będzie żadnych katolików, prawosławnych, ewangelików, baptystów, zielonoświątkowców, metodystów. Tam będą tylko Boże dzieci.
    Odpowiedź kaznodziei co prawdy się boi
  • @Zawisza Niebieski 14:48:36
    Biedny Zawiszo!

    Jak wiadomo, w korporacji watykańskiej nie jest udzielany chrzest, gdyż w korporacji watykańskiej jest udzielany sakrament chrztu, którego w Bożym Słowie nie ma. A przyczyną takiego stanu rzeczy jest pogaństwo tej korporacji i jej funkcjonariuszy.
    Watykańskie tłumaczenie Tysiąclatki stwierdza: Dz.8,36 "W czasie podróży przybyli nad jakąś wodę: "Oto woda - powiedział dworzanin - cóż przeszkadza, abym został ochrzczony?"" "Przybyli nad jakąś wodę" . Tak więc Boże Słowo samo stwierdza, że wystarczy jakaś woda. Tyle że powinno być jej tyle, aby człowiek został cały zanurzony, zamoczony (baptizain). A skoro ma to obmycie symbolizować całościowe obmycie z grzechów, to najlepiej naśladuje to całkowite zanurzenie, zamoczenie człowieka, a nie tylko pokropienie.

    Ciekawi mnie, co robili chrześcijanie do czasów, gdy powstała kasta funkcjonariuszy Watykanu zwana księżmi? Jak sobie apostołowie poradzili bez księży?

    Co do Twoich pytań:
    W Kościele Chrystusa żadna kongregacja nie posiada Ducha Świętego. Ducha Świętego posiadają pojedynczy ludzie. I może być tak, że w danym zgromadzeniu ochrzczonymi Duchem Świętym są ludzie w większości, albo w mniejszości, albo nikt. W Kościele Chrystusa większość wyznawców posiada Ducha Świętego w wymiarze chrztu Duchem Świętym i w wyniku tego posiadają też charyzmaty Ducha Świętego.
    W zgromadzeniach lekceważących Boże Słowo nie praktykuje się posłuszeństwa Bożemu Słowu, Bogu. W takim przypadku np. jak w KRk praktykuje się formę bierzmowania jako martwego obrządku udającego niby autentyczny chrzest Duchem Świętym. To że jest to fałszywy i martwy obrządek najlepiej świadczą słowa jednego z tzw. biskupów KRk, który stwierdził, że bierzmowanie to jest uroczyste pożegnanie się z KRk. I dzisiaj rozmawiając z kilkunastoma młodymi ludźmi łatwo można było stwierdzić, że mają do Boga i do KRK totalnie lekceważący, wręcz wrogi stosunek. Tak więc łatwo zauważyć, że skuteczność odziaływania Watykanu, jego obrządków, w tym i sakramentu bierzmowania jest żadna, martwa.

    Z kart Biblii i mojego własnego doświadczenia oraz własnych obserwacji wiem, że gdy na kogoś rzeczywiście zstąpi Duch Święty, to dochodzi do silnych, zauważalnych zmian w życiu takiego człowieka. Bierzmowanie jest fałszywym i martwym obrządkiem, gdyż po zaliczeniu tych ceregieli życie ludzi nie zmienia się w kierunku zbliżenia do Boga, ale odchodzą od Boga, od watykańskiej korporacji.

    ==Tak jak Szymon Mag, wzięliście od Kościoła (katolicyzm+prawosławie) kanon Biblii uważając, że wybór ten Kościół dokonał dobrze,==

    Właściwie kanon NT powstał na soborze kartagińskim w 397r. Co do powstania Kościoła Rzymsko-katolickiego, to właściwie problemem pozostaje ustalenie daty jego powstania. Na początku przez pierwsze 3 wieki było chrześcijaństwo jako podążanie drogą nauki i przykładu Pana Jezusa w oparciu o spisane pisma apostołów. Rzymski katolicyzm zaczął formować się dopiero po upadku cesarstwa rzymskiego przy jednoczesnym przypisaniu sobie przewodniej roli biskupa Rzymu. Ale to było już po soborze kartagińskim. Tak więc kanon kartagiński powstał dzięki Chrystusowcom, a nie dzięki papiestwu.
    Współcześni Chrystusowcy dysponują Bożym Słowem dzięki Chrystusowcom, a nie dzięki papiestwu.

    ==ale Ducha Świętego wśród was nie ma. ==

    Niewątpliwie masz na to jakieś dowody. Bo jeżeli ich nie masz, to wypisujesz kłamstwa i jesteś fałszywym oskarżycielem. A fałszywym oskarżycielem jest diabeł.

    Pewnym konkretnym wymiarem bycia w Duchu Świętym, albo martwoty duchowej są owoce, skutki oddziaływania danych kościołów.
    Kościoły martwe duchowo stale zmniejszają ilość swych członków.
    Kościoły martwe duchowy praktykują w przeważającej mierze różne obrządki, ceremonie, święta, kulty, modły regułkami.
    Teologia martwych duchowo kościołów odbiega od Bożego Słowa.
    Ich teologia może być mieszaniną Biblii i pogaństwa.
    Członkowie martwych kościołów albo wcale, albo słabo znają Boże Słowo,
    W martwych kościoła brak jest procesów uświęcania, ludzie tak jak trwali, tak trwają w grzechach.
    W martwych kościołach brak jest objawów nadnaturalnego działania Boga w wymiarze opisanym w Bożym Słowie. Stąd mnogość ceregieli.
    W martwych kościołach kazania są krótkie, płytkie, nie sprawiają wzrostu w poznaniu Słowa. Świadomość Biblii jest niska.
    W martwych duchowo kościołach jest wyraźny podział na duchownych i laikat z tym, że duchowni nie mając pomazania w mocy Ducha Świętego dodają sobie splendoru cudacznymi tytułami i strojami.
    Do kościoła martwego na członków są wciągani nieświadomi ludzie nie na zasadzie świadomego wyboru, ale jakiegoś obrządku, jako potomek rodziny religiantów.
    W martwym kościele nawet funkcjonariusze nie mają pewności zbawienia.

    Odwrotnie jest w prawdziwym Kościele.

    Kościół żyjący w mocy Ducha Świętego ma realny wpływ na przemianę życia i postępowania swych wyznawców.
    W Kościele żywym stale wzrasta ilość wierzących, a gdy jest on zorganizowany w większą ilość parafii, to przyrastają też nowe zbory.
    W żywych, biblijnych zborach ilość obrządków, ceremonii, zwyczajów liturgicznych jest minimalna, albo nie ma ich wcale.
    Żywe kościoły są zbudowane tylko na Słowie Bożym.
    Członkowie Kościoła żywego dobrze znają Boże Słowo.
    Jako że członkami żywych Kościołów są tylko ludzie, którzy podjęli świadomą decyzję pójścia za Bogiem, to w miarę poznawania Słowa dokonują uświęcania, przemiany swego życia odchodząc od grzechów, oczyszczając swe życie.
    Na skutek uświęcenia zbliżają się do Boga i w ich życiu można zauważyć nadnaturalne znamiona działania mocy Ducha Świętego.
    Kościoły są żywe, gdyż jest tam wiele czasu poświęcone na utwierdzanie wiary poprzez nauczanie Bożego Słowa.
    W żywych Kościołach są posługujący w różnym wymiarze, w różny sposób - niektórzy na etatach, ale jest to uzależnione od ich powołania przez Boga do danej służby; prorok, apostoł, nauczyciel, pasterz, ewangelista, kierujący, usługujący w służbie miłosierdzia…

    Jeżeli chodzi o zrozumienie pojęcia posługi w mocy Ducha Świętego, to takie posługiwanie posiada jedną wspólną cechę i dwa wymiary.
    Tą wspólną cechą jest to, że w czasie takiej posługi dzieją się rzeczy nadprzyrodzone których by nie mógł skopiować, sfałszować żaden człowiek.
    Pierwszy z tych wymiarów to że na skutek posługi w mocy Ducha Świętego ludzie nawracają się w sposób stanowczy do Pana Jezusa Chrystusa i ich życie doznaje przemiany.
    Drugi z wymiarów posługi w mocy Ducha Świętego, to:
    Rz.15,18 „Nie odważę się jednak wspominać niczego poza tym, czego dokonał przeze mnie Chrystus w doprowadzeniu pogan do posłuszeństwa [wierze] słowem, czynem, 19 mocą znaków i cudów, mocą Ducha Świętego.”
    IIKor.12,12 „Dowody [mojego] apostolstwa okazały się pośród was przez wielką cierpliwość, a także przez znaki i cuda, i przejawy mocy.”
    Hbr.2,4 „Bóg zaś uwierzytelnił je cudami, znakami przedziwnymi, różnorakimi mocami i udzielaniem Ducha Świętego według swej woli.”
    IKor.2,1;4 „Tak też i ja przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością głosić wam świadectwo Boże.” 4 „A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy, 5 aby wiara wasza opierała się nie na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej.”

    W Kościele brak jest podziału na duchownych i laikat, gdyż wszyscy wierzący są kapłanami Boga.

    Do Kościoła przystępują ludzie na zasadzie własnej decyzji

    W Kościele Chrystusa wierzący są pewni zbawienia.


    ==Kościół Katolicki, a także prawosławie są żywe duchem, gdyż Ducha Świętego podarowanego przez Jezusa Chrystusa w Wieczerniku przechowały z pokolenie na pokolenie przez prawie 2000 lat.==

    Ciekawi mnie jedno; gdzie Kościół katolicki i prawosławie przechowały Ducha Świętego? W szafie, w Watykanie, w piwnicy, na strychu, w sejfie...???
    Odpowiedź kaznodziei co prawdy się boi
  • @gnago 06:35:27
    Drogi @gango!

    Gdy król, Jan Sobieski nadawał po bitwie pod wiedniem mojemu przodkowi, porucznikowi altylerii... to aby było wiadomo komu nadaje, to dla doprecyzowania w dokumentach stało, że jest to człowiek... von Finow, znaczy z Finlandii, znaczy z Inflant. Stąd posługuję się tym starożytnym mianem mojego rodu. A że jestem z rycerskiego rodu, to jeszcze mój ojciec walczył w 20 roku z szablą w ręku przeciwko bolszewikom. I musiał być niezłym "kozakiem", gdyż był zwiadowcą chodzącym (konno) jako pierwszy na czele dywizji polskiej kawalerii. Podczas walk, zabito pod nim dwa konie, które wziął ze swojego majątku idąc do polskiego wojska. Sam dwa razy dostał szablą po głowie i przeżył tylko dlatego, że ochronił go kask kawaleryjski. Ale i tak miał na głowie dwa wklęśnięcia po szabli.
    A ja, no cóż... także jestem żołnierzem, ale nie zabijającym wrogów, ale jestem żołnierzem Chrystusa. Takim żołnierzem, który walczy o wolnośc Polski i Polaków od grzechów, od potępienia, do uratowania się jako zbawieni w Panu Jezusie Chrystusie.
    Odpowiedź kaznodziei co prawdy się boi
  • @Zawisza Niebieski 11:37:54
    Biedny Zawiszo!
    Ty masz martwe sakramenty wymyślone przez odstępców od Boga.
    Ja mam żywego Boga w moim życiu.
    Twoja korporacja ma za patrona do którego się modli Myszkę Miki. A ja mam Boga.
    Twoja korporacja czci bałwany, a Kościół Chrystusa czci tylko Boga.
    Twoja korporacja unika norm Boga, a wymyśla sobie religijne cudactwa.
    Twoja korporacja tak daleko odeszła od Boga, że popada w zachwyty i organizuje bezbożne kulty, gdy wydarzy się coś nadprzyrodzonego za sprawą diabła. Pokaże się demon, a religianci; ło! matka Boska siem łobjawiła. I lecom do drewna, do jaskini, do kamienia, do szyby łokiennej. A fałszywe biskupy strojom siem jak papugi i mamiom ciemnotem sakramentami, dymamy kadzidłóf, śmisznymi czopkami... A cimnota jak to cimnota... Nie ma ograniczeń co do stanowiska, wykształcenia. Mają oczy, a nie widzą, mają uszy, a nie słyszą...
    Z drugiej strony Pan Jezus posyła swoje sługi, ale są wyśmiewani, lekceważeni, nie zrozumiani. I choć zwiastują Boże Słowo tak jak to nakazuje Boże Słowo, to bezbożnicy namnożyli sobie nauczycieli tego co ucho łechce. Pikne cepelioskie korowody uskuteczniane przez wrogów Chrystusa... "Kto nie jest ze mną..." Czy bycie z Chrystusem polega na nieposłuszeństwu Chrystusowi?

    Możecie pogany się mądrować. Ja mam dwa proste sprawdziany co do poprawności danego zgromadzenia poprzez analizę ich praktykowania dwóch ustanowień Chrystusa:
    1) Chrzest - czy jest udzielany tylko wierzącym, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego - w Chrystusa. Czy jest udzielany poprzez całkowite zanurzenie w wodzie.
    Czytałem tutaj głupotkę o kropieniu z powodów klimatycznych. Chińczycy w szczycie komuny chrzcili się nocą w przeręblach.

    2) Wieczerza Pańska - czy jest udzielana, a właściwie wspólnie spożywana przez wszystkich wierzących pod dwoma postaciami. Każdy spożywający powinien przedstawić, powinien znać biblijny wymiar Wieczerzy Pańskiej.

    I gdy te dwa ustanowienia są biblijnie poprawne, to najczęściej reszta, większość teologii i praktyki danej społeczności też jest poprawna.

    Co do korporacji watykańskiej wiemy, że jest to martwa duchowo i nieposłuszna Bogu organizacja religijna. A jak łatwo się zorientować, to te elementy nadprzyrodzonego działania Boga z okresu początków Kościoła, w korporacji zostały zastąpione obrządkami i wymysłami, aby udawać, że niby wszystko jest w porządku, bo my przecież cudaczymy, udajemy te pierwotne działania Boga.

    A może przedstawisz wymóg Bożego Słowa; jak jest realizowana zasada zwiastowania Ewangelii w mocy? ITes.1,4 "Wiemy, bracia przez Boga umiłowani, o wybraniu waszym, 5 bo nasze głoszenie Ewangelii wśród was nie dokonało się przez samo tylko słowo, lecz przez moc i przez Ducha Świętego, z wielką siłą przekonania. Wiecie bowiem, jacy byliśmy dla was, przebywając wśród was."

    Jeżeli Twoja korporacja jest prawdziwym Kościołem, to będziesz potrafił przytoczyć przykłady głoszenia Ewangelii w mocy Ducha Świętego. Napisz na czym to polega i czym to się objawia w Twoim watykańskim zgromadzeniu.
    Odpowiedź kaznodziei co prawdy się boi
  • @Zawisza Niebieski 00:20:36
    Biedny Zawiszo!
    Nie rozśmieszaj mnie. przecież Ty nie poruszasz się na poziomie autorytetu słowa jako jedynej prawdy, a argumentujesz pozabiblijnymi głupotami których w Bożym Słowie nie ma. I brak Ci wiedzy, gdyż mantrujesz pomysłami Watykanu. Gdy Ciebie czytam, to śmiem przypuszczać, że gdyby dzisiaj pojawił się Pan Jezus, to też byś Go wyzwał od sekciarza i nie przyjąłbyś jego niewygodnych argumentów.
    Jak chcesz poruszać się w świetle biblijnych argumentów, to zapodaj mi miejsce, gdzie w Bożym Słowie występuje stwierdzenie; "sakrament bierzmowania". Bo dla mnie, gdy nie ma czegoś w Biblii to mam prawo to pominąć jako pomysł człowieka. A jako uczony mający biblijną wiedzę to wiesz, że "przeklęty, kto na człowieku polega". Chcesz mnie wprowadzić pod przekleństwo?
    Odpowiedź kaznodziei co prawdy się boi
  • @Zawisza Niebieski 23:28:45
    Sakrament bzi bzi to taki sam sakrament jak bierzmowanie.
    Odpowiedź kaznodziei co prawdy się boi
  • @Zawisza Niebieski 22:57:53
    Drogi Zawiszo!
    Ty masz członkostwo w religijnej korporacji, a ja mam żywego Boga.
    Ty masz martwe obrządki fałszywych sakramentów, a ja mam nadnaturalne działanie Boga które jest podane jako pierwowzór dla prawdziwego Kościoła świadomych wyznawców Chrystusa.

    Z charyzmatów Ducha Świętego w moim życiu zdarzało się, że byli uzdrawiani ludzie w czasie mojej modlitwy.
    Zdarzało mi się prorokować na zasadzie przepowiadania przyszłości i to się wypełniało.
    Zdarzało mi się słyszeć myśli innych ludzi - w tym przypadku byli to zabójcy w dwóch różnych więzieniach i potwierdzili to. W jednym przypadku, gdy przechodziłem koło spacerownika, więźniowie krzyczeli na mnie: "O! czarodziej idzie".
    Zdarzało mi się mieć mowę wiedzy, to znaczy przepowiadałem ludziom rozwiązanie ich problemów, gdy nawet nie znałem tych problemów. Gdy jednemu byłemu wojewodzie powiedziałem jedno zdanie... i mówię po zastanowieniu; to wszystko. On mi na to, że nawet nie zdaję sobie sprawy jak ważną dla niego rzecz mu powiedziałem. Wcześniej miałem sygnalizację od Boga, że to słowo jest od Boga.
    Kilka razy modliłem się przeciwko demonom.
    Raz została uzdrowiona młodna nastolatka ze Śląska, u której lekarze stwierdzili "Lupus". Profesor w Katowicach był bezsilny. Następnego dnia lekarka w szpitalu w Warszawie mocno uczona jakaś zrobiła awanturę, że w razie moich następnych wizyt wyrzuci dziewczynkę ze szpitala. Ale jeszcze tego samego dnia zamknęła gębę, gdy wyniki się poprawiły. Dziewczyna wg lekarzy była umierająca, a po mojej i jednej siostry modlitwie, po paru tygodniach ją wypisali. Kilka lat później spotkałem ją na konferencji w Katowicach - rumiana, żywa dziewczyna.
    Dziewczyna na dalekim wschodzie po moim stwierdzeniu, że Duch Święty ją dotyka... po trzech sekundach wybiega płacząc z biura do ubikacji aby się schować, gdyż nie wiedziała co się dzieje.
    W Nankinie chciałem powiedzieć w jednym kościele coś głupiego i Bóg ścisnął mi gardło i potężnie mną potrząsnął. Po kilku minutach gdy zrozumiałem pogląd Boga, wrócił mi głos i mogłem dokończyć, tym razem zgodnie z wolą Boga.
    W więzieniu po modlitwie, aby Bóg wypalił swoim Duchem chorobę kręgosłupa jednego z więźniów, w zimnej celi więzień po modlitwie zaczyna się gwałtownie rozbierać. Chłopaki w celi pytają się go; co ci jest? A on' "tak mi gorąco, tak mi gorąco". I rozebrał się do podkoszulki.

    Ty masz martwe sakramenty, ja mam żywego Boga działającego w moim życiu poprzez dary Ducha Świętego.
    To tak w skrócie, bo móglbym pisać godzinami.
    Wojny „krossowe” pewnej sekty
  • Sakrament bzi bzi?
    Drogi Zawiszo!

    A słyszałeś o sakramencie bzi bzi?
    Odpowiedź kaznodziei co prawdy się boi
  • @Zawisza Niebieski 19:44:57
    Drogi Zawiszo!
    Dla Ciebie Boże Słowo nie jest niepodważalnym autorytetem. Stąd gdy spotykasz się z biblijną argumentacją, to w konfrontacji z odstępczym Watykanem - wybierasz herezje Watykanu. I właściwie - z tego co zauważam, jesteś odporny na rzeczowe, biblijne argumenty. Masz pretensje do Kenera, że ucieka, ale nie jesteś lepszy. On chociaż w większości argumentuje biblijnie. Ty Boże Słowo lekceważysz, pomijasz, stosujesz uniki... Nie jesteś uczciwym rozmówcą.
    Wojny „krossowe” pewnej sekty