Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze Gasienica

  • Medycyna to sztuka obserwacji - tekst świetny i pouczający
    Przeczytałem wcześniej tylko rozdział 1 i dopiero dzisiaj wróciłem do Pana wspomnień. Tekst nr 7 był dla mnie i merytorycznie interesujący, jako że przypominający życie w PRL i pouczający: "MEDYCYNA TO SZTUKA OBSERWACJI - od początku naszej cywilizacji do dziś."

    Proszę spróbować przekonać do tej NACZELNEJ zasady medycznej aktualne, importowane zza Oceanu, "lobby antyszczepionkowe" w III RP.
    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2018/04/Hebraisci-antyszczepienni.jpg

    Na wszelki wypadek przypominam pierwotną definicję coraz bardziej popularnego, także ponoć w III RP zjawiska autyzmu, sformułowaną jeszcze w 1910 roku przez Eugena Breulera: "jest to autystyczne wycofanie się pacjenta do jego urojeń, przeciw którym jakikolwiek wpływ z zewnątrz jest traktowany jako niedopuszczalna ingerencja" (autistic withdrawal of the patient to his fantasies, against which any influence from outside becomes an intolerable disturbance)
    AMEN -Autobiografia Naukowa -Odc.7
  • @Herkules 23:03:40 Brak wiary w istnienie GRZECHU PIERWORODNEGO eliminuje Islam z wierzeń opartych o STARY TESTAMENT
    Herkules napisał:
    "Islam jest zlepkiem odstepczego faryzejskiego judaizmu z naukami chrzescijanskimi wybiorczo stosowanymi"

    Z powodu braku w Koranie nawet wzmianki o Grzechu Pierworodnym, POD ZNAKIEM ZAPYTANIA STAJE CAŁA CHRZEŚCIJAŃSKA TEOLOGIA, tak pięknie zreferowana w Hymnie napisanym prze św. Augustyna i recytowanym, po łacinie, przez księży po ciemku w kościołach w noc paschalnej Wielkiej Soboty:

    O, zaiste konieczny był grzech Adama,
    który został zgładzony śmiercią Chrystusa!
    O szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel!

    Uświęcająca siła tej nocy,
    oddala zbrodnie, z przewin obmywa,
    przywraca niewinność upadłym, a radość smutnym.

    O zaiste błogasławiona noc,
    w której łączy się niebo z ziemią,
    sprawy boskie ze sprawami ludzkimi.

    (tłumaczenie księdza proboszcza Jana Kurdybelskiego, patrona ruchu JOW we Wrocławiu. Rzeczony ksiądz, który po lekturze Koranu powiedział przed kilku laty autorowi, że ludzie czytający Koran po prostu ZAKOCHIWALI się w Mahomecie, zmarł 5 lipca 2018 roku, w wieku lat 93. Senator senior Kornel Morawiecki był na jego pogrzebie, autor nie dojechał, bo za późno go o nim poinformowano.)

    Nb. Na koncepcję religijną islamu islamu niewątpliwie mieli wpływ wypędzeni ze Wschodniego Imperium Rzymskiego nestorianie, negujący ogłoszony na Soborze w Efezie w roku 431 dogmat o tym, że Jezus urodził się jako Bóg i jako Bóg został umęczony pod ponckim Piłatem (od tego czasu datuje się powstanie się kult krzyża, nie istniejącego we wczesnym chrześcijaństwie; znakiem nestorian, zwłaszcza tych w Chinach, była do pocz. XX wieku swastyka wewnątrz greckiego równoramiennego krzyża). Zachował się nawet fragment listu patriarchy Konstantynopola Nestoriusza do biskupa Rzymu Celestyna I, w którym on logiczne zauważa iż "Jeśli jednak Bóg ma matkę, to oczywiście nie zasługuje na zarzut poganin, który mówi o matkach bogów. I kłamcą jest (św.) Paweł, gdy o bóstwie Chrystusa mówi, że nie miał on 'ojca, matki, genealogii'. Mój drogi przyjacielu, Maria nie urodziła bóstwa [...]; istota stworzona nie jest matką tego, który jest niestworzony [...]; stworzenie nie urodziło Stwórcy, lecz człowieka, który był narzędziem Boga.")

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2018/09/Swastikas-from-early-20-century.jpg
    Islam ”religią pokoju”? Chyba tylko dla nieogarniętych...
  • @Herkules 19:22:20 Ad "docent zza morza" zapewne zna angielski
    Otóż na temat różnic między islamem i chrześcijaństwem (które "za morzem" czyli w USA wymordowało prawie wszystkich autochtonów) znalazłem dokładnie to:

    I quote from www.allabout religion.org: „Muslims do not hold to any assurance of salvation. They do not feel that is was even necessary for Jesus to pay for our sins. The belief that they hold is that every man must bear and pay for his or her own sins; for Jesus to be punished and responsible for our sins would be unjust in their eyes. Christians believe that man had no ability to atone for his sins. Christians believe that we are hopelessly lost except for the immeasurable gift of God's grace, which is the only means of salvation. "For it is by grace you have been saved, through faith -- and this not from yourselves, it is the gift of God" (Eph. 2:8).

    Already a dozen years ago I discussed this „childish trait” of Christian theology with students of pedagogy having an obligatory course in philosophy. Uniformously all of them judged the Muslim ethics to be superior to the Christian one. I have to add to it that already Plato argued that it is worth, for maintaining the social cohesion, to make simple people believe in a God not indifferent to people everyday behavior. It means to believe in a God entirely different from the one, inoculated by Pharisee Saul/Paul into nascent Christianity.
    Islam ”religią pokoju”? Chyba tylko dla nieogarniętych...
  • @kula Lis 67 20:51:11Eee, bęcwalicie wspólnie
    Czytajcie www.markglogg.eu na temat tego co to jest HORMEZA i jak MIKROTRUCIZNY SĄ KONIECZNE dla długotrwałego życia.
    Dobrowolność szczepień w Polsce?
  • W Katyniu zginęło tylko 3130 polskich oficerów
    W 2009 roku byłem na konferencji "antyglobalistów"w Moskwie i ktoś w jej przerwie podszedł do mnie i napisał mi na mym referacie, że według bodajże "Muchina" (napisał książkę o Katyniu) w Katyniu rozstrzelano "tylko" 3130 polskich oficerów.

    A oto opinia na ten temat z artykułu:

    Rozdrapywanie starych ran: Katyń w oczach wrogów Imperium Obłudy -
    Izrael Szamir (Tel Aviv) i Marek Głogoczowski (Kraków)

    http://www.israelshamir.net/Polish/Polish13.htm

    >Całkiem możliwe, że z pół miliona wziętych do niewoli przez Armię Czerwoną polskich żołnierzy i oficerów rozstrzelano jeden procent[3]: Znany malarz, mieszkający po wojnie we Francji Józef Czapski wspomina, że wziętym do niewoli w roku 1939 polskim oficerom proponowano, aby na piśmie odpowiedzieli, czy uważają Związek Radziecki za swego wroga. Wielu z dumą odpowiedziało „tak” i zostało rozstrzelanych[4]. Między Armią Czerwoną i Wojskiem Polskim był niewyrównany krwawy dług, po wojnie w roku 1920 w polskich obozach zginęło kilkadziesiąt tysięcy wziętych do niewoli sowieckich żołnierzy. (Polska prokuratora nie podjęła, domaganego się przez władze post-komunistycznej Rosji, śledztwa w sprawie śmierci 82,5 tys. żołnierzy Armii Czerwonej w polskiej niewoli. W końcu lat dziewięćdziesiątych Rząd polski oficjalnie przyznał, że z głodu i chorób w obozach jenieckich w 1920/21 roku zmarło około dwudziestu tysięcy żołnierzy radzieckich, lecz obecnie nikt o tym nie pamięta). Choćby z tego powodu wersja o rozstrzelaniu polskich oficerów przez NKWD wydaje się być prawdziwa.

    [4] Ponad dziewięćdziesięcioletni obecnie ekonomista Franciszek Rakowski opisał przyczyny „samobójczego” zachowanie się polskich oficerów w sowieckiej niewoli w książce „Przemiany i szanse socjalizmu”. (Warszawa, 2004), w sposób następujący: „Ogromna większość polskich oficerów (oprócz nielicznej grupy polskich komunistów, których wypuszczono z tych obozów na wolność) nienawidziła ZSRR bardziej niż kiedykolwiek, nie tylko ze względu na swoje najczęściej burżuazyjne pochodzenie, ale również z powodu utraty niepodległości, a ponadto cieszyła się z nieudolności ZSRR w wojnie z Finlandią, co miało dowodzić, że ZSRR to kolos na glinianych nogach i nie chciała przyjąć propozycji ... tworzenia antyniemieckich legionów, które brałyby udział w przyszłej wojnie z Niemcami.”

    A jeśli o chodzi o sznurek, którego nie produkowano w ZSRR i którym byli skrępowani rozstrzeliwani oficerowie, to ponoć pochodził z fabryki we Lwowie, które to miasto w 1940 roku było w składzie ZSRR - MG
    Parę słów o Katyniu - 30.09.2018.
  • @kula Lis 67 10:34:48
    No to "ładne kwiatki" wychodzą na jaw w sprawie zestrzelenia rosyjskiego radiolokacyjnego IŁ 20 u brzegów (35 km od nich) Syrii. Otóż jest duże prawdopodobieństwo, że zestrzeliły go samoloty izraelskie (bombardujące cele w Syrii, zaledwie w odległości 1 km od rosyjskiej bazy lotniczej Hamein), lub 4 pociski ziemia-powietrze wystrzelone z francuskiej fregaty "Auvergne" w tym właśnie, dokładnie czasie. A dlaczego - po całej nocy braku oficjalnej wypowiedzi naczalstwa wojsk FR na ten temat - "zwalono" odpowiedzialność na syryjską baterię S 200 (która ponoć nie miała koniecznych zabezpieczeń w rodzaju "swój/obcy")?

    Bo tak było wygodniej dla Rosjan:

    Однако в зенитно-ракетных комплексах С-200 должна стоять система опознавания «свой-чужой». Почему она не воспретила пуск ракеты по российскому самолету? Об этом наши военные ничего не сказали. Но они обязаны разъяснить эту ситуацию. Потому что есть вероятность, что сбили наш Ил-20 как раз израильские самолёты.

    — Зачем?

    — Это самолёт радиоэлектронной разведки. Он фиксировал все авиационные и ракетные удары по сирийской территории. Указывал средствам ПВО маршруты атакующих израильских самолетов. И, таким образом, на порядок повышал эффективность работы зенитчиков. Поэтому Израилю наша «Лысуха» крайне мешала.

    А сейчас, чтобы уйти от серьёзного скандала с Израилем, возможно, в Москве решили всё свалить на сирийские ПВО. Такой вариант вполне вероятен.

    Читать полностью: http://www.km.ru/world/2018/09/19/siriiskii-krizis/829598-pokhozhe-chto-gibel-il-20-moskva-spustit-na-tormozakh
    Zagadka MH17 rozwiązana ????
  • HOMO IMBECILIS- czyli jak Nowy Człowiek “made in USA” kolonizuje dzisiejszą Polskę
    kilka miesięcy temu neon24 opublikował dobry tekst http://drnowopolskiblog.neon24.pl/post/143951,alternatywa-dla-iii-rp-w-zwycieskim-sojuszu-z-usa

    Dlatego wklejam tutaj, na blogu “Antykomunisty Husky'ego” takie oto me wspomnienia z młodości spędzonej w USA:

    To, co napisał nie znany mi osobiści dr Nowopolski, to nie tylko jego “mniejszościowa” opinia. Ja w USA – mając wyrobioną w SOCJALISTYCZNEJ (lata 50 I 60 ub. stulecia) jak najbardziej pozytywną opinię o USA, w latach mej “późnej młodości” (1969-72) miałem okazję studiować (geofizykę i historię nauki) na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley, gdzie CAŁKOWICIE zmieniłem opinię nt. Mocarstwa, które aktualnie wprowadza swa armię (zwyciężoną w Wietnamie w 1974 roku) do Wolnej (na grabież wszelkiego typu) Polski:

    Moje hasło, gdy wyjeżdżałem/wylatywałem z USA dokładnie przed 46 laty:

    “LEPIEJ SIĘ NIE URODZIĆ NIŻ MUSIEĆ ŻYĆ W USA”

    (Nb. Moi amerykańscy partnerzy od robienia nowych dróg wspinaczkowych w Sierra Nevada Galen Rowell i Tony Qamar zginęli przed kilkunastu laty w nie wspinaczkowych, dziwnych “wypadkach komunikacyjnych”, żyje zdaje się tylko Bill Katra, działacz Sierra Club).

    Przecież to, co oferuje obecnie Polsce “Imperium Nowego Globalnego Izraela” (czyli, jak to napisał dr Nowopolski “żydo-angolskie”) to KOMPLETNE ZGNOJENIE, ZAWALONEGO MILIONAMI DEBILNYCH REKLAM, “jeszcze żywych” resztek potrafiących obserwować świat ZDEBILIZOWANYCH I ZFEMINIZOWANYCH Polaków.

    Patrz tutaj, co NADWŁADZA ŚWIATA ma do zaoferowania Polakom – obowiazkowa EFEMINIZACJA (czyli samokastracja) MĘŻCZYZN oraz JĘZYK HEBRAJSKI jako “drugi narodowy” nad Wisłą (A KK może już odejść, bo wypełnił sw “dziejowe zadanie”):

    https://m.youtube.com/watch?v=hLTywCbxMrU&feature=youtu.be

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2018/04/Not-too-Divine-Comedy-back-2.jpg
    Tak nisko nigdy nie byliśmy
  • @Husky 19:33:03 Była też i wersja, że to są szczątki innego Boeinga777 zaginionego w marcu 2014...
    A tutaj komentarze na ten temat:

    Co to wszystko oznacza? Cytuję 3 komentarze które najbardziej mi trafiły do przekonania

    http://www.km.ru/forum/world/2014/09/15/katastrofa-malaiziiskogo-boinga-pod-donetskom/748474-neudobnye-fakty-krusheniya-boi

    1. (…) W miejscu przestępstwa zostały podrzucone silniki odrzutowe innej marki i innego rozmiaru. Całkowicie chałturalna robota, wynikająca z przewidywania, że żadnego śledztwa nie będzie. (MG – dlaczego podrzucono wielokrotnie mniejsze silniki? Bo te oryginalne, od Boeinga777 zaginionego w marcu br., były zbyt ciężkie i zbyt drogie by je przewozić do Donbasu i tam wyrzucać na śmietnik; proszę popatrzeć na zdjęcia elementu kadłuba poniżej, dokumentujące, że w Donbasie wyrzucono, uprzednio pocięte na w miarę „prostokątne” kawałki, elementy kadłuba Boeinga MH 370 9M-MRO zaginionego w marcu.) http://www.srspol.sk/images/full/obr_60-575-241.jpg

    2. Żadnego Boeinga nie było. Był samolot transportowy załadowany samolotowym złomem oraz (gnijącymi, azjatycko wyglądającymi) trupami i wszystko to rozsiewano na przestrzeni 11 kilometrów z luku bagażowego, który nie mógł wyrzucić wszystkiego tego w ciągu minuty, a zatem przyszło wyrzucać to porcjami. Aby rozrzucić 20-30 ton złomu metalowego konieczny jest wystarczający do tego czas lotu. Jeśli zwalił by się samolot, to on by gruchął w całości i rozsypał w przedziale nie większym niż 500 metrów Ale ten fakt nie był uwzględniony jako decydujący w tym otwarcie „niebiańskim” przedstawieniu.

    - A inny komentator do tego dodał, na podstawie danych szeroko upublicznionych (także po angielsku) przez dowództwo wojsk rosyjskich, pochodzących z zapisu radaru lotniska w Rostowie nad Donem (który w okolicach Doniecka „widział” tylko samoloty lecące wyżej niż 5 km nad ziemią) taką oto interpretację:

    3. Co się zdarzyło? Otóż leciał sobie niby Boeing rejsu MH-17, ale w rejonie miasta Snieżnoje jego radiolokacyjny sygnał nagle przestał odpowiadać sygnałem rejsu MH-17 i dlatego jego ślad na ekranie zaczął wyglądać dla dispaczerów jako ślad samolotu wojennego odlatującego na zachód – odchodzącego od granic Rosji i jej radarów. To znaczy, po trajektorii MH-17, podając stacjom radiolokacyjnym sygnał rejsu MH-17 leciał wojskowy samolot transportowy (na przykład amerykański C-5 Galaxy). W zadanym rejonie nad Donbasem on obniżył prędkość i wyrzucił…

    Czytać dokładniej:
    KRYMINALNE INSCENIZACJE NOVUS ORDO SECLORUM - http://markglogg.eu/?p=843
    Zagadka MH17 rozwiązana ????
  • AMERYKANIZM = JUDEOCHRYSTIANIZM = RAK ŚWIATA
    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2015/03/USA-Rak-%C5%9Awiata.jpg

    Przypomniał mi się mój artykuł sprzed lat ponad 5 pt. " Czy “globalizm” to program Globalnego Raka Świata?" -http://markglogg.eu/?p=1089

    A w nim taki zestaw dość starych już tekstów wartych lektury. Układają się one w logiczną całość :

    1. Przypomnienie nr 1: Historia „ewolucji wstecz” chrześcijaństwa w judaizm w AP – Karol Marks „W kwestii żydowskiej” 1844

    2.Przypomnienie nr 2: Lamarckowski „Wykład na temat rozwoju potrzeb” – M.G. „Twórczość” 1983

    3. „Fenomen ‘amerykanizmu’” – Iwo Cyprian Pogonowski 2008

    4. „Amerykanizm – ideologia intelektualnej prostytucji” – Zbigniew Jankowski 2007.

    5. Posumowanie: „Żydostwo Chrystusem narodów i tego skutki. Czyli o tym, jak upadek KOMUNIZMU wywołał eksplozję KRETYNIZMU” – M.G. 2011- http://zaprasza.net/a.php?article_id=31526

    Czyli mamy chiński model Jing-Jang „Gwiazdy i krzyża”, pióra mego amerykańskiego kolegi Michaela Jonesa (http://multibook.pl/pl/p/Michael-Jones-Gwiazda-i-krzyz/383): chrystianizm powstał z żydostwa i znów się w żydostwo przeobraził …
    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2015/03/Judeochrystianizm-2.jpg
    W baśniowej krainie demokratycznych Stanów Zjednoczonych
  • @wiedzajestwksiążkach 14:11:30 Pozdrowienia dla kolegi Bogusława z Dolomitów. od
    Ludzie ztechnicyzowani po prostu przestali odróżniać istotę zachorowania się ustrojów żywych od nie żywych. Patrz www.markglogg.eu
    O przeciwnikach szczepień
  • @Gasienica 22:52:54 Wykład na temat Rozwoju Potrzeb z r. 1981
    Ot, była znana działaczka „Solidarności” w Gdańsku doniosła mi, że profesor fizyki Mirosław Dakowski „wpuścił” mój tekst sprzed lat 37 (sic!) na swoją stronę internetowa: http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=23569&Itemid=119

    Z takim oto komentarzem:

    NA TEMAT ROZWOJU POTRZEB (u obywatela siedzącego w wannie z ciepłą wodą).

    [Z wahaniem, ale umieszczam artykuł libertyna, wierzącego chyba jedynie w Swój umysł i Swą błyskotliwość. W tym artykule chyba jednak „stwarza dobro”. Czytać KRYTYCZNIE. MD]

    Marek Głogoczowski http://markglogg.eu/?p=1254
    Judaistyczne uwarunkowanie nauki w realizowanym NWO
  • @Lotna 18:19:25 Niech lotna przytoczy jakąś WIARYGODNĄ statystykę takich uszkodzeń po szczepieniu
    To wtedy zaraz napiszę/zadzwonię do mej dobrej znajomej z WHO/OMS w Genewie, Szwajcarki niemieckiej mgr farmacji Agata Wehrli, do swej emerytury przed kilkunastu laty Głównego Specjalisty WHO/OMS od sprawdzania jakości nowych farmaceutyków. Jak mi przed 2 laty mówiła, ma ona tamże ciągle aktywne znajomości w "naczalstwie" tej Światowej Organizacji, a ci już sprawdzą czy statystyki przedstawiane przez Lotna są zasadne. Bo z niejakim Wakefieldem okazały się sfabrykowane - tak przynajmniej twierdzi Lancet, etc. (a takze duńscy lekarze, którzy zauważyli, już przed kilku laty, ze nawet po wycofaniu tiomersalu ze szczepionek zapadalność dzieci na autyzm nie zmniejszyła się, ale wzrosła. I to nie tylko w Danii.

    (Autyzm jest CHOROBĄ CYWILIZACYJNĄ, podobną do diabety/cukrzycy czy krótkowzroczności, żylaków, etc. W tych to dziedzicznych w dużym stopniu chorobach dzieci (a zwłaszcza wnuki) zaczynają NAGLE dziedziczyć (bo to są wielopunktowe mutacje ich kodu genetycznego) SKUTKI LENISTWA ZACHOWAŃ SIĘ ICH RODZICÓW. Lenistwa narzuconego przez "wymogi" prawie totalnego sedenteryzmu, samozamknięcia i wzajemnej miedzyludzkiej izolacji w Cywilizacji TPD.)
    Judaistyczne uwarunkowanie nauki w realizowanym NWO
  • @interesariusz z PL 11:33:00 "Piękny" tekst n.t. CELU POWSTANIa pióra Cat-Mackiewicza 1947
    Wiadomości
    / 18.05.1947
    / Londyn
    / Rok 2, Nr 20 (59)

    ÓZEF MACKIEWICZ
    Powstanie warszawskie z innej strony

    Nasze publicystyczno-literackie pamiętnikarstwo wojenne ma w sobie coś z opowieści Gogola „Wij”. Krąg zarysowany kredą święconą, poza który sami sobie nie pozwalamy wykroczyć. Stąd deptanie na miejscu w otoczeniu licznych „tabu”, zamykających umowne horyzonty. W takim kręgu obraca się m.in. temat powstania warszawskiego, który wciąż nie schodzi ze szpalt i prawdopodobnie przez długi czas nie zejdzie. Żadne jednak z ujęć tego tematu nie będzie całkowite, dopóki nie będzie wolno mówić o pewnych sprawach. Tymczasem wszechstronna ocena ostatniej bitwy o Warszawę jako o stolicę suwerennej Polski musi wyjść z założenia właśnie tej suwerenności, t.zn. uznania że najeźdźca sowiecki (jeżeli nawet przyjmiemy, że nie był gorszy) był równy najeźdźcy niemieckiemu. Od czasu do czasu wyrwie się to komuś, ale zazwyczaj odskakuje się od tego prostego stwierdzenia w pląsach i ukłonach, a koniec końców, Bogiem a prawdą, nikt nie dał dokładnej definicji : czy Sowiety są naszym wrogiem, czy wrogiem nie są? Są najeźdźcą, czy nie? Odebrały nam niepodległość, czy nie odebrały? Czy „Kraj” to jest „Polska”, czy tylko obca okupacja ? Czy panowie Mikołajczyk-Bierut-Osóbka-Cyrankiewicz, to quislingi, czy też jakieś pośrednie zjawisko : mieszanina „dobrej woli” z agentem N.K.W.D., według fantastycznej recepty rosyjskiego kawału : „smieś popa s wiełosipiedom”.

    Sytuacje te zrodził sofizmatyczny termin „sojusznik naszych sojuszników”, nadany Związkowi Sowieckiemu jeszcze w r. 1943. Ta nieszczera i dziwaczna definicja mści się na nas do dziś.

    Jeżeli natomiast wyjdziemy z założeń prostych, jasnych, ogólnie zrozumiałych i za „dobrych przedwojennych czasów” powszechnie przyjętych, określających mianem wroga każdego, kto najeżdża naszą ojczyznę, to i na powstanie warszawskie będziemy mogli patrzyć obydwoma oczami, a nie, jak dotychczas, przymrużając jedno dyskretnie.

    Na tle fatalnej sytuacji r. 1944 trudno zrozumieć, dlaczego ogół Polaków potępia akcję, której najoczywistszym celem było restytuowanie suwerennej stolicy z suwerennymi władzami i suwerennym wojskiem, wtedy gdy rzecz ta była łatwa do zrobienia ? Jeden wróg odchodził, drugi nadchodził. Pomiędzy tych dwóch wrogów wstawić niepodległy skrawek, ba, centrum Polski ! Co w tym było głupiego albo zbrodniczego ? Oczywiście, że nic, gdyby sprawę można było jasno postawić. Złożyło się jednak tak, że jeden z wrogów nie tylko odchodził, ale dogorywał. Natomiast tym drugim, który nadchodził, były Sowiety. A zatem ostrze akcji samo przez się skierowane by być musiało przeciwko nim. „Skandal !”. „To by nas kompromitowało w oczach demokracji !”… Umówiono się zatem, żeby powstanie przedstawić w innym świetle, i w ten sposób spaczono jego sens od początku do naszych dni.

    A jak położenie wyglądało naprawdę?

    Odwrót armii niemieckiej był w pełnym toku. W ostatnich dniach lipca osiągał swój punkt szczytowy, a wraz z nim nieuchronny bałagan. O żadnej mobilizacji mężczyzn pod pretekstem robienia fortyfikacji nie było mowy. Głośniki radiowe nadały surowy rozkaz, aby „wszyscy zdolni od lat 16 i t.d.” zgłosili się z łopatami na wyznaczonym szeregu punktów zbornych, skąd ludzi zabiorą ciężarówki. Byli przekonani, że nie zjawi się nikt. Tymczasem tu i ówdzie poprzychodziło po kilkadziesiąt osób. Sam widziałem jak na wyznaczonym m.in. pl. Narutowicza zebrało się ok. 70 (!) osób z łopatami, którzy daremnie czekali na przyjazd samochodów. Jednego z takich naiwnych spotkałem jeszcze o 11.30 na ulicy Filtrowej, gdy wracał z łopatą zniechęcony i zawiedziony (obiecano przecie wyżywienie i zapłatę).

    W piątek i sobotę okna pobrzękiwały od dalekiej kanonady. Radio Londyn nadało wiadomość, że marszałek Rokossowski przeniósł swą kwaterę w orbitę widoczności Warszawy i że stamtąd spogląda gołym okiem na stolicę Polski.

    30 lipca al. Jerozolimskimi wycofywały się ostatnie tabory niemieckie, a później zaczęły iść czołgi za Wisłę. Na ulicach wisiały niezrywane obwieszczenia delegatury podziemnej. Żałuję, że nie miałem aparatu, gdyż sfotografowałbym następujący dokument historyczny. Na rogu Brackiej i Widok, wokół obwieszczenia delegatury rządu, naklejonego na słupie, zebrał się tłum ludzi. W tłumie tym stało czterech „granatowych” policjantów i dwóch żołnierzy Wehrmachtu. Była 10 rano. Żołnierze ci pytali o drogę, a zwabieni zbiegowiskiem, zainteresowali się, co plakat zawiera, i odeszli następnie obojętnie. O 11-ej byłem na Pradze. Niemcy palili dworce i składy, jak się normalnie pali przed oddaniem terenu w ręce wroga. Powracając, na moście Kierbedzia zauważyłem, że jakiś spotniały kolejarz krzyknął do samochodu, którym jechali z Pragi (widocznie z frontu) kurzem okryci żołnierze :

    – Wie weit?!
    Żołnierz, pokazując dwa razy po dziesięć palców, odkrzyknął:
    – Zwanzig Kilometer !

    31 lipca z jedynego tylko Dworca Zachodniego usuwano resztki wagonów. Nie było już ani porządku, ani kontroli. Każdy, kto chciał, mógł siadać i jechać bez żadnej przepustki.

    W takich warunkach powstanie, które wybuchło dopiero 1 sierpnia po południu, mogło liczyć na zupełny sukces i minimalne straty, co najwyżej w potyczkach z cofającymi się strażami tylnymi. Formalnie, przed światem, Warszawa wyzwolona by była przez wojska polskie, a wkraczającego nowego najeźdźcę powitałby suwerenny sztandar, zatknięty w suwerennej, wolnej stolicy.

    Otóż tego właśnie bolszewicy chcieli uniknąć za wszelką cenę.

    Czy można się było spodziewać takiego ich stanowiska? Do pewnego stopnia tak. Na czym więc polegał błąd w rachunku powstańców, który doprowadził do straszliwej katastrofy Warszawy?

    Nie wiem, czy w ogóle można tu mówić o błędzie w rachunku logicznym. Bo jeżeli można było się spodziewać, że takie stanowisko zajmą Sowiety, niepodobieństwem było przewidzieć bezmiar zaślepionej, zaciętej tępoty Hitlera. Nawet po wszystkich doświadczeniach okupacji, nawet po zetknięciu się z tymi szaleństwami maniaka, który zatracił wszelkie poczucie rzeczywistości, nawet po tym całym krwawym tańcu epileptycznej polityki na ziemiach naszych i nie naszych. Jakkolwiek sytuacja Niemiec była już wtedy beznadziejna, to choćby dlatego, że czepiały się one rozpaczliwie każdej pozostałej jeszcze możliwości, powinny się były uchwycić oburącz okoliczności, że na drodze marszu armii czerwonej stawała suwerenna Polska, nie uznawana i znienawidzona przez Sowiety. Że powstawała możliwość nowych incydentów i powikłań w obozie sojuszniczym. W każdym razie z punktu interesu niemieckiego nic nie przemawiało za utrzymaniem ogniska powstania na tyłach swego frontu, a wszystko za pozostawieniem go oko w oko z armią czerwoną. Nawet gdyby z tego zetknięcia nie miało być chleba… Manewr Rokossowskiego był tak przejrzysty co do swego celu, iż nie mogli go nie spostrzec Niemcy. Rzecz była oczywista, nie podlegająca dyskusji.

    Znam osobiście ludzi, o głośnych i patriotycznych nazwiskach, którzy próbowali pośredniczyć w sprawie pozostawienia przez władze niemieckiej zbytecznej broni. Pośrednictwo to zostało odrzucone, zarówno przez stronę niemiecką jak polską. Z jednej strony emocjonalna zaciekłość przeważała nad interesem politycznym, z drugiej obawa przed cieniem nawet „współpracy”
    przeważała nad obawą i troską o dobro ojczyzny.

    Krew, zalewająca oczy Hitlera, pomieszała mu resztę rozsądku. Wiadomo już dziś, że Warszawa, to była jego osobista sprawa, jego „Angelegenheit”. W ten sposób, najmniej oczekiwany i nieprawdopodobny, podobnie jak w r. 1939, odnowił się antypolski pakt sowiecko-niemiecki, nie pisany wprawdzie i nie podpisany, ale nie mniej namacalny, a bardziej krwawy. Hitler nazwał zupełnie słusznie powstanie „drugim Katyniem”. Gdyż podobnie jak pierwszy, doszedł do skutku wyłącznie w interesach sowieckich, z tą tylko różnicą, że wykonany nie rękami enkawudzistów ale Niemców. Był to z ich strony obłęd dosłowny, i doprawdy, trudno jest winić kierowników powstania, że go nie przewidzieli.

    Charakterystyczne jest, że dotychczas nie została poddana poważniejszej analizie raptowna zmiana stanowiska niemieckiego przy końcu powstania. A przecież rzecz rzucała się w oczy. Skreślone zostały przez cenzurę „die polnischen Banditen” ; powstańcom przyznano prawa armii regularnej. Wiadomo również, że wymaszerowujące po kapitulacji oddziały armii krajowej witano orkiestrą i że gen. Bora zapraszano na liczne rozmowy, podczas których wysłuchiwać miał nowych propozycji. Oczywiście, zrobiono to wszystko niezgrabnie, za późno i wciąż z tym tępym uporem i brutalną „herrenvolkowością”, która charakteryzowała politykę hitlerowską a która odzierała wszystkich ich sojuszników z postawy suwerennej godności i spychała do roli posłusznych rabów, w rodzaju bałtyckich i ukraińskich oddziałów S.S. Z tego punktu widzenia nie jest ważne, czy gen. Bór podczas tych rozmów pił herbatkę, jak chce prasa bolszewicka, czy jej nie pił. Propozycje niemieckie odrzucił kategorycznie – i słusznie : gdyż w tym położeniu nie przedstawiały one żadnej rzeczywistej korzyści dla Polski. Ale ta kardynalna wolta w stanowisku niemieckim potwierdza w całej rozciągłości fakt, że gdy minął atak prywatnego szału Hitlera, odsłonił się zarys innej drogi, po której, mniej więcej, potoczyć by się winny wypadki, gdyby Hitler podobnym atakom szału nie podlegał i był w stanie kalkulować. Niewątpliwie przebieg powstania wyglądałby wtedy inaczej.

    Naturalnie słowo „gdyby” nie jest w rozważaniach nad wypadkami minionymi słowem popularnym. Nie znaczy to jednak ażeby dla zdobycia popularności wyzbywać się rozsądku. Cała sprawa powstania zwekslowana jest dziś na jednotorową propagandę i przedstawiana w ten sposób, jakby chodziło o to, że garstka bezbronnych szaleńców rzuciła się w niepoczytalnym stanie podniecenia i patriotyzmu na opancerzonego kolosa i za straty, jakie wywołała skutkiem swej lekkomyślności, powinna ponieść odpowiedzialność. Tak wcale nie było.

    Powstanie warszawskie spowodowało potworne straty materialne. Straty te są do powetowania. Nie do powetowania są straty w zabytkach, dziełach sztuki, pomnikach i t.d. Co się tyczy strat w ludziach, wyglądają one inaczej niż to przedstawia powszechnie przyjęta wersja. Himmler, ażeby odstraszyć Polaków od prób nowej akcji zbrojnej, oświadczył, że liczba ofiar wynosi ćwierć miliona. Dla tych samych celów bolszewicy podtrzymali tę cyfrę. Z naszej strony próbowano ją nawet wyśrubować do – trzystu tysięcy ! Jeden z najznakomitszych polskich statystów wojennych, który był w powstaniu (nie mogę wymienić nazwiska ze względu na jego obecny pobyt w Kraju), utrzymywał, że straty armii krajowej łącznie z ludnością cywilną w żadnym wypadku nie przekraczają pięćdziesięciu tysięcy.

    W świetle tego wszystkiego trudno mówić o „błędzie” gen. Bora, który dał doń hasło. Zastrzeżenie mogłoby budzić raczej jego obecne stanowisko. Gen. Bór przebywał w Ameryce i kilku krajach Europy i wszędzie, gdzie mówił albo udzielał wywiadów, podkreślał, jak to Polacy wspomagali armię czerwoną w akcji a ich dowódców podejmowali w Polsce śniadaniami i bankietami. Trudno zaprzeczyć, że w tradycji przywykliśmy do innych zwyczajów, które zresztą utrzymane są w większości krajów. Nie zwykło się wrogów podejmować śniadaniami, gdy wkraczają, by odebrać terytorium i niepodległość. To też wydaje się, że niejeden cudzoziemiec, mniej zorientowany w subtelnościach politycznych labiryntów Polski, może wyrazić zdziwienie w taki np. sposób : „Skoroście im tak pomagali w opanowaniu własnego kraju i podejmowali śniadaniami na powitanie, dlaczego się skarżycie, że u was pozostali?!”.

    Józef Mackiewicz.

    i komentarz do tego tekstu na https://wiernipolsce.wordpress.com/2018/08/01/judaistyczne-uwarunkowanie-nauki-w-globalnej-cywilizacji-t-p-d-czesc-3-z-3-logosu-i-mizologosu/#comment-140010

    Adm 5 sierpnia 2018 o 7:59 AM Edytuj
    Po przeczytaniu tego co napisał Mackiewicz rzekłbym mu –Dupa Jasiu.
    A co do decyzji o wszczęciu powstania i oceny tego wydarzenia można by rzec – Po owocach ich poznamy.
    Jak bardzo były tragiczne nikogo nie trzeba przekonywać.
    Jeśli Józef Mackiewicz pisze ,,najeźdźca sowiecki” i w tym samym tonie ,,jeden wróg odchodzi a drugi nadchodzi” to jakich prawd można się po takim publicyście spodziewać, jakich kłamstw i jakiej wrażaj antypolskiej propagandy.
    My wiemy, że zaraz po wojnie ten ,,najeźdźca sowiecki”, ,,wróg który nadchodził” który nas wyswobodził spod niemieckiej okupacji, dał nam na powrót państwo polskie, walnie pomógł nam się ze zgliszczy wojennych odbudować i uprzemysłowić i zlikwidować powszechny analfabetyzm i wyzwolić spod pańszczyzny i możnowładztwa.
    Te ku..wy publicystyczne tego nigdy nie raczą zauważyć, co więcej fakty te kłują ich jak ość w gardle, jak szpila w du..e
    I tyle komentarza do tekstu Józia ku…..wa MAĆkiewicza.
    Stosunek do Powstania Warszawskiego
  • @Lotna 10:05:22
    Z tekstu: https://pediatria.mp.pl/szczepieniaochronne/69973,ktore-szczepionki-zawieraja-tiomersal

    Dostępne w Polsce szczepionki zawierające tiomersal przedstawione w tabeli.

    (Wszystkie wymienione poniżej szczepionki dotyczą trzech chorób, przeciw którym wystarczy jedne szczepienie DOMIĘŚNIOWE DTP zawierające 50 mikrogramów (50/1 000 000 grama) tiomersalu, wydalanego przez dziecięcy organizm, w okresie czyszczenia krwi w nerkach, w ciągu tygodnia - tak czytałem w opracowaniach medycznych MG)

    Zawartość tiomersalu w szczepionkach dostępnych w Polsce (opr. własne)
    Nazwa szczepionki Zawartość tiomersalu Uwagi
    szczepionka przeciw błonicy D 30 j.m./dawkę dla młodszych dzieci
    szczepionka przeciw błonicy d 5 j.m./dawkę dla starszych dzieci i dorosłych
    szczepionka tężcowo-błonicza adsorbowana Td 50 µg/dawkę
    szczepionka tężcowa adsorbowana TT 50 µg/dawkę
    szczepionka błoniczo-tężcowa adsorbowana DT 50 µg/dawkę dla młodszych dzieci
    szczepionka tężcowo-błoniczo-krztuścowa adsorbowana DTPw 50 µg/dawkę
    Euvax B – szczepionka przeciw WZW B 50 µg/dawkę tylko stare serie, nowo wyprodukowane szczepionki nie zawierają tiomersalu

    Generalnie jeżeli chodzi o źródło rtęci w organizmie, to ważniejsze jest spożywanie ryb często zanieczyszczonych groźną metylortęcią.
    Judaistyczne uwarunkowanie nauki w realizowanym NWO
  • Problem HORMEZY czyli STRESOWEGO wytwarzania nie tylko nowych gatunków roślin ale i ludzi
    Dziękuję Dariuszowi Kosiurowi 3 z 3 części "Logosu i Mizologosu Człowiekowiska. Na portalu WPS https://wiernipolsce1.wordpress.com/2018/08/01/judaistyczne-uwarunkowanie-nauki-w-realizowanym-nwo-nowym-swiatowym-porzadku-cz-3-z-3-logosu-i-mizologosu-czlowiekowiska/
    namnożyło się obecnie aż 54 komentarze do tego problemu (a ściślej do tego omawianego w części 2 - HORMEZA.

    Wcześniejsze części można czytać i na WPS i na "wiernipolsce" i na mojej stromie:
    cz. 1 : http://markglogg.eu/?p=2312 pt. LOGOS I MIZOLOGOS W HISTORII LUDZKIEGO „CZŁOWIEKOWISKA” (czyli rodzaju Mega Kołtuna gatunku ludzkiego, dawniej rozumnego)

    cz. 2 : http://markglogg.eu/?p=2353 pt. HORMEZA jako metafizyczny „bicz boży ” na apostolat Mizologos żerujący na bezrozumie Człowiekowiska

    W komentarzu do tej drugiej części mego LOGOSU zauważam, iż zalecane przez WHO/OMS szczepienia, wskutek istnienia OGÓLNOBIOLOGICZNEGO PRZECIWENTROPICZNEGO ZJAWISKA HORMEZY – czyli Wyrównania (tj. Regeneracji) z Nadmiarem wywołanych przez te szczepienia niewielkich Uszkodzeń Ciała – mają (po okresie regeneracji z nadmiarem) DOBROCZYNNY wpływ na zdrowie szczepionego organizmu, podobnie jak niewielkie dozy najrozmaitszych, tez uszkadzających organizm, napromieniowań.

    (Antyszczepionkowcy W OGÓLE nie wyobrażają sobie, że wprowadzona do organizmu mini-toksyny, poprzez automatyczną NADREGENERACJĘ szkód przez nie wyrządzonych, przyczyniają się do wzrostu SIŁY i SPRAWNOŚCI - czyli do UCZENIA SIĘ - organizmu zwalczania podobnych toksyn!)

    Najlepiej jednak przeczytać ten drugi rozdział.
    Judaistyczne uwarunkowanie nauki w realizowanym NWO
  • @Robik 13:53:11
    @Pedant 13:03:4 1 napisał:

    Udział Żydów we władzach rewolucji bolszewickiej:
    Rada Komisarzy Ludowych
    na ogólną liczbę 22 osób: 19 Żydów, 1 Ormianin, 1 Rosjanin, 1 Gruzin

    Skąd wzięta ta HIPER FILOSEMICKA HUCPA, mająca wywyższać rolę Żydów w Wielkiej Rewolucji Październikowej?

    Ja już wcześniej wskazałem,że według ROSYJSKO-BOLSZEWICKICH danych, pierwsza Rada Komisarzy Ludowych, rządząca między październikem 1917 a lutym 1918 składała się:

    15 Rosjan: Lenin, Rykov, Milutin, Szljapnikov, Ovsjenko, Krylenko, Dybenko (z Kozaków),Nogin, Łunczarski, Skvorcov, Oppolkov/Łomov, Avilov/Glebov, Trutovski, Podvolskij, Gorbunov

    4 Żydów: Bronstein/Trocki, Steinberg, Kamkov/Kac, Krivobokov (?)

    3 Polaków: Teodorowicz, Boncz-Brujewicz, Kołłątaj-Domontowicz

    1 Gruzin: Dżugaszwili/Stalin,

    1 Ormianin: Proszjan

    1 Fin: Szotman

    1 Łotysz: Cziczerin

    Kilka z tych osób odpadło w czasie trwania tego rządu, stąd ich liczba przewyższa 22,1 osoby (Koszarovej) nie udało mi się narodowościowo zidentyfikować, aż 8 członków tego rządu należała do przedrewolucyjnej carskiej arystokracji/szlachty

    Z powyższego zestawu aż 12 osób (czyli dokładnie połowa) została rozstrzelana 20 lat później, czystkach lat 1937-38!

    Oto jeszcze raz ich zbiorowe zdjęcie, na którym brak Trockiego:

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2017/12/Rzad-Sowiecki-1917-1918.jpg

    I co to takie, wyprodukowane oczywiście w USA lat 1930, namolne BĘCWALENIE o żydowskim pochodzeniu pierwszych władz Związku Radzieckiego? (Żydów przecież w carskiej Rosji nie dopuszczano do szeregów arystokracji, w przeciwieństwie do Austro-Węgier, gdzie tytuły się kupowało.)

    Dokladny wykaz nazwisk, pochodzeń społecznych oraz narodowościowych i dat straceń patrz tutaj:

    Gasienica 21.07.2018 22:44:28
    Rosja i Iran idą na wojnę z Izraelem
  • @Robik 13:53:11 Żydów w pierwszych władzach bolszewickich proszę poszukać samemu:
    In order not to be without a visible support, I copy once more a collective photograph of (according to Bertrand Russel) PERCEPTIBLY SEMITIC FACES of Soviet Governement in January 1918. And the national and social composition of this governement, in the period between October 1917 – January 1918 is copied below:

    o, tutaj bardzo ładnie widać, które z tych mord były żydowskie, które rosyjskie, a które polskie:
    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2017/12/Rzad-Sowiecki-1917-1918.jpg

    (-) Председатель Совета народных комиссаров — Владимир Ульянов (Ленин)

    Нарком по внутренним делам — А. И. Рыков (from farmer’s family; executed in 1938)
    Нарком земледелия — В. П. Милютин (from teacher’s family; executed in 1937)
    (-) Нарком труда — А. Г. Шляпников (from “old orthodox Christian” family; executed in 1937)
    Наркомат по военным и морским делам — комитет, в составе:
    В. А. Овсеенко (Антонов) (?)
    Н. В. Крыленко (from inteligentsia; executed in 1938)
    (-) П. Е. Дыбенко (from Ukrainian Cossac’s family; executed in 1938)
    Нарком по делам торговли и промышленности — В. П. Ногин (from poor bourgeois family)
    Нарком народного просвещения — А. В. Луначарский (from mixed Russian intelligentsia-aristocracy family)
    (-) Нарком финансов — И. И. Скворцов (Степанов) (from worker’s family)
    (-) Нарком по иностранным делам — Л. Д. Бронштейн (Троцкий) (Bronstein/Trotski)
    Нарком юстиции — Г. И. Оппоков (Ломов) (from gentry; executed in 1938)
    Нарком по делам продовольствия — И. А. Теодорович (from Polish gentry; executed in 1937)
    Нарком почт и телеграфов — Н. П. Авилов (Глебов) (from craftsman family; executed in 1937)
    (-) Нарком по делам национальностей — И. В. Джугашвили (Сталин) (from Georgian craftsman family)
    Пост народного комиссара по делам железнодорожным остался временно не замещенным.
    Исаак Захарович Штейнберг (Steinberg, from Jewish merchand family; in 1923 he left SU and subsequently lived in Germany, England and Australia)Борис Давидович Камков (настоящая фамилия Кац; from Jewish intelligentsia; executed in 1937)
    Владимир Дмитриевич Бонч-Бруевич (from Polish-Lithuanian aristocracy)
    Владимир Евгеньевич Трутовский (from Russian gentry; executed in 1937)
    Прош Перчевич Прошьян (Прошян) (from Armenian intelligentsia)
    Александра Михайловна Коллонтай (урождённая — Домонтович; from Polish-Russian aristocracy)
    Кокшарова, Елизавета Константиновна (?)
    Николай Ильич Подвойский (son of Ukrainian orthodox priest)
    Николай Петрович Горбунов (from Russian inteligentsia; executed in 1938)
    Владимир Иванович Невский (настоящее имя Феодосий Иванович Кривобоков (Кривобок) (from rich merchand family, probably Jewish; executed in 1937)
    Александр Васильевич Шотман (Schottmann, from Finnish worker’s family; executed in 1937)
    Георгий (Ю́рий) Васильевич Чичерин (from Baltic German aristocracy)
    Rosja i Iran idą na wojnę z Izraelem
  • Oto judaistyczna symbolika nowych cerkwii w Rosji
    A tak, przy okazji, warto przypomnieć jakiej, żydopodobnej przemianie uległo prawosławie w Nowej Rosiii...

    Na zestawie zdjęć poniżej, symbole “Synagogi Szatana” już zostały wmontowane w wyposażenie nowych ŻYDOPRAWOSŁAWNYCH cerkwi w Rosji – już w roku 2000 Aleksander Zinowiew nam mówił w Belgradzie, że połowa popów w Rosji to judaiści!

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2018/06/Gwiazda-Dawida-w-centrum-Krzyza-Panskiego.jpg
    Poddaństwo i Służalczość
  • Oto ŻYDOPRAWOSŁAWNE nowe cerkwie, jakżesz liczne w Rosjii
    Na zestawie zdjęć poniżej, symbole “Synagogi Szatana” już zostały wmontowane w wyposażenie nowych ŻYDOPRAWOSŁAWNYCH cerkwi w Rosji – już w roku 2000 Aleksander Zinowiew nam mówił w Belgradzie, że połowa popów w Rosji to judaiści!

    http://markglogg.eu/wp-content/uploads/2018/06/Gwiazda-Dawida-w-centrum-Krzyza-Panskiego.jpg
    Hej, Słowianie?
  • "Przekleiłem" powyższy tekst na "Wiernipolsce"
    "Przekleiłem" powyższy tekst na https://wiernipolsce.wordpress.com/2018/06/26/aby-nie-bylo-tylko-o-foczkach-i-pieskach-napisze-cos-o-drzewkach/

    Z takim oto komentarzem:

    Chodzi o zalecaną przez BOGA IZRAELA w Encyklice „Panujcie nad Ziemią” (przepraszam, chodzi o NEOJUDAISTYCZNĄ twórczość naszego Ukochanego Papy „Leborem exercens” z 1981 roku). A w niej ZALECENIE OD BOGA (wiadomo jakiego) dosłownie tak brzmiące „Słowa o „czynieniu sobie ziemi poddaną” posiadają ogromną nośność. Wskazują na wszystkie zasoby, które ziemia (a pośrednio świat widzialny) kryje w sobie, a które przy pomocy świadomego działania człowieka mogą być odkryte i celowo wykorzystywane przez niego.“

    Otóż nie tylko w Rosji rąbią rabunkowo, „dla „BOGA” o imieniu MAMON, syberyjskie lasy. Mój kolega, geolog mieszkający obecnie w Vancouver w Kanadzie, opowiadał nam jakich POTWORNYCH ZNISZCZEŃ dokonują w północnych stanach USA (Oregon, Waszyngton) Amerykanie, wyrąbując sekwojowe lasy, których odrodzenie to nie lat 60 (świerki) ale prawie tysiąc. A z początkiem roku 2012 oglądaliśmy w północnej części Południowej Wyspy Nowej Zelandii wystawę wskazującą, że rabunkowy wyrąb tamtejszych lasów w latach 1960 – dla potrzeb Japonii, w którą chciał przekształcić Polskę nasz Ukochany Przywódca Robotniczy Lech Wałęsa – doprowadził do zamiany tej „Zielonej” wyspy w prawie pustynię: dopiero zakaz wyrębu drzewa i masowe sztuczne nasadzenia w roku 1986 spowodowały, że ta część N.Z. odzyskała swój – obecnie bardzo monotonny, młode drzewa stoją równo jak wojsko w szeregach – wiecznie zielony kolor.

    No i w mych rodzinnych stronach, w tym na ok. 1 ha rodzinnego lasu na Gubałówce, którym się opiekuję, utraciliśmy prawie połowę drzew wskutek kolejnych halnych skombinowanych z eksplozję kornika, nie tylko w Tatrach ale nawet i w odległych o 40 km Gorcach. (Przyznaję, że rok temu zarobiliśmy 1000 zł „na pniu” sprzedając leżące/stojące powywracane/zżarte przez kornika drzewa, za bardzo niską cenę – inaczej by one po prostu zgniły stanowiąc doskonały pokarm dla kolejnych fal korników.)

    Ale do rzeczy. W miarę WOLNOŚCI prawie każdy marzy o drewnianym domku, a w związku z rozwojem zasilanych elektrycznością domków, już ponad 30 lat temu, we włoskich Alpach ukułem hasło KAŻDEGO ROKU WIĘCEJ SŁUPÓW TELEGRAFICZNYCH (tak to się dawniej nazywało) I KAŻDEGO ROKU MNIEJ DRZEW! I oczywiście realizacja tego POBOŻNEGO HASŁA jest logicznym wynikiem dominacji CYWILIZACJI T-P-D, której „ludzkie” potrzeby tak pięknie wychwalał w encyklice „Panujcie nad Ziemią” nasz PRAWDZIWIE POLSKI – skądinąd blisko związany z mą rodziną – papież.

    Poniżej reportaż z działalności „wyzwolonych do pracy”, poprzez upadek komuny, w której pracowało się nieefektywnie, Nowych Ruskich działających na wzór naszego ministra Szyszko i jego zezwoleń na „wolnościowy” wyrąb drzew na WŁASNYM jak to wychwala nasz Adm z Olsztyna.
    Wyrąb Rosji: Zamiast Tajgi - Pieńki!