Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze AlexSailor

  • Bzdura dyskwalifikująca
    całkowicie artykuł:

    "To dlatego przeżywalność chorych poddanych CT w perspektywie 5 lat po zastosowaniu takiego „leczenia” wynosi około 3%."
    Chemioterapia na cenzurowanym
  • @nikander 15:33:27
    "My dajemy prawo wyboru:"

    Wy (takie delikatne przesłanie: k_rwy rzydłackie) będziecie mi Polakowi i rodakom Polakom stawiać warunki i wyganiać mnie z mojego kraju???

    Pan to przemyśli, proszę.

    Bo to właśnie wy (takie delikatne przesłanie: k_rwy rzydłackie - nie żydowskie nawet) jesteście okupantem, i nie tylko ekonomicznym w Polsce (nie kraju nad Wisłą).

    Pan nie wie, dlaczego Polak nie zarabia dobrze i musi za półniewolnika pracować w Polsce??

    Po prostu nie ma alternatywy.
    Każde pierdnięcie gospodarcze w Polsce wymaga kopy czynności biurokratycznych, pozwoleń, opłat, podatków, ubezpieczeń.

    Babcia szykująca kanapki z bułek zakupionych w piekarni, wędliny w zaprzyjaźnionym sklepie i warzyw z własnego ogródka, która chce je sprzedać na mikro straganiku w ruchliwym punkcie ścigana jest mocniej niż hurtowy handlarz narkotyków.
    Pan o tym nie wie???

    No niech by taki student chciał w ten sposób drobić, choćby tak jak na amerykańskich filmach sprzedając lemoniadę własnej produkcji.
    Zaraz Sanepid, ZUS, Ewidencja Działalności, Urząd Skarbowy, Straż Miejska, Policja, i z tuzin podobnych.
    A, żeby to wszystko przejść, to musiałby najpierw z miesiąc czasu poświęcić, z 1000 zł zapłacić, a później co miesiąc z 1500 zł.
    Opłat, podatków, haraczy.
    Pan tego nie wie????

    "My dajemy prawo wyboru:"
    Bo podatki trzeba przemyśleć
  • @nikander 15:17:36
    "Owszem, uderza w zmowy cenowe i inne praktyki korporacyjne. Kuźwa! jakie jest uzasadnienie tego, ze wyznaczenie dwóch pierwszych punktów granicznych działki ma kosztować 700 zł + VAT ????????!!!!!!!!!!"

    To Pan nie wie, że za przystąpienie do pracy (którą geodeta oddaje później państwu za darmo) zwane przygotowaniem materiałów, wyznaczający punkty graniczne musi zapłacić w starostwie powiatowym niezły szmal, a później oczywiście, i VAT 23% i dochodowy, i inne??
    To są właśni podatki.

    Krótko wyprowadzę Pana z błędu.
    Przykład - mieszkanie na wynajem opodatkowane podatkiem bezpośrednim ryczałtowym (by prościej) 8,5%.
    Kupione wyłącznie na wynajem.
    Właściciel zakupił za kredyt, którego rata wynosi 1000 zł miesięcznie.
    Wynajmuje za 1200 zł miesięcznie - płacąc 102 zł tegoż miesięcznie, całe 98 zł w kieszeni.

    Teraz zwiększmy podatek do 20% i mamy 240 zł tegoż.
    Zatem do raty kredytu właściciel dokłada 40 zł.

    Różnica ok. 140 zł.
    Ryzyko to samo, kredyt na 30 lat, premią własność mieszkania po tym czasie (praktycznie na dziś bezwartościowe).

    Zatem inwestorzy wycofają się z mieszkań na wynajem, w wyniku czego podaż spadnie, popyt pozostanie bez zmian.

    Efekt - nie można będzie już wynająć mieszkania za 1000 zł, ale by warunki powróciły do równowagi za 1380 zł.

    Różnica 180 zł przy wzroście opodatkowania o 178 zł.

    To jest bardzo uproszczone, bo inne, bardziej subtelne efekty spowodują, że czynsz najmu wzrośnie jeszcze bardziej.


    Drugi przykład.
    Znosimy podatek od najmu. Zatem podaż wzrośnie, a popyt pozostanie bez zmian, w związku z czym czynsz spadnie z 1200 zł, na 1100 zł.
    W rzeczywistości efekt będzie jeszcze większy.


    Wszelkie podatki ZAWSZE płaci ostatni, najsłabszy nabywca.
    W dłuższym okresie czasu.
    NIE MA WIĘC MOWY O STEROWANIU CZYMKOLWIEK PODATKAMI w dłuższym okresie czasu, gdyż natura na zasadzie homeostazy takież sterowanie skompensuje.
    A cierpieć i płacić będą najsłabsi ludzie.

    Dla porządku dodam, że można w bardzo krótkim okresie czasu zerwać podatkami z "burżuja" a nie z konsumenta, na zasadzie rabunku, to jest nagłej zmiany przepisów lub ich interpretacji.
    Ale tu objawia się właśnie w całej krasie sterowanie podatkowe, to jest ludzie będą uciekać z kapitałem przeżerając go w skrajnym przypadku z jednej strony lub zakopując w banku ziemskim z drugiej, czy to złoto czy waluty (które zeżre inflacja).
    Efekt to stagnacja i bieda.
    Bo podatki trzeba przemyśleć
  • @nikander 11:18:48
    ad 1 Oczywiście bardzo dobrze.
    ad 4 Żeby Panu ktoś kiedyś gilotyny nie postawił.

    A gdzie akumulacja, gdzie koncentracja kapitału, gdzie w końcu praca i praca kapitału ludzi, którzy zarabiać będą więcej niż 240 tys. rocznie???

    Proszę Pana, to są typowe soc-marksistowskie rojenia.
    Podatek - konfiskata ma sens tylko ze względu na bezpieczeństwo pozostałych.
    Tak, jak nie dopuszcza się do swobodnego posiadania broni atomowej, chemicznej, biologicznej, a nawet ciężkiej konwencjonalnej, tak nie powinno się dopuszczać do koncentracji kapitału przekraczającego niemal wszelkie potrzeby człowieka w jednym jego ręku.
    Np. taką granicą mogłoby być 500 milionów złotych - kwota jest dyskusyjna, ale powinna pozwolić na niemal wszelkie szalone projekta i rzeczy, które ktoś chciałby zrobić.
    Czy to absolutny ścisły rezerwat na 20 tys. ha, czy też loty w kosmos.
    Bo podatki trzeba przemyśleć
  • @nikander 11:09:31
    Pan taki uczony w gospodarczych sprawach i nie wie, że podatki zawsze płaci ostatni nabywca, najczęściej ten, który musi związać koniec z końcem i jeszcze się najeść??

    Wszystkie podatki muszą być wliczone w koszt towaru lub usługi w dłuższym okresie czasu, nieprawdaż??
    Bo podatki trzeba przemyśleć
  • @rysio 11:07:00
    No w końcu.

    Ktoś też do tego doszedł.

    ŻADNYCH PODATKÓW OD OSÓB FIZYCZNYCH OBYWATELI POLSKICH.
    Ograniczenie wartości majątku 100 milionów uważam za zbyt niskie.
    Co najmniej 500 milionów na osobę.
    Ale może się mylę.

    Jeszcze raz.
    Państwo ma się utrzymywać z posiadanego majątku, a nie z podatków.
    Uzupełnieniem małym mogą być podatki od osób prawnych, z emisji znaku pieniężnego (oczywiście z pokryciem), opłat za banderę, darowizn i spadków od bezpotomnych, i innych szczególnych rzeczy.

    A amatorzy sterowania, to niech sobie sami sobą sterują za pomocą swojego majątku.
    Zawsze mogą się sami opodatkować w formie darowizny jak im zależy, ale oni nie tak by chcieli.
    Oni chcieliby pieniędzy cudzych.
    Bo podatki trzeba przemyśleć
  • 46 genarałow.
    To jakiś absurd.
    46 nowych generałów.
    Jeden, trzech awansowanych na rok, no może.
    Ale 46???

    Każde zadanie może pełnić osoba z dowolnym stopniem, nawet sierżant i awanse dla obronności polskiej nie mają niemal żadnego znaczenia.
    Natomiast mają dla skarbu państwa utrzymywanego z podatków oraz dla wpływów politycznych różnych partii.

    Bardzo dobrze, że zablokował te awanse.
    Nasza armia miał więcej generałów niż chińska.
    Dość tego.
    Pan prezydent dalej radośnie nam galopuje ku przepaści..
  • @Rzeczpospolita 12:06:25
    Powtarzanie mantry niczego nie zmienia.

    Niemcy mają własne media, a żyjąc pod ograniczeniami wynikającymi z II WŚ, w tym okupacją lekką (ale nie porównanie mocniejszą niż zależność Polski w latach 1968-89) potrafili odbudować kraj, zarobić pieniądze i w zasadzie podbić Europę przez UE.

    Bo nie powtarzali oczywistych mantr, tylko robili co było można.

    Warto to porównać z sytuacją w Polsce w latach 1968-1989.
    Oni będąc spętani ograniczeniami (nawet do dziś) potrafili, a my strajkowaliśmy, buntowaliśmy się, mieliśmy 1970, 1976 i 1980r., a w końcu grabież 1989-90.
    O, oczywiście przy wydatnej pomocy ichnich SS, ale to niczego nie usprawiedliwia.

    Prosta sprawa.
    Przez 70 lat po II WŚ potrafili się wymigać od odszkodowań wojennych dla Polski należnych nam jak świni koryto.
    A my dopiero po 72 latach od końca wojny nieśmiało na poważnie potrafimy jedynie o tym wspomnieć.
    Polska bez własnych mediów jest w interesie Niemiec
  • @Robik 11:00:26
    Jakie dalsze wnioski można wysunąć po usunięciu błędu myślenia/analizy.

    Ano trzy reguły prowadzenia wojny, równie ważne jak te sformułowane między innymi przez Sun Tsu.

    1. Wojnę wygrywa ten, kto w niej nie uczestniczy.

    Przykład: Szwajcaria, Szwecja.

    2. Jeśli nie ma możliwości uniknięcia wojny, to należy do niej przystąpić jako ostatni.

    Przykład: USA w I i II WŚ.

    3. W razie braku możliwości uniknięcia wojny, należy ją prowadzić na obcym terytorium, najlepiej żołnierzem i wysiłkiem swojego sojusznika.

    Przykład: Wielka Brytania.

    Są to żelazne reguły planowania dla strategów i polityków.
    Z których wynika, że należy robić wszystko, by nie prowadzić wojny, a jeśli już nie ma wyjścia to wejść do niej jak najpóźniej i prowadzić ją na terytorium wroga lub sojusznika.

    Jak w tym kontekście wygląda "polska polityka"?
    72. rocznica ATOMOWEJ ZBRODNI JANKESÓW
  • @Robik 11:00:26
    No właśnie, to co Pan napisał jest błędem w myślenia\analizy przez nas Polaków (statystycznie).

    Pan uważa, że amerykańscy politycy i wojskowi prowadzili wojnę po to, by nie niszczyć bezbronnych kobiet i dzieci.
    Nie proszę Pana.
    Oni prowadzili wojnę, jak każdy normalny kraj, by osiągnąć założone cele polityczne oczywiście związane z gospodarczymi.

    Owszem, jak by to nie sprawiło większego kłopotu, to i ocalenie kobiet i dzieci zazwyczaj ma się na uwadze, ale nie zawsze.
    Czasem wojna toczona jest o to właśnie, by zmniejszyć zasoby ludzkie przeciwnika i to nie przez wymordowanie.

    Jakie konsekwencje płyną z tego "błędu".
    Ano np. założenie, że Stalin pomoże Powstaniu Warszawskiemu, żeby chronić "kobiety i dzieci" mimo, że politycznie było weń wymierzone.
    Skutek wiadomy.

    Albo myślenie, że Zachód zmusi cara do czegoś, ze względu na ofiary Powstania Styczniowego, no bo "kobiety i dzieci".
    Oczywiście car oszczędzał kobiety i dzieci jako własny zasób, ale już nie ich majątki i rodziny.

    Dlatego przystępując do wojny nie można mieć złudzeń i nadziei, że nasz przeciwnik będzie minimalizował ofiary wśród "kobiet i dzieci".
    A takie złudzenia mieliśmy w II WŚ szybko rozwiane.

    Gdyby dziś napadły na nas Niemcy, nie będą się przejmować polskimi ofiarami.
    Podobnie w razie wojny z Rosją, będą masowo ginąć "kobiety i dzieci".
    Nikt nie będzie ich oszczędzał, choć nie koniecznie celowo niszczył.

    Weźmy np. zatopienie niemieckich statków pasażerskich na Bałtyku.
    Też niektórzy krzyczą, że zbrodnia, zginęło masę ludzi, np. od jednej torpedy wystrzelonej z radzieckiego okrętu podwodnego.
    Ale Niemcy doskonale wiedzą, że nie mogą mieć pretensji, bo te statki przewoziły też niewielką liczbę wojskowych.



    Mógłbym mnożyć przykłady.
    72. rocznica ATOMOWEJ ZBRODNI JANKESÓW
  • @Fischer 00:07:56
    Panie Fisher.
    Dyskusja poniżej pewnego poziomu jest niecelowa.

    Komunizm radziecki zaczął się w 1917r. i przez cały ten czas ginęli ludzie.
    Przyrost ludności ZSRR w latach 1946-59 wynosił 3 miliony rocznie, a przecież był znacznie mniejszy od tego sprzed "rewolucji".
    Od 1917r. do 1939r. wybito praktycznie całą warstwę przedsiębiorców, dużą część rzemieślników i chłopów (np. głód na Ukrainie - 3 do 6 milionów, czy słynne ostrzeliwanie leżących przy torach wsi przez działa pociągów pancernych z ich późniejszą całkowitą eksterminacją). Wymordowana została większość arystokracji, dużo inteligencji, oficerów, urzędników, policjantów, oraz ich rodzin.

    Z głodu wymierały też całe wsie i to nie tylko na Ukrainie.
    Całości dopełniały wielkie budowy socjalizmu jak zbudowany na szkieletach prymitywnymi narzędziami Kanał Białomorski.

    Dwa lata przed II WŚ np. wymordowano ok. 600 tys., a może i ponad milion Polaków.

    W czasie II WŚ obłędny sposób jej prowadzenia spowodował olbrzymie straty.
    ZSRR straciło 26 milionów ludności.
    II WŚ też wywołał komunizm radziecki do spółki z socjalizmem niemieckim.
    Co prawda bezpośrednio ZSRR wymordował w II WŚ ok. 450 tys. Polaków (+50 do 150 tys. w ramach utrwalania władzy ludowej.

    Ostatnią sprawą jest wysoka śmiertelność jeńców wojennych, i tych niemieckich, jak i japońskich (z wziętej do niewoli armii kwantuńskiej powrócił mało kto).

    Jak się dobrze policzy, to będzie ze sto milionów, w tym oczywiście większość Rosjan.
    Nawet przyjmując pańskie dane - przyrost 13 milionów w ciągu 20 lat, to brakuje 20x3 - 13 = 47 milionów w tym okresie.
    A gdzie lata 1917-1939 i 1960-1989?
    72. rocznica ATOMOWEJ ZBRODNI JANKESÓW
  • @Robik 16:57:44
    Nie chce być Pan poważny, albo typowy błąd myślenia/analizy popełniany przez rodaków.

    Odpowiem Panu, że Japonia poddałaby się już po dwóch miesiącach wojny, gdyby Stany w akcie kapitulacji (japońskiej) zgodzili się traktatowo na oddanie Hawajów i wycofanie się z wysp Pacyfiku z likwidacją baz włącznie.

    Tylko to jest tak, że to zwycięzca stawia warunki (po to wojnę prowadzi) a nie pokonany.
    A warunkiem amerykanów po japońskim stylu prowadzenia działań wojennych i okupacji oraz ataku bez wypowiedzenia, była BEZWARUNKOWA kapitulacja.
    W sumie Japończykom i tak udało się utargować cesarza, który zachował w zasadzie wszystko z wyjątkiem nakazu nie eksponowania się i braku formalnego wpływu na władzę.
    72. rocznica ATOMOWEJ ZBRODNI JANKESÓW
  • @AlexSailor 16:22:40
    https://pl.wikipedia.org/wiki/II_wojna_%C5%9Bwiatowa#/media/File:Second_world_war_asia_1943-1945_map_pl2.png
    72. rocznica ATOMOWEJ ZBRODNI JANKESÓW
  • Dalej:
    ""Wojna ułożyła się niekoniecznie na korzyść Japonii" – usłyszeli mieszkańcy wysp 15 sierpnia 1945 r. Po raz pierwszy z głośników radiowych przemawiał do nich osobiście cesarz Hirohito. I po raz pierwszy oficjalnie dowiedzieli się, że w wojnie nie mają już szans, a "nowa i najokrutniejsza ze wszystkich bomb" – atomowa, która już zniszczyła Hiroszimę i Nagasaki używana dalej "oznacza ostateczny upadek i unicestwienie japońskiego narodu"."

    "Po eksplozji bomby atomowej w Nagasaki 9 sierpnia (po Hiroszimie rząd usiłował wmówić cesarzowi, że Amerykanie mieli tylko jedną bombę atomową) i radzieckiej ofensywie marszałka Malinowskiego na Dalekim Wschodzie okazało się, że japońskie dzieci nie będą ginąć jak kamikaze. Tokio poprosiło o pokój."

    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/dc/Second_world_war_asia_1937-1942_map_pl2.png

    https://pl.wikipedia.org/wiki/II_wojna_%C5%9Bwiatowa#/media/File:Second_world_war_asia_1943-1945_map_pl2.png

    Ostatni obrazek, to siły japońskie walczące we wrześniu 1945r., to jest miesiąc po zrzuceniu bomb atomowych i dwa tygodnie po kapitulacji.
    72. rocznica ATOMOWEJ ZBRODNI JANKESÓW
  • Za Wikipedią - mądremu dość po słowie.
    8 maja 1945 – Koniec wojny w Europie.

    20 maja 1945 – Japończycy zaczęli się wycofywać z Chin.
    25 maja 1945 – Amerykańskie połączone dowództwo zaakceptowało „Operację Olympic” – plan inwazji na Japonię, jego rozpoczęcie miało nastąpić 1 listopada 1945.

    9 czerwca 1945 – Japoński premier Suzuki ogłosił, iż Japonia będzie walczyć do samego końca i nie ogłosi bezwarunkowej kapitulacji.

    18 czerwca 1945 – Japończycy zostali pokonani na Mindanao (Filipiny).
    22 czerwca 1945 – Amerykanie opanowali całą Okinawę.
    28 czerwca 1945 – MacArthur ogłosił wyparcie Japończyków z całych Filipin.
    5 lipca 1945 – Oficjalne wyzwolenie Filipin.
    10 lipca 1945 – Nasilenie bombardowań Japonii.

    14 lipca 1945 – Pierwsze ostrzelanie głównych wysp Japonii przez artylerię okrętową.
    16 lipca 1945 – Próbny wybuch bomby atomowej zakończył się sukcesem.
    26 lipca 1945 – Składniki bomby atomowej Little Boy zostały rozładowane na Wyspie Tinian w archipelagu Marianów.

    29 lipca 1945 – Japoński okręt podwodny zatopił krążownik „Indianapolis”, zginęło 881 ludzi z jego załogi.

    6 sierpnia 1945 – Zrzucenie pierwszej bomby atomowej na Hiroszimę przez B-29 pilotowane przez pułkownika Paula Tibbetsa.

    8 sierpnia 1945 – ZSRR wypowiedział wojnę Japonii i wkroczył do Mandżurii.

    9 sierpnia 1945 – Druga bomba atomowa została zrzucona na Nagasaki przez B-29 pilotowane przez majora Charlesa Sweeneya. Cesarz Hirohito i premier Suzuki zdecydowali się zawrzeć natychmiastowy pokój z aliantami.

    14 sierpnia 1945 – Japończycy zgodzili się na bezwarunkową kapitulację. Gen. MacArthur został dowódcą sił okupacyjnych w Japonii.

    16 sierpnia 1945 – Gen. Wainwright – w niewoli od 6 maja 1942 został uwolniony w Mandżurii.
    27 sierpnia 1945 – B-29 zrzuciły zaopatrzenie dla jeńców wojennych w Chinach.
    29 sierpnia 1945 – Sowieci zestrzelili amerykański samolot, który dokonywał zrzutów dla amerykańskich jeńców w Korei. Armia amerykańska wylądowała w pobliżu Tokio.

    30 sierpnia 1945 – Brytyjczycy wkroczyli do Hongkongu.

    2 września 1945 – Formalna ceremonia podpisania traktatu pokojowego na pokładzie okrętu „Missouri” w Zatoce Tokijskiej. Prezydent Truman ogłosił Dzień Zwycięstwa.

    3 września 1945 – Ostatni Japończycy z gen. Yamashitą poddali się gen. Wainwrightowi w Baguio na Filipinach.

    4 września 1945 – Poddały się oddziały japońskie na wyspie Wake.

    5 września 1945 – Brytyjczycy wkroczyli do Singapuru.

    8 września 1945 – MacArthur wjechał do Tokio.
    9 września 1945 – Poddała się armia japońska w Korei.

    13 września 1945 – Poddali się Japończycy w Birmie.
    72. rocznica ATOMOWEJ ZBRODNI JANKESÓW
  • @Robik 15:20:20
    Panie, bądź Pan poważny.
    Skoro na wiosnę byli gotowi się poddać, skoro chcieli się poddać nawet bezwarunkowo, to dlaczego nie rozpoczęli nawet rozmów w tej kwestii, no i dlaczego się nie poddali.

    To po pierwsze.
    Po drugie.

    W sytuacji beznadziejnej byli już w dniu wybuchu wojny, to jest w dniu ataku na Pearl Harbor.
    Jak to w pewnym kabarecie (KMN) odgrywający rolę Mussoliniego pyta w celu uściślenia Japończyków, po ich deklaracji chęci napaści na Stany:
    "Stany Zjednoczone to to państwo zajmujące prawie cały kontynent?
    - Tak.
    A Japonia to te trzy kropki na globusie?
    - Tak.
    I to ja jestem nienormalny??"

    Owszem.
    Japonia była sprowokowana do wojny blokadą surowcową, ale podobnie mógł się i Hitler, i każdy inny tłumaczyć.

    Po trzecie.
    Amerykanie myśleli o swoim własnym interesie, a nie o ofiarach Japońskich.
    W przeciwieństwie do nas Polaków, którzy zawsze wroga traktujemy z pogardy godnym szacunkiem i usłużnością.

    Celem prowadzenia wojny przez Stany Zjednoczone nie była ochrona ludności cywilnej Japonii czy coś podobnego, tylko podbicie i zdominowanie tego kraju.
    Oczywiście najmniejszym kosztem własnym.

    Podobnie, jak celem Stalina nie była ochrona ludności Warszawy w sierpniu 1944r., anie ocalenie naszej stolicy, tylko realizacja twardego interesu komunistycznego państwa i przy okazji Rosji.
    Tak samo działał Churchill, i wszyscy inni z Węgrami nawet.
    Bo i ich przyjaźń wynika ze wspólnoty interesów, a nie z zauroczenia naszą wspaniałością.
    72. rocznica ATOMOWEJ ZBRODNI JANKESÓW
  • @Zdzich 01:26:14
    Szkoda gadać.
    Nie dość, że artykuł bzdurny, to komentarze mogą przyprawić o depresję, bo nie sądzę, że ich autorzy mają za zadanie osiągnąć nimi jakiś cel.

    Komunizm radziecki wymordował ze 100 milionów ludzi, Rosjan głównie.
    Pod nóż poszły całe rodziny, a nawet narody, o warstwach społecznych wspominając.
    Dla takich, jak tutaj, komentatorów przewidywał tylko likwidację, nawet nie łagier.
    No chyba, że byliby na etacie CzeKa, wtedy likwidacja partiami co 5 lat.

    Komunizm chiński z ich rewolucją kulturalną, to też straszna ilość ofiar, że o spodleniu i zniszczeniu wielowiekowego dorobku wspomnę.

    Komunizm Pol Pota, to utylizacja w męczarniach 1/3 narodu a spodlenie całego.
    Powodem uboju (bo tak trzeba to nazwać) było między innymi noszenie okularów czy znajomość języka obcego.
    A na samym początku wszystkich wygnano z miast.

    Zbrodnie - tak, zbrodnie nie działania wojenne - Wielkiej Brytanii, Francji, a nawet Włoch, to też miliony.

    Niemiecki socjalizm narodowy trzeba też wypomnieć, zwłaszcza w kontekście Drezna.

    Wracając do Japonii.
    W zasadzie prowadziła wojnę totalną, wystarczy wspomnieć Nankin z zawodami w gwałceniu i mordowaniu kobiet, czy ścinaniu głów przy pomocy miecza.
    O głodzie, upodleniu, itp. tylko wspomnę.
    Warunki w obozach jenieckich Japonii poniżej krytyki, do tego masowe porywanie kobiet, np. koreańskich do burdeli i osławiona jednostka eksperymentująca medycznie na ludziach.
    Po obejrzeniu filmu chińskiego o tym, co się tam działo, młodzi japońscy studenci stwierdzili, że to nie możliwe, żeby ich wojsko takie rzeczy robiło.
    Po prostu nie mogli przyjąć tego do wiadomości - psychika ludzka ma takie właściwości obronne.
    To znaczy ci, którzy nie zemdleli lub nie wyszli w trakcie seansu nie do zniesienia.

    Dalej.
    Znana jest zaciętość i poświęcenie Japończyków dla cesarza i państwa.
    Czy cesarz poddał by się z akceptacja bezwarunkowej kapitulacji???
    Wątpię czy by samuraje pozwolili.

    Sami wiemy ile jest w stanie zrobić jeden terrorysta.
    Co zatem mogło zrobić kilkaset tysięcy zdeterminowanych potomków samurajów, których zaszczytem było umrzeć (cóż za podobieństwo do nas Polaków).

    No i zimna kalkulacja.
    Ile warte jest życie wroga, jego żołnierza, jego rodziny, w porównaniu z życiem własnego żołnierza????
    Jak to liczyć.
    Każdy normalny naród nigdy nie postawi znaku równości.
    Niemcy sobie liczyli 1 do 50 na przykład.

    Zatem, gdyby stosować ich własną miarę, to strata 1000 żołnierzy własnych oraz sojuszniczej ludności jest warta poświęcenia 50 tys. wrogów.
    A jakie były straty w Dreźnie???

    Dalej.
    Zginęło w obu wybuchach jądrowych około 120 tys.
    Stosując przelicznik "niemiecki" mamy równowartość 2400 żołnierzy własnych lub sojusznika.

    Trzeba uwzględnić tu ofiary następnych miesięcy wojny ze strony japońskiej, w tym ludności cywilnej, straty w wyniku inwazji na wyspy liczone w setkach tysięcy, straty w wyniku wojny partyzanckiej, w końcu straty w ludności cywilnej internowanej przez Japończyków oraz straty w obozach jenieckich.
    No i straty ludności na terenach okupowanych w Mandżurii, na Wyspach i w Chinach.

    Jakby nie liczyć, to matematyka wskazuje precyzyjnie powód użycia broni nuklearnej.

    Ja nie rozumiem, jak nienawiść do Amerykanów może powodować pisanie wierutnych, wręcz rozśmieszających w swym tragizmie, bzdur.

    Nie żebym usprawiedliwiał ewidentne zbrodnie, jak napaści w ramach "misji pokojowych", ale trzeba znać właściwą miarę rzeczy.
    72. rocznica ATOMOWEJ ZBRODNI JANKESÓW
  • Dla uzupełnienia, bo nie wiedzieć czemu
    artykuł danych tych nie zawiera.

    "Oskarżał wspomniany Wacław Krzyżanowski. Sądowi przewodniczył major Adam Gajewski, przedwojenny prawnik (absolwent KUL). Po ochotniczym wstąpieniu do LWP w 1944 r. został sędzią wojskowym, skazującym w procesach politycznych. Później został radcą prawnym Dyrekcji Budowy Osiedli Robotniczych w Gdańsku. Zmarł w 1972 r., został pochowany na Cmentarzu Oliwskim.

    W składzie sędziowskim towarzyszyli mu kpr. Wacław Machola i kpt. Kazimierz Nizio-Narski. Ten drugi w czasie wojny był oficerem niemieckiej Kriminalpolizei (Kripo), członkiem Polskojęzycznej Grupy Gestapo powołanej przez Alberta Forstera do germanizacji Pomorza. Później został skazany za zatajenie tego faktu na osiem lat więzienia.

    Wszyscy ci "sędziowie" mieli pełną świadomość bezprawności swoich działań"

    "Ponieważ 10 ściągniętych na egzekucję i uzbrojonych w pepesze żołnierzy KBW nie trafiło "Inki" i "Zagończyka" z odległości trzech kroków (strzelali w powietrze), dobił ich strzałem z pistoletu w głowę dowódca plutonu egzekucyjnego ppor. Franciszek Sawicki z gdańskiego KBW. Relacje mówią, że był to człowiek z tzw. awansu społecznego, wcześniej służył w NKWD. W chwili oddania strzału miał krzyknąć: "Nie chciała gadzina zdechnąć trzeba ją dobić"."

    Podsumujmy jeszcze raz:

    1. Wacław Krzyżanowski - prokurator, nie skazany przez sąd "wolnej Polski,
    2. Adam Gajewski - sędzia, absolwent KUL,
    3. Wacław Machola - w składzie sądu,
    4. kpt. Kazimierz Nizio-Narskikpt - w składzie sądu, pracował dla Gestapo i dla niemieckiej policji w czasie II WŚ,

    5. ppor. Franciszek Sawicki z gdańskiego KBW, wcześniej służył w NKWD - dobijał skazańców.
    Bestie
  • @zadziwiony 18:31:39
    Dokładnie tak.
    Na zdrowy rozum.
    Jeśli mamy 400 tys. dzików i choroba jest tak zaraźliwa, to w ciągu krótkiego czasu mielibyśmy zarazę nie tylko w Polsce, ale w całej Europie.

    Co to mają być za środki zaradcze polegające na izolowaniu świń w chowie zamkniętym, odizolowanym od środowiska, drastycznych ograniczeniach, w sytuacji gdy dziki latają luzem.

    Ten pomór świń jest niebezpieczny ale tylko dla wielkich tuczarni, bo gdy tam zachoruje kilka, to pójdzie całość i nic z tym się nie zrobi.

    To właśnie warunki chowu zamkniętego są powodem rozprzestrzeniania się choroby, świnie odizolowane, napychane zastrzykami i inną chemią.

    Nie wiem jak jest z tym pomorem świń, ale ptasia grypa to jedna wielka ściema.
    Zawsze była w Europie i nigdy nie stanowiła większego problemu.
    Dopóki nie pojawiły się fermy molochy, gdzie choroba rozprzestrzenia się błyskawicznie.

    Mając na uwadze bezsensowne kroki mające zwalczać ptasią grypę, gdzie ptaki latały wolno, a właściciel pięciu kur karany był mandatami za ich wypuszczenie, można przypuszczać, że tak samo jest ze świniami.

    No i skąd ta choroba w ogóle jest??
    Afrykańska ze Wschodu???
    Bajki.

    Kiedyś kolega zwrócił mi uwagę na to, że zapuszczone i nie chronione sady rosną i owocują wspaniale bez opieki praktycznie o ile nie przylegają do ważniejszych dróg.

    Natomiast w sadach położonych wzdłuż dróg transgranicznych pojawiają się wszelkie możliwe poważne choroby tak, że czasem trzeba je wyciąć.
    Bo cóż prostszego, jak jadąc samochodem wywalić w okolicy sadu zakażoną gałąź lub owoc.

    I zapewne tak samo jest z tymi świniami.
    Po ludzku o „świńskim problemie”
  • @Zbigniew Jacniacki 15:32:06
    Chyba się zapędziłem.
    Po prostu sprawa jest dla mnie tak oczywista, że nie mogę pojąć, jak ktoś tego nie rozumie, czy też, że ktoś może tego nie widzieć.
    Zatem dla mnie, to jakby mówić, że po lecie będzie jesień.

    Ponoć do reprodukcji prostej potrzeba współczynnika dzietności 2,1-2,2.
    My w porywach osiągnęliśmy 1,27.

    Ponoć po zejściu poniżej 1,80 nie zdarzyło się w historii, by jakiś naród, państwo, społeczność, zdołały osiągnąć ponownie 2,1-2,2.
    Choć wydaje mi się, że w Rosji coś tam próbowali i nawet jakieś sukcesy mieli.

    Zatem w zasadzie mamy POZAMIATANE.

    Co prawda, uważam, że jest możliwe odbicie do 10,00 w naszej sytuacji, ale to tylko teoria.
    Jest to możliwe fizycznie, jednak ze względu na świadomość narodową i uwarunkowania prawne niewykonalne.
    Jaką politykę może mieć naród , który wymiera ?