Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze AlexSailor

  • @programista 20:00:18
    To jest tyko przekonanie.
    Koszty transportu, zarządzania, itp. też są istotne.
    Po prostu nie ma żadnych aksjomatów w tej materii, a trzeba się kierować rozsądkiem.
    Jak się opłaca, to tak - jak nie, to nie.
    Uprzemysłowienie żerujące na rolnictwie?
  • To jest
    prawdopodobnie prawdziwy sprzęt.
    Ktoś gra w pokera z kimś drugim i pokazuje kolejno karty przy sprawdzeniu.
    Pociąg Widmo US ARMY
  • @Lotna 17:58:43
    @Lotna nie ciągnij tej dyskusji, bo prowadzi do niczego.
    Nie ma sensu nakładanie kagańca na wypowiedzi w postaci eliminacji słów, które się nie podobają komuś.
    Podobnie nikt z nas nie musi lubić czy szanować każdego, a może nie cierpieć kogoś o innym kolorze skóry.
    I tyle.
    Każdy normalny człowiek jest rasistą wiedząc, że poszczególne rasy ludzkie mają odmienne statystycznie cechy fizyczne, psychiczne i różne zdolności, jak i braki.

    Jest oczywiste, że murzyn jest słabiej widoczny nocy niż biały, a także, że statystycznie lubi o wiele bardziej śpiewać i tańczyć niż biały.

    Dalej się nie rozwodzę, tylko sygnalizuję, że dyskusja z tym nie ma sensu, podobnie jak o gustach i antypatiach.
    Pociąg Widmo US ARMY
  • Warto wiedzieć.
    "W sumie stworzone listy zawierają 3843 nazwiska. Nie znamy wszystkich personaliów. Uzyskaliśmy wgląd jedynie w wykazy zbiorcze.
    Zgodnie z założeniami każdy ewakuowany funkcjonariusz i urzędnik otrzyma
    specjalną ankietę, w którą wpisać powinien nazwiska najwyżej czterech osób, które wraz z nim nabędą prawo do ewakuacji."

    20 tysięcy ludzi wyjedzie za nasze pieniądze zostawiając nas w ogniu wojny, biedy i okupacji.
    800 stronicowa instrukcja ewakuacji polskiego rządu...
  • @laurentp 05:48:21
    "Czemu nie dogadają się z ruską mafią"

    Pierdoły Pan pisze.
    Przede wszystkim polskie służby konsularne powinny wystąpić do Belgii o pokrycie strat za oczywiste nie zapewnienie bezpieczeństwa.
    Co jest obowiązkiem każdego cywilizowanego państwa.


    Ale, jak polski MSZ zawsze broni się na ostatniej reducie, jeśli nie idzie na pasku wrogów, bo akurat rządzi PIS.
    To co tu gadać.
    Ulubieńcy Bergoglia linczują kierowcę autobusu
  • @kula Lis 67 11:09:02
    Czy polski MSZ wezwał belgijskiego ambasadora by złożyć mu notę z żądaniem zapewnienia bezpieczeństwa Polakom w Belgii??

    Pytanie retoryczne.
    A przecież zgodnie z kanonem dyplomacji powinny być uruchomione środki odwetowe polegające z zaprzestaniu ochrony kierowców belgijskich przed bandytami na terenie Polski.
    Oczywiście z braku adekwatnej reakcji.
    Ulubieńcy Bergoglia linczują kierowcę autobusu
  • @finka 20:38:14
    Za samo takie stwierdzenie, zgodnie z polskim kodeksem karnym, powinien dostać ze 2 lata więzienia i automatyczna deportację po odbyciu kary z zakazem wjazdu do Polski na zawsze.

    Czy ktoś to rozumie?
    Czy już tak zduraczeni jesteśmy, że nie jest to oczywiste???
    Ulubieńcy Bergoglia linczują kierowcę autobusu
  • To nie żadna tajemnicza
    technologia, tylko zaniedbanie obowiązków przez prowadzących okręt.
    Nie potrzeba żadnych elektronicznych systemów, aegis, radarów i podobnych.
    Wystarczą oczy, ewentualnie lornetka, uszy i umiejętności.

    Było już wiele zderzeń statków handlowych, które nie powinny się wydarzyć.
    Dobra widoczność, wszystko sprawne, tylko na mostku jeden obserwator wpatrzony w radar i nikt, kto spojrzałby przez okno i zobaczył zbliżający się inny statek.
    No a później już tylko BUM.

    Dlatego właśnie został odwołany dowódca floty.
    Moim zdaniem, same przypuszczenia, na mostku tak zaufali technice, że nikt nie obserwował horyzontu i po prostu statku nie zauważył.

    Bo jakoś na tankowcu żadna elektronika nie wysiadła.
    Co się stało z USS „McCain”?
  • @ikulalibal 06:30:57
    Coś w tym jest.
    Stalin jest jedną z najbardziej tajemniczych postaci.
    Na jego temat krążą memy i stereotypowe opinie, ale sprawa wymaga zbadania.
    Wnuk Trockiego zeznaje…
  • K*** ***ć.
    "Trocki był jedną z historycznych postaci, które najbardziej ucierpiały na skutek oszczerstw i zniesławienia."

    Co za pierdoły.
    Bydlak chciał zrobić ze świata jeden wielki obóz koncentracyjny ze skoszarowaniem w "armiach roboczych" oddzielnie kobiet i mężczyzn.
    To bydle rozpętało tak zwaną rewolucję, która wymordowała dziesiątki milionów ludzi.

    Prawdopodobnie Stalin był i tak mniejszym złem w porównaniu z Trockim, który miał pomysły, no i oczywiście występował pod pseudonimem przestępczym - Trocki - a nie prawdziwym nazwiskiem - Lejba Dawidowicz Bronsztejn.
    Wnuk Trockiego zeznaje…
  • A i jeszcze.
    To wgięcie na ostatnim zdjęciu, to jest w pancernych blachach pancernego kadłuba.

    Normalny statek po czymś takim rozpadłby się ma pół i zatonął.
    Trafiony, zatopiony…
  • To są jaja.
    Niszczyciele są szybkimi i zwrotnymi jednostkami najeżonymi elektronika i innymi pomocami nawigacyjnymi.
    Nawet bez tego wszystkiego dysponując zakresem prędkości od 31 węzłów do przodu do jakichś 20 węzłów do tyłu, sterem i dwoma niezależnymi zazwyczaj śrubami, oficer wachtowy powinien uniknąć zderzenia dostrzegając statek z odległości 100 metrów.

    A gdzie radar i automatyczne rozwiązywanie sytuacji nawigacyjnych, komputery z takimż oprogramowaniem, systemy identyfikacji i sygnalizacji położenia statku.
    No i najważniejsze.
    Gdzie jeden lub dwóch marynarzy z lornetkami i uszami.
    Gdzie oczy wachtowego patrzące przez przeszklony mostek.

    Jaja jak berety.

    Strach pływać w pobliżu takiej floty.
    Faktycznie jest groźna i budzi przerażenie.

    Współczuć należy JE Trumpowi, jaki gnój zastał.
    Jacht przejedzie i nawet nie zauważy.
    Trafiony, zatopiony…
  • Pan sobie jaja z ludzi robi.
    Wiadomo, że większość zdecydowana katolików nie czytała Biblii od deski do deski, nie mówiąc o wielokrotnym czytaniu i studiowaniu.
    I na tym Pan bazujesz pieprząc farmazony, jak potłuczony - niedouczony, albo celowo ryjący ludziom berety.

    Czyż nie zna Pan sytuacji z Biblii z Niniwy, gdzie na wieść o karze, wszyscy ZACZYNAJĄ SIĘ UMARTWIAĆ łącznie z królem.
    Oblekają się w wory, posypują popiołem i poszczą.

    I ..., Pan Bóg odwraca karę, nie zostają zniszczeni.
    Zatem musiało się to UMARTWIENIE podobać.
    No nie?

    Jest Pan na tyle inteligentny, że doskonale powinien wiedzieć, że umartwianie się jest po prostu ofiarą składaną Bogu.
    Kiedyś składano pierwociny plonów, zwierząt, bądź w ogóle rzeczy użyteczne, jak żywność.
    Ptaki, bydło, mąkę, oliwę, itp.
    Także wino - Melchizedek.

    Było to też umartwieniem, bo można było zeżreć, albo leżeć i odpocząć mając zapas.
    Oczywiście część z tego była rytualnie zżerana, część szła na utrzymanie kapłanów (ofiara), a to by utrzymać religijne więzi (najmocniejsze po rodzinnych) między ludźmi.

    Dziś człowiek doskonale rozumie, że i tak wszystko należy do Boga, a na dodatek, że ofiarą duch skruszony raczej niż zarżnięte ciele.

    Ale duch skruszony musi mieć jakiś wyraz zewnętrzny, no i jakoś trzeba to mierzyć czy porównywać.
    Bo skąd wiadomo, nawet skąd zainteresowany wiedzieć ma, że jego duch jest skruszony?
    Może tylko się sam oszukuje.

    Zatem ofiara jest bardzo dobrym wyrazem skruszonego ducha, a umartwienie dobrą ofiarą (niezależną np. od pieniędzy czy pozycji), jak ta w Niniwie.

    Ofiary zaś składał człowiek zawsze.
    Przebłagalne, dziękczynne, proszalne.

    Oczywiście protestanci jak ognia boją się ofiar, z wyjątkiem pieniężnych.
    Tylko, że tu nam się przypomina WDOWI GROSZ.
    Ofiara miliardera w kwocie dwóch milionów dolarów może być mniej znacząca, niż kogoś, kto ofiarował 10 groszy.
    Nie byłoby też rzeczą odpowiedzialną złożenie w takiej ofierze np. 999 miliomów dolarów w celu osiągnięcia 1/1000 wartości ofiary 10-groszowej.

    Jednak umartwienie miliardera polegające np. na żarciu chleba z wodą przez tydzień jest większym wyrzeczeniem, niż u żebraka, który je chleb z wodą tylko wtedy, jak go ma.
    Jest ofiarą.

    I Pan powinieneś to rozumieć, chyba że kieruje Panem zła wola.

    Ofiarą może być również życie w ubóstwie, tylko z zastrzeżeniem, jak przy miliarderze.


    Natomiast zgodzę się, że samo w sobie umartwianie, nie jako ofiara, jest rzeczą bez sensu.
    No chyba, że służy wątpliwemu ćwiczeniu siły woli.

    Nie sądzę, by miłe było życie w biedzie, głodzie, łachmanach, poniżeniu, niewolnictwie, poddaństwie, opodatkowaniu zbójeckim, ranach, abstynencji seksualnej w małżeństwie, itp.
    Podobnie jak biczowanie i inne tego typu praktyki.
    Jeśli nie miały by być ofiarą.
    A zdarza się, że w takim kierunku to zmierza - te wszystkie pochwały słabości, ubóstwa, sponiewierania, z typowo polskim gloria victis.

    To, że Bóg Wcielony złożył ofiarę największą, wystarczającą do zapłaty za wszystko, do przebłagania i dziękczynienia nieskończonego, nie znaczy, że inne ofiary nie mają sensu.
    Oczywiście żadna z nich, może z wyjątkiem chrztu krwi (ale to też w kontekście ofiary Pana Jezusa), nie jest w stanie zrównoważyć ani grzechu, ani być dostatecznym dziękczynieniem.

    Jednak jest miarodajnym wyrazem dobrej woli, a na dodatek katolicy (chrześcijanie) mogą każde swoje umartwienie-ofiarę, nawet to dane przez Boga, łączyć z Ofiarą Nieskończoną.

    Tu trzeba wspomnieć też o innej dobrowolnej ofierze złożonej w czasie Ofiary Najwyższej, przez Matkę Boga.

    Jako czternastoletnia (prawdopodobnie) dziewczyna zgadza się w ciemno z całą jednak świadomością na przyjęcie Woli Bożej, od poczęcia bez męża (w tamtym czasie to więcej niż tragedia), poprzez życie w celibacie w formalnym małżeństwie z jednym z najlepszych ludzi jakich ziemia nosiła (w pełni zdrowym mężczyźnie) Józefie.

    Następnie patrzy, jak Syn naucza, poświęca się Bogu (sam nim też będąc), w końcu jest pojmany, na jej oczach zamęczony, zakatowany, przybity do krzyża i zgładzony.
    Widzi go w tym czasie wielokrotnie, stoi pod krzyżem.

    Oczywiście zwiększa to mękę Syna, ale i jej cierpienia nie są bez znaczenia.
    Nikt nie może zaprzeczyć okrutnej męce zadanej matce patrzącej na zakatowanie i zgładzenie umiłowanego, jedynego, Syna.
    Pan może?

    Matka Boża jest tylko człowiekiem.
    Jednak czy Bóg mógłby narodzić się z kogoś grzesznego???
    To wydaje się mi niemożliwe.
    A jest przecież z Matką przez 9 miesięcy złączony ciałem.

    Tu okazuje się, że skoro dla Pana Boga nie istnieje czas, a nawet następstwo zdarzeń Jego nie obowiązuje (nawet w ziemskiej nauce teoria względności szczególna sugeruje, że jest to możliwe - a cóż ziemska nauka jest), to tym bardziej może On odwrócić różne rzeczy, np. o 48 lat, i na mocy ofiary Jezusa Chrystusa, uwolnić Jego Matkę od grzechu Adama i Ewy spadających na ludzi.
    Bo przecież grzech ten został zgładzony na krzyżu.

    By zatem Jego Syn narodził się z człowieka, dziewczyny będącej w pełni człowiekiem obciążonym skutkami grzechu Adama ale nie winą (ograniczenie władz umysłowych, itp.), Matka JEGO SYNA poczyna się i rodzi bez grzechu pierworodnego, jako niepokalanie poczęta (i urodzona).

    I ta, nie nosząca piętna winy pierwszych rodziców, doświadcza całej męki zakatowania i uśmiercenia na krzyżu Syna, od strony matki.

    A poza tym, Jezus Chrystus, jako najlepszy z ludzi (Bóg zarazem), z pewnością kocha Swoją Matkę i szanuje również.
    I proszę o tym pamiętać.

    Dodam, że napisano o dwóch świadkach wiernych, Henochu i Eliaszu (prawdopodobnie), że nie umarli, a mają dopiero przyjść na końcu by dać się na chwilę zabić przy głoszeniu Boga.
    Czyż Matka Boga i ta, która w przeciwieństwie do nich nie została skażona grzechem Ewy, nie ma również do odegrania roli w zbawieniu ludzi, i nie zasługuje na szczególne traktowanie?
    SAMOUMARTWIANIE. CZY BOG TEGO CHCE?
  • Bzdura dyskwalifikująca
    całkowicie artykuł:

    "To dlatego przeżywalność chorych poddanych CT w perspektywie 5 lat po zastosowaniu takiego „leczenia” wynosi około 3%."
    Chemioterapia na cenzurowanym
  • @nikander 15:33:27
    "My dajemy prawo wyboru:"

    Wy (takie delikatne przesłanie: k_rwy rzydłackie) będziecie mi Polakowi i rodakom Polakom stawiać warunki i wyganiać mnie z mojego kraju???

    Pan to przemyśli, proszę.

    Bo to właśnie wy (takie delikatne przesłanie: k_rwy rzydłackie - nie żydowskie nawet) jesteście okupantem, i nie tylko ekonomicznym w Polsce (nie kraju nad Wisłą).

    Pan nie wie, dlaczego Polak nie zarabia dobrze i musi za półniewolnika pracować w Polsce??

    Po prostu nie ma alternatywy.
    Każde pierdnięcie gospodarcze w Polsce wymaga kopy czynności biurokratycznych, pozwoleń, opłat, podatków, ubezpieczeń.

    Babcia szykująca kanapki z bułek zakupionych w piekarni, wędliny w zaprzyjaźnionym sklepie i warzyw z własnego ogródka, która chce je sprzedać na mikro straganiku w ruchliwym punkcie ścigana jest mocniej niż hurtowy handlarz narkotyków.
    Pan o tym nie wie???

    No niech by taki student chciał w ten sposób drobić, choćby tak jak na amerykańskich filmach sprzedając lemoniadę własnej produkcji.
    Zaraz Sanepid, ZUS, Ewidencja Działalności, Urząd Skarbowy, Straż Miejska, Policja, i z tuzin podobnych.
    A, żeby to wszystko przejść, to musiałby najpierw z miesiąc czasu poświęcić, z 1000 zł zapłacić, a później co miesiąc z 1500 zł.
    Opłat, podatków, haraczy.
    Pan tego nie wie????

    "My dajemy prawo wyboru:"
    Bo podatki trzeba przemyśleć
  • @nikander 15:17:36
    "Owszem, uderza w zmowy cenowe i inne praktyki korporacyjne. Kuźwa! jakie jest uzasadnienie tego, ze wyznaczenie dwóch pierwszych punktów granicznych działki ma kosztować 700 zł + VAT ????????!!!!!!!!!!"

    To Pan nie wie, że za przystąpienie do pracy (którą geodeta oddaje później państwu za darmo) zwane przygotowaniem materiałów, wyznaczający punkty graniczne musi zapłacić w starostwie powiatowym niezły szmal, a później oczywiście, i VAT 23% i dochodowy, i inne??
    To są właśni podatki.

    Krótko wyprowadzę Pana z błędu.
    Przykład - mieszkanie na wynajem opodatkowane podatkiem bezpośrednim ryczałtowym (by prościej) 8,5%.
    Kupione wyłącznie na wynajem.
    Właściciel zakupił za kredyt, którego rata wynosi 1000 zł miesięcznie.
    Wynajmuje za 1200 zł miesięcznie - płacąc 102 zł tegoż miesięcznie, całe 98 zł w kieszeni.

    Teraz zwiększmy podatek do 20% i mamy 240 zł tegoż.
    Zatem do raty kredytu właściciel dokłada 40 zł.

    Różnica ok. 140 zł.
    Ryzyko to samo, kredyt na 30 lat, premią własność mieszkania po tym czasie (praktycznie na dziś bezwartościowe).

    Zatem inwestorzy wycofają się z mieszkań na wynajem, w wyniku czego podaż spadnie, popyt pozostanie bez zmian.

    Efekt - nie można będzie już wynająć mieszkania za 1000 zł, ale by warunki powróciły do równowagi za 1380 zł.

    Różnica 180 zł przy wzroście opodatkowania o 178 zł.

    To jest bardzo uproszczone, bo inne, bardziej subtelne efekty spowodują, że czynsz najmu wzrośnie jeszcze bardziej.


    Drugi przykład.
    Znosimy podatek od najmu. Zatem podaż wzrośnie, a popyt pozostanie bez zmian, w związku z czym czynsz spadnie z 1200 zł, na 1100 zł.
    W rzeczywistości efekt będzie jeszcze większy.


    Wszelkie podatki ZAWSZE płaci ostatni, najsłabszy nabywca.
    W dłuższym okresie czasu.
    NIE MA WIĘC MOWY O STEROWANIU CZYMKOLWIEK PODATKAMI w dłuższym okresie czasu, gdyż natura na zasadzie homeostazy takież sterowanie skompensuje.
    A cierpieć i płacić będą najsłabsi ludzie.

    Dla porządku dodam, że można w bardzo krótkim okresie czasu zerwać podatkami z "burżuja" a nie z konsumenta, na zasadzie rabunku, to jest nagłej zmiany przepisów lub ich interpretacji.
    Ale tu objawia się właśnie w całej krasie sterowanie podatkowe, to jest ludzie będą uciekać z kapitałem przeżerając go w skrajnym przypadku z jednej strony lub zakopując w banku ziemskim z drugiej, czy to złoto czy waluty (które zeżre inflacja).
    Efekt to stagnacja i bieda.
    Bo podatki trzeba przemyśleć
  • @nikander 11:18:48
    ad 1 Oczywiście bardzo dobrze.
    ad 4 Żeby Panu ktoś kiedyś gilotyny nie postawił.

    A gdzie akumulacja, gdzie koncentracja kapitału, gdzie w końcu praca i praca kapitału ludzi, którzy zarabiać będą więcej niż 240 tys. rocznie???

    Proszę Pana, to są typowe soc-marksistowskie rojenia.
    Podatek - konfiskata ma sens tylko ze względu na bezpieczeństwo pozostałych.
    Tak, jak nie dopuszcza się do swobodnego posiadania broni atomowej, chemicznej, biologicznej, a nawet ciężkiej konwencjonalnej, tak nie powinno się dopuszczać do koncentracji kapitału przekraczającego niemal wszelkie potrzeby człowieka w jednym jego ręku.
    Np. taką granicą mogłoby być 500 milionów złotych - kwota jest dyskusyjna, ale powinna pozwolić na niemal wszelkie szalone projekta i rzeczy, które ktoś chciałby zrobić.
    Czy to absolutny ścisły rezerwat na 20 tys. ha, czy też loty w kosmos.
    Bo podatki trzeba przemyśleć
  • @nikander 11:09:31
    Pan taki uczony w gospodarczych sprawach i nie wie, że podatki zawsze płaci ostatni nabywca, najczęściej ten, który musi związać koniec z końcem i jeszcze się najeść??

    Wszystkie podatki muszą być wliczone w koszt towaru lub usługi w dłuższym okresie czasu, nieprawdaż??
    Bo podatki trzeba przemyśleć
  • @rysio 11:07:00
    No w końcu.

    Ktoś też do tego doszedł.

    ŻADNYCH PODATKÓW OD OSÓB FIZYCZNYCH OBYWATELI POLSKICH.
    Ograniczenie wartości majątku 100 milionów uważam za zbyt niskie.
    Co najmniej 500 milionów na osobę.
    Ale może się mylę.

    Jeszcze raz.
    Państwo ma się utrzymywać z posiadanego majątku, a nie z podatków.
    Uzupełnieniem małym mogą być podatki od osób prawnych, z emisji znaku pieniężnego (oczywiście z pokryciem), opłat za banderę, darowizn i spadków od bezpotomnych, i innych szczególnych rzeczy.

    A amatorzy sterowania, to niech sobie sami sobą sterują za pomocą swojego majątku.
    Zawsze mogą się sami opodatkować w formie darowizny jak im zależy, ale oni nie tak by chcieli.
    Oni chcieliby pieniędzy cudzych.
    Bo podatki trzeba przemyśleć
  • 46 genarałow.
    To jakiś absurd.
    46 nowych generałów.
    Jeden, trzech awansowanych na rok, no może.
    Ale 46???

    Każde zadanie może pełnić osoba z dowolnym stopniem, nawet sierżant i awanse dla obronności polskiej nie mają niemal żadnego znaczenia.
    Natomiast mają dla skarbu państwa utrzymywanego z podatków oraz dla wpływów politycznych różnych partii.

    Bardzo dobrze, że zablokował te awanse.
    Nasza armia miał więcej generałów niż chińska.
    Dość tego.
    Pan prezydent dalej radośnie nam galopuje ku przepaści..