Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze max99

  • Autorze.
    Jedno podstawowe pytanie.
    Czy lingwista wie do czego służy język, mowa, pismo oraz inne środki komunikacji międzyludzkiej. Prosta , krotka odpowiedź: do obustronnego sposobu porozumiewania się oraz do wymiany informacji.
    Brak jakiejkolwiek chęci obustronnej komunikacji przez Internet jest zaprzeczeniem powyższej definicji a zarazem wyrazem braku szacunku w stosunku do odbiorców swoich przekazów informacji. Cos analogicznego do lekarza, który nie leczy a tylko podglebia chorobę pacjenta, jednak to w Polsce „normalne”.
    Angielski po wikingach?
  • Pytanie.
    Jedno mnie zawsze zastanawia jak słucham polskich naukowców społecznych, którzy zgodnie z obowiązującym systemem prawnym są zwykłymi urzędnikami publicznymi finansowanymi z budżetu państwa. Dlaczego tak bardzo martwią się wyłącznie o inne nacje europejskie, które zawsze chciały dominować i dominowały nad Polskim narodem i taktowały go zawsze jako naród gorszy od innych (historyczny fakt to rozbiory Polski, na które zgodę wyraziły wszystkie ówczesne rządzące rody).
    Nie przejmują się w żaden sposób narodem polskim, gdzie rozrodczość jest na poziomie wymieralności w czterech pokoleniach, rozrodczość w Polsce wynosi ok.1,2 w porównaniu do Francji 1,45 jest to mniej o ok. 20%.
    To dla polskich naukowców nie jest problemem jedynie islamizacja Francji jest problemem.
    Pana prof.Witolda Kieżuna popieram od 40 lat
  • @Ultima Thule 15:09:51
    Tylko wiesz o czym piszesz.
    Jesteś kompletnym ignorantem intelektualnym, jedyny nieomylny geniusz posiadający wiedzę na każdy temat, jedyny problem nie sprawdzona i nieweryfikowalna. Swojej inwektywy wsadź sobie w ….
    Koniec mojej dyskusji z takimi ograniczonymi ludźmi, strata czasu. Więcej czytaj nisz pisz to może coś sensownego powiesz.
    Przeczytaj książkę lub obejrzyj film „Sto lat rujnowania zdrowia” gdzie na faktach dowodzi autor jakie sa podstawy obecnej wiedzy medycznej. Homeopatia o wiele mniej szkodzi niż leki konwencjonalne, a prawdopodobieństwo uleczenia jest większe, bowiem cel stosowania obecnej medycyny jest odmienny niż jej założenia, jest to przedłużenie choroby a nie jej całkowite wyleczenie.
    Pamięć wody nie oznacza ze przekazuje swoje „doświadczenie” negatywne dalej tylko ze umie „samo sie zorganizować” czyli może naprawić swoja strukturę zaburzona przez chemie organiczna, jest to przeciwstawne temu co ty piszesz.
    Czy homeopatia to oszustwo?
  • @Ultima Thule 19:44:17
    Czyli jeżeli homeopatia jest oszustwem wg. Ciebie to konwencjonalne lekarstwa powinny tylko leczyć. Już pomijam , ze dosłownie na każdym lekarstwie łącznie z witaminami pisze ze mogą wywołać skutki uboczne, bowiem to takie oczywiste dla „wiary” w skuteczność chemii nieorganicznej. Jednak w USA lubia prowadzić badania statystyczne i co dowiedli na pobranym materiale statystycznym. Po pierwsze ok. 50% lekarstw jest całkowicie nieskuteczne, obojętna dla organizmu pobierającego ten lek, natomiast az 25% jest dla niego szkodliwa a ok. 5% jest śmiertelna. Zostaje jakieś ok. 20%, które mogą uleczyć albo zaszkodzić. Ludzki organizm ma niezbadane pokłady samoleczenia, które lekarstwa mogą w zdecydowanej większości tylko i wyłącznie spowolnić. Zresztą warto przeczytać książkę Paula Martina „Umysł, który szkodzi” aby dowiedzieć się co tak na prawdę wpływa na nasz organizm.
    Czy homeopatia to oszustwo?
  • @Metzgerwein 20:07:39
    Nie jesteś kimś komu muszę cokolwiek udowadniać, jedynie pokazuje gdzie można znaleźć potrzebne informacje Tobie nie osiągalne na dzień dzisiejszy. To kto jest naukowcem a kto nim nie jest nie Tobie osądzać a tym bardziej kogo warto czytać a kogo nie.
    Ni zmuszam Cie do wiary w to pisze jedynie przekazuje treści które sam doczytałem a gdzie, powtarzam, nie jest to miejsce na epatowanie cytatami a tym bardziej nie mam na to czasu.
    Przebiśniegów jeszcze nie ma, krokusów też -
  • @Metzgerwein 13:03:57
    To nie jest praca naukowa żebym podawał ścisłe źródła z moich przeczytanych ponad tysiąca prac naukowych. Jednak można przeczytać prace Toynbeego, Landesa, Galbraitha, Wallensteina, Webera i na pewno Pan znajdzie odpowiedz na ta moja opinie.
    Przebiśniegów jeszcze nie ma, krokusów też -
  • Podatek pogłówny to powrót do feudalnej przeszłości.
    Przez 600 lat w Rosji panował podatek pogłówny, który był jednym z wielu przyczyn zacofania społeczno-gospodarczego carskiej Rosji. Pisanie o powrocie do takiego systemu poboru danin publicznych jest wyłącznie ukazaniem całkowitego braku znajomości spraw historycznych, społecznych, ekonomicznych oraz finansowych.
    Przebiśniegów jeszcze nie ma, krokusów też -
  • @Jerzy Wawro 14:56:11
    To jest właśnie „mit wzrostu gospodarczego”. Wystarczy wykazać związek przyczynowo skutkowy pomiędzy wojną a wysokim wzrostem gospodarczym aby dojść do całkiem „racjonalnej” tezy, że wojny przyczyniają się do wzrostu gospodarczego. Jeżeli za cel gospodarowania człowieka postawimy sobie wyłącznie wzrost gospodarczy (pomińmy chwilowo jego definicję) to możemy dowieść iż najważniejszym celem ludzkości jest wywoływanie wojen. Bowiem one szybko zniszczą wszystko to co zostało już stworzone a następnie ta część populacji, która szczęśliwie pozostanie będzie „radować” się z wysokich wskaźników początkowych szybkich przyrostów gospodarczych, aż w kolejnych pokoleniach te wskaźniki zaczną spadać i co znów należy wywołać wojnę, aby zniszczyła to co zostało stworzone i tak w koło, przy coraz zaawansowanej technologii.
    Francja na złej drodze.
  • All.
    Jeżeli ktoś myśli, ze urzędnicy sami się “ograniczą” to jest w wielkim błędzie nigdy sami tego nie uczynią, trzeba im w tym pomoc. Ja na to czekam już ponad 20 lat i nic.
    Fiskalni oprawcy rodzin
  • @wrzask 18:03:46
    Nie ma Pan pojęcia o podstawowych definicjach społecznych i nie widzi różnic pomiędzy polityką, ekonomią, a społeczeństwem. Jeżeli przeprowadzić analogię do czasów informatycznych to próbuje Pan obsługiwać komputery typu Aplle za pomocą systemu Windows. Systemem nie tylko jest technologia, która ma służyć człowiekowi a nie odwrotnie lecz także są istnieją i funkcjonują systemy społeczne, które są opisywane za pomocą określonych pojęć. Te systemy można opisywać za pomocą sposobów sprawowania władzy, za pomocą sposobów wykorzystywania dostępnych zasobów oraz sposobu podziału wytworzonych dzięki nim efektów, a także za pomocą sposobów ustalania cen w ramach ustalonych norm wymiany w danych systemach społecznych. Jest to o wiele większy sposób abstrakcyjnego myślenia niż obsługa prostych komputerów, jednak Panu taki sposób myślenia jest niedostępny.
    A posługiwanie się prostym językiem „centralnego planowania”, bez nawet znajomości czym ono było i jak jest obecnie stosowane "planowanie" w każdej rozwijającej się gospodarce, czy też dyskredytowanie czyjeś opinii poprzez analogię do czasów PRL, bez ich znajomości, jest czystą głupotą.
    Marcin Jakubowski - OPEN SOURCE ECOLOGY
  • @wrzask 10:12:43
    Myli Pan dwa pojęcia socjologiczne: socjalizm a kapitalizm państwowy. Socjalizm nie jest narzuconym pod prymusem, czy to państwa czy też korporacji, systemem społecznym tylko systemem wywodzącym się z realizacji, możliwe, że utopijnej wizji demokracji bezpośredniej, która nigdzie do pory nie funkcjonuje. Jednak brak takiego systemu, tj. połączenia demokracji bezpośredniej z równością obywateli i ich wolnością, ograniczoną jedynie wolnością drugiego, nie oznacza niemożliwości zaistnienia systemu w przyszłości.
    Natomiast to co istnieje dzisiaj w formie tzw. partnerstwa publiczno-prawnego , czy też dominacji władzy korporacji międzynarodowych to jest typowy przykład kapitalizmu politycznego, czyli wykorzystywanie demokracji pośredniej dla realizacji czysto prywatnych i monopolistycznych interesów, zwłaszcza międzynarodowego kapitału finansowego. Podobnym, jednak nie identycznym, ustrojem był ustrój PRL, przez co nie był to system socjalistyczny, gdzie władza nad zasobami publicznymi oraz majątkiem publicznym była w rękach jedynej możliwe monopolistycznej partii tj. PZPR, będącej zresztą pod ścisłą kontrolą organów władzy w ZSRR, co sprawiało iż PRL było krajem kolonialnym.
    Marcin Jakubowski - OPEN SOURCE ECOLOGY
  • @p.e.1984 18:03:09
    Tylko jest pytanie jaka cena ma być tych ubezpieczeń społecznych? W Polsce wynosi ona minimum 48% od dochodu, minimum bowiem tzw. prowadzący działalność gospodarczą muszą płacić od nieistniejącej średniej ( liczonej z dochodów z próbki 5,5 mln pracowników) a nie zawsze osiągają dochody czyli składka może wynieść nawet powyżej 100% od realnego dochodu. Zasiłek dla bezrobotnych wynosi ok. 500zł i jest pobierany albo przez 6 albo 12 miesięcy, stopa "zastąpienia"
    na emeryturze wynosi tylko 30%. Dla porównania np. w Danii składka na ubezpieczenie społeczne, obejmująca wszystko to co w Polsce, wynosi 8% od dochodów a jednocześnie zasiłek dla bezrobotnych jest wypłacany przez minimum 4 lata w wysokości 90% ostatniego wynagrodzenia, a stopa “zastąpienia” na emeryturze wynosi 80%, od 65 lat, przy średniej długości życia ok. 80 lat. Istnieje co prawda 50% podatek dochodowy jednak od bardzo wysokich dochodów, jednak kwota wolna od podatku jest kilkukrotnie wyższa niż w Polsce.
    Jest to co najmniej kilkunastokrotna różnica w efektywności systemów, dla lepszego porównania należałoby porównać realne dochody.
    To książka w naszych czasach niezwykła, naprawdę!
  • Autorze.
    „Kto powiedział, że „lepiej” będzie, jak umrze mniej osób?” - argument nie do podważenia w dzisiejszym neomaltuzjanizmie panującym w kręgach fundamentalnej ekonomii.
    Pomiędzy naturalną obronnością organizmu na naturalne zagrożenia, których także ludzkość stara się unikać (dlaczego od razu nie dać się na żer drapieżnikom, albo nie skakać z „wieży” na główkę), a sztucznie wytworzonymi substancjami o których składzie decyduje producent, który nie musi informować o jej szkodliwości nie widzisz żadnej różnicy.
    To książka w naszych czasach niezwykła, naprawdę!
  • @Instytut Misesa 18:06:15
    Nigdy nie śmiałbym ograniczać wyboru konsumentom, którzy jednocześnie są producentami, jednak jak mamy wybór aby posiadać coraz większy wybór towarów i usług w zamian za brak bezpieczeństwa oraz coraz większe presję w zdobywaniu coraz mniej pożytecznych np. gadżetów elektronicznych to jest to irracjonalne.
    Przez kilkanaście lat byłem dyrektorem ekonomicznym i dowodów empirycznych na odwrotność proporcjonalną zysków i wynagrodzeń mam bardzo wiele, jednak wymagałoby by to wielu stron opisu, a istnieją już dostępne opisy w książkach np. Domasiewicza „Finanse krajów kapitalistycznych” a także w pracy Keynesa wiele się znajdzie na to przykładów, jak i wspomnianego Kaleckiego, pisze o tym też Galbraith, Landes i Stiglitz.
    Matematycznie dowiódł inną ekonomiczną sprzeczność Nash za co dostał Nobla.
    Jednak niezaprzeczalnym dowodem empirycznym na taką relację matematyczną są coraz częstsze i ostrzejsze kryzysy ekonomiczne wywoływane przez głębokie recesje, definicji której chyba nie muszę tłumaczyć.
    Wcześniej już pisałem, że nie istnieje jedna racjonalność ekonomiczna dlatego też ekonomia jest nauką opisową o rozwiązywaniu istniejących sprzeczności, dychotomii i niezgodności rynkowych, co właściwie pisze w każdej aktualnej książce ekonomicznej.
    Co dalej z kryzysem? - Polska
  • Autorze.
    Ten sam człowiek, w ujęciu stricte ekonomicznym, jest zarówno konsumentem jak i producentem, dlatego też tak wychwalana przez fundamentalistów rynkowych konkurencja, łącznie z mitem czystej i idealnie racjonalnej alokacji wolnorynkowej, powoduje jednocześnie u konsumentów zwiększony wybór (abstrahując od jego racjonalności) oraz zwiększony stres i walkę o możliwości swojej alokacji na rynku, przez co tworzy permanentne społeczeństwo neurotyków, co widać w każdym roczniku statystycznym i wzroście ilości zachorowań na choroby, ogólnie mówiąc, psychiczne.
    Już M. Kalecki wykazał, że zyski są odwrotnie proporcjonalne do wynagrodzeń, jeżeli jednak spadają zyski, będące dochodami niewielu to popyt globalny spada nieznacznie, jednak jak spadają realne dochody, jak i rośnie bezrobocie, czyli bieżące dochody wielu równają się zeru, to popyt globalny spada drastycznie , co wywołuje natychmiastową recesje, co właśnie obecnie obserwujemy, a przez to obecne inwestycje stają się jeszcze mniej rentowne a nawet całkowicie zbędne. Spadek zysków jedynie nie wywołuje kolejnych inwestycji a nie przyczynia się do spadku popytu globalnego, przy niewykorzystanych istniejących inwestycjach kolejne i tak są zbędne, bowiem następuje ich realna dekapitalizacja.
    Co dalej z kryzysem? - Polska
  • Autorze.
    Tylko, że nie istnieje jedna racjonalność ekonomiczna, opisałem to na S24 w notkach „Odmienne oblicza racjonalności ekonomicznej” oraz „Dychotomie ekonomiczne”, a szerzej pisze o tym Stacewicz w np. „Ekonomia na rozdrożu”. Przez brak jednej racjonalności ekonomicznej, wynika i jest równoznaczne z różnorodnością celów i osobowości ludzkich przez co ekonomia stała się ekonomią polityczną, którą de facto zawsze była i jest, czyli nauką o opisie dotychczasowego modelu funkcjonowania społeczeństw i dopasowuje swoje teorie do rzeczywistości oraz ją tylko ex post opisuje, przez co łatwo może wypierać się wartościowania, a naukowcy czerpać łatwe dochody ( budżetowe) bez ryzyka ich utraty i poniesienia straty w przypadku jakiejkolwiek zmiany dotychczasowych sposobów opisu otaczającej rzeczywistości.
    Takie naukowe powiedzenia „Bóg tak chciał” zastąpione słowem „rynek”.
    Zasadnicze problemy ludzkiej egzystencji
  • Autorze.
    W USA mała korupcja w administracji? To proszę przeczytać np. Perkinsa lub Chomskiego. Nie wiem czy słyszał Pan o tzw. konsensusie waszyngtońskim, czysty przemysł korupcyjno-militarny doprowadzający do upadku całą Amerykę Łacińską i dlatego w Peru traktują Pana jak „króla” . Typowe myślenie neokolonialne i neofeudalne.
    Jednak co do afery FOZZ to prawda jednak powielana już z „milion” razy.
    Korupcja niszczy nasz Naród
  • Autorze.
    Schumpeterowskie „małe jest piękne” jest w Polsce nie realne ze względu na podatek pogłówny zwany „ZUS”. System ten niszczy wszystko co jest małe ze względu na wysoki klin podatkowy, uzależniony od nieistniejącego średniego wynagrodzenia.
    Efekt skali powoduje, że koszty tego podatku są dla przedsiębiorcy coraz niższe wyłącznie w dużych organizacjach, a realny koszt pokrywają zatrudniani pracownicy, przykład to hipermarkety, o dochodzie netto ok. 1100zł i wysokich obrotach, oraz przy nie wykazywanych zyskach i transferach kapitałowych za granicę.
    Kapitalizm i pieniądz odsetkowy, a spółdzielczość i pieniądz barterowy
  • Autorze.
    O tym , że czasy po roku 1989 przypominają okres „saski” mówię w swoim środowisku od jakiś kilkunastu lat, niestety ale nikt tego nie bierze na poważnie.
    Nie wiem dlaczego tych co udają, że działają w imieniu wszystkich obywateli Polski, a tak naprawdę są zwykłymi oszustami i całkiem prawdopodobnie iż także zwykłymi złodziejami nazywa Pan słowem „elita”, już bardziej właściwie jest „zarządzający mieniem publicznym Polski” , na własną korzyść oczywiście.
    To dla Pana obywatel każdego kraju jest wyłącznie li tylko „podatnikiem”? Życie takie „niewolnika” sprowadza Pan tylko do jego „wydolności” podatkowej. Skrajny redukcjonizm fiskalny, nie tylko ekonomiczny redukujący życie ludzkie do bytu „produkcyjno-konsumenckiego”.
    Elity Polski - poziom czasów saskich
  • Autorze.
    Naprawdę nie wie Pan jak „zagwarantować” pracę wszystkim "młodym". Bardzo prosto należy zwolnić wszystkich „nie młodych” (pojęcie bardzo elastyczne) i w ich miejsce przyjąć młodych zgodnie z podaną definicją. Nic bardziej prostego nie da się wymyślić. Oczywiście nie młodych należy jak najprędzej „odstrzelić” bowiem będą „zaśmiecali” statystyki ubogich.
    PRACA PODSTAWOWYM PRAWEM CZŁOWIEKA