Gorące tematy: Iran i Irak vs USA Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze ABB

  • @demonkracja 13:23:15
    Otóż to satanistyczne dziadostwo nie jest wszechmocne. Czyli , że my nie jesteśmy bezsilni.
    Orban i Salvini do wyeliminowania
  • @GPS 15:56:07
    Fakt. Piszesz.
    Patriotyzm państwowy czy krajowy?
  • @GPS 14:06:40
    To wszystko pięknie brzmi, ale to utopia. "Wspólna droga" to przykład z Rumii gdzie trzydzieściparę rodzin budowało tę drogę bezskutecznie przez 30 lat (ostatnio wychodziło ok. 20 tys. na rodzinę za ok. 350 mb). I pewnie przez kolejne 30 lat dalej łaziliby w błocie, ale gmina się wkurzyła i ze względów prestiżowych przejęła drogę i pokryła asfaltem. Za pieniądze wszystkich mieszkańców oczywiście. I tak wygląda libertarianizm w praktyce.
    Idea libertarianizmu jest atrakcyjna ,a nawet porywająca z tym że sami libertarianie zapominają dodać (a czasem wręcz się brzydzą) , że jest to idea dla ludzi moralnych i to moralnością katolicką , a co najmniej chrześcijańską. Sam libertarianizm bowiem nie zawiera żadnego mechanizmu skłaniającego do dbanie o dobro wspólne. Nawet jeśli jest ono ewidentnie dla wszystkich użyteczne.
    Patriotyzm państwowy czy krajowy?
  • @GPS 13:55:05
    Zauważyłem, że wolność wolnościowcowi jest potrzebna zazwyczaj po to żeby nie dołożyć się do np. wspólnej drogi. A gdy państwo zabierze wolnościowcowi (pod przymusem oczywiście) pieniądze na tą drogę to jest to gwałt i opresja. Bo za dobra wspólne płacić powinni inni. Nigdy wolnościowiec. No a jeśli ci inni zapłacą to znaczy , że się zgodzili, czyli chcieli , a "chcącemu nie dzieje się krzywda" etc. etc. Wolnościowiec oczywiście będzie korzystał z rzeczonej drogi , ale z obrzydzeniem bo przecież "można było zbudować ją lepiej , taniej, szybciej". Zwłaszcza gdyby budował ja sam wolnościowiec. Za cudze pieniądze oczywiście j.w.
    Taka postawa jest oczywiście jak najbardziej zrozumiała. Z tym, że po polsku nazywa się to egoizm, skąpstwo oraz cwaniactwo a nie jakiś tam zagraniczny "libertarianizm".
    No ale chciałem pisać o patriotyzmie.. Więc patriotyzm wolnościowca kończy się i zaczyna w jego własnym portfelu. I żeby jeszcze nikt mu nie mówił co ma robić i w żadnym wypadku nie odważył się w jakikolwiek sposób wolnościowca krytykować. Bo wolnościowiec nie tylko chce być najcwańszy w całej okolicy , ale jeszcze domaga się żeby go zo to szanowano.
    Patriotyzm państwowy czy krajowy?
  • "Po co nam Rzeczpospolita? Byśmy w niej mogli zażywać wolności"
    W Rzeczpospolitej , a nie w Królestwie Łebskim, KL Auschwitz czy Wolnym Mieście Gdańsku.
    Patriotyzm państwowy czy krajowy?
  • Taki system istnieje.
    Najlepiej działa w Somalii , ale na Ukrainie też sobie radzi. Oczywiście niezamożni klienci są raczej olewani co nie zmienia faktu , że system działa.
    Konkurencyjne aparaty przemocy