Gorące tematy: Wybory Parlamentarne 2019 Ryszard Opara: „AMEN” Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze Rodslaw

  • Systemy polityczne, religia...i wszystko sprowadza sie do pieniądza!
    Wydawałoby sie, ze to nie ma związku z powyższym artykułem, ale moze tu jest pewna analogia w stosunku do wszystkich kłamstw, przekrętów politycznych i finansowych.

    „.....to ty szatanie wymyśliłeś szczepionki? Nie panie, to nie ja, to juz 2000 lat temu Chińczycy wymyślili w celu pomocy człowiekowi, a ja teraz wymyśliłem jak ze szczepionek robić pieniądze....”.
    System judeo-katolicki w wersji politycznej.
  • @ikulalibal 15:15:20
    Talbot, pewnie masz racje, ale staraj sie nie obrażać innych.
    W tej trwającej dezinformacji wszyscy mamy w pewnym stopniu wypłukane mózgi. Mówimy wiec często rzeczy, które niewiadomo komu i czemu sluzą.
    Myślmy o jedności w tej różności naszych poglądów (a zazwyczaj te różnice wynikają ze środowiska w którym przebywamy, z tego co czytamy i kogo słuchamy).
    A przeciez łączy nas wszystkich jedno; jedna partia - POLSKA, dobro człowieka i wiara w naszą sile i świadomość!
    Wiec nie dzielmy sie prosze, łączmy sie razem.
    W Talmudzie jest zapisane, ze kazdy Żyd, ma prawo sie różnic, mieć inne zdanie, ale .... gdy przyjdzie rozstrzygać sprawy narodu, sprawy państwowe, wtedy ma zapanować jedność! Pojedynczą trzcinę, kazdy złamie, ale ściśnięty snop trzciny jest niedopokonania!
    Uczmy sie i wpajajmy sobie i wśród naszych braci te zasadę.
    Słowianka Georgette Mosbacher
  • @Stara Baba 12:55:56
    Nie można oskarżać kogoś, kto nie istnieje!
    Powszechna staje sie prawda, ze mamy, „nienasze, niepolskie rządy”.
    Niestety, „nienasze”, ale wybrane przez nie-świadomość naszych rodaków.
    Słowianka Georgette Mosbacher
  • @provincjal 09 11:33:25
    Zlotoustni mogą przysięgać na wszystko, ale to jest niezobowiązująca dla nich zasada. Zasada ich jest bezwzględne parcie do celu, z wykorzystaniem wszelkich środków i liczenie na nasza, ciągła bezkrytycznie i naiwność (gdyby historia uczyła nasz naród mądrości, bylibyśmy najmądrzejszym narodem na świecie!).
    Wiec juz nie wolno pozwolić na oszukiwanie nas, i nie wolno nam oszukiwać SIEBIE, ze tym razem miłosierdzie boskie i prawość zwycięży!
    Zwycieza tylko mądrość i ŚWIADOMOŚĆ rzeczy!
    Słowianka Georgette Mosbacher
  • Gdy wygrają konfederaci.
    Żeby (nie)zrozumieć obecne meandry polityki i prawdziwy sens zbliżających sie wyborów do europarlamentu, pozwólcie, ze przytocze najistotniejsze potrzeby człowieka do jego prawidłowego fukcjonowania.
    „Człowiek ażeby mógł żyć i rozwijać sie w sposób prawidłowy, potrzebuje trzech najważniejszych rzeczy.
    Pierwsze, to płuca człowieka potrzebują czystego powietrza do oddychania. Bez czystego powietrza, zacznie sie dysfunkcja organizmu. Toksyny spowodują szok organizmu i niezdrowe oddychanie.
    Druga niezbędna potrzeba człowieka, to czysta woda. Zanieczyszczona woda prowadzi do koncentracji substancji toksycznych, a to wywołuje rożne choroby i patologie w funkcjonowaniu człowieka.
    Trzecia i najważniejsza potrzeba człowieka, to potrzeba czystej, niezanieczyszczonej informacji. Jest to niezbędne do dobrego funkcjonowania mózgu. Informacja pełna relatywizmu, zanieczyszczona informacja, sprzeczna informacja powoduje chaos w głowach wielu ludzi, w pracy jego mózgu i degradacje tegoż mózgu.
    Tak, mózg potrzebuje czystej, niezanieczyszczonej informacji do podjęcia prawidłowej decyzji, do podjęcia prawidłowego wyboru!”.

    Ostatnie pasmo wyborów, chociaż dawniej tez duzo lepiej nie bywało, sa jednym z istotnych elementów powyższej polityki, polityki związanej z zanieczyszczeniem informacji, ktorej celem jest wpłynięcie na nasz kolejny (niewłaściwy) wybór.
    Nasze mózgy juz nie podąża za ta dezinformacja. Praca, wydolność mózgu jest ograniczona.
    W związku z tym wybory sa przesadzone przez mas-media. To ponownie mas-media wygrają wybory, a masy ludzkie bedą jedynie elementem fizycznym, podarzajacym na wybory. A to nie ma nic wspólnego z wyborem kandytatów przez te masy ludzkie!
    No i jest sytuacja matowa.
    Głosować czy nie. NIE - tzn. ze „ja”, eliminuje sie sam jako użyteczna jednostka, ze umywam ręce od odpowiedzialności za losy ojczyzny, za losy moich dzieci, wnuków i moich rodaków.
    Jesli mam pójść, to muszę zadać sobie pytanie, na kogo głosować, ażeby być świadomym dobrego, odpowiedzialnego wyboru. A to juz wymaga od nas wysiłku - wysiłku myślenia!

    PO i PIS, dla świadomych wyborców, wiadomo juz jest, ze tworzą „ PO-PIS”, można tez nazwać ten twór, posmiechowiskiem z wyborców, z narodu.
    I co teraz przeciętny wyborca ma robić?
    Niedawno, przedstawiano mi jaka jedyna alternatywę, stronnictwo Posła Marka Jakubiaka. Teraz, dowodzoną przez niego Konfederacje, stawia sie w wątpliwość?
    Tak, historia zdrad i przekupstw, nakazuje nam wielka ostrożność w podjęciu decyzji (gdyż decyzje musimy podjąć, ale musi to być decyzja odpowiedzialna. Bo to my mamy decydować o przyszłości naszej ojczyzny, o przyszłości naszych następnych pokoleń).
    Wiec jak nie Konfederacja to kto?
    Drodzy internauci, pomóżcie swoimi opiniami, nie tylko mnie, ale naszym rodakom odnaleźć sie w tej degrengoladzie. Czas najwyższy juz krystalizować nasze poglądy,
    Gdy wygrają Konfederaci ( za jakiś czas),
  • @Oscar 18:35:45
    Trudno osadzać „Solidarność”, to byli przecież zwykli ludzie, pełni nadziej i ufności w liderów Solidarności. A ci wiedzieli co robią, instrukcje były juz duzo wcześniej szczegółowo opracowane na zachodzie i wdrożone wsrod tzw. Liderów.
    Identycznie przedstawiała sie sprawa z Kościołem. Wierni tego Kościoła, podobnie; żyli i nadal żyją iluzja wiary, ufnościa w dobro drugiego człowieka i zwyciestwem „sprawiedliwości dziejowej”!
    „Triumwirat” (czyli tzw. najgorliwsi komunisci, KK i liderzy Solidarności), mając za sobą słowiańska naiwność, wiarę w sprawiedliwość Boska oraz wstręt społeczeństwa do komunizmu, z łatwością rozprawił sie z naiwnym narodem.
    To juz wiemy, to było przerabiane wiele razy na wielu forach!
    ???
    "Upadek , wbrew pozorom, może okazać się początkiem."
  • Pożar pozarem
    Pozar pożarem
    Coraz częściej zastanawiam się nie nad naszymi wrogiemi ale nad nami samymi. Dlaczego nasi ojcowie, pradziadowie dopuścili kraj do takiego stanu! Nie wyciągamy żadnych wniosków. Mówi sie, ze historia uczy. Gdyby tak było naprawdę, to byśmy byli najmądrzejszym narodem na świecie!
    Czy juz zupełnie zatraciliśmy sie, zatraciliśmy poczucie swadomosci i wlasnej tożsamości?

    A swoja droga, odnośnie pożaru katedry Notre Dame, słyszałem ciekawe wypowiedzi wskazujące na silne powiązanie zaistniałego pożaru z sytuacja społeczno-polityczna we Francji.
    Jeśli to prawda, no to teraz bedzie wielki „placz” oprawcow nad ofiara!
    Pożar pożarem,
  • @Oscar 08:03:36
    To napawa trwoga! Jaka przyszłość czeka nasze następne pokolenia?
    Ten pociąg patologii społeczno-politycznej nabiera astronomicznej prędkości. Jak nie zarządzimy temu, musi sie wykoleić.
    Odnosnie szkoły. Szkoła, która tradycyjnie, powinnaś być kuznia inteligencji staje sie kuznia zniewolenia mlodych umysłów.
    Aktualny model edukacji ogranicza uczniów, nie daje im szanse na pełen rozwój.
    A to jest najistotniejsza informacja o tym, kogo upoważniliśmy do rządzenia naszym krajem.
    Zdrowe rządy, zdrowa szkoła.
    Edukacja zawsze była w rękach każdego państwa silnym, moze nawet najsilniejszym monopolem.
    Po upadku komuny, gdy przyjęto bezwzględna zasadę, dzielić, i tak juz podzielone, nasze społeczeństwo, wytykano między innymi oficerom LWP, ze byli kuźnia marksistowskiej ideologii w Polsce Ludowej i przyczyna omawiania społeczeństwa.
    Nie chce zaprzeczyć, ze LWP nie służyło interesom kraju.
    Jednak mocno trzeba podkreślić, ze to armia nauczycieli, od szkoły podstawowej po nauczycieli akademickich włącznie, było główna kuźnia urabiania ideologicznego naszego narodu.
    Armia nauczycieli pełniła brardziej strategiczna role aniżeli LWP. Wojsko, milicja zapewnialo tejże armi nauczycieli komfort i bezpieczeństwo pracy.
    Czy cos sie zmieniło? Niestety tak. Urabianie ideologiczne przybrało formy niespotykanego rozmiękczania mózgów nie tylko uczących sie, ale i całego społeczeństwa.
    Obecny system edukacyjny daje określoną formę i nakazuje myśleć tak jak oczekuje tego władza. A oczekiwania sa straszne w skutkach.
    Szkoła stala się miejscem walki (bez)ideowej, a bardziej miejscem opresji wobec tych uczniów, którzy mają jakiekolwiek wątpliwości co do systemu wartości nauczania, co do trafności i pożyteczności nauczania. Wyrafinowanie wprowadzony tzw. system „self sensorship” czyli „autocenzura” działa o wiele wydainiej anizeli tzw. komunistyczna cenzura.
    Aktualna edukacje śmiało możemy określić jako tzw. edukacje mamiąca nie tylko uczniów ale nas wszystkich umysły, ze stanem permanentnego oblężenia intelektualnego!
    Wedlug mnie jest tylko jedno pytanie. Co można zrobić ażeby uchronić naród przed ta katastrofa?

    A tak na marginesie. Niedawno rozmawiałem z kilkoma osobami, łącznie z nauczycielami akademickimi, na temat obecnych roszczeń podwyżek płac dla nauczycieli. Odpowiedzi były prawie jednoznaczne. Bezwzględnie nauczycielom należą sie podwyżki. Różnice były tylko w wysokości. Rozpiętość była od 100 do 300% podwyżki płac!
    Ale wszyscy postawili jeden zasadniczy warunek. SELEKCJA nauczycieli! Tutaj tez zarysowała sie rozpiętość od 50 do 60% nauczycieli obowiązkowo powinna zostać negatywnie zweryfikowana. Jedna osoba powiedziała nawet, ze tylko 20% nauczycieli by przeszło sito pozytywnej weryfikacji.
    Pozostali, nie maja podstawowej wiedzy i predyspozycji do nauczania!!
    Zatrważające!
    I chyba cos jest w tym prawdy?
    Niedawno rozmawiałem z nauczycielka o piętnastoletnim stażu pracy, na temat roli nauczyciela w pracy z dziećmi.
    Nie miała pojęcia odnosnie nauczania trzech podstawowych umiejętności które kazdy uczeń powinien nabyć. To jest; 1. Umiejetność krytycznego myślenia, 2. Umiejetność twórczego (kreatywnego) myslenie, i 3. Umiejetność elastycznego myślenia.
    Szkoła niej ma SWIADOMSCI tego, ze ażeby nauczyć ucznia tych niezbędnych trzech cech umiejetnosci, to najpierw nauczyciel sam musi posiąść te zdolności!
    I tu chyba pies jest pogrzebany!
    Teraz poznasz miejsce,
  • @Zbigniew Jacniacki 07:55:49
    Wszystko można.
    Wiec można tez rozważać nie nad tym, czy to ma sens, gdyż ma, ale nad tym, ze moze nasi prą-pradziadowie mieli wielka świadomość, i logiczny porządek rzeczy juz dawno temu dobrze zaprowadzili, a my szukając wspólnego mianownika, rozbudowujmy to co juz jest? Krzewmy ich wiarę i moc wspólnego działania. Moze te wspólna drogę przyświeci nam nasza „gwiazda betlejemska”?
    A moze trzeba szukać, kazdy oddzielnie?
    Osobiście to gubię sie w tym wszystkim i coraz bardziej widzę potrzebę wspólnego działania!
    Nawet Talmud daje nam wytyczne, mówiąc: „ jedna trzcina nic nie znaczy, kazdy ja złamie, ale jak złączyły sie i stworzymy wiązkę trzcin, to nik nie zdoła złamać tej wiązki (czyt. Więzi).
    Moze ta droga idźmy?
    Świadomość myślenia i czucia.
  • @Oscar 12:10:35
    Zastanawiam sie, czy taka osoba jak Biedron, jest godna rozwazan drogocennego czasu uczciwego człowieka, Polaka?
    Troche inaczej sprawa wyglada z osobami wspierającymi jego i jego podstępny program.
    Program który duzo kosztuje i za który to program i jego reklamę, jakas „niewidzialna ręka” płaci, finansuje te antynarodowe, podchwytliwe hasła.

    Ci, co pozwolili sie uwieść tym chaslom, powinni zastanowić sie i poddać refleksji nad następującymi dwiema myślami:
    1. Szlachetna ale i zarazem jakże zuchwała jest lekkomyślność naszego narodu. Stanowi to bardzo poważna chorobę, która drąży Nasz naród.
    2. Często wypowiadamy „poważne i odpowiedzialne” myśli, stwierdzenia, które w rzeczywistość niewiadomo skąd bierzemy, komu i czemu sluza.

    Brak świadomości nieusprawiedliwiona nas. A co z odpowiedzialnością za nasz naród, za przyszłość naszych dzieci?
    Moze w to warto zainwestować.
    Jak znaleźć drogę, ażeby ten Bóg „Świadom” dotarł do naszej świadomości i pozwolił reaktywowac nasza wspólnotę rodowa.
    Kandydatka na ministra ...wszystkiego.
  • @fabi 19:51:19
    Swiadomosc wiedzy czy świadomość intelektualna a świadomość duchowa, czyli wyższy stan świadomości, jak to interpretować?
    Nasze relacje z ludźmi, kontakty z nimi i ich oddziaływanie na nas, maja znaczny wpływ na nasze poznanie, a tym samym na nasza świadomość intelektualna.

    Kontakt z natura, zrozumienie jej i analiza naszego „poznania” pozwala nam natomiast obudzić sie, i przejść do świadomości duchowej, na wyższy poziom! Tak to sobie wyobrażam?

    Wciąż jednak nie widzę związku z nazwaniem Prasłowiańskiego Boga „Świadom”?
    Przecież imiona były nadane, moze tysiące lat temu?
    W moim rozumieniu, Świadom, świadomość to cecha - dar Boży, podobnie jak mózg - zdolność myślenia, która została nadana dla człowieka przez tegoż Boga, czy wyższy, sprawczy byt!
    Bóg był świadom swego dzieła, tego ze obdarzył nas świadomością. Inaczej, bylibyśmy jakimś przypadkowym wydarzeniem, i nie można byłoby mowić o naszym człowieczeństwie.

    Nie moge tego pojąć?
    Świadomość myślenia i czucia.
  • Świadom. Polskoslowianskie imię dla Boga...
    Bardzo ciekawa analiza. Mogłaby ona być początkiem szerokiej dyskusji nie tylko nad nazwa słowiańskiego Boga ale i nad etymologia tej nazwy.
    Niestety, źródła słowiańskiej przeszłości zostały prawie doszczętnie zniszczone.
    I prawdopodobnie tu można byłoby znaleźć pewne informacje gdybyśmy dociekli kto, kiedy i dlaczego zaczął niszczyć historie słowiańskiej rzeczywistosci. Komu na tym tak bardzo zależało?
    Napewno duża role odgrywał w tym smutnym, dla Słowian, okresie odgrywał Watykan i Kaganat Chazarski, szczególnie po 965/966 roku, kiedy to władca Rusi Kijowskiej Światosław I. W czasie ruskiej wyprawy zbrojnej, zniszczył on najważniejsze ośrodki chazarskie, łącznie z ich kolejna stolica Itill, dzisiejszy Astrachan.

    Można wyciągnąć jednak niepodważalny wniosek, ze Watykanowi (cesarstwu rzymskiemu) przyświecał jeden cel. Dominacja świata.
    A mając te SWIDOMOSC, ze dla ludu religia jest PRAWDA, dla mędrców fałszem, a dla pragnących władzy - najbardziej użytecznym narzędziem, wiec narzucenie wiary chrześcijańskiej wiązało sie ze zniszczeniem wszelkiego oporu, łącznie z tradycja i niewygodnymi dla władców Watykanu, wierzeniami Słowian.
    Ale któż jest w tej pustyni wiedzy wzbogacić nasza minioną rzeczywistość, nasza przeszłość?
    ŚWIADOM.
  • @Stara Baba 05:13:45
    „1-ka”, przed komentarzem, powinieneś przeczytać wiele mówiące o duszy i miłości do Ojczyzny emigranta, nowele: „Za chlebem” i „Latarnik”.
    Sa bardzo wymowne i ponadczasowe!
    Przebudzenie?
  • @Stara Baba 23:41:39
    Prawdziwe jest to lecz bardzo przykre dla naszego narodu. Ale to my wybraliśmy te „nienasze nierządne rządy”, które wiedza co robią!
    Rozliczmy sie wiec najpierw z sobą samym.
    Polacy już nie wjadą do Iranu
  • Wpływ słów na osobę i na jej DNA
    Interesujący temat.
    Pedagogika i psychologia wyraźnie wskazują na ścisłą zależność słowa na nasze postawy, na osobowość i nasze zachowania.
    „Na poczatku było słowo (logos)..... Słowo stało się ciałem i zamieszkało między nami....”.
    Logos to wirówka znaczeń! Proponuje jednak abyśmy w tej wielorakosci rozważyli dwa najbardziej istotne funkcje słowa, tj. nasze myslenie i nasz rozum!
    Powyzszy fragment biblijny wyjaśnia nam bardzo klarownie znaczenie tegoż słowa. ...”i słowo stało sie ciałem...”. Czyli nasze myśli, nasze słowo, które „zagościło” w naszej głowie jest wyznacznikiem naszego funkcjonowania, naszego myślenia i naszych zachowań!
    Glebsza analiza znaczenia „słowa - logos” - czytaj zamiennie, pomoże nam zrozumieć istotę naszego istnienia, naszego człowieczeństwa, naszej sytuacji i naszego funkcjonowania.
    Pozwolcie, ze postawie tezę, ze przyczyną naszego istnienia jest „słowo”, słowo któremu to pozwoliliśmy zagościć w naszym umyśle!
    Czy słusznie na to sobie pozwoliliśmy?
    Juz wiemy, ze słowo kształtuje nasze postawy i zachowania, ze jest wyznacznikiem naszego istnienia.
    Weźmy wiec przykładowo słowo „skromność”, słowo, które zagoscilismy jako symbol, jako ideał dobrego „polaka-chrześcijanina” w naszej świadomości, w naszym umyśle!
    Co to oznacza?
    Spróbujmy zastanowić sie nad tym znaczącym zjawiskiem w naszym życiu osobistym, w naszym życiu rodzinnym, w życiu naszej społeczności i naszego narodu? Jak to zjawisko funkcjonuje w aspekcie społeczno-gospodarczym?

    Według mnie, goszcząc w umyśle słowo „jestem osoba skromną”, kształtujemy swoja osobę mierna, niepewna, zamiast człowieka atrakcyjnego, dynamicznego, pracowitego, pewnego swego potencjału i potrafiącego docenić, „sprzedać” swoje walory. Umniejszamy tym słowem swoje pozytywne myslenie, swoją prace (czyli swoje zasoby intelektualne i owoc pracy), a z tym związane splendory bycia dobrym menagerem własnego życia i, pozbawiamy sie walki o stanowiska decyzyjne.
    Słowo „skromny” to zaszczepiona w nas filozofia dobrego chrześcijanina, dobrego Polaka, który to dla dobra naszej wiary (sic!), i tzw. spokoju (czyt. wygodnictwa), wysciela sobie „piękne gniazdko” dla słowa „skromny” i świetego spokoju!
    I jakie sa tego efekty? Co sie dzieje z nami i z naszym środowiskiem (?). Odpowiedz jest jedna; rodzą sie niekontrolowane patologie społeczne, tj. afery gospodarcze, bezprawie, rozwiązłość społeczna, zamiast zdrowej edukacji i wychowania naszych dzieci - wychowanie seksualne, zarzucanie naszej społeczności rożnego rodzaju zagrożeniami, kryminalizowaniem odpowiedzialnych rodziców za prawdziwa troskę o wychowanie swych dzieci, z jednoczesnym przymróżania oczu i tolerancyjne patrzenie na przestępców rożnej maści, i „leczenie” społeczeństwa poprzez tzw. dobroć polityki socjalnej. Polityki socjalnej kosztem wyniszczenia klasy średniej, zanikającej klasy pracującej i gwałtownego zubożenia podatnika.
    A przecież, ci tzw. „troskliwi” rozdają, na zasadzie Robinhooda, nieswoje pieniądze, a sobie, za swoja tzw. ciężka prace (!), ciagle przyznają niezasłużone gratyfikacje!

    Niestety, nasze społeczeństwo nie chce zrozumieć, ze dzieje sie to za naszym cichym przyzwoleniem, za nasza zgoda, wynikająca z naszej nieświadomości znaczenia (porzez to „słowo”) olbrzymich negatywnych przewartościowań w naszym życiu, w naszej psychice.
    Zamiast osoby pewnej, wierzącej w ten NAJWIEKSZY DAR Boży, czy bardziej obiektywnie, DAR „Bytu Doskonałego”, jakim jest ROZUM (!), na własne życzenie stajemy sie osobami zakompleksialymi, nieśmiałymi, osobami biernymi, skromnymi - przyjmujemy to za cechy cnotliwe! A za efekty naszej skromności obciążamy tych których ciagle wybieramy, którym ustępujemy w obejmowaniu decyzjalnych stanowisk!
    A fakty wyżej wspomniane” stają sie szkodliwe, powiedziałbym wyniszczające dla nas osobiście, dla naszej rodziny, dla naszego społeczeństwa i narodu.
    Dlaczego? Odpowiedz wydaje sie prosta! Ustępując pola krzykaczom; najczęściej osobom miernym, bez zasad moralnych i etyki, bez wiedzy ogólnej, ale często perfidnie wyuczonej, czasami do perfekcji wiedzy wycinkowej - stają sie medialnymi autorytetami, decydentami, naszej tzw. wolności i demokracji. To my, skromni, oddajemy im walkowerem komfortowe sytuacje do zdobywania decyzyjnych stanowisk, a tym samym do prowadzenia wyniszczających społecznie, ekonomicznie i politycznie dziełan!

    Moze wiec, jako naród, powinnismy przewartościować tzw. nasze cnoty charakteru i zachowań? Moze warto popracować nad nasza postawą?
    A nie jest to takie trudne. Trzeba tylko pozwolić sobie zrozumieć znaczenie w naszym życiu tegoż symbolicznego słowa / logos. Następnie, poprzez prace nad zmiana tego wątłego, słabego słowa, które zagościło w naszych mózgach, w silne dynamiczne znaczenie, zmienić nasze nastawienie do otaczajacej nas rzeczywistości. Nie oczekiwać zmian od innych, a zacząć od siebie.

    W jednej z rozmów, która przeprowadził kpt. Sulkowski, były adjutant Napoleona, z polskimi patriotami, przekazał on wyraźny „message” Napoleona do narodu polskiego. W rozmowie z kpt. Sułkowskim, Napoleon powiedział, ze my Polacy zawsze czekamy, ze nas ktoś uwolni, ze nam ktoś pomoże! A to nigdy nie nastąpi! Ze, zamiast tej ciągłej nadziej, liczenia na kogoś, powinnismy sami, poprzez zjednoczenie sie i roztropność, zabrać sie do wytężonej pracy...
    Historia, pomimo, ze ciagle jest bardzo niełaskawa dla nas, nic nas nie nuczyla!

    Niestety, my Polacy mamy skłonność do braku optymizmu i wiary w siebie. Płaczemy, jęczymy, modlimy sie, bezowocnie. Dyskredytujemy siebie nawzajem!

    Wynosimy to z domu, ze szkoły, z naszego otoczenia. Nasza nieuzasadniona skromność, pokora, lęk i obawa przed ośmieszeniem sie i kompromitacja. To wszystko jest wynikiem naszej słabości, braku wiary w nas samych.
    Często bierzemy pod uwagę przede wszystkim to, jak nasze zachowanie i słowa odbiorą inni. Stajemy się niewolnikami cudzych opinii. Co tu kryć, lubimy znęcać się nad sobą samym!
    Moze to dlatego, ze przez pokolenia, z jakiś względów, a moze przez karmienie nas słowami miłosierdzia, litowania sie i dobroduszności, pozwalali sobie przyswajać słowa które kształtują w nas ten brak wiary w nasz potencjał? A jednocześnie pozwala nam to utożsamiać sie z tą słabością?
    Warto nad tym podyskutować, zastanowić sie! Bo stać nas na wiele.

    Kończąc ten wywód nad potęga słowa, z pełnym przekonaniem chce dodać, ze poza słowem sa jeszcze inne narzędzia, metody kształtowania naszej własnej wartości, naszej siły, motywacji i optymizmu.
    Wartości te kształtuje muzyka. Naprzyklad słuchając muzyki klasycznej w rytmie Wagnera, kształtujemy silne emocje, mocne postawy. Słuchając sentymentalnej klasyki Chopina, kształtujemy emocje sentymentalne, łagodne postawy!
    Nasza postawa, np. nie garbimy się, trzymamy głowę wysoko i patrzymy daleko przed siebie. To wyzwala mocne zachowania. Znaczenie ma również tempo naszego chodu. Szybki, zdecydowany krok to kolejna oznaka poczucia wartości. Psychologowie więc radzą, by przyspieszyć kroku nawet wtedy, gdy nigdzie się nie spieszymy. To wpływa na nasze lepsze samopoczucie. Nie mam tu na myśli romantycznej, zakochanej pary na spacerze.

    Gdy juz to opanujemy, to zauważymy wtedy, ze zacznie działać tzw. prawo przyciągania. Za naszym kształtującym sie silnym słowem, zaczniemy zmieniać sie nie tylko my ale i nasze otoczenie. Nasza siła zacznie przyciągać pozytywne przymioty naszego „ja” ale także zacznie przyciągać naszych bliskich, przyjaciół, nasze środowisko. Poprzez własne pozytywne postawy zaczniemy wpływać na nasze środowisko. To jest bardzo ważne!
    A nasza wytrwała, nieustanna walka o to magiczne, silne słowo, wyzwoli w nas i w naszym środowisku, magiczna motywacje o lepszą pozycję w strukturze organizacji naszego zakładu, naszych władz lokalnych i szczebla wyższego, a także szacunek i uznanie u nas samych i naszych bliskich. Zmieni także nasza sytuacje materialna. Niestety wartość pieniądza w dzisiejszej rzeczywistości ma wielkie znaczenie. Nie powinnismy tworzyć miejsca na kompleksy i fałszywą skromność.

    I tu jest chyba jedna z istotnych dróg, do idei twórcy tegoż Forum, Pana Z. Jacniackiego, do budowy naszych małych ojczyzn, ja określam to „Ojcowizną”.
    Gdy stworzymy nasze małe ale zdrowe i silne małe ojcowizny, to tym samym zaczniemy uzdrawiać i nasza matkę ojczyznę! A przecież nam wszystkim jest ona tak droga. Uczmy sie wiec prawdziwie chcieć. W jednej ze swoich książek, profesor filozofii, Maria Szyszkowska ladnie opisuje to nasze, polskie „chcenie” a raczej niechcenie.
    Zapraszam do pisania Waszych komentarzy na ten temat, czy jakiekolwiek tematy związane z pedagogika wychowania. Chetnie będę odpowiadał, w miarę moich możliwości, na pytania, na te ważne dla naszej społeczności problemy.
    Jednocześnie jestem przekonany, ze juz sama dyskusja wniesie dla nas wszystkich wiele pozytywnych elementów i korzyści!
    Wpływ słów na osobę i na jej DNA
  • Kiedy tymczasowy prezydent RP
    Ciekawe porównanie!
    Ale u nas sa demokratyczne zasady, wcześniej trzeba zapytać UE czy to zgodne z prawem?
    Obawiam sie, ze w naszej praworządnej Uni, to taki numer nieprzejdzie?
    Kiedy tymczasowy prezydent RP
  • @Astra - Anna Słupianek 20:45:06
    Tak Pani Anno, tzw autorytety cywilne mocno prały nasze mózgu, ale nie tylko! Karol Wojtyllo tez grał duża role, moze najważniejsza, w tym duecie mocnymi, pełnymi autorytetu słowami „nie lękajcie sie...”
    """Polska zapłakaną niewolnicą Unii """
  • @wk..ny 16:37:07
    Uważam, ze miara katolicyzmu nie jest 15% ilości przyjmujących komunie lecz nasze umysły, podświadomie ustawione na obronę tzw. naszych wartosci, które de facto nie sa naszymi, narodowymi wartościami tylko wykreowanymi przez innych i wtłoczone nam.
    Juz nie potrafimy myśleć krytycznie!

    Rodslaw
    „Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem
  • Tylko pod krzyżem....
    Ciekawe komentarze na temat „Tylko pod krzyżem....”. Ciekawszy jednak artykuł można znaleźć pod poniższym linkiem:

    http://pl.teoria.wikia.com/wiki/Polska_najwi%C4%99kszym_wrogiem_Europy_i_chrze%C5%9Bcija%C5%84stwa?li_source=LI&li_medium=wikia-footer-wiki-rec (Polska największym wrogiem Europy i chrześcijaństwa!)

    To juz przechodzi ludzkie pojecie; prawa, europejska, chrześcijańska Polska moze być tylko pod berłem „Habsburgow” !
    Niespełna 100 letnie panowanie Wazów a szczególnie Sasa, Augusta II, rozwiązłego, habsburskiego, antypolskiego polityka (króla Polski!), który juz w tym czasie przygotowywał rozbiór Polski! Jedynie wypadek, zesłany chyba przez Słowiańskiego Boga Roda uchronił nas przed rozbiorem; uderza wielkim palcem chorej nogi w „warszawski” kamień! Spowodowało to jego przedwczesna smierć a naszemu narodowi dało jeszcze kilkadziesiąt lat wolności! Niestety, z szansy nie skorzystaliśmy. Ten tragiczny okres wolności dany nam przez słowiańskiego Boga nic nas nie nauczył! Gorzej, teraz tez nic nas nie uczy. Żadnych wniosków! Historia nas nie uczy!
    Ale prosze przidzmy do „pisarczyka”. Tak, według tegoż anonimowego pisarczyka, to okres rządów obcych i wrogich nam habsburgow, to okres chwały naszego narodu!
    Bardziej takie plugawe kłamstwa można tylko zrozumieć, znając troche naszej historii z okresu walki Króla Stanisława Leszczynskiego i patriotycznej części narodu z antypolskim, habsburskim, krwawym, ale chrześcijańskim naporem na wschód, wypierania Słowian ( drang nach osten)!
    Czy juz zupełnie sie zapodzialismy?

    Rodslaw.
    „Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem
  • @Franek Ganek 16:17:28
    Ciekawe komentarze na temat „Tylko pod krzyżem....”. Ciekawszy jednak artykuł można znaleźć pod poniższym linkiem:

    http://pl.teoria.wikia.com/wiki/Polska_najwi%C4%99kszym_wrogiem_Europy_i_chrze%C5%9Bcija%C5%84stwa?li_source=LI&li_medium=wikia-footer-wiki-rec (Polska największym wrogiem Europy i chrześcijaństwa!)

    To juz przechodzi ludzkie pojecie; prawa, europejska, chrześcijańska Polska moze być tylko pod berłem „Habsburgow” !
    Niespełna 100 letnie panowanie Wazów a szczególnie Sasa, Augusta II, rozwiązłego, habsburskiego, antypolskiego polityka (króla Polski!), który juz w tym czasie przygotowywał rozbiór Polski! Jedynie wypadek, zesłany chyba przez Słowiańskiego Boga Roda uchronił nas przed rozbiorem; uderza wielkim palcem chorej nogi w „warszawski” kamień! Spowodowało to jego przedwczesna smierć a naszemu narodowi dało jeszcze kilkadziesiąt lat wolności! Niestety, z szansy nie skorzystaliśmy. Ten tragiczny okres wolności dany nam przez słowiańskiego Boga nic nas nie nauczył! Gorzej, teraz tez nic nas nie uczy. Żadnych wniosków! Historia nas nie uczy!
    Ale prosze przidzmy do „pisarczyka”. Tak, według tegoż anonimowego pisarczyka, to okres rządów obcych i wrogich nam habsburgow, to okres chwały naszego narodu!
    Bardziej takie plugawe kłamstwa można tylko zrozumieć, znając troche naszej historii z okresu walki Króla Stanisława Leszczynskiego i patriotycznej części narodu z antypolskim, habsburskim, krwawym, ale chrześcijańskim naporem na wschód, wypierania Słowian ( drang nach osten)!
    Czy juz zupełnie sie zapodzialismy?

    Rodslaw.
    „Tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem