Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze AgnieszkaS

  • @programista 09:51:37
    "Jeżeli aparat państwowy skupi się wyłącznie na zapewnieniu dobrowolności, czyli na powstrzymywaniu wszystkich od stosowania przemocy, to stanie się silny w tej jednej jedynej dziedzinie."

    Jest to tylko możliwe w teoretycznych założeniach, a nie w rzeczywistym świecie. W tym miejscu zapytam, jak się Pan zapatruje na TTiP?


    ""O ile nie jestem pewna, że lepiej, to z całą pewnością wiem, że drożej."

    Zabawne, że szanowna Pani w tym stwierdzeniu opiera się właśnie na modelu doskonałej konkurencji..."

    Nie, opieram się na tradycyjnym modelu monopolu.

    P-cena produktu
    MR- przychód krańcowy
    MC- koszt krańcowy

    P = MR = MC dla doskonałej konkurencji
    P > MR = MC dla monopolu
    Postęp a bezrobocie
  • @telefon 09:46:31
    Nie zgadzam się z Panem. Główną charakterystyką "wolnego rynku" są nierówności powstałe w wyniku uprzywilejowania i siły monopoli.
    Postęp a bezrobocie
  • @programista 19:55:42
    "Wszystkie relacje jakie mają zachodzić pomiędzy ludźmi muszą być dobrowolne."

    Kto i w jaki sposób tą dobrowolność zagwarantuje? Rządy państw w systemie wolnorynkowym będą na to za słabe. Poza tym, państwa zajmą pozycję drugoplanową wobec globalnych monopoli, których profit może wielokrotnie przewyższać dochody państwa takiego jak Polska.


    "Przyjmując tę właśnie zasadę dobrowolności widać, że nie ma niczego złego w żadnym monopolu - bo monopol oznacza wtedy tylko to, że dane przedsiębiorstwo wytwarza swoje produkty lepiej od innych."

    O ile nie jestem pewna, że lepiej, to z całą pewnością wiem, że drożej. A twierdzenie, że "nie ma niczego złego" nie jest dla mnie przekonywujące. Pomyślmy chociażby o takim imperium Murdocha, czyli monopolu na media i informację. Czy jego działalność medialna jest lepsza jak inne? Otóż, bardzo w to wątpię.
    Postęp a bezrobocie
  • @imran 20:08:04
    "A mogłaby Pani podać jakiś przykład szkodliwego monopolu, który nie powstał albo nie utrzymuje się w wyniku przemocy stosowanej przez państwo (przepisy prawa) albo w wyniku tego, że państwo nie eliminuje takiej przemocy stosowanej przez monopolistyczny podmiot pomimo, że ma środki i obowiązek konstytucyjny taką przemoc eliminować?"




    Stało się dla mnie oczywiste, że oczekuje Pan od rządu wnikliwej obserwacji "gospodarki wolnorynkowej" i interwencji państwa w działalność "wolnego rynku".

    Jednak "wolny rynek" nazywa się "wolny" dlatego, że rząd/państwo pełni w nim bardzo ograniczoną rolę. Można powiedzieć, że państwo nie wtrąca się w to, co się na "wolnym rynku" dzieje. Zadaniem państwa jest obrona granic, porządku publicznego i sprawienie, że sądy działają bez zarzutu.

    Załóżmy, że państwo nie stosuje żadnej przemocy, nie pomaga w tworzeniu monopoli i państwo nie ma żadnego wpływu na monopole, które powstały bez jego udziału.

    Zatem, ci którzy ponieśli straty z powodu monopoli mogą liczyć tylko i wyłącznie na "niewidzialną rękę rynku", bo przecież nie na państwo. Nie można domagać się od wolnorynkowego państwa aby eliminowało szkodliwe monopole, ponieważ, po pierwsze, jest to niepożądana ingerencja państwa w "wolny rynek", a po drugie, wymaga ona rozbudowy państwowej administracji aby ten cel urzeczywistnić i wtedy "wolny rynek" przestaje być "wolnym rynkiem"


    Monopol może powstać bez udziału państwa za pomocą:
    -ekonomii skali
    -zmowy cenowej
    -fuzji horyzontalnej/wertyklanej

    Zdarza się, że istnieje tylko jedna firma oferująca pewien produkt lub usługę i wtedy staje się ona naturalnym monopolistą.

    "A mogłaby Pani podać jakiś przykład szkodliwego monopolu.."
    De Beers
    Postęp a bezrobocie
  • Szanowni Liberałowie i "Antypaństwowcy", piszecie brednie!
    Wolny rynek nigdy nie istniał i nie ma możliwości istnienia. Tacy "czarodzieje" jak Korwin-Mikke zrobili kariery polityczne i dostali się do europejskiego żłobu dzięki "magii" wolnego rynku.


    "Wolny rynek, w którym równorzędne podmioty o bardzo małym – nieistotnym udziale w rynku, ale obejmującym cały kraj, bez ingerencji państwa i nieistnieniu podmiotów monopolistycznych, lub cichych zmów monopolistycznych w grupie podmiotów, zwłaszcza finansowo-bankowych – nigdzie w historii, ani w jakimkolwiek kraju nie istniał. Teoretyczny, idealny wolny rynek, bez ingerencji państwa i prywatnych monopoli stosując powszechnie stosowane zasady konkurencji, czyli w istocie bezwzględnej rywalizacji, doprowadziłby w rzeczywistości ceny dóbr i usług do zera"(Konkurencja doskonała)

    Zwolennicy wolnego rynku, liberalizmu i innych pochodnych klonów, od 40 lat, obok kwestionowania ingerencji państwa w gospodarkę, kwestionowali też istnienie ówczesnych państwowych monopoli krajowych, natomiast rzadko nawet obecnie kwestionują przejęcie i zdominowanie gospodarki polskiej przez prywatne zagraniczne monopole ponadnarodowych korporacji wspierane w tym procederze przez zachodnie państwa.

    Tak zwany „wolny rynek” służy im jako propagandowe opium dla mas, którym trzeba przyznać, że skutecznie otumaniają ludzi od wielu lat. Ich ideologię można lapidarnie sprowadzić do przekazu do dużego stada zajęcy ( czyli małych i średnich przedsiębiorstw krajowych i gospodarstw rolniczych) w klatce z lwami (ponadnarodowymi monopolami, także finansowo-bankowymi) w brzmieniu: „jesteś zajączku wolny, masz pazurki i broń się, przecież masz wolny rynek, a jeśli nie potrafisz się obronić, to możesz mieć pretensje jedynie do siebie”.

    I niestety wielu przedsiębiorców uwierzyło w te brednie. W rezultacie w przemilczanych danych Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego sprzed kilku lat, samobójstw w Polsce jest więcej niż wypadków na drogach, w tym dużo wśród przedsiębiorców, bo uwierzyli w „wolność gospodarczą” i „wolny rynek”. Liczba ta z roku na rok rośnie. Jest to najbardziej obiektywny wskaźnik kondycji polskiego społeczeństwa po 25 latach transformacji i „wolnego rynku”.

    Podłoże psychologiczne dlaczego tak wielu ludzi uwierzyło w „wolność gospodarczą” i że będą bogatymi, omawiam w tekście n. „Ach… Gdybym był bogaty… ”
    http://www.klubinteligencjipolskiej.pl/2013/02/ach-gdybym-byl-bogatym/

    Tak zwany wolny rynek nigdzie nie istniał w taki sposób, aby obejmował całą niezmonopolizowaną gospodarkę, natomiast pod chwytliwym propagandowo określeniem wolności, osłania się istotę globalnego monopolistycznego kapitału, skoncentrowanego w rękach nielicznych. Zwolennicy narkotyzowania umysłów „wolnym rynkiem” mają całą pretensję do władz państw, że za mało lub w ogóle nie wprowadzili wolnego rynku do gospodarki oraz że regulacjami uniemożliwiają jego rozwój."

    Cały tekst dr Krzysztofa Lachowskiego znajdziecie Panowie na https://marucha.wordpress.com/2015/04/28/wolny-rynek-opium-dla-mas-a-wiez-istota-istnienia/
    Postęp a bezrobocie
  • @Tiamat 10:23:22
    "Zdaje sie , ze my z pania to moglybysmy zalozyc kronike towarzyska skandali politycznych. "

    Obawiam się, że już to zrobiłyśmy i to na blogu pana Zygmunta Białasa. Ciekawi mnie jak pan Zygmunt się na to zapatruje.


    Również pozdrawiam!
    Co się dzieje w Turcji - 01.07.2016.
  • @Tiamat 10:23:22
    Obama wygrał wyboru w roku 2008 dzięki doskonale prowadzonej kampanii wyborczej, w której reprezentował poglądy przeciwne do politycznej wizji Busha. Nie bez znaczenia był wyjątkowy talent oratorski Obamy i fakt, że Amerykanie odbierali Obamę jako intelektualistę, w przeciwieństwie do Busha, który robił wrażenie nie potrafiącego sklecić jednego zdania i mającego głupotę wypisaną na twarzy "chłopka roztropka".

    Nie uważam, aby McCain był podstawiony. Jego kandydatura znalazła największe poparcie wśród neo-konserwatystów, którzy marzyli o kontynuacji dotychczasowej polityki Busha i zdobyciu jeszcze większych wpływów w przyszłości. McCain jednak popełnił kilka błędów. Pierwszym z nich było obnoszenie się z przeświadczeniem, że prezydentura jemu się należy, ponieważ to on walczył za ojczyznę. Drugim, że wcale nie musi się starać, bo Obama to jest istota niższa. Trzecim był wybór na wiceprezydenta Sarahy Palin. Sarah Palin była tym przysłowiowym kamieniem u szyi, który utopił McCaina.

    Amerykanie głosowali na Obamę z ogromnym entuzjazmem. Głos oddany na Obamę był głosem przeciwko Bushowi i kontynuatorom polityki Busha, przeciwko zabijaniu ludzi na wojnie, i za poprawą sytuacji gospodarczej w kraju. Pamiętam samochody na ulicy z dumnie eksponowanym napisem: "głosowałem na Obamę".
    Co się dzieje w Turcji - 01.07.2016.
  • @Jasiek 21:53:10
    "Kawał ch... z tego palanta."

    Z tym się zgodzę - idealny materiał na polityka.
    Co się dzieje w Turcji - 01.07.2016.
  • @Tiamat 09:15:55
    To jest bardzo interesująca historia, która mówi wiele o systemie wartości tegoż McCaina. Aby poślubić Cindy McCain, swoją drugą żonę, tą od piwa i broni, John McCain musiał najpierw rozwieść się z tą pierwszą, Carol McCain.

    Carol i John McCain wzieli ślub w roku 1965, ale aby to się stało, John, który prowadził typowe życie playboya, rozbił poprzednie małżeństwo Carol - osoby wyjątkowo atrakcyjnej, modelki i pływaczki.

    Po ślubie, John McCain udał się na wojnę do Wietnamu i tam dostał się do niewoli. Carol w tym samym czasie wiernie oczekiwała na męża i zajmowała się ich trójką dzieci. Niestety, Carol miała bardzo poważny wypadek samochodowy, że ledwie uszała z życiem. Została dosłownie na nowo poskładana w szpitalu i "przykręcona na śrubki". Jej wygląd nie był już ten sam i w dodaktu z osoby wysokiej i szczupłej stała się niska, a z powodu niemożności poruszania się przybrała na wadze.

    Po powrocie z Wietnamu, John McCain stał się celebrytą i natychmiast rozejrzał się za odpowiednią żoną. Wybór padł na Cindy, która była o 18 lat młodsza od Carol i wprowadziła McCaina w śwait etablishmentu.

    Kiedy McCain, w roku 2008, stał się reprezentantem partii Republikanów w wyborach prezydenckich przeciwko Obamie, o tej pierwszej żonie nikt nawet nie wspomniał. Jak zwykle, Republikanie mówili o wartościach, moralności, rodzinie, a McCain dumnie się pokazywał w towarzystwie
    Cindy. Carol obiecał przy rozwodzie, że będzie do końca życia płacił jej rachunki od lekarza.

    Ktoś może się zdziwi, ale ja uważam, że to było prawdziwe zrządzenie losu, że w 2008 wygrał Obama.
    Co się dzieje w Turcji - 01.07.2016.
  • @Repsol 21:27:56
    Przejrzałam ukraińską galerię potworności. Czy przepełnieni nienawiścią okrutnicy kiedykolwiek odpowiedzą za swoje czyny? Albo ci na górze, dla których korzyści życie i zdrowie niewinnych ludzi zostało poświęcone. Rzadko się w takich momentach mówi o przyrodzie i zwierzętach. A więc na nowo ludzie ludziom i wszystkiemu co żywe gotują ten los.

    Ostatnio przeczytałam, że rząd kijowski odmówił delegacji ONZ wstępu do ukraińskich więzień. Delegacja ta miała za zadanie sprawdzić prawdziwość oskarżeń stosowania tortur przez władze Ukrainy.
    http://www.truth-out.org/news/item/36663-political-prisoners-in-ukraine-a-crisis-ignored-by-western-media

    Tak oto jesteśmy naocznymi świadkami nieopisanych słowami brutalnościi wojny.

    Pański wpis, umieszczony pod notką"O tych, co kłamali", zrobił na mnie ogromne wrażenie. Życzę radości z każdej przeżytej chwili i serdecznie pozdrawiam!
    Co się dzieje w Turcji - 01.07.2016.
  • Status Uchodźcy
    "...ale i tym razem ‚organizacje pomocy’ go wybroniły, a jako powód podawały jego status uchodźcy"

    A ilu takich przestępców czeczeńskich jest w Polsce. Najbardziej niebezpiecznych polska policja nie jest w stanie dostarczyć z więzienia na sale sądowe, na rozprawę. Mimo wszystko nie wydaje się ich Rosji, ponieważ mają oni status uchodźców.


    "Tę radosną nowinę Polacy postanowili uczcić, nadając nazwę ulicy, przy której znajduje się Ambasada Federacji Rosyjskiej – imienia super-islamisty Dudajewa."

    To wynikało z potrzeby wygrania następnej bitwy z Rosją. Zmusiliśmy Rosjan aby pisali imię super-islamisty tuż przy nazwie swojej ambasady. Wielkie państwa z szeroką wizją wygrywają wielkie bitwy, małe i podporządkowane innym państewka przyjmują taktykę pcheł żerujących na ociężałym niedźwiedziu.
    Co się dzieje w Turcji - 01.07.2016.
  • Neo-konserwatysta McCain, wkrótce Neo-McCain...
    "A senator McCain otrzymuje stałą gażę od Sorosa."

    Na pewno nie tylko od Sorosa. Poza tym, McCain, który z wyglądu przypomina dzieło doktora Frankesteina, może wkrótce potrzebować nowych przeszczepów dla podtrzymania funkcji życiowych - wszystko to drogo kosztuje.
    Co się dzieje w Turcji - 01.07.2016.
  • @e-misjonarz 19:22:35
    Nie, to nie jest aż tak oczywiste. W roku 2015, w Ankarze, an stacji kolejowej wybuchły dwie bomby, które zabiły przeszło sto osób. To miało miejsce przed zestrzeleniem rosyjskieog samolotu. Nie oszukujmy się, Turcja to jest takie mroczne miejsce na pograniczu Wschodu i Zachodu- uwikłane w korupcję, terroryzm, przemyt i wojny przeciwko mniejszościom etnicznym.
    Co się dzieje w Turcji - 01.07.2016.
  • @kimur 22:20:35
    Jak przypuszczam, zachodnie coup d'éta, które miało miejsce na Majdanie, jest legalnym aspektem demokratyzacji i z wojną na Ukrainie nie ma nic wspólnego.

    Radość to jest obopólna, Szanowny Panie, ja również nie lubię manipulacji.

    Powodzenia!
    Szpieg, członek narkomafii, prezydent -​ opowieść o Putinie
  • @Husky 21:20:26
    "Świat zachodni zbiera teraz plony tego. co sam zasiał. Dopuszczał Putina do salonów, uważał go, wbrew faktom za człowieka demokracji, traktował go nie jako bandytę, którym on od początku był, nosił go na rękach, uważał za wspaniałego lidera - mówi Krystyna Kurczab - Redlich, dziennikarka i reportażystka, wieloletnia korespondentka w Rosji."

    A czym są owe salony zachodnie? Czy dookoła elitarnych zachodnich polityków nie czuć zapachu krwi, jak wokół bawiących się po ciężkiej pracy rzeźników? Zapach posoki został, chociaż obmyli ręce i założyli garnitury z najlepszych domów mody, unosi się w powietrzu.

    "Kto nie jest z nami, jest przeciwko nam," powiedział Bush. Należy wziąć te słowa poważnie. Putin miał odwagę być przeciwko.
    Szpieg, członek narkomafii, prezydent -​ opowieść o Putinie
  • @Fischer 20:26:36
    Najbardziej ujmująca jest wypowiedź pani Kurczab-Redlich dla Gazety Wyborczej, w której szczerze wyznaje, że większość faktów o tym "chuliganie", "mordercy", "członku mafii narkotykowej" i "twórcy ISIS" - Putinie - przekazana jej została dawno temu, w kuluarach Kremla, konfidencjonalnym szeptem anonimowych rosyjskich polityków.
    Zatem, ta właśnie informacja jest odpowiednikiem tradycyjnej bibliografii.
    Szpieg, członek narkomafii, prezydent -​ opowieść o Putinie
  • @kimur 11:34:07
    Napisał Pan:
    "Czwarty już chyba raz powtarzam, że zaczęliście Państwo nie od krytyki "tabloidowej twórczości", a od krytyki osoby autora, kto Was tego do licha nauczył, bo takich chwytów nie używają cywilizowani ludzie tylko durni agitatorzy skupieni na "dorobku"


    A ja przytoczę jeszcze raz moje zdanie: Neo-liberał i rusofob, pani Krystyna Kurczab-Redlich, zrobiła dziennikarską karierę żerując na nienawiści do Putina i Rosjan.

    Neo-liberał dlatego, że pani Kurczab-Redlich uczestniczy w spotkaniach liberałów, konferencjach organizacji takich jak European Liberal Forum, które omawiają najbardziej efektywne sposoby importowania demokracji liberalnej na Wschód i dla których Rosja, a dokładnie sam Putin, jest największą przeszkodą w zachodnich globalizowaniu tej części świata.

    Jeżli chodzi o określenie rusofob, to jako człowiek inteligentny, powinien Pan zrozumieć, że nie jest to jakiś epitet lub atak ad personam z mojej strony lecz jak najbardziej logiczne i rzeczowe określenie, w którym punkcie w swoich politycznych poglądach znajduje się pani Kurczab-Redlich.

    Następnie pisze Pan:
    "dla szanownej Pani, bo dla sporej części świata aneksja Krymu jest faktem takim samym jak wojna w Donbasie"

    Na Krymie było referendum, szanowny Panie, w którym sama ludność - poza maleńką mniejszością tatarską rzecz jasna- wypowiedziała się za przynależnością do Federacji Rosyjskiej. Referendum odbyło zgodnie z zasadmi cywilizowanego świata. W tym referendum uczestniczyli obserwatorzy z wielu krajów, w tym paleokonserwatyści z USA, którzy przyznali, że Rosja nie pogwałciła żadnych praw. Jednym z tych obserwatorów był również pan Mateusz Piskorski, który za swoje poglądy odsiaduje teraz w więzieniu III Demokratycznej Rzeczpospolitej.


    Jak widzę, nie uerzyła Pana w twarz bezczelność wypowiedzi tej dziennikarki chociażby tutaj, w słowach: "Jaki więc mógł być kolejny krok Putina? Zepchnięcie Ukrainy z pierwszych stron gazet: spotęgowanie w Europie problemu z uchodźcami poprzez wspieranie Asada i bombardowanie Syrii."

    Problem z uchodźcami zaistniał na kilka lat wcześniej, jeszcze zanim Putin zdecydował się wejść do Syrii na prośbę Asada. Nawet oficjalna prasa, która nie kieruje się już od dawna zasadami uczciwego dziennikarstwa, pisała od kilku lat o problemie uchodźców. Za problem uchodźców odpowiedzialni są zachodni przywódcy i ich wojny i przewroty dokonywane w państwach Bliskiego Wschodu i Afryki. Dziwne, że pani Kurczab-Redlich tak mało wie o tym, co się dzieje we współczesnym świecie.

    I jeszcze raz zacytuję Pana:" .. bo takich chwytów nie używają cywilizowani ludzie tylko durni agitatorzy skupieni na "dorobku".

    Trudno jest zaprzeczyć logice Pańskiego myślenia, a zatem wniosek może być tylko jeden, wniosek oczywisty, że pani Kurczab-Redlich
    bardzo jest skupiona na swoim "dorobku."
    Szpieg, członek narkomafii, prezydent -​ opowieść o Putinie
  • @kimur 23:29:07
    Pan "Kimur" napisał:
    "Jak rozumiem wolałaby Pani by dziennikarka pisała o przestępstwach Putina po uprawomocnieniu się wyroku skazującego Putina, który miałby zapaść w rosyjskim sądzie w zgodzie z rosyjskim prawem".


    Nie, to Pan by wolał aby tabloidowa twórczość tej pani nie była poddawana żadnej krytyce, a jeżeli już, to po oficjalnym wyroku skazującym ją za kłamstwa i nadużycia prasowe.

    Trudno Krystynę Kurczab-Redlich winić, że ma dobrą głowę do biznesu i robi pieniądze na propagandzie, która sie polskim władzom podoba.

    Winić należy tych, którzy ją czytają i uwazają, że jej książki to literatura faktu.

    Pani Kurczab-Redlich w ferworze udzielania wywiadów, tak oto się wypowiedziała dla Gazety Wyborczej: "Zachód jest ostrożny, zachowawczy, a główną akcję na boisku rozgrywa chuligan (to niby Putin), który fauluje i mówi: "Będziecie grać według moich reguł, bo jak nie, to nici z interesów!". Rosja wzięła sobie Krym i wschodnią Ukrainę, tylko że Ukraina to już nie jest maleńka Gruzja czy Czeczenia, to pięćdziesiąt milionów ludzi, państwo, z którym sąsiaduje NATO... Jaki więc mógł być kolejny krok Putina? Zepchnięcie Ukrainy z pierwszych stron gazet: spotęgowanie w Europie problemu z uchodźcami poprzez wspieranie Asada i bombardowanie Syrii. Unia się trzęsie w posadach, rządy być może zmienią się według życzeń Kremla, wszystko gra, gangsterzy górą."

    http://wyborcza.pl/magazyn/1,153011,20299379,putin-pod-sciana-rozmowa-z-krystyna-kurczab-redlich-byla-korespondentka.html?disableRedirects=true


    Celowe mijanie się z prawdą pani Kurczab-Redlich jest tutaj chyba widoczne.
    Szpieg, członek narkomafii, prezydent -​ opowieść o Putinie
  • @Tiamat 19:19:25
    Błąd w sumie nie taki jest ważny. Natychmiast można się domyśleć, dlaczego powstał - ta rzymska piątka wpadła tam tak od niechcenia.

    Ja, nie pamiętam już w jakiem opracowaniu na temat Henryka VIII, przeczytałam, że Niemka, Anna of Cleves, miała bardzo kobiecą urodę, a Henryk zdecydowanie wołał kobiety o chłopięcych sylwetkach i dlatego odrzucił Annę. Za tą niechęć Henryka do Anny zapłacił sowoją głową Cromwell, którego pomysłem było małżeństwo Henryka VIII z Anną.

    O szóstym palcu Anny Boleyn nie miałam pojęcia.

    Serdecznie Panią pozdrawiam!
    Co się działo na Wyspach Brytyjskich - 29.06.2016.
  • @kimur 20:29:33
    Tutaj się z Panem nie zgodzę. Czy aby mierzy pan wszystkich ludzi jedną miarą?


    Kimur: "ale nie podważać wiarygodności osoby, która tekst napisała, do momentu gdy nie zostanie prawomocnie skazana za kłamstwa i nadużycia prasowe, a jej działalność nie zostanie zakazana."

    Aby jednak doszło do prawomocnego skazania musi wpierw nastąpić akt podważenia wiarygodności, a nie odwrotnie. O ile omawiana tu dziennikarka reprezentuje literaturę brukową, a jej nieautoryzowana biografia jest tylko zlepkiem popularnyc plotek, to książka - pomimo że będzie się cieszyła poczytnością w pewnych kręgach - nie może być przedmiotem poważnej dyskusji.


    Czy szczerze uważa Pan, że w Polsce istnieje szansa na skazanie kogokolwiek za pisanie obelżywych i mijających się z prawdą rzeczy na temat Putina i Rosji? Takim ludziom przypina się medale i awansuje.
    Szpieg, członek narkomafii, prezydent -​ opowieść o Putinie