Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze alek.san

  • Krętaczka z tej Jandy..
    Po tym, kiedy sprawa dotacji do jej teatrzyków, ze strony złowrogiej władzy PiS, stała się popularnym tematem różnych publikacji w Polsce, co miało miejsce parę miesięcy temu, Janda wystąpiła ze stanowczym oświadczeniem, iż większość pieniędzy, jakimi dysponuje jej fundacja, pochodzi ze sprzedaży biletów na spektakle.
    Miałem trochę czasu, sprawdziłem sprawozdanie finansowej fundacji tej osoby.. ("pani" nie przechodzi mi jakoś przez gardło, ani na papier)
    ..i dowiedziałem się, że Janda nie kłamie.
    Owszem, szczera prawda - 90% wpływów fundacji to kasa z biletów.
    Ale po bliższym przyjrzeniu się danym ze sprawozdań, zauważyłem, iż tyle samo, a nawet nieco więcej, stanowią..
    KOSZTY DZIAŁALNOŚCI.
    Innymi słowy, bez rządowej kasy, Janda jest na zero, albo nawet z lekką stratą.
    A tak, kasa się zgadza, biznes hula i w garażu stoi Mercedesik.
    Ale po co na ten temat otwierać kłamliwy i wyszczekany dziób? Byłaby to przecież klęska i przyznanie się do wiszenia na garnuszku pisiorów
    Jakie to wszystko jest, k.. j..na mać zakłamane.. brak słów.

    But let's put it this way - żaden pisior nawet nie otworzył gęby, aby o takim fakcie szerszą publikę poinformować.
    O co tu biega?
    Pani Janda logicznie, a warszawskie słoiki jak indyki.
  • @norwid 17:38:35
    "Tylko polski debil będzie klaskał na tak jasne i klarowne twierdzenia Putina".
    Oj, nie zgadzam się z tym stwierdzeniem.
    Nie debil, tylko cwaniak, który za owo klaskanie pobiera honorarium w rublu transferowym. Klakier, znaczy się.
    Pisiory zabrały pewnej grupie emerytów lwią część ich apanaży, zatem dziś każdy grosz dla nich dobry, a że miłość do Rosji wyssali z mlekiem matki, ich nie tyczy się powiedzenie starożytnych Rzymian - pecunia non olet.
    Władimir Putin o North Stream - 04.10.2018.
  • @Oscar 19:14:04
    A tak, na koniec sporów o lingwistykę, to Mac Gregor i inni Rzymianie (ci ze Św. Cesarstwa Rzymskiego) - idźcie już do domu.

    Rzymianie idżcie do domu (polski współczesny)
    Romanie idte domu (gwara bez wymowy dziąsłowej np. mazurska)
    Romani ite domum (łacina)

    https://www.youtube.com/watch?v=IIAdHEwiAy8

    Humoreska, ale trzeba dużo złej woli, aby zakładać, że to podobieństwo językowe jest wyłącznie teoretyczne.
    Ale zawsze można założyć iż pomiędzy "Bagnami nad Prypecią", a Civitas Roma istniała linia światłowodowa, więc Prasłowianie spędzali wolny czas na pogawędkach z Rzymianami na Skype, co przełożyło się na podobieństwo form językowych u tak odległych ludów.
    Co do wspomnianych we wcześniejszym tekście autora, Gotów, to ich ślady zdradzają cechy typowe dla ludu wojowników, którymi Skandynawowie byli od czasu, kiedy pojawili się na arenie dziejów.
    Taki panie mieli tam klimat - przez dziesięciolecia było ciepło, to sobie płodzili dzieci i mieli je czym wykarmić, ale po latach tłustych przychodziły chude i musieli coś począć z nadwyżkami.
    A więc - do woja i fora ze dwora. Ten motyw wędrówek młodych ludzi jest wciąż żywy np. w Niemczech, gdzie czeladnik musi wyjechać do innego miasta, aby terminować na mistrza.
    Do myślenia daje też fakt, że zawsze tam, gdzie jest zimno i niewiele zasobów, tam ludzie są raczej niepozornej postury.
    Skandynawowie przeczą jednak tej tezie, co może świadczyć, że byli selekcjonowani, aby lepiej łoić mieczem, czy innym orężem. Niewątpliwi potomkowie Gotów- Wikingowie, też zostawili po sobie mnóstwo śladów w całej Europie i też pozakładali kilka królestw, ale z racji bliskości historycznej nikt nam nie usiłuje wmówić, że tam gdzie znajduje się wikińskie artefakty, tam Wikingowie byli autochtonami.
    Co do twierdzenia, że mało prawdopodobnym jest, aby garstka najeźdźców zdołała narzucić dużo liczniejszym ludom swój język i obyczaje..
    polecam autorowi wycieczkę do Ameryki Płd i Środkowej.
    A na pytanie jak to zrobiono, polecam książkę "Pamiętnik żołnierza Korteza czyli prawdziwa historia podboju Nowej Hiszpanii", autorstwa
    Bernala Diaza del Castillo.
    Kilka reflesyj nt. Wielkiej Lechii.
  • @Krzysztof J. Wojtas 08:42:06
    Dokładnie tak, panie Wojtas.
    Pamiętam takie zdjęcie zrobione we Wrześniu '39 roku, na którym roześmiane od ucha do ucha niemieckie dziewczyny pozdrawiają i częstują owocami niemieckie wojsko, maszerujące przez ich wioskę w drodze do Polski.
    Późniejsze gwałty na tych samych kobietach są naturalną konsekwencją ich wcześniejszego entuzjazmu dla wojny.
    Przyczyna - skutek.
    Kiedy przyszli żołnierze
  • @Pedant 08:34:54
    Ci "wykształceni Amerykanie", "ubóstwiający literaturę rosyjską", to nawet nie jest znikomy ułamek promila tamtejszego społeczeństwa.
    Poznałem wielu Amerykanów, w tym specjalistów z bankowości i prawa, legitymujących się Master Degree, a więc o solidnym wykształceniu uniwersyteckim, ale nie zauważyłem, aby ich ogólna znajomość słowiańskiego kręgu kulturowego sięgała dalej, niż "appreciation", czyli świadomość istnienia, takich autorów jak Tołstoj czy Dostojewski.
    Bardziej skłaniałbym się ku tezie, że znajomość literatury z tego kręgu kulturowego jest domeną imigrantów ze wschodniej Europy, głównie żydów właśnie.
    Pisanych z małej litery, o ile nie twierdzi pan, że mieszkając w USA zachowali wciąż narodowość żydowską.
    Ale być może należy pan do osób, które uważają, iż z uwagi na majestat tej grupy religijnej, nie wypada jej nazwy pisać z litery małej.
    Rzeczony film powstał niedługo po głośnej, rosyjskiej ekranizacji powieści "Cichy Don" noblisty Szołochowa , być może tutaj należałoby szukać inspiracji autorów.
    Niemniej jednak wciąż nie tłumaczy to faktu, dlaczego wśród wszystkich utworów rosyjskiej literatury, zdecydowali się oni sfilmować dzieło stanowiące zjadliwą, antypolską propagandę.
    Moja teza jest taka, że wykorzystali ówczesną koniunkturę na literaturę rosyjską, aby przemycić swoje antypolskie treści.
    Teza wynika z faktu, że zawsze to robią, o ile mają ku temu sposobność.
    Notabene, ostatni nawias w pańskim komentarzu jest nieco bez sensu, skoro każdy kto ukończył w Polsce podstawówkę, nie mówiąc już o szkole średniej, raczej ma świadomość kim był Gogol i kiedy tworzył.
    Załgana Upadlina
  • Witam i pozdrawiam,
    Nie tak dawno rozmawiałem o polskiej historii z pewnym kolegą z pracy, Anglikiem i zaskoczył mnie on znajomością pewnych szczegółów o konflikcie polsko-kozackim.
    Przepytałem go zatem na tą okoliczność i cóż się okazało - jego "wiedza" nie pochodziła z lekcji historii, ale hollywoodzkiego filmu "Taras Bulba" z 1962 roku, z żydem, Tony Curtisem w roli głównej.
    Ten film, zrealizowany na podstawie powieści Gogola pod tym samym tytułem, stanowi tak jawną, antypolską propagandę, że w niczym nie ustępuje pod tym względem "dziełu" niemiecko- nazistowskiej propagandy pt. "Heimkehr".
    Powstaje pytanie - w imię czego amerykańscy żydzi nakręcili tak dawno temu ten paszkwil? Przecież Polska, pomimo iż była częścią Bloku Wschodniego, miała jednak znacznie lepsze tradycje dobrych relacji z USA, niż Ukraina, będąca wówczas częścią ZSRR.
    A tu jednak, proszę - jednoznacznie opowiedzieli się nie po naszej stronie, ale narodu, stanowiącego było-nie było, część oficjalnie wrogiego ZSRR..
    Wniosek jest oczywisty - obecna akcja propagandowa przeciwko nam nie zaczęła się współcześnie, a trwa na dobre od wielu lat.
    Współczesna Ukraina to zombie we władaniu żydowskich animatorów, nie pytajmy więc kto co pisze, tylko kto za to płaci.
    Załgana Upadlina
  • Znakomity wpis. 5*****
    Jednak co do diagnozy takiego stanu rzeczy, to została postawiona w dość zawoalowany sposób.
    Wypadałoby więc ten temat nieco rozwinąć.
    System kształcenia kadr w sporcie, owszem jest chory, ale stanowi jedynie emanację choroby, jaka od lat toczy Polskę.
    Ta choroba to wszechobecne kliki i układy - wszędzie tam, gdzie jest dostęp do publicznego - i nie tylko - grosza, który można sobie "przytulić" i podzielić między współpracującą przy rabunku ferajnę.
    Zetknąłem się z systemem szkolenia, zarówno w tenisie - za sprawą córki, która była całkiem dobrze zapowiadającą się tenisistką, jak też za sprawą syna - w piłce nożnej.
    Moja córka ćwiczyła kilka lat w krakowskim Nadwiślanie pod okiem trenerów, którzy m.in. wykształcili starszą od niej o parę lat Agnieszkę Radwańską, tylko po to, aby się dowiedzieć, że zapowiada się dobrze i umie już na tyle, że można by ją wysłać na turniej.
    I tutaj pojawił się problem, bowiem za miejsce tamże trzeba było zapłacić i to sumę przekraczającą ówczesne miesięczne pobory. Ojciec Radwańskiej miał jakieś tam rodowe srebra, które spieniężył, aby sfinansować karierę swojej córki, niestety ja miałem to szczęście, że z rodzinnego domu wyszedłem w tym, co miałem na sobie.
    Więc nie było wówczas środków na kontynuowanie kariery córki, która do dziś ogrywa bezlitośnie większość kolegów i koleżanek na firmowych turniejach tego sportu. Ale przynajmniej zawód ma dziś dobry i nie grozi jej bieda po zakończeniu kariery sportowej.
    Mojego syna wypatrzył kiedyś na osiedlowym boisku pewien były trener piłkarski i powiedział, że widzi w nim materiał na zawodnika.
    Jako, że syn był już w nieco starszym wieku, niż dzieci normalnie zaczynające w klubach, został polecony znanemu trenerowi młodzieży krakowskiej Wisły, panu Ch. I co?
    Syn zagrał mecz sprawdzający, nieco spięty, co przecież było normalne, ale - jak na mój gust, grał co najmniej jak równy z równym, z chłopakami, będącymi w cyklu treningowym po parę sesji w tygodniu. Miał parę udanych kiwek i asystę przy bramce. Po meczu trener zaczął się krzywić, że to, że tamto, że psychomotoryka nieco odstaje i dużo będzie z nim pracy.. więc niech poćwiczy w jakimś gorszym klubie i przyjdzie za rok.
    Syn to wszystko słyszał i się zraził na amen, bo wiedział, że w klubie ćwiczą gorsi od niego chłopcy, których ogrywał na podwórku.
    Ale mający tatusiów lepiej ustawionych towarzysko i w układach.
    Więc syn kariery piłkarskiej nie zrobił..
    Z dzisiejszej perspektywy patrząc, myślę że moim dzieciom wyszło to na dobre. Czy polskiemu sportowi też, już taki pewny nie jestem.
    Wszystko w Polsce jest naznaczone układami pazernych ludzi. Przetargi są masowo ustawiane za pomocą słynnej metody trzech kopert - dwie od zaprzyjaźnionych firm, jedna od oferenta, który wpłacił łapówę, a wszędzie gdzie jest jakakolwiek możliwość zdobyć przewagę za pomocą znajomości, tam kwitną kliki.
    Moja diagnoza jest taka.
    Chcesz oglądać dobry futbol, tenis, cokolwiek - nie kieruj się patriotyzmem, bo z tego wyniknie jedynie stres i rozczarowanie.
    Polski futbol, tenis, cokolwiek, będzie wyglądać tak jak wygląda, dopóki, na podobieństwo Izraelitów, żyć będą ludzie pamiętający niewolę. Zatem czeka nas jeszcze jakieś 10 lat błądzenia po pustyni, skoro 30 już minęło. Zaraz, ale czy na pewno 30?
    Totalna Nawałka - artyści i - brygada budowlana z Polski
  • Manipulacja już w pierwszym akapicie:
    "my postaramy się wzmocnić nasz przemysł kosztem niemieckich zakładów w Polsce, a za to wy zapłacicie - DROGO! - za nasz gaz, węgiel i broń.."
    Otóż za gaz płacimy obecnie Gazpromowi nieco poniżej 400 USD za tysiąc metrów sześciennych.
    Skroplony gaz amerykański ma obecnie cenę eksportową 4,56 USD za tysiąc stóp sześciennych.
    https://www.eia.gov/dnav/ng/hist/n9133us3m.htm
    Po konwersji stóp sześciennych na metry sześcienne otrzymujemy cenę amerykańskiego gazu za tysiąc metrów sześciennych:
    161 USD
    Do ceny należy doliczyć transport, ubytki w czasie przewozu, oraz koszt regazyfikacji - około 20% ceny.
    I gdzie autor widzi swoje DROGO?
    Geopolityczna przyszłość Polski
  • @Robik 06:58:42
    Następnie prezydent/premier powinni udać się z wizytą do Moskwy i nawiązać normalne stosunki z Rosją.
    Tak jak ten pan?
    https://storage.googleapis.com/afs-prod/media/media:b4ee7766d93e419eb2c26c2e2ee01f86/800.jpeg

    Oj naiwny, naiwny..
    Zdrada i upokorzenie
  • Pozdrawiam autora.
    Słowa krytyki - najzupełniej słuszne.
    Nikomu o fundamentalnym poczuciu przyzwoitości nie może się podobać poddanie się dyktatowi parchów.
    Zatem następnym artykule oczekuję wnikliwej analizy, jakie mogły być alternatywne kroki, które Polska powinna była przedsięwziąć w tej sprawie.
    Z uwzględnieniem obecnej sytuacji geopolitycznej, w tym udziału parchów, zwłaszcza tych spod znaku Sorosa, w kształtowaniu opinii społecznej w Polsce, oraz wpływu ich współplemieńców na sprawowanie rządów zarówno w USA, jak i w Rosji.
    W tych rozważaniach proszę uwzględnić siłę nacisku, jaką dysponuje nasz kraj, zarówno z uwagi na naszą pozycję w światowej gospodarce, rolę polskiego kapitału w tejże, oraz znajdujące się w naszym posiadaniu środki twardej perswazji, na przykład w postaci siły militarnej.
    Jeżeli autor ma receptę, w jaki sposób Polska mogła uniknąć tego obrzydliwego kompromisu, liczę iż podzieli się swoim zdaniem z czytelnikami jego bloga.
    Posiadanie takiej recepty będzie wyraźną wskazówką, iż autor nadaje się na premiera RP stokroć bardziej niż wspomniany powyżej Thiago Cionek.
    Zdrada i upokorzenie
  • @fabi 15:04:15
    Ręce opadają, czytając takie wypowiedzi, jak typa o ksywce "fabi".
    Pisze o"sianiu nienawiści", a sam ją sieje pod adresem partii, która najwyraźniej od dawna mu się nie podoba.
    Tak, ludzie, w tym autor notatki, mają pretensje do Klosego i to uzasadnione.
    Gdyby w grę wchodziła jedynie gra dla Niemiec, nie byłoby problemu - Podolski też grał, ale jemu ludzie "dziwnie" nie mieli tego (zbyt) za złe.
    Bowiem Podolski był normalny -mówił gram tutaj, bo tutaj się nauczyłem grać w piłkę. Ale Klose jest zwyczajnym renegatem, który mając oboje rodziców z Polski, będących de facto Polakami - w domu mówili wyłącznie po polsku, zaparł się polskości.
    A że zaparł się na rzecz Niemiec? Gdyby wyjechał do Francji, USA, UK, gdziekolwiek, tam nie miałby ciśnienia na wypieranie się ojczyzny swoich przodków.
    Ale w Niemczech takie ciśnienie jest, więc on chciał żyć w nowym kraju bez etykietki obywatela II kategorii i zaczął z gorliwością neofity demonstrować swoją żarliwą niemieckość.
    I to ludziom w Polsce się nie podoba i nie podobało, bowiem "mamy kompleksy" na punkcie Niemiec i to datujące się na grubo wcześniej, niż czasy skinień Wszechwładnego Prezesa.
    Tak mniej więcej od czasów, kiedy za samo bycie Polakiem można było, od kulturalnych i w ogóle nie nienawistnych, Niemców zarobić kulkę w łeb w lesie w Palmirach, albo spłonąć w podpalonej przez umytych i wyperfumowanych niemieckich żołdaków, chłopskiej stodole- podczas jednej z około tysiąca pacyfikacji. To nie dotykało anonimowych ludzi, tylko nasze babcie, matki, dziadków i ojców, więc rana tak szybko się nie zabliźni.
    Zatem skoro niestety mamy "kompleksy", to miejsce Klosego i jego pięknej szkółki, gdzie polskie dzieci zniemcza się pod pretekstem nauki sportu, jest w hajmacie za Odrą.
    Podobnie zresztą jak "fabich" (od Fabiana?) i innych typów, ze zdrobnieniami na niemiecką modłę kończącymi się na "i", którzy chcą nas pouczać na kogo mamy głosować i gdzie mamy mieć, a gdzie nie mieć "kompleksów".
    Miroslav Klose honorowym obywatelem Miasta Opola
  • @Repsol 23:54:07
    Tylko tyle masz do powiedzenia?
    Ale nie ma sprawy, inaczej nie umiałeś podziękować.
    Ja tobie polecam wyjść i się przewietrzyć, bo jak większość ze stawu Sputnika zdradzasz objawy niedotlenienia.
    Polskie F-16 nad Izraelem
  • @Repsol 19:02:12
    Po co miał im wysyłać taką przestarzałą technologię?
    To Izrael od czasu do czasu podrzuca Ruskim nowinki technologiczne, takie jak drony, albo wspólnie szykują Hindusom samoloty wczesnego ostrzegania, montując w nich swoje radary.

    Takie oto:
    https://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/dc/Beriev_A-50EI_Mainstay2009.jpg/300px-Beriev_A-50EI_Mainstay2009.jpg

    Po to żeby Ruscy, w ramach integracji tego żelastwa z samolotem, sobie popatrzyli i co nieco się podszkolili.
    Bo w radarach są obecnie około 10 lat do tyłu za Zachodem.
    Nie są w stanie zrobić radaru AESA, bowiem choć opanowali jego technologię, to nie umieją wyprodukować elementów nadawczo-odbiorczych anteny. Amerykanom wychodzi obecnie około 60% chipów (tzw yield) czyli nieco ponad połowa, a i tak dochodzili do tego przez dekadę.
    Samolot myśliwski bez AESA to obecnie szmelc, którego radar zakłóci każdy nowszy emiter zakłóceń.
    Nasze F16 prezentują poziom technologiczny sprzed ćwierć wieku i nikogo nie są w stanie niczym zaskoczyć.
    Dlatego w swoje F16 Izraelici ładują własną awionikę, przede wszystkim w zakresie WRE, tak żeby móc elastycznie dostosowywać swoje samoloty do zmieniających się wymogów pola walki.
    Wątpię aby obecność kilku naszych Jaszcząbków w czymkolwiek byłaby im w stanie pomóc. Chyba że liczą na ułańską fantazję naszych pilotów.
    Polskie F-16 nad Izraelem
  • @alek.san 23:10:35
    Rabbi jest ten sam..
    Polskie F-16 nad Izraelem
  • @Repsol 23:16:28
    Rosja, czy Rosslin oto jest pytanie? Pzdr.
    http://lesobservateurs.ch/wp-content/uploads/2015/10/Poutine-Kotel-1.jpg
    Polskie F-16 nad Izraelem
  • @Fischer 22:03:19
    Popełniasz błąd, oceniając innych według swoich kryteriów.
    Po "wiedzy" jaką prezentujesz w swoich wpisach, zwłaszcza w dziedzinie militarnej, można wyciągnąć łatwy wniosek, że w kraju Szekspira sam zapewne imałeś się tego typu zajęć.
    Nie będę cię jednak wyprowadzać z tego błędu, bo i po co.
    Zabawne jest to, że z mojego wpisu wszyscy wpisani tutaj rusofole wyciągnęli jedynie fragment o sąsiadach, nie odnosząc się ani słowem do cytowanego źródła.
    Ja rusofilem, ani rusofobem nie jestem.
    Co najwyżej mogę siebie określić jako polonofila, który ma do Rosji dość krytyczny, ale w miarę obiektywny stosunek.
    Mógłbym w tamtym wpisie zacytować pewnego prawnika z Moskwy, z którym zeszłego lata tęgo popiliśmy nad samym brzegiem ciepłego morza, a który nie mógł się nachwalić Putina, ale uważam, ze był on takim samym marginesem społeczeństwa - tyle że z drugiej strony - jak wspomniani nieszczęśnicy ze zmywaka.

    Nie wdaję się w dalszą dyskusje, n
    Mity rusofobów – „Poziom życia w Rosji jest bardzo niski”
  • Popisałeś i nic z tego nie wynika. Co z tego, że Rosjanin płaci mało za wachę, kiedy wynajęcie mieszkania to pół pensji?
    Zacytowane portale to zacne źródło wiedzy, ale makroekonomicznej.
    O poziomie życia dowiesz się z nich niewiele.
    Polecam portal www.numbeo.com
    Publikowane tam dane są wypadkową wpisów ludzi z danej okolicy.
    Sprawdziłem dane z Niżnego Nowgorodu- blisko do Moskwy, ale bez stołecznych zarobków.
    Średnia płaca do ręki: 26 tys rubli, czyli na nasze jakieś 1700 zł, co starcza na pół metra kwadratowego mieszkania poza centrum. Wynajęcie pokoju - pół pensji, opłaty 1/4 pensji. Ceny żywności zbliżone do polskich.
    Rosyjskie piwo- tyle ile u nas Tyskie, pieczeń wołowa 25 zł/ kg, pierś z kurczaka - 14 zł.
    Ja tam wielkiego bogactwa nie widzę, relacja cen i zarobków podobna do polskiej; z lekkim wskazaniem na nasz kraj.
    Oczywiście, zawsze możecie napisać, że ten portal to zagrywka ***.
    Ale moi sąsiedzi i dobrzy znajomi z Londynu, etniczni Rosjanie z Łotwy - Dymitr i Larisa (tak się to pisze?), mówią że w Matuszce bieda aż piszczy i że się tam bynajmniej nie wybierają.
    Mówią jeszcze jedno - większość z Rosjan z Pribałtyki, odkąd dostali unijne paszporty, dawno siedzi na zgniłym zachodzie:
    To tyle w temacie rosyjskiego bogactwa.
    Mity rusofobów – „Poziom życia w Rosji jest bardzo niski”
  • 5 stars
    Kawał szmaty, szkoda więcej słów.
    Bezczelność tych ludzi (?!) przekracza wszelkie granice, bowiem ich poczucie przyzwoitości jest równe zeru.
    Pecunia non olet? Im tym bardziej smakuje, im bardziej śmierdzi.
    Papa Jabłczanki kiedyś bronił korporacji, która zasyfiła pół Peru. Przed sądem oskarżył miejscowych, że sami sobie zasyfili i tym samym spowodowali straty jego klientów, za które należy się odszkodowanie.
    Zachód jest niestety całkowicie pod ich wpływem, a przy propagandzie jaka leje się z zachodnich mediów, GWno i TVN jawią się jako mistrzowie obiektywizmu.
    Jest źle, jest kurwa bardzo źle, z tego niestety nic dobrego nie wynika.
    Na dodatek Duduś skrewił..
    Ech, co za czas..
    Żona Sikorskiego do milionów Amerykanów
  • .
    Nie znasz nawet angielskiego..
    Nie busisinesman, tylko businessman.
    Trochę dziwny błąd jak na kogoś, kto spędził pół życia, patrząc na świat z USA.
    Asset- we współczesnym angielskm ma znaczenie - aktywa, albo - pożytki.
    Coś o tym wiem, bowiem Asset Management jest jednym z moich obowiązków służbowych.
    Więc nagryzmoliłeś tak:
    "mają niezłe aktywa(pożytki), by rozegrać wszelkie sporne kwestie na swoja korzyść".
    Ma to jakiś sens? Żadnego.
    Pewnie chodziło ci o przewagę, a to słowo brzmi po angielsku - advantage.
    Tyle na temat rzekomych spojrzeń z USA.
    Ponownie o wizycie Donalda Trumpa, ku rozwadze-widziane z US
  • Twoja łapa sięgnęła dna..
    ..kieszeni.
    Znalazła tam jedynie płótno, a przez dziurę namacała dwa orzeszki laskowe i mikroskopijną przynętę na rybki.
    Więc siadłeś do stołu i opisałeś swoje fatamorgany, tak jak się je widzi z przelatującego nad Smoleńskiem Sputnika.
    Z bazą w Oligino.
    Które dba o ludzi z wizją i nagradza ich fatamorgany transferową walutą, chwilowo bez portretu Włodzimierza Uljanowa.
    Czy PiS dosięgnął dna manipulując Polakami i Smoleńskiem?