Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Dyżury administratorów Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze rumpelsiltskin

  • @interesariusz z PL 12:29:11
    Oni są wszędzie przesiedleni, Lubuskie to ojczyzna Łemków. Są zorganizowani (wiedzą, kto jest "swój"), a Polacy jak zwykle w rozsypce. Dlatego mają duży wpływ na to, co się dzieje, daleko większy niż wynika z demografii. Popiera ich też diaspora i postkomuna, to dopełnia obraz tego, co tam się dzieje.
    Polska w niewoli sitw etnicznych 1990-2019.
  • Autor zapomniał o najważniejszym czynniku
    Autor zapomniał o akcji "Wisła", w wyniku której przesiedlono na te tereny ("Ziemie Odzyskane") kilkaset tysięcy de facto Ukraińców. Teraz rodzi się już tam ich trzecie, czwarte pokolenie. To jest decydujący czynnik tego, co dzieje się na tych terenach dzisiaj.
    Polska w niewoli sitw etnicznych 1990-2019.
  • @Wican 14:49:29
    No to czekaj tatka latka.
    Co wygra wybory europejskie – i po co?
  • @Jarek Ruszkiewicz SL 17:57:02
    Jak jest najłatwiej rozbić ten duopol? Trzeba poprzeć PIS, bo to najlepszy psuj i dewastator jest. Gdy PIS rozwali Paradę Oszustów, rozwalenie PIS-u nie będzie już problemem, bo nikt mu nie wyciągnie ręki na pomoc (z zewnątrz także).
    Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane i niewiele się nimi zdziała. Trzeba obrać jakąś taktykę, żeby posunąć wojnę pozycyjną, jaka obecnie trwa, do przodu. Trzeba wykorzystać siłę jednych przeciw drugim, dlatego trzeba jedną stronę wesprzeć, żeby osłabić drugą.
    Co wygra wybory europejskie – i po co?
  • @Oscar 12:29:11
    Trafiłeś w sedno z tymi szacunkami cudownej przemiany żydów w Polaków. Mam taką sytuację w rodzinie, że mój śp. dziadek miał dwóch braci, którzy z wojny nie wrócili. Szukał ich kilkadziesiąt lat, pisał do wszelakich instytucji, z Czerwonym Krzyżem na czele, i nic. Ni widu, ni słychu. Od ludzi udało mu się ustalić tylko, że jeden z tych braci był zabrany na przymusowe roboty do Niemiec, a drugi był w partyzantce i zginął podczas jakiejś dużej bitwy.
    Wiele lat po śmierci dziadka, znając dane osobowe jego braci, w czasie akcji Fundacji Polsko-Niemieckie Pojednanie o publikacji danych osób represjonowanych, wprowadziłem te dane do wyszukiwarki. No i zaskoczenie. Wyszukiwarka wyrzuciła obu braci. System wykazał, że obaj byli represjonowani jako przymusowi robotnicy. Jak wynika z tych dokumentów, obaj wojnę przeżyli. Problem polega na tym, że z tej wojny nigdy nie dotarli do domu, ani do matki, która na nich do końca życia czekała. Jeden z nich, była taka informacja, zmarł dopiero w latach 80-tych.
    Dziwne, niby obaj przeżyli, ale żaden nie pokazał się matce, bratu i rodzinie na oczy. Czy to rzeczywiście byli oni, czy tylko ktoś obcy podawał się za nich i posługiwał ich dokumentami? Napisałem do Fundacji o bliższe informacje nt. tego brata, którego datę śmierci podano. Uzasadniłem, że to był mój krewny. Ale Fundacja Polsko-Niemieckie Pojednanie nie odpowiedziała na tę korespondencję. Wtedy właśnie naszła mnie taka myśl, ile jest takich przypadków w całym kraju, że niby Polacy przeżyli wojnę, tylko nikt ich na oczy nie zobaczył? Kim byli ci, którzy się za nich podawali? Dlaczego do końca życia pozostali (przynajmniej ten jeden) przy tych najprawdopodobniej nieswoich nazwiskach?
    Podobnie ma się sprawa z żydowskimi dziećmi, którym księża katoliccy wystawiali metryki chrztu. Nigdy od Kościoła nie usłyszałem, ile tych lewych metryk było i gdzie są te dzieci. Czy wróciły do swej wiary i narodowości, czy wciąż uchodzą za Polaków? A może dlatego bezpieka po wojnie tych księży tak gnębiła?
    I właśnie w ten cudowny sposób Polacy statystycznie wojnę przeżywali (żydowskie dzieci z lewymi metrykami, a także dorośli z lewymi papierami), a ktoś inny tylko w statystykach "ginął"...
    Jak powstał dwużydzian Polaka,
  • @All
    Znakiem naszych czasów jest to, że nauka zastąpiła wiarę. Obecnie wierzy się (nomen omen) tylko w naukę. Nauka ma coraz mniej wspólnego ze zdobywaniem wiedzy, jest po prostu nową wiarą. Kapłanami tej nowej wiary są "naukowcy", których hierarchię ustala się odgórnie (sztucznie), np. poprzez nadawanie tzw. "Nagród Nobla". Już dawno nobliści nic wielkiego i pożytecznego dla ludzkości nie wynaleźli (poza coraz bardziej sprawnymi systemami kontroli, wyzysku i ucisku), ale Nagrody wciąż się mnożą...
    Słowianie także nie pozostawili historycznych źródeł pisanych. Jak można wywnioskować po ich nazwie pochodzącej od wyrazu "słowo", ich źródłem wiedzy są przekazy ustne (słowne). Te przekazy nazywa się u nas często "legendami" i za zwyczaj lekceważy, choć, jak dowodzą współczesne odkrycia, opowiadają prawdziwe dzieje i historię, nieco tylko ubarwioną dla poprawienia komunikatywności przekazu.
    Słowianie, jak dowodzą badania genetyczne, to jeden z najstarszych ludów zamieszkujących Europę. Nie ma na to jednak zbyt wielu dowodów materialnych, bo swoją historię przekazywali ustnie, a swoją architekturę oparli o niezbyt trwały surowiec, czyli drewno. Nie oznacza to jednak tego, że była to historia nieistotna...
    Bardzo, ale to bardzo nieortodoksyjna geneza Wielkiej Nocy.
  • @andrzejw 10:32:07
    Tja, ja tych "nowości" uczyłem się ze 40 lat temu i to wtedy u nas nazywało się "rozprawka"... Co, znowu odkrywają to, co znane było od dawna?
    4000 dzień represjonowany - ludzie ludziom gotują ten los
  • @autor
    Trochę bywam w sądach i wiem z doświadczenia, że sędziowie nie czytają pism dłuższych niż 3 strony. Jeżeli pismo ma więcej stron, to czytają z tego jedynie 3 strony, w tym pierwszą, ostatnią i losowo wybraną jedną ze środka. Chyba w ten sposób oszczędzają wzrok, bo to podstawa w ich "pracy"...
    4000 dzień represjonowany - ludzie ludziom gotują ten los
  • @wiedzajestwksiążkach 21:54:04
    nie, za Piasta Kołodzieja był większy...
    TYLKO 500 MILIONÓW? DLACZEGO?
  • @Rzeczpospolita 19:29:15
    To nie brednie, to fakt. Nie bez powodu państwa najwyżej rozwinięte mają problem z przyrostem naturalnym. W Polsce najwyższy przyrost naturalny był w czasach stanu wojennego.
    TYLKO 500 MILIONÓW? DLACZEGO?
  • @ikulalibal 18:46:31
    To, że na świecie jest grupka ludzi (może państw), które chcą żyć z pasożytnictwa, na koszt innych (może niewolników) i w tym celu posługują się przemocą, to "patent" znany od zarania dziejów. Nie ma w tym ani nic logicznego, ani nic normalnego. To zło w czystej postaci.
    TYLKO 500 MILIONÓW? DLACZEGO?
  • Kto wymyśla takie brednie?
    Jak pokazuje doświadczenie i praktyka, im wyższy poziom życia społeczeństwa, tym niższy przyrost naturalny. Dlaczego ci "mędrcy" nawet nie próbują iść tą drogą, ale, jak można wyczytać pomiędzy wierszami, zamierzają wymordować większość populacji ludzkiej na planecie w imię swoich chorych teorii...
    TYLKO 500 MILIONÓW? DLACZEGO?
  • @All
    Mnie uczyli, że dyskusje prowadzi się "ad rem", a nie "ad personam". To po pierwsze. Po drugie, administrator nie powinien zabierać głosu w dyskusji, tym bardziej grozić któremukolwiek z dyskutantów (np. blokadą). To jest żałosne i świadczy jak najgorzej o portalu. Wychodzi z tego jeszcze taki problem, kto ma to naprawić, gdy administratorzy nie są obiektywni?
    Humpy Dumpy w obronie swojego kraju
  • @Autor
    Gdy słyszę słowo "elita" w odniesieniu do Narodu, zaraz zapala mi się czerwona lampka. Tak, to prawda, los polskich "elit" bywał okrutny, ale zawsze też świta mi taka myśl z tym związana, czy te "elity" nie zasłużyły na swój los?
    Odnieśmy się do czasów współczesnych, żeby nie brnąć w historyczne wywody. Jaki współczesne "elity" mają stosunek do Narodu, czy czasami ten stosunek nie jest przynajmniej podobny (jeżeli nie identyczny) do stosunku tamtej "elity" do tamtego Narodu, sprzed lat? Jaki jest stosunek lekarzy, prawników, sędziów, urzędników, przedsiębiorców itd. do zwykłych ludzi? Czy słowo "pogarda" dla reszty społeczeństwa nie jest w tym wypadku adekwatne? I co, Naród ma płakać, jeżeli ktoś (nawet obcy) takie "elity" w jakiś sposób w końcu przegoni?
    Władysław Gauza - ELITY III RP – RODOWÓD
  • @MacGregor 15:58:51
    Czekasz na takiego, który wybaczył i prosił o wybaczenie?
    Czy poza volkslistą jest życie?
  • Demokracja zgubiła Polskę
    Wprawdzie wtedy to była tylko demokracja szlachecka, ale nie ma wątpliwości, że ten ustrój zabił wolną Polskę. Do tej pory nie możemy się po tym upadku podnieść. Demokracja to ustrój bezbronny przed korupcją, dlatego jest ostatecznie niewydolny.
    Demokracja czy populizm ?
  • @Ziut Obóz Narodowo Demokratyczny 13:48:37
    Sprawy w tych "manewrach" są niezwykle proste:

    1. Niemcy chcą się wydźwignąć na światową potęgę gospodarczą i polityczną. Realizują konsekwentnie tym samym cele III Rzeszy. Dlatego intensyfikują stosunki gospodarcze z Chinami via Rosja.
    2. Ameryka próbuje przeciwdziałać temu układowi i żeby wziąć pod kontrolę wymianę handlową Wschód-Zachód (Niemcy-Chiny) ładuje się z buciorami do Polski (najlepszy punkt do kontroli tego szlaku handlowego - "jedwabnego").
    3. Faryzeusze z PIS ogłaszają zagrożenie ze strony Rosji (Chiny w tym miejscu nie spełniłyby roli straszaka), więc wzywają "sojuszników" z US-army do stałej i zwiększonej obecności w Polsce.
    4. Żydzi jako największy i odwieczny sojusznik Niemiec (także Niemiec Hitlerowskich) właśnie próbuje ten misterny plan PIS-owsko amerykański storpedować dla dobra Niemiec. Żydzi nienawidzą USA tak samo bardzo jak innych, w tym Słowian. Dla żydów liczą się tylko interesy Niemiec, jak najszerzej rozumiane. Uderzając w Polskę, sprowokują (najprawdopodobniej) wycofanie się USA z planów kontroli "jedwabnego szlaku" w naszym kraju. Polska pozostanie pod rządami III Rzeszy i o to chodzi.

    I na tym polega krótka historia tych "manewrów", to jest ciche działanie Niemców, o których jest jak najbardziej cicho. Tak to jest, że najczęściej winnym zbrodni jest ten, którego imię nie pada ani razu w śledztwie, bo zbrodniarz zawsze myli tropy i zaciera ślady...
    Żydzi o oskarżaniu Polski o Holokaust i swoich oskarżeniach
  • @ikulalibal 16:31:52
    Że skromnie dołączę do dyskusji...
    Polska ma ten problem, że od stuleci nie może dorobić się elit. Sprawa polega na tym, że jak już znajdzie się w hierarchii wyżej niż inni (znajdzie się wśród uprzywilejowanych - elit), równocześnie zaczyna niemal od razu nienawidzić tych, którzy tego "zaszczytu" nie dostąpili... Wystarczy zapoznać się z kilkoma "złotymi myślami" "Marszałka" (Ziuka) o Polakach, żeby wiedzieć, na czym ten rodzaj nienawiści polega. Tak ukochał Polskę, a tak nienawidził Polaków... I co, nie ma w tym sprzeczności?
    Żeby daleko nie szukać, wystarczy tylko popatrzeć na obecne czasy i obecne "elity". Prawnicy, urzędnicy, lekarze, politycy itd. koncentrują się na robieniu kasy na "ciemnym ludzie" i nie mają żadnych w tym skrupułów. Niech "ciemny lud" wybierze się po pomoc prawną lub do lekarza, to ten jeden z drugim wydoi tylko kasę z "ciemniaka" i w niczym nie pomoże. Sądy "swoim" krzywdy nie zrobią, więc można się skarżyć, pozywać, zawiadamiać... Co innego, gdy jakiś "szlachetnie urodzony" zwróci się z podobną prośbą...
    Polskie elity mają tendencje do wynaradawiania się, taki już nasz los. Niestety, polski kościół nic w tym nie pomaga, od zawsze bliżej mu do tych pseudo elit niż do reszty społeczeństwa.
    Reasumując: Polski problem to brak elit, dwuznaczna rola Kościoła Katolickiego w tym względzie i trująca legenda o "Marszałku", która zatruwa polskie życie polityczne od ponad wieku (już). To taka diagnoza na szybko (cito) tego problemu, który w rzeczywistości jest wiele szerszy i dużo bardziej złożony.
    Nie mamy elit, nie mamy państwa, no i nie mamy szans...
    Polski duopol mocy - między Marksem i Herzlem
  • Bajki pisze, ale autor tego postu
    Akurat jeżeli chodzi o prawa fizyki, to wersja Rosjan jest bez zarzutu. Wszystko pasuje, nie wydarzyły się rzeczy niemożliwe, o których na podstawie własnego widzimisię pisze autor. Jestem inżynierem konstruktorem wprawdzie nie w zakresie lotnictwa, ale prawa fizyki tam i u mnie są takie same. Winnych nie ma, bo winni zginęli w katastrofie, a w Polsce nie prowadzi się postępowań karnych wobec osób nieżyjących. Gdy winny/podejrzany umiera, śledztwa/postępowania umarza się.
    Smoleńska historyjka o brzozie i bajka o wybuchach
  • To wcale nie jest takie niemożliwe
    Sam ostatnio natknąłem się na dowód, że może to być prawda, że Katyń to jednak zbrodnia niemiecka. Żeby było śmieszniej wiedza nt. tego dowodu dotrwała do naszych czasów dzięki inwigilacji obywateli naszego kraju przez UB/SB. Chichot historii? Już od jakiegoś czasu mam pewne wątpliwości dotyczące sprawstwa Sowietów w tej zbrodni, więc ucho mam trochę wyczulone. Otóż pewnego dnia włączyłem sobie telewizor, przełączyłem go na jeden z kanałów telewizji publicznej, a tam leci sobie film ukazujący niedobrą komunę pt. "Cudze listy". Słucham sobie treści tych listów, tak pieczołowicie wybranych spośród zapewne tysięcy, żeby nam uzmysłowić, jak to za tej komuny było źle. Przychodzi 24. minuta filmu (długość całego to nieco ponad 50 min.) i przedstawiany jest list Stefana Grunera do Moczara ws. brata Juliana Grunera, który we wrześniu 1939 roku "dostał się do rosyjskiej niewoli w stopniu porucznika-lekarza". Stefan Gruner pisze w tym liście, że ostatnią depeszę (właśnie depeszę) otrzymał od brata ze Starobielska w czerwcu 1941 roku. No i to jest strzał w dziesiątkę. Nie dość, że jest to dowód na to, że zbrodni nie dokonano w 1940 roku, to jeszcze wynika z niego, że niewola Polaków nie była aż taka ścisła, że mieli możliwość pójść na pocztę i nadać telegram. Los Juliana Grunera nie odbiegał od losu innych polskich oficerów, ponieważ jego ciało zostało zidentyfikowane właśnie w Starobielsku po sygnecie chyba przez jego córkę. Był pochowany w zbiorowej mogile pośród innych swoich towarzyszy niedoli.
    Kłamstwo charakteryzuje się tym, że ma krótkie nogi. Goebbels prawdopodobnie je wymyślił, a jego rodacy przez dziesięciolecia niszczyli i preparowali dowody oraz likwidowali świadków, a tu taki pech... Zbrodnia katyńska była badana i sądzona przez Trybunał w Norymberdze. Jakie wyroki wydał ten trybunał w tej sprawie, czy czasami nie takie same, jak te, które Rosjanie przedstawili w swojej książce?
    Pieszo po katyńskich mitach wtórne kłamstwo katyńskie