Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze mariusz251

  • @mariusz251 20:25:52
    http://kresy24.pl/25521/ukraincow-bedzie-wiecej-becikowe-nawet-12-tys-euro/ Wszyscy kłamali?
    Wojna domowa na Ukrainie 8.11.2014r
  • @lorenco 20:22:38
    Nie chciałbym w to wierzyć, ale... jaka wobec tego była bądź jest prawda?
    Wojna domowa na Ukrainie 8.11.2014r
  • I po co był ten cały Majdan?
    Chyba nie z powodu polityki prorodzinnej na Ukrainie... Porównajcie tamtejsze "becikowe" z tym na "zielonej wyspie". :D http://wizyt.net/index.php?option=com_content&view=article&id=1672%3Aod-1-stycznia-wzronie-becikowe-na-ukrainie&catid=106%3Agospodarka&Itemid=205#comment-3377
    Wojna domowa na Ukrainie 8.11.2014r
  • @szczurobronny 11:54:46
    Ja telewizora - jeszcze! - nie wyrzucałem, napisałem tylko na gorąco na FB Panoramy TVP posta o treści:
    "Skąd w "Panoramie" pewność, że dzisiejszy ostrzał szkoły w Doniecku to dzieło "separatystów"? Znów rzekomo sami siebie, swoje miasta i rodziny ostrzeliwują..? Tak bezczelnej propagandy nawet Goebbels nie uprawiał... Przestaniecie wy w końcu łgać w żywe oczy, kurwa wasza mac..?"

    Niestety obsługa czujna i po paru minutach usunęli... :D
    Wojna domowa na Ukrainie 2.10.2014r- 26 dzień rozejmu.
  • Akurat wczoraj w polskojęzycznych meNdiach
    były krótkie wzmianki o ostrzale szkoły i autobusu w Doniecku, oraz o ofiarach. Tym razem nie wysilono się nawet na wersję, że "nie wiadomo kto strzelał". Stwierdzono bez mrugnięcia okiem, że to "separatyści".
    Wojna domowa na Ukrainie 2.10.2014r- 26 dzień rozejmu.
  • @Alojzy81 11:20:08
    Dla mnie też jest chyba największą zagadką tego wszystkiego fakt, że przez bite 3 miesiące cyrku zwanego "majdanem" Rosja nijak nie wpłynęła na rzekomo "swojego" Janukowycza, żeby tę szopkę opłacaną przez Zachód i konkurencyjnych "oligarchów" rozgonił na cztery wiatry i zażegnał niebezpieczeństwo tego, co nieuchronne, a co rosyjskie służby wywiadowcze chyba musiały wiedzieć... Wszystko to wyglądało tak, jakby Rosja obudziła się dopiero w chwili ucieczki Janukowycza. Wówczas na łapu capu przechwycono Krym, a z Donbasem zabawa wyglądająca na "i chciałabym, i boję się" trwa i końca nie widać. Zachód dokręca śrubę sankcji nie siląc się już nawet na porządny pretekst, na Ukrainę jedzie albo za chwilę pojedzie uzbrojenie i wszelka pomoc do kontynuowania "operacji antyterrorystycznej", i... co dalej? Chciałbym wierzyć, że to wszystko jest częścią jakiegoś planu głębszego sensu, ale jak pisałem wyżej coraz mniej mi to się widzi...
    Wojna domowa na Ukrainie 12.09.2014r- szósty dzień rozejmu.
  • Coraz mniej pojmuję strategię Rosji...
    Jest coraz bardziej ewidentnym, że całe to zawieszenie broni i jakieś tam "porozumienie" w Mińsku było tylko dla złapania oddechu przez stronę ukraińską oraz dozbrojenie i doposażenie przez "niektóre kraje"... "Korzyść" extra dla Rosji to nowa transza sankcji ze strony "wolnego świata". Trzeba było załatwić się z Banderlandem raz a porządnie już parę miesięcy temu - konsekwencje w postaci sankcji byłyby te same, a przynajmniej nie "za chęć do życia".
    Wojna domowa na Ukrainie 12.09.2014r- szósty dzień rozejmu.
  • @interesariusz z PL 22:30:00
    Nie sądzę, żeby NATO chciało wywołać III wojnę światową... W zupełności wystarczy im wplątanie się Rosji w otwartą, długotrwałą i kosztowną pod każdym względem wojnę na Ukrainie... Rosjanie doskonale pamiętają ile "krwi i potu" stracili w maciupeńkiej Czeczenii, widzieli doświadczenia Amerykanów w Iraku... Zdmuchnięcie tego czegoś, co zwie się ukraińską armią zajęłoby im pewnie góra kilka dni, tylko... co dalej? Zachód tylko na to czeka... Zaczęłoby się propagandowe szaleństwo, znacznie większe niż to które jest, wielkie larum na cały świat, próby izolacji Rosji gdzie to tylko możliwe, uzbrajanie banderowskiej partyzantki, której zadaniem byłoby umilić "okupantowi" żywot... Trzeba by zainstalować w Kijowie jakieś prorosyjskie władze, a to wszystko oznacza ni mniej ni więcej tylko konieczność ponownego wzięcia sobie Ukrainy na utrzymanie, czego zdaje się Rosjanie mieli już serdecznie dość po doświadczeniach 20 lat... Wprowadzenie wojsk rosyjskich np. tylko na teren Donbasu to też żadne wyjście z sytuacji, bo byłyby one tam cały czas atakowane i nękane z pozostałej części Ukrainy... Konsekwencje międzynarodowe - j/w. Nie wiemy dokładnie jaka dokładnie była "geneza" rozwoju wypadków na wschodzie Ukrainy bezpośrednio po Majdanie, czy to wszystko ściśle koordynowano z Rosją, czy też ktoś poszedł na żywioł, licząc na to, że postawiona przed faktem dokonanym Rosja nie zostawi w potrzebie. W każdym razie popierając "separatystów" i robiąc im jakieś nadzieje na coś tam, Rosjanie najprawdopodobniej liczyli na to, że zwycięży "rozsądek" Zachodu i nowych władz ukraińskich, że uda się dogadać w kwestii federalizacji, i wszyscy będą na swój sposób zadowoleni. Jak widać - przeliczyli się. Myślę, że teraz zechcą spokojnie poczekać na rozwój wypadków, aż karta ewentualnie odwróci się na ich korzyść... Powstanie wygaśnie, kto zechce, ten jakimiś "korytarzami humanitarnymi" ucieknie do Rosji i zacznie się na Ukrainie proza dnia codziennego. Kraj totalnie zbankrutowany, zniszczony, rozkradziony, podzielony na strefy wpływów kilku nowobogackich, którzy lada chwila wezmą się za łby... Ile kasy by tam Zachód nie wpompował póki co, to i tak wszystko się zdematerializuje. Zwykli Ukraińcy dopiero zobaczą co oznacza termin "dziki kapitalizm", a jak zobaczą i poczują, to prawdopodobnie coś z tym zrobią... :)
    Ukraina- wojna domowa 11.08.2014r.