Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze SZS

  • @zygmuntbialas 00:15:39
    Dziękuję za słowa poparcia.
    I przepraszam za nieparlamentarny (Boże, co ja piszę...) język.
    Co się dzieje na świecie - 20.06.2017.
  • @Paulus Aquarius 22:47:26
    Z tym odwracaniem kota ogonem byłbym ostrożny. Podobno robi to nasz Naczelnik pytany o seks.....
    Co się dzieje na świecie - 20.06.2017.
  • @Husky 22:22:28
    I jest.
    Na polskich portalach piszemy po polsku.
    Żebyś zrozumiał : On Polish portals we write in Polish.
    Czy to takie trudne ?
    Co się dzieje na świecie - 20.06.2017.
  • @Husky 20:53:54
    Cenię humor...
    Exceptio probat regulam in casibus non exceptis.
    Co się dzieje na świecie - 20.06.2017.
  • @Husky 18:07:06
    W porządku. Poszukam. A ty zastanów się nad tym, co robisz. Nie jestem pierwszym komentatorem, który zwraca ci uwagę na to co permanentnie czynisz. Więc albo jesteś piramidalnie złośliwy, albo debilem, do którego nic nie dociera. Zamiast promować na portalach język polski - co czyni prawdziwy patriota (a za takiego się podobno uważasz) - zaśmiecasz go jakimiś "makaronizmami". Jakbyś chciał przedstawić czytelnikom jakiś zagraniczny tekst, to po prostu przetłumaczyłbyś go. Co ? Za trudne ?
    Na tym portalu jest parę osób które umieszczają obcojęzyczne teksty, ale przetłumaczone z włoskiego, niemieckiego bądź rosyjskiego. A mogliby je wkleić w oryginale, i mieć w dupie jak ktoś sobie z nimi poradzi. Zmuś się i pomyśl.... to naprawdę nie boli.
    Co się dzieje na świecie - 20.06.2017.
  • @Arjanek 17:02:15
    A tak po polsku...?????
    Co się dzieje na świecie - 20.06.2017.
  • @Husky 16:27:57
    Skończ już kurwa z tą angielszczyzną na tym portalu. Nie raz zwracano ci już uwagę w tym temacie, a ty jak jakiś debil ciągle wklejasz te teksty.
    Ponieważ na tym portalu raczej dzieci nie ma , więc załóż sobie taki portal dla dzieci i tam się popisuj swoją angielszczyzną. Mam nadzieję że do matoła dotarło. (w co osobiście wątpię....)
    Co się dzieje na świecie - 20.06.2017.
  • @Tiamat 12:54:49
    I jeszcze taka mała perełka...
    Mamy prawo powiedzieć: „ cóż, bałkańskie wojny, bałkańskie okrucieństwa”. Być może, ale… na pół roku przed wybuchem zbrojnego konfliktu w Bośni, sarajewski, muzułmański magazyn „Novi voks” (wydanie październikowe 1991, nr 3, str. 40) w stałej rubryce „ Dokumenty ” zamieścił artykuł pt: „ Co (uczynić) z Serbami w Muzułmańskiej Republice Bośni i Hercegowiny”. Czytamy w nim m.in.:
    „ 1. Każdy Serb musi być świadom, że:
    cały naród (serbski-D.R.) ponosi odpowiedzialność za jego niedopuszczalne czyny. Kara za popełnione zło będzie kolektywna:
    • za jeden zniszczony muzułmański dom – zniszczenie 10 serbskich domów,
    • za jednego zabitego Muzułmanina- zlikwidowanych zostanie 100 Serbów. Za zranionego Muzułmanina, w zależności od charakteru rany – 10 do 50 Serbów.
    2. Wszystkich Serbów będzie obowiązywał 12-godzinny dzień pracy,
    płace zatrudnionych będą odzwierciedleniem stopnia ich lojalności,
    ale:
    • z zasady o 30% niższe od płac Muzułmanów zatrudnionych na tych samych stanowiskach pracy (…)
    9. Dobry Serb to żywy i posłuszny Serb – lub martwy, nieposłuszny Serb…”
    Na Bałkanach Europa została ostrzeżona po raz pierwszy. I nie wyciągnęła odpowiednich wniosków. Tępa, bezsilna, upadła moralnie Europa. Pozbawiona męskiej witalności, obdarzona rozumem dziecka, rozświergotana, homoseksualna, feministyczna, regionalna, konsumpcyjna…. Do czasu, do czasu. Oni wracają, oni naprawdę wracają…
    DARIUSZ RATAJCZAK
    A ode mnie taka uwaga na koniec : Historia uczy jednego : nigdy, nikogo i niczego nie nauczyła !
    16.06.2017. - O religiach i wojnach - część II
  • @Tiamat 12:54:49
    Zanim pan Husky opowie co się stało w Albanii, to dam mu materiał do polemiki....
    „Kosovo Polje” to miejsce historycznej bitwy pomiędzy Serbami, a Turkami. „Kos” w języku serbskim oznacza to samo co w języku polskim, mianowicie kosa: ptaka, który gwiżdże; to właśnie w Kosowie zbierały się chmary tegoż ptactwa.
    Ta ziemia od wieków należała do Serbów i była chrześcijańska. Zamieszkiwali ją również muzułmanie – Słowianie, w szczególności Bośniacy, którzy w czasach panowania Imperium Ottomańskiego zostali nawróceni na islam.
    Dawny wiceprezydent Stanów Zjednoczonych, pan Cheney, był właścicielem ogromnej firmy budowlanej „Haliburton”. Firma ta postanowiła zbudować ogromne rurociągi od Morza Kaspijskiego aż po włoski Triest i albańskie Vlore. To właśnie w Morzu Kaspijskim znajdują się wielkie złoża tzw. „ciężkiej ropy”. Było to ogromnym przedsięwzięciem i wymagało zgody oraz pełnego posłuszeństwa rządów wielu państw, między innymi Gruzji, Jugosławii, Albanii i Ukrainy. Sam pomysł nieszczególnie wyszedł, a informacje o nim tajemniczo z sieci w znacznej ilości zniknęły, jednak po dziś dzień można poszukać o nim informacji, a zwie się on AMBO Project.
    Nowy Jork spróbował wymusić na rządach wyżej wymienionych państw podpisanie tzw. „Propozycji z Rambouillet”, na mocy której pod zarząd Ameryki oddać miano kontrolę nad lotniskami, autostradami i całym transportem tychże krajów. Prezydent Milošević nie zgodził się na podpisanie dokumentu sprzedaży Jugosławii i wtedy właśnie rozpoczął się chaos.
    Z pomocą Ameryce przyszedł usłużny filantrop George Soros, ze swą grupą „Otpor” – siostrą ukraińskiego „Udaru” o sposobie działania i celach podobnych do działaczek FEMEN, Pussy Riots, a znanego szczególnie z finansowania Solidarności, ustawienia obrad Okrągłego Stołu, opracowania do spółki z Jeffreyem Schasem „Planu Balcerowicza”, ze wszczynania rozrób i rewolucji przez Egipt czy Syrię po ukraiński Majdan, jak i okradania państw drugiego i trzeciego świata za pomocą tzw. „piramid finansowych”.
    Wielce zdziwiony musiał być wtedy Milošević słysząc pod swoim adresem groźby i wulgaryzmy, a pamiętając, iż za jego wyborem na prezydenta stała właśnie Ameryka. Postanowiono jak najszybciej zastosować stary sposób podniecenia nigdy wcześniej nie istniejących konfliktów religijnych i etnicznych i znikąd pojawiła się nagle grupa rozmodlonych muzułmanów, którzy mieli być w tejże Serbii od zawsze dyskryminowani. Podobny scenariusz udał się z powodzeniem w Indonezji, w Syrii i w Iraku.
    Pomocna okazała się też Turcja, której prezydent Clinton obiecał „Wielką Albanię”, mimo jej teoretycznej świeckości. Grupa „Otpor” dalej podnosiła podobizny Miloševića z napisami „zbrodniarz” i „tyran”, a w tym samym czasie znikąd pojawili się tajemniczy biznesmeni kupujący ziemie w Kosowie, a meczety stały się nagle wypełnione po brzegi wiernymi.
    George Soros razem z usługującym mu byłym komunistą Salimem Berisza urządził również w Albanii „piramidy finansowe”, co wykończyło gospodarkę kraju, tysiące Albańczyków zmusiło do popełniania samobójstwa i emigracji. Katolików ze Szkodry zaczęły wykańczać bandy zamaskowanych napastników, mordowali oni w szczególności mężczyzn za grzechy ich pradziadków. Było to słynne prawo honorowe Leka (Leke Kanun), wielce podobne do sycylijskiego vendetty.
    Prezydent Milošević oczywiście dostrzegał panujący chaos, lecz mimo to wystrzegał się od użycia wojska przeciwko masom napływających z Arabii Saudyjskiej fanatyków i najemników przeszkolonych do przeprowadzenia rewolucji. Zmienił jednak zdanie, kiedy pewnej nocy w Kosowie nieznana grupa zawodowych snajperów w ciągu 24 godzin wymordowała dziesięć tysięcy niewinnych Serbów. Wysłanie wojska do Kosowa w obronie Serbów przed fanatykami i opłacanymi przez zagranicę zbrodniarzami okazało się być tą zapałką, na którą czekali wiceprezydent Cheney i pan Soros. W końcu prezydent Clinton miał już powód, by móc zbombardować kraj.
    Do Kosowa przeniesiono znanych już z Albanii zakapturzonych bandytów, którzy wyganiali ludzi z domów, przejmowali szkoły i budynki publiczne. W Bośni, samych Bośniaków wyrzucano z ich własnych domów całymi rodzinami i wystrzeliwano na podwórzach. Prasa i media (w znacznej większości będące własnością Niemców) oskarżyły o te zbrodnie Serbów, choć Serbowie i Bośniacy nigdy nie byli wobec siebie wrodzy. Serbów oskarżano o Srebrnicę, gdzie nie było prawie w ogóle żadnych muzułmanów.
    Hacim Taci, późniejszy przywódca Kosowa na czele armii albańskiej (KLA) mordował wszystkich napotkanych Serbów w rytm wysadzanych czterystu Cerkwi, co miało udowodnić światu, iż chrześcijaństwa w Kosowie nigdy nie było. Tego wszystkiego dokonywano przy ogromnej pomocy wojsk NATO. Samoloty państw zachodnich demokracji doprowadziły do bezpośredniej śmierci dwóch, a do ranienia sześciu tysięcy Serbów. Wykonano ponad dwa tysiące nalotów i użyto ponad tysiąc pocisków manewrujących „Tomahawk”. W trakcie bombardowań zniszczono bądź uszkodzono ponad dwadzieścia pięć tysięcy obiektów, w szczególności obiekty przemysłowe, energetyczne, mosty, stacje radiowe i telewizyjne, drogi, trakcje kolejowe i lotniska.
    Zniszczenie zakładów przemysłowo-chemicznych, jak i używanie przez NATO amunicji ze zubożonym uranem doprowadziło do ogromnego skażenia całego kraju, czego efekty widać po dziś dzień. Po tym, jak Chiny zaczęły nadawać prawdziwe wiadomości o zbrodniach dokonywanych przez wojska NATO, zbombardowano również ambasadę chińską.
    Dzisiaj Kosowo jest niestabilnym gospodarczo państwem, którego ogromną część terytorium zajmuje jedna z największych na świecie baz wojskowych, należąca oczywiście do Ameryki. Kosowem rządzą ludobójcy i mafiozi, a większa część zysków ich jak i samego tworu pseudo-państwowego pochodzi z handlu narkotykami, bronią, samochodami oraz ludzkim towarem. Od niedawna najbardziej lukratywnym biznesem jest również handel ludzkimi organami, co zdają się rozumieć również faszystowskie władze Ukrainy. Izraelskie firmy wydobywcze są w tym samym czasie zajęte rabowaniem Kosowa z ogromnych złóż całej tablicy Mendelejewa, a w szczególności z diamentów.
    Projekt AMBO się nie udał, ale pozwoliło to wykończyć niewinny kraj ku uciesze zwolenników imperialnej polityki Stanów Zjednoczonych i Niemiec. Stworzyło to też przyczółek dla światowego handlu nielegalnymi towarami i szkolenia najemników – innymi słowy, terrorystów, wysyłanych z jednego kraju do drugiego, gdzie jeszcze należy zaprowadzić demokrację, bądź zrobić na złość Rosji czy Chinom. W tej sytuacji uważam, iż każdy prawdziwy Polak jest w głębi serca Serbem i winien pamiętać o jednej z największych zbrodni ludobójstwa po II wojnie światowej.
    Fran SA.
    16.06.2017. - O religiach i wojnach - część II
  • Czyj kraj, tego wyznanie.
    Cuius regio, eius religio.
    Zasada przyjęta podczas Augsburskiego Pokoju Religii w 1555.
    Szkoda, że zapomniana, i nie stosowana....
    16.06.2017. - O religiach i wojnach - część II
  • @Tiamat 09:04:00
    "12 czerwca 1612 roku Polaków wywalili z hukiem i trzaskiem z Kremla.... Rosja co roku, 12 czerwca, dość hucznie obchodzi rocznicę tej "uroczystości" jako narodowe Święto Rosji."

    Pozwolę się z Panią nie zgodzić.

    12 czerwca obchodzony jest w Rosji Dzień Rosji (День России), błędnie nazywane Świętem Niepodległości, jako rosyjskie święto państwowe. W dniu 12 czerwca 1990 obradował pierwszy Zjazd Deputowanych Ludowych RFSRR, na którym ogłoszono deklarację niepodległości państwowej Rosji. Dokładnie rok później odbyły się pierwsze wybory prezydenckie w tym kraju. Od 1994 data ta uznawana jest jako oficjalne święto państwowe. W 2001 roku ustaliła się obecna nazwa święta: "Dzień Rosji" (ros. День России), oficjalnie Święto Narodowe Rosji.

    Natomiast wywalenie Polaków z hukiem i trzaskiem z Kremla w 1612 roku
    nosi nazwę Dzień Jedności Narodowej, (День народного единства) i jako rosyjskie Święto Państwowe jest obchodzone 4 listopada. Święto to miało w zamyśle władz zastąpić przypadającą na 7 listopada rocznicę wybuchu rewolucji październikowej. Zmiany nazwy i okazji świętowanego wydarzenia dokonano 12 grudnia 2004.
    12.06.2017. - Co się działo w Serbii w 1999 roku
  • Dawno, dawno temu....
    Na maturze z Propedeutyki wiedzy o społeczeństwie dostałem obniżoną ocenę, bo nie potrafiłem wskazać różnic pomiędzy paktem NATO a Układem Warszawskim. "Miałbyś 5, gdybyś wiedział, że UW jest paktem obronnym, a NATO - agresywnym" - powiedział egzaminator.
    Było to w połowie lat 70-tych.
    Teraz myślę : prorok to był jakiś, cy cuś....?
    12.06.2017. - Co się działo w Serbii w 1999 roku
  • Nie bądź Pan rura.
    Panie RAM. Ujmę to żartobliwie:
    "No pisz Pan to zażalenie i nie bądź Pan rura.
    -Jak to, ja mam nie być rura...
    -No, nie bądź Pan rura i nie pękaj Pan [śmiech].
    -Wężykiem?"
    (Ucz się, Jasiu - Kabaret Dudek)
    A jak mimo to, będzie Pan tkwił w swoim postanowieniu, to życzę wszystkiego najlepszego !
    Wiadomość dla Pana Doktora Ryszarda Opary
  • No cóż....
    Z zapartym tchem przeczytałem wszystkie (od 08:52:02 do 13:47:40) komentarze.
    W tej pełnej absurdu dyskusji znamienne wydają się słowa pułkownika Ryszarda (z filmu "Wielka wsypa"): Debil na dole, debil na górze.
    (dot. kolejności wpisów).
    Albo wojna teraz albo śmierć wszystkich chrześcijan
  • @Andrzej Madej 23:02:29
    "prawdy o rzekomej współpracy WiN/AK i UPA..."
    Rzekomej ???
    Pan wybaczy, ale ja nie jestem entuzjastą twierdzenia, że jeśli fakty nie pasują do teorii, tym gorzej dla faktów.
    A fakty to najbardziej uparta rzecz pod słońcem.
    Mamy to!!!!
  • @Andrzej Madej 21:46:05
    "W tym pierwszym, AK współpracowało z UPA. "
    Może nie AK, ale WiN na pewno. Polskie podziemie niepodległościowe zawarło z Ukraińcami wiele lokalnych sojuszy, skierowanych przeciw wspólnemu wrogowi – komunistom. Przeprowadzono kilka wspólnych akcji zbrojnych. Najsłynniejszą i największą operacją był atak na Hrubieszów. Plan akcji, ówczesny dowódca UPA w Polsce, płk Myrosław Onyszkewycz ps. „Orest” otrzymał od dowództwa WiN w kwietniu 1946.
    Dla przypomnienia:
    Myrosław Onyszkewycz jako dowódca UPA na terenie Polski jest odpowiedzialny za rozkazy napadów na oddziały LWP, grupy UB i MO, polskie wsie, które palono i mordowano polskich mieszkańców. 2 marca 1948 został aresztowany we Wrocławiu. Wojskowy Sąd Rejonowy w Warszawie skazał go 2 czerwca 1950 na karę śmierci. Wyrok wykonano w więzieniu mokotowskim w Warszawie 6 lipca.
    I tu nie rozmawiamy w języku polityki historycznej.
    Mamy to!!!!
  • @Talbot 14:57:43
    Więcej rzetelności.
    Rusofobiczny banderowiec wyraził tylko taką nadzieję....
    A że nadzieja matką głupich....
    Trump i tajemnicza kula w Arabii
  • "Jest rząd, jest i prestiż !!!! To jest ten reżym czy go nie ma? Jesteśmy izolowani?"
    Polska Rzeczpospolita Ludowa jako niestały członek Rady Bezpieczeństwa ONZ :
    1946/47
    1960/61
    1970/71
    1982/83

    Był rząd, był i prestiż !!!!
    To był ten reżym, czy go nie było? Byliśmy izolowani?
    Mamy to!!!!
  • @kula Lis 67 13:44:13
    "A co ta wyliczanka ma dorzeczy?"
    Nic. Nie ja zacząłem o kosztach. (Kosztami wielokrotnych pogrzebów obciążyć odpowiedzialnych...)
    "Zazdrościsz? "
    Nie. Jestem wkurwiony. I to nie kosztami, a postawą roszczeniową niektórych....
    A co do dorzeczy, to nie wiem o jakie ci chodzi....Wisły, Odry a może Amazonki?
    Smoleńskie bestialstwo
  • @kula Lis 67 09:57:03
    Dla przypomnienia, kilka słów o pomocy państwa dla rodzin Ofiar.  
    Rodziny ofiar TU 154 otrzymały:

    40 tys. zł wysokość jednorazowego wparcia, które otrzymała każda
    rodzina ofiar katastrofy na mocy decyzji rządu (łącznie 3,8 mln zł).
    Kwota ta nie była opodatkowana.

    250 tys. zadośćuczynienia d l a k a ż d e g o c z ł o n k a r o d z i n y  ofiary katastrofy (dla wszystkich: matki, ojca, żony i dzieci).

    2 tys. zł miesięcznie przyznał premier jako renty specjalne 73
    osieroconym dzieciom (trojgu niepełnosprawnym dożywotnio, pozostałym do ukończenia 25 r.ż ).

    4 tys. zł renty dla 4 żon, które pozostały same lub z trójką lub
    większą liczbą dzieci.

    2 do 3 tys. zł dożywotniej renty dla 11 niepracujących
    współmałżonków ofiar.

    800 do 2 tys. zł miesięcznie kosztują 3 renty dla rodziców ofiar.

    Każda rodzina otrzymała świadczenia z ZUS przysługujące rodzinom,
    uzależnione od stażu pracy i wynagrodzenia osoby, która zginęła.

    6,4 tys. zł; Każda rodzina otrzymała zasiłek pogrzebowy w najwyższej
    możliwej kwocie (mimo że pogrzeby odbyły się na koszt państwa).

    Skarb Państwa wykupił miejsca pochówku i ich 25-letnią dzierżawę.

    100 tys. zł dla wszystkich rodzin posłów, którzy zginęli w katastrofie
    z polisy, którą wykupiła kancelaria.

    Anulowano na prośbę rządu koszty połączeń telefonicznych wykonywanych przez bliskich ofiar w związku z katastrofą.

    5 tys.zł. zapomogi wypłacono z kasy Sejmu rodzinie każdego zmarłego
    posła.

    Ponadto:
    702 tys. zł kosztowała ceremonia powitalna ofiar katastrofy na lotnisku
    Okęcie, przygotowanie Sali Torwar i domu pogrzebowego na cmentarzu
    Północnym do uroczystości żałobnych oraz przewiezienie tam trumien z
    Okęcia

    647 tys. zł kosztowała msza za ofiary katastrofy na Placu Piłsudskiego w
    Warszawie

    6,16 mln zł kosztowały uroczystości pogrzebowe pary prezydenckiej

    3,4 mln zł kosztowały pogrzeby pozostałych ofiar

    5,5 mln zł wydały władze Krakowa na przygotowanie miasta do
    uroczystości

    3 mln zł wydały władze Warszawy na przygotowanie miasta do
    uroczystości

    272 tys. zł kosztowało wykupienie miejsc na cmentarzach dla ofiar
    katastrofy

    1,6 mln zł kosztował pomnik ofiar katastrofy na Powązkach

    169 tys. zł kosztował sarkofag pary prezydenckiej na Wawelu

    3 mln zł kosztowała budowa pomników nagrobnych pozostałych ofiar

    65 tys. zł koszt 105 urn onyksowych, które po napełnieniu ziemią z miejsca katastrofy zostały przekazane m.in. rodzinom ofiar.

    A teraz dochodzą jeszcze koszty ekshumacji.

    I KTO ZA TO PŁACI?
    Pani płaci, Pan płaci , my płacimy. Społeczeństwo.... Czyli nikt !
    Smoleńskie bestialstwo