Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze kula Lis 67

  • @Kula Lis 11:20:30
    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/09/ry2131.jpg
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • Żydomasoński horror-”kościół”
    Żydomasoński horror-”kościół”
    „Gdy więc ujrzycie ohydę spustoszenia, która jest opowiedziana przez Daniela proroka, zalegającą miejsce święte, kto czyta niech rozumie.” (Ewangelia Św. Mateusza 24: 15) http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/10/SZATAN-JESTEM-SPE%C5%81NIONY.gif
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @koniecPOLSKI 19:07:33
    Polska to chyba jedyny kraj na świecie, w którym jego obywatele są adwokatami czytaj sprzedajnymi agentami, obcego państwa, na terenie którego zginął ich prezydent, powiem więcej, więcej już jest Rosjan, którzy twierdzą, że to był zamach !! Powiem więcej, mimo wieloletniej propagandy, wiedzą, że Polska była napadnięta przez sowietów, że w Katyniu sowieci mordowali, wreszcie że Polska była w niewoli po 45 roku. Tak to wygląda, Polaków elity wymordowano, Katyń, Polska w okresie żydokomuny 300.000 ofiar, Smoleńsk. Rządzą srule i ich PO pychadła. Zamiast elit mamy łachmytów PO sowieckich, dawnych fornali i niewolników, TW, donosicieli i jawnych agentów w roli "elit". Tak jak Premier Orban powiedział: wystaje im kufajka spod ukradzionego Armaniego, my mówimy słoma z butów, a sowiecka moda na kolekcjonowanie zegarków do tej PO ry nie minęła wśród PO komuszego bydła.
    Problemy z posmoleńską dematerializacją
  • @Kula Lis 09:35:16
    Tak to wygląda, Polaków elity wymordowano, Katyń, Polska w okresie żydokomuny 300.000 ofiar, Smoleńsk. Rządzą srule i ich PO pychadła. Zamiast elit mamy łachmytów PO sowieckich, dawnych fornali i niewolników, TW, donosicieli i jawnych agentów w roli "elit". Tak jak Premier Orban powiedział: wystaje im kufajka spod ukradzionego Armaniego, my mówimy słoma z butów, a sowiecka moda na kolekcjonowanie zegarków do tej PO ry nie minęła wśród PO komuszego bydła.
    Jak wyjść z sytuacji bez wyjścia - prof. Dakowski o Smoleńsku
  • @zygmuntbialas 22:42:35
    Polska to chyba jedyny kraj na świecie, w którym jego obywatele są adwokatami obcego państwa, na terenie którego zginął ich prezydent, powiem więcej, więcej już jest Rosjan, którzy twierdzą, że to był zamach !! Powiem więcej, mimo wieloletniej propagandy, wiedzą, że Polska była napadnięta przez sowietów, że w Katyniu sowieci mordowali, wreszcie że Polska była w niewoli po 45 roku Pzdr!!
    Jak wyjść z sytuacji bez wyjścia - prof. Dakowski o Smoleńsku
  • @Kula Lis 20:37:04
    No i o przestępstwach milicjoPOlicyjnych bandytów, oraz o nich samych.
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @koniecPOLSKI 20:19:27
    Wszystko co tu załączam wysyłam sądowi do mych akt, mają ju ponad 2000 maili z obszernym i koszernym materialem, milczą bo nie wiedzą co czynić, czas zajmuje im czytanie, pewnie parę lat na to im zejdzie, ponieważ co dzień dosyłam im nową porcję nauki historii, tak ze 20 maili.
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @koniecPOLSKI 20:19:27
    Dzięki za uznanie, będziemy siedzieć we trójkę razem z Zygmuntem, będzie wesoło, może do Arłamowa nas posadzą/ to bolka własność. Pzdr!
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @Kula Lis 19:52:38
    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/08/a53.jpg
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @Kula Lis 19:48:32
    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/08/a54.jpg
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @Kula Lis 19:49:04
    Koczownicy

    aJest to dział poświęcony koczownikom. W tym dziale mamy możliwość ujawnić na widok publiczny występki koczowników jakie dotknęły nas bądź naszych bliskich. Jeśli byłeś/byłaś świadkiem przestępstwa dokonanego przez koczownika, doświadczyłeś go na własnej skórze, to prosimy o publiczne ujawnienie sprawy, czyli występku koczownika – w oparciu o dowody. Jeśli zostałeś/zostałaś poszkodowany przez talmudyczny sąd, to prosimy o ujawnienie sprawy ze szczególnym naciskiem na koczowniczego sędziego. Czyli w takim wypadku należy ujawnić winę koczowniczego sędziego na papierze/dokumencie (wystarczy podesłać skan) i oczywiście mile widziane jest zdjęcie koczowniczego sędziego. W całym kraju jest masa ludzi poszkodowanych przez koczowników albo gojów, którzy mentalnie usiłują doszlusować się do koczowniczych „standardów”. Ich na widok publiczny, naturalnie z dowodami ich winy i zdjęciem, także należy wystawić. Wszystkie kanalie w Polsce muszą zostać wystawione na widok publiczny. Żaden zwyrodniały koczownik nie może czuć się bezkarnie. A co Polacy zrobią z wiedzą tutaj ujawnioną, to już jest nasza sprawa.

    Ujawnić należy opis występku koczownika wraz z dowodami jego winy, zdjęcie koczownika i jego adres (mile widziany także numer telefonu stacjonarnego i komórkowego). Piszcie na adres redakcja@wolna-polska.pl

    Chroń siebie, swoją rodzinę i rodaków. Ujawnij koczownika i nie pozwól aby był bezkarny i uczynił komuś krzywdę.
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @Kula Lis 19:49:04
    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/08/a20.jpg
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @Kula Lis 19:49:04
    Info redakcyjne: Koczownicy

    Na Wolnej Polsce powstał nowy dział pt: „KOCZOWNICY” (widoczny na stałe na górnym panelu). Jest to dział w którym poszkodowani Polacy mogą ujawnić na widok publiczny sprawę i dane personalne koczownika. To będzie nasza baza koczowników i ich zbrodni. Wszystkie zbrodnie koczowników muszą zostać ujawnione i spisane. Każdy koczownik odpowiedzialny za nasze krzywdy musi zostać podany na widok publiczny. Nie może uniknąć kary. Zapraszamy do odwiedzenia naszego nowego działu i prosimy o współpracę. To dla naszego wspólnego dobra. Jeśli zostałeś pokrzywdzony/pokrzywdzona przez koczownika, to nie pozwól by to spotkało także innych. Zapraszamy na nasz nowy dział:
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @Kula Lis 19:47:28
    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/08/a52.jpg
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @Kula Lis 19:47:28
    http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/08/a55.jpg
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @Kula Lis 19:42:50
    pogromca chazarów
    Sierpień 26, 2013 at 11:02

    Ciekawe, który to sklep…
    AQQ
    Sierpień 26, 2013 at 12:31

    Przecież to Józek Bąk z KasiąT. :)
    Bydle straszliwe
    Sierpień 26, 2013 at 13:41

    Dal sie sprowokowac. Jesli wierzyc doniesienu, to gosc tylko sie modlil, choc prowokacyjnie, na zewnatrz. I teraz bedzie ajwaj na mediach, ze polaczek zniewazyl zyda tylko dlatego, ze zyd byl zydem. Kopanie sie z koniem rozsadku nie dowodzi.

    Natomiast ta nieznalska, czy jak jej tam, to juz nie prowokacja, a swiadome, dobrowolne i celowe zniewazane czegokolwiek, co polskie, bo jej kompletnie pozbawione artyzmu wyskoki nie tyle maja na celu walke z chrzescijanstwem, ile z polskoscia, jakakolwiek metoda. I jej by pewnie trzeba zerwac jarmulke z glowy z tym ze kobity u nich jarmulek nie uzywaja. A z tymi, ktorzy w ogole dopuszczaja do jawnosci tego typu ekscesow, walczyc trzeba obnazajac ich intencje oraz poziom kultury (kultura to w tym kontekscie jest pojecie umowne). Zeby sie nie dac sprowokowac do zachowan jakich ONI od nas oczekuja.
    darcio
    Sierpień 26, 2013 at 15:39

    żydówa wstrętna.
    Pomysł co zrobić z jarmułkami świetny.
    matirani
    Sierpień 26, 2013 at 16:33

    ..znajomych Żydów, którzy prowadzą sklep w centrum handlowym Złote Tarasy…

    NO TO JUZ WIEMY, GDIE NIE ROBIC ZAKUPÓW!

    Bojkotu sie boja bardziej niz czegokolwiek, bo pasoŻydy pasoŻyduja na nas – MY IM DAJEMY JESC I PIC.

    Jak gupi…
    marta15
    Sierpień 26, 2013 at 17:30

    Proponuje zeby Nieznalska zrobila wystawe typu menora w urynie, czy sranie przy sciane placzu w Jerzozolimie , czy cos w tym rodzaju.
    Cekawe jaka by byla rekacja sadu??
    DaDa
    Sierpień 26, 2013 at 19:53

    Świetna akcja-zerwij jarmułkę z głowy żyda, w niektórych przypadkach razem ze skalpem. Co do tej larwy, to jest chazarska kanalia, która opluwa wszystkich Chrześcijan. Czy znajdzie się ktoś odważny kto umieści na gwieździe Dawida genitaliów dajmy na to szechtera? Królestwo dla tegoż odważnego.
    Kris
    Sierpień 26, 2013 at 20:37

    Znam się trochę na grafice więc mogę coś tam wysmarować byle było to świadomie zestawione z jej psełdoartyzmem wtedy będziemy mieli kontrargumenty. I zobaczymy jak się władza zachowa. Problem w tym, że należałoby to jakoś upublicznić.
    Stan
    Sierpień 26, 2013 at 21:19

    Po pierwsze, powinien wrzucić tego parcha razem z jego jarmułką w czeluście szeolu, to jedno , a po drugie ja stanowczo protestuje jako świadomy obywatel płacący podatki ,przeciw wydawaniu moich ciężko zarobionych pieniędzy na poszukiwanie porządnych ludzi ,patriotów ,mających na tyle cywilnej edukacji a posprzątać gó-no z ulicy.
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @koniecPOLSKI 17:55:27
    Judeopolonia – Paradissus Judeaorum

    Termin „Judeopolonia” wiąże się z próbą utworzenia na ziemiach zaboru rosyjskiego w czasie I wojny światowej politycznego tworu, podporządkowanego Niemcom, w ramach zamierzonego przez nich tworzenia Mitteleuropy. Stanowić on miał państwo satelickie Niemiec, które na stałe rozczłonkowałoby i odizolowało ludność polską zaboru rosyjskiego od Polaków w powiększonym zaborze niemieckim i austriackim oraz uniemożliwiłoby definitywnie odrodzenie się niepodległej Polski. Projekt takiego państwa buforowego (Pufferstaat) zgłosił władzom niemieckim powstały we wrześniu 1914 r. w Berlinie Niemiecki Komitet Wyzwolenia Żydów Rosyjskich (Deutsches Komitee zur Befreiung der Russischen Juden, zwany często Komitee zur Befreiung der Ostjuden). W skład tego państwa, leżącego między Bałtykiem a Morzem Czarnym, weszłoby około 6 milionów Żydów z ziem polskich i Rosji, którzy obok l ,8 miliona Niemców byliby najbardziej uprzywilejowaną warstwą ludności.

    JudeoPolonia 1914



    Oprócz tego w Judeopolonii byłoby około 8 milionów Polaków, 5-6 milionów Ukraińców, 4 miliony Białorusinów oraz około 3,5 miliona Litwinów i Łotyszów -również pozbawionych własnej państwowości. Pierwotna forma tego projektu została przekreślona Aktem Listopadowym (5 XI 1916) powołującym Królestwo Polskie pod patronatem cesarzy Niemiec i Austro-Węgier. Jednak aż do czasu zakończenia wojny polsko-bolszewickiej (18 X 1920) trwały próby jego realizacji w odmiennych formach.

    ODRODZENIE IZRAELA

    Emancypacja Żydów, jaka nastąpiła w Europie w XIX wieku rozbudziła wśród nich nowe idee polityczne, pośród których jedną z najważniejszych był niewątpliwie syjonizm. Głosił on, iż Żydzi w diasporze są narodem jak inne, a nie tylko wspólnotą wyznaniową. Podobną tezę głosiły też i inne ugrupowania, ale syjoniści widzieli rozwiązanie tzw. kwestii żydowskiej poprzez utworzenie własnego państwa – „żydowskiej siedziby narodowej” w Palestynie. W tym celu zalecali masową emigrację do tej ziemi - aliję, ze wszystkich krajów diaspory. Uważali też, iż taka działalność zahamuje procesy asymilacyjne mniejszości żydowskiej w poszczególnych krajach.

    Do prekursorów syjonizmu należał niezaprzeczalnie urodzony w Lesznie Wielkopolskim, późniejszy rabin Torunia – Cwi Hirsch Kalischer, który zwrócił się do frankfurckich Rotszyldów o fundusze na wykupienie od Arabów Erec Israel (Kraju Izraela) lub przynajmniej samej Jerozolimy, by rozpocząć tam zwarte osadnictwo żydowskie. Rabin Juda Akalai z Semlin koło Belgradu rozwinął natomiast koncepcję, że tworzone w Palestynie osadnictwo stanowić może model powszechnego działania Żydów z całego świata jako jednego narodu, którego językiem byłby uwspółcześniony hebrajski, a ojczyzną- Palestyna, jako przyszłe królestwo Mesjasza, którego przyjścia spodziewał się niemal każdej godziny. Prekursorem syjonizmu był także Moses Hess, autor wydanej w 1862 r. książki „Rom und Jerusalem”. Pochodził on z ziem polskich (w beletrystyce łączono go nawet z Powstaniem Styczniowym), ale pisał po niemiecku, bo język ten był wówczas głównym językiem żydowskim. Hess przedstawił w swej książce obraz żydowskiego państwa narodowego, które rozwiązałoby dwa skrajne problemy: uniknięcie całkowitej asymilacji, zalecanej przez ideologów żydowskiego oświecenia, oraz kompletne ignorowanie świata zewnętrznego przez ortodoksów. Dzięki stworzonemu przez siebie państwu Żydzi – odrzucając zarówno „przesądy” chrześcijaństwa, jak orientalizm islamu – mogliby rzeczywiście stać się politycznym światłem dla pogan. Podobne poglądy reprezentowali: Dawid Baer Gordon z Wilna oraz Perec Smolenskin i Leo Pisker z Rosji.

    Za głównego jednak twórcę syjonizmu uważa się – mylnie – wiedeńskiego dziennikarza Teodora Herzla (l860-1904), który w 1896 r. wydał rozprawę pt. „Der Judenstaat” („Państwo żydowskie”), będącą jakby manifestem syjonizmu. Przeświadczenie o realności stworzenia państwa żydowskiego opierał on na wierze w potęgę Żydów i na bezradności ich wrogów. Pisał:

    „(…) Nie można właściwie nic skutecznego przeciw nam uczynić. Na dole proletaryzujemy się na wywrotowców, tworzymy podoficerów wszystkich rewolucyjnych partii, a równocześnie ku górze wzrasta nasza straszna potęga pieniądza (…)”

    (T. Herzl, „Der Judenstaat”, Neue Auflage, w: S. Trzeciak, „Mesjanizm a kwestia żydowska”, s. 229).Jednak idee Herzla wywoływały wśród Żydów więcej sprzeciwów niż pochwał, we Wschodniej Europie wśród ortodoksów i socjalistów, w Zachodniej zaś wśród zwolenników oświecenia i asymilacji. Od roku 1897 poczynając odbyło się kilka spotkań zwolenników syjonizmu w Bazylei i Londynie, zwanych kongresami, w toku których wypracowywano metody realizacji tej idei. Niezależnie jednak od traktowania przez wielu Żydów propozycji Herzla jako utopii, miały one wielki wpływ na kształtowanie się nowej mentalności żydowskiej. W całej Europie niemal wytworzył się prąd narodowy i Żydzi zaczęli traktować siebie jako jeden naród, rozdzielony tylko diasporą. Szybko też idea ta znalazła poparcie wśród żydowskich publicystów, polityków i działaczy społecznych i tylko nieliczni odnosili się do niej sceptycznie.

    Warszawa 2010

    DWIE KONCEPCJE PAŃSTWOWOŚCI ŻYDOWSKIEJ

    W momencie, gdy wydawało się, że idee budowy państwa żydowskiego w Palestynie odniosły ostateczne zwycięstwo, nagle pojawiły się poważne wątpliwości. Okazało się bowiem, że – nawet w najbardziej sprzyjających okolicznościach, w Palestynie można będzie osiedlić zaledwie niewielką część światowego żydostwa. Zauważył to już Herzl, który w swoich”Pamiętnikach” napisał:

    „Przez jakiś czas myślałem o Palestynie (…), ale mój system przeniesienia Żydów dałby się tam z trudnością przeprowadzić. Potrzeba, abyśmy mieli klimat obejmujący różne temperatury dla Żydów nawykłych do sfer zimniejszych i cieplejszych. Musimy posiadać wybrzeże morskie ze względu na międzynarodowy handel; dla gospodarstwa zaś rolnego niezbędne są wielkie równiny”.

    W związku z powyższym pojawiło się natychmiast kilka pomysłów nowej „siedziby narodowej”- w Afryce, na Bliskim Wschodzie, w Ameryce Południowej… Były to jednak projekty tak utopijne, że je szybko zarzucono. I tu pojawił się kolejny teoretyk państwowości żydowskiej – Izrael Zangwill. Zgłosił on projekt, aby:

    „Budować Jerozolimę w każdym poszczególnym kraju, również jak w Palestynie; oto jest misja Żydów”

    (S. Laudynowa, „Sprawa światowa. Żydzi, Polska, ludzkość”, t. I – s. 169, t. II – s. 37,67,68).W wyniku tego roszczenia żydowskie do utworzenia państwa na ziemiach zamieszkanych przez Arabów poszerzone zostały o tworzenie autonomicznych tworów państwowych w krajach diaspory. Trzeba przy tym zaznaczyć, że dotyczyło to przeważnie państw, w których żydowska świadomość narodowa rozwijała się najszybciej, a więc w Europie Środkowo-Wschodniej. Najsilniej rozwinęły się te idee wśród Żydów na ziemiach polskich, czyli tam, gdzie najmocniej objawiały się wśród gojów poczucie narodowe i patriotyzm.

    Tak więc ruch syjonistyczny podzielił się na dwie grupy: syjonistów ścisłych, czyli tych, którzy uważali, iż siedzibą narodową winna być Palestyna, i terytorialistów, dążących do stworzenia państewek żydowskich w krajach diaspory. Gdy na jednym z kongresów większość syjonistów pod kierownictwem Maxa Nordaua opowiedziała się za Palestyną, terytorialiści pod przewodnictwem Izraela Zangwilla założyli Jüdische Territorial Organisation – ITO (por. M. Phillippson, „Neueste Geschichte des jüdischen Volkes”). W duchu tym działał także historyk i teoretyk państwowości żydowskiej – Szymon Dubnow, który rozwinął teorię „fołkizmu”, zwanego także „autonomizmem”.

    Opierając się na naukach politycznych Otto Bauera i Karola Rennera o prawach mniejszości narodowych do autonomii narodowo-kulturalnej w Monarchii Habsburskiej, postawił tezę, iż naród żydowski jest „faktem konkretnym i autochtonicznym” w diasporze, opierającym się na specyficznym sposobie społeczno-ekonomicznego bytowania i odrębności wyznaniowo-kulturalnej. Nie powinni więc Żydzi szukać swej przyszłości w złudnej wierze powstania państwa żydowskiego w Palestynie. Przyszłość Żydów leży w krajach ich dotychczasowego zamieszkania, gdzie trzeba walczyć o pełne i faktyczne równouprawnienie obywatelskie oraz o prawo do autonomii narodowo-kulturalnej i personalnej. Antysyjonistyczny „fołkizm” był nie mniej niż syjonizm konsekwentnym przeciwnikiem wszelkich teorii i praktyk asymilacji Żydów, twierdząc, że członkiem danego narodu trzeba się urodzić, bo „przyjść doń nie można” (por. J. Orlicki, „Szkice z dziejów stosunków polsko-żydowskich 1918-1949″, s. 27)

    SYTUACJA NA ZIEMIACH POLSKICH

    W II połowie XIX wieku na ziemiach polskich pod zaborami zamieszkiwała 1/3 światowej populacji żydowskiej. Żydzi stanowili:

    w zaborze pruskim około 2%, w zaborze austriackim -11,l %, na Wileńszczyźnie – 12,8% a w Królestwie Polskim 14,5% ogółu mieszkańców. Była to ludność zamieszkująca przeważnie miasta i miasteczka, chroniona przez prawo i mająca zapewniony samorząd w swoich kabałach (gminach), ale izolowana lub izolująca się od reszty społeczeństwa. Żydzi opanowali handel, trudnili się rzemiosłem, chałupnictwem oraz zajmowali się najbardziej nieproduktywnymi procederami, jak pośrednictwo, lichwa i wyszynk. Stosowano wobec nich ograniczenia dotyczące m.in. nabywania własności ziemskiej i dzierżawy dóbr narodowych. Car rosyjski Mikołaj I powołał Żydów do służby wojskowej i starał się o usunięcie ich odrębności. Szykanowanie jednak za noszenie pejsów, bród, jarmułek i długich ubiorów, tzw. chałatów, dawało tylko biurokracji carskiej okazję do zdzierania z Żydów potężnych haraczów.

    Za równouprawnieniem Żydów i ich asymilacją opowiadało się w Królestwie liberalne ziemiaństwo i wszystkie ugrupowania demokratyczne. Wśród samych Żydów istniał już w tym czasie kierunek asymilatorski i patriotycznie polski. Wielka burżuazja żydowska, oświecona i liberalna, stała się nie tylko siłą ekonomiczną, ale również intelektualną. Główny jej przedstawiciel, Leopold Kronnenberg, odegrał wielką rolę w wydarzeniach lat 1861 -1864, choć mocno kontrowersyjną. Obok Kronnenberga dużą rolę w procesie asymilacji mieli: Matias Rosen, bracia Epsteinowie, rabin Beer Meisels, Henryk Wohl i wielu innych.

    Żydzi włączyli się czynnie do manifestacji patriotycznych lat 1861 -1863 oraz uczestniczyli w Powstaniu Styczniowym, pełniąc odpowiedzialne funkcje (np. Kronnenberg – Dyrekcja Białych, Wohl – minister skarbu Rządu Narodowego). Nie wszędzie jednak tak było. Na Litwie „rewolucyjne dążenia Polaków budziły wstręt wśród Żydów” -jak stwierdził ówcześnie żyjący historyk i jednocześnie rabin, J. Stejnberg – „w Królestwie Żydzi byli najbardziej skutecznymi szpiegami carskimi” (D. Fajnhauz, „Ludność żydowska na Litwie i Białorusi a powstanie 1863″). Ten sam autor przytacza w swej pracy, co następuje:

    „Znaczna jednak część burżuazji żydowskiej była prorosyjska, niektórzy zaś jej przedstawiciele wręcz współpracowali z władzami carskimi przeciw powstaniu (…). Z władzami carskimi współpracowało wielu członków zarządów gmin żydowskich, którzy z racji zajmowanego stanowiska byli administracyjnie i politycznie związani z aparatem państwowym. Po stronie caratu stała też ugodowo nastawiona hierarchia rabinacka, której wodzem duchowym był wileński rabin rządowy Stejnberg, zaufany Murawiowa, z którym ten ostatni porozumiewał siew sprawach walki z powstaniem” (j .w.).

    Współpraca Żydów z caratem w tłumieniu Powstania Styczniowego, a także w finansowym wspieraniu go – miała głębszy sens. Przed wybuchem powstania Żydzi otrzymali od Wielkopolskiego prawo nabywania dóbr ziemskich, czego przed 1862 r. nie wolno im było czynić. Upadek powstania i konfiskata przez carat 4254 majątków szlachty polskiej oraz grabież ziemi dokonana wysiedlonym na Sybir 7000 rodzin z zaścianków szlacheckich stworzyły niebywałą okazję do wykupu przez Żydów polskiej ziemi. Władze carskie bowiem część zagrabionych majątków dały w nagrodę swoim „zasłużonym” urzędnikom, (podkr. moje – WK.) większość wystawiły na sprzedaż. Już w roku 1885 statystyki w Królestwie notują 2966 Żydów, którzy byli właścicielami bądź dzierżawcami dużych majątków, w jakich pracownikami zostali Polacy. Nie garnęli się natomiast Żydzi do pracy na roli. Wszystkich zatrudnionych wówczas w rolnictwie – rolników, oficjalistów, księgowych i urzędników – było razem z rodzinami zaledwie 5000 (A. Eisenbach, „Lud ność żydowska w Królestwie Polskim w końcu XIXw.”).

    Na tym jednak nie koniec. Ogólne straty polskie w powstaniu (poległych, wymordowanych, zesłanych na katorgę) wynosiły około 250.000 osób. Jeżeli zdamy sobie sprawę, że polska ludność Królestwa liczyła wówczas nieco ponad 4 miliony, to nasuwa się tu wniosek, że był to ogromny cios wymierzony w polską substancję etniczną. Dotknął on nie tylko dwory i zaścianki, ale także ludność w miastach. Ją również zsyłano na Sybir, zamykano w więzieniach, włączano do rot aresztanckich i pozbawiano własności. Pojawiła się kolejna okazja do wykupu za bezcen polskiej własności, tym razem miejskiej. Rozpoczęła się inwazja Żydów na duże miasta: wykupywanie wystawionych na licytację domów po powstańcach i masowe budowanie tanich, tandetnych, ubogich w urządzenia sanitarne „czynszówek”, przeznaczonych dla robotników napływających masowo ze względu na rozwijający się przemysł.

    ZAGADKA KRONNENBERGA

    W tym właśnie miejscu warto zwrócić uwagę na zagadkową rolę Leopolda Kronnenberga i grupy asymilantów. Ciekawe spostrzeżenia na ten temat wysnuł Stanisław Wysocki. Pisze on:

    „Józef Ignacy Kraszewski wykorzystał swoje obserwacje jako redaktor kronnenbergowskiej ‚Gazety Codziennej’ (był nim od 1859 r. – ALS) do napisania powieści pt. ‚Żyd’ (1866), w której podaje, iż bogaci Żydzi pokładali wielkie nadzieje w możliwości realizacji swych dalekosiężnych planów w związku z trwającymi przygotowaniami do wywołania nowego powstania w Królestwie Kongresowym. W wywołaniu takiego powstania bogaci Żydzi byli żywotnie zainteresowani. Potwierdza to przytoczony przez Kraszewskiego taki oto tok ich rozumowania:

    „w powietrzu czuć proch, ale dla nas to nic złego(…) skorzystajmy z dobrej okazji. Zamiast bawić się w patriotyzm, asymilację itp. mrzonki, myślmy przede wszystkim o sobie. Chłop polski nie lubi nas, wiemy o tym, ale chłop jest głupi – nie boimy się go. O szlachtę głównie nam idzie. Wmiesza się ona przez sam punkt honoru w awanturę, pójdzie do lasu, na krwawe pole, za co ją rząd ukarze, zniszczy, wytępi, wydusi, wywłaszczy, a wówczas dla nas droga otwarta”

    (cyt. za T. Jeske-Choiński, „Historia Żydów w Polsce,” s. 137)

    I kolejny warty przytoczenia cytat:

    „W każdym narodzie musi się wyrobić ponad masy jakaś inteligencja i rodzaj arystokracji. My jesteśmy materiałem gotowym, my zawładniemy krajem, opanujemy już przez giełdy i przez wielką część prasy nad polową Europy. Ale naszym właściwym królestwem, naszą stolicą, naszym Jeruzalem będzie Polska. My będziemy jej arystokracją, my tu rządzić będziemy. Kraj ten należy do nas, jest nasz (podkr. moje – WK.) „

    (S. Dider, „Rola neofitów w dziejach Polski,” s. 111)(wyróżnienia w tekście, te i następne – ALS) (w tekście książki brak jest wyróżnień – wszystkie wyróżnienia w tekście moje – wtr. WK.).

    Hanuka

    Znana jest dobrze działalność Kronnenberga z okresu powstania i nie ma sensu jej tu przypominać, warto jednak nadmienić, że wyasygnował on na cele powstańcze l milion złotych rubli. Była to na owe czasy ogromna suma, za którą powstańcy kupowali m.in. broń za granicą. Ale też zaraz po zakupie Żyd warszawski Tugenhold, szpieg rosyjski, piastując funkcję sekretarza pułkownika Teofila Łapińskiego (dowodzącego wyprawą statku „Ward Jakson” w 1863 r.), zdradził Rosjanom szlaki przerzutowe broni i amunicji zakupionej w Anglii przez Rząd Narodowy, co uniemożliwiło zaopatrzenie powstańców w odpowiednią ich ilość (por. J. B. Pranajtis, „Chrześcijanin w Talmudzie żydowskim,” s. 325).

    lO IV 1864 dyktator Rządu Narodowego Romuald Traugutt został wydany żandarmem carskiej przez Żyda Artura Goldmana, zatrudnionego w skarbowości powstańczej. W następstwie tego władze rosyjskie aresztowały wielu członków Rządu i z czasem poznały dokładnie wiele tajemnic powstańczych, a wśród nich rolę Kronnenberga i jego działalność na rzecz powstania. I o dziwo! Car odznaczył Leopolda Kronnenberga najwyższym rosyjskim odznaczeniem: Orderem św. Włodzimierza oraz przyznał mu dziedziczne szlachectwo (por. J. Polak, „Zbrodnicze plemię” s. 75;S.Dider,op.cit.s.28).

    „WASZE ULICE, NASZE KAMIENICE”

    Po zamachu na cara Aleksandra II w 1881 r. władze rosyjskie w ramach odwetu zaczęły przesiedlać na ziemie polskie z Rosji Centralnej i Litwy tamtejszych Żydów, zwanych „litwakami”. Był to element obcy polskiej kulturze, nie znający języka polskiego i wrogo nastawiony do polskich dążeń niepodległościowych. „Litwacy” osiedlali się najchętniej w osłabionym represjami Królestwie Polskim, a szczególnie w Warszawie i Łodzi. Reprezentując przede wszystkim kupców i przemysłowców, stali się poważną konkurencją dla przemysłowo-handlowych sfer Królestwa w ekspansji na rosyjskie rynki zbytu, na których

    „zaczęli monopolizować różne działy handlu, zakładali składy i domy komisowe firm rosyjskich w Warszawie i Łodzi” (S. Kempner, „Dzieje gospodarcze porozbiorowej Polski,” s. 304).

    Ponadto „litwacy” odgrywali jeszcze jedną, wrogą Polakom rolę: prześladowani i wysiedlani z Rosji i Litwy, stawali się gorliwymi rusyfikatorami na ziemiach polskich.

    Wnikliwy obserwator stosunków panujących na ziemiach polskich na przełomie wieku XIX i XX, pozytywista Bolesław Prus, tak ujął tę sprawę w „Kronikach”:

    „Stosunek niektórych grup żydowskich do Polaków jest nie tylko niegodziwy, ale wprost – nieprzyzwoity. Prawie w tej samej chwili, kiedy liberałowie żydowscy drwiącym tonem w imię rycerskości żądają od Polaków, aby głosowali za zupełnym równouprawnieniem Żydów w radach miejskich, w tej samej chwili ‚litwacy’ odgrywają rolę rusyfikatorów u nas, nawet obrażają nas, a Żydzi poznańscy wręcz głoszą, że zawsze walczyli przeciw Polakom w interesie Niemców (…). No i naturalnie upominają się o łapówkę. Dla zupełności tego ohydnego obrazu niektóre partie czy grupy Żydów nie cofają się przed pogróżkami, a nawet czynami. Polskim sklepom kooperatywnym Żydzi nie chcą wynajmować mieszkań w swoich domach; młynarze-Żydzi roszczą pretensje wyłącznego prawa dzierżawienia wszystkich młynów w kraju (…) Żydzi prawowierni u nas znają tylko jedną formę uspołecznienia: swoją narodowość; lekceważązaś prawa jednostki (choćby co do przechodzenia na inne wyznanie, lekceważą sąsiadów i używając łagodnego wyrazu nie tolerują cywilizacji. Takie stanowisko nie ma przyszłości (…)” (B. Prus, „Kroniki”, t. XX).

    Nieco dalej Prus ocenia sytuację Żydów w Królestwie:

    „Wracam teraz do Żydów nieprzejednanych. Narzekają oni na upośledzenie. To prawda, są oni upośledzeni – w państwie, ale nie wobec nas, Polaków. Wobec nas posiadają oni przywileje, o których ciągle się zapomina:
    1) mają swój samorząd gminny, do którego nigdy nie mieszał się żaden Polak; 2) posiadali i posiadają mnóstwo, ale to mnóstwo stowarzyszeń ekonomicznych, filantropijnych i oświatowych; 3) prawie każdy Żyd umie czytać, pisać i rachować dzięki szkólkom elementarnym, które Żydzi w swoim języku mają, a jakich nam mieć nie wolno; 4) w razie konkurencji z chrześcijanami nie robią sobie ceremonii, to jest, nie dopuszczają do współzawodnictwa, bojkotują, doprowadzają do bankructwa i jeszcze wniebogłosy narzekają na ucisk!

    Innymi słowy, w wyścigu o dobrobyt, dzięki zakazom, które spadły na nas, a nie dotyczyły ich, Żydzi mają i mieli ogromną przewagę. Toteż już dziś prawie cały handel, cale płynne bogactwo narodu znajduje się w ich rękach” (j.w.)

    Nieprawidłowości, jakie zaczęły wytwarzać się na ziemiach polskich w wyniku ekspansji „litwaków”, zauważali także pisarze polscy pochodzenia żydowskiego. Historyk Wilhelm Feldman pisał:

    „Dopiero Żydzi rosyjscy w Warszawie założyli dzienniki żargonowe. Nie znając mowy polskiej, zaczęli odnosić się do niej wrogo i w ogóle występować wobec społeczeństwa polskiego prowokacyjnie. (…) Nad Wisłą dążyli do uzyskania prawno-państwowej zagwarantowanej odrębności, co by Królestwo pozbawiło charakteru polskiego. Równocześnie czując, iż tylko z Żydami rosyjskimi tworzą potęgę, stali się centralistami rosyjskimi -tym samym stając w opozycji do najżywotniejszych interesów polskich” (W. Feldman, „Dzieje polskiej myśli politycznej,” s. 367).

    W wyniku wszystkich tych działań wytworzyła się na ziemiach polskich specyficzna sytuacja w stosunkach polsko-żydowskich, którą podsumowuje Bolesław Prus w swoich „Kronikach”:

    „Zobaczmy rezultat ostateczny tych stosunków. W naszych miastach Żydzi stanowią od czterdziestu do osiemdziesięciu procent ogółu mieszkańców i należy do nich czterdzieści jeden procent nieruchomości miejskich, choć w kraju tworzą tylko piętnaście procent mieszkańców. Dzięki temu nasz chłop, któremu już jest za ciasno na roli, nie może przenieść się do miasta, gdyż Żydzi nie dopuszczą go tam. We Włocławku -pisze ‚Dziennik Kujawski’ – Żydzi na ulicy Nowej, będącej główną arterią miasta, zakupili w ostatnich czasach kilkadziesiąt domów, ażeby wyprzeć stamtąd handel polski. Koroną zaś naszego położenia są następujące cyfry. Wciągu ostatnich dwunastu lat emigrowało Polaków do Ameryki dziewięćset czterdzieści dziewięć tysięcy, prawie milion. A ilu ich wyszło do Niemiec, ilu do Cesarstwa? Do Cesarstwa uciekali przeważnie rzemieślnicy, znękani ciągłymi strajkami, zaś ich miejsce kto zajął? (…) Byłem teraz w Lublinie, który znam od czasów dzieciństwa, i zdumiałem się nad mnóstwem sklepów i warsztatów żydowskich. Ulice, kiedyś niepodzielnie zamieszkane przez chrześcijan, dziś są żydowskimi i mnóstwo domów przeszło na własność Żydów.
    W takim stanie rzeczy mamy dwie perspektywy. Ponieważ Żydzi rosną i wzmacniają się na naszych błędach, więc – albo ulepszymy siebie samych i nasze wewnętrzne stosunki, albo - w emigracji zmarnujemy najdzielniejsze siły, a reszta – stanie się lennikami Żydów”.

    Dla zobrazowania w przybliżeniu tego, o czym pisze B. Prus, podajemy poniższe zestawienie:

    Wzrost liczby Żydów w polskich miastach:
    1781 1856 1897
    Warszawa 4,5% 24,3% 33,9%
    Łódź - 12,2% 40,7%

    W wielu miasteczkach kresowych liczba Żydów przekraczała 50% ogółu ludności (np. w Pińsku i Łucku było ich 80%).

    W latach 1864-1914 ziemie polskie opuściło 4 327 000 Polaków, którzy zmuszeni byli udać się na emigrację w poszukiwaniu pracy i chleba. Ich majętność przechodziła w obce ręce (por. J. Topolski „Dzieje Polski,” s. 532).

    Zmiany w strukturach społecznych i narodowościowych na ziemiach polskich w taki oto sposób ujął Feliks Koneczny, historyk cywilizacji:

    „Wolne zawody przechodziły w ręce żydowskie w nieproporcjonalnym odsetku. Prasa poszła w znacznej części na żołd Żydów, ekonomia żydowska zapanowała niepodzielnie nad stosunkami gospodarczymi, a po miastach topniała własność nieruchoma chrześcijańska „. We wszystkich miastach zaboru austriackiego i rosyjskiego „ tubylcy uciekali przed Żydami na peryferie miasta. Handel żydowski przybrał cechy jakby monopolu, a rolnictwo popadało w niesłychane zadłużenie u Żydów, rzemiosło zaś grzęzło w nędzy, i niestety, w ciemnocie. Rozrost zaludnienia żydowskiego wyprzedzał przyrost ludności polskiej coraz silniej; poczęły się wprost obliczenia, kiedy ilość Żydów zrówna się z liczbą Polaków na polskich ziemiach, kiedy ją prześcignie. Zadawano sobie już całkiem poważnie pytanie: czy oni są u nas czy też my u nich?”(F. Koneczny, „Cywilizacja żydowska,” s. 353).

    To w tym właśnie okresie narodziło się powiedzenie żydowskie: „Wasze ulice, nasze kamienice”, i nie było to tylko ironiczne stwierdzenie istniejącego stanu rzeczy, ale w pewnym sensie określenie przyszłego programu działań wobec Polaków.

    „NASZYM JERUZALEM BĘDZIE POLSKA”

    Wszystkie procesy politycznego odrodzenia się Żydów, poszukiwania własnej tożsamości narodowej i kreowanie nowych rozwiązań ideowych i terytorialnych, najmocniej zaznaczyły się na ziemiach polskich.

    Złożyły się na to następujące przyczyny:

    1. Dzięki – bezprecedensowej w dziejach – polskiej tolerancji, Żydzi znaleźli na ziemiach polskich azyl przed prześladowaniami w innych krajach Europy, doskonałe warunki do rozwoju, ochronę prawa (1264,1334) i autonomię, jakiej nie mieli nigdzie na świecie poza Palestyną. W wyniku tego Rzeczpospolita stała się Paradissus Judeaorum - „Rajem dla Żydów”, czego wyraźnym objawem był stały ich napływ z Azji i Europy. W Polsce znalazło się najwięcej Żydów, kilkakrotnie więcej niż w jakimkolwiek innym państwie.

    2. W wyniku rozbiorów Rzeczypospolitej przez ościenne mocarstwa w II połowie XVIII wieku i podziału narodu między zaborców, upływu krwi polskiej w wyniku wojen i licznych przegranych zrywów niepodległościowych, germanizacji, rusyfikacji i nieustannej wojny psychologicznej naród polski znalazł się w sytuacji, którą jego wrogowie uznali za beznadziejną, nie rokującą odrodzenia jakiejkolwiek formy państwowości. Uznano go za „gnijącego trupa”, a skoro jest „trup”, to natychmiast „pojawia się robactwo, które chciałoby go toczyć”. Naród na pozór słaby i konający chciano przywalić kamieniem grobowym i uniemożliwić mu zmartwychwstanie. Cywilizacja talmudyczna me zna bowiem pojęcia „wdzięczność”, ale nade wszystko przedkłada bożka Interesu.

    Taki układ stosunków nasunął niektórym ugrupowaniom żydowskim myśl, że na ziemiach polskich można będzie bez trudu utworzyć „ziemię judzką”, czyli „wykroić kawał Polski” dla Żydów, na państwo wyłącznie żydowskie. Koncepcję taką wysunął już w XVIII wieku Jakub Frank, ale w owym czasie mogły to być tylko marzenia. Uznano zatem, iż dopiero na przełomie wieków XIX i XX pojawiły się warunki do realizacji takiego pomysłu. Nie rezygnowano przy tym z projektów, aby tworzyć państwo żydowskie do spółki z tubylcami, z gojami, na całym obszarze ziem polskich, chcąc – na miejsce mającego się odrodzić państwa polskiego – wprowadzić nowy rodzaj państwa żydowsko-polskiego:

    Judeopolonię oficjalną, uznawaną i przez Polaków, i przez czynniki międzynarodowe.

    Powstały w ten sposób dwa programy nawzajem się uzupełniające. Na pewnym obszarze powstałoby państwo żydówekie, w którym Polacy nie mieliby w ogóle głosu, a niezależnie od tego, i obok tego, mogliby Żydzi stanowić w całej Judeopolonii równoprawny czynnik polityczny. Rozwiązania takie popierało międzynarodowe żydostwo, czemu wyraz dano m.in. w „Okólniku kierowników politycznych kół żydowskich z XI 1898 r. do Żydów polskich”. Na stronie 173. napisano w nim:

    „Bracia i Współwyznawcy! Trzeba aby kraj został naszym królestwem (…). Starajcię się po trochu usunąć Polaków ze wszystkich ważniejszych stanowisk i skupić w naszych rękach wszystkie nici władzy społecznej. Wszystko, co do chrześcijan należy, powinno stać się waszą własnością, związek izraelski dostarczy wam potrzebnych do tego środków. Już zaczęto na ten cel zbierać potrzebne fundusze, a udaje się lepiej, niż przypuścić by można. Dla doprowadzenia do skutku planu wyrwania stanowczo Galicji chrześcijanom, wszyscy nasi wielcy bogaci zapisali się na znaczne sumy. Da baron Hirsch, dadzą Rotschyldzi, Bleichrederowie i Mendelsonowie i inni dadzą (…). Bracia i współwyznawcy! Dołóżcie wszelkich usiłowań, ażeby doprowadzić do skutku to, co zamierzamy” (por. J. Polak, op. cit. , s.28; S. Wysocki, „Żydzi w dziejach Polski,” s. 89).

    Jakby w odpowiedzi na to wezwanie w 1902 r. odbył się w Mińsku Litewskim Wszechrosyjski Zjazd Żydowski o wyraźnym charakterze nacjonalistycznym, postulujący narodową ofensywę żydowską w krajach golusu (golus= świat nieżydowski – ALS). Jego uchwała stanowiła podbudowę do kształtowania się programów żydowskich partii politycznych.

    Oprócz działających ideologów syjonistycznych na ziemiach polskich zaczęły się tworzyć ośrodki skupiające aktywistów, starające się narzucić pozostałym Żydom swój punkt widzenia.

    „POLSKA JEST NASZĄ WSPÓŁWŁASNOŚCIĄ”

    Fołkistowskie teorie „budowania Jerozolimy w każdym kraju” diaspory były oparte na zasadach powszechnie wprowadzanej emancypacji, na prawach gwarantowanych jednostce ludzkiej i mieściły się w granicach dozwolonego działania mniejszości narodowych. W rzeczywistości jednak nigdzie nie podejmowano prób ich realizacji i nigdzie też nie zostały zrealizowane.

    Inaczej było na ziemiach polskich. Żydzi, którzy w początkach XX wieku stanowili tu średnio od 8 do 10% (w zależności od zastosowanych metod statystycznych), zdecydowanie sprzeciwiali się określaniu ich jako mniejszości narodowej i żądali traktowania siebie jako pełnoprawnych współgospodarzy ziem polskich. Takiego absurdalnego żądania nie zgłosili w żadnym innym kraju.

    Żydzi, prześladowani i wypędzani ze wszystkich krajów Europy (i nie tylko), znaleźli schronienie i opiekę prawa w Polsce, teraz niepomni na ten fakt, przygotowywali się do odebrania Polakom praw decydowania o losach własnej ojczyzny. Podstawą do roszczeń stała się teza, że Żydzi są odwiecznymi mieszkańcami ziem polskich i że to oni byli twórcami państwowości polskiej. Nie bodziemy tu rozważać szczegółowych rewelacji, jak to „banda Piasta zdetronizowała żydowskiego króla i przejęła w Polsce władzę”, a przejdziemy do opisu dwóch bliższych nam wydarzeń, rzucąjucych nieco światła na tę sprawę. Oddajmy głos B. Mieszkiewiczowi, uczestnikowi pewnego spotkania:

    „Bardzo pouczające pod tym względem było spotkanie, jakie odbyło się w połowie maja 1987 w Instytucie Francuskim w Warszawie z Rachelą Erthel, profesorem Uniwersytetu Paryskiego, wykładającą cywilizację żydowską i język jidysz, autorką kilku książek z tej dziedziny. Zaraz na początku wykładu usłyszeliśmy, że Żydzi żyli w Polsce od niepamiętnych czasów, zaś większy napływ na skutek prześladowań w innych krajach nastąpił w XII wieku, a nazwa Polska pochodzi wg żydowskiej legendy (‚legende’, a nie ‚conte’, co byłoby synonimem ‚podania’, ‚opowieści’) od hebrajskiej nazwy ‚po lin’, która jest synonimem drugiej Ziemi Obiecanej, a która zniekształcona przez Niemców na Polen dała nazwę kraju. (…) Nie chcę wszakże podejrzewać złej woli, zwłaszcza, że wykład był skierowany do polskiego audytorium, więc jest to dobry przykład homine unius libri odrzucającego wszelkie fakty, które mogłyby zakłócić spoistość poglądów. Zauważmy przy tym, że owa sugestia, iż Żydzi żyli w Polsce od niepamiętnych czasów, a więc może od II wieku… (że przeczą temu tak źródła pisane, jak i archeologia – tym gorzej dla źródeł) i że to od nich pochodzi nazwa kraju, zmienia pozycję Żydów: z obcych przybyszów stają się współgospodarzami, jeśli nie pierwotnymi mieszkańcami tej ziemi, po których dopiero osiedlili się Słowianie podczas Wędrówki Ludów. Jest to jeden z klocków do łamigłówki, pozwalający lepiej odczuć i zrozumieć postawy i zachowanie się Żydów przed rokiem 1918 i po nim.

    Znałem tę opowiastkę, wykładnię słów ‚po lin’, znaczących dosłownie ‚tu odpoczniesz’, odpoczniesz w oczekiwaniu na Mesjasza, który wywiedzie cię do Ziemi Obiecanej – choć przyznam, że zaskoczyło mnie wygłoszenie jej ex professe przez profesora paryskiego uniwersytetu” (B. Mieszkiewicz, „Antysemityzm?,” s. 4).

    Autor powyższych słów zaskoczony był „rewelacjami” prof. Racheli Erthel na temat pochodzenia nazwy „Polska”. Dziś zapewne jest świadom, iż wygłoszona przez nią teoria została uznana urzędowo za prawdziwą, a co więcej, odpowiednio jeszcze zmodyfikowana, a raczej bardziej pogmatwana. W Jewish Museum w Nowym Jorku, przy Fifftest Avenue, w dziale poświęconym Żydom z ziem polskich, znajduje się informacja, że Żydzi wypędzeni z Hiszpanii i tułający się po Europie zatrzymali się w miejscu, które uznali za właściwe, aby spocząć („Po-lin”); i stąd pochodzi nazwa Polska. Przytaczamy ten napis w oryginalnym angielskim brzmieniu: „After the Jews, were expelled from Spain, they traveled eastward. At one point they stopped to rest, and a note dropped down from the sky. ‚Po-lin’, it said in Hebrew -••Stay here’. That is how Poland got its name” (odpis ze zdjęcia wykonego ll VIII 1994).

    Warto przypomnieć, że „Edykt o wygnaniu Żydów z Hiszpanii” podpisany został 31 III 1492 r., a znękani Żydzi dotarli do Polski po wielu latach, via Portugalia i północna Afryka. Polska w owym czasie udzieliła już schronienia wielu falom prześladowanych Żydów, a sama jako państwo przeżywała swój Złoty Wiek. Z informacji w Jewish Museum wynikałoby, że wówczas nie miała nawet jeszcze nazwy. Niewątpliwie w tworzeniu tego muzeum udział brało wielu profesorów, wykładowców wyższych uczelni całego swiata. Zostawmy to bez komentarzy.

    Idea, że Żydzi są pełnoprawnymi współgospodarzami Polski, jest nadal aktualna. Nie przypadkiem wynikły kontrowersje przy ustalaniu napisu na pomniku poświęconym tragedii Żydów w Jedwabnem, gdy pojawiło się tam stwierdzenie, że zamordowani byli „współgospodarzami” tej ziemi. I nie przypadkiem to określenie zostało tam wprowadzone.

    (…)

    PODSUMOWANIE

    Próba „przywalenia Polski kamieniem grobowym” -jak określił to prof. J. R. Nowak – przez stworzenie na ziemiach polskich sztucznego tworu przy pomocy Niemców, zwanego Judeopolonią, zakończyła się fiaskiem. Jednak w walce o niedopuszczenie do realizacji tych planów Polska poniosła duże straty i stała się przedmiotem manipulacji na arenie międzynarodowej. Wrogowie nie potrafili docenić narodowych dążeń Polaków i wydawało się im, że nieograniczone pieniądze i wsparcie potężnego mocarstwa mogą być silniejsze nad wolę narodu do odrodzenia własnej Ojczyzny.

    Z obłędnych planów jednaknie zrezygnowano. Nie udało się stworzyć dywersyjnego tworu państwowego przy pomocy Niemców, więc już od roku 1919 zaczęto planować zniewolenie Polski przy pomocy bolszewików, co zaowocowało w 1944 r. stworzeniem tzw. Polski Ludowej, w której mordy elementu niepodległościowego, znieważanie godności narodu i walka z polskimi tradycjami miały doprowadzić do wynarodowienia i stalinizacji „mas polskich”. Okaleczony naród, chociaż poniósł ogromne straty, zdołał jednak zachować w sobie tyle żywotności, aby walczyć o to, „żeby Polska, były Polską”.

    Trzecia próba zniewolenia i zniszczenia Polski narodowej została podjęta od roku 1989, gdy pod pretekstem transformacji zaczęto jawnie propagować likwidację państw narodowych (nie wszystkich!!!) i stworzenie globalistycznego kibucu, składającego się z kosmopolitycznych euroregionów, sterowanych przez międzynarodowy kapitał. Miejmy nadzieję, że i tym razem Polakom nie zabraknie siły i chęci aby walczyć o zachowanie wartości, o które walczyli i za które ginęli nasi Ojcowie.

    Bibliografia do tematu „Judeopolonia”

    Bałaban M., „Historia i literatura żydowska”, Lwów – Kraków – Warszawa 1925
    Bałaban M., „Studia historyczne”, Warszawa 1927
    Bimbaum N., „Den Ostjuden ihr Recht”, Wien 1915
    Dmowski R., „Świat powojenny a Polska”, wyd. III, Warszawa 1932
    Dmowski R., „Myśli nowoczesnego Polaka”, Londyn 1953
    Eisenbach A., „Ludność żydowska w Królestwie Polskim w końcu XIX w, w: ,Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego”, 1959, nr 29
    Fajnhauz D., „Żydzi na Litwie i Białorusi w XIX w”, w: „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego”, 1959, nr 51;
    Fajnhauz D., „Ludność żydowska na Litwie i Białorusi a powstanie 1963″, w: „Biuletyn Żydowskiego Instytutu Historycznego”, 1961, nr 38
    Ford H., „Międzynarodowy Żyd”, Warszawa 1998
    Hartglas A., „Zasady naszego programu politycznego w Polsce”, Warszawa 1918
    Hirschhorn S., „Historia Żydów w Polsce od Sejmu Czteroletniego do wojny europejskiej (1788-1914)”, Warszawa 1921
    Jeske-Choiński T., „Historia Żydów w Polsce”, Warszawa 1919
    Johnson R, „Historia Żydów”, Kraków 1998
    Kautski K., „Rasse und Judentum”, Berlin 1914
    Kautski K., „Socjal-Demokracja”, w: „Rewolucja proletariacka i jej program” [przekład polski]. Warszawa 1924
    Kempner S., „Dzieje gospodarcze porozbiorowej Polski”, Warszawa 1912
    Kobyliński S., „Sprawa polska a kwestia żydowska”, Poznań 1924
    Koneczny F., „Logos i Ethos”, Poznań 1921
    Koneczny F., „Cywilizacja żydowska”, Warszawa 1997
    Korsch H., „Żydowskie ugrupowania wywrotowe w Polsce”, Warszawa 1925
    Kruszyński J. MT, „Żydzi i kwestia żydowska”, Włocławek 1920
    Krysiak F., „Dwa dni grozy we Lwowie”, Kraków 1919
    Krajewski J., „Białe karty w sprawach polsko-żydowskich na przełomie XIX i XX wieku do roku 1939″, Warszawa 1989
    Kurnatowski J., „W sprawie żydowskiej”. Warszawa 1914
    Laudynowa S., „Sprawa światowa. Żydzi, Polska, ludzkość”, t. I-II, Chicago 1919
    Marchlewski J., „Antysemityzm a robotnicy” [reprint]. Warszawa 1972
    Marks K., „W kwestii żydowskiej”, w: K. Marks, F. Engels, „Dzieła”, t. I, Warszawa 1961
    Marylski A., „Dzieje sprawy żydowskiej w Polsce”, Warszawa 1912
    Mieszkiewicz B., „Antysemityzm?”, Kraków b.r.
    Niemojewski A., „Prawo żydowskie o gojach”. Warszawa 1918
    Niemojewski A., „Dusza żydowska w zwierciadle Talmudu”, Warszawa 1920
    Nowaczyński A., „Mocarstwo anonimowe”, Warszawa 1920
    Nowak J. R., „Haniebna karta”, w: „Słowo – dziennik katolicki”, 24-25 III 1995
    Nowak J. R., „Judeopolonia. Nieucy z ‚Wyborczej’”, w: „Nasza Polska”, 24 III 1999, nr 12
    Orlicki J., „Szkice z dziejów stosunków polsko-żydowskich 1918-1949″, Szczecin 1983
    Pawlikowski M., „Dwa światy”, Londyn 1952
    „Pamiętnik z I zjazdu Zjednoczenia Polaków Wyznania Mojżeszowego wszystkich ziem polskich”, Warszawa 1919
    Phillippson M., Neueste Geschichte desjudischen Volkes”, Band I-III,Leipzig l911
    Pobóg-Malinowski W., „Najnowsza historia polityczna Polski”, t. II, Londyn 1983
    Pogonowski J. C., „Jews in Poland. A Documentary History”, New York 1993
    Polak J., „Zbrodnicze plemię”, Wrocław – Warszawa b.r.
    Pranajtis J. B., „Chrześcijanin w Talmudzie żydowskim”. Warszawa 1937
    Reich L., „Żydowska Delegacja Polaków w Paryżu”, Lwów 1922
    Rolicki H., „Zmierzch Izraela”, Warszawa 1932
    Rostański K., „Polonii w Ameryce z Żydami sprawa w dobie odbudowy Państwa Polskiego”, Warszawa 1925
    Segel B., „Die polnische Judenfrage”, Berlin 1916
    Szczepański W, „Najstarsze cywilizacje Wschodu klasycznego”, t. I: „Egipt”, t. III: „Egea i Hatti”, Lwów 1922-1923
    Tartakower A., „Emigracja żydowska z Polski”, Warszawa 1934
    Tartakower A., „Zarys socjologii żydostwa”. Warszawa 1938
    Topolski J., „Dzieje Polski”, Warszawa 1977
    Trzeciak S., „Mesjanizm a kwestia żydowska”, Warszawa 1934
    Trzeciak S., „Program światowej polityki żydowskiej”, wyd. III rozszerzone, Warszawa 1936
    Trzeciak S., „Talmud o gojach a kwestia żydowska w Polsce”, Warszawa 1939
    Tworakowski S., „Polska bez Żydów”, Warszawa 1939
    Wasiutyński B., „Ludność żydowska w Polsce w wieku XIX i XX (Studium statystyczne)”, Warszawa 1930
    Witos W, „Moje wspomnienia”, IWW 1978
    Wróbel P, „Między nadzieją a zwątpieniem”, w: „Więź”, VII-VIII 1986
    Zadrecki T., „Talmud w ogniu wieków”. Warszawa 1936
    Znaniecki F., „Upadek cywilizacji zachodniej”, Warszawa 1921
    Żabotyński W., „Polaki i Jewreje”, Odessa 1921
    Żabotyński W., „Państwo Żydowskie”, Warszawa – Lwów, b.r.
    „Żydzi a powstanie styczniowe”. Materiały i dokumenty opracowane do druku przez A. Eisenbacha, D. Fajnhauza i A. Weissa, Warszawa 1963

    Wiecej: http://www.eioba.pl/a/47ob/judeopolonia-paradissus-judeaorum#ixzz2ZF3pL3Y2
    Dodatkowo Kto Był kim przy okrągłym stole:

    http://archiwaipn.wordpress.com/2013/03/22/kto-jest-kim-okragly-stol-jak-to-syjonisci-polske-dzielili/

    Za:http://www.eioba.pl/a/47ob/judeopolonia-paradissus-judeaorum#ixzz2TB3mNYoz
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @koniecPOLSKI 17:55:27
    Jak szybko można było zostać Polakiem

    aJak łatwo było zostać Polakiem.

    W 1948 rok Konsulat RP w Rzymie alarmował Ministerstwo Administracji Publicznej… Żydzi w z Zarządzie Miasta Krakowa masowo fałszują potwierdzenia polskiego obywatelstwa.

    W kilka lat po wojnie Konsulat Generalny RP w Rzymie wystąpił do ministerstwa administracji publicznej z wnioskiem o weryfikacje tożsamości osób podających się za obywateli polskich.

    Konsulat pisał…

    Stefania Wirosław, zam. w Rzymie przedłożyła oryginale poświadczenie obywatelstwa wystawione 23.08.1948 r. nr 4473/47 wystawione przez niejakiego Holly, naczelnika wydziału w Zarządzie Miasta Krakowa, potwierdzające, że do 1947 rok mieszkała w Krakowie, podczas gdy z innych dokumentów wynikało, że mieszkała i urodziła się we Lwowie.

    Mojżesz Heller, syn Chaskala, ur. 30.04.1920 r w Będzinie, który podał że mieszkał w Będzinie przy ul Berka Joselewicza, a później podał, że mieszkał w Krakowie. Konsulatowi przedłożył potwierdzenie nr 173/48 podpisane przez Alberta Kaminskiego

    Michał Weksler, ur. 14.03.1910, w Wilnie, syn Berka, uzyskał tytuł mgr praw na uniwersytecie w Wilnie i podał, że mieszkał przy ul Ciemnej 15. Konsulatowi przedłożył zaświadczenie nr.4834/47 wydanego przez Zarząd Miasta Krakowa

    Dr Ohri Izak, syn Wolfa, ur. w 1905 w Łowiczu, jego żona Sussana z Birnbaumów Ohri, ur. w 1913 roku w Jarosławiu podali, że ostatnio mieszkali w Warszawie. Przedłożone zaświadczenie miało nr 749/47

    W odpowiedzi Inspektor MAP pisał do Rzymu… w wyniku dochodzenia stwierdzamy, że sprawy wydania poświadczenia obywatelstwa polskiego osobom wyszczególnionym w cytowanym dokumencie Konsulatu Generalnego w Rzymie zostały załatwione przez Zarząd Miasta Krakowa z naruszeniem prawa, obowiązujących przepisów, a pod względem merytorycznym, bez przeprowadzenia potrzebnych dochodzeń, zdążających do ustalenia wszystkich okoliczności faktycznych, na podstawie których można by było stwierdzić, czy interesownej stronie rzeczywiście obywatelstwo się należy. Wydawane zaświadczenia bazowały na zeznaniach dwóch świadków, których nie weryfikowano.

    Nadto inspektor MAP ustalił dalsze takie przypadki poświadczania nieprawdy przy wydawaniu zaświadczeń o obywatelstwie polskim – miedzy innymi z Budapesztu

    Byli to:

    Muszalalewicz Stanisław - dwa zmieniał nazwisko, Schleimer Józef, Rosel Sami, Honigmann Schneidel – Węgry, Singer Róza – Węgry, Schnapp Jakób Mozes – Węgry, Rosenkranz Machel, Kilian Stanisław, Engelstein Markus, Korski Henryk, Wang Michał Grunber Michał, Zahler Michał, Rosler Chaim, Rosler Sami, Szpira Uszer Hersch, Streicher Szasza, Fischel Reinica, Schwarz Fischer, Betscher Ignacy, Duen Gryda Sanberg Markus Menchel, Sobel Wiktor, Mund Joachim

    Nieprawdziwe poświadczenia wystawiali: Holly, Jaworek, Kotlarz, Meyro, Babikówna, Bartowicz, Parasiewicz W konkluzji protokołu inspektor Parowski napisał: Urząd Wojewódzki był bierny i należałoby w swoim czasie powrócić do tej sprawy. Z kolejnych dokumentów wynika, że tak szybko jak UB zajęła się tą szajką fałszerzy

    Jakie były ostateczne konsekwencje dla osób masowo potwierdzających obywatelstwo polskie tego póki co nie wiadomo.

    Zarząd Miejskie w Krakowie wydał kilka tysięcy takich zaświadczeń. Z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że skala fałszowania dokumentów w zakresie tożsamości, obywatelstwa oraz wyznania była masowa. Z akt Powiatowego Urzędu Repatriacji w Kielcach, wynika, ze w przypadku inwentaryzacji repatriantów ze wschodu przyjmowano identyczny sposób potwierdzania, tj. na dwóch świadków. Wszystkie te osoby podawały narodowość polska wyznanie katolickie. Były to następujące przypadki

    W ramach repatriacji do Kielc przybyli:

    Maria Bodnar, ur. Stanisławów, świadkowie: Barankowski Edmund z Wołgogradu Budzynski Jan, świadek Czarnecki z Brześcia, Paweł Grabiec Dangert Maria z d. Sołsa , św. Scheibel Jadwiga, Zapała Wawrzyniec, Olgierd Figura – św. Negenbauer, Fryc Aleksander, Bujak Feliks Bronisław Gajos, Jadwiga Gajos, św. Białas Gil Karol, matka Anna Kruk Hejdenraich Teofil ur. w Bodzentynie, św. Łazarek, Kidawa Kaminska Eleonora, ur. Jędrzejów, św. Jadwiga Scheibel Kiss Joanna, ur. w Lwowie, św. Muecke, Dworak Klokowicz Władzysław, ur. Gnojono , syn Tekli Sikory, św. Adamczyk – przyjazd z Charkowa Kussy Rozalia, św. Maria Szmit Neugebauer Eugeniusz, św. Kogut Kuszewska Filomena, Domagała. Olendzki Bronisław, Józef Kowal syn Mekli Wzorek, Arciszewska, Góralczyk Tekla, Biernacki, Czarnecka Rozalia. Czarnecki Franciszek, Gach Olimpia, Lipinski Stanisław, Lipiec Józef, Jaworska Helena, Karczmarski Marian

    I jeszcze jeden pan, był to – Stanisław Plater – Zyberk, syn Józefa i Małgorzaty z Wielkopolskich

    Dalej…

    MAP, departament polityczny zaświadcza, że Grunspan Abraham, ur.1907 roku w Rzeszowie, syn Pinkasa i Chairy z Bergerów jest identyczny z ob. Zielonka Adam, zam. Warszawa, przy ul Jaworzyńskiej nr 15/18, komisariat MO XI. Na podstawie aktu zmiany nazwiska wydanego dnia 10.01.1947 r. z dnia ldz. 014/17/47, nosi nazwisko ZIELINSKI ADAM

    I tak:

    Jerzy Dankiewicz został Adamem Nowakiem Sara Goldstein została Górzańską (urząd woj. Kraków) Greinbaum vel Grzybek został Grańskim Schattan został Szatanem Niemiec został Niemskim

    Na przykład w Kielcach istnieje ewidencja zmiany nazwisk już od 1930 roku. Na masową skalę zmieniano również nazwiska w Wojsku Polskim II Rzeczpospolitej, a późnej w LWP. W dniu 11 maja 1920 roku ówczesny Sejm wydał z siebie Ustawę w przedmiocie nazwisk przybranych w wojsku. Zmiana nazwiska mogła nastąpić na wniosek MON a dekretem akceptował taką zmianę sam Naczelnik Piłsudski

    Następnym aktem służącym zmianie nazwisk był Dekret Krajowej Rady Narodowej z dnia 10 listopada 1945 roku.

    Repatriacja ze wschodu… czyli Żydzi w powojennej Polsce

    Centralny Komitet Żydów Polskich pisał w dniu 2 marca 1946 r. do MAP. W Polsce było przed II wojna światową ca 3.5 mln Żydów (liczba ta jest zaniżona o ca. 500 tyś), zamordowanych zaś – około 3.2 mln (czy w tej liczbie byli tylko polscy żydzi?)

    W ramach tylko jednego kontyngentu reparacyjnego, który został ze szczegółami rozpisany przez CKŻP w relacji do MAP, który przybył do Polski, ca 220 tyś osób. było 65 % osób (140 tyś) pochodzenia żydowskiego. Te osoby pochodziły z obszaru całego ZSRR, przeważnie jednak z całej Ukrainy. Dokumenty podają, ze 28 tyś osób trafiło do Szczecina i okolic, a prawie 90 tyś na Dolny Śląsk)

    Gdzie i ile żydów osiedlono na Dolnym Śląsku?

    Wrocław - 13. 000tyś, Rychbach - 10.000, Niemcza - 600, Zagorze – 1200, Wyganowo - 138 Piotrolesie - 1500, Bielawa - 4800, Wałbrzych - 7500, Boża Góra – 750, Solice Dolne - 620 Węgłowo – 700, Frydlant – 1000, Biały Kamień – 1420, Gierszcze Proste - 764, Gaj - 520 Jar - 130, Kłodzko - 3500, Ludwikowo – 800, Duszniki - 540, Nowa Ruda – 700, Gródek - 120, Puszczyków - 150, Bystrzyca – 900, Ząbkowice - 1300, Ziębice – 2400, Świdnica - 2400 Fryborg - 700, Strzegom - 1200, Kamienna Góra - 1700, Lubawa - 2000, Złotoryja – 1100 Legnica – 4200, Jelenia Góra – 600, Zgorzelec - 600, Jawor – 900, Brzeg - 90, Lądek Zdrój -90, Zóraw – 700, Przemkowo - 700, Bolków – 700

    Z innych dokumentów wynika, że w samej Łodzi zamieszkało po wojnie 10 tyś, z czego 4 tyś repatriowano dalej na Ziemie Odzyskane, w Krakowie zarejestrowano po wojnie 20 tyś osób pochodzenia żydowskiego

    Życie powojenne żydów w Polce

    Towarzystwo Ochrony Zdrowia miało… czyli samodzielny NFZ

    15 oddziałów, 41 pododdziałów, sanatoria na 630 łóżek, żłobki na 600 łóżek, izby położnicze na 65 łóżek, poradnie grużliczne na 200 łóżek poradnie dziecka w ilości 6, ambulatoria w 33 miastach, domy starców na 35 miejsc, bursa w Otwocku na 20 miejsc, domy dziecka na 900 miejsc, świetlice na 3500 miejsc.

    CKŻ podlegały również:

    Świetlice na 3500 miejsc

    Szkoły żydowskie na 3000 miejsc

    Warszawa - 50, Kraków - 230, Łódź – 340, Szczecin - 306, Lublin - 42, Szczecin Zelichów - 55, Chorzów - 35, Bytom - 9, Opole 10, Wrocław - 284, Dzierżoniów- 221, Bielawa - 161, Piotrolesie - 108, Zagorze – 24, Kłodzko - 38, Nowa Ruda- 25, Bystrztyca - 76, Zabkowice - 39, Wałbrzych - 180, Frydlant - 18, Swidnica - 80, Zary - 42, Jawor - 31Strzegom - 41, Legnica – 145, Chojnów - 17, Bolków - 19, Złotoryja -18, Kamienna Góra -16 Lubawa - 26

    Stowarzyszenie ORT (Organizacji Twórczej) dysponowało ilością 1500 etatów praktycznej nauk zawodu.

    W rożnych gałęziach gospodarki pracowali żydzi w następującej ilości- zapewne ujawniana cześć):

    Kopalnie – 971, Porty - 80, Matalowy - 2000, PKP - 200, Włókienniczy - 3500, Fabryki państwowe - 2500 – Fabryki samorządowe - 500, Rolnictwo - 1100, Spółdzielnie - 3500 Warsztaty indw. - 1500, Wolne zawody - 5500, Urzędy państ. - b. info., Urzędy samorząd. - 3500, Organizacje społecz. -2700, Handel - 950

    Łącznie ca. 28 tyś osób

    Wojewódzki Komisarz ds. produktywizacji ludności żydowskiej z Gdańska pisał do MAP

    Ilość żydów w woj. Gdańskim wynosi około 1200, z czego 90 % pracuje w Wojsku Polskim, Milicji Obywatelskiej oraz Urzędzie Bezpieczeństwa często pod zmienionym nazwiskami. 50 osób pracuje w portach i rzemiośle.

    Komisarz Zralek pisał dalej:

    Moim zdaniem należało by OKZ w Gdańsku pozostawić wolna rękę i inicjatywę w wyborze momentu ujawnienia się żydów.

    Z Małopolski przyszła następująca relacja:

    Do narodowości żydowskiej przyznało się 8 tyś osób, a dodatkowe 19 tyś to repatrianci. 250 osób narodowości żydowskiej przybyło z Rumuni

    Na 1600 osób zatrudnionych było – nie zmienione nazwiska:

    Urzędnikami - 700, Adwokatami - 60, Lekarzami - 25, Dentystami - 10, Inżynierami - 14, WP - 20, UB - 50, Nauczyciele i prof. - 25, Plastycy - 10, Muzycy - 14, Bibliotekarze - 5, Kler - 21, Krawiec - 250, Kupcy - 150, Farmacja - 8

    W ramach przyjmowania obywatelstwa polskiego, w oparciu o służbę w WP, tyko w jednym rzucie wystąpiła grupa 650 oficerów Armii Radzieckiej, służących w Wojsku Polskim. Były to osoby pochodzenia żydowskiego.

    W powojennej Polsce było 80 kongregacji wyznaniowych, przy czym czynnych było 71 rabinów

    I to wszystko na 100 tyś osób ocalałych z II wojny światowej i 130 tyś. repatriantów przybyłych ze wschodu, z czego znaczna cześć miała wyemigrować do Izraela, a dziś z tego pozostało jedynie 15 tyś

    Komentarz:

    Jak widać, aby można było bradzo szybko zostać Polakiem i katolikiem, wystarczyło mieć dwóch ziomków, którzy musieli jedynie powiedzieć – my znamy te osoby.

    Obecnie mnóstwo obywateli Izraela uzyskuje z polskich USC potwierdzenia służące odzyskiwaniu obywatelstwa, przy czym wcześniej mogły one wejść w nieprawdziwą tożsamość albo co jest bardziej niebezpieczne, mogły w Izraelu zmienić nazwisko (lub co najmniej końcówkę albo jakaś jego cześć) i wejść z rodzinę, która zginęła podczas wojny. Przy odzyskiwaniu mienia pożydowskiego polskie sądy nie badają (przeważnie wiedząc o tym) czy strona nie zmieniała od czasów wojny nazwiska. Jeżeli dołożyć do tego, że Izrael stworzył stronę internetową, na której można wybrać sobie rodzinę, w która chce się wejść, to o patologie już nie trudno.

    Patent:

    Wchodzi się na stronę: Dopasowuje się życiorys, zmienia się nazwisko lub jego człon, poczym idzie się po obywatelstwo polskie, składa się wniosek do sądu o odzyskanie nieruchomości, i co najważniejsze, przy zdominowaniu przez staroduchownych środowisk adwokackich, notarialnych i sędziowskich oraz skali polskiej korupcji, wszystko jest możliwie.

    Do niedawna dokumenty się fałszowało, teraz można to robić w bardziej wyrafinowany sposób. Fałszowano raz, dlaczego nie zrobić tego ponownie. Do tego Polska ma zapłacić raz jeszcze 60 mld zł.

    Brawo Kaczyńscy… po 60 latach okupacji… mamy IV Rzeczpospolitą

    Zbigniew NOWAK

    Za:http://www.raportnowaka.pl/news.php?typ=news&id=217&page=0
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @koniecPOLSKI 18:46:47
    Zerwał żydowi z głowy jarmułkę i wrzucił do kosza

    Aj, waj, zbrodnia to niesłychana, w Warszawie znieważono Ż(ż)yda – i tylko jednego Ż(ż)yda – donoszą w gadzinówce Michnika. Śródmiejscy policjanci szukają mężczyzny, który kilka dni temu znieważył publicznie obywatela Izraela
    głowy - Polska Wiadomości

    Mężczyzna poszukiwany przez policję (fot. KSP)

    Pokrzywdzony przyjechał do Polski w odwiedziny. W ostatnią niedzielę odwiedził znajomych Żydów, którzy prowadzą sklep w centrum handlowym Złote Tarasy. Akurat wypadła godzina modlitwy, więc wyszedł na zewnątrz i zaczął się modlić. W pewnym momencie podszedł do niego jakiś mężczyzna. Nic nie mówiąc, zdjął mu z głowy jarmułkę i wrzucił ją do kosza na śmieci. Potem spokojnie odszedł.

    za: http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,14485384,Zerwal_Zydowi_z_glowy_jarmulke_i_wrzucil_do_kosza.html

    No, i co to teraz będzie – taka straszna rzecz?

    Dla przypomnienia i porównania

    W grudniu 2001 w Galerii Wyspa w Gdańsku otwarto wystawę Doroty Nieznalskiej pt. Nowe Prace, której częścią była instalacja Pasja. Na instalację składał się film (obraz ćwiczącego na siłowni mężczyzny) oraz obiekt (zdjęcie męskich genitaliów na krzyżu). Tytuł instalacji odwoływał się do tematów pasyjnych w sztuce religijnej.

    głowy - Polska Wiadomości

    głowy - Polska Wiadomości
    głowy - Polska Wiadomości

    A oto i sama autorka powyższych prac, młoda Żydówka, Dorota Nieznalska

    18 lipca 2003 Nieznalska została skazana na karę sześciu miesięcy ograniczenia wolności (wykonywania pracy na cele społeczne). Po wniesieniu apelacji sąd wyższej instancji stwierdził popełnienie błędów proceduralnych na niekorzyść oskarżonej i nakazał powtórzenie procesu. Skandal towarzyszący temu wydarzeniu z jednej strony zaszkodził recepcji twórczości artystki, kojarzonej przede wszystkim z instalacją Pasja oraz wynikłym z niej procesem, ale z drugiej strony ogromnie spopularyzował nazwisko Nieznalskiej, które urosło do roli głównego symbolu w dyskusji na temat roli artysty i jego sztuki w społeczeństwie, a także powinności krytyki artystycznej. Powszechne żydo-media (wyłączając media o.Rydzyka) oraz żydowska elita polityczna RP stanęła w obronie “artystki”.

    Ostatni proces dotyczący Pasji odbył się 11 marca 2010 w Sądzie Okręgowym w Gdańsku. Sąd uznał prawomocnym wyrokiem, że nie ma dowodów przemawiającym za tym, że artystka miała na celu obrażanie innych osób. Dorotę Nieznalską uznano za niewinną.

    Niech PT Czytelnik zwróci uwagę: Nieznalska obraziła – znieważyła wszystkich chrześcijan. Natomiast ten pan – przyznam uczciwie: z poczuciem humoru -, który wrzucił żydowska myckę do śmietnika obraził, co najwyżej, jednego żyda. A może uważał, że nie należy się modlić w nakryciu głowy, jak to u chrześcijan jest w zwyczaju.

    Za komentarz niech posłużą fragmenty “Międzynarodowego Żyda” H.Forda, s.41 i 42, wydanie polskie 1922r.:

    “(…) w żadnym odłamie wiary chrześcijańskiej nie ma żadnych uprzedzeń przeciwko Żydom z powodu ich religii. Przeciwnie, panuje tam nie tylko uczucie zobowiązania wobec Żydów, lecz nawet poczucie pewnej wspólności religii.

    Tutaj jednak tkwi coś, nad czym winni się zastanowić żydowscy przywódcy religijni: więcej jawnej goryczy, uprzedzeń religijnych istnieje przeciwko chrześcijaństwu ze strony Żydów, niż kiedykolwiek istniało we wszystkich wyznaniach chrześcijańskich w Ameryce przeciwko Żydom.

    Ani jednemu wydawcy amerykańskiemu nie przyszłoby do głowy uważać za chrześcijańskie i rozumne napadanie na religię żydowską, gdy tymczasem sześciomiesięczny przegląd prasy żydowskiej dostarczyłby mnóstwo przykładów napaści i uprzedzeń po tamtej stronie (po stronie żydowskiej – D.Kosiur).”

    Wniosek: żyd może bezkarnie pluć na chrześcijan i ma ku temu szerokie wsparcie:

    Nieznalska od 1998 r. współpracowała z Galerią Wyspa i Fundacją Wyspa Progress. W 1999 r. W ramach 11. biennale młodych artystów organizowanego przez fundację Germinations Europe uzyskała stypendium pobytowe w Hull w Wielkiej Brytanii. Uzyskała również stypendium pobytowe w Ostdeutsche Galerie w Ratyzbonie w Niemczech (2005/06). Jest laureatką Nagrody Prezydenta Miasta Gdańska dla Młodych Twórców i Naukowców (2000). Zdobyła III miejsce w konkursie na plakat Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny, Warszawa 2005.

    Dariusz Kosiur

    Źródło: http://wiernipolsce.wordpress.com/2013/08/25/zerwal-zydowi-z-glowy-jarmulke-i-wrzucil-do-kosza/ http://wolna-polska.pl/wiadomosci/zerwal-zydowi-z-glowy-jarmulke-wrzucil-kosza-2013-08
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem
  • @koniecPOLSKI 18:46:47
    Tysiące koczowników usiłuje zostać Dolnoślązakami

    Info z regionalnego żydowskiego brukowca (po naszych kosmetycznych korektach), ale śmiertelnie poważne. To nie jest błaha sprawa, gdy do Polski walą drzwiami i oknami hordy bandyckich psychopatów, koczowników z izrahella. Na ubożeniu Polaków koczownicy robią biznes – tak można w skrócie naświetlić historię III RP. Z jakimi „biznesami” ma związek obecna inwazja?

    Do dolnośląskiego urzędu wojewódzkiego wpłynęło w tym roku 1800 wniosków od izrahellczyków, którzy albo po wojnie, albo w latach 60. opuścili Polskę, ale teraz chcą uzyskać potwierdzenie polskiego obywatelstwa. Z roku na rok przybywa osób, które chcą mieć paszport z orłem w koronie (masońskim herbem, gwoli ścisłości/a303).

    W powojennej Polsce mieliśmy do czynienia z dwiema falami wyjazdów do izrahella – tuż po wojnie oraz na przełomie lat 60. i 70. W PRL-u, zgodnie z wytyczną partii, tym, którzy uznawali izrahell za swoją ojczyznę, urzędnicy gotowi byli wydawać emigracyjne paszporty. Warunkiem było zrzeczenie się obywatelstwa polskiego.

    Ale zgodnie z obecnie panującym prawem, wymaganie to nie było legalne. Dlatego osoby, które wtedy wyjechały do izrahella, mogą się starać o potwierdzenie polskiego obywatelstwa – wystarczy, że złożą odpowiednie dokumenty w konsulacie. Stamtąd papiery trafiają do odpowiedniego wojewody.

    Jeśli starający się o potwierdzenie podaje jako ostatni adres zamieszkania na Dolnym Śląsku, decyzję wydaje nasz wydział spraw obywatelskich i cudzoziemców.

    Na podstawie: http://www.gazetawroclawska.pl/artykul/1004433,tysiace-izraelczykow-chca-zostac-dolnoslazakami,id,t.html http://wolna-polska.pl/wp-content/uploads/2013/10/a1.jpg
    Kto zamordował Żydów w Jedwabnem