Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze kula Lis 67

  • @@@!
    WP: Rosyjskie S-300 zmusiły USA do rewizji strategii w Syrii. Stany Zjednoczone musiały zrewidować swoją strategię w Syrii z powodu rozmieszczenia w tym kraju rosyjskich systemów rakietowych pisze „The Washington Post”, powołując się na urzędników z Pentagonu. Zakończenie dyslokacji rosyjskich systemów przeciwrakietowych w Syrii w tym miesiącu spowodowało, że podjęcie przez administrację Obamy decyzji o nalotach na obiekty rządowe stało się jeszcze mniej prawdopodobne niż w ciągu ostatnich kilku lat twierdzi gazeta. Przez ponad dwa lata Syria „milcząco zgadzała się” na bombardowanie przez Stany Zjednoczone obszarów kontrolowanych przez Państwo Islamskie (organizacja zakazana w Rosji). Ubiegłej jesieni Moskwa i Waszyngton zdecydowały, że zatroszczą się o to, by rosyjskie i amerykańskie samoloty w Syrii trzymały się od siebie z daleka. Jednak obecna ofensywa armii syryjskiej w Aleppo przy wsparciu lotnictwa rosyjskiego oraz brak postępu w rozwiązaniu tego konfliktu na drodze dyplomatycznej zmusiły administrację do „zrewidowania swoich możliwości”, m.in. nalotów na pozycje sił Baszara al-Asada. Na początku października Moskwa poinformowała o zamiarze dyslokacji w Syrii systemów rakietowych S-300. Jak pisze „The Washington Post”, S-300 i S-400 pozwoliły Rosji na zestrzeliwanie samolotów i pocisków manewrujących w zasięgu 400 km w dowolnym kierunku, czyli w zasadzie na całym obszarze Syrii oraz nad częścią terytorium Turcji, Izraela, Jordanii i wschodniej części Morza Śródziemnego. Niektórzy amerykańscy eksperci ds. wojskowości zastanawiają się nad skutecznością rosyjskich systemów rakietowych, ale zgadzają się co do jednego: sam fakt ich dyslokacji „wywołuje niepokój”. Nie jesteśmy przekonani, czy któryś z naszych samolotów poradzi sobie z S-300 – powiedziało źródło w Pentagonie. Resort obrony uważa, że w obecnej sytuacji każda próba bombardowania rządowej infrastruktury obronnej doprowadzi do konfrontacji dwóch supermocarstw, aż do działań zbrojnych.

    We wtorek rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu oświadczył, że rosyjskie i syryjskie siły powietrzne wstrzymują naloty na Aleppo. Ma to pozwolić na przygotowanie się do „pauzy humanitarnej”, której wprowadzenie zaplanowane jest na czwartek.

    Ps..Żeby przedstawiciele tej "wiodącej demokracji" coś zrozumieli, potrzebna jest dobra pała. Nareszcie mają mokro w kroku. https://www.youtube.com/watch?v=4fZq4NeUF5o
    Świat na wirażu
  • @@@!
    WP: Rosyjskie S-300 zmusiły USA do rewizji strategii w Syrii. Stany Zjednoczone musiały zrewidować swoją strategię w Syrii z powodu rozmieszczenia w tym kraju rosyjskich systemów rakietowych pisze „The Washington Post”, powołując się na urzędników z Pentagonu. Zakończenie dyslokacji rosyjskich systemów przeciwrakietowych w Syrii w tym miesiącu spowodowało, że podjęcie przez administrację Obamy decyzji o nalotach na obiekty rządowe stało się jeszcze mniej prawdopodobne niż w ciągu ostatnich kilku lat twierdzi gazeta. Przez ponad dwa lata Syria „milcząco zgadzała się” na bombardowanie przez Stany Zjednoczone obszarów kontrolowanych przez Państwo Islamskie (organizacja zakazana w Rosji). Ubiegłej jesieni Moskwa i Waszyngton zdecydowały, że zatroszczą się o to, by rosyjskie i amerykańskie samoloty w Syrii trzymały się od siebie z daleka. Jednak obecna ofensywa armii syryjskiej w Aleppo przy wsparciu lotnictwa rosyjskiego oraz brak postępu w rozwiązaniu tego konfliktu na drodze dyplomatycznej zmusiły administrację do „zrewidowania swoich możliwości”, m.in. nalotów na pozycje sił Baszara al-Asada. Na początku października Moskwa poinformowała o zamiarze dyslokacji w Syrii systemów rakietowych S-300. Jak pisze „The Washington Post”, S-300 i S-400 pozwoliły Rosji na zestrzeliwanie samolotów i pocisków manewrujących w zasięgu 400 km w dowolnym kierunku, czyli w zasadzie na całym obszarze Syrii oraz nad częścią terytorium Turcji, Izraela, Jordanii i wschodniej części Morza Śródziemnego. Niektórzy amerykańscy eksperci ds. wojskowości zastanawiają się nad skutecznością rosyjskich systemów rakietowych, ale zgadzają się co do jednego: sam fakt ich dyslokacji „wywołuje niepokój”. Nie jesteśmy przekonani, czy któryś z naszych samolotów poradzi sobie z S-300 – powiedziało źródło w Pentagonie. Resort obrony uważa, że w obecnej sytuacji każda próba bombardowania rządowej infrastruktury obronnej doprowadzi do konfrontacji dwóch supermocarstw, aż do działań zbrojnych.

    We wtorek rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu oświadczył, że rosyjskie i syryjskie siły powietrzne wstrzymują naloty na Aleppo. Ma to pozwolić na przygotowanie się do „pauzy humanitarnej”, której wprowadzenie zaplanowane jest na czwartek.

    Ps..Żeby przedstawiciele tej "wiodącej demokracji" coś zrozumieli, potrzebna jest dobra pała. Nareszcie mają mokro w kroku. https://www.youtube.com/watch?v=4fZq4NeUF5o
    Środa, 19 października 2016
  • Powielamy ponownie błędy przedwojennej 2jki, historia zatoczyła kolo.
    (pewnie pomioty banderowskie) Rozenek miał rację? Podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Tomasz Szatkowski powiadomił, że polscy komandosi z Lublińca stacjonują w strefie przyfrontowej w okolicy miejscowości Kropywnyćkyj. Oto odpowiedź MON na interpelację dwóch posłów Kukiz'15 (Tomasza Rzymkowskiego i Bartosza Jóźwiaka), którzy chcieli wiedzieć, czy doniesienia medialne o obecności polskich komandosów w Donbasie są prawdziwe: „Z Jednostki Wojskowej Komandosów został wydzielony komponent Wojsk Specjalnych […] skierowany, w celu szkoleniowym, w rejon miejscowości Kropywnyćkyj (do dnia 14 lipca br. pod nazwą Kirowohrad), leżącej w odległości ok. 500 km od Doniecka i ok. 700 km od Ługańska". Jako pierwszy sprawę miał nagłośnić tygodnik „NIE" Jerzego Urbana. O sprawie pisał Andrzej Rozenek, sugerując, że Polska wysłała do Donbasu wojska specjalne, by wspierały stronę ukraińską. Według Rozenka komandosom towarzyszyć miał oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Rzecznik prasowy MON zaprzeczał tym faktom. Twierdził, że polskie wojsko znajduje się na Ukrainie wyłącznie w celach szkoleniowych jako część sił międzynarodowych — i że nie są to komandosi z Lublińca, ale strzelcy z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa. Tomasz Szatkowski pisze teraz: „w przypadku powyższego komponentu nie mamy do czynienia ze skierowaniem na terytorium Ukrainy w celu użycia w konflikcie zbrojnym lub dla wzmocnienia sił państwa albo państw sojuszniczych, w misji pokojowej czy w akcji zapobieżenia aktom terroryzmu lub ich skutkom […] lecz z pobytem jednostek wojskowych poza granicami państwa (w celach szkoleniowych)". Polscy żołnierze mają „realizować szkolenie ok. 50-osobowej kompanii ze składu 3. Pułku Wojsk Specjalnych Ukrainy w zakresie taktyki małych pododdziałów piechoty, szkolenia strzeleckiego i medycyny pola walki". Do zadań Wspólnej Międzynarodowej Grupy Szkoleniowej Ukraina (jest to inicjatywa koordynowana przez USA), w ramach której wysłano do Donbasu polskie siły specjalne, należy m.in. „odniesienie zdolności operacyjnych Sił Zbrojnych Ukrainy, poprzez szkolenie i przekazywanie sprzętu wojskowego". Według MON absolutnie nie jest to „wzmacnianie sił państwa albo państw sojuszniczych". Publicysta „NIE" miał rację, jednak MON najwyraźniej usiłuje przedstawić negatywne fakty w możliwie najbardziej zakamuflowany sposób.

    Ps... To było do przewidzenia. "Pan każe Sługa musi", a gdzie ta rzekoma suwerenność ? To ilu już wróciło w czarnych Workach?? Wypada im życzyć, żeby wrócili w czarnych workach, No nie wierzę, k.wa nie wierzę...Więc już robimy za wsparcie obcego wojska, które morduje własnych obywateli? kłamcy, oszuści i przestępcy. Nie znają nawet konstytucji.
    Wieści z Polin: Maliniaki z PiS wy…dudkani przez USrael
  • Powielamy ponownie błędy przedwojennej 2jki, historia zatoczyła kolo.
    (pewnie pomioty banderowskie) Rozenek miał rację? Podsekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej Tomasz Szatkowski powiadomił, że polscy komandosi z Lublińca stacjonują w strefie przyfrontowej w okolicy miejscowości Kropywnyćkyj. Oto odpowiedź MON na interpelację dwóch posłów Kukiz'15 (Tomasza Rzymkowskiego i Bartosza Jóźwiaka), którzy chcieli wiedzieć, czy doniesienia medialne o obecności polskich komandosów w Donbasie są prawdziwe: „Z Jednostki Wojskowej Komandosów został wydzielony komponent Wojsk Specjalnych […] skierowany, w celu szkoleniowym, w rejon miejscowości Kropywnyćkyj (do dnia 14 lipca br. pod nazwą Kirowohrad), leżącej w odległości ok. 500 km od Doniecka i ok. 700 km od Ługańska". Jako pierwszy sprawę miał nagłośnić tygodnik „NIE" Jerzego Urbana. O sprawie pisał Andrzej Rozenek, sugerując, że Polska wysłała do Donbasu wojska specjalne, by wspierały stronę ukraińską. Według Rozenka komandosom towarzyszyć miał oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Rzecznik prasowy MON zaprzeczał tym faktom. Twierdził, że polskie wojsko znajduje się na Ukrainie wyłącznie w celach szkoleniowych jako część sił międzynarodowych — i że nie są to komandosi z Lublińca, ale strzelcy z 21. Brygady Strzelców Podhalańskich z Rzeszowa. Tomasz Szatkowski pisze teraz: „w przypadku powyższego komponentu nie mamy do czynienia ze skierowaniem na terytorium Ukrainy w celu użycia w konflikcie zbrojnym lub dla wzmocnienia sił państwa albo państw sojuszniczych, w misji pokojowej czy w akcji zapobieżenia aktom terroryzmu lub ich skutkom […] lecz z pobytem jednostek wojskowych poza granicami państwa (w celach szkoleniowych)". Polscy żołnierze mają „realizować szkolenie ok. 50-osobowej kompanii ze składu 3. Pułku Wojsk Specjalnych Ukrainy w zakresie taktyki małych pododdziałów piechoty, szkolenia strzeleckiego i medycyny pola walki". Do zadań Wspólnej Międzynarodowej Grupy Szkoleniowej Ukraina (jest to inicjatywa koordynowana przez USA), w ramach której wysłano do Donbasu polskie siły specjalne, należy m.in. „odniesienie zdolności operacyjnych Sił Zbrojnych Ukrainy, poprzez szkolenie i przekazywanie sprzętu wojskowego". Według MON absolutnie nie jest to „wzmacnianie sił państwa albo państw sojuszniczych". Publicysta „NIE" miał rację, jednak MON najwyraźniej usiłuje przedstawić negatywne fakty w możliwie najbardziej zakamuflowany sposób.

    Ps... To było do przewidzenia. "Pan każe Sługa musi", a gdzie ta rzekoma suwerenność ? To ilu już wróciło w czarnych Workach?? Wypada im życzyć, żeby wrócili w czarnych workach, No nie wierzę, k.wa nie wierzę...Więc już robimy za wsparcie obcego wojska, które morduje własnych obywateli? kłamcy, oszuści i przestępcy. Nie znają nawet konstytucji.
    Zbrodnie ukraińskich nacjonalistów w Powstaniu Warszawskim
  • @Zdzich 08:55:56
    Cała trzecia debata prezydencka z PL lektorem. Donald Trump vs Hillary Clinton https://www.youtube.com/watch?v=Nr--cH4vrl8
    Clinton-Trump-Przed trzecią debatą-widziane z USA
  • @Zdzich 17:56:27
    Cała trzecia debata prezydencka z PL lektorem. Donald Trump vs Hillary Clinton https://www.youtube.com/watch?v=Nr--cH4vrl8
    Głosujcie na Hilarię C.!
  • @Zdzich 08:55:56
    Żydostwo w Ameryce nie da sobie tak łatwo odebrać pozycji jaka zajmują w USA. Prędzej doprowadza kraj do katastrofy, niż zrezygnują ze swoich wpływów, głównie z FED, która w gruncie rzeczy jest organizacją przestępczą. Dysponują oni takimi środkami, że tylko jakaś ogólna, globalna katastrofa, po której przestaną funkcjonować jakiekolwiek struktury państwowe może tą sytuację zmienić. Ludzie rządzący USA przygotowują się od lat do tego scenariusza i będzie bardzo trudno pokrzyżować im plany. Mają tam kilka TYSIĘCY tajnych składowisk plastikowych...trumien. Na wypadek... nikt nie wie czego... Zapewne właśnie wielkiego buntu społecznego. I przewidują ten bunt praktycznie na teraz. Mało wiemy o USA, ale to już nie jest ten sam kraj co dawniej. Różnice poziomu życia pomiędzy poszczególnymi stanami są niekiedy tak wielkie jak miedzy Europą, a Afryką. I nie chodzi tu wcale o kolor skóry mieszkańców tych stanów. Teksas i kilka innych stanów Południa odłączyły by się od koszer Yankee z północy nawet dziś. Czekają tylko na okazję. I te "wybory" mogą być taką okazją. A jak się potoczy ta secesyjna lawina, to nic jej nie zatrzyma. I tego koszerni boją się panicznie.
    Clinton-Trump-Przed trzecią debatą-widziane z USA
  • @Zdzich 17:56:27
    Żydostwo w Ameryce nie da sobie tak łatwo odebrać pozycji jaka zajmują w USA. Prędzej doprowadza kraj do katastrofy, niż zrezygnują ze swoich wpływów, głównie z FED, która w gruncie rzeczy jest organizacją przestępczą. Dysponują oni takimi środkami, że tylko jakaś ogólna, globalna katastrofa, po której przestaną funkcjonować jakiekolwiek struktury państwowe może tą sytuację zmienić. Ludzie rządzący USA przygotowują się od lat do tego scenariusza i będzie bardzo trudno pokrzyżować im plany. Mają tam kilka TYSIĘCY tajnych składowisk plastikowych...trumien. Na wypadek... nikt nie wie czego... Zapewne właśnie wielkiego buntu społecznego. I przewidują ten bunt praktycznie na teraz. Mało wiemy o USA, ale to już nie jest ten sam kraj co dawniej. Różnice poziomu życia pomiędzy poszczególnymi stanami są niekiedy tak wielkie jak miedzy Europą, a Afryką. I nie chodzi tu wcale o kolor skóry mieszkańców tych stanów. Teksas i kilka innych stanów Południa odłączyły by się od koszer Yankee z północy nawet dziś. Czekają tylko na okazję. I te "wybory" mogą być taką okazją. A jak się potoczy ta secesyjna lawina, to nic jej nie zatrzyma. I tego koszerni boją się panicznie.
    Głosujcie na Hilarię C.!
  • @Zdzich 08:55:56 wiem o tym.
    Po debacie- Najlepsza debata Trumpa, naprawdę dobrze rozjechał globalistkę żydłaczkę. Oglądałem na bieżąco, przełączyłem później na Polsat, a tam dwóch głupoli "komentuje", jeden podobno "amerykanista' Oczkość czy jakoś tam, drugiego nie pamiętam, zresztą nie warto. Takich żydolewackich bzdur i przeinaczeń, łgarstw dawno nie słyszałem. Trump debatę zdecydowanie wygrał, mówił wiele rzeczy anty establishment i anty poilt-correctness, co wielu Amerykanów zauważyło, tylko nie polscy "eksperci". Wychwalali za to polityczne frazesy Hilarci, kompletnie nie zauważając jej cwaniackich uników na bardzo tym razem konkretne zarzuty ze strony Trumpa. Lewe żydłactwo jankeskie jak i polskie niemal dostało rozwolnienia, jak Trump niedwuznacznie oznajmił na koniec debaty, że może nie uznać wyniku "wyborów", które co widać gołym okiem są ustawiane ewidentnie pod Clinton i jej koszer sitwę. Secesja w USA coraz bliżej. Miło będzie popatrzeć jak Amerykanie skoczą koszernym do gardeł. I oby tym razem koszerni przegrali z kretesem. Niech wygrają normalni Amerykanie. Choćby i po soczyście krwawej wojnie domowej. Ta wydaje się być nieunikniona. Trump obudził dużą grupę Amerykanów z koszer letargu i pokazał im, kto stoi za załamaniem finansowym ich państwa, które zbliżyło się przez ostatnie 8 lat do krawędzi bankructwa tak blisko jak nigdy wcześniej. Końcówka roku będzie bardzo ciekawa. Clinton to syjonistyczna wywłoka, pupilka Rothschildów.
    Nic więc dziwnego, że syjonistyczne media zawsze dają jej zwycięstwo bez względu na prawdziwe sympatie ludzi. Ta wywłoka jeszcze słowa prawdy w życiu nie powiedziała. Ostatnie publikacje z Wiki-Leaks objawiły jej krańcowe zakłamanie. To co z siebie ta kukła jako rzekoma demokratka wydaje nie pokrywa się w żadnej mierze z tym o czym z syjonistami rozmawia za kulisami. Ale czy do tej pory było z amerykańskimi prezydentami inaczej. Dosłownie tylko kilku z kilkudziesięciu dotychczasowych prezydentów chciało coś zrobić dla Ameryki i Amerykanów. Ale większość z nich została zamordowana.
    Reszta to kukły syjonistów.
    Clinton-Trump-Przed trzecią debatą-widziane z USA
  • @Jarek Ruszkiewicz SL i po debacie
    Najlepsza debata Trumpa, naprawdę dobrze rozjechał globalistkę żydłaczkę. Oglądałem na bieżąco, przełączyłem później na Polsat, a tam dwóch głupoli "komentuje", jeden podobno "amerykanista' Oczkość czy jakoś tam, drugiego nie pamiętam, zresztą nie warto. Takich żydolewackich bzdur i przeinaczeń, łgarstw dawno nie słyszałem. Trump debatę zdecydowanie wygrał, mówił wiele rzeczy anty establishment i anty poilt-correctness, co wielu Amerykanów zauważyło, tylko nie polscy "eksperci". Wychwalali za to polityczne frazesy Hilarci, kompletnie nie zauważając jej cwaniackich uników na bardzo tym razem konkretne zarzuty ze strony Trumpa. Lewe żydłactwo jankeskie jak i polskie niemal dostało rozwolnienia, jak Trump niedwuznacznie oznajmił na koniec debaty, że może nie uznać wyniku "wyborów", które co widać gołym okiem są ustawiane ewidentnie pod Clinton i jej koszer sitwę. Secesja w USA coraz bliżej. Miło będzie popatrzeć jak Amerykanie skoczą koszernym do gardeł. I oby tym razem koszerni przegrali z kretesem. Niech wygrają normalni Amerykanie. Choćby i po soczyście krwawej wojnie domowej. Ta wydaje się być nieunikniona. Trump obudził dużą grupę Amerykanów z koszer letargu i pokazał im, kto stoi za załamaniem finansowym ich państwa, które zbliżyło się przez ostatnie 8 lat do krawędzi bankructwa tak blisko jak nigdy wcześniej. Końcówka roku będzie bardzo ciekawa. Clinton to syjonistyczna wywłoka, pupilka Rothschildów.
    Nic więc dziwnego, że syjonistyczne media zawsze dają jej zwycięstwo bez względu na prawdziwe sympatie ludzi. Ta wywłoka jeszcze słowa prawdy w życiu nie powiedziała. Ostatnie publikacje z Wiki-Leaks objawiły jej krańcowe zakłamanie. To co z siebie ta kukła jako rzekoma demokratka wydaje nie pokrywa się w żadnej mierze z tym o czym z syjonistami rozmawia za kulisami. Ale czy do tej pory było z amerykańskimi prezydentami inaczej. Dosłownie tylko kilku z kilkudziesięciu dotychczasowych prezydentów chciało coś zrobić dla Ameryki i Amerykanów. Ale większość z nich została zamordowana.
    Reszta to kukły syjonistów.
    Głosujcie na Hilarię C.!
  • @Ślepa Mańka 23:42:44
    Znany konserwatysta, Newt Gingrich popiera Trumpa. Powiedział ostatnio w ABC, że u demokratów jest mnóstwo korupcji i że część demokratów również zagłosuje na Trumpa. Jon Voight poważnie ostrzega przed Hillary Clinton
    https://youtu.be/o9a6_PZL7QA
    Clinton-Trump-Przed trzecią debatą-widziane z USA
  • @Ślepa Mańka 23:42:44
    Hilary przed debatą będzie miała transfuzje krwi z dziecka i będzie naszprycowana silnymi lekami i narkotykami. To pozwoli jej w miarę normalnie się zachowywać przez pierwszą połowę debaty. Przez drugą połowę będzie już tylko siedziała na krzesełku i starała się robić miny sugerujące, że jest świadoma, jednak nie będzie zabierała głosu i wiązała się w dyskusje. W ten sposób dotrwa do końca. Sondaże po debacie są już przygotowane, wskazują na ogromną przewagę Hilary, więc o wynik nie musi się martwić.
    Clinton-Trump-Przed trzecią debatą-widziane z USA
  • @kula Lis 66 17:10:55
    https://3.bp.blogspot.com/-QP9-cI9FSOo/WATzK_YYSEI/AAAAAAAACA4/AulMV3XmnXcOH3KtOoQB7yPwstfqBtu0wCLcB/s400/Clinton-lesbienne.jpg
    Clinton-Trump-Przed trzecią debatą-widziane z USA
  • @@@!
    Hilary Clinton kandydatka numer 666? Dokumenty ujawnione przez portal WikiLeaks nie przysporzą poparcia Hilary Clinton wśród katolickich wyborców. Nikogo wręcz nie zdziwi, jeżeli po tym skandalu aspirująca do fotela prezydeta USA polityk zasłuży na miano Antychrysta wśród wielu Amerykanów.

    Jak wynika z korespondencji mailowej między doradcami kandydat demokratów jej sztab nie tylko obrażał katolików, ale także współpracownicy Clinton żywo starali się ingerować w życie Kościoła, dążąc do jego szkody.

    Maile szefa prezydenckiej kampanii Clinton Johna Podesty ujawniają jego pogardliwy stosunek do wyznawców katolicyzmu, a także żywe poparcie dla liberalnych zmian w Kościele.

    Z maili wynika np. że Podesta w 2012 roku specjalnie założył dwie katolickie organizacje, których celem jest sztuczne wywołanie zmian w Kościele katolickim. Informacje na ten temat pojawiły się w mailach wymienianych z niejakim Sandy'm Newmanem, który jest szefem lewicowej organizacji Voices for Progress.


    W owej korespondencji pojawiają się bulwersujące hasła o potrzebie zakończenia "średniowiecznej dyktatury" w Kościele Katolickim oraz o wprowadzeniu równości płci w hierarchii kościelnej. Podesta proponuje wprost, aby to ludzie Clinton zapoczątkowali rewolucję.

    Oburzenie treścią maili szefa sztabu Clinton wyrazili już Republikanie. Marc Thiessen, jeden z bliskich współpracowników byłego prezydenta USA George'a W. Busha stwierdził, że Hilary Clinton i jej ludzie stanowią zagrożenie dla wolności religijnej w Stanach Zjednoczonych. PS. Clinton to istne wcielenie szatana., ona reprezentuje ciągłość tej samej linii prezdentów ostatniej dekady... czyli "Bohemian grove"....USA - Rise and Fall, rozkwit i upadek


    Benjamin Franklin wynalazł piorunochron i przestrzegał przez Żydami, z czego w Ameryce przyjął się tylko piorunochron. Franklin nie zwalczał pomysłu dopuszczenia kobiet do głosowania, bo za jego życia zagrożenie to nie przyszłoby nikomu rozsądnemu do głowy. Tymczasem stało się i najpierw prezydenci zaczęli być wybierani w funkcji urody, a teraz baby głosują na baby.

    Kiedy światową levicę zdradziły masy robotniczo-chłopskie, pilna stała się potrzeba proletariatu zastępczego. Najpierw postawiono na pedalstwo, ale żeby skutecznie wypełnić wyborczy wór sodomitami, było ich ciągle za mało. Pozostały kobiety - przeciwstawiając je mężczyznom, rząd światowy jednym nabojem ustrzelił trzy wrony: (1) ośmieszono i osłabiono instytucję rodziny, (2) stworzono słabszy na umyśle, za to stabilny światowy proletariat i w końcu (3) oddano w ręce kobiet prezydentury wielu krajów, ze skutkami, jakie każdy widzi.

    Niebawem wybory w USA i okaże się, czy w Ameryce są jeszcze Amerykanie. Inaczej mówiąc, czy Stanami rządzą już tylko takie rdzennie amerykańskie instytucje jak wielka finansjera i media, oraz Amerykanki, imigranci, Soros, neokonserwatyści, lewicowe świry i zboczeńcy.

    W sieci można znaleźć dwie ciekawe mapki (kolor niebieski reprezentuje Hilarię Clinton, a czerwony Donalda Trumpa):
    https://4.bp.blogspot.com/-wiJ7iOT4GeE/WATxhy2WbVI/AAAAAAAACAo/H5I9spY_6WY9cOro_8OID-kGiRiht-UjQCLcB/s400/women%2B2016.JPG Piss And Lave


    "Włos staje", kiedy się czyta artykuł z francuskiego media-presse.info: "W cieniu Hillary Clinton, Huma Abedin (związana z Bractwem Muzułmańskim) i jej mąż Anthony Weiner, sionista".

    Sam tytuł publikacji wystarczy, aby pojąć, jakim szczęściem dla świata i Ameryki może stać się wybór Hilarii Clinton. Mniej leniwi sami zajrzą do linkowanego tekstu, a bardziej leniwym nie będę urozmaicał życia wyjaśnieniami. Ale tylko przez chwilę, bo zaraz język im wyjdzie na brodę.

    Oto, jak twierdzi autor artykułu, lesbijskie skłonności Hilarii C. są w Ameryce publiczną tajemnicą. Mają to twierdzenie ilustrować m.in. te oto fotografie:
    https://4.bp.blogspot.com/-AgsrEynlkmI/WATy_zGJopI/AAAAAAAACA0/dNAhu8nkJnot4Flzvgv4HzUxntv4MCtPgCLcB/s400/clinton-hillary-lesbienne.jpg
    Teraz widzę, jak leniwi klikają w link, żeby zobaczyć Humę Abedin, z którą Hilaria C. miałaby stanowić duet papużek nierozłączek,i aby zerknąć na męża Humy, Antosia Weinera, który w sionistycznym zapale zdążył w 2016 r. oskarżyć The New York Times o wrogość wobec Izraela (hi hi), a w 2011 zabrał swoje ołówki z Kongresu, bo został przyłapany na wysyłaniu do pewnej damy fotografii siebie samego w stroju, w którym wcześniej łaził po raju Adam.
    Clinton-Trump-Przed trzecią debatą-widziane z USA
  • @@@!
    Amerykańskiej afery ciąg dalszy...Strona WikiLeaks opublikowała 10% poufnych listów przewodniczącego kampanii wyborczej kandydatki na prezydenta USA Hillary Clinton Johna Podesty. Chodzi w nich o to, że największe amerykańskie media uzgadniały swoje materiały ze sztabem kandydata a także o to, że pracownicy Clinton starali się „dogodzić" miliarderowi George'owi Sorosowi. Pierwsza część dokumentów została opublikowana 8 października, administracja strony umieszcza korespondencję porcjami po kilka tysięcy listów dziennie. Jest to przede wszystkim korespondencja Podesty z doradcami Clinton, przedstawicielami mediów a także fragmenty przemówień Clinton. Na początku października założyciel WikiLeaks Julian Assange zapowiedział, że do końca roku opublikuje „znaczące dane" dotyczące rządów trzech państw i wyborów w USA. W nowej porcji listów na stronie WikiLeaks czytamy między innymi, że John Podesta kontaktował się z głównym korespondentem redakcji politycznej Politico Glennem Thrushem, uzgadniając teksty o kampanii wyborczej i samej Clinton. „Czy mogę wysłać wam kilka akapitów, żeby przekonać się, że nigdzie nie ma wpadek?" — pyta Thrush w liście z 30 kwietnia ubiegłego roku, na który dostał pozytywną odpowiedź. W kolejnym liście dziennikarz Politico poprosił, aby Podesta nie ujawniał, że uzgadniał z nim materiał. 2 marca 2016 roku Thrush napisał Podescie mail zatytułowany „czy mogę to wykorzystać do druku". Zawiera cytat samego Podesty, który przedstawiciel Clinton uznał za „normalny". Wikileaks odkryła także kolejne szczegóły afery wokół wykorzystywania przez Clinton prywatnej skrzynki mailowej i serwera w czasie pełnienia funkcji sekretarza stanu USA. Zgodnie z opublikowanymi dokumentami, cała jej korespondencja w tamtym czasie składająca się z 55 tys. dokumentów jest dostępna jedynie otoczeniu kandydata i Departamentowi Stanu. Wynika to z listów rzecznika prasowego Clinton Nicka Merrilla, który proponował różne warianty oświadczenia kandydatki w sprawie afery. W pierwotnej wersji Clinton twierdzi, że przekazała całą korespondencję do Departamentu Stanu, który wysłał ją do komitetu ds. śledztwa w sprawie śmierci Amerykanów podczas ataku na ambasadę w libijskim Bengazi w 2012 roku (rodzice ofiar oskarżyli sekretarz stanu o „nieprawomocne działania"). Jednocześnie później tekst oświadczenia uległ zmianie. „Nie powinniśmy mówić, że Departament Stanu przekazał wszystkie maile na wniosek komitetu; po prostu powiemy, że poprosiliśmy Departament Stanu o zrobienie tego" — pisze w liście adwokat Clinton David Kendall. „Aby wyjaśnić sprawę: są i najprawdopodobniej będą tylko dwie strony, które mogą opublikować całą korespondencję składającą się z 55 tys. listów: Departament Stanu i my. Nikt inny nie będzie ich miał. Gowdy (kongresmen Trey Gowdy, szef komitetu — red.) w rezultacie dostanie to, co dotyczy działalności jego komitetu, nie będzie tego więcej niż ma teraz. Być może nie dostanie nawet 500 maili" — podkreślił w korespondencji doradca kandydatki Philippe I. Reines. W latach 2015-2016 korespondencję Clinton sprawdziło FBI. Wówczas kandydatka na prezydenta została oskarżona o prawdopodobny wyciek tajnych informacji. W rezultacie służby specjalne nie znaleźli w działaniach polityka cech przestępstwa, aczkolwiek ustalono, że około 100 listów zawierało tajne dane. W dokumentach WikiLeaks jest mowa także o tym, że członkowie sztabu Clinton chcieli „dogodzić" miliarderowi George'owi Sorosowi. Szef American Votes (promuje kandydatów na prezydenta Partii Demokratycznej — red.) Greg Speed wysłał Hillary Clinton zaproszenie do akcji charytatywnej w domu Sorosa, w której mieli wziąć udział najwięksi sponsorzy organizacji. „Robię to tylko w imię celów politycznych (żeby ucieszyć Sorosa). Nie jest dla mnie zrozumiałe, jaką wagę będzie miała AV w przyszłości" — napisał przedstawiciel firmy Clinton Robert Mook doradcy Clinton Humie Abedin i przewodniczącemu kampanii Podescie w październiku 2014 roku odpowiadając na pytanie, czy Clinton powinna pojawić się na wydarzeniu. Jak poinformowały wcześniej media, Soros ofiarował 6 mln dolarów organizacji Priorities USA Action, promującej kampanie wyborcze Demokratów i która obecnie promuje kampanię wyborczą Hillary Clinton. Także w materiałach WikiLeaks pojawia się informacja o tym, że sztab wyborczy Clinton postanowił brać pieniądze od zagranicznych agentów. Autor jednego z listów, dyrektor finansowy kampanii wyborczej Dennis Cheng prosi o jak najszybsze podjęcie decyzji w sprawie polityki sztabu odnośnie datków osób, działających w interesie państw obcych. Doradca ds. prawnych Marc Elias w korespondencji powołał się na Ustawę o zagranicznych agentach (FARA) i wezwał do zbadania każdego poszczególnego przypadku.
    W rezultacie szef sztabu wyborczego Robbie Mook wyraził gotowość przyjęcia pieniędzy od sponsorów i „odparcia każdego rodzaju ataków". Od rzeczniczki sztabu Jennifer Palmieri otrzymał odpowiedź: „Bierz pieniądze!!!".
    Clinton-Trump-Przed trzecią debatą-widziane z USA
  • @Jan Paweł 15:38:03
    Niemiec, Węgier, dwa bratanki. Nad Balatonem znaleźli nową ojczyznę Niemcy uciekający z kraju przed muzułmańskimi uchodźcami. http://wiadomosci.onet.pl/prasa/niemiec-wegier-dwa-bratanki/lp6whp Być może nie macie bladego pojęcia co się dzieje na zachodzie. Obrazek z tego tygodnia - Belgia. Na ulicach żołnierze i policja z długą bronią, wozy opancerzone przy dworcach. Kontrole jak w stanie wojennym. Na ulicach i w metrze ciemny tłum (smród) i gdzieś przewija się kilku wystraszonych Belgów których chroni ta cała armia. We Francji jest podobnie. Nawet w miejscowościach na Cote d Azur widuje się patrole uzbrojonych żołnierzy. Piękny widok, nie ma co... I jak to się skończy?
    Gwałt obywatelski
  • @@@!
    Amerykanie ze 2 tyg. temu przemalowali swoje F-18 na podobne barwy do rosyjskich samolotów(sfotografował ich kanadyjski dziennikarz - jest do znalezienia w necie) Pytanie jest takie po co? i czy aby na pewno to Rosyjskie samoloty zbombardowały szpital? A ile to w Iraku amerykanie zbombardowali szpitali? łatwo znaleźć w necie i jakoś nie nawoływał do demonstracji pod ambasadą amerykańców.
    Wtorek, 19 października 2016
  • @Ślepa Mańka 23:44:10
    Tak naprawdę to my nigdy się nie dowiemy, co ta karykatura człowieka - ma "na sumieniu "/o ile ma sumienie/ Jeżeli ją wybiorą, to obawiam się, że to się dla świata źle skończy. Nie po to żydzi inwestują pieniądze w Hillary, żeby przegrała wybory ! podaję tutaj informacje Pana Fox Muldera. One są jeszcze bardziej kontrowersyjne. na temat fundacji...... wpolsce.biz/hitlery-clinton-krolowa-zlodziei
    Clinton-Trump-Przed trzecią debatą-widziane z USA
  • @Ślepa Mańka 23:44:10 Monka Lewinsky była lepsza od Hillary stwierdził Bill Clinton.
    Cała prawda o Hillary: co ukrywała przed światem kandydatka Demokratów? Portal WikiLeaks opublikował już ponad dziesięć części korespondencji mailowej szefa kampanii wyborczej Hillary Clinton Johna Podesty. RT zaprasza do lektury najbardziej interesujących maili, które rzuciły światło na paskudny charakter kandydatki na prezydenta USA, współpracę z George’em Sorosem i lobbystami z Wall Street. Najważniejszym odkryciem, publikowanych przez WikiLeaks w dziesięciu częściach materiałów, było udokumentowanie tego, że sama Clinton i członkowie jej sztabu wyborczego bardzo uważnie przysłuchują się opinii odpychającego finansisty George’a Sorosa.

    W korespondencji mailowej pomiędzy Robby’em Mookiem — szefem kampanii Hillary Clinton, a Humą Abedin – osobistą asystentką i najbliższym doradcą Clinton, roztrząsają oni współpracę z organizacją Аmerica Votes, jedną z licznych fundacji politycznych George’a Sorosa. Zdecydowałbym się na ten krok ze względów politycznych (by Soros był zadowolony). Na razie nie wiadomo, jak Аmerica Votes wpłynie na bieżący cykl wyborczy. W tym cyklu większych korzyści nie było – dzieli się Mook swoją opinią z asystentką Clinton. https://pbs.twimg.com/media/Cu_xNrvXEAMr3O7.jpg Przypomnijmy, że Donald Trump został wcześniej publicznie wyśmiany po tym, jak oświadczył, że sztab Clinton aktywnie współpracuje z organizacjami pozarządowymi reprezentującymi Sorosa i inne interesy. Podczas swojej kampanii wyborczej Clinton wielokrotnie przekonywała swoich zwolenników, że reprezentuje interesy zwykłych Amerykanów i przeciwstawia się interesom międzynarodowych banków z Wall Street – wiele z nich wywołało kryzys finansowy w 2008 roku. Jednak wśród materiałów, ujawnionych przez WikiLeaks w pierwszej kolejności, znalazły się e-maile, w których była mowa o otrzymywaniu przez Clinton dużych honorariów od Goldman Sachs, Deutsche Bank, Morgan Stanley i grup lobbystycznych z Wall Street, z którymi w trakcie swojej kampanii wyborczej obiecała, że będzie walczyć.

    Była szefowa Fundacji Clintonów Laura Graham była na skraju samobójstwa z powodu atmosfery w pracy. Pisał o tym John Podesta jednemu z byłych doradców Billa Clintona – prawnikowi Dougowi Bandowi, który wielokrotnie skarżył się na córkę Hillary i Billa Clintonów, Chelsea. Ostatniej nocy, późno, Laura Graham zadzwoniła do mnie, bo jej psychoanalityk był w tej chwili niedostępny. Była w Staten Island w swoim samochodzie kilka metrów od wody – z nogą na pedale gazu. Zadzwoniła do mnie, by powiedzieć, że nie potrafi poradzić sobie ze stresem z powodu kłótni z Billem Clintonem i Chelsea Clinton – pisze Band do Podesty w 2011 roku. Były doradca Billa Clintona wyjaśnia, że to nie była pierwsza próba samobójcza. Według jego słów praca w Fundacji Clintonów była na tyle stresująca, że „poważnie nadszarpnęła” zdrowie jego poprzednika Bruce’a Lindsey’a.

    Jednym z najbardziej nieoczekiwanych odkryć WikiLeaks była udokumentowana fascynacja szefa sztabu Clinton ufologią. Świadczy o tym korespondencja mailowa pomiędzy Johnem Podestą a astronautą Edgarem Mitchellem, który ostrzega go przed zbliżającą się „wojną w kosmosie” i „przybyszami z pokrewnego Wszechświata”. Drogi Johnie! Ponieważ wojna w kosmosie zaognia się, chciałbym cię uprzedzić o pewnych czynnikach przed naszą rozmową na Skype. Pamiętaj, że przyjazne ETI (Inteligentne Pozaziemskie Istoty) z pokrewnego Wszechświata są gotowe pomóc nam z technologiami energii punktu zerowego na Ziemi. One nie będą tolerować żadnych działań zbrojnych ani na Ziemi, ani w kosmosie – czytamy w e-mailu, który opublikowano na portalu WikiLeaks. Najbardziej uderzającymi wiadomościami było omawianie przez pracowników i najbliższych współpracowników Clinton jej cech osobistych i nielogicznego zachowania. W jednym z e-maili John Podesta wyraża zaniepokojenie tym, że Clinton nie ma poczucia winy za skandal wokół jej serwerów pocztowych, co – jego zdaniem – może zaszkodzić kampanii wyborczej.

    Cała ta historia z serwerami pocztowymi źle na nas wpłynie. W pełni zdaję sobie z tego sprawę. Obawiam się tego, że jej uporczywa niechęć do wystąpienia przed kamerami i szczerego przeproszenia oraz wyrażenia skruchy obnaża skazę charakteru (jeszcze bardziej niż uczciwość) – ocenił Clinton szef jej kampanii wyborczej. W innych e-mailach kandydatka Demokratów przekonywała Podestę, że organizację terrorystyczną ISIS potajemnie finansuje Katar i Arabia Saudyjska. Jednak, pomimo takiego „odkrycia”, współpracownicy Clinton długo dyskutowali na temat tego, czy pieniądze na kampanię wyborczą należy brać od wszystkich zagranicznych darczyńców, m.in. od Rijadu. Weźmiemy pieniądze, a jeśli z tego powodu będą nas atakować, wówczas będziemy się zastanawiać – pisał szef kampanii Hillary Clinton Robby Mook, który wcześniej był podobnego zdania o wsparciu ze strony Fundacji Sorosa.
    Clinton-Trump-Przed trzecią debatą-widziane z USA
  • @@@!
    Uchodźcy zgwałcili tłumaczkę telewizyjnej ekipy w Calais. W Dżungli to nic nadzwyczajnego. 38-letnia tłumaczka została brutalnie zgwałcona w nielegalnym obozie uchodźców w Calais. Kobieta wraz z reporterem zbierała materiały na temat przestępstw seksualnych wobec dzieci w słynnej Dżungli. Dzień wcześniej ekipa brytyjskiej telewizji Sky News została napadnięta przez tłum uzbrojony w kamienie i noże imigrantów. Dziennikarzy pobito i skradziono im sprzęt. Tzw. Dżungla to miasteczko uchodźców, w którym żyje około 10 tysięcy osób pochodzących z krajów Bliskiego Wschodu i Afryki. Większość z nich stara się nielegalnie przedostać do Wielkiej Brytanii. Imigranci atakują i okradają ciężarówki. Dochodziło tam też do napadów na Francuzów mieszkających w Calais. Stworzyli miasto w mieście. Mają tam dyskoteki, sklepy, fryzjerów, nawet… nie mogę powiedzieć, ale myślę, że zrozumieliście na potrzeby panów oczywiście. Wybrali burmistrza, policja nie może wejść do tej dzielnicy, jest to zabronione powiadała rodowita mieszkanka nadmorskiego miasta. Gwałt na 38-letniej kobiecie dokonany w Dżungli to kolejne wstrząsające zdarzenia, do którego doszło w osadzie imigrantów. Pochodząca z Afganistanu tłumaczka mieszkająca w Paryżu została zaatakowana przez trzech uzbrojonych mężczyzn. Napastnicy powalili ją na ziemię, dwóch z nich powstrzymywało towarzyszącego jej 42-letniego reportera, trzeci rzucił się na swoją ofiarę. Wcześniej chcieli okraść dziennikarza. Napadnięci uciekli i zawiadomili o wszystkim policję. Kobieta trafiła później do szpitala. Ofiara została zbadana przez lekarzy, którzy potwierdzili gwałt. Pobrano materiał genetyczny, który pomoże w ustaleniu sprawcy poinformował dziennikarzy Pascal Marconville, prokurator z miasta Boulogne-sur-Mer.
    Brytyjski „The Sun” informuje, że to kolejna napaść na dziennikarzy w Dżungli. W niedzielę wieczorem ponad 20 imigrantów rzuciło się na ekipę telewizyjną Sky News. Początkowo uchodźcy zachowywali się przyjaźnie. Później jak spod ziemi wyrosła grupa uzbrojona w kamienie i noże. Reporterzy musieli salwować się ucieczką. Stracili kamerę.
    To nic niezwykłego w tym miejscu. Tam się to dzieje codziennie
    - wyznał jeden z napadniętych dziennikarzy.
    Gwałt obywatelski