Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze kula Lis 67

  • @Nibiru 16:20:40
    Te chwalenie Polonii to trochę na wyrost. Jak do tej pory pan prezydent nie znalazł czasu aby odwiedzić Chicago (gdzie ponad 80% głosujących oddało głos na niego). Nie znalazł tez czasu przez 2,5 roku (od wyborów) aby odwiedzić Buffalo gdzie w 1944 roku powstał Kongres Polonii Amerykańskiej. Oby nie znalazło to odbicia w następnych wyborach. Natomiast przemówienie prezydenta IV RP w ONZ-cie to stek banałów. Przypomnę, że w swoim przemówieniu prezydent D. Trump prosił o zaprzestanie finansowego wspierania Korei komunistycznej. W Polsce pracuje kilkuset obywateli Korei Północnej - ich pieniądze zasilają budowę potencjału militarnego komunistycznej Korei. A w swoim przemówieniu (w ONZ) A. Duda potępiał militarne prowokacje KRLD - czy nie dość tej hipokryzji.
    USA z rekordowym długiem publicznym.
  • @Lotna
    Te chwalenie Polonii to trochę na wyrost. Jak do tej pory pan prezydent nie znalazł czasu aby odwiedzić Chicago (gdzie ponad 80% głosujących oddało głos na niego). Nie znalazł tez czasu przez 2,5 roku (od wyborów) aby odwiedzić Buffalo gdzie w 1944 roku powstał Kongres Polonii Amerykańskiej. Oby nie znalazło to odbicia w następnych wyborach. Natomiast przemówienie prezydenta IV RP w ONZ-cie to stek banałów. Przypomnę, że w swoim przemówieniu prezydent D. Trump prosił o zaprzestanie finansowego wspierania Korei komunistycznej. W Polsce pracuje kilkuset obywateli Korei Północnej - ich pieniądze zasilają budowę potencjału militarnego komunistycznej Korei. A w swoim przemówieniu (w ONZ) A. Duda potępiał militarne prowokacje KRLD - czy nie dość tej hipokryzji.
    Plusy ujemme dobrej zmiany- widziane z USA
  • @kfakfa 15:28:52
    Te chwalenie Polonii to trochę na wyrost. Jak do tej pory pan prezydent nie znalazł czasu aby odwiedzić Chicago (gdzie ponad 80% głosujących oddało głos na niego). Nie znalazł tez czasu przez 2,5 roku (od wyborów) aby odwiedzić Buffalo gdzie w 1944 roku powstał Kongres Polonii Amerykańskiej. Oby nie znalazło to odbicia w następnych wyborach. Natomiast przemówienie prezydenta IV RP w ONZ-cie to stek banałów. Przypomnę, że w swoim przemówieniu prezydent D. Trump prosił o zaprzestanie finansowego wspierania Korei komunistycznej. W Polsce pracuje kilkuset obywateli Korei Północnej - ich pieniądze zasilają budowę potencjału militarnego komunistycznej Korei. A w swoim przemówieniu (w ONZ) A. Duda potępiał militarne prowokacje KRLD - czy nie dość tej hipokryzji.
    Ilu Żydów jest dziś w Polsce? Ukryte życie polskiej diaspory
  • @Rzeczpospolita 09:21:19
    Zobacz, co ukrywa żydowska gazeta dla Polaków! Żydowskie zbrodnie na Polakach są jednym z tematów tabu. Wbrew faktom historycznym ukrywa się żydowską odpowiedzialność za ludobójstwa dokonane na Polakach. To tabu kolejny raz przełamuje swoim tekstem „Żydowski słoń, a sprawa polska”, opublikowanym na portalu „Magna Polonia”, redaktor Stanisław Michalkiewicz. Zdaniem Stanisława Michalkiewicza „wśród narodów świata żydzi chyba najbardziej opanowali sztukę prezentowania się światu w charakterze ofiar, no i oczywiście – sztukę odcinania od tego wizerunku kuponów”. Pisząc o szkodliwej działalności żydów Stanisław Michalkiewicz przypomniał o opisanej w Starym Testamencie zbrodniczej działalności żydów w Egipcie, gdzie żydzi wprowadzili 20% podatek od zbiorów, rozbudowali aparat biurokratyczny pasożytujący na podatnikach, zebrane od podatników pieniądze zmarnowali na budowę sieci państwowych magazynów, których utrzymywanie generowało kolejne koszty, którymi obarczani byli podatnicy, koszty ponoszone przez państwo doprowadziły do ruiny gospodarczej Egipt i pogrążonych w nędzy Egipcjan uczynili niewolnikami. W Starym Testamencie jest też opisane, jak żydzi w ramach nepotyzmu opanowali całą administrację Egiptu. Opisując dzieje żydów w Egipcie, Stanisław Michalkiewicz o wymordowanie pierworodnych Egipcjan obwinił żydów, którzy z kosztowności okradli swoich egipskich sąsiadów. Opisując żydów publicysta przypomniał, że obchodzą oni „do dnia dzisiejszego radosne święto Purim, będące pamiątką udanego ludobójstwa, jakiego żydzi dokonali w Persji, mordując co najmniej 75 tysięcy ludzi”. Stanisław Michalkiewicz w swoim artykule opisał też jak „żydowska gazeta dla Polaków retuszuje historię, starannie wymazując udział żydów w ludobójstwie. Właśnie panu redaktoru Wacławu Radziwinowiczu redakcyjny Judenrat z Czerskiej wydrukował artykuł o operacji polskiej NKWD w 1937 roku”. W artykule tym ukrywa się fakty o udziale żydów w ludobójstwie Polaków, fakty opisane przez Tomasza Sommera w jego publikacji o Operacji Polskiej. Zdaniem Stanisława Michalkiewicza „widać, że w żydowskiej gazecie dla Polaków panuje iście stalinowska dyscyplina, podobnie jak orwellowskie obyczaje, kiedy to w Ministerstwie Prawdy przygotowywane były skorygowane zgodnie z potrzebami „etapu” wersje historii dla mikrocefalów. Najwyraźniej jakiś Sanhedryn musiał surowo przykazać („NU!”) wszystkim autorytetom moralnym, by starannie usuwali wszelkie wzmianki o udziale żydów w ludobójstwie XX wieku. Nietrudno się domyślić dlaczego bo ujawnienie tego, dodajmy masowego udziału żydów w tym ludobójstwie i to nie w charakterze ofiar, ale katów i organizatorów tej zbrodni zniszczyłoby martyrologiczny wizerunek tego narodu”.

    Ps...Jak mówi przepowiednia wasz czas żydzi nadszedł i żadne złoto wam już nie pomoże a narody świta będą czciły dzień zagłady żydów na wieki jako sprawiedliwość Boską dokonaną !!!
    Polska pod rządami Żydów
  • @Fischer 11:35:57
    Zobacz, co ukrywa żydowska gazeta dla Polaków! Żydowskie zbrodnie na Polakach są jednym z tematów tabu. Wbrew faktom historycznym ukrywa się żydowską odpowiedzialność za ludobójstwa dokonane na Polakach. To tabu kolejny raz przełamuje swoim tekstem „Żydowski słoń, a sprawa polska”, opublikowanym na portalu „Magna Polonia”, redaktor Stanisław Michalkiewicz. Zdaniem Stanisława Michalkiewicza „wśród narodów świata żydzi chyba najbardziej opanowali sztukę prezentowania się światu w charakterze ofiar, no i oczywiście – sztukę odcinania od tego wizerunku kuponów”. Pisząc o szkodliwej działalności żydów Stanisław Michalkiewicz przypomniał o opisanej w Starym Testamencie zbrodniczej działalności żydów w Egipcie, gdzie żydzi wprowadzili 20% podatek od zbiorów, rozbudowali aparat biurokratyczny pasożytujący na podatnikach, zebrane od podatników pieniądze zmarnowali na budowę sieci państwowych magazynów, których utrzymywanie generowało kolejne koszty, którymi obarczani byli podatnicy, koszty ponoszone przez państwo doprowadziły do ruiny gospodarczej Egipt i pogrążonych w nędzy Egipcjan uczynili niewolnikami. W Starym Testamencie jest też opisane, jak żydzi w ramach nepotyzmu opanowali całą administrację Egiptu. Opisując dzieje żydów w Egipcie, Stanisław Michalkiewicz o wymordowanie pierworodnych Egipcjan obwinił żydów, którzy z kosztowności okradli swoich egipskich sąsiadów. Opisując żydów publicysta przypomniał, że obchodzą oni „do dnia dzisiejszego radosne święto Purim, będące pamiątką udanego ludobójstwa, jakiego żydzi dokonali w Persji, mordując co najmniej 75 tysięcy ludzi”. Stanisław Michalkiewicz w swoim artykule opisał też jak „żydowska gazeta dla Polaków retuszuje historię, starannie wymazując udział żydów w ludobójstwie. Właśnie panu redaktoru Wacławu Radziwinowiczu redakcyjny Judenrat z Czerskiej wydrukował artykuł o operacji polskiej NKWD w 1937 roku”. W artykule tym ukrywa się fakty o udziale żydów w ludobójstwie Polaków, fakty opisane przez Tomasza Sommera w jego publikacji o Operacji Polskiej. Zdaniem Stanisława Michalkiewicza „widać, że w żydowskiej gazecie dla Polaków panuje iście stalinowska dyscyplina, podobnie jak orwellowskie obyczaje, kiedy to w Ministerstwie Prawdy przygotowywane były skorygowane zgodnie z potrzebami „etapu” wersje historii dla mikrocefalów. Najwyraźniej jakiś Sanhedryn musiał surowo przykazać („NU!”) wszystkim autorytetom moralnym, by starannie usuwali wszelkie wzmianki o udziale żydów w ludobójstwie XX wieku. Nietrudno się domyślić dlaczego bo ujawnienie tego, dodajmy masowego udziału żydów w tym ludobójstwie i to nie w charakterze ofiar, ale katów i organizatorów tej zbrodni zniszczyłoby martyrologiczny wizerunek tego narodu”.

    Ps...Jak mówi przepowiednia wasz czas żydzi nadszedł i żadne złoto wam już nie pomoże a narody świta będą czciły dzień zagłady żydów na wieki jako sprawiedliwość Boską dokonaną !!!
    Kaczyński został zwerbowany przez żydów "gorszego sortu"
  • @@@!
    Zobacz, co ukrywa żydowska gazeta dla Polaków! Żydowskie zbrodnie na Polakach są jednym z tematów tabu. Wbrew faktom historycznym ukrywa się żydowską odpowiedzialność za ludobójstwa dokonane na Polakach. To tabu kolejny raz przełamuje swoim tekstem „Żydowski słoń, a sprawa polska”, opublikowanym na portalu „Magna Polonia”, redaktor Stanisław Michalkiewicz. Zdaniem Stanisława Michalkiewicza „wśród narodów świata żydzi chyba najbardziej opanowali sztukę prezentowania się światu w charakterze ofiar, no i oczywiście – sztukę odcinania od tego wizerunku kuponów”. Pisząc o szkodliwej działalności żydów Stanisław Michalkiewicz przypomniał o opisanej w Starym Testamencie zbrodniczej działalności żydów w Egipcie, gdzie żydzi wprowadzili 20% podatek od zbiorów, rozbudowali aparat biurokratyczny pasożytujący na podatnikach, zebrane od podatników pieniądze zmarnowali na budowę sieci państwowych magazynów, których utrzymywanie generowało kolejne koszty, którymi obarczani byli podatnicy, koszty ponoszone przez państwo doprowadziły do ruiny gospodarczej Egipt i pogrążonych w nędzy Egipcjan uczynili niewolnikami. W Starym Testamencie jest też opisane, jak żydzi w ramach nepotyzmu opanowali całą administrację Egiptu. Opisując dzieje żydów w Egipcie, Stanisław Michalkiewicz o wymordowanie pierworodnych Egipcjan obwinił żydów, którzy z kosztowności okradli swoich egipskich sąsiadów. Opisując żydów publicysta przypomniał, że obchodzą oni „do dnia dzisiejszego radosne święto Purim, będące pamiątką udanego ludobójstwa, jakiego żydzi dokonali w Persji, mordując co najmniej 75 tysięcy ludzi”. Stanisław Michalkiewicz w swoim artykule opisał też jak „żydowska gazeta dla Polaków retuszuje historię, starannie wymazując udział żydów w ludobójstwie. Właśnie panu redaktoru Wacławu Radziwinowiczu redakcyjny Judenrat z Czerskiej wydrukował artykuł o operacji polskiej NKWD w 1937 roku”. W artykule tym ukrywa się fakty o udziale żydów w ludobójstwie Polaków, fakty opisane przez Tomasza Sommera w jego publikacji o Operacji Polskiej. Zdaniem Stanisława Michalkiewicza „widać, że w żydowskiej gazecie dla Polaków panuje iście stalinowska dyscyplina, podobnie jak orwellowskie obyczaje, kiedy to w Ministerstwie Prawdy przygotowywane były skorygowane zgodnie z potrzebami „etapu” wersje historii dla mikrocefalów. Najwyraźniej jakiś Sanhedryn musiał surowo przykazać („NU!”) wszystkim autorytetom moralnym, by starannie usuwali wszelkie wzmianki o udziale żydów w ludobójstwie XX wieku. Nietrudno się domyślić dlaczego bo ujawnienie tego, dodajmy masowego udziału żydów w tym ludobójstwie i to nie w charakterze ofiar, ale katów i organizatorów tej zbrodni zniszczyłoby martyrologiczny wizerunek tego narodu”.

    Ps...Jak mówi przepowiednia wasz czas żydzi nadszedł i żadne złoto wam już nie pomoże a narody świta będą czciły dzień zagłady żydów na wieki jako sprawiedliwość Boską dokonaną !!!
    Dedykacja dla tropicieli „mowy nienawiści”
  • @Ziut Polskę Zbaw 17:35:53
    Zobacz, co ukrywa żydowska gazeta dla Polaków! Żydowskie zbrodnie na Polakach są jednym z tematów tabu. Wbrew faktom historycznym ukrywa się żydowską odpowiedzialność za ludobójstwa dokonane na Polakach. To tabu kolejny raz przełamuje swoim tekstem „Żydowski słoń, a sprawa polska”, opublikowanym na portalu „Magna Polonia”, redaktor Stanisław Michalkiewicz. Zdaniem Stanisława Michalkiewicza „wśród narodów świata żydzi chyba najbardziej opanowali sztukę prezentowania się światu w charakterze ofiar, no i oczywiście – sztukę odcinania od tego wizerunku kuponów”. Pisząc o szkodliwej działalności żydów Stanisław Michalkiewicz przypomniał o opisanej w Starym Testamencie zbrodniczej działalności żydów w Egipcie, gdzie żydzi wprowadzili 20% podatek od zbiorów, rozbudowali aparat biurokratyczny pasożytujący na podatnikach, zebrane od podatników pieniądze zmarnowali na budowę sieci państwowych magazynów, których utrzymywanie generowało kolejne koszty, którymi obarczani byli podatnicy, koszty ponoszone przez państwo doprowadziły do ruiny gospodarczej Egipt i pogrążonych w nędzy Egipcjan uczynili niewolnikami. W Starym Testamencie jest też opisane, jak żydzi w ramach nepotyzmu opanowali całą administrację Egiptu. Opisując dzieje żydów w Egipcie, Stanisław Michalkiewicz o wymordowanie pierworodnych Egipcjan obwinił żydów, którzy z kosztowności okradli swoich egipskich sąsiadów. Opisując żydów publicysta przypomniał, że obchodzą oni „do dnia dzisiejszego radosne święto Purim, będące pamiątką udanego ludobójstwa, jakiego żydzi dokonali w Persji, mordując co najmniej 75 tysięcy ludzi”. Stanisław Michalkiewicz w swoim artykule opisał też jak „żydowska gazeta dla Polaków retuszuje historię, starannie wymazując udział żydów w ludobójstwie. Właśnie panu redaktoru Wacławu Radziwinowiczu redakcyjny Judenrat z Czerskiej wydrukował artykuł o operacji polskiej NKWD w 1937 roku”. W artykule tym ukrywa się fakty o udziale żydów w ludobójstwie Polaków, fakty opisane przez Tomasza Sommera w jego publikacji o Operacji Polskiej. Zdaniem Stanisława Michalkiewicza „widać, że w żydowskiej gazecie dla Polaków panuje iście stalinowska dyscyplina, podobnie jak orwellowskie obyczaje, kiedy to w Ministerstwie Prawdy przygotowywane były skorygowane zgodnie z potrzebami „etapu” wersje historii dla mikrocefalów. Najwyraźniej jakiś Sanhedryn musiał surowo przykazać („NU!”) wszystkim autorytetom moralnym, by starannie usuwali wszelkie wzmianki o udziale żydów w ludobójstwie XX wieku. Nietrudno się domyślić dlaczego bo ujawnienie tego, dodajmy masowego udziału żydów w tym ludobójstwie i to nie w charakterze ofiar, ale katów i organizatorów tej zbrodni zniszczyłoby martyrologiczny wizerunek tego narodu”.

    Ps...Jak mówi przepowiednia wasz czas żydzi nadszedł i żadne złoto wam już nie pomoże a narody świta będą czciły dzień zagłady żydów na wieki jako sprawiedliwość Boską dokonaną !!!
    Prezydent Duda zintegruje wasze dzieci z młodzieżą z Izraela
  • @wawel 14:27:41
    Zobacz, co ukrywa żydowska gazeta dla Polaków! Żydowskie zbrodnie na Polakach są jednym z tematów tabu. Wbrew faktom historycznym ukrywa się żydowską odpowiedzialność za ludobójstwa dokonane na Polakach. To tabu kolejny raz przełamuje swoim tekstem „Żydowski słoń, a sprawa polska”, opublikowanym na portalu „Magna Polonia”, redaktor Stanisław Michalkiewicz. Zdaniem Stanisława Michalkiewicza „wśród narodów świata żydzi chyba najbardziej opanowali sztukę prezentowania się światu w charakterze ofiar, no i oczywiście – sztukę odcinania od tego wizerunku kuponów”. Pisząc o szkodliwej działalności żydów Stanisław Michalkiewicz przypomniał o opisanej w Starym Testamencie zbrodniczej działalności żydów w Egipcie, gdzie żydzi wprowadzili 20% podatek od zbiorów, rozbudowali aparat biurokratyczny pasożytujący na podatnikach, zebrane od podatników pieniądze zmarnowali na budowę sieci państwowych magazynów, których utrzymywanie generowało kolejne koszty, którymi obarczani byli podatnicy, koszty ponoszone przez państwo doprowadziły do ruiny gospodarczej Egipt i pogrążonych w nędzy Egipcjan uczynili niewolnikami. W Starym Testamencie jest też opisane, jak żydzi w ramach nepotyzmu opanowali całą administrację Egiptu. Opisując dzieje żydów w Egipcie, Stanisław Michalkiewicz o wymordowanie pierworodnych Egipcjan obwinił żydów, którzy z kosztowności okradli swoich egipskich sąsiadów. Opisując żydów publicysta przypomniał, że obchodzą oni „do dnia dzisiejszego radosne święto Purim, będące pamiątką udanego ludobójstwa, jakiego żydzi dokonali w Persji, mordując co najmniej 75 tysięcy ludzi”. Stanisław Michalkiewicz w swoim artykule opisał też jak „żydowska gazeta dla Polaków retuszuje historię, starannie wymazując udział żydów w ludobójstwie. Właśnie panu redaktoru Wacławu Radziwinowiczu redakcyjny Judenrat z Czerskiej wydrukował artykuł o operacji polskiej NKWD w 1937 roku”. W artykule tym ukrywa się fakty o udziale żydów w ludobójstwie Polaków, fakty opisane przez Tomasza Sommera w jego publikacji o Operacji Polskiej. Zdaniem Stanisława Michalkiewicza „widać, że w żydowskiej gazecie dla Polaków panuje iście stalinowska dyscyplina, podobnie jak orwellowskie obyczaje, kiedy to w Ministerstwie Prawdy przygotowywane były skorygowane zgodnie z potrzebami „etapu” wersje historii dla mikrocefalów. Najwyraźniej jakiś Sanhedryn musiał surowo przykazać („NU!”) wszystkim autorytetom moralnym, by starannie usuwali wszelkie wzmianki o udziale żydów w ludobójstwie XX wieku. Nietrudno się domyślić dlaczego bo ujawnienie tego, dodajmy masowego udziału żydów w tym ludobójstwie i to nie w charakterze ofiar, ale katów i organizatorów tej zbrodni zniszczyłoby martyrologiczny wizerunek tego narodu”.

    Ps...Jak mówi przepowiednia wasz czas żydzi nadszedł i żadne złoto wam już nie pomoże a narody świta będą czciły dzień zagłady żydów na wieki jako sprawiedliwość Boską dokonaną !!!
    Ilu Żydów jest dziś w Polsce? Ukryte życie polskiej diaspory
  • @Lotna
    O tym nagraniu prezydent Duda wolałby nie wiedzieć. „Adrian sam w Nowym Jorku”. To nagranie z kuluarów ONZ z pewnością uraduje prezesa PiS ...

    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-w-ONZ.jpg


    Prezydent Duda jak opuszczony prowincjusz wŚród wielkich tego świata. Nagranie z kuluarów ONZ pokazuje jego całkowitą nieporadność, nieobycie i nieśmiałość na salonach. Oj na przywódcę, to on ci w ONZ nie wyglądał. Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych, to nie tylko przemówienia przywódców, zatwierdzanie budżetu organizacji, rekomendacje dla Rady Bezpieczeństwa i wszelkie poważne decyzje, ale też spotkania i rozmowy w kuluarach, okazja do zawiązania kontaktów i poznania nowych liderów wspólnoty wszystkich krajów. Jak zawsze gwiazdami na nich są liderzy największych państw. Pomniejsi gracze muszą sobie radzić sami i tylko od ich inwencji, inicjatywy, śmiałości, a czasami bezczelności zależy, czy spędzą czas obrad z pożytkiem, czy szwendać się będą bezradnie z głupią miną, pomijani przez prawie wszystkich. Nie wiadomo co onieśmieliło prezydenta Dudę. Obecność możnych tego świata, tęsknota za domem, a może brak towarzyszy z PiS, tak czy owak prezydent w ONZ nie błysnął. Nie dość, że wygłosił nudne i banalne przemówienie, (a po mocnej, wybitnej mowie Trumpa miał jeszcze czas wprowadzić poprawki), o konieczności współpracy, walce z biedą i o tym, że matka, czyli Ziemia jest tylko jedna i takie tam, to w kuluarach ONZ zachowywał się jak biedny, opuszczony, bezradny i nieśmiały chłopek. Na nagraniu, które zrobiono w trakcie tradycyjnego lanczu, na którym spotykają tylko liderzy państw widać jak inni rozmawiają, pozdrawiają się, witają, poklepują po plecach i śmieją, a tylko nasz Duda stoi z głupią miną, osamotniony w tłumie nie wiedząc co ze sobą począć i jak się zachować. Nagranie zaczyna się od sceny Donald Trump, w otoczeniu ochroniarzy pewnym krokiem wchodzi na salę, gdzie zgodnie z obyczajem przy obiedzie spotykają się przywódcy państw. W 2 minucie i 58 sekundzie na ekranie pojawia się nasza znajoma, umiłowana, okrągła, okraszona rzewnym i cielęcym uśmiechem buźka.
    To nasz ci on, nasz prezydent. Chwilę ulgi przynosi mu przywitanie z którymś z szefów państw, a potem znów wraca do swej roli podpierającej na zabawie ściany ciamajdy, z którą nikt nie chce się napić, czy zatańczyć. Nie mógł se chociaż sweet foci strzelić? Na szczęście następnego dnia prezydent Duda miał spotkanie z ubraną jak zwykle w ludowe stroje Polonią Amerykańską, więc mógł usłyszeć słowa adoracji i deklaracji: oj da dana, nasza władza jest kochana. Pod nagraniem z ONZ pokazujemy zdjęcie z „prawidłową” wersją prezydenta Andrzeja Dudy.


    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-Polonia.jpg

    Wallington, USA, 20.09.2017. Prezydent RP Andrzej Duda (C) podczas spotkania z Polonii, wieczorem 20 bm. w Wallington.

    A tu nagranie z kuluarów ONZ (w 2 minucie i 58 sekundzie pojawia się prezydent RP):


    https://youtu.be/Jr8IfYB3e3Y

    Ps...Jarosław Kaczyński lub Zbigniew Ziobro powinni być prezydentem, oni mają charyzmę, byłaby wtedy pełna kultura. Duda to jest taki amorficzny.
    Plusy ujemme dobrej zmiany- widziane z USA
  • @staszek kieliszek 11:49:48
    O tym nagraniu prezydent Duda wolałby nie wiedzieć. „Adrian sam w Nowym Jorku”. To nagranie z kuluarów ONZ z pewnością uraduje prezesa PiS ...

    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-w-ONZ.jpg


    Prezydent Duda jak opuszczony prowincjusz wŚród wielkich tego świata. Nagranie z kuluarów ONZ pokazuje jego całkowitą nieporadność, nieobycie i nieśmiałość na salonach. Oj na przywódcę, to on ci w ONZ nie wyglądał. Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych, to nie tylko przemówienia przywódców, zatwierdzanie budżetu organizacji, rekomendacje dla Rady Bezpieczeństwa i wszelkie poważne decyzje, ale też spotkania i rozmowy w kuluarach, okazja do zawiązania kontaktów i poznania nowych liderów wspólnoty wszystkich krajów. Jak zawsze gwiazdami na nich są liderzy największych państw. Pomniejsi gracze muszą sobie radzić sami i tylko od ich inwencji, inicjatywy, śmiałości, a czasami bezczelności zależy, czy spędzą czas obrad z pożytkiem, czy szwendać się będą bezradnie z głupią miną, pomijani przez prawie wszystkich. Nie wiadomo co onieśmieliło prezydenta Dudę. Obecność możnych tego świata, tęsknota za domem, a może brak towarzyszy z PiS, tak czy owak prezydent w ONZ nie błysnął. Nie dość, że wygłosił nudne i banalne przemówienie, (a po mocnej, wybitnej mowie Trumpa miał jeszcze czas wprowadzić poprawki), o konieczności współpracy, walce z biedą i o tym, że matka, czyli Ziemia jest tylko jedna i takie tam, to w kuluarach ONZ zachowywał się jak biedny, opuszczony, bezradny i nieśmiały chłopek. Na nagraniu, które zrobiono w trakcie tradycyjnego lanczu, na którym spotykają tylko liderzy państw widać jak inni rozmawiają, pozdrawiają się, witają, poklepują po plecach i śmieją, a tylko nasz Duda stoi z głupią miną, osamotniony w tłumie nie wiedząc co ze sobą począć i jak się zachować. Nagranie zaczyna się od sceny Donald Trump, w otoczeniu ochroniarzy pewnym krokiem wchodzi na salę, gdzie zgodnie z obyczajem przy obiedzie spotykają się przywódcy państw. W 2 minucie i 58 sekundzie na ekranie pojawia się nasza znajoma, umiłowana, okrągła, okraszona rzewnym i cielęcym uśmiechem buźka.
    To nasz ci on, nasz prezydent. Chwilę ulgi przynosi mu przywitanie z którymś z szefów państw, a potem znów wraca do swej roli podpierającej na zabawie ściany ciamajdy, z którą nikt nie chce się napić, czy zatańczyć. Nie mógł se chociaż sweet foci strzelić? Na szczęście następnego dnia prezydent Duda miał spotkanie z ubraną jak zwykle w ludowe stroje Polonią Amerykańską, więc mógł usłyszeć słowa adoracji i deklaracji: oj da dana, nasza władza jest kochana. Pod nagraniem z ONZ pokazujemy zdjęcie z „prawidłową” wersją prezydenta Andrzeja Dudy.


    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-Polonia.jpg

    Wallington, USA, 20.09.2017. Prezydent RP Andrzej Duda (C) podczas spotkania z Polonii, wieczorem 20 bm. w Wallington.

    A tu nagranie z kuluarów ONZ (w 2 minucie i 58 sekundzie pojawia się prezydent RP):


    https://youtu.be/Jr8IfYB3e3Y

    Ps...Jarosław Kaczyński lub Zbigniew Ziobro powinni być prezydentem, oni mają charyzmę, byłaby wtedy pełna kultura. Duda to jest taki amorficzny.
    USA z rekordowym długiem publicznym.
  • @@@!
    O tym nagraniu prezydent Duda wolałby nie wiedzieć. „Adrian sam w Nowym Jorku”. To nagranie z kuluarów ONZ z pewnością uraduje prezesa PiS ...

    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-w-ONZ.jpg


    Prezydent Duda jak opuszczony prowincjusz wŚród wielkich tego świata. Nagranie z kuluarów ONZ pokazuje jego całkowitą nieporadność, nieobycie i nieśmiałość na salonach. Oj na przywódcę, to on ci w ONZ nie wyglądał. Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych, to nie tylko przemówienia przywódców, zatwierdzanie budżetu organizacji, rekomendacje dla Rady Bezpieczeństwa i wszelkie poważne decyzje, ale też spotkania i rozmowy w kuluarach, okazja do zawiązania kontaktów i poznania nowych liderów wspólnoty wszystkich krajów. Jak zawsze gwiazdami na nich są liderzy największych państw. Pomniejsi gracze muszą sobie radzić sami i tylko od ich inwencji, inicjatywy, śmiałości, a czasami bezczelności zależy, czy spędzą czas obrad z pożytkiem, czy szwendać się będą bezradnie z głupią miną, pomijani przez prawie wszystkich. Nie wiadomo co onieśmieliło prezydenta Dudę. Obecność możnych tego świata, tęsknota za domem, a może brak towarzyszy z PiS, tak czy owak prezydent w ONZ nie błysnął. Nie dość, że wygłosił nudne i banalne przemówienie, (a po mocnej, wybitnej mowie Trumpa miał jeszcze czas wprowadzić poprawki), o konieczności współpracy, walce z biedą i o tym, że matka, czyli Ziemia jest tylko jedna i takie tam, to w kuluarach ONZ zachowywał się jak biedny, opuszczony, bezradny i nieśmiały chłopek. Na nagraniu, które zrobiono w trakcie tradycyjnego lanczu, na którym spotykają tylko liderzy państw widać jak inni rozmawiają, pozdrawiają się, witają, poklepują po plecach i śmieją, a tylko nasz Duda stoi z głupią miną, osamotniony w tłumie nie wiedząc co ze sobą począć i jak się zachować. Nagranie zaczyna się od sceny Donald Trump, w otoczeniu ochroniarzy pewnym krokiem wchodzi na salę, gdzie zgodnie z obyczajem przy obiedzie spotykają się przywódcy państw. W 2 minucie i 58 sekundzie na ekranie pojawia się nasza znajoma, umiłowana, okrągła, okraszona rzewnym i cielęcym uśmiechem buźka.
    To nasz ci on, nasz prezydent. Chwilę ulgi przynosi mu przywitanie z którymś z szefów państw, a potem znów wraca do swej roli podpierającej na zabawie ściany ciamajdy, z którą nikt nie chce się napić, czy zatańczyć. Nie mógł se chociaż sweet foci strzelić? Na szczęście następnego dnia prezydent Duda miał spotkanie z ubraną jak zwykle w ludowe stroje Polonią Amerykańską, więc mógł usłyszeć słowa adoracji i deklaracji: oj da dana, nasza władza jest kochana. Pod nagraniem z ONZ pokazujemy zdjęcie z „prawidłową” wersją prezydenta Andrzeja Dudy.


    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-Polonia.jpg

    Wallington, USA, 20.09.2017. Prezydent RP Andrzej Duda (C) podczas spotkania z Polonii, wieczorem 20 bm. w Wallington.

    A tu nagranie z kuluarów ONZ (w 2 minucie i 58 sekundzie pojawia się prezydent RP):


    https://youtu.be/Jr8IfYB3e3Y

    Ps...Jarosław Kaczyński lub Zbigniew Ziobro powinni być prezydentem, oni mają charyzmę, byłaby wtedy pełna kultura. Duda to jest taki amorficzny.
    Środa, 20 września 2017
  • @wawel
    O tym nagraniu prezydent Duda wolałby nie wiedzieć. „Adrian sam w Nowym Jorku”. To nagranie z kuluarów ONZ z pewnością uraduje prezesa PiS ...

    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-w-ONZ.jpg


    Prezydent Duda jak opuszczony prowincjusz wŚród wielkich tego świata. Nagranie z kuluarów ONZ pokazuje jego całkowitą nieporadność, nieobycie i nieśmiałość na salonach. Oj na przywódcę, to on ci w ONZ nie wyglądał. Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych, to nie tylko przemówienia przywódców, zatwierdzanie budżetu organizacji, rekomendacje dla Rady Bezpieczeństwa i wszelkie poważne decyzje, ale też spotkania i rozmowy w kuluarach, okazja do zawiązania kontaktów i poznania nowych liderów wspólnoty wszystkich krajów. Jak zawsze gwiazdami na nich są liderzy największych państw. Pomniejsi gracze muszą sobie radzić sami i tylko od ich inwencji, inicjatywy, śmiałości, a czasami bezczelności zależy, czy spędzą czas obrad z pożytkiem, czy szwendać się będą bezradnie z głupią miną, pomijani przez prawie wszystkich. Nie wiadomo co onieśmieliło prezydenta Dudę. Obecność możnych tego świata, tęsknota za domem, a może brak towarzyszy z PiS, tak czy owak prezydent w ONZ nie błysnął. Nie dość, że wygłosił nudne i banalne przemówienie, (a po mocnej, wybitnej mowie Trumpa miał jeszcze czas wprowadzić poprawki), o konieczności współpracy, walce z biedą i o tym, że matka, czyli Ziemia jest tylko jedna i takie tam, to w kuluarach ONZ zachowywał się jak biedny, opuszczony, bezradny i nieśmiały chłopek. Na nagraniu, które zrobiono w trakcie tradycyjnego lanczu, na którym spotykają tylko liderzy państw widać jak inni rozmawiają, pozdrawiają się, witają, poklepują po plecach i śmieją, a tylko nasz Duda stoi z głupią miną, osamotniony w tłumie nie wiedząc co ze sobą począć i jak się zachować. Nagranie zaczyna się od sceny Donald Trump, w otoczeniu ochroniarzy pewnym krokiem wchodzi na salę, gdzie zgodnie z obyczajem przy obiedzie spotykają się przywódcy państw. W 2 minucie i 58 sekundzie na ekranie pojawia się nasza znajoma, umiłowana, okrągła, okraszona rzewnym i cielęcym uśmiechem buźka.
    To nasz ci on, nasz prezydent. Chwilę ulgi przynosi mu przywitanie z którymś z szefów państw, a potem znów wraca do swej roli podpierającej na zabawie ściany ciamajdy, z którą nikt nie chce się napić, czy zatańczyć. Nie mógł se chociaż sweet foci strzelić? Na szczęście następnego dnia prezydent Duda miał spotkanie z ubraną jak zwykle w ludowe stroje Polonią Amerykańską, więc mógł usłyszeć słowa adoracji i deklaracji: oj da dana, nasza władza jest kochana. Pod nagraniem z ONZ pokazujemy zdjęcie z „prawidłową” wersją prezydenta Andrzeja Dudy.


    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-Polonia.jpg

    Wallington, USA, 20.09.2017. Prezydent RP Andrzej Duda (C) podczas spotkania z Polonii, wieczorem 20 bm. w Wallington.

    A tu nagranie z kuluarów ONZ (w 2 minucie i 58 sekundzie pojawia się prezydent RP):


    https://youtu.be/Jr8IfYB3e3Y

    Ps...Jarosław Kaczyński lub Zbigniew Ziobro powinni być prezydentem, oni mają charyzmę, byłaby wtedy pełna kultura. Duda to jest taki amorficzny.
    Ilu Żydów jest dziś w Polsce? Ukryte życie polskiej diaspory
  • @Oscar 14:11:09
    O tym nagraniu prezydent Duda wolałby nie wiedzieć. „Adrian sam w Nowym Jorku”. To nagranie z kuluarów ONZ z pewnością uraduje prezesa PiS ...

    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-w-ONZ.jpg


    Prezydent Duda jak opuszczony prowincjusz wŚród wielkich tego świata. Nagranie z kuluarów ONZ pokazuje jego całkowitą nieporadność, nieobycie i nieśmiałość na salonach. Oj na przywódcę, to on ci w ONZ nie wyglądał. Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych, to nie tylko przemówienia przywódców, zatwierdzanie budżetu organizacji, rekomendacje dla Rady Bezpieczeństwa i wszelkie poważne decyzje, ale też spotkania i rozmowy w kuluarach, okazja do zawiązania kontaktów i poznania nowych liderów wspólnoty wszystkich krajów. Jak zawsze gwiazdami na nich są liderzy największych państw. Pomniejsi gracze muszą sobie radzić sami i tylko od ich inwencji, inicjatywy, śmiałości, a czasami bezczelności zależy, czy spędzą czas obrad z pożytkiem, czy szwendać się będą bezradnie z głupią miną, pomijani przez prawie wszystkich. Nie wiadomo co onieśmieliło prezydenta Dudę. Obecność możnych tego świata, tęsknota za domem, a może brak towarzyszy z PiS, tak czy owak prezydent w ONZ nie błysnął. Nie dość, że wygłosił nudne i banalne przemówienie, (a po mocnej, wybitnej mowie Trumpa miał jeszcze czas wprowadzić poprawki), o konieczności współpracy, walce z biedą i o tym, że matka, czyli Ziemia jest tylko jedna i takie tam, to w kuluarach ONZ zachowywał się jak biedny, opuszczony, bezradny i nieśmiały chłopek. Na nagraniu, które zrobiono w trakcie tradycyjnego lanczu, na którym spotykają tylko liderzy państw widać jak inni rozmawiają, pozdrawiają się, witają, poklepują po plecach i śmieją, a tylko nasz Duda stoi z głupią miną, osamotniony w tłumie nie wiedząc co ze sobą począć i jak się zachować. Nagranie zaczyna się od sceny Donald Trump, w otoczeniu ochroniarzy pewnym krokiem wchodzi na salę, gdzie zgodnie z obyczajem przy obiedzie spotykają się przywódcy państw. W 2 minucie i 58 sekundzie na ekranie pojawia się nasza znajoma, umiłowana, okrągła, okraszona rzewnym i cielęcym uśmiechem buźka.
    To nasz ci on, nasz prezydent. Chwilę ulgi przynosi mu przywitanie z którymś z szefów państw, a potem znów wraca do swej roli podpierającej na zabawie ściany ciamajdy, z którą nikt nie chce się napić, czy zatańczyć. Nie mógł se chociaż sweet foci strzelić? Na szczęście następnego dnia prezydent Duda miał spotkanie z ubraną jak zwykle w ludowe stroje Polonią Amerykańską, więc mógł usłyszeć słowa adoracji i deklaracji: oj da dana, nasza władza jest kochana. Pod nagraniem z ONZ pokazujemy zdjęcie z „prawidłową” wersją prezydenta Andrzeja Dudy.


    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-Polonia.jpg

    Wallington, USA, 20.09.2017. Prezydent RP Andrzej Duda (C) podczas spotkania z Polonii, wieczorem 20 bm. w Wallington.

    A tu nagranie z kuluarów ONZ (w 2 minucie i 58 sekundzie pojawia się prezydent RP):


    https://youtu.be/Jr8IfYB3e3Y

    Ps...Jarosław Kaczyński lub Zbigniew Ziobro powinni być prezydentem, oni mają charyzmę, byłaby wtedy pełna kultura. Duda to jest taki amorficzny.
    Prezydencka ściema konsultacyjna
  • @wercia 09:36:48
    O tym nagraniu prezydent Duda wolałby nie wiedzieć. „Adrian sam w Nowym Jorku”. To nagranie z kuluarów ONZ z pewnością uraduje prezesa PiS ...

    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-w-ONZ.jpg


    Prezydent Duda jak opuszczony prowincjusz wŚród wielkich tego świata. Nagranie z kuluarów ONZ pokazuje jego całkowitą nieporadność, nieobycie i nieśmiałość na salonach. Oj na przywódcę, to on ci w ONZ nie wyglądał. Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych, to nie tylko przemówienia przywódców, zatwierdzanie budżetu organizacji, rekomendacje dla Rady Bezpieczeństwa i wszelkie poważne decyzje, ale też spotkania i rozmowy w kuluarach, okazja do zawiązania kontaktów i poznania nowych liderów wspólnoty wszystkich krajów. Jak zawsze gwiazdami na nich są liderzy największych państw. Pomniejsi gracze muszą sobie radzić sami i tylko od ich inwencji, inicjatywy, śmiałości, a czasami bezczelności zależy, czy spędzą czas obrad z pożytkiem, czy szwendać się będą bezradnie z głupią miną, pomijani przez prawie wszystkich. Nie wiadomo co onieśmieliło prezydenta Dudę. Obecność możnych tego świata, tęsknota za domem, a może brak towarzyszy z PiS, tak czy owak prezydent w ONZ nie błysnął. Nie dość, że wygłosił nudne i banalne przemówienie, (a po mocnej, wybitnej mowie Trumpa miał jeszcze czas wprowadzić poprawki), o konieczności współpracy, walce z biedą i o tym, że matka, czyli Ziemia jest tylko jedna i takie tam, to w kuluarach ONZ zachowywał się jak biedny, opuszczony, bezradny i nieśmiały chłopek. Na nagraniu, które zrobiono w trakcie tradycyjnego lanczu, na którym spotykają tylko liderzy państw widać jak inni rozmawiają, pozdrawiają się, witają, poklepują po plecach i śmieją, a tylko nasz Duda stoi z głupią miną, osamotniony w tłumie nie wiedząc co ze sobą począć i jak się zachować. Nagranie zaczyna się od sceny Donald Trump, w otoczeniu ochroniarzy pewnym krokiem wchodzi na salę, gdzie zgodnie z obyczajem przy obiedzie spotykają się przywódcy państw. W 2 minucie i 58 sekundzie na ekranie pojawia się nasza znajoma, umiłowana, okrągła, okraszona rzewnym i cielęcym uśmiechem buźka.
    To nasz ci on, nasz prezydent. Chwilę ulgi przynosi mu przywitanie z którymś z szefów państw, a potem znów wraca do swej roli podpierającej na zabawie ściany ciamajdy, z którą nikt nie chce się napić, czy zatańczyć. Nie mógł se chociaż sweet foci strzelić? Na szczęście następnego dnia prezydent Duda miał spotkanie z ubraną jak zwykle w ludowe stroje Polonią Amerykańską, więc mógł usłyszeć słowa adoracji i deklaracji: oj da dana, nasza władza jest kochana. Pod nagraniem z ONZ pokazujemy zdjęcie z „prawidłową” wersją prezydenta Andrzeja Dudy.


    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-Polonia.jpg

    Wallington, USA, 20.09.2017. Prezydent RP Andrzej Duda (C) podczas spotkania z Polonii, wieczorem 20 bm. w Wallington.

    A tu nagranie z kuluarów ONZ (w 2 minucie i 58 sekundzie pojawia się prezydent RP):


    https://youtu.be/Jr8IfYB3e3Y

    Ps...Jarosław Kaczyński lub Zbigniew Ziobro powinni być prezydentem, oni mają charyzmę, byłaby wtedy pełna kultura. Duda to jest taki amorficzny.
    Czy te oczy mogą kłamać: Prezydent już się nie nadyma?
  • @Ziut Polskę Zbaw 03:07:31
    O tym nagraniu prezydent Duda wolałby nie wiedzieć. „Adrian sam w Nowym Jorku”. To nagranie z kuluarów ONZ z pewnością uraduje prezesa PiS ...

    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-w-ONZ.jpg


    Prezydent Duda jak opuszczony prowincjusz wŚród wielkich tego świata. Nagranie z kuluarów ONZ pokazuje jego całkowitą nieporadność, nieobycie i nieśmiałość na salonach. Oj na przywódcę, to on ci w ONZ nie wyglądał. Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych, to nie tylko przemówienia przywódców, zatwierdzanie budżetu organizacji, rekomendacje dla Rady Bezpieczeństwa i wszelkie poważne decyzje, ale też spotkania i rozmowy w kuluarach, okazja do zawiązania kontaktów i poznania nowych liderów wspólnoty wszystkich krajów. Jak zawsze gwiazdami na nich są liderzy największych państw. Pomniejsi gracze muszą sobie radzić sami i tylko od ich inwencji, inicjatywy, śmiałości, a czasami bezczelności zależy, czy spędzą czas obrad z pożytkiem, czy szwendać się będą bezradnie z głupią miną, pomijani przez prawie wszystkich. Nie wiadomo co onieśmieliło prezydenta Dudę. Obecność możnych tego świata, tęsknota za domem, a może brak towarzyszy z PiS, tak czy owak prezydent w ONZ nie błysnął. Nie dość, że wygłosił nudne i banalne przemówienie, (a po mocnej, wybitnej mowie Trumpa miał jeszcze czas wprowadzić poprawki), o konieczności współpracy, walce z biedą i o tym, że matka, czyli Ziemia jest tylko jedna i takie tam, to w kuluarach ONZ zachowywał się jak biedny, opuszczony, bezradny i nieśmiały chłopek. Na nagraniu, które zrobiono w trakcie tradycyjnego lanczu, na którym spotykają tylko liderzy państw widać jak inni rozmawiają, pozdrawiają się, witają, poklepują po plecach i śmieją, a tylko nasz Duda stoi z głupią miną, osamotniony w tłumie nie wiedząc co ze sobą począć i jak się zachować. Nagranie zaczyna się od sceny Donald Trump, w otoczeniu ochroniarzy pewnym krokiem wchodzi na salę, gdzie zgodnie z obyczajem przy obiedzie spotykają się przywódcy państw. W 2 minucie i 58 sekundzie na ekranie pojawia się nasza znajoma, umiłowana, okrągła, okraszona rzewnym i cielęcym uśmiechem buźka.
    To nasz ci on, nasz prezydent. Chwilę ulgi przynosi mu przywitanie z którymś z szefów państw, a potem znów wraca do swej roli podpierającej na zabawie ściany ciamajdy, z którą nikt nie chce się napić, czy zatańczyć. Nie mógł se chociaż sweet foci strzelić? Na szczęście następnego dnia prezydent Duda miał spotkanie z ubraną jak zwykle w ludowe stroje Polonią Amerykańską, więc mógł usłyszeć słowa adoracji i deklaracji: oj da dana, nasza władza jest kochana. Pod nagraniem z ONZ pokazujemy zdjęcie z „prawidłową” wersją prezydenta Andrzeja Dudy.


    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-Polonia.jpg

    Wallington, USA, 20.09.2017. Prezydent RP Andrzej Duda (C) podczas spotkania z Polonii, wieczorem 20 bm. w Wallington.

    A tu nagranie z kuluarów ONZ (w 2 minucie i 58 sekundzie pojawia się prezydent RP):


    https://youtu.be/Jr8IfYB3e3Y

    Ps...Jarosław Kaczyński lub Zbigniew Ziobro powinni być prezydentem, oni mają charyzmę, byłaby wtedy pełna kultura. Duda to jest taki amorficzny.
    Czyim agentem [wpływu] jest prezydent Andrzej Duda?
  • @Ziut Polskę Zbaw 17:08:24
    O tym nagraniu prezydent Duda wolałby nie wiedzieć. „Adrian sam w Nowym Jorku”. To nagranie z kuluarów ONZ z pewnością uraduje prezesa PiS ...

    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-w-ONZ.jpg


    Prezydent Duda jak opuszczony prowincjusz wŚród wielkich tego świata. Nagranie z kuluarów ONZ pokazuje jego całkowitą nieporadność, nieobycie i nieśmiałość na salonach. Oj na przywódcę, to on ci w ONZ nie wyglądał. Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych, to nie tylko przemówienia przywódców, zatwierdzanie budżetu organizacji, rekomendacje dla Rady Bezpieczeństwa i wszelkie poważne decyzje, ale też spotkania i rozmowy w kuluarach, okazja do zawiązania kontaktów i poznania nowych liderów wspólnoty wszystkich krajów. Jak zawsze gwiazdami na nich są liderzy największych państw. Pomniejsi gracze muszą sobie radzić sami i tylko od ich inwencji, inicjatywy, śmiałości, a czasami bezczelności zależy, czy spędzą czas obrad z pożytkiem, czy szwendać się będą bezradnie z głupią miną, pomijani przez prawie wszystkich. Nie wiadomo co onieśmieliło prezydenta Dudę. Obecność możnych tego świata, tęsknota za domem, a może brak towarzyszy z PiS, tak czy owak prezydent w ONZ nie błysnął. Nie dość, że wygłosił nudne i banalne przemówienie, (a po mocnej, wybitnej mowie Trumpa miał jeszcze czas wprowadzić poprawki), o konieczności współpracy, walce z biedą i o tym, że matka, czyli Ziemia jest tylko jedna i takie tam, to w kuluarach ONZ zachowywał się jak biedny, opuszczony, bezradny i nieśmiały chłopek. Na nagraniu, które zrobiono w trakcie tradycyjnego lanczu, na którym spotykają tylko liderzy państw widać jak inni rozmawiają, pozdrawiają się, witają, poklepują po plecach i śmieją, a tylko nasz Duda stoi z głupią miną, osamotniony w tłumie nie wiedząc co ze sobą począć i jak się zachować. Nagranie zaczyna się od sceny Donald Trump, w otoczeniu ochroniarzy pewnym krokiem wchodzi na salę, gdzie zgodnie z obyczajem przy obiedzie spotykają się przywódcy państw. W 2 minucie i 58 sekundzie na ekranie pojawia się nasza znajoma, umiłowana, okrągła, okraszona rzewnym i cielęcym uśmiechem buźka.
    To nasz ci on, nasz prezydent. Chwilę ulgi przynosi mu przywitanie z którymś z szefów państw, a potem znów wraca do swej roli podpierającej na zabawie ściany ciamajdy, z którą nikt nie chce się napić, czy zatańczyć. Nie mógł se chociaż sweet foci strzelić? Na szczęście następnego dnia prezydent Duda miał spotkanie z ubraną jak zwykle w ludowe stroje Polonią Amerykańską, więc mógł usłyszeć słowa adoracji i deklaracji: oj da dana, nasza władza jest kochana. Pod nagraniem z ONZ pokazujemy zdjęcie z „prawidłową” wersją prezydenta Andrzeja Dudy.


    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-Polonia.jpg

    Wallington, USA, 20.09.2017. Prezydent RP Andrzej Duda (C) podczas spotkania z Polonii, wieczorem 20 bm. w Wallington.

    A tu nagranie z kuluarów ONZ (w 2 minucie i 58 sekundzie pojawia się prezydent RP):


    https://youtu.be/Jr8IfYB3e3Y

    Ps...Jarosław Kaczyński lub Zbigniew Ziobro powinni być prezydentem, oni mają charyzmę, byłaby wtedy pełna kultura. Duda to jest taki amorficzny.
    WILKI W CHAŁATACH URZECZYWISTNIAJĄ SWOJE PLANY
  • @trojanka 10:22:12
    O tym nagraniu prezydent Duda wolałby nie wiedzieć. „Adrian sam w Nowym Jorku”. To nagranie z kuluarów ONZ z pewnością uraduje prezesa PiS ...

    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-w-ONZ.jpg


    Prezydent Duda jak opuszczony prowincjusz wŚród wielkich tego świata. Nagranie z kuluarów ONZ pokazuje jego całkowitą nieporadność, nieobycie i nieśmiałość na salonach. Oj na przywódcę, to on ci w ONZ nie wyglądał. Zgromadzenie Ogólne Organizacji Narodów Zjednoczonych, to nie tylko przemówienia przywódców, zatwierdzanie budżetu organizacji, rekomendacje dla Rady Bezpieczeństwa i wszelkie poważne decyzje, ale też spotkania i rozmowy w kuluarach, okazja do zawiązania kontaktów i poznania nowych liderów wspólnoty wszystkich krajów. Jak zawsze gwiazdami na nich są liderzy największych państw. Pomniejsi gracze muszą sobie radzić sami i tylko od ich inwencji, inicjatywy, śmiałości, a czasami bezczelności zależy, czy spędzą czas obrad z pożytkiem, czy szwendać się będą bezradnie z głupią miną, pomijani przez prawie wszystkich. Nie wiadomo co onieśmieliło prezydenta Dudę. Obecność możnych tego świata, tęsknota za domem, a może brak towarzyszy z PiS, tak czy owak prezydent w ONZ nie błysnął. Nie dość, że wygłosił nudne i banalne przemówienie, (a po mocnej, wybitnej mowie Trumpa miał jeszcze czas wprowadzić poprawki), o konieczności współpracy, walce z biedą i o tym, że matka, czyli Ziemia jest tylko jedna i takie tam, to w kuluarach ONZ zachowywał się jak biedny, opuszczony, bezradny i nieśmiały chłopek. Na nagraniu, które zrobiono w trakcie tradycyjnego lanczu, na którym spotykają tylko liderzy państw widać jak inni rozmawiają, pozdrawiają się, witają, poklepują po plecach i śmieją, a tylko nasz Duda stoi z głupią miną, osamotniony w tłumie nie wiedząc co ze sobą począć i jak się zachować. Nagranie zaczyna się od sceny Donald Trump, w otoczeniu ochroniarzy pewnym krokiem wchodzi na salę, gdzie zgodnie z obyczajem przy obiedzie spotykają się przywódcy państw. W 2 minucie i 58 sekundzie na ekranie pojawia się nasza znajoma, umiłowana, okrągła, okraszona rzewnym i cielęcym uśmiechem buźka.
    To nasz ci on, nasz prezydent. Chwilę ulgi przynosi mu przywitanie z którymś z szefów państw, a potem znów wraca do swej roli podpierającej na zabawie ściany ciamajdy, z którą nikt nie chce się napić, czy zatańczyć. Nie mógł se chociaż sweet foci strzelić? Na szczęście następnego dnia prezydent Duda miał spotkanie z ubraną jak zwykle w ludowe stroje Polonią Amerykańską, więc mógł usłyszeć słowa adoracji i deklaracji: oj da dana, nasza władza jest kochana. Pod nagraniem z ONZ pokazujemy zdjęcie z „prawidłową” wersją prezydenta Andrzeja Dudy.


    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/09/Duda-Polonia.jpg

    Wallington, USA, 20.09.2017. Prezydent RP Andrzej Duda (C) podczas spotkania z Polonii, wieczorem 20 bm. w Wallington.

    A tu nagranie z kuluarów ONZ (w 2 minucie i 58 sekundzie pojawia się prezydent RP):


    https://youtu.be/Jr8IfYB3e3Y

    Ps...Jarosław Kaczyński lub Zbigniew Ziobro powinni być prezydentem, oni mają charyzmę, byłaby wtedy pełna kultura. Duda to jest taki amorficzny.
    Prezydent Duda zintegruje wasze dzieci z młodzieżą z Izraela
  • @Fischer 23:11:12
    Popraw: Frank szwajcarski nie funt.
    USA z rekordowym długiem publicznym.
  • @Fischer 23:11:12
    To ten oficjalny dług się podaje czyli już ponad 20 bilionów $ a ten nieoficjalny, prawdziwy to ponad 550% PKB czyli ponad 130 bilionów$. Pozostaje pytanie: u kogo ten/te wszystkie długi?-Kosmitów? Marsjan?
    USA z rekordowym długiem publicznym.
  • @Fischer
    Armia rosyjska przedstawia znaczną siłę bojową.
    http://media.wplm.pl/pictures/720x442/crop_center/upscale_True/path/2017/09/19/2250/1500/be3346590ac44c7b8cae672fdcf03193.jpeg


    Rosyjska armia weszła w fazę gruntownej przebudowy i modernizacji mówi wGospodarce.pl Marcin Ogdowski, korespondent wojenny, pisarz, wydawca portalu Interia.pl.

    Arkady Saulski: Manewry Zapad 2017 budzą niepokój w Polsce, ale czy armia Federacji Rosyjskiej jest realnie tak groźna, jak kreują to rozmaici politycy? A może kryzys ekonomiczny u naszego wschodniego sąsiada wpłynął na stan wojska?

    Marcin Ogdowski: Rosyjska armia, po kompromitującej (zwycięskiej, ale w fatalnym stylu), kampanii gruzińskiej z 2008 roku, weszła w fazę gruntownej przebudowy i modernizacji. Początkowo wiele wskazywało na to, że mamy do czynienia jedynie z buńczucznymi zapewnieniami, niemającymi odzwierciedlenia w rzeczywistości. Obserwowaliśmy też nieudane próby westernizacji – przeszczepiania wzorców organizacyjnych z armii NATO – od których ostatecznie odstąpiono. Niemniej na przełomie 2011-2012 roku w obrębie sił zbrojnych FR zaczęła wyłaniać się nowa jakość. Kryzys, który dotknął rosyjską gospodarkę, nie ma większego wpływu na wspomniany proces. Rosja od zawsze – może za wyjątkiem czasów prezydentury Borysa Jelcyna - była państwem wysoce zmilitaryzowanym, gdzie potrzeby wojska definiowano jako te absolutnie niezbędne. W efekcie, dekadę później, armia rosyjska przedstawia znaczną siłę bojową. Jej konwencjonalny potencjał jest za mały, by pokonać NATO jako całość, czy by mierzyć się z armią Stanów Zjednoczonych, lecz wystarczający do trzymania w szachu pozostałych europejskich wojsk NATO. Polska, zwłaszcza Wojsko Polskie skazane wyłącznie na siebie, nie wytrwałoby w konfrontacji z siłami rosyjskimi dłużej niż kilkanaście dni. Trudno mówić o pełnej transparentności w Federacji Rosyjskiej, stąd dotarcie do informacji o realnych wydatkach na wojsko graniczy z cudem. Niedawno część ekspertów wskazywała, iż w budżecie Federacji Rosyjskiej istnieje ukryta kwota na „wydatki specjalne”, związane z wojskiem. Czy zetknął się Pan z tym pojęciem? A może to kolejny mit? Nawet w krajach demokratycznych nie mamy pełnej transparentności, jeśli idzie o budżety sił zbrojnych, czy szerzej – wszystkich struktur bezpieczeństwa. Z pewnością i Pan, i Pańscy Czytelnicy, słyszeli o „budżetach operacyjnych” cywilnych i wojskowych służb specjalnych – także w Polsce. Od zawsze jakaś część gospodarki, czasem nawet formalnie wyjęta spod rygoru państwowego nadzoru, de facto pracuje na rzecz armii i służb. W Polsce też są takie firmy. Rzecz jasna w Rosji, czy w Chinach (gdzie sytuacja jest jeszcze mniej przejrzysta), to zjawisko ma szerszy wymiar. Decydujący jest tu autokratyczny charakter władz, pozwalający na bezkarne parcelowanie budżetu poza wiedzą i świadomością społeczeństwa. Nie sądzę jednak, by skala przedsięwzięcia była na tyle duża, byśmy mogli mówić o wielkim zakłamaniu. Mówiąc wprost, te wydatki specjalne to kilka, może kilkanaście procent jawnego budżetu. Sporo, ale „cudownych broni” kupić za nie się nie da. Był Pan na Ukrainie i widział możliwości wspieranych przez Rosję separatystów. Czy obserwowanie konfliktu na Ukrainie jest dobrym sposobem na ocenienie możliwości armii rosyjskiej? A może to kompletnie chybiony pomysł patrzenia na te sprawy? Zależy, o jakiej fazie konfliktu mówimy. Teraz na terenie Ukrainy właściwie nie ma już regularnych jednostek armii rosyjskiej (co nie oznacza, że nie ma tam rosyjskich żołnierzy). Wojna zaś weszła w fazę uśpionego, pozycyjnego konfliktu. Dużej wiedzy na temat taktyk i strategii Rosjan nam to nie daje. Inaczej było w drugiej połowie 2014 i w pierwszej połowie 2015 roku – kiedy na wschodnioukraińskim froncie mieliśmy do czynienia z wojną o charakterze manewrowym, z operacjami, w których udział brały przerzucone z Rosji batalionowe grupy bojowe. To był pokaz kunsztu i dużych umiejętności taktycznych Rosjan – z pewnym wszak zastrzeżeniem. W tych działaniach używano głównie sprzętu starszej generacji. Oddziały lądowe nie korzystały ze wsparcia lotnictwa, nie istniała też konieczność angażowania floty. W szerszym, operacyjnym wymiarze, dużo więcej informacji daje nam obserwacja działań rosyjskich w Syrii. Biorąc pod uwagę ograniczone zasoby Moskwy, trudny teren i kiepskiego z wojskowego punktu widzenia sojusznika (jakim jest syryjska armia rządowa), dowództwo sił zbrojnych FR może mówić o sporym sukcesie. Tak wykonane zadania wojskowi kwitują stwierdzeniem: „piękna, kurwa, operacja”.

    Rozmawiał Arkady Saulski.

    Ps...Dziwny artykuł. Armia to nie tylko ludzie, ale też i uzbrojenie. Pan "Saul - +ski" ma piękne nazwisko (powstałe po 1944) i bardzo odpowiedzialną rolę trzymania w ryzach naszych (tj.gojów) umysłów w uśpieniu przez kontrolowany portal wGospodarce .pl.
    Zapad 2017: Rosyjski atak jądrowy na Polskę?