Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze kula Lis 67

  • Odra także mimo "oddania" po latach kilkudziesięciu śluzy Malczyce i stopnia wodnego.
    Kilka filmików z Malczyc chronologicznie. Działa, ale jak widać budowa jeszcze potrwa, uważam że co najmniej do końca roku, możliwe że jeszcze rok.
    W marcu było tak:
    https://www.youtu...wDnF7Fj5h0
    Na początku maja było tak:
    https://www.youtu...JyxfeyuUJA
    Pierwsze 31.05. na szlaku OTLogistic i Malbo+Fabico:
    https://www.youtu...xm1XhmcI2g
    W dniu 04.06.2018:
    https://www.youtu...2-OpJMUBho
    No i mała? pompa:
    https://www.youtu...GR9MblLOd8
    https://www.youtu...jDxYSxhG9c

    Powyżej Malczyc na początku będzie niepełne piętrzenie ~2m, czyli klasa II , po zakończeniu prac min. klasa IV, poniżej Malczyc jak do tej pory. Więc aby puścić OTLogistic i Malbo+Fabico trzeba było puścić falę. Jak widać na przedostatnim filmie Bizon wiozący Ministra dnia 04.06.18 nie został prześluzowany na dolną wodę. Wszedł do śluzy i wyszedł tyłem ponieważ nasz kolega Mieciu prowadzący Bizona nie dał się namówić na śluzowanie ze względu na głębokość wody dolnej wynoszącą ~80cm!. Wiemy jakie zanurzenie ma Bizon a fala zrobiona kilka dni wcześniej dla OLT i Fabico była już w Szczecinie. Na szczęście z pomocą Mietkowi przyszedł dyr. Pyś. Masakra, 21 wiek a na podejściu do głowicy śluzy dalej takie biedne dalby gdzie nawet jak bumla nie ma podłożyć, doganiamy/dogonimy ten zachód czy nie? No i Pompa była a budowa dalej trwa. Sprawdź:
    https://wroclaw.r...awigacyjne
    WISŁA JEST NIE ŻEGLOWNA - ROZMOWA Z MIN.GOSPODARKI MORSKIEJ
  • @kula Lis 67 08:25:01
    ...ciekawostka ... od ,"zarania edukacji (studiów)'' związana z Gdańskiem (i Sopotem) ... a tu nagle UW (2011) i kariera w rządzie ... urodzona w CCCP (Dyneburg), narodowość ? (polska, łotewska, rosyjska, .."eskimoska'' - niepotrzebne skreślić ...) ... namnożyło się nam "Polaków'', aj waj, oj namnożyło (zapewne nie za długo przeczytamy, że tatuś był w AK a mamusia to potomkini zesłańców popowstaniowych ... z powstania ........... (to się uzupełni) i oczywistość pochodzenie szlacheckie ... ;- )))) (choć tatuś dalej robi interesiki na wschodzie /niezbyt dalekim/) ...
    Czy oficer UPA był jednak dziadkiem Prezydenta [stryjecznym]
  • @kula Lis 67 08:26:53 ps..
    ...ciekawostka ... od ,"zarania edukacji (studiów)'' związana z Gdańskiem (i Sopotem) ... a tu nagle UW (2011) i kariera w rządzie ... urodzona w CCCP (Dyneburg), narodowość ? (polska, łotewska, rosyjska, .."eskimoska'' - niepotrzebne skreślić ...) ... namnożyło się nam "Polaków'', aj waj, oj namnożyło (zapewne nie za długo przeczytamy, że tatuś był w AK a mamusia to potomkini zesłańców popowstaniowych ... z powstania ........... (to się uzupełni) i oczywistość pochodzenie szlacheckie ... ;- )))) (choć tatuś dalej robi interesiki na wschodzie /niezbyt dalekim/) ...
    Cywilizacja Polska a pytania referendalne PAD
  • @Krzysztof J. Wojtas to coś jak ten bezpaństwowiec z Londynu.
    Nowy minister finansów Teresa Tatiana Czerwińska wcześniej zatrudniona była przez Jarosława Gowina w jego ministerstwie, gdzie była odpowiedzialna za pracę Departamentu Budżetu i Finansów oraz Biura Kontroli i Audytu, a także za stworzenie nowego algorytmu finansowego dla uczelni. W 2017 została zatrudniona w ministerstwie finansów przez Mateusza Morawieckiego. Urodziła się i wychowała na terenie ZSRR (Łotwa). Jej panieńskie nazwisko to Tumanovskis. W zapisach IPN czytamy: „znana jest także jako Teresa Tatiana Tchenvirskaia”. Jeden z polityków, który zasiada w sejmowej komisji ds. służb specjalnych powiedział portalowi „Wirtualna Polonia”: „Taka osoba nie powinna być nawet wiceministrem”. Wcześniej doradzała ministrom PO.
    Cywilizacja Polska a pytania referendalne PAD
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej
    Nowy minister finansów Teresa Tatiana Czerwińska wcześniej zatrudniona była przez Jarosława Gowina w jego ministerstwie, gdzie była odpowiedzialna za pracę Departamentu Budżetu i Finansów oraz Biura Kontroli i Audytu, a także za stworzenie nowego algorytmu finansowego dla uczelni. W 2017 została zatrudniona w ministerstwie finansów przez Mateusza Morawieckiego. Urodziła się i wychowała na terenie ZSRR (Łotwa). Jej panieńskie nazwisko to Tumanovskis. W zapisach IPN czytamy: „znana jest także jako Teresa Tatiana Tchenvirskaia”. Jeden z polityków, który zasiada w sejmowej komisji ds. służb specjalnych powiedział portalowi „Wirtualna Polonia”: „Taka osoba nie powinna być nawet wiceministrem”. Wcześniej doradzała ministrom PO.
    Czy oficer UPA był jednak dziadkiem Prezydenta [stryjecznym]
  • @Oscar 20:25:55
    Lista posłów "za aborcją". Skandal w Opolu. Aborcyjna międzynarodówka działa.


    Kaja Godek


    W ostatnim czasie dużo się wydarzyło w związku z projektem #ZATRZYMAJABORCJĘ.

    Pierwsza informacja, którą chciałabym się z Panem podzielić to nasza nieustanna determinacja w walce o dzieci poczęte i uczestniczenie w obradach Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, która obecnie wstrzymuje procedowanie projektu pro-life. W bardzo krótkim czasie miały miejsce 2 posiedzenia. Oczywiście, jak zapewne Pan przypuszcza, zwyczajem poprzednich obrad również i tym razem nie zabrakło posłów zgłaszających wniosek o dołączenie naszego projektu do obrad komisji na dany dzień. Nie spotkało się to jednak z przychylnością posłów.

    Jakby tego było mało Straż Marszałkowska próbowała nie wpuścić mnie na ostatnie posiedzenie! Czy tak wielki jest lęk posłów przed zajęciem się projektem chroniącym życie dzieci nienarodzonych? Ostatecznie udało mi się wejść do sejmu dzięki interwencji posła Tomasza Rzymkowskiego z Kukiz15. Trudno jednak przewidzieć, co wydarzy się w przyszłości. Nie wiem, czy będziemy mogli brać udział w kolejnych posiedzeniach. Straż Marszałkowska wyraźnie podkreśliła, że przewodnicząca komisji może nie życzyć sobie obywateli w trakcie obrad.

    Pod głosowanie na komisji posłowie poddali tak naprawdę życie ludzkie, które powinno być przez nich bezwzględnie chronione. Odrzucając wniosek o zajęcie się projektem zakazującym aborcji z przesłanki eugenicznej, wykazali obojętność na los dzieci podejrzanych o niepełnosprawność. Zamiast walczyć o prawa nienarodzonych, słabych i bezbronnych wolą odwlekać w nieskończoność wprowadzenie ochrony życia. Chciałabym, aby znał Pan nazwiska osób, które są bezpośrednio odpowiedzialne za wstrzymywanie prac nad projektem i dalsze zabijanie dzieci w polskich szpitalach.

    Podczas ostatniego posiedzenia komisji za aborcją byli:

    Bożena Borys-Szopa (PiS)

    Anita Czerwińska (PiS)

    Leszek Dobrzyński (PiS)

    Piotr Babiarz (niez.)

    Joanna Frydrych (PO)

    Ewa Kozanecka (PiS)

    Bernadeta Krynicka (PiS)

    Izabela Mrzygłocka (PO)

    Monika Rosa (Nowoczesna)

    Urszula Rusecka (PiS)

    Anna Schmidt-Rodziewicz (PiS)

    Paweł Szramka (Kukiz15)

    Agnieszka Ścigaj (Kukiz15)

    Janusz Śniadek (PiS)

    Jacek Świat (PiS)

    Ewa Tomaszewska (PiS)

    Teresa Wargocka (PiS)

    Robert Warwas (PiS)

    Kornelia Wróblewska (Nowoczesna)



    Jak sam Pan widzi, w komisji zawiązała się nieformalna koalicja przeciw życiu posłowie tzw. prawicy głosują dokładnie tak, jak skrajne feministki i nie chcą ratować zabijanych dzieci. A przecież w szpitalach notorycznie morduje się bezbronne maleństwa, abortowane dzieci rodzą się żywe, a potem umierają godzinami w cierpieniach, zostawione bez pomocy. Wymienieni wyżej posłowie siedząc w wygodnych fotelach w eleganckich sejmowych salach podnoszą rękę za tym, aby nie ratować tych dzieci! Czy można wyobrazić sobie większą obojętność na ludzkie cierpienie?

    Zakaz zabijania obywateli winien być normą w cywilizowanym państwie. Samo dopuszczanie aborcji eugenicznej urąga godności osób niepełnosprawnych. Przynosimy do sejmu setki tysięcy podpisów, grubo ponad najlepszy dotychczasowy wynik. Ludzie są zniecierpliwieni tym, że wciąż nic się nie zmienia, że politycy, którzy mieli być za życiem, stawiają kolejne przeszkody na drodze do zakazu zabijania polskich obywateli. Mnożą się opinie, ekspertyzy i dyskusje nad tym, czy można w Polsce przestać zabijać chore dzieci. Mijają tygodnie. Tymczasem średnio co 8 godzin w którymś ze szpitali ginie mały człowiek, bo był mniej zdrowy i sprawny niż większość. Odpowiedzialność za tę śmierć ponoszą politycy, którzy mając wszelkie niezbędne narzędzia i nie mając zupełnie żadnych przeszkód nie wykorzystują danego im przez obywateli mandatu, aby uchwalić lepsze prawo i ochronić bezbronne maleństwa.


    Aborcyjna międzynarodówka działa

    Zapewne pamięta Pan ostatnie referendum w Irlandii. Ta sytuacja jest obecnie wykorzystywana do polityki proaborcyjnej. W jaki sposób? Chce się udowodnić, że skoro w rzekomo katolickim państwie dopuszcza się mordowanie dzieci, to pozostałe kraje również powinny otworzyć drzwi na oścież przemysłowi aborcyjnemu. Próbuje się wywierać presję i zmusić do mordowania dzieci na życzenie wedle upodobania i bez żadnego powodu. Zapewne domyśla się Pan, że sytuacja jest poważna. Nie możemy do tego dopuścić w naszej Ojczyźnie! Całą sytuację szerzej opisałam na łamach dziennika Rzeczypospolita. Przesyłam Panu link to tego artykułu http://www.rp.pl/Rzecz-o-polityce/306059926-Kaja-Godek-Aborcyjna-miedzynarodowka-dziala.html

    Gorąco zachęcam do przeczytania, musimy się bowiem przygotować na próbę sił wobec Polski ze strony aborcyjnego lobby.


    Skandal w Opolu

    Gdy kolejne dzieci giną w polskich szpitalach autorzy hymnu czarnych marszów wygrywają debiuty w tegorocznym festiwalu w Opolu! Tego już za wiele. Zespół Girls on Fire został zakwalifikowany do koncertu Debiuty na festiwalu Opole 2018. Ich utwór Siła kobiet jest promowany na czarnych marszach skupiających między innymi zwolenników zabijania nienarodzonych.

    Zastanawiające jest, że do konkursu debiutów w 2018 roku zakwalifikowano utwór opublikowany w grudniu 2016 r. Co ciekawe, utwór nie został wybrany głosami słuchaczy, lecz decyzją Rady Artystycznej festiwalu.

    Sam Pan przyzna, że ta sytuacja jest mocno niepokojąca. Piosenka, która jest oficjalnym hymnem polskiej edycji międzynarodowego strajku kobiet wygrywa konkurs prowadzony przez publiczną telewizję. Utwór niosący feministyczne przesłanie, w warstwie lirycznej nie nawiązuje bezpośrednio do aborcji, promuje jednak postawę kobiety walczącej o swoje prawa. Jednym z nich naturalnie jest prawo do zabicia własnego dziecka.

    Wulgarny klip utrwala feministyczne mity dotyczące stosunku mężczyzn do kobiet w przeszłości oraz ukazuje kobiece zmagania nie jako walkę o równouprawnienie, lecz jako chęć dominacji nad mężczyznami. Dodatkowo, profanuje elementy wiary katolickiej wyrażone w krzyżu, czy papieskiej szacie. Szczególnie bulwersujący jest fakt, iż opolski festiwal finansowany jest z pieniędzy podatnika, czyli również z Pańskiej kieszeni! Większość obywateli nie zgadza się z przekonaniami prezentowanymi przez autorki utworu, ale zostaliśmy zmuszeni do zapłacenia za prezentowany na scenie skandal.


    Pozytywna opinia sędziego o projekcie ustawy #ZATRZYMAJABORCJĘ.

    Na koniec mam dla Pana dobrą wiadomość! Projekt ustawy #ZATRZYMAJABORCJĘ został pozytywnie zaopiniowany przez sędziego Mariusza Witkowskiego z III Wydziału Rodzinnego i Nieletnich Sądu Rejonowego w Siemianowicach Śląskich.

    Sędzia powołując się na szereg aktów ustawodawczych, między innymi polską Konstytucję, Ustawę o Rzeczniku Praw Dziecka i Powszechną Deklarację Praw Człowieka, wskazuje że prawo do życia człowieka obowiązuje od początku życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci. Jest to prawo naturalne, przyrodzone i niezbywalne, toteż prawo państwowe nie może pozbawić człowieka tego prawa, jak również nie może mu go nadać. Prawo do życia nie może być więc przedmiotem sondaży, ani referendów. Tak samo niezbywalne i przyrodzone jest prawo do poszanowania godności człowieka. Brak ochrony życia ludzkiego, czy wręcz przyzwolenie na zabijanie ludzi jest szczególnie jaskrawym przykładem braku poszanowania godności. Co więcej, dopuszczalność zabijania ludzi w prenatalnej fazie życia ze względu na chorobę, czy niepełnosprawność narusza zagwarantowaną konstytucyjnie równość wobec prawa.

    W opinii sędzia jasno wskazuje, że uchylenie możliwości dokonywania aborcji eugenicznej nie narusza wolności i praw kobiety ciężarnej, natomiast przywraca prawo do życia i poszanowania godności dziecku poczętemu, którego stan zdrowia odbiega od normy. Ze względu na powyższe, projekt ustawy #ZATRZYMAJABORCJĘ został zaopiniowany pozytywnie. Opinia została przesłana Komitetowi Inicjatywy Ustawodawczej oraz do Sejmu RP.

    Zapraszam Pana do zapoznania się z pełnym tekstem opinii zamieszonym na stronie Fundacji: http://zycierodzina.pl/2018/06/07/pozytywna-opinia-sedziego-o-projekcie-ustawy-zatrzymaj-aborcje/

    Pozdrawiam Pana serdecznie,




    Kaja Godek
    Inicjatywa #ZATRZYMAJABORCJĘ
    Fundacja Życie i Rodzina
    zycierodzina.pl
    Cywilizacja Polska a pytania referendalne PAD
  • @Krzysztof J. Wojtas
    Tresura do życia po koziemu
    Stanisław Michalkiewicz

    http://prawy.pl/73336-tresura-do-zycia-po-koziemu/
    Cywilizacja Polska a pytania referendalne PAD
  • @Oscar
    Kiedy Andrzej Duda mówi prawdę?


    https://stowarzyszenierkw.org/3291-kiedy-andrzej-duda-mowi-prawde

    Zestawienie dwóch wypowiedzi Pana Prezydenta. Razem – 21 sekund...


    https://youtu.be/o4qkj9Eek80
    Cywilizacja Polska a pytania referendalne PAD
  • @Oscar polecam
    Morawiecki & Nowi Przyjaciele (nie tylko Chabad Lubawicz) Cz I

    Stanisław Krajski

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=23206&Itemid=100

    Morawiecki tworzy pisowski rząd bez PiS-u. - Na rozdrożu historii. Cz II.
    Koalicja POPiS stała się faktem w styczniu 2018 r. tyle że w taki przedziwny zakamuflowany sposób.

    Stanisław Krajski

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=23207&Itemid=100
    Cywilizacja Polska a pytania referendalne PAD
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 07:55:28
    Kiedy Andrzej Duda mówi prawdę?


    https://stowarzyszenierkw.org/3291-kiedy-andrzej-duda-mowi-prawde

    Zestawienie dwóch wypowiedzi Pana Prezydenta. Razem – 21 sekund...


    https://youtu.be/o4qkj9Eek80
    Czy oficer UPA był jednak dziadkiem Prezydenta [stryjecznym]
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 08:42:44
    Tresura do życia po koziemu
    Stanisław Michalkiewicz http://prawy.pl/73336-tresura-do-zycia-po-koziemu/


    Starsi ludzie zapewne pamiętają anegdotkę, jak to Żyd skarżył się rabinowi na ciasnotę w domu – że jest tak ciasno, że już nie można wytrzymać. Rabin poradził mu, żeby do domu sprowadził jeszcze kozę. Po kilku dniach zrozpaczony Żyd wypłakiwał się przed rabinem, że po sprowadzeniu do domu kozy zapanowało tam prawdziwe piekło.

    Wtedy rabin poradził mu, żeby kozę z domu wyrzucił. Po kilku dniach Żyd przyszedł rozradowany i na pytanie rabina, co słychać, odpowiedział, że teraz to on ma w domu takie wygody, jak w prawdziwym pałacu.

    Jest to sytuacja całkiem podobna do tej, jaka zapanowała w naszym nieszczęśliwym kraju po Anschlussie do Unii Europejskiej.

    Jak pamiętamy, doszło do tego 1 maja 2004 roku w następstwie referendum akcesyjnego, w którym poparcie dla Anschlusuu zadeklarowali nie tylko członkowie obozu zdrady i zaprzaństwa, to znaczy – stare kiejkuty i ich konfidenci, folksdojcze, lobby żydowskie z Judenratem „Gazety Wyborczej” na czele – ale również płomienni dzierżawcy monopolu na patriotyzm, to znaczy – Ja–ro-sław-Pol-skę-zbaw, czyli prezes Jarosław Kaczyński z trzódką swoich wyznawców.

    Używam określenia „wyznawców”, bo właśnie dowiedziałem się, że kult smoleński doczekał się zainteresowania religioznawców z Uniwersytetu Jagiellońskiego, którzy rozbierają go sobie z uwagą należną religii.

    Oczywiście analogia z żydowską anegdotką jest naciągana, bo sytuacja naszego nieszczęśliwego kraju po 14 latach od Anschlussu, zrobiła się znacznie gorsza.

    Nie tylko nie możemy wyrzucić kozy z domu, ale w na domiar złego, zaczęła ona sztorcować wszystkich domowników, wymuszając na nich akomodację do kozich obyczajów i koziego trybu życia.

    Mam oczywiście na myśli orzecznictwo Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, który ostatnio nakazał, by nawet kraje nie uznające umów o wzajemne świadczenie usług seksualnych – bo taki charakter mają tzw. „związki jednopłciowe” – za małżeństwa, traktowały je jednak tak samo, jak małżeństwa, jeśli strony zawarły taką umowę w kraju członkowskim UE, który takie związki za małżeństwa uznaje.

    Jak wiadomo umowy o wzajemne świadczenie usług seksualnych, ograniczają się do takiej wymiany (facio ut facias, co się wykłada, robię, żebyś zrobił; na przykład robię ci laskę, żebyś i ty mi zrobił – i jeśli rodzą jakieś roszczenia, to wyłącznie dla drugiej strony kontraktu – że np. nie chciałeś zrobić mi laski, albo wprawdzie zrobiłeś, ale od niechcenia) – podczas gdy małżeństwo ma znacznie bogatszy zestaw tzw. essentialiów, czyli istotnych, konstytutywnych postanowień umowy, bo oprócz wzajemnego świadczenia wiadomych usług, obejmuje ono również graniczącą z pewnością możliwość pojawienia się potomstwa, w stosunku do którego małżonkowie zaciągają cały zestaw poważnych zobowiązań, czego w przypadku związków sodomitów nie ma i być nie może z powodu niemożliwości pierwotnej i obiektywnej.

    I właśnie ze względu na te konsekwencje i na te obowiązki, prawodawcy obdarowali małżeństwo znacznie obszerniejszym zakresem ochrony, niż umowy „w drobnych bieżących sprawach życia codziennego”, do jakich można zaliczyć umowę o wzajemne świadczenie usług seksualnych, zawieranych przez sodomitów i gomorytki.

    Ja oczywiście wiem, że chrześcijanie uważają małżeństwo również za sakrament, czyli widzialny znak niewidzialnej łaski Boga – ale nie ma potrzeby przywoływania tego argumentu wobec sodomitów, w stosunku do których powinna wystarczać sama prawnicza logika. Posądzanie sędziów Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu, że nie zdają sobie sprawy z tak istotnej różnicy, byłoby niegrzeczne – a jednak orzekają oni tak, jakby sobie z tego sprawy nie zdawali. Skoro tedy ignorancja nie jest przyczyną takiego postępowania, to co nią jest?

    Europejski Trybunał Sprawiedliwości w Luksemburgu został wprzęgnięty do rewolucji komunistycznej, jaka przewala się przez Europę na podobieństwo tornada – żeby tylnymi drzwiami, to znaczy – za pomocą takiego właśnie orzecznictwa – doprowadził również te państwa członkowskie UE, które jeszcze się przed zrównaniem małżeństwa z umowami o wzajemne świadczenie usług seksualnych bronią – do pogodzenia się z losem, z pominięciem tamtejszych parlamentów.

    Celem komunistycznej rewolucji jest – jak wiadomo – doprowadzenie do uwstecznienia historycznych narodów do postaci stada anonimowego, czyli tak zwanej „masy”, której można będzie użyć w charakterze „nawozu Historii” dla lewantyńskich Ubermenschów. Jak pamiętamy, inicjatorzy zmiany rewolucyjnej strategii, którzy w roku 1968 odwołali się do Antoniego Gramsciego, rzucili hasło „długiego marszu przez instytucje” – no i pomaszerowali. W rezultacie również Europejski Trybunał Sprawiedliwości przestał być sądem, a stał się jednym z ogniw rewolucyjnego aparatu przemocy i duraczenia.

    Ponieważ nosiciele nieubłaganego postępu w naszym nieszczęśliwym kraju małpują zachowania swoich zachodnich odpowiedników, to nic dziwnego, że również tubylczy Sąd Najwyższy w Warszawie uznał niedawno, że drukarz odmawiający sodomitom wydrukowania jakiegoś ichniego plakatu, powinien im go wydrukować bez szemrania. Słowem – tubylczy Sąd Najwyższy, gwoli przypodobania się zarówno sodomitom, jak i niemieckiemu owczarkowi Franciszkowi Timmermansowi, co to właśnie przybywa do Warszawy jako „rewizor iz Pietierburga” – zlikwidował zasadę swobody zawierania umów.

    Tymczasem art. 31 ust. 1 konstytucji, a którą ostatnio powołują się wszyscy Zasrancen stanowi w ust. 1, że „wolność człowieka podlega ochronie prawnej” – co zgodnie z ustępem 2 oznacza, że „nikogo nie wolno zmuszać do czynienia tego, czego prawo mu nie nakazuje”. Słowem – a contrario – że człowiek, zażywając swojej wolności, musi robić tylko to, co nakazuje mu prawo.

    A co może nakazać mu w tych warunkach prawo? Art. 30 konstytucji stanowi, że „źródłem wolności” jest „przyrodzona godność człowieka” i że jest ona „nienaruszalna” – co oznacza, że prawodawcom nie wolno ustanawiać praw, które by nad tą godnością przechodziły do porządku – jeśli oczywiście chcą korzystać z reputacji prawodawców praworządnych. Uznając za „źródło wolności” godność „przyrodzoną”, konstytucja odwołuje się tu do porządku prawa naturalnego, który najwyraźniej uznaje za porządek wyższy nad prawem pozytywnym, czyli stanowionym przez konstytucyjne organy państwa.

    A jakie prawa tworzą katalog praw naturalnych? Omne trinum perfectum, toteż i w tym porządku mamy trzy prawa naturalne: życie, wolność i własność. Wynikają one z właściwości ludzkiej natury, to znaczy – mają charakter pierwotny względem wszelkiej władzy politycznej i są od niej niezależne. Życie – wiadomo; jest warunkiem wszelkich innych właściwości. Wolność jest konsekwencją posiadanej przez człowieka zdolności do świadomego wybierania, a własność jest konsekwencją posiadanej przez człowieka zdolności do wytwarzania bogactwa i dysponowania nim. Konstytucja w art. 32 ust. 2 zakazuje dyskryminacji, ale w ust. 1 tego artykułu wyjaśnia, co przez to rozumie – że mianowicie rozumie przez to równość „wszystkich” wobec prawa, co oznacza że wszyscy mają być równo traktowani PRZEZ WŁADZE PUBLICZNE.

    Inne rozumienie zakazu dyskryminacji byłoby nonsensowne, bo gdyby wszyscy mieli być równo traktowani także przez zwykłych ludzi, to każda panienka musiałaby rozkładać nogi na każde żądanie każdego amatora słodyczy jej płci. Dla takiej panienki byłaby to najokrutniejsza niewola, urągająca nawet najskromniej pojmowanej godności.

    Skoro tedy wiemy już z czego wynika wolność i czym ona jest, możemy zająć się wolnością działalności gospodarczej, o której wspomina art. 20 konstytucji. Na wolności gospodarczej opiera się „społeczna gospodarka rynkowa”, cokolwiek byśmy pod tym rozumieli, podobnie jak opierać się ma ona także na „własności prywatnej”, którą w dodatku Rzeczpospolita „chroni” – zgodnie z art. 21. Dodatkowo art. 22 stanowi, że ograniczenie wolności działalności gospodarczej jest wprawdzie możliwe, ale tylko w drodze ustawy i ze względu na walny interes publiczny. O co tu może chodzić? Ano na przykład o sytuacje, w której nieograniczona swoboda działalności gospodarczej mogłaby rodzić ryzyko sprowadzenia niebezpieczeństwa powszechnego.

    W ustawie autorstwa Mieczysława Wilczka z 1989 roku, ograniczenia swobody działalności gospodarczej obejmowały takie rodzaje działalności, jak np. produkcja materiałów wybuchowych, amunicji i broni oraz obrót takimi towarami, produkcja trucizn i obrót truciznami, hurtowy obrót lekarstwami, czy produkcja i obrót spirytusem i wódką.

    Takie ograniczenia można uznać za podyktowane „ważnym interesem publicznym”. Wreszcie warto podkreślić, że ograniczenie wolności gospodarczej może nastąpić tylko „w drodze ustawy” a więc nie w drodze orzeczenia sądowego, nawet jeśli wydał je Sąd Najwyższy, który nawiasem mówiąc, posądzam i w tej, jak i w wielu innych sprawach, o stronniczość i to w stopniu karygodnym.

    Żeby się o tym przekonać, postawmy tylko pytanie, czy Sąd Najwyższy odważyłby się uznać, że drukarz-sodomita nie ma prawa odmówić wydrukowania plakatu z – dajmy na to – „zakazem pedałowania”? Jestem pewien, że cała Izba Sądu Najwyższego na sama myśl o takim świętokradztwie, ze strachu splamiłaby togi.

    Niestety 1 maja 2004 roku sprowadziliśmy sobie do domu kozę, a ta – jako „istota czująca” – próbuje powstrzymać nas przed zachowaniami, które uważa za „wykluczenie”, czy „stygmatyzację”, zmuszając nas do recepcji koziej obyczajowości i korzystając przy tym z grona skwapliwych pomocników z Judenratu „Gazety Wyborczej” i ulokowanego na operetkowej posadzie Rzecznika Praw Obywatelskich pana Adama Bodnara, który – jak sądzę – dostał tę posadę dlatego, bo przekonał tych, co go tam posadzili, że jest wrogiem wolności.
    Czy oficer UPA był jednak dziadkiem Prezydenta [stryjecznym]
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 08:42:44
    Narodowcy podpisali Deklaracje Niepodległości: "Wyprowadzimy Polskę z Unii Europejskiej"


    https://medianarodowe.com/narodowcy-podpisali-deklaracje-niepodleglosci-wyprowadzimy-polske-z-unii-europejskiej-wideo/



    “Deklarację Niepodległości 2018”, która zapowiada m.in. “podejmowanie działań zmierzających do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej”, podpisali w Warszawie przedstawiciele organizacji, które uczestniczyły w sobotnim kongresie Ruchu Narodowego.

    98 delegatów z całego kraju wybrało też władze partii. Niemal jednogłośnie – przy jednym głosie przeciw oraz jednym wstrzymującym się – prezesem Ruchu Narodowego ponownie został wybrany Robert Winnicki. Jego zastępcą pozostał Krzysztof Bosak.

    Pod “Deklaracją Niepodległości 2018” podpisali się przedstawiciele Ruchu Narodowego, Młodzieży Wszechpolskiej, Obozu Narodowo-Radykalnego, Kongresu Nowej Prawicy i Klubu Zachowawczo-Monarchistycznego oraz uczestniczący w kongresie przedstawiciele świata nauki i kultury.

    W dokumencie zapisano m.in., że “dzięki wytrwałej mobilizacji Polaków musi nastąpić odrodzenie pełnej suwerenności kulturowej, gospodarczej i politycznej naszej Ojczyzny”.

    – Naród musi odzyskać pełną swobodę samostanowienia we wszystkich aspektach życia wspólnotowego. Deklarujemy podejmowanie w tym kierunku niezbędnych działań, w tym działań zmierzających do wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej, niszczącej suwerenność naszego kraju we wszystkich wyżej wymienionych aspektach – czytamy w dokumencie.

    Robert Winnicki ocenił w rozmowie z PAP, że “Deklaracja Niepodległości 2018” jest “zaczynem budowania koalicji” na rzecz wyjścia Polski z Unii Europejskiej.

    – To będzie mechanizm, wokół którego będzie polaryzowała się scena polityczna w najbliższych latach – na euro-zwolenników obejmujących prawie całą dzisiejszą klasę polityczną i eurosceptyków, wśród których prym będzie wiódł Ruch Narodowy – powiedział Robert Winnicki.

    W jego ocenie jest to jeden z czynników, który sprawi, że na narodowców zagłosuje “spora część Polaków”. Dodał, że każdy może poprzeć “Deklarację Niepodległości” za pośrednictwem Internetu.

    – Chcemy pod nią zebrać sporą liczbę podpisów także +ludzi znaczących+ i myślę, że ten proces będzie się rozszerzał – powiedział Robert Winnicki.



    Pytany o spodziewany wynik RN w przyszłorocznych wyborach parlamentarnych, Winnicki (który jest posłem niezrzeszonym), zaznaczył, że narodowcy liczą na “samodzielne wejście do Sejmu, na samodzielny klub poselski”.

    W swoim wystąpieniu podczas kongresu lider RN mówił m.in., że narodowcy nie pozwolą na “dalsze upokarzanie Polski na arenie międzynarodowej”.Odnosząc się do propozycji pytań w referendum ws. zmian w konstytucji, Winnicki ocenił, że prezydent Andrzej Duda “wygłupia się”.

    – To jest kiepski żart, przecież pan prezydent (Andrzej) Duda jest doktorem prawa, a to są pytania, które nie mają nic wspólnego z ustrojem państwa – powiedział Robert Winnicki.

    Zwrócił też uwagę na pytanie dotyczące “wpisania do konstytucji przynależności Polski do Unii Europejskiej”.

    – W 1976 roku, za konstytucji PRL, wpisano przyjaźń ze Związkiem Sowieckim. To jest właściwa analogia historyczna, do której pan prezydent dzisiaj nawiązuje, i to jest skandal, i to jest hańba – mówił prezes RN.

    Winnicki zapowiedział, że narodowcy będą “podpowiadać” Polakom, jak powinni odpowiadać na pytania referendalne. “Zrobimy pierwszy krok w tym referendum walcząc właśnie z tym pytaniem, żeby Polacy powiedzieli: +nie, nie chcemy takiego bzdurnego, postsowieckiego zapisu, żeby Unia Europejska była w polskiej konstytucji+” – powiedział polityk.

    Mówiąc o partii rządzącej Winnicki ocenił, że “w strukturach PiS-u są też ludzie przyzwoici, prawi polscy patrioci”.

    – Przyłączajcie się do nas, zapraszamy, nie musicie tkwić w marazmie – oświadczył Robert Winnicki.

    Winnicki przyznał, że “niektórzy kpią z niego”, że jest w Sejmie sam i “niewiele może zdziałać”.

    – Odpowiadam, że jestem wierzchołkiem góry lodowej, a tutaj mamy reprezentację tej masy, która zbiera się na spotkanie +Titanica III RP+ – mówił.

    Prezes RN zapewnił, że narodowcy “wystawią listy” w jesiennych wyborach samorządowych, a przyszłoroczne wybory do Parlamentu Europejskiego będą dla ruchu “kolejnym krokiem w dziele odzyskiwania pełnej suwerenności przez Polskę”.

    Ruch Narodowy powstał 11 listopada 2012 r. jako porozumienie organizacji narodowych. W grudniu 2014 r. ugrupowanie zostało przekształcone w partię polityczną, która została zarejestrowana 11 lutego 2015 r. W 2017 r. partia została wykreślona z ewidencji, jednak 28 lutego 2018 r. ponownie zarejestrowana pod pełną nazwą “Ruch Narodowy Rzeczypospolitej Polskiej”.
    Czy oficer UPA był jednak dziadkiem Prezydenta [stryjecznym]
  • Polecam wszystkim
    Morawiecki & Nowi Przyjaciele (nie tylko Chabad Lubawicz) Cz I

    Stanisław Krajski

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=23206&Itemid=100

    Morawiecki tworzy pisowski rząd bez PiS-u. - Na rozdrożu historii. Cz II.
    Koalicja POPiS stała się faktem w styczniu 2018 r. tyle że w taki przedziwny zakamuflowany sposób.

    Stanisław Krajski

    http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=23207&Itemid=100
    Czy oficer UPA był jednak dziadkiem Prezydenta [stryjecznym]
  • @finka 16:28:29
    A Brudziński to za co odpowiada ? Kto masowo legalizuje im pobyt w Polsce. Mafia czy urzędnicy państwowi? Jeżeli tak jest, to szefowie służb na dywanik do premiera. A potem do roboty albo do widzenia! Czy wojewoda mazowiecki z PiS jest też członkiem mafii d/s sprowadzania imigrantów? Na początku 2018 r. w jego dzienniku urzędowym była informacja o sprowadzeniu do PL w r. 2017 ok. 6200 islamistów. Jak Ciaputowicz chlapnął się, że PiS sprowadza imigrantów, co rozwścieczyło elektorat, to teraz usłużne media wymyślają bajeczkę o mafii, żeby było na kogo zwalić. Niepokojąca jest liczba kilkudziesięciu tysięcy, o której piszą redaktorzy. To oznacza, że PiS planuje nam tu niezłe urozmaicenie zrobić, ostatnio 3 tys. muzułmanów z Uzbekistanu! Ale winna będzie mafia.
    Art-B, AMBER GOLD, GetBack - afery
  • Czyżby? Płonne nadzieje.
    https://cdnpl2.img.sputniknews.com/images/799/26/7992653.jpg


    „Nord Stream-2” to rosyjska broń i ona już jest w Berlinie, powiedziała wicemarszałek Rady Najwyższej Ukrainy Oksana Syrojed na antenie kanału telewizyjnego „112 Ukraina”. „Ludzie nie zdają sobie sprawy, że pomiędzy Rosją i resztą cywilizowanego świata jest przepaść, że nie pasują do siebie despotyzm i wolność, że nie można handlować, ponieważ handluje się wartościami. Rosja będzie wygrywać, a my nie wiemy, kiedy to się skończy, ponieważ dzisiaj „Nord Stream-2” jest bronią, którą Rosja już dostarczyła do Berlina, a jedyne pytanie, to kiedy użyje tej broni” powiedziała parlamentarzystka, zauważając, że Niemcy wspierają projekt gazowy. Ponadto polityk wyraziła opinię, że „zachęcanie Rosji do finansowej agresji doprowadzi do tego, że stanie się ona nieuchronnie zagrożeniem dla całego świata”.
    https://pl.sputniknews.com/gospodarka/201806178175215-Rosja-Berlin-Sputnik/


    Ps...Płacz banderowców bezcenny. A swoją drogą jak nie chcą nic od Rosji to zburzyć gazociąg idący przez Ukrainę no ale wtedy kasa odpłynie. Cwaniaki wybierają tylko to, co im na rękę. Banderowcy handlują, ale kłamstwem historycznym.
    Rusofoby chcą zablokować Nord Stream 2
  • @roux 15:40:57
    Tu jest potrzebne uderzenie w całą szajkę anie areszt dla jednego. Swego czasu jedna z gazet opisywała, że GET BACK tworzyli byli TW w tym Leszek Czarnecki następny bankster TW Michał i jeszcze inni. Jak się bierze za taką sprawę to trzeba działać z rozmachem i rozmysłem a nie wsadzać jednego Krzaka. Afera jest znacznie większa bo tam trafiały kredyty banksterskie tzw niespłacalne.A komu udzielali takich kredytów? Aby mieć "dupokrytkę" sprzedawali za 10 procent wartości, żeby móc wyłudzić od Bankowego Funduszu Gwarancyjnego. I tak to leciało panowie ze służb wszelakich i prokuratury..Wartość zagarniętego mienia oceniam na co najmniej 300 miliardów, a nie skromne 3 miliardy. Panie Ziobro i panie Kamiński do dzieła i to szybko.
    Art-B, AMBER GOLD, GetBack - afery
  • @roux 15:40:57
    Teraz czas już na zarząd GANT-a. Prokuratura mogłaby zakończyć rozwleczone dochodzenia.
    Art-B, AMBER GOLD, GetBack - afery
  • @roux 15:40:57
    B. prezes spółki GetBack Konrad Kąkolewski usłyszał w niedzielę zarzut usiłowania wyłudzenia 250 mln zł z Polskiego Funduszu Rozwoju; prokuratura zarzuca mu też wyprowadzenie 23 mln zł, w tym przywłaszczenie ok. 15 mln zł - podał prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Zarzuty, które ze strony prokuratury usłyszał Konrad K. - jak podał Ziobro w niedzielę na konferencji prasowej w Warszawie - dotyczą kilku przestępstw.

    To przestępstwa przeciwko mieniu, przeciwko obrotowi gospodarczemu - jest tutaj przestępstwo usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju (...), chodzi o usiłowanie oszustwa na kwotę 250 mln zł. Oprócz tego jest stawiany mu zarzut wyprowadzenia kwoty 23 mln zł, w tym przywłaszczenia kwoty - w ramach tego - ok. 15 mln zł. Są też stawiane zarzuty natury formalnej, związane z podawaniem nieprawdy w raportach giełdowych - podał prokurator generalny.

    Z informacji prasowej przekazanej mediom wynika, że b. prezesowi GetBack Konradowi K. postawiono trzy zarzuty: 1) podania nieprawdy w raporcie giełdowym z 16 kwietnia 2018 r., 2) usiłowania wyłudzenia kwoty 250 mln zł z Polskiego Funduszu Rozwoju w kwietniu 2018 r., 3) wyrządzenia szkody majątkowej w wielkich rozmiarach spółce GetBack w łącznej kwocie 23 mln zł, z której ponad 15 mln zł zostało przywłaszczonych przez podejrzanego.

    Prokurator generalny poinformował, że Konrad K. nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i składa w tej sprawie wyjaśnienia. Dodał, że po przeprowadzeniu czynności prokurator rozważy zastosowanie środków zapobiegawczych, nie wykluczając też skierowania wniosku o tymczasowe aresztowanie.

    Poinformował, że zatrzymana została też druga osoba, celem przedstawienia zarzutów. O szczegółach tej sprawy jeszcze nie będę mówił, bo w tej chwili dopiero czynności mają się rozpocząć. Zgodnie z zasadami sztuki chciałbym, aby najpierw to podejrzany ewentualnie usłyszał zarzuty i mógł się do nich ustosunkować - zaznaczył prokurator generalny. To Piotr B., przedstawiciel podmiotu gospodarczego, który współpracował z b. prezesem GetBack; o jego zatrzymaniu poinformowała w sobotę PAP rzeczniczka Prokuratury Regionalnej w Warszawie prok. Agnieszka Zabłocka-Konopka.

    Prokurator generalny zastrzegł, że do czasu, kiedy sąd nie wyda prawomocnego wyroku, wszystkie osoby - również te, którym dzisiaj są stawiane zarzuty - mają status podejrzanych. Nie przesądzamy o ich winie. My tylko twierdzimy, że istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że te osoby mogły się dopuścić poważnych przestępstw. W związku z tym prokurator był zobowiązany zarzuty postawić, (wcześniej) zlecić zatrzymanie - powiedział Ziobro.

    Ziobro ocenił, że sprawa GetBack S.A. jest traktowana bardzo poważnie, a prokuratura pokazuje, jak państwo powinno działać. W tym wypadku państwo działa profesjonalnie, robi to, co do niego należy" - ocenił. Podał, że w tej sprawie działa w prokuraturze 10-osobowy zespół, który pracuje pod nadzorem prok. Michała Ostrowskiego z Departamentu do Spraw Przestępczości Gospodarczej w Prokuraturze Krajowej. Ocenił, że sprawa GetBack prowadzona jest wzorcowo.

    Zatrzymanie to było możliwe dzięki bardzo intensywnej i wzorcowej pracy prokuratury i funkcjonariuszy CBA, którzy współdziałali z prokuraturą w tym śledztwie i na jej polecenie realizowali czynności zatrzymania osób - powiedział Ziobro. Według niego, intensywność prowadzonych czynności śledczych pokazuje, że prokuratura zdecydowała się postawić zarzuty w tej sprawie po 1,5 miesiąca od otrzymania zawiadomienia KNF.

    Szef MS nawiązał też do wypowiedzi polityków opozycji sugerujących, że prokuratura nic, bądź niewiele robi w tej sprawie. Podkreślił, że w sprawie GetBack w ostatnich miesiącach prokuratura gromadziła i poddawała ocenie obszerny materiał dowodowy, zabezpieczała dokumenty i przesłuchała ok. 50 świadków. Zaapelował też do Platformy Obywatelskiej, aby "się nie ośmieszała" i nie porównywała działań prokuratury za PiS z tą, która działała w okresie jej rządów.

    Przypomniał, że zarzuty w sprawie Amber Gold postawiono po blisko trzech latach prowadzenia śledztwa. To jest właśnie różnica miedzy państwem rządzonym przez PO a państwem rządzonym w okresie dobrej zmiany - ocenił Ziobro.

    W informacji prasowej Prokuratury Krajowej podano szczegółowe różnice między sprawą Amber Gold a sprawą GetBack. Amber Gold. Od zawiadomienia o przestępstwie z KNF do wszczęcia postępowania upłynęło 5 miesięcy, a do przedstawienia zarzutów głównemu podejrzanemu 2 lata i 8 miesięcy - czytamy.

    PK podała też, że w sprawie SKOK Wołomin "od wszczęcia śledztwa w dniu 29 kwietnia 2011 r. do przedstawienia zarzutów członkom zarządu upłynęły 3 lata", a w sprawie piramidy finansowej Finroyal "od wszczęcia dochodzenia w dniu 13 lutego 2008 r., do przedstawienia zarzutów podejrzanemu Andrzejowi K. w dniu 13 lipca 2012 r. minęło ponad 4 lata". "W sprawach karuzel VAT-owskich średni czas między wszczęciem postępowania a przedstawieniem zarzutów to ponad rok" - podała PK.

    Pozytywnie - jako efekt właściwej reakcji organów państwa - sprawę zatrzymania b. prezesa GetBack ocenił w niedzielnej rozmowie z PAP szef Kancelarii Premiera Michał Dworczyk. Myślę, że to dobitny przykład różnicy między państwem rządzonym przez koalicję PO-PSL a PiS. Tam różnego rodzaju afery, różnego rodzaju grupy oszustów, mogły działać swobodnie i państwo nie reagowało praktycznie wcale, bądź w niewielkim stopniu. W czasie naszych rządów widzimy od razu reakcję organów państwa i zatrzymanie osoby, co do której istnieją podejrzenia o spowodowanie szeregu nadużyć - mówił Dworczyk.

    Dodał, że premier Mateusz Morawiecki polecił stosownym służbom zajęcie się sprawą GetBack zaraz po otrzymaniu informacji o nieprawidłowościach w spółce.

    Dworczyk odniósł się też do zarzutów polityków PO sugerujących, że środowisko Prawa i Sprawiedliwości jest powiązane z aferą GetBacku. To wyjątkowy cynizm, bo tak naprawdę w państwie rządzonym przez PO-PSL organy ścigania tuszowały różne patologie, w tym aferę Amber Gold. Organy państwa pozwalały wówczas na rozkwit tego rodzaju patologii, jak ta związana z firmą GetBack, która powstała przecież w 2012 roku, czyli za ich rządów - powiedział szef KPRM.

    Byłego szefa GetBack Konrada K. zatrzymali w sobotę funkcjonariusze CBA na polecenie Prokuratury Regionalnej w Warszawie w ramach prowadzonego przez nią śledztwa dotyczącego nieprawidłowości w działaniach grupy kapitałowej GetBack SA. Zatrzymanie związane było z koniecznością przedstawienia K. zarzutów usiłowania oszustwa na szkodę Polskiego Funduszu Rozwoju, wyrządzenia szkody w wielkich rozmiarach w obrocie gospodarczym na szkodę spółki GetBack SA oraz przestępstw dotyczących manipulacji instrumentami finansowymi i podawania nieprawdy do publicznej wiadomości o działaniach spółki.

    Do zatrzymania b. szefa GetBack - jak podało w sobotę PAP CBA - doszło na Lotnisku Chopina, po powrocie biznesmena z Izraela. CBA poinformowało też, że doszło do przeszukania apartamentu K. oraz siedziby firmy, oraz że wcześniej w śledztwie przesłuchano łącznie kilkadziesiąt osób, w tym urzędników Komisji Nadzoru Finansowego i spółki GetBack SA; ponadto, zabezpieczono - jak podało CBA - tomy dokumentacji oraz dane elektroniczne.

    Śledztwo Prokuratury Regionalnej w Warszawie zostało podjęte 24 kwietnia br. w ramach zespołu prokuratorów, który został powołany w prokuratorze regionalnej przez Prokuraturę Krajową po zawiadomieniach przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego w tej sprawie. Postępowanie dotyczy wyrządzenia szkody majątkowej o wielkich rozmiarach, prowadzenie ksiąg rachunkowych wbrew przepisom i podawanie nieprawdziwych informacji. KNF zarzuciła byłemu kierownictwu spółki przeprowadzanie operacji finansowych, mających na celu uniknięcie realnej wyceny posiadanych przez spółkę pakietów wierzytelności.

    Spółka GetBack zajmuje się zarządzaniem wierzytelnościami. Powstała w 2012 r., a w lipcu 2017 r. jej akcje zadebiutowały na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie w ramach przeprowadzonej pierwszej oferty publicznej.

    W kwietniu GPW, na wniosek KNF, zawiesiła obrót akcjami GetBack. Stało się to po tym, gdy 16 kwietnia rano firma podała, że prowadzi negocjacje z PKO BP oraz Polskim Funduszem Rozwoju ws. finansowania o charakterze mieszanym kredytowo-inwestycyjnym w wysokości do 250 mln zł. Z komunikatu spółki wynikało, że informację uzgodniono "ze wszystkimi zaangażowanymi stronami". PKO BP i PFR zdementowały informacje, że prowadzą takie rozmowy. To wywołało reakcję KNF. W efekcie rada nadzorcza GetBack odwołała ze skutkiem natychmiastowym Konrada K. ze stanowiska prezesa spółki.
    Art-B, AMBER GOLD, GetBack - afery
  • @kula Lis 67 18:50:50
    Dlaczego znana nauczycielka grania na pianinie Grażyna Piotrowska-Oliwa nie płaci ze swoich skoro była przewodniczącą Komitetu Audytu oraz członkinią Rady Nadzorczej Hawe w tym konkretnym okresie?
    Śmieszne a zarazem straszne, bowiem okazuje się z tego co zrozumiałem, że nad spółką która ma strategiczne znaczenie dla państwa nikt nie ma władania, a prezes wykorzystując ten fakt kasuje co miesiąc setki tysięcy. W normalnym świecie właściciel wywala na bruk prezesa w jeden dzień jak trzeba a tu, w spółce niby strategicznej dla bezpieczeństwa nie ma nawet właściciela ! Czekam aż jakiś nowy Bareja nakręci o tym komedię coś w klimacie "Czy leci z nami pilot".
    Art-B, AMBER GOLD, GetBack - afery
  • @roux 15:40:57
    A kiedy kontrola w szwabskim Getin Banku oddział w Polsce? Tam dopiero są przewały, Ryszard Czarnecki z WSI myśli, że jest nietykalny? Wpisać w Google dowiecie się jakie tam są przewały i oszustwa, jak wyprowadzają forsę z Polski workami.
    Art-B, AMBER GOLD, GetBack - afery