Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze kula Lis 67

  • @Talbot
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/04/Kim-Dzong-Un-%C5%BCo%C5%82nierze-korea-p%C3%B3lnocna.jpg
    Korea Północna posiada broń straszniejszą od głowic jądrowych. Ekspert: „To byłoby niszczące”. Eksperci ostrzegają, że broń jądrowa nie jest jedynym zagrożeniem ze strony reżimu Korei Północnej. Kim Dzon Un posiada też arsenał broni chemicznej, który może posłużyć mu do „niszczącego ataku”. Północnokoreańska armia ma w swoich zasobach ogromny potencjał śmiercionośnych substancji. W tym sarinu i VX. Kelsey Davenport, dyrektor Stowarzyszenia Kontroli Broni, powiedział, że użycie broni chemicznej jest jednym ze sposobów, w jaki Korea Północna może odpowiedzieć na atak ze strony USA. „Broń nuklearna nie jest jedynym zagrożeniem. Korea Północna może odpowiedzieć na amerykański atak za pomocą broni chemicznej. To byłoby niszczące” powiedział Davenport. Pjongjang zaprzeczył, że posiada tego typu broń. Specjaliści twierdzą jednak, że Koreańczycy z północy pracują nad gazami bojowymi już od lat 60-tych ubiegłego wieku. Okoliczności morderstwa Kim Dzong Nama, za jakim najprawdopodobniej stały służby specjalne Pjongjangu wskazują, że Kim Dzong Un jednak może posiadać arsenał gazów bojowych. Nam został bowiem zamordowany przy użyciu silnie trującego VX. Do zabójstwa doszło na lotnisku w Kuala Lumpur, w Malezji. Analityk wojskowy Reid Kirby skomentował, że wojna chemiczna jest jeszcze bardziej przerażająca, ponieważ broń arsenał broni jest nieograniczony. W porównaniu z zagrożeniem jądrowym, które obejmuje skończoną liczbę głowic, które dodatkowo mogą być niwelowane przez systemy obrony przeciw powietrznej i systemy antyrakietowe, zagrożenie chemiczne jest dużo trudniejsze do zniwelowania – napisał Kirby.

    Źródło: dailystar.co.uk
    False Flag?
  • @Talbot
    http://wolnosc24.pl/wp-content/uploads/2017/08/seul_steve_bannon_wolnosc24.jpg

    Główny strateg Trumpa: „Nie ma opcji militarnej wobec Korei Północnej. Załatwili nas. 11-milionowy Seul mógłby zniknąć w ciągu pół godziny”. Jeden z głównych strategów Prezydenta Donalda Trumpa, Steve Bannon, jest ostatnio pod ostrzałem, uważa się go m.in. za winnego ostatnich wydarzeń w Cahrlottesville. Nie przeszkadza mu to jednak w ostrych wypowiedziach, które mogą rzutować na wizerunku gabinetu Trumpa. Dziennikarz Robert Kutner opisuje swoją rozmowę z Bannonem, którą odbył po opublikowaniu przez niego artykułu na temat relacji pomiędzy Chinami, USA i Koreą Północną. Napisałem, że „ryzyko, że dwóch aroganckich głupców wejdzie w wymianę nuklearną, jest większe niż w październiku 1962 roku” – przypomina Kutner. Kiedy zadzwonił Bannon, myślałem, że chce na mnie nakrzyczeć – dodaje. Jesteśmy w trakcie wojny gospodarczej z Chinami. Któreś z naszych państw będzie hegemon przez następnych 25-30 lat i to będą oni, jeżeli my nic nie zrobimy. W Korei oni nic nie robią, to tylko pokaz mówił Bannon. Bannon stwierdził też, że można rozważyć umowę z Chinami, jeżeli powstrzymałaby ona nuklearne zapędy Korei Północnej. Jednak podsumowując obecne działania Chin, Bannon powiedział, że nie widzi żadnego powodu, aby nie nakładać sankcji na Chiny. Jeden z najważniejszych strategów Białego Domu powiedział też, odnosząc się do słów Trumpa o ogniu i furii wobec Korei, że nie ma żadnej opcji militarnej w stosunku do gróźb Korei Północnej. Załatwili nas. Przynajmniej do momentu, w którymś ktoś mi pokaże takie rozwiązanie, żeby Seul nie zniknął z powierzchni ziemi w ciągu 30 minut. Dla mnie wojna gospodarcza z Chinami jest wszystkim. Musimy być na tym maksymalnie skupieni. Jeżeli przegramy to starcie, to w ciągu 5-10 lat wyprzedzą nam na tyle, że nie będziemy w stanie ich dogonić powiedział Bannon.

    Źródło: prospect.org
    False Flag?
  • @fretka 10:53:25
    Niemieckie radio: „W Polsce narasta islamofobia”. „Nigdy Więcej”, Centrum Badań nad Uprzedzeniami i partia Razem działają…
    http://wolnosc24.pl/2017/08/20/niemieckie-radio-w-polsce-narasta-islamofobia-nigdy-wiecej-centrum-badan-nad-uprzedzeniami-i-partia-razem-dzialaja/
    Ps...A czy islamofobia to coś złego? To bardzo zdrowa reakcja na zagrożenie którym jest islam. A przekornie zapytam: czy instynkt samozachowawczy też jest zły? Prawda dobry muzułmanin to martwy muzułmanin. To jest o tyle ciekawe, że we mnie narasta "islamofobia", a najlepszym tego przykładem jest moja sympatia do polityki króla Jana III Sobieskiego, czołowego polskiego "islamofoba". Nasi przodkowie posiadali 700 lat doświadczeń z muzułmańskimi "imigrantami" chcącymi się dostać do Europy, więc, podobnie jak Węgrzy, znamy się na nich bez porównania lepiej od Niemców i nie potrzebujemy niemieckich pouczeń w tej sprawie! W Krakowie mają nawet hejnał, który co godzinę im o tym przypomina zakończeniem…
    Barcelona - teatr uliczny
  • @Husky
    Niemieckie radio: „W Polsce narasta islamofobia”. „Nigdy Więcej”, Centrum Badań nad Uprzedzeniami i partia Razem działają…
    http://wolnosc24.pl/2017/08/20/niemieckie-radio-w-polsce-narasta-islamofobia-nigdy-wiecej-centrum-badan-nad-uprzedzeniami-i-partia-razem-dzialaja/
    Ps...A czy islamofobia to coś złego? To bardzo zdrowa reakcja na zagrożenie którym jest islam. A przekornie zapytam: czy instynkt samozachowawczy też jest zły? Prawda dobry muzułmanin to martwy muzułmanin. To jest o tyle ciekawe, że we mnie narasta "islamofobia", a najlepszym tego przykładem jest moja sympatia do polityki króla Jana III Sobieskiego, czołowego polskiego "islamofoba". Nasi przodkowie posiadali 700 lat doświadczeń z muzułmańskimi "imigrantami" chcącymi się dostać do Europy, więc, podobnie jak Węgrzy, znamy się na nich bez porównania lepiej od Niemców i nie potrzebujemy niemieckich pouczeń w tej sprawie! W Krakowie mają nawet hejnał, który co godzinę im o tym przypomina zakończeniem…
    Barbarzyńcy
  • @apoloniusz 12:43:23
    Czeczen w krytycznej sytuacji zawsze wesprze rodaka. Czy ktoś jest dżihadystą, czy nie, jest dla nich trzeciorzędne. Komórka wspierająca terroryzm funkcjonowała w Łomży. Proces mieszkających w Polsce Czeczenów każe na nowo zdefiniować istniejące zagrożenia. A także zastanowić się, jak działają nasze służby specjalne. Środowisko Czeczenów w Polsce jest hermetyczne i okazuje się, że niezależnie czy któryś z nich walczył o Czeczeńską Republikę Iczkerii, Emirat Kaukaski czy w szeregach ISIS, w krytycznej sytuacji zawsze wesprze rodaka, zwłaszcza jeśli pochodzi z tej samej wsi lub klanu albo kiedyś byli w jednym oddziale. Nasze podziały czy ktoś jest dżihadystą czy nie, są dla nich trzeciorzędne.

    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/353935-czeczen-w-krytycznej-sytuacji-zawsze-wesprze-rodaka-czy-ktos-jest-dzihadysta-czy-nie-jest-dla-nich-trzeciorzedne

    Jak naprawdę wygląda życie wśród uchodźców? Ośrodek dla imigrantów pod Warszawą.
    https://youtu.be/L-qOcD0vTwY
    Pytanie dlaczego w ogóle dostają jakiekolwiek pieniądze. Czy to są uchodźcy? Moim zdaniem nie. W Czeczenii nie ma żadnej wojny, nawet stolica jest już odbudowana. Wojna się skończyła, ale nie po ich myśli, bo miał być kalifat, a tymczasem Kadyrow dogadał się z Ruskimi. Kadyrow żyje w zgodzie z Putinem. Niech wracają do siebie. No więc ekstremum funkcji wyjeżdża robić dżihad w lepszych warunkach. Terroryzm to tylko część problemu, inna to ich agresywna, roszczeniowa postawa. Nie dajemy sobie rady z setką cyganów w Puławach a przechwalamy się naszą siłą przeciwko najeźdźcom islamskim. Husaria i pokolenia PATRIOTÓW to przeszłość. Oczywiście mamy pewną ilość wspaniałych ludzi odważnych ale są oni traktowani we własnej Ojczyźnie jako MARGINES społeczny. Propaganda żyda, kurwy, złodzieja i milicjanta jest silniejsza od NASZYCH PATRIOTÓW. NIESTETY!!!!! Nasze społeczeństwo jest przesiąknięte zwyrodnialcami i zdrajcami od POmyji żydowskich i ich pochodnych.
    Barcelona - teatr uliczny
  • @Husky
    Czeczen w krytycznej sytuacji zawsze wesprze rodaka. Czy ktoś jest dżihadystą, czy nie, jest dla nich trzeciorzędne. Komórka wspierająca terroryzm funkcjonowała w Łomży. Proces mieszkających w Polsce Czeczenów każe na nowo zdefiniować istniejące zagrożenia. A także zastanowić się, jak działają nasze służby specjalne. Środowisko Czeczenów w Polsce jest hermetyczne i okazuje się, że niezależnie czy któryś z nich walczył o Czeczeńską Republikę Iczkerii, Emirat Kaukaski czy w szeregach ISIS, w krytycznej sytuacji zawsze wesprze rodaka, zwłaszcza jeśli pochodzi z tej samej wsi lub klanu albo kiedyś byli w jednym oddziale. Nasze podziały czy ktoś jest dżihadystą czy nie, są dla nich trzeciorzędne.

    https://wpolityce.pl/spoleczenstwo/353935-czeczen-w-krytycznej-sytuacji-zawsze-wesprze-rodaka-czy-ktos-jest-dzihadysta-czy-nie-jest-dla-nich-trzeciorzedne

    Jak naprawdę wygląda życie wśród uchodźców? Ośrodek dla imigrantów pod Warszawą.
    https://youtu.be/L-qOcD0vTwY
    Pytanie dlaczego w ogóle dostają jakiekolwiek pieniądze. Czy to są uchodźcy? Moim zdaniem nie. W Czeczenii nie ma żadnej wojny, nawet stolica jest już odbudowana. Wojna się skończyła, ale nie po ich myśli, bo miał być kalifat, a tymczasem Kadyrow dogadał się z Ruskimi. Kadyrow żyje w zgodzie z Putinem. Niech wracają do siebie. No więc ekstremum funkcji wyjeżdża robić dżihad w lepszych warunkach. Terroryzm to tylko część problemu, inna to ich agresywna, roszczeniowa postawa. Nie dajemy sobie rady z setką cyganów w Puławach a przechwalamy się naszą siłą przeciwko najeźdźcom islamskim. Husaria i pokolenia PATRIOTÓW to przeszłość. Oczywiście mamy pewną ilość wspaniałych ludzi odważnych ale są oni traktowani we własnej Ojczyźnie jako MARGINES społeczny. Propaganda żyda, kurwy, złodzieja i milicjanta jest silniejsza od NASZYCH PATRIOTÓW. NIESTETY!!!!! Nasze społeczeństwo jest przesiąknięte zwyrodnialcami i zdrajcami od POmyji żydowskich i ich pochodnych.
    Barbarzyńcy
  • @apoloniusz 12:43:23
    Naczelny rabin Katalonii nawołuje żydów do opuszczenia Hiszpanii. To miejsce jest dla nas żydów stracone. Meir Bar-Hen naczelny rabin Katalonii i Barcelony twierdzi, że Hiszpania jest rozsadnikiem islamskiego terroryzmu w Europie. Namawia żydów do puszczenia kraju i kupowania posiadłości w Izraelu. Meir Ben Hen komentując zamachy w Barcelonie stwierdził, iż społeczność żydowska w Hiszpanii skazana jest na zagładę z powodu radykalnego islamizmu i niechęci hiszpańskich władz do zmierzenia się z problemem. Naczelny rabin Katalonii zaczął zachęcać swoich rodaków do opuszczenia Hiszpanii, kupowania posiadłości w Izraelu i osiedlania się tam. Według rabina Hiszpania od lat jest rozsadnikiem islamskiego terroryzmu na Europę. Nie jesteśmy tu na stałe. Mówię to członkom naszej społeczności powiedział Meir w wywiadzie dla Żydowskiej Agencji Telegraficznej JTA. Zachęcam ich by kupowali posiadłości w Izraelu. To miejsce jest stracone (Hiszpania). Nie powtarzajmy błędów żydów z Algierii i Wenezueli. Lepiej wyjechać wcześniej, niż za późno mówił rabin. Częścią problemu, który został ujawniony w trakcie zamachów jest według rabina obecność dużej muzułmańskiej społeczności o radykalnych przekonaniach. Jak tylko ekstremiści i terroryści osiedlą się wśród nas, to prawie niemożliwym staje się pozbycie ich powiedział Meir. Według niego, cała Europa jest już stracona. Rabin oskarża też o bierność hiszpańskie władze, które według niego nie chcą się zmierzyć z islamskim terroryzmem. Wskazał na decyzję hiszpańskich władz, które zezwoliły palestyńskiej terrorystce Leili Khaled na przyjazd do Hiszpanii na targi książki. Khaled została skazana za udział w spisku mającym na celu porwanie samolotu. To oznacza, że władze nie rozumieją natury terroryzmu mówi rabin. Mimo głosów, by zabronić terrorystce wjazdu organizatorzy targów powitali ją wielkimi plakatami na mieście, a Ada Colau Ballano lewacka burmistrz Barcelony przeforsowała w Radzie Miejskiej rezolucję potępiającą Izrael. Od słów rabina zdystansowała się Federacja Żydowskich Społeczności w Hiszpanii. W wydanym oświadczeniu Federacja pisze, iż „ma pełne zaufanie do służb bezpieczeństwa, które codzienną praca zapobiegają fanatycznym i radykalnym muzułmanom sianie strachu i terroru w hiszpańskich miastach.” Tymczasem hiszpańskie służby bezpieczeństwa doradzają rabinowi, by ze względów bezpieczeństwa nie pokazywał się publicznie, bo wyraźnie widać, iż jest żydem.

    Ps...Byle by nie przyjechali do Polski jak dawno temu za królowej hiszpańskiej…do Izraela won ! No właśnie, tam ich zabijają i jest cisza ! A u nas światowe żydostwo wyzywa nas od antysemitów w kraju w którym nie ma żadnych incydentów ! Ale czepiają się dziennikarki, która ośmieliła się "napomknąć" Bermana alias Borowskiego, że jego stryjem był żydobolszewik Berman. Oto cała hipokryzja i plan reaktywacji żydowskiej w Polsce.
    Barcelona - teatr uliczny
  • @Husky 18:34:42
    Naczelny rabin Katalonii nawołuje żydów do opuszczenia Hiszpanii. To miejsce jest dla nas żydów stracone. Meir Bar-Hen naczelny rabin Katalonii i Barcelony twierdzi, że Hiszpania jest rozsadnikiem islamskiego terroryzmu w Europie. Namawia żydów do puszczenia kraju i kupowania posiadłości w Izraelu. Meir Ben Hen komentując zamachy w Barcelonie stwierdził, iż społeczność żydowska w Hiszpanii skazana jest na zagładę z powodu radykalnego islamizmu i niechęci hiszpańskich władz do zmierzenia się z problemem. Naczelny rabin Katalonii zaczął zachęcać swoich rodaków do opuszczenia Hiszpanii, kupowania posiadłości w Izraelu i osiedlania się tam. Według rabina Hiszpania od lat jest rozsadnikiem islamskiego terroryzmu na Europę. Nie jesteśmy tu na stałe. Mówię to członkom naszej społeczności powiedział Meir w wywiadzie dla Żydowskiej Agencji Telegraficznej JTA. Zachęcam ich by kupowali posiadłości w Izraelu. To miejsce jest stracone (Hiszpania). Nie powtarzajmy błędów żydów z Algierii i Wenezueli. Lepiej wyjechać wcześniej, niż za późno mówił rabin. Częścią problemu, który został ujawniony w trakcie zamachów jest według rabina obecność dużej muzułmańskiej społeczności o radykalnych przekonaniach. Jak tylko ekstremiści i terroryści osiedlą się wśród nas, to prawie niemożliwym staje się pozbycie ich powiedział Meir. Według niego, cała Europa jest już stracona. Rabin oskarża też o bierność hiszpańskie władze, które według niego nie chcą się zmierzyć z islamskim terroryzmem. Wskazał na decyzję hiszpańskich władz, które zezwoliły palestyńskiej terrorystce Leili Khaled na przyjazd do Hiszpanii na targi książki. Khaled została skazana za udział w spisku mającym na celu porwanie samolotu. To oznacza, że władze nie rozumieją natury terroryzmu mówi rabin. Mimo głosów, by zabronić terrorystce wjazdu organizatorzy targów powitali ją wielkimi plakatami na mieście, a Ada Colau Ballano lewacka burmistrz Barcelony przeforsowała w Radzie Miejskiej rezolucję potępiającą Izrael. Od słów rabina zdystansowała się Federacja Żydowskich Społeczności w Hiszpanii. W wydanym oświadczeniu Federacja pisze, iż „ma pełne zaufanie do służb bezpieczeństwa, które codzienną praca zapobiegają fanatycznym i radykalnym muzułmanom sianie strachu i terroru w hiszpańskich miastach.” Tymczasem hiszpańskie służby bezpieczeństwa doradzają rabinowi, by ze względów bezpieczeństwa nie pokazywał się publicznie, bo wyraźnie widać, iż jest żydem.

    Ps...Byle by nie przyjechali do Polski jak dawno temu za królowej hiszpańskiej…do Izraela won ! No właśnie, tam ich zabijają i jest cisza ! A u nas światowe żydostwo wyzywa nas od antysemitów w kraju w którym nie ma żadnych incydentów ! Ale czepiają się dziennikarki, która ośmieliła się "napomknąć" Bermana alias Borowskiego, że jego stryjem był żydobolszewik Berman. Oto cała hipokryzja i plan reaktywacji żydowskiej w Polsce.
    Barbarzyńcy
  • @Husky 18:34:42
    Ofiary były jak najbardziej prawdziwe. Umieszczam linki do filmów zaraz po atakach
    Finlandia

    https://www.liveleak.com/view?i=f9b_1503069111

    Barcelona

    https://www.liveleak.com/view?i=14a_1503174531
    Barbarzyńcy
  • @fretka 10:53:25
    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/news/zamach_1.jpg

    Terroryści chcieli użyć "matki szatana" i wysadzić słynną świątynię. Aby zabić jak najwięcej ludzi. Hiszpańscy śledczy twierdzą, że terroryści odpowiedzialni za zamachy w Barcelonie i Cambrils, planowali wysadzenie popularnej świątyni Sagrada Familia. Mieli do tego użyć ładunku TATP, który nazywany jest „matką szatana”. TATP to trimeryczny nadtlenku acetonu. Jest skrajnie niebezpieczny, a jego siła rażenia niemalże tak ogromna jak w przypadku trotylu. Materiał jest bardzo niebezpieczny i trudny w przygotowaniu. Terroryści sięgają jednak po niego bardzo często. Zamachowcy składowali ładunki w domu w Alcanar. Doszło w nim do eksplozji, co pokrzyżowało plany terrorystów. Jak podaje "El Pais", powołując się na hiszpańskie służby, mieli oni za pomocą trzech vanów dokonać zamachów w najpopularniejszych miejscach w Barcelonie. Jednym z nich miała być katedra Sagrada Familia. Hiszpańskie media podają że używając do ataku samochodów wypełnionych butlami z gazem, terroryści mieli zwiększyć znacznie ilość ofiar. Do zdetonowania gazu zamachowcy mieli użyć właśnie "matki szatana". Nazwa pochodzi od ogromnej liczby ofiar, jaką pochłonęły zamachy z jego wykorzystaniem. W eksplozji, do której doszło w Alcanar, zniszczeniu uległo około 20 butli z gazem. W ruinach budynku znaleziono również ślady TATP. Katedra Sagrada Familia jest jednym z barcelońskich symboli. Jest budowana od 1882 roku i wciąż nie została ukończona. W trakcie hiszpańskiej wojny domowej część budowli uległa zniszczeniu, podobnie jak projekty Antonio Gaudiego, który pracował w świątyni przez 40 lat, aż do swojej śmierci. Budowę wznowiono w latach 40. W 2010 roku papież Benedykt XVI konsekrował świątynię. Dziś właśnie w tej katedrze odbywa się msza święta w intencji ofiar zamachów w Barcelonie i Cambrils. Służby zadbały o szczególne środki bezpieczeństwa w tym miejscu.

    Ps...Ta świątynia z zewnątrz jest przepiękna, należy jej wszelkimi sposobami bronić bo to arcydzieło dla potomnych, a te bydlaki chcą ją zniszczyć, za sam plan zniszczenia powinni ci ciapaci zostać rozstrzelani. Oni nie cofną się przed niczym, strzelać do squrwynów! A tymczasem w Manchesterze murale z pszczółką wyrastają jak grzyby po deszczu....Jesteśmy po prostu w stanie wojny z islamem. Max Kolonko zrobił o tym dobry program. Deportować do kraju pochodzenia całą, nawet daleką rodzinę zamachowca, znajomych, wszystkich z którymi się kontaktował, tym zmusimy ich do donoszenia na tych którzy się "radykalizują", większość z nich będzie wolała podkablować bliskiego i siedzieć dalej wygodnie na zasiłku. Zamykać meczety do których chodził zamachowiec. Zmniejszyć drastycznie socjale.
    Barcelona - teatr uliczny
  • @Husky
    http://niezalezna.pl/imgcache/750x430/c//uploads/news/zamach_1.jpg

    Terroryści chcieli użyć "matki szatana" i wysadzić słynną świątynię. Aby zabić jak najwięcej ludzi. Hiszpańscy śledczy twierdzą, że terroryści odpowiedzialni za zamachy w Barcelonie i Cambrils, planowali wysadzenie popularnej świątyni Sagrada Familia. Mieli do tego użyć ładunku TATP, który nazywany jest „matką szatana”. TATP to trimeryczny nadtlenku acetonu. Jest skrajnie niebezpieczny, a jego siła rażenia niemalże tak ogromna jak w przypadku trotylu. Materiał jest bardzo niebezpieczny i trudny w przygotowaniu. Terroryści sięgają jednak po niego bardzo często. Zamachowcy składowali ładunki w domu w Alcanar. Doszło w nim do eksplozji, co pokrzyżowało plany terrorystów. Jak podaje "El Pais", powołując się na hiszpańskie służby, mieli oni za pomocą trzech vanów dokonać zamachów w najpopularniejszych miejscach w Barcelonie. Jednym z nich miała być katedra Sagrada Familia. Hiszpańskie media podają że używając do ataku samochodów wypełnionych butlami z gazem, terroryści mieli zwiększyć znacznie ilość ofiar. Do zdetonowania gazu zamachowcy mieli użyć właśnie "matki szatana". Nazwa pochodzi od ogromnej liczby ofiar, jaką pochłonęły zamachy z jego wykorzystaniem. W eksplozji, do której doszło w Alcanar, zniszczeniu uległo około 20 butli z gazem. W ruinach budynku znaleziono również ślady TATP. Katedra Sagrada Familia jest jednym z barcelońskich symboli. Jest budowana od 1882 roku i wciąż nie została ukończona. W trakcie hiszpańskiej wojny domowej część budowli uległa zniszczeniu, podobnie jak projekty Antonio Gaudiego, który pracował w świątyni przez 40 lat, aż do swojej śmierci. Budowę wznowiono w latach 40. W 2010 roku papież Benedykt XVI konsekrował świątynię. Dziś właśnie w tej katedrze odbywa się msza święta w intencji ofiar zamachów w Barcelonie i Cambrils. Służby zadbały o szczególne środki bezpieczeństwa w tym miejscu.

    Ps...Ta świątynia z zewnątrz jest przepiękna, należy jej wszelkimi sposobami bronić bo to arcydzieło dla potomnych, a te bydlaki chcą ją zniszczyć, za sam plan zniszczenia powinni ci ciapaci zostać rozstrzelani. Oni nie cofną się przed niczym, strzelać do squrwynów! A tymczasem w Manchesterze murale z pszczółką wyrastają jak grzyby po deszczu....Jesteśmy po prostu w stanie wojny z islamem. Max Kolonko zrobił o tym dobry program. Deportować do kraju pochodzenia całą, nawet daleką rodzinę zamachowca, znajomych, wszystkich z którymi się kontaktował, tym zmusimy ich do donoszenia na tych którzy się "radykalizują", większość z nich będzie wolała podkablować bliskiego i siedzieć dalej wygodnie na zasiłku. Zamykać meczety do których chodził zamachowiec. Zmniejszyć drastycznie socjale.
    Barbarzyńcy
  • @Husky 11:31:44
    Dwóch tunezyjskich imigrantów próbowało okraść kibica CSKA Moskwa na dworcu kolejowym w Bernie, po czym obaj znaleźli się w szpitalu w ciężkim stanie. To samo powinni robić polscy kibice, np. Legii.

    https://pbs.twimg.com/media/DHmZhqzXcAAoCVb.jpg
    Barbarzyńcy
  • @fretka 10:53:25
    Tak naprawdę to dialektyka schyłkowych kacyków JEWUE nie różni się niczym od wczesnego Lenina: "uszczęśliwić (na siłę) masy". Gonić wyznawców Lenina..Durne pomysły zarazy lewackiej żeby islamizować Europę trzeba dławić a upierających się obłudników i antypolaków do przyjmowania islamistów w Polsce pod pozorem miłosierdzia karać więzieniem. Szwadrony śmierci które odwiedzałyby gabinety "luminarzy" jewunii, to byłoby rozwiązanie. Czy ktoś zauważył, że włos z głowy nie spadł żadnemu ważnemu politykowi UE? Przecież to byłby sukces islamistów. Olać niemiecki kalifat. Kiedy tych szmalcowników i folksdojczy odsunie się od władzy i z życia publicznego?!! Jak to jest, że potomek SS-manów Tusk rządził Polską a teraz Europą??? Kim są jego wyborcy ???
    Barcelona - teatr uliczny
  • @Husky 11:30:06
    Tak naprawdę to dialektyka schyłkowych kacyków JEWUE nie różni się niczym od wczesnego Lenina: "uszczęśliwić (na siłę) masy". Gonić wyznawców Lenina..Durne pomysły zarazy lewackiej żeby islamizować Europę trzeba dławić a upierających się obłudników i antypolaków do przyjmowania islamistów w Polsce pod pozorem miłosierdzia karać więzieniem. Szwadrony śmierci które odwiedzałyby gabinety "luminarzy" jewunii, to byłoby rozwiązanie. Czy ktoś zauważył, że włos z głowy nie spadł żadnemu ważnemu politykowi UE? Przecież to byłby sukces islamistów. Olać niemiecki kalifat. Kiedy tych szmalcowników i folksdojczy odsunie się od władzy i z życia publicznego?!! Jak to jest, że potomek SS-manów Tusk rządził Polską a teraz Europą??? Kim są jego wyborcy ???
    Barbarzyńcy
  • @fretka 10:53:25
    https://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/2017/08/20/835/360/474d1f4087f34d86a150942927af65a9.png
    W imię zasad UE może się stać Kalifatem Europa i w imię zasad Polska może do końca świata być III RP. Wraz z kolejnymi zamachami terrorystycznymi słyszymy, czego się nie da zrobić. Nie da się skutecznie walczyć z gangreną terroryzmu, bo ograniczają to demokracja, system prawny, zasady, wartości, konstytucje, traktaty, ustawy, moralność, tolerancja, otwartość, humanizm, humanitaryzm, wstręt do ksenofobii, rasizmu, dyskryminacji, wykluczenia, podejrzliwości, stygmatyzowania. Nie pozwala też na skuteczną walkę umiłowanie wolności i równości albo po prostu prawa człowieka i godność osoby ludzkiej. Przy czym to wszystko dotyczy głównie faktycznych, uśpionych i potencjalnych terrorystów, ich pomocników oraz tych wszystkich miłujących pokój imigrantów, którzy z powodu własnych zasad, tradycji i zobowiązań nigdy nie zadenuncjują „swoich” ani nie odmówią im pomocy, choćby chodziło o morderców. Realnie ten katalog nie dotyczy natomiast ofiar oraz tych wszystkich, którzy są u siebie, mają swoje zasady, tradycje, dziedzictwo, zwyczaje, sami bądź dzięki przodkom wypracowali jakieś materialne zasoby i chcieliby z tego wszystkiego korzystać. Na nich nakłada się w państwach Zachodu coraz więcej ograniczeń, natomiast realnych i potencjalnych terrorystów oraz ich pomocników próbuje się zrozumieć i mniej lub bardziej demagogicznie usprawiedliwić. I to jest podstawowy problem współczesnego Zachodu, główna przyczyna bezradności wobec terroryzmu oraz uległości wobec kulturowego, obyczajowego czy religijnego podboju. Wartości, zasady i dorobek Zachodu nie pozwalają tego Zachodu bronić, co jest nie tylko absurdem, ale wręcz samobójczą głupotą.
    W imię wartości, zasad i dorobku Zachodu nie można zastosować skutecznych metod walki z terroryzmem oraz kulturowym, obyczajowym bądź religijnym podbojem. Można tylko reagować na konkretne akty terroru, bo już jakiekolwiek działania obronne czy prewencyjne przeciw innym typom podboju są tak mocno atakowane i kwestionowane w łonie tzw. zachodnich demokracji i ich instytucji, że praktycznie nic się nie da zrobić. Można tylko czekać, aż Zachód zostanie podbity i liczyć na to, że Kalifat Europa będzie przypominał Kalifat Kordoby z lat 929-1031, a nie współczesne ISIS czy to, co proponują al-Kaida, Bracia Muzułmanie, Hamas bądź Hezbollah. Innymi słowy, w imię zasad ludzie Zachodu powinni dać się zarżnąć, zniewolić bądź w najlepszym wypadku wykorzenić. Kolejną porcję przypominania i napominania o tych zasadach Zachodu dostaliśmy po zamachu w Barcelonie.
    Mamy do czynienia, szczególnie w Unii Europejskiej, z czymś, co było zmorą także III RP – z imposybilizmem. Przez praktycznie całą III RP kluczowe było to, czego się nie da zrobić. Nie dawało się urządzić prawdziwie wolnego rynku i wolnej konkurencji zamiast postkomunistycznego pseudokapitalizmu łączącego cechy rosyjskiego oligarchizmu i latynoamerykańskiego paternalizmu. Nie udawało się zrobić dekomunizacji, która oznaczałaby przywrócenie równości w sferze biznesu, finansów, kultury, nauki czy mediów. Nie było mowy, żeby zrobić porządną lustrację, czyli skończyć z uprzywilejowaniem ubeków i ich agentury we wszystkich sferach życia. Nie udawało się zreformować sądownictwa i całego systemu sprawiedliwości, czyli odciąć komunistycznych i resortowych korzeni oraz rozwalić zbudowanych na nich klanach, kastach i towarzystwach wzajemnej adoracji czy samopomocy. Nie sposób było ograniczyć szarej strefy, czyli doprowadzić do realnej równości podatkowej, gdyż powszechne złodziejstwo, oszustwa i przeróżne optymalizacje miały ochronę w najwyższych sferach polityki, w wymiarze sprawiedliwości, organach ścigania czy kontroli skarbowej. Nie udawało się, poza krótkimi wyjątkami, walczyć z korupcją, a jeśli nawet się udawało, to potem system karał nie skorumpowanych, lecz tych, którzy ich ścigali. III RP to było państwo powszechnego imposybilizmu, i on w wielu sferach wciąż trwa – w imię zasad, najogólniej demokratycznych. Próba pokonania imposybilizmu w wymiarze sprawiedliwości spotkała się z rewoltą ulicy, manipulowaną przez zainteresowanych. Rewoltą na tyle skuteczną, że zablokowano dwie kluczowe ustawy i nie ma żadnej pewności, że to, co otrzymamy w zamian nie będzie umocnieniem zasady imposybilizmu.
    W Unii Europejskiej na serio nic nie można zrobić z terroryzmem, bo na przykład zastosowanie swego rodzaju odpowiedzialności zbiorowej (np. deportacja każdego, kto nawet w minimalnym stopniu pomagał terrorystom lub wiedział o ich działaniach) nie wchodzi w grę. Tak jak nie wchodzi w grę zamknięcie granic zewnętrznych UE dla imigrantów, dopóki niewiedza co do ich tożsamości nie spadnie z obecnych 70 proc. (z powodu braku dokumentów lub posiadania fałszywych) do zera. Oczywiście te rzeczy nie wchodzą w grę z powodu zasad Zachodu. Tak jak Polska czy Węgry nie mogą suwerennie reformować wielu sfer życia, bo ponoć te reformy są sprzeczne z zasadami Zachodu. I dlatego można wobec Polski i Węgier stosować środki nadzwyczajne, co stara się robić przede wszystkim Komisja Europejska. Te środki nadzwyczajne są wprawdzie złamaniem zasad Zachodu (np. tych zapisanych w unijnych traktatach), ale jest to czynione w imię obrony jeszcze bardziej fundamentalnych zasad Zachodu. Wszystko zmierza zatem do tego, by w imię zasad Unia Europejska popełniła zbiorowe samobójstwo. A Polsce, która nie chce się zabijać, próbuje się zakładać sznur na szyję, bo jak zbiorowe samobójstwo, to nie może być wyjątków. Wszyscy muszą być zaczadzeni i tylko biernie czekać na to, co nieuchronne. Oczywiście w imię zasad.

    autor: Stanisław Janecki

    Ps...Brawo red. Janecki Trzeba tekst przesłać PAD. Tylko Kaczyński z Macierewiczem rozszyfrowali tych lewaków. Problem deportacji leży też niestety w tym, że nikt, żadne państwo, nie chce przyjąć tych terrorystów, nawet jeśli mają obywatelstwo tych krajów. Zmusić te państwa można by jedynie siłą wojskową, być może ekonomiczną, ale to jest kij o dwóch końcach. Na początku należałoby przywrócić KARĘ ŚMIERCI ZA UMYŚLNE ZABÓJSTWO.To ustawiłoby sensowne zasady życia społecznego.I o tym należy mówić,trzeba przełamać to lewackie tabu. Dla Arabów Polska jest Ludem Księgi, ludźmi wierzącymi, w przeciwieństwie do ateistów, dla których Islam nie zna innego wymiaru kary niż śmierć. Naturalnym prawem człowieka jest wolność i godność. Islamiści mówią, że Europejczycy na zachodzie zatracili godność. Oni nie szanują takich ludzi i nie mają najmniejszego zamiaru się z nimi asymilować. Przybyli na nową ziemię, by ją zmienić po swojemu. Tam, gdzie osiedli się Muzułmanin, tam jest "Państwo Islamskie". Na "bezbożnej pustyni" to jest łatwiejsze, niż na ziemi należącej do "ludzi Księgi". Sprowadzenie Muzułmanów do Chrześcijańskiej Polski odbywa się wbrew woli Polaków, ale także wbrew woli wyznawców Islamu. Komisariusze brukselscy z polecenia niemieckiej Kanclerz używają przemocy, szantażu, podstępu zmuszając nas do zaakceptowania relokacji w imię fałszywej "solidarności". Wiedzą, że to będzie najbardziej krwawa w dziejach świata wojna, wojna religijna. Niemcy nie zapłacili za poprzednią, a teraz rozpętują kolejną wojnę. Zamordyzm. Plan utworzenia federalnego państwa europejskiego, którego autorem jest włoski komunista Spinelli -

    https://www.youtube.com/watch?v=NxrVzXhndyg
    Barcelona - teatr uliczny
  • @Husky 11:31:44
    https://media.wplm.pl/pictures/825/upscale_True/path/2017/08/20/835/360/474d1f4087f34d86a150942927af65a9.png
    W imię zasad UE może się stać Kalifatem Europa i w imię zasad Polska może do końca świata być III RP. Wraz z kolejnymi zamachami terrorystycznymi słyszymy, czego się nie da zrobić. Nie da się skutecznie walczyć z gangreną terroryzmu, bo ograniczają to demokracja, system prawny, zasady, wartości, konstytucje, traktaty, ustawy, moralność, tolerancja, otwartość, humanizm, humanitaryzm, wstręt do ksenofobii, rasizmu, dyskryminacji, wykluczenia, podejrzliwości, stygmatyzowania. Nie pozwala też na skuteczną walkę umiłowanie wolności i równości albo po prostu prawa człowieka i godność osoby ludzkiej. Przy czym to wszystko dotyczy głównie faktycznych, uśpionych i potencjalnych terrorystów, ich pomocników oraz tych wszystkich miłujących pokój imigrantów, którzy z powodu własnych zasad, tradycji i zobowiązań nigdy nie zadenuncjują „swoich” ani nie odmówią im pomocy, choćby chodziło o morderców. Realnie ten katalog nie dotyczy natomiast ofiar oraz tych wszystkich, którzy są u siebie, mają swoje zasady, tradycje, dziedzictwo, zwyczaje, sami bądź dzięki przodkom wypracowali jakieś materialne zasoby i chcieliby z tego wszystkiego korzystać. Na nich nakłada się w państwach Zachodu coraz więcej ograniczeń, natomiast realnych i potencjalnych terrorystów oraz ich pomocników próbuje się zrozumieć i mniej lub bardziej demagogicznie usprawiedliwić. I to jest podstawowy problem współczesnego Zachodu, główna przyczyna bezradności wobec terroryzmu oraz uległości wobec kulturowego, obyczajowego czy religijnego podboju. Wartości, zasady i dorobek Zachodu nie pozwalają tego Zachodu bronić, co jest nie tylko absurdem, ale wręcz samobójczą głupotą.
    W imię wartości, zasad i dorobku Zachodu nie można zastosować skutecznych metod walki z terroryzmem oraz kulturowym, obyczajowym bądź religijnym podbojem. Można tylko reagować na konkretne akty terroru, bo już jakiekolwiek działania obronne czy prewencyjne przeciw innym typom podboju są tak mocno atakowane i kwestionowane w łonie tzw. zachodnich demokracji i ich instytucji, że praktycznie nic się nie da zrobić. Można tylko czekać, aż Zachód zostanie podbity i liczyć na to, że Kalifat Europa będzie przypominał Kalifat Kordoby z lat 929-1031, a nie współczesne ISIS czy to, co proponują al-Kaida, Bracia Muzułmanie, Hamas bądź Hezbollah. Innymi słowy, w imię zasad ludzie Zachodu powinni dać się zarżnąć, zniewolić bądź w najlepszym wypadku wykorzenić. Kolejną porcję przypominania i napominania o tych zasadach Zachodu dostaliśmy po zamachu w Barcelonie.
    Mamy do czynienia, szczególnie w Unii Europejskiej, z czymś, co było zmorą także III RP – z imposybilizmem. Przez praktycznie całą III RP kluczowe było to, czego się nie da zrobić. Nie dawało się urządzić prawdziwie wolnego rynku i wolnej konkurencji zamiast postkomunistycznego pseudokapitalizmu łączącego cechy rosyjskiego oligarchizmu i latynoamerykańskiego paternalizmu. Nie udawało się zrobić dekomunizacji, która oznaczałaby przywrócenie równości w sferze biznesu, finansów, kultury, nauki czy mediów. Nie było mowy, żeby zrobić porządną lustrację, czyli skończyć z uprzywilejowaniem ubeków i ich agentury we wszystkich sferach życia. Nie udawało się zreformować sądownictwa i całego systemu sprawiedliwości, czyli odciąć komunistycznych i resortowych korzeni oraz rozwalić zbudowanych na nich klanach, kastach i towarzystwach wzajemnej adoracji czy samopomocy. Nie sposób było ograniczyć szarej strefy, czyli doprowadzić do realnej równości podatkowej, gdyż powszechne złodziejstwo, oszustwa i przeróżne optymalizacje miały ochronę w najwyższych sferach polityki, w wymiarze sprawiedliwości, organach ścigania czy kontroli skarbowej. Nie udawało się, poza krótkimi wyjątkami, walczyć z korupcją, a jeśli nawet się udawało, to potem system karał nie skorumpowanych, lecz tych, którzy ich ścigali. III RP to było państwo powszechnego imposybilizmu, i on w wielu sferach wciąż trwa – w imię zasad, najogólniej demokratycznych. Próba pokonania imposybilizmu w wymiarze sprawiedliwości spotkała się z rewoltą ulicy, manipulowaną przez zainteresowanych. Rewoltą na tyle skuteczną, że zablokowano dwie kluczowe ustawy i nie ma żadnej pewności, że to, co otrzymamy w zamian nie będzie umocnieniem zasady imposybilizmu.
    W Unii Europejskiej na serio nic nie można zrobić z terroryzmem, bo na przykład zastosowanie swego rodzaju odpowiedzialności zbiorowej (np. deportacja każdego, kto nawet w minimalnym stopniu pomagał terrorystom lub wiedział o ich działaniach) nie wchodzi w grę. Tak jak nie wchodzi w grę zamknięcie granic zewnętrznych UE dla imigrantów, dopóki niewiedza co do ich tożsamości nie spadnie z obecnych 70 proc. (z powodu braku dokumentów lub posiadania fałszywych) do zera. Oczywiście te rzeczy nie wchodzą w grę z powodu zasad Zachodu. Tak jak Polska czy Węgry nie mogą suwerennie reformować wielu sfer życia, bo ponoć te reformy są sprzeczne z zasadami Zachodu. I dlatego można wobec Polski i Węgier stosować środki nadzwyczajne, co stara się robić przede wszystkim Komisja Europejska. Te środki nadzwyczajne są wprawdzie złamaniem zasad Zachodu (np. tych zapisanych w unijnych traktatach), ale jest to czynione w imię obrony jeszcze bardziej fundamentalnych zasad Zachodu. Wszystko zmierza zatem do tego, by w imię zasad Unia Europejska popełniła zbiorowe samobójstwo. A Polsce, która nie chce się zabijać, próbuje się zakładać sznur na szyję, bo jak zbiorowe samobójstwo, to nie może być wyjątków. Wszyscy muszą być zaczadzeni i tylko biernie czekać na to, co nieuchronne. Oczywiście w imię zasad.

    autor: Stanisław Janecki

    Ps...Brawo red. Janecki Trzeba tekst przesłać PAD. Tylko Kaczyński z Macierewiczem rozszyfrowali tych lewaków. Problem deportacji leży też niestety w tym, że nikt, żadne państwo, nie chce przyjąć tych terrorystów, nawet jeśli mają obywatelstwo tych krajów. Zmusić te państwa można by jedynie siłą wojskową, być może ekonomiczną, ale to jest kij o dwóch końcach. Na początku należałoby przywrócić KARĘ ŚMIERCI ZA UMYŚLNE ZABÓJSTWO.To ustawiłoby sensowne zasady życia społecznego.I o tym należy mówić,trzeba przełamać to lewackie tabu. Dla Arabów Polska jest Ludem Księgi, ludźmi wierzącymi, w przeciwieństwie do ateistów, dla których Islam nie zna innego wymiaru kary niż śmierć. Naturalnym prawem człowieka jest wolność i godność. Islamiści mówią, że Europejczycy na zachodzie zatracili godność. Oni nie szanują takich ludzi i nie mają najmniejszego zamiaru się z nimi asymilować. Przybyli na nową ziemię, by ją zmienić po swojemu. Tam, gdzie osiedli się Muzułmanin, tam jest "Państwo Islamskie". Na "bezbożnej pustyni" to jest łatwiejsze, niż na ziemi należącej do "ludzi Księgi". Sprowadzenie Muzułmanów do Chrześcijańskiej Polski odbywa się wbrew woli Polaków, ale także wbrew woli wyznawców Islamu. Komisariusze brukselscy z polecenia niemieckiej Kanclerz używają przemocy, szantażu, podstępu zmuszając nas do zaakceptowania relokacji w imię fałszywej "solidarności". Wiedzą, że to będzie najbardziej krwawa w dziejach świata wojna, wojna religijna. Niemcy nie zapłacili za poprzednią, a teraz rozpętują kolejną wojnę. Zamordyzm. Plan utworzenia federalnego państwa europejskiego, którego autorem jest włoski komunista Spinelli -

    https://www.youtube.com/watch?v=NxrVzXhndyg
    Barbarzyńcy
  • @Andrzej Tokarski
    Reżim i cenzura Unii Europejskiej skutecznie wyprała mózgi ludziom na zachodzie Europy tak że faktycznie nic do nich już nie dotrze. Dokonują samo zniszczenia Europy Zachodniej... taki ich wybór. Wojna w Jugosławii to był poprzedzający eksperyment NWO w mikroskali, zrealizowany przez Madeleine Albright. Jugosławia - 6 narodów, 4 języki i 3 alfabety to mała Europa. Do sprowokowania wojny ściągnęli muzułmanów z Albanii do Kosowa i wystarczyło by zacząć krwawa wojnę religijną. Potem na niej zarobić i ładnie zakończyć. Teraz zaczyna się realizacja na dużą skalę. By rozpocząć wojnę w Europie tak jak w Jugosławii to brakowało tylko większej ilości muzułmanów. Teraz zaczyna być ich tyle ile trzeba. Wojna zacznie się od prowokacji podpalenia paru meczetów, może w Szwecji, może we Francji. Potem wojna rozhula się na dobre bo do obrony muzułmanów przyłączy się Turcja. Polacy tylko w tym mieszają bo jakby byli u nas muzułmanie to mogliby Niemcy nas gazować przy okazji razem z muzułmanami, tak jak przed wojną razem z żydami. A tak będą musieli porobić obozy koncentracyjne tylko dla Słowian. I to przeszkadza w dobrym samopoczuciu.
    Barcelona - teatr uliczny
  • @Husky 11:31:44
    Reżim i cenzura Unii Europejskiej skutecznie wyprała mózgi ludziom na zachodzie Europy tak że faktycznie nic do nich już nie dotrze. Dokonują samo zniszczenia Europy Zachodniej... taki ich wybór. Wojna w Jugosławii to był poprzedzający eksperyment NWO w mikroskali, zrealizowany przez Madeleine Albright. Jugosławia - 6 narodów, 4 języki i 3 alfabety to mała Europa. Do sprowokowania wojny ściągnęli muzułmanów z Albanii do Kosowa i wystarczyło by zacząć krwawa wojnę religijną. Potem na niej zarobić i ładnie zakończyć. Teraz zaczyna się realizacja na dużą skalę. By rozpocząć wojnę w Europie tak jak w Jugosławii to brakowało tylko większej ilości muzułmanów. Teraz zaczyna być ich tyle ile trzeba. Wojna zacznie się od prowokacji podpalenia paru meczetów, może w Szwecji, może we Francji. Potem wojna rozhula się na dobre bo do obrony muzułmanów przyłączy się Turcja. Polacy tylko w tym mieszają bo jakby byli u nas muzułmanie to mogliby Niemcy nas gazować przy okazji razem z muzułmanami, tak jak przed wojną razem z żydami. A tak będą musieli porobić obozy koncentracyjne tylko dla Słowian. I to przeszkadza w dobrym samopoczuciu.
    Barbarzyńcy
  • @Andrzej Tokarski
    Barcelona rzeczywistość i polityczna poprawność. Po zamachach w Barcelonie i Cambrils nie jest jeszcze pewne, czy można mówić, że to koniec horroru. Co rusz dowiadujemy się o nowych szczegółach działań policji, jak i o zamiarach terrorystów.
    W tej chwili wydaje się, że ich działania mogły mieć o wiele bardziej dramatyczny przebieg i skutek. Pewne natomiast jest, że en masse społeczeństwo hiszpańskie ma duże zaufanie do policji i formacji dbających o bezpieczeństwo. To pierwszy spektakularny zamach od 13 lat i opinia publiczna w Hiszpanii wie, że to m.in. skutek efektywnego działania odpowiednich służb. Warto wspomnieć, że w więzieniach hiszpańskich przebywa dziś ponad 700 dżihadystów, co pokazuje, że przez cały czas zagrożenie było realne. Zamach w Barcelonie już wstrząsnął Hiszpanami i może mieć zasadniczy wpływ na ich świadomość – poczynić wyłom w przekonaniu, że należy bezkrytycznie przyjmować wszystkich uchodźców. Miejsce dramatu to smutny kontrast pomiędzy rzeczywistością a swoiście pojmowaną polityczną poprawnością lokalnych władz, które od pewnego czasu działały w myśl zasady, którą można streścić: „więcej uchodźców, mniej turystów”.
    Barcelona - teatr uliczny
  • @Husky
    Barcelona rzeczywistość i polityczna poprawność. Po zamachach w Barcelonie i Cambrils nie jest jeszcze pewne, czy można mówić, że to koniec horroru. Co rusz dowiadujemy się o nowych szczegółach działań policji, jak i o zamiarach terrorystów.
    W tej chwili wydaje się, że ich działania mogły mieć o wiele bardziej dramatyczny przebieg i skutek. Pewne natomiast jest, że en masse społeczeństwo hiszpańskie ma duże zaufanie do policji i formacji dbających o bezpieczeństwo. To pierwszy spektakularny zamach od 13 lat i opinia publiczna w Hiszpanii wie, że to m.in. skutek efektywnego działania odpowiednich służb. Warto wspomnieć, że w więzieniach hiszpańskich przebywa dziś ponad 700 dżihadystów, co pokazuje, że przez cały czas zagrożenie było realne. Zamach w Barcelonie już wstrząsnął Hiszpanami i może mieć zasadniczy wpływ na ich świadomość – poczynić wyłom w przekonaniu, że należy bezkrytycznie przyjmować wszystkich uchodźców. Miejsce dramatu to smutny kontrast pomiędzy rzeczywistością a swoiście pojmowaną polityczną poprawnością lokalnych władz, które od pewnego czasu działały w myśl zasady, którą można streścić: „więcej uchodźców, mniej turystów”.
    Barbarzyńcy