Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze kula Lis 67

  • @Husky 08:16:34
    Adrian został zaproszony przez żmije do ich gniazda. Włazi do gniazda a tu go żmije pokąsały. Żali się więc Adrian: skąd miałem wiedzieć, że tam będą żmije. Ja jako Adrian nie mogłem przewidzieć, że w gnieździe żmij spotkam żmije. (tak dla pewności dodam, że to tylko niewinny skecz kabaretowy, a osoby w nim występujące nie mają odpowiednika w rzeczywistości)
    Rząd Morawieckiego to zmiana...... bez zmiany
  • @Husky 08:16:34 To jest właśnie brak wyczucia sytuacji u PAD.
    Ja także nie ogarniam, to już nie mój prezydent lecz p.Rezydent. Na 25-leciu stacji Zygmunta Solorza zaśpiewał także "antysystemowy" Paweł Kukiz. PAD upokorzył mnie i innych swoich wyborców a przede wszystkim rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej. Będąc na takim stanowisku powinien wiedzieć co to honor. To samo dotyczy marszałka Karczewskiego. Jednym słowem wstyd i hańba. A po co oni obaj poszli do tego agenta peerelowskiej bezpieki czyżby liczyli na sponsoring w swoich przyszłych kampaniach wyborczych. Karczewski może myśli, że pomoże mu to wygrać prezydenturę w Warszawie ale to jest wątpliwe bo lemingi wolą swoich a patriotów stracił.
    Rząd Morawieckiego to zmiana...... bez zmiany
  • @Husky
    Liczę teraz na to, że wreszcie nasza policja potraktuje ubeckich i poubeckich zadymiarzy z KOD, UBObywateli jak ostatnio lewacką antifę niemiecka-pały i zimna woda z polewaczek, 15 min i koniec był ich protestów.
    Rząd Morawieckiego to zmiana...... bez zmiany
  • @RAM 22:25:07
    System obrony powietrznej Patriot (produkcji amerykańskiej) po raz kolejny wykazała się niewielką skutecznością i to nie tylko wobec pocisków balistycznych Scud (produkcji radzieckiej) i pochodnych...
    W lipcu 2016 roku dron prawdopodobnie typu Orłan-10 (produkcji rosyjskiej) miał naruszyć przestrzeń powietrzną Izraela w rejonie Wzgórz Golan. Bezzałogowiec został wtedy wykryty i był przesz cały czas śledzony przez izraelski system obrony powietrznej. Dron nie został zniszczony pomimo ostrzelania dwoma pociskami przeciwlotniczymi PAC-2 przez baterię przeciwlotniczą Patriot oraz rakietą powietrze-powietrze przez samolot myśliwski. Warto wspomnieć, że Izraelczycy już kilka lat temu rozpoczęli modernizację swojego systemu obrony powietrznej w kierunku zwiększenia zdolności zwalczania systemów bezzałogowych i nie tylko...
    Degrengolada w USA, czyli najemnicy zamiast CIA
  • @RAM 22:25:07
    Media: Systemy Patriot nie są w stanie zestrzelić rakiet rebeliantów Huti. Oświadczenia o tym, że ​​systemy obrony powietrznej Arabii Saudyjskiej zniszczyły w listopadzie pocisk balistyczny rebeliantów Huti zbliżający się do stolicy kraju, Rijadu, mogą być fałszywe, pisze gazeta New York Times.
    Na początku listopada poinformowano, że na północnym wschodzie Rijadu saudyjskie kompleksy Patriot amerykańskiej produkcji zestrzeliły pocisk, prawdopodobnie irańskiego pochodzenia, który został wystrzelony z terytorium Jemenu przez rebeliantów Huti. Prezydent USA Donald Trump, komentując ten incydent, powiedział, że amerykański system z powodzeniem poradził sobie z zadaniem. „Oto do czego jesteśmy zdolni. Nikt nie jest w stanie wyprodukować tego, co my. A my do tego sprzedajemy to na całym świecie” powiedział. Jednak New York Times, powołując się na analizę materiałów zdjęciowych i wideo, uważa, że ​​pocisk pokonał obronę przeciwlotniczą i eksplodował w pobliżu lotniska w Rijadzie. Gazeta zauważa, że odnalezione fragmenty nie zawierały elementów głowicy bojowej. Najprawdopodobniej, pisze NYT, głowica podczas lotu oddzieliła się od rakiety, która być może została uderzona przez obronę powietrzną. Rakieta kontynuowała lot i wylądowała przy lotnisku. Artykuł cytuje relacje naocznych świadków potężnej eksplozji. Ponadto gazeta opublikowała zdjęcia satelitarne, na których widać przyciemniony obszar na przewidywanym miejscu wybuchu, oraz fotografie z ziemi, na których widać dym. Gazeta przypomina, że ​​wcześniej rząd Stanów Zjednoczonych przeceniał już skuteczność Patriota. Podczas wojny w Zatoce Perskiej Pentagon poinformował o prawie 100% klęsce irackich rakiet radzieckiej produkcji R-17. Późniejsze badania dowiodły, że prawie wszystkie próby przechwycenia tych pocisków zawiodły.
    Ps..Czyli po ludzku. Taki pocisk składa się z rakiety nośnej i głowicy bojowej. Kiedy cały pocisk nabierze odpowiedniej prędkości i wysokości oraz wyczerpie paliwo wtedy głowica bojowa oddziela się od rakiety i leci do celu. W tym wypadku głowica bojowa zdążyła się oddzielić od rakiety i dolecieć do celu, Obrona przeciwlotnicza rozwaliła niepotrzebną już rakietę a nie głowicę bojową. Jeszcze gorzej jak głowica zawiera kilka pocisków, to już tego nikt nie ruszy. Patriot nie wie co prawdziwe co fałszywe, dlatego wysłanie dwóch lub trzech partii pocisków w tym samym kierunku ale tylko jeden zawiera głowicę bojową też utrudnia strącenie prawdziwej rakiety. Zaiste sukces. To wyjaśnia dlaczego Król Arabii pofatygował się do Rosji po odpowiedni sprzęt plot. amerykański system jest do "D".
    Degrengolada w USA, czyli najemnicy zamiast CIA
  • @Husky 20:29:50
    Ciekawe czy jakiś POpapraniec byłby gotów poświęcić takie dochody?
    Rząd Morawieckiego to zmiana...... bez zmiany
  • @Husky 20:29:50
    Tego o premierze Morawieckim długo nie wiedziały nawet media. Komunikat resortu rozwoju wywołał spore poruszenie. W związku z powołaniem na stanowisko premiera Mateusza Morawieckiego, media wskazywały na jego doświadczenie z sektora bankowego. Pojawiały się również informacje na temat portfela akcji, którymi, które nowy premier posiada. Tymczasem Ministerstwo Rozwoju już w pierwszych godzinach od powołania rządu przez prezydenta jednoznacznie ucina wszelkie potencjalne spekulacje i ujawnia informacje, o których do tej pory zbyt wiele się nie mówiło.
    Z komunikatu Departamentu Komunikacji Ministerstwa Rozwoju wynika, że Mateusz Morawiecki już jako wicepremier całkowicie zamroził swój portfel akcji Banku Zachodniego WBK i obecnie nie obraca akcjami, a wszelkie korzyści przekazuje na cele charytatywne i społeczne.

    Jak podkreślono w stanowisku resortu, Morawiecki już jako wicepremier zadeklarował, że na czas pełnienia funkcji rządowych „całkowicie zamraża portfel akcji BZ WBK”.

    „Zobowiązał się też nie dokonywać żadnych operacji związanych z obrotem akcjami. A ponadto wszelkie korzyści związane z potencjalnymi dywidendami – w całości przekazywać na cele charytatywne i społeczne, co sukcesywnie realizuje” - czytamy w komunikacie resortu rozwoju.
    Rząd Morawieckiego to zmiana...... bez zmiany
  • @kula Lis 67 19:14:41
    http://ocdn.eu/images/pulscms/ODU7MDMsMzE0LDAsMCwxOzAzLDAsMmY4LDAsMTswYywxZDc0Y2I0MTcwNTk1MDQzNjYyOWNhYmQ2MDZmNTBmNiwxLDAsNiww/1a9d2fa9f4f22805d9f337fe40bba530.png
    Czy dymisja premier Szydło ma podwójne dno?
  • @Zawisza Niebieski 16:28:03
    Teraz już piszą o unym jako cudownym żydowskim dziecku, wprost geniuszu! niebawem beatyfikacja w warszawskiej synagodze!!!
    Władysław Bartoszewski w wieku 12 lat napisał artykuł o swojej przyszłości
    "Kim chcę zostać i dlaczego?" - tak brzmi tytuł rubryki przedwojennej gazety, w której Władysław Bartoszewski napisał o swoich marzeniach dotyczących przyszłości. Profesor miał wtedy 12 lat i trzy miesiące. Zdjęcie gazety od wczoraj krąży po mediach społecznościowych. Władysław Bartoszewski w wieku 12 lat napisał artykuł o swojej przyszłości
    "Kim chcę zostać i dlaczego?" - tak brzmi tytuł rubryki przedwojennej gazety, w której Władysław Bartoszewski napisał o swoich marzeniach dotyczących przyszłości. Profesor miał wtedy 12 lat i trzy miesiące. Zdjęcie gazety krąży po mediach społecznościowych. Bartoszewski chciał "prowadzić badania geograficzne i podróżować" oraz "zajmować się przyrodą". Bartoszewski miał też "plan B". "O ile nie będę mógł zostać geografem, bo w życiu się różnie warunki układają, pragnąłbym zostać reporterem. W ty celu potrzebna jest znajomość języków obcych. Uczę się w szkole i w domu języka niemieckiego, czytam w tym języku różne książeczki i bardzo go lubię" - stwierdził.

    Dlaczego Bartoszewski chciał zostać reporterem? "Reporterem chciałbym zostać dlatego, że lubię bardzo pisać różne sprawozdania, fotografować i dlatego, że mam niezłą wymowę" - czytamy w artykule. Te marzenia udało się już profesorowi zrealizować. Ps. Nie zgadza się datą urodzin "prof." Bartoszewskiego. Z najnowszych ustaleń wynika, że brał już udział w Bitwie Warszawskiej. A według według najnowszych informacji GW Bydłoszewski walczył pod już Grunwaldem...do dziś nie ma odpowiedzi na zadane mu pytanie: Do jakiego batalionu w AK należał Bartoszewski. Każdy miał swój przydział. Kto był dowódcą tego oddziału, etc...
    Czy dymisja premier Szydło ma podwójne dno?
  • @Zawisza Niebieski 16:28:03
    „Polska to brzydka panna bez posagu, która nie powinna być zbytnio wybredna” – Władysław Bartoszewski.
    O Tzw. "Prof." Bartoszewskim
    https://youtu.be/rWbSRinxfE8


    Straszliwa Historia O Bartoszewskim?


    https://youtu.be/Iww6BXY6qxE

    W świetle informacji na temat skandalicznej postawy Władysława Bartoszewskiego wobec inicjatywy uczczenia pamięci polskiego bohatera narodowego Rotmistrza Pileckiego, warto przypomnieć o kompromitujących Bartoszewskiego materiałach jakie znajdują się w archiwum IPN:
    http://lustracja.net/index.php/pozostali/162-wladyslaw-bartoszewski-kontakt-operacyjny-ambasady-izraela

    Władysław Bartoszewski kreowany prawie na bohatera narodowego – według teczek znalezionych w archiwach IPN’u – był informatorem ambasady Izraela w Warszawie. Czy mogą nas więc nas dziwić jego pogardliwe opinie o Polakach oraz zapewnienia, że jeżeli chodzi o stosunek do żydów i Izraela, to nie ma żadnych istotnych różnic pomiędzy liczącymi się partiami w Polsce.
    Władysław Bartoszewski konfident? agent? kolaborant? podejrzane fakty, przemilczane sprawy, relacje świadków, historie jego znajomych i ich rodzin…http://pokazywarka.pl/wladysl…

    Warto też poczytać o innych sprawkach „profesora,” którego powołano nawet kiedyś na szefa Rady Nadzorczej LOT’u z wdzięczności za jego „służalczość”... Możemy się tylko domyślać kto (Niemcy, Izrael?) promował i wynagradzał takiego „fachowca”, szczególnie w sytuacji kiedy to sztandarowe polskie przedsiębiorstwo było i jest bliskie bankructwa.
    Czy dymisja premier Szydło ma podwójne dno?
  • @Zawisza Niebieski 16:28:03
    Bartoszewski ZAWSZE Prowadził SABOTAŻ Katolickiej Polonii Światowej
    W. Bartoszewski jak był ministrem „polskiego” MSZ i przyjeżdżał do USA to ZAWSZE przekonywał działaczy Polonii Amerykańskiej, żeby Polonia w USA NIE szukała swoich polonijnych kandydatów na wysokie wybieralne stanowiska w administracji amerykańskiej jak Kongresmenów(posłów) i Senatorów stanowych lub federalnych. Nawoływał W. Bartoszewski i twierdził, że Polonii NIE potrzebni są swoi kandydaci.

    Bartoszewski, tak samo B. Geremek, Cimoszewicz … itd jak byli ministrami MSZ-tu to twierdzili, że LEPIEJ” będzie jak Polonia w USA będzie wspierać kandydatów z ŻYDOWSKIEJ diaspory amerykańskiej, gdyż to Polonii WYSTARCZY jak ci ŻYDZI będą reprezentować interesy Polonii w USA i dlatego Polonia powinna głosować w wolnych wyborach do władz na KANDYDATÓW diaspory żydowskiej … SIC !

    Takie stanowisko ZAWSZE reprezentowało i dalej reprezentuje też „polskie” MSZ i jej placówki konsularne oraz Ambasady, które ZAJADLE zwalczały i dalej zwalczają organizacje Polonijne na całym Świecie, które uczestniczyły w inicjatywach w selekcjonowaniu i wspieraniu ludzi z Polonii na kandydatów na wybieralne stanowiska w lokalnej administracji tam gdzie mieszka Polonia.

    Bartoszewski za pomocą przez niego kierowanego MSZ-u przyłożył się do KONFLIKTOWANIA oraz rozbicia wewnętrznego Kongresu Polonii Kanadyjskiej, Amerykańskiej i polonijnych organizacji w Australii. Zabraniał MSZ-towi w Niemczech w pomaganiu organizacyjnym tamtejszej Polonii.

    W.Bartoszewski natomiast nakazał pomaganie JUDEOPOLONII, czyli byłych obywateli PRL-u ale otwarcie deklarujących narodowości żydowską, czyli żydokomuny, którzy uciekli z polski po utracie władzy w PZPR 1968 roku w czasie komunistycznej przepychanki „Żydów” tzw. „puławian” z komuchami „Chamami” którzy mieli narodowe pro-polskie nastawienie w PZPR.

    Takim PZPR-mi narodowcami byli W.Gomułka, a potem Edward Gierek. Te żydokomuchy którzy pozostali w PRL-u ale zostali odkopani od koryta władzy, następnie organizowali zbankrutowanie PRL-u i na tej podstawie szykowali rebelię, aby zrobić ruchawkę polityczna w PRL-u. Tak się w PRL-u zmieniały ekipy władzy z SZALONĄ STRATĄ dla Polaków, tylko dlatego że jakaś następny GANG z powrotem usiłował za pomocą takiego mechanizmu przejąć władze w PRL-u co nastąpiło w 1980 roku i innych latach.
    Żydokomuchy przeszkadzali w odbudowie ekonomicznej PRL-u , całkowicie blokując jego ekonomicznie co przewrócili jego finansowo do góry nogami + żydzi zorganizowali rebelie wspierani z zachodu w 1989 roku w czym też uczestniczył też W. Bartoszewski.

    Tą sprawy opisuje ŻYD z USA Edgar M. Bronfman z żydowskiej perspektywy, długoletni prezes Światowego Kongresu Żydów w latach 1979 – 2007. On opisuje spotkania z Jaruzelskim, TW Bolkiem i innymi funkcjonariuszami w z PRL-u, a potem z III RP zmuszając do wsadzania na stołki ŻYDÓW, a jak tego nie było to i nie było pożyczek … To właśnie też opisuje w swojej książce biografii pt. „The Making of a Jew” i innych jego książkach nie znanych w Polsce:

    http://www.amazon.com/s/ref=nb_sb_noss?url=search-alias%3Daps&field-keywords=Edgar+M.+Bronfman%2C

    Generalnie rzecz biorąc to W.Bartoszewski jako minister „polskiego” MSZ prowadził otwarty SABOTAŻ katolickiej Polonii Światowej właśnie za pomocą placówek dyplomatycznych na świecie i w niech zatrudnionych ANTY-polskich agentów.
    Chodziło jemu o to i innym żydom ministrom „polskiego” MSZ-u aby silniejsza Polonia Światowa NIE przeszkadzała żydom w szarogęszeniu się Polska i SZABROWANIU, drenowaniu, rabowaniu Polaków zamieszkałych w III RP po 1990 roku.

    Na ten temat kiedyś napisał felieton dziennikarz Stanisław Michalkiewicz i czekamy na następne. W tym temacie jest bardzo potrzebna ORGANICZNA praca Polaków zamieszkałych w Kraju i na Polonii aby WYELIMINOWAĆ żydów z polskiej polityki. Dlatego POWINNIŚMY głosować na Grzegorz Brauna na prezydenta, gdyż wszystko wskazuje że on NIE będzie WASALEM żydostwa ale może by ich partnerem.
    Czy dymisja premier Szydło ma podwójne dno?
  • @Zawisza Niebieski 16:28:03
    Może 20 lat temu rozmawiałem z pewnym panem, który siedział bodajże we Wronkach razem z Bartoszewskim. Opowiadał mi, że Bartoszewski był w „kiciu” donosicielem UB-ków. Dużo więźniów dzięki niemu straciło zdrowie a być może i życie. Bartoszewski miał dwie siostry które wyszły za mąż, za essesmana i gestapowca żyda, który był potem szefem Gestapo w Budapeszcie w 1940 r. w Warszawie.
    Czy dymisja premier Szydło ma podwójne dno?
  • @Zawisza Niebieski 16:28:03
    „Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka niemającego zielonego pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa Rady Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej sytuacji finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan pochwalić choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do poprawy sytuacji finansowej firmy? „Proszę mi z ręką na sercu odpowiedzieć: czy każdy z niesłychanie honorowych prawicowców, otrzymawszy stanowisko szefa Rady Nadzorczej „LOT”-u, płatne 20.000 zł miesięcznie, po przyjrzeniu się, że Zarząd jest nie do ruszenia i ciągnie firmę w dół – zrezygnowałoby demonstracyjnie z tej synekury?

    A "prof." Bartoszewski to zrobił.” Jest zdumiewające, że senat KUL postanowił przyznać doktorat honoris causa Bartoszewskiemu po jego obrzydliwych, niegodnych, chamskich, wystąpieniach polityczno-propagandowych.Wyzwiska i obelgi w stylu „dyplomatołki”, którzy „szmacą kraj”, można jedynie tłumaczyć kompleksami lub amnezją biednego staruszka. Za zaangażowanie w kampanii na rzecz PO doczekał się Bartoszewski arcychojnych pochwał Tuska. Został okrzyknięty jako rzekomy „najlepszy polski życiorys”, „najlepsza polska biografia”, jako”róża róż”. Ten podły człowiek nie jest godzien nazywać się Polakiem. Warto bliżej poznać jego życiorys i wszystko będzie jasne. Ps. N. G. Davila napisał wypisz wymaluj o maturzyście Bartoszewskim (cytuję z pamięci): Zawsze strzeżcie się ludzi wyjątkowo zasłużonych. Zazwyczaj mają w swoim życiorysie ciemne karty. Ten żydowski śmieć i polonofob, nie odpowie już na żadne z zadanych mu pytań, tak jak i mnie, które mu bezpośrednio zadałem. On nie był nigdy żołnierzem AK, nie walczył w Powstaniu, był tylko gońcem u Zofii Kossak – Szczuckiej, pomagierem, adeptem dziennikarstwa, a ta jego matura to też nie jasna, nikt tego nie potwierdził, z powodu pobytu w obozie i niejasnego z niego zwolnienia(siostra żydówka była żoną oficera gestapo także żyda, bardzo ciekawe koneksje rodzinne, nieprawdaż?)nie zaprzysiężono tego żydowskiego śmiecia. Więcej o nim powiedziałby stryj mojej Mamy, nieżyjący już oficer KEDYWU AK i PW, znał dobrze tego śmiecia, jak i parcha policjanta Judenratu Edelmana, na którego był wyrok śmierci, wydany przez AK, także ZOB. To tyle na razie w tym temacie, o żydowskim śmieciu, samozwańczym „bochaterze”.
    Czy dymisja premier Szydło ma podwójne dno?
  • @Zawisza Niebieski 16:28:03
    Bartman ksywa Bartoszewski nie wie, gdzie był, na jakiej placówce, w jakim miejscu, komu podlegał, za to pewne jest, że trafił do KL Auschwitz w jednym transporcie z rtm. W. Pileckim ale najwyraźniej mu się tam nie spodobało, bo po pewnym, krótkim czasie pobytu tam, Niemcy odwieźli go do Wawy pullmanem I-szej klasy nur fur deutsch. Dla mnie to dowód, że kolaborował ze zbrodniarzami niemieckimi. Bartoszewski kombatant? Innym więźniom Auschwitz ze względu na zdrowie to Niemcy dawali przepustkę do krematorium. Dlatego dzisiaj od Niemców dostaje nagrody za to, że pluje jako żyd na Polskę i Polaków. Podajcie konkretne dowody - np. gdzie na jakiej barykadzie, kiedy i na jaki odcinku walczył z bronią w ręku w Powstaniu Warszawskim ten łgarz udający profesora i Polaka. Czytałem wspomnienia więźnia z obozu. Pisał on, że Bartman ksywa Bartoszewski był kapo, obozową ciotą esesmanów i współwięźniów w tym Cyrankiewicza, wiedział o tym rotmistrz Pilecki, ale przede wszystkim był kapusiem. Wydawał Polaków, pomagał ich zgładzić. Pamiętnik udostępnił w internecie wnuk tego więźnia....Ten sepleniący parch z L4 z Auschwitz nigdzie i nigdy nie walczył, nikt mu nigdy broni nie dał do ręki, nigdy nie był żołnierzem AK, bo nie dane mu było składać przysięgi z powodu wyjścia z obozu na L4 i z powodu wyjścia jego siostry żydówki za mąż za oficera Gestapo w Budapeszcie. Oto prawda o tym tym "bojowcu". Ja mam domowe archiwum po bracie Dziadka o którym pisałem, a w nim między innymi prawda o i na temat tego srającego, szczającego pod siebie zaplutego i zakłamanego parcha agenta Gestapo i SS, w obozie i po za nim, to esesmańska i nie tylko ich także Szpilmana ksywa Cymerman ksywa Cyrankiewicz, obozowa ciota. Dostał L4 na podleczenie odbytu. Co powie ten parch na to, że odwiedzał często w Londynie Fajgę Danielak ksywa Brus ksywa Wolińską? co ich łączyło? NKWD/UB? Podziwiam tych co z uporem tytułują Bartmana ksywa Bartoszewskiego – profesorem. W naszym chorym kraju “Profesor” traktowane jest niemalże jak imię Bartoszewskiego. Paranoja – jak można pisać o wykształceniu i zarzucać niektórym moim przedmówcą jego brak? Przecież to właśnie Bartmanowi ksywa Bartoszewskiemu brak jakiegokolwiek wykształcenia! ukończone ponoć gimnazjum… rzeczywiście niesamowita kariera naukowa :-) A już szlag mnie trafił gdy przeczytałem, ze zasługi Bartoszewskiego są porównywalne z zasługami Fieldorfa i Pileckiego!!!! porównywalne w jakim sensie? Co bohaterskiego zrobił Bartman ksywa Bartoszewski? wymiksował się z Oświęcimia? ok… każdy chce żyć- ale to chyba nie bohaterstwo.… a może jakieś akcje porównywalne z zamachem na Fraza Kutscherę? albo udział w wojnie polsko bolszewickiej? (Fieldorf był dowódcą kompanii) Czymże Bartman ksywa Bartoszewski dla naszego kraju (dla niektórych przypominam DLA POLSKI! )się zasłużył ??? Żydki próbują umieścić swoich ludzi na każdym forum. Nie ma się co dziwić, że usiłują z nikczemnika Bartmana ksywa Bartoszewskiego zrobić bohatera. Stawiam pytanie: kiedy Naród polski odwszawi się, pozbędzie się tego robactwa, dlaczego nas się tak mocno uczepili, naszego kraju, przecież jest tyle miejsca w kosmosie. Niestety, myślenia nie nauczą w szkole. Trzeba patrzeć się na fakty, na argumenty, na sposób argumentacji. Czy np. entuzjaści “profesora” bez matury mieli na swe poparcie cokolwiek innego, niż tzw. “święte oburzenie” + ewentualne obelgi? To samo już wiele mówi. Kiedy my otrzeźwiejemy? 10 profesorów KUL zdezawuowało go jako rzekomego naukowca, podkreślili amoralność jego jako katolika, kilka żon, w liście do Biskupa w Essen w XI 1996 r.. List ten był upubliczniony w prasie krajowej, co nie przeszkadza TV tytułować go do teraz profesorem. Jako pupil żydokomuny, dostał od prez. Kwaśniewskiego Order Orła Białego ! Jaka to hańba dla tego Orła. Bartoszewski ma też honorowe obywatelstwo Izraela .” Tadeusz Bednarczyk, Żydzi polscy dzisiaj – książka Tadeusza Bednarczyka, 2001-04-28 Jak wytłumaczyć fakt, że Bartoszewski w swej wciąż nienasyconej pogoni za dowodami uznania z zagranicy (ordery, nagrody etc.) posunął się nawet do przyjęcia medalu upamiętniającego zasługi najgorszego niemieckiego polakożercy lat 20. XX wieku, ministra spraw zagranicznych Niemiec w latach 1923-1929 Gustawa Stresemanna. Przypomnijmy tu, co pisał o Stresemannie były minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fisher na łamach „Gazety Wyborczej” z 6-7maja 2000 r.: „Celem Stresemanna była bowiem głównie rewizja granic na niekorzyść Polski, której istnienia w formie z 1928 r. nie akceptował ( ) wszelkie starania Francji o ‚wschodnie Locarno’ udało się Stresemannowi zniweczyć. Polska straciła również najwięcej i to właśnie było celem stresemannowskiej polityki”. Fischer pisał również o na wskroś rewizjonistycznym programie Stresemanna, który dążył do zmiany granic wschodnich Niemiec na szkodę Polski. Jego celem było m.in. odzyskanie Gdańska dla Niemiec, przejęcie przez Niemcy „polskiego korytarza” i przesunięcie na korzyść Niemiec granicy z Polską na Górnym Śląsku. Jak z tego wynika, nawet Hitler w 1939 r. miał „skromniejsze” od Stresemanna żądania pod adresem Polski. Nie domagał się zmiany na naszą niekorzyść granicy na Śląsku.

    http://ludzie.wprost.pl/sylwetka/Wladyslaw-Bartoszewski/
    Czy dymisja premier Szydło ma podwójne dno?
  • @Zawisza Niebieski 16:28:03
    HEROS BARTMAN vel BARTOSZEWSKI
    FAKTY z PRZESZŁOŚCI Władysława Bartmana vel Bartoszewskiego pozwolą wyjaśnić jego TERAŹNIEJSZE zachowanie? Wiele lat temu (1985 rok) byłem świadkiem, jak znany NRD-owski dziennikarz (a więc 100% Stasi), podczas zakrapianej kolacji - rzecz działa się w Domu Wczasowym - wypalił swojemu kompanowi od stołu i kieliszka, Polakowi, coś w tym stylu:
    "Czy wiesz, jak wielu Waszych - tych dzisiaj nieznanych, ale i bardzo znanych z żydowskim pochodzeniem - jest w aktach przejętych przez nas po III Rzeszy? Jak wielu było, przez lata całe, na usługach Gestapo i SS, a dzisiaj robią u Was za obrońców Polski, konspiratorów, powstańców, dzielnych partyzantów i żołnierzy? ALE ONI WIEDZĄ, ŻE MY WIEMY!!!" Mówiąc to Pan Dziennikarz był ZDENERWOWANY, a nie PIJANY! Zdenerwowany, bo chwilę wcześniej podpity Polak (też dziennikarz) stwierdził, iż w NRD nie można z nikim szczerze porozmawiać, bo co drugi człowiek to donosiciel (co, akurat, było prawdą!). O ile dobrze pamiętam akta Stasi zostały przejęte przez Instytut Gaucka(dziś już wiadomo, że Gauck był agentem STASI/KGB tw.O PS. Larwe, a tante Angela tw. Erika). No i nie zostały zniszczone!!!! MIŁEJ LEKTURY życzę! Władysław??? Bartman!!! vel Bartoszewski konfident? agent? kolaborant? podejrzane fakty, przemilczane sprawy, relacje świadków, historie jego znajomych i ich rodzin...Według encyklopedycznej wiedzy to autorytet. Urodzony 19 lutego 1922 w Warszawie jest znanym polskim politykiem, dziennikarzem, pisarzem, działaczem społeczny i historykiem.
    Kawaler Orderu Orła Białego, honorowy obywatel państwa Izrael. Więzień Auschwitz, żołnierz Armii Krajowej, działacz Polskiego Państwa Podziemnego, uczestnik powstania warszawskiego. Dwukrotnie minister spraw zagranicznych, senator IV kadencji, sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w rządzie Donalda Tuska.

    Więzień Auschwitz
    Gdy wybuchła wojna Władysław Bartman vel Bartoszewski miał ponoć ok. 17 lat. ( dokładna data urodzin tak jego jak i Edelmana owiana była tajemnicą, raz młodsi raz starsi wedle zapotrzebowania)19 września 1940 został zatrzymany na Żoliborzu w masowej obławie zorganizowanej przez hitlerowców. Przypadkowo dostał się do Oświęcimia, był w tym samym transporcie co rotmistrz Witold Pilecki. Od 22 września 1940 został więźniem niemieckiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau (Auschwitz I, numer obozowy 4427). Zwolniono z Oświęcimia po kilku miesiącach - 8 kwietnia 1941, co było wydarzeniem nie spotykanym (był tam utrzymankiem esesmanów, Cymermana jak i żydowskich kapo, czyli ciotą!!!). Według Bartmana vel Bartoszewskiego zwolnienie zawdzięcza przyjaciołom z Polskiego Czerwonego Krzyża oficjalnym powodem był zły stan zdrowia(sic!!!). Nieoficjalnie zwolnienie przypisywano stawiennictwu siostry Bartmana vel Bartoszewskiego, która kolaborowała z Niemcami, nawet wyszła za mąż za wysokiej rangi oficera Gestapo w Budapeszcie, także o dziwo żyda!!!!. Jednak według relacji prof. Miry Modelskiej-Creech z Georgetown University w Waszyngtonie, pracownika administracji białego domu, istnieje świadek, który przeżył Oświęcim i twierdzi, że Bartoszewski był kolaborantem. Świadek opowiadał, że spotkał się z Bartoszewskim w Oświęcimiu, znał m.in, szczegóły na temat wykształcenia, czyli 4 klasy przedwojennego powszechniaka Bartmana vel Bartoszewskiego. Twierdził, że za sprawą Bartmana vel Bartoszewskiego i 14 innych żydowskich donosicieli w tym Cymermana vel Cyrankiewicza ( tego Niemcy wysłali na leczenie do Szwajcarii!!! pociągiem I klasy!!!), którzy opuścili Oświęcim (notabene pociągiem pierwszej klasy, Bartman vel Bartoszewski opuścił Auschwitz samochodem samego komendanta obozu Rudolfa Hessa!!!) zlikwidowano 21 wysokich rangą AK - owców. Ów świadek jest przekonany, że Bartman vel Bartoszewski był konfidentem tak Gestapo jak i obozowego SS!!!. http://www.youtube.com/watch?v=w91VGIYqmbI Nikogo nie zwalniano z Auschwitz, przynajmniej nie uczciwych ludzi, co innego kolaboranci... Tłumaczenie, że go zwolnili ze względów zdrowotnych wydaje się co najmniej podejrzane. Mimo tego obdarzono go zaufaniem w organizacji katolickiej FOP - Front Odrodzenia Polski, związanym ze Stronnictwem Pracy, a kierowanym przez pisarkę Zofię Kossak Szczucką. Bartman vel Bartoszewski niemal natychmiastowo po wyjściu z Oświęcimia został wzięty do struktur konspiracyjnych. Jest to sytuacja nie do pomyślenia, taki człowiek był zbyt podejrzany, tacy ludzi mogli być pod obserwacja, dla konspiracji to zbyt duże ryzyko... Bartman vel Bartoszewski prawdopodobnie albo zataił ten niewygodny fakt, albo został wciągnięty do konspiracji z pomocą niemieckiej agentury. ( wiemy na dzisiaj, że nigdy do AK go nie wciągnięto, nigdy nie składał przysięgi ze względu na niejasne wtedy opuszczenie obozu). W tym czasie niemiecka agentura była niezwykle rozwiniętą. Dzisiaj milczy się o tej niechlubnej przeszłości hasło Grupa 13 nikomu nic nie mówi podobnie jak ŻGW! dla której pracowały tysiące żydowskich agentów. Żagiew czyli Żydowska Gwardia Wolności działała nie tylko w getcie warszawskim, a w całej Warszawie. Służyła do infiltrowania żydowskich i polskich organizacji podziemnych, w tym niosących pomoc Żydom. Niemcy wyposażali swoich żydowskich agentów także w broń! Agenci mieli za zadanie udawać, że szukają pomocy, a gdy znaleźli polaków którzy im ją zaoferowali po prostu donosili na nich skazując ich i tym samym często ich rodziny na śmierć. ŻGW zajmowało się również przemytem żywności do getta starając się przejąć kontrolę nad kanałami przerzutowymi, co czyni tą organizację pośrednio odpowiedzialną za śmierć głodową swoich rodaków. ŻGW zajmowała się także szmalcownictwem tropiąc i wydając Niemcom Żydów ukrywających się w tzw. aryjskiej części Warszawy. Podobnych organizacji było wiele, w różnych miastach, jednak największe znaczenie miały Judenraty, bez nich holocaust nie udałby się, Judenraty wyjątkowo gorliwie pomagały Niemcom mordować własny naród (http://pokazywarka.pl/judenraty/ ). Owszem takie kwestie nie są wygodne, ale należy o nich mówić, tak samo jak należy mówić o przypadkach polaków - agentów, jednak Polskie władze nie współpracowały z Niemcami, a polaków- szmalcowników skazywano w imieniu RP na śmierć. O roli, znaczeniu i skali niemieckiej agentury dzisiaj nie pamięta się. Powstają nieuprawnione legendy, książki, ostatnio nawet filmy o żydach bohatersko walczących z Niemcami. Jednak historia nie zna takich przypadków, z polskich bandytów żydowskiego pochodzenia robi się bohaterów, albo po prostu ich się wymyśla. Powstanie w Warszawskim Gettcie jest słynniejsze, lepiej upamiętnione od powstania Warszawskiego.W Gettcie żydzi wskutek walk zabili kilkunastu Niemców, ich walka nie miała już żadnego znaczenia, Polacy zabili kilkanaście tysięcy Niemców z nadzieją wyzwolenia Warszawy i zakończenie wojny, niezależnie od porażki, błędów tego okresu, powstanie to zasługuje na pamięć co najmniej taką jaką obdarza się powstanie w Gettcie. Niszczy się więc pamięć, o fakcie, że setki tysięcy polaków uratowało niemal pół miliona żydów rzadko się wspomina, tak samo jak nie wspomina się o ofiarach żydowskiej agentury, polakach, którzy oddali życie za żydów, nierzadko całych rodzinach (np. dobrze udokumentowany przypadek rodziny Ulmów) Nie udało się też do dziś udokumentować ani jednej historii odwrotnej tzn. gdy żydzi ryzykując własnym życiem ratowali polaków. W tym niszczeniu pamięci niestety pomagał i pomaga Władysław Bartoszewski, który konsekwentnie milczy na pewne tematy, mówiąc na inne, kreując historię pełną zniekształceń, czasem wprost fałszywą. Z jakich powodów? Żołnierz Armii Krajowej, działacz Polskiego Państwa Podziemnego, uczestnik powstania warszawskiego W Powstaniu Warszawskim właściwie statystował. Był noszowym, a w 1944 tylko adiutantem. Był uczestnikiem, ale że "bronił stolicy" to za dużo powiedziane. Takich jak on pomocników AK walczącej było dziesiątki tysięcy. W boju się nie wykazał. Wiele opowieści z tego okresu jego życia okazało się kłamliwych. Na jednym ze spotkań pytano go gdzie dokładnie brał udział w Powstaniu i czy mógłby podać jakiś oddział, nazwiska, wydarzenia itd. Niestety tylko zakłopotanie i mętne wyjaśnienia. W żadnej dokumentacji nie ma jego nazwiska czy pseudonimu. Wygląda na to, że jego przyszłość jest jednym z mitów III RP, który trzeba odkłamać. Po wojnie pracował jako dziennikarz. Siedział kilka lat za AK, choć działał w Delegaturze Rządu - a nie AK, która była jednakowo źle widziana przez żydowskie UB. Później dużo pisał w masońsko-prosyjonistycznym krakowskim Tygodniku Powszechnym (dlatego też tygodnik ten dezawuował J. Em. Ks. Prymas Wyszyński). Bartman vel Bartoszewski jest chyba jedynym w Polsce człowiekiem, który siedział za AK, ale w AK nigdy nie był!!!. http://www.youtube.com/watch?v=rWbSRinxfE8 Milczał o Zofii Kossak Szczuckiej i Irenie Sendlerowej. Zofia Kossak była założycielką "Żegoty" organizacji pomagającej i ratującej Żydów. Stała na czele Frontu Odrodzenia Polski, tajnej organizacji katolickiej, będącej kontynuacją przedwojennej Akcji Katolickiej. Współpracowała też z polityczno-wojskową katolicką organizacją podziemną Unia. Bartman vel Bartoszewski – wówczas osiemnastoletni – był tylko bardzo małym trybikiem w tej organizacji. Ze swymi rewelacjami czekał długo, by nie być zdemaskowanym (podobnie czekała do śmierci Walentynowicz Krzywonos, ten sam typ ludzi i te same "wykształcenie) – bo do śmierci Kossak Szczuckiej i do śmierci jej córki mieszkającej w Szwajcarii (wydala 2 świetne książki o Matce). Dopiero po jej śmierci zaczął przypisywać sobie GŁÓWNĄ ROLĘ! "Poznałem Zofię Kossak Szczucką, oraz towarzyszącego jej Ojca superiora Kosibowiecza - TJ, w połowie lat 30-tych gdy odwiedzała naszą podchorążówkę (organizacja Żółty Krzyż)". Ona to ponoć doceniając w Bartmanie vel Bartoszewskim zamiłowania dziennikarskie, zaprotegowała go do Władysława Bieńkowskiego, ps. " Wencki" - kierownika Wydziału Społ. w Delegaturze Rządu. Ten z biegiem czasu wciągnął go, zawsze wścibskiego i energicznego, do akcji pomocy Żydom, a wreszcie w 1942/43 do organizacji "Żegota", mając nadzieję, że się dobrze wywiąże z zadań jako pobratymiec krwi. Bartoszewski opiekował się zleconymi mu rodzinami żydowskimi, nosił im pieniądze, zaopatrzenie, lekarstwa, sprowadzał lekarzy do chorujących, zabezpieczał im zmianę mieszkania po dekonspiracji. był małym kółkiem związanym z życiem kilkudziesięciu rodzin, w ramach dużej machiny troszczącej się o życie dziesiątków tysięcy. Miał skromną rolę związaną z wiekiem. Dopiero po wojnie działalność Bartmana vel Bartoszewskiego nabrała dużego rozpędu, zakresu, zaczął sobie przypisywać prawie główną rolę w tym Wydziale, kierowanym przez Bieńkowskiego -" Wenckiego". To mu udało się przeprowadzić, gdyż Bieńkowski musiał zniknąć, ukrywał się, a Bartman vel Bartoszewski "roztropnie" o nim nie wspominał, choć miał takie okazje gdy pracował w tyg. "Stolica", bo on tam sobie wyrabiał markę, więc przemilczał Bieńkowski a wpisywał siebie. I tak powstał bohater. Gdyby Bartman vel Bartoszewski był osobą przyzwoitą, to świat od niego, a nie od amerykańskich dziewcząt dowiedziałby się o Irenie Sendlerowej. Postać Zofii Kossak-Szczuckiej też nie znalazła swojego popularyzatora. Dziś to nazwisko nic nie mówi młodemu pokoleniu,? a o Bartmanie vel Bartoszewskim, choć był tylko zwykłym gońcem, pomocnikiem obu Pań, słyszeli wszyscy. To się nazywa umiejętność robienia sobie dobrego PR i autoreklamy.


    Bartman vel Bartoszewski, a Rotmistrz Witold Pilecki
    Witold Pilecki był żołnierzem AK i współzałożycielem Tajnej Armii Polskiej, był dobrowolnym więźniem Auschwitz-Birkenau, organizatorem potężnego ruchu oporu w obozie i autorem pierwszych na świecie raportów o Holokauście, tzw. Raportów Rotmistrza Witolda Pileckiego, które spisał po ucieczce z Auschwitz. Rotmistrz Witold Pilecki do Auschwitz pojechał w tym samym transporcie co Bartman vel Bartoszewski. W tym samym czasie w Auschwitz był też Cymerman vel Cyrankiewicz. Rotmistrz Witold Pilecki został zamordowany i skazany na zapomnienie przez komunistów (Cymerman vel Cyrankiewicz z racji wysokiej pozycji mógł mu wtedy pomóc ale nie zrobił tego, Bartman vel Bartoszewski zresztą również nie próbował pomagać rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu, a po jego śmierci przyczynił się do niszczenia pamięć o nim, ponieważ był dla nich dwu śmiertelnym zagrożeniem, znał prawdę o nich i nie tylko o nich), zarówno Cymerman vel Cyrankiewicz jak i rotmistrz Witold Pilecki znali się z Auschwitz. Rotmistrz Witold Pilecki organizował ruch oporu, to samo podobno robił Cymerman vel Cyrankiewicz (lub ukradł rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu zasługi! wg rodziny rotmistrza Witolda Pileckiego Cymerman vel Cyrankiewicz miał być konfidentem obozowego SS, pracował w tzw. złocie zabieranym swym ziomkom). Nie są znane dokładne dzieje Bartmana vel Bartoszewskiego w Oświęcimiu, nie wiadomo jakie były ich relacje, ale faktem jest, że Bartman vel Bartoszewski został legalnie zwolniony z Auschwitz, tłumaczył się, że dzięki wstawiennictwem przyjaciół z PCK. Rodzi się pytanie: co zdecydowało aby nie pomóc rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu uniknąć śmierci (czy nawet pomóc w mordzie sądowym!, spotkania z Faigą Danielak vel Wolińską vel Brus, przyjaźń, no i odwiedzanie jej w Londynie aż do jej śmierci - co ich łączyło, pytam?) a potem dopilnować aby zapomniano o nim na wiele lat? Bratanek rotmistrza Witolda Pileckiego twierdzi, że Cymerman vel Cyrankiewicz był konfidentem SS, obozowym kapo!!! donoszącym także na członków organizacji wewnątrz Auschwitz podczas rozprawy odczytano list Joska Cymermana vel Józefa Cyrankiewicza, w którym ówczesny premier napisał: "Gdyby oskarżony zechciał powoływać się na mnie, na moją znajomość z Oświęcimia, nie może to absolutnie w żadnym wypadku zmniejszyć jego winy i nie może spowodować złagodzenia wyroku. Oskarżony Witold Pilecki jest wrogiem Polski Ludowej, jest bardzo szkodliwą jednostką, dlatego powinien ponieść najwyższy wymiar kary." Andrzej Pilecki: "Były dwie akcje Oświęcimiaków o pomoc do Cymermana vel Cyrankiewicza. U Bieruta interweniowali też państwo Newerly, uratowani przez ojca w czasie wojny z getta". Wszystko bez skutku. Według obowiązującej wersji to nie rotmistrz Witold Pilecki, ale Josek Cymerman vel Józef Cyrankiewicz - też "więzień" KL Auschwitz - był organizatorem obozowego podziemia. Jeszcze w latach 90. jako taki, były PRL-owski premier wyzierał z muzealnej gabloty. O rotmistrzu Witoldzie Pileckim nie było ani słowa. Spór - czy Cymerman vel Cyrankiewicz przyłożył rękę do śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego, trwa do dziś. Jedno można powiedzieć na pewno - towarzyszowi obozowej niedoli nie pomógł. Bohater walki o wolną Polskę przez komunistów został uznany za zdrajcę. Jego dobrowolnie pójście do Auschwitz okazało się argumentem przeciw oskarżonemu. Rotmistrz Witold Pilecki został stracony 25 maja 1948 r. Po śmierci rotmistrza Witolda Pileckiego Bartman vel Bartoszewski znając jego historie nigdy nie pomógł w przywróceniu pamięci o nim, a nawet był przeciwny nadawaniu Orderu Orła Białego. Przyciśnięty do muru tłumaczył się, że pośmiertnie nadawanie takich odznaczeń będzie precedensem do kolejnych kandydatur, chociaż wcześniej pośmiertnie nadawano odznaczenie już wiele razy. Rotmistrz Witold Pilecki został jednak odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego, po czym Bartman vel Bartoszewski na znak protestu(!!!???) odszedł z kapituły. Od tego momentu zaczęły się ataki Bartmana vel Bartoszewskiego na PiS, który wcześniej przecież chętnie przyjął funkcję zasiadania w kapitule od prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Dla wielu ludzi to co zrobił Bartman vel Bartoszewski absolutnie zdyskredytowało go, gdyż nie ma takich powodów dla których warto było kontynuować politykę zbrodniarzy komunistycznych dot. rotmistrza Witolda Pileckiego. Być może nie potrafił się wznieść ponad osobistą niechęć do człowieka, który był o wiele większym bohaterem od niego, i który z jakiś powodów, po spotkaniu go w Auschwitz nim pogardzał( ciota esesmańska, kapo i Cymermana!!!). Wyżej opisaną sprawę zrelacjonowała bratanica generała Maria Fieldorf i Leszek Zachuta w książce pt. "Generał Fieldorf 'Nil'. Fakty, dokumenty, relacje", Warszawa 2007, t. I, s. 850. "Zgodnie z procedurą wniosek prezydenta powinna zaopiniować kapituła Orderu Orła Białego, w której skład wchodzą "prof" po podstawówce!!!. Władysław Bartman vel Bartoszewski, prof. Berele Lewartow vel Bronisław Geremek, były premier Izaak Dickman vel Tadeusz Mazowiecki oraz prof. Krzysztof Skubiszewski. Tym razem jednak kapituły nie zapytano o zdanie. - Prezydent może przyznać order bez tych opinii - wyjaśnia Dąbkowska-Cichocka. - Poza tym nie było czasu. Udało mi się porozmawiać tylko z sekretarzem kapituły "prof" Bartmanem vel . Bartoszewskim, który nie odmawiał zasług obu bohaterom, ale był sceptyczny co do przyznania orderu. Dlaczego? Minister Dąbkowska-Cichocka powiedziała nam, że "prof". Bartman vel Bartoszewski obawia się, iż precedensowa decyzja o pośmiertnym odznaczeniu obu bohaterów otworzy możliwość wywierania nacisków w sprawie kolejnych kandydatur" Rzeczpospolita. Prezydent Lech Kaczyński odrzucił te zastrzeżenia. Przy okazji nasuwa się myśl o małości Bartmana vel Bartoszewskiego, który sam otrzymawszy taki order, próbował negować jego przyznanie dla osób bardziej od niego zasłużonych dla Polski. Czymże były wojenne zasługi Bartmana vel Bartoszewskiego wobec zasług gen. Fieldorfa i rotmistrza Witolda Pileckiego?( w/g mnie żadne!!!)
    Sprzeciw Bartoszewskiego wobec orderu dla rotmistrza Witolda Pileckiego potwierdza także córka Rotmistrza.
    "Podczas tego programu córka rotmistrza Witolda Pileckiego mówi coś wręcz niewiarygodnego. Otóż, że w dzisiejszej Polsce są osoby – właściwie cała kapituła Orła Białego – które śmiały stwierdzić, że rotmistrz Witold Pilecki jest niegodny uhonorowania najwyższym polskim odznaczeniem państwowym. Jeśli rotmistrz Witold Pilecki nie jest, to któż jest? Poza tym, cóż im ten rotmistrz Witold Pilecki zawinił? Już dawno nie żyje, a więc zaszkodzić im w karierze chyba nie może?" I to jest dobre pytanie… Zresztą przed emisją tego odcinka „Pod prąd” kilku redaktorów telewizji Puls również nie mogło w to uwierzyć. Prawdopodobnie nie odbyło się to tak, że kapituła się zebrała i wydała taką opinię. Możliwe, że odbyło się to telefonicznie. Ale Pani zapytała dlaczego? W wywiadzie dla radia Plus m.in. poinformowała, że rotmistrz Witold Pilecki został odznaczony pośmiertnie Orderem Orła Białego. Ale nie obyło się bez komplikacji bowiem trzech z pośród 4 członków kapituły było przeciw, czyli poparli linię Joska Cymermana vel Józefa Cyrankiewicza w sprawie rotmistrza Witolda Pileckiego a w kapitule wówczas zasiadali: żydzi!!! Władysław Bartman vel Bartoszewski, Berele Lewartow vel Bronisław Geremek, Izaak Dickman vel Tadeusz Mazowiecki i jako przewodniczący Prezydent Lech Kaczyński...Według relacji bezpośrednio uczestniczącej w tej sprawie córki rotmistrza Witolda Pileckiego odbyło się głosowanie, w którym wszyscy członkowie kapituły byli przeciwni (żydzi !!! Dickman vel Mazowiecki, Lewartow vel Geremek, Bartman vel Bartoszewski!). Dzieci rotmistrza Witolda Pileckiego były i wciąż są prześladowane ze względu na ojca. Zofia Optułowicz: "Po zamordowaniu ojca, mama, jako nauczycielka nie mogła znaleźć pracy w zawodzie. Mnie, jako córkę zdrajcy Polski Ludowej, nie chcieli przyjąć na studia na politechnice. W końcu udało się, ale robili mi tyle utrudnień, że musiałam z nich zrezygnować". Andrzej Pilecki też miał problemy z dostaniem się na studia: "Zaczęło się od tego, że chciałem zrobić kurs szybownictwa w ramach stowarzyszenia »Służba Polsce«. Wszystko szło dobrze, dopóki nie dowiedzieli się, że jestem synem rotmistrza Witolda Pileckiego". Przez blisko 20 lat w "wolnej" Polsce rodzina rotmistrza Witolda Pileckiego domagała się skazania winnych, protestowała przeciwko utrudnieniom ze strony sądów, nie skazano ludzi odpowiedzialnych za śmierć rotmistrza Witolda Pileckiego, a zrehabilitowano go z niemałym trudem. Obecnie dzieci rotmistrza Witolda Pileckiego, a także córka Fieldorfa są nadal prześladowane, w mediach przedstawia się ich przez środowisko salonu (w którym autorytetem jest Bartman vel Bartoszewski) jako oszołomów, antysemitów, ludzi chorych z nienawiści. Przez lata właśnie to środowisko szkodziło tym ludziom, uniemożliwiało przywrócenie pamięci o ich bliskich...Bartman vel Bartoszewski nigdy nie stanął w obronie tych ludzi, wciąż realizuje linię porozumienie, którą wyznacza w Polsce Agora i ITI (czyli także podmioty do niej należące jak Gazeta Wyborcza, Onet, TVN, TVN24 i mnóstwo innych popularnych podmiotów medialnych, którym dają zarabiać wszyscy Polacy, multikina, telewizja cyfrowa czy telewizja na kartę to jak i wiele innych należy do ITI). "Polskie" czyli żydowskie "elity", "autorytety" z korzeniami z bazaru jak Bartman vel Bartoszewski, Dickman vel Mazowiecki, Lewartow vel Geremek, syn zbrodniarza i bandyty z NKWD, UB Stoltzman vel Kwaśniewski przez wiele lat nie tylko konsekwentnie o nim milczeli, ale przejawiali działania przeciwko upamiętnieniu rotmistrza Witolda Pileckiego. Zarówno Bartman vel Bartoszewski, Dickman vel Mazowiecki, jak i Lewartow vel Geremek nie mają jakichś szczególnie pięknych życiorysów. Właściwie są one nijakie, a jak się pogrzebie głębiej, to wypada to coraz gorzej. A rotmistrz Witold Pilecki to jeden z polskich bohaterów, którego wielkość jest uznawana wszędzie na świecie. Tak więc ich nowy kolega w kapitule Orła Białego stanowiłby pewien dysonans, nazwijmy go „towarzyskim”. Podczas uroczystości 60. rocznicy wyzwolenia obozu KL Auschwitz, junior Izaak Stoltzman vel Aleksander Kwaśniewski wymienił zasłużonych więźniów obozu, do których zaliczył takie nazwiska, jak m.in. Josek Cymerman vel Józef Cyrankiewicz, Tadeusz Borowski, Seweryna Szmaglewska, Bronisław Czech, Xawery Dunikowski, Władysław Bartman vel Bartoszewski i innych. Pominął m.in. rotmistrza Witolda Pileckiego i św. Maksymiliana Kolbego. Tylko dzięki zdecydowanej postawie prezydenta Lecha Kaczyńskiego uhonorowano pośmiertnie generała Augusta Emila Fieldorfa "Nila" i rotmistrza Witolda Pileckiego. Prawicowe rządy przywróciły tę legendę II wś, zrehabilitowali go, nadali pośmiertne ordery, przez wielu Pilecki uważany jest za największego bohatera II wojny światowej. http://www.skarzysko.org/modules.php?name=Forums&file=viewtopic&p=165293 http://mementomori.salon24.pl/13265,zanim-odpowie-donald-tusk

    Bartman vel Bartoszewski nie jest i nigdy nie był profesorem ( ma tylko skończone i to ponoć gimnazjum, a tak na prawdę to 4 klasy podstawówki, przedwojennego powszechniaka!!!)
    Gdy jeden z internatów zapytał o ten tytuł Niemieckie MSZ, które prezentowało go na ich stronach, natychmiast poprawiono błąd. Niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych usunęło tytuł profesora dla Władysława Bartmana vel Bartoszewskiego ponieważ go nie posiada. Bartman vel Bartoszewski ma wykształcenie średnie??? kiedy zrobił???, gdyż skreślono go z listy studentów w 1962 r. ? na UW. Biografię ma bogatą (podane przez niego fakty jednak nie do sprawdzenia) ale wykształcenie średnie???. Jednym słowem przez wiele lat wprowadzano ludzi w błąd uznając tytuł profesora Bartmanowi vel Bartoszewskiemu. Najpierw była wojna (Bartman vel Bartoszewski zrobił maturę w 1939 r.(sic!!! 16 - 17 latek!!!!, łgarstwo!!!), potem studiował polonistykę na tajnym ( sic!!! następne łgarstwo, brak świadków!!!) . Wydziale Filologicznym UW - po wojnie reżim PRL robił, co mógł by uniemożliwić mu dokończenie tych studiów ("Złożył na ręce profesora Juliana Krzyżanowskiego pracę magisterską, jednak decyzją rektora UW Stanisława Turskiego został w październiku 1962 skreślony z listy studentów." pl.wikipedia.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Bartoszewski ). Bartman vel Bartoszewski formalnie nie ma nawet tytułu magistra!.( niema ukończonej pełnej szkoły podstawowej 7 latki tak na prawdę!!!) Regionalny rząd bawarski nadał mu stopień "profesora wizytującego", ale na jakiej podstawie?
    "Profesor wizytujący (z ang. visiting professor lub sessional instructor) – stanowisko na uczelni przewidziane dla pracownika naukowego lub naukowo-dydaktycznego, który posiada stopień naukowy doktora habilitowanego lub tytuł naukowy profesora i jest na stałe pracownikiem innej uczelni. Ustawodawca polski dopuszcza zatrudnienie na stanowisku profesora wizytującego osoby, która posiada tylko stopień naukowy doktora oraz znaczne i twórcze osiągnięcia w pracy naukowej, jednak tylko na podstawie umowy o pracę. Powyższe obostrzenia nie dotyczą obcokrajowców, którzy mogą być zatrudniani na stanowisku profesora wizytującego, gdy posiadają doktorat. W Krakowie był uznawany za wielkiego żydowskiego bohatera, ułatwiono mu wykłady na KUL, choć przy wątpliwej maturze okupacyjnej (czy małej maturze) i 3 dr. h.c. nie mając wyższych studiów, kreowano go na "profesora", ale nie ma tego tytułu, http://www.youtube.com/watch?gl=DE&hl=de&v=SSd2J697Xxo Notabene: Bartman vel Bartoszewski zna tylko język niemiecki no i chyba trochę jidisz, hebrajski, to jego ojczyste, choć i w to wątpię, za tępy, , i musiał korzystać z pomocy tłumaczy języka angielskiego jako minister spraw zagranicznych!( ministrem tuman!!! to tylko w Polsce!!!, jak i prezydent po podstawówce wieczorowej, oraz rocznym kursie w POM - ie!!! Bolek) Dla porównania Fotyga (z której robiono w mediach "słusznych" kompletną idiotkę) biegle włada angielskim - a także rosyjskim i w stanie wojennym utrzymywała się ucząc tych dwóch języków (i jest magistrem ekonomii - specjalność: handel zagraniczny na Uniw. Gdańskim - ukończyła też Duńską Szkołę Administracji Publicznej, dochodzą liczne staże i szkolenia m.in. w USA oraz Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju...). W MSZ obowiązuje zasada znajomości minimum dwóch języków obcych, ale nie dotyczy ona ministrów z Salonu... tzw. żydowskiej "elity"... http://davidicke.pl/forum/davidicke-t3300.html?cmp=social

    Polski polityk, dziennikarz, pisarz, działacz społeczny i historyk. Kawaler Orderu Orła Białego, honorowy obywatel państwa Izrael
    Milczał w wielu bardzo ważnych dla Polski sprawach, szerzył antypolonizm. Napisał kilka wspomnieniowych książek na tematy okupacyjne, nie zapomniał oczywiście wspominać szerzej o polskim antysemityzmie, szmalcownictwie. Miał posadę ambasadora w Wiedniu, mimo że jest bez kwalifikacji. W Wiedniu znalazł się jako, swój zaufany człowiek, współpracował blisko z wrogiem Polski, opluwaczem, Szymonem Wiesenthalem, dyr. Izraelskiego Ośrodka Dokumentacji (o hańbo - załatwił mu nawet odznaczenie komandorią orderu Odrodzenia Polski -więc order ten zbrukał). Miał odczyty o stosunkach okupacyjnych, tak w Austrii, jak i w Niemczech, wplatał stale nasz antysemityzm, szmalcownictwo, co tam się ogromnie podobało, bo jakoś odciążało Niemców, więc miał dobre publiciti -"profesorskie". Będąc żydowskiego pochodzenia, miał żony Żydówki, syn mieszka w Izraelu. Nic dziwnego, że zażydzona Unia " Wolności", pchała go jako "wielkiego katolika" na ministra spraw zagranicznych u katolika??? Leiby Khone vel Wałęsy. A nawet mieli bezczelność proponować go jako kandydata na premiera. Kiedy my otrzeźwiejemy? 10 profesorów KUL zdezawuowało go jako rzekomego naukowca, podkreślili amoralność jego jako katolika, kilka żon, w liście do Biskupa w Essen w XI 1996 r.. List ten był upubliczniony w prasie krajowej, co nie przeszkadza TV tytułować go do teraz profesorem. Jako pupil żydokomuny, dostał od prez. Stoltzmana vel Kwaśniewskiego Order Orła Białego ! Jaka to hańba dla tego Orła. Bartman vel Bartoszewski ma też honorowe obywatelstwo Izraela ." Tadeusz Bednarczyk, Żydzi polscy dzisiaj - książka Tadeusza Bednarczyka, 2001-04-28 Jak wytłumaczyć fakt, że Bartman vel Bartoszewski w swej wciąż nienasyconej pogoni za dowodami uznania z zagranicy (ordery, nagrody etc.) posunął się nawet do przyjęcia medalu upamiętniającego zasługi najgorszego niemieckiego polakożercy lat 20. XX wieku, ministra spraw zagranicznych Niemiec w latach 1923-1929 Gustawa Stresemanna. Przypomnijmy tu, co pisał o Stresemannie były minister spraw zagranicznych Niemiec Joschka Fisher na łamach "Gazety Wyborczej" z 6-7maja 2000 r.: "Celem Stresemanna była bowiem głównie rewizja granic na niekorzyść Polski, której istnienia w formie z 1928 r. nie akceptował ( ) wszelkie starania Francji o 'wschodnie Locarno' udało się Stresemannowi zniweczyć. Polska straciła również najwięcej i to właśnie było celem stresemannowskiej polityki". Fischer pisał również o na wskroś rewizjonistycznym programie Stresemanna, który dążył do zmiany granic wschodnich Niemiec na szkodę Polski. Jego celem było m.in. odzyskanie Gdańska dla Niemiec, przejęcie przez Niemcy "polskiego korytarza" i przesunięcie na korzyść Niemiec granicy z Polską na Górnym Śląsku. Jak z tego wynika, nawet Hitler w 1939 r. miał "skromniejsze" od Stresemanna żądania pod adresem Polski. Nie domagał się zmiany na naszą niekorzyść granicy na Śląsku. Jak widać, to wszystko nie przeszkodziło Bartmanowi vel Bartoszewskiemu w przyjęciu w grudniu 1996 r. złotego medalu ku czci zajadłego antypolskiego rewizjonisty. Wręczył mu go uroczyście w Moguncji sam minister spraw zagranicznych RFN Klaus Kinkiel (Por. "Wolny czyni dobro. Laudacja wygłoszona przez ministra spraw zagranicznych RFN Klausa Kinkla 15 listopada 1996 r. w Moguncji z okazji wręczenia "profesorowi" Władysławowi Bartmanowi vel Bartoszewskiemu złotego medalu Towarzystwa im. Gustawa Stresemanna", "Gazeta Wyborcza" z 5 grudnia 1996 r.). Taki splendor! Czy o przyjęciu medalu ku czci takiego polakożercy zdecydowała nieznająca granic pogoń Bartoszewskiego za zaszczytami, czy też typowa w jego przypadku ignorancja polityka bez wyższych studiów, choć nader chętnie tytułującego się jako profesor! Być może Bartoszewski, zajmujący się przedtem w swych pracach głównie historią po 1939 r., rzeczywiście "nie doczytał", nie poznał faktów o polakożerczych działaniach polityka, którego medalem został uhonorowany. Czy można sobie wyobrazić jednak, że ktoś przyjmujący odznaczenie ku czci jakiejś osoby zaniedbuje poznania podstawowych faktów z jego życia? A w przypadku Stresemanna jego polakożerstwo było cechą podstawową i wręcz przysłowiową. Skrajny filosemityzm Bartmana vel Bartoszewskiego negatywnie odbijał się - kosztem Polaków - na jego zachowaniu w roli przewodniczącego Prezydium Międzynarodowej Rady Państwowego Muzeum w Oświęcimiu. To prezydium "wsławiło się" m.in. podjęciem decyzji o usunięciu krzyży w grudniu 1997 r. z terenu byłego KL Auschwitz-Birkenau. Decyzję podejmowano bez wiedzy członków Rady. Potrzebujemy więcej takich patriotów. http://www.obnie.info/Joomla/index.php?option=com_content&view=article&i... Minister spraw zagranicznych Bartman vel Bartoszewski bez matury i znajomości angielskiego to autorytet, Fotyga świetnie znająca języki ze specjalistycznym wyższym wykształceniem to była idiotka. Wybory 2010. Bartman vel Bartoszewski: Jeden z kandydatów na prezydenta jest niebezpieczny dla Polski - Jeden z kandydatów na prezydenta jest niebezpieczny dla Polski - mówi reporterowi TOK FM "profesor" Władysław Bartman vel Bartoszewski. Były minister spraw zagranicznych, który podczas prezentacji honorowego komitetu poparcia marszałka Komorowskiego, mówił, że prezydentem nie może być człowiek, który "ma doświadczenie w hodowli zwierząt futerkowych, a nie ma doświadczeń http://forum.gazeta.pl/forum/w,902,111687367,,Wybory_2010_Bartoszewski_J...
    ndydatow_n_.html?v=2
    Pytania do Władysława Bartmana vel Bartoszewskiego
    Władysław Bartman vel Bartoszewski niedawno został określony przez przywódcę Platformy Obywatelskiej Donalda Tuska jako "najlepszy polski życiorys" i jako "najlepsza polska biografia". Tenże pan Tusk już jako premier RP powołał Bartmana vel Bartoszewskiego na sekretarza stanu do spraw zagranicznych w kancelarii premiera. W ostatnim czasie nadeszła również wiadomość, że Senat KUL postanowił akurat teraz uhonorować Władysława Bartmana vel Bartoszewskiego doktoratem honoris causa, nie bacząc na bezprzykładną serię wyzwisk i obelg, jakimi popisał się pan Bartman vel Bartoszewski w ostatniej kampanii wyborczej. W związku z tymi wszystkimi przedziwnymi uhonorowaniami człowieka, który dawno przestał spełniać wymogi stawiane przed ludźmi o prawdziwym autorytecie, pozwolę sobie wystosować do niego następujących 30 pytań:
    - Dlaczego zgodził się Pan na uroczyste wręczenie Panu medalu ku czci największego niemieckiego polakożercy lat dwudziestych Gustawa Stresemanna?
    - Dlaczego w 2006 r. jako sekretarz kapituły Orderu Orła Białego sprzeciwił się Pan przyznaniu Orderu Orła Białego (pośmiertnie) generałowi Augustowi E. Fieldorfowi i rotmistrzowi Witoldowi Pileckiemu? Czy można w ogóle porównać Pana zasługi jako kawalera Orła Białego z zasługami dwóch wspomnianych bohaterów?
    - Dlaczego, będąc oficjalnym gościem Izraela jako polski minister spraw zagranicznych, milczał Pan jak grób w parlamencie izraelskim w czasie, gdy obrażano Pana kraj, gdy Polaków publicznie nazywano współwinnymi wraz z Niemcami zagłady Żydów (robił to m.in. wiceprzewodniczący parlamentu R. Rivlin)?
    - Jeśli nie miał Pan odwagi na publiczną polemikę z antypolskimi oszczerstwami, dlaczego nie wyszedł Pan z sali, jak doradzała Panu większość polskiej delegacji?
    - Dlaczego kłamał Pan (w 2000 r.), że Polaków zaatakował w Knesecie tylko "głupi ekstremista"?
    - Dlaczego używa Pan bezprawnie tytułu profesora w sytuacji, gdy jest Pan tylko wątpliwym maturzystą, absolwentem gimnazjum? 4 klas powszechniaka??? Jak wiadomo, obowiązują twarde reguły: aby zostać profesorem, trzeba mieć magisterium, doktorat i habilitację, a żadnej z tego typu prac Pan nie obronił, nie mówiąc o skończeniu studiów.
    - Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, której Pan tyle zawdzięcza, jak Pan sam wielokrotnie przyznawał?
    - Dlaczego zgodził się Pan na zamieszczenie w książce - wywiadzie z Panem - cytatu z kłamliwym twierdzeniem Stefana Niesiołowskiego, że jakoby: "Zapisał (Pan) piękną kartę walki o Polskę z bronią w ręku". W jakim to było oddziale? Przy jakiej ulicy? Jakich ma Pan świadków tej rzekomej walki?
    - Dlaczego tak mocno, a kłamliwie, przesadza Pan z eksponowaniem swej roli jako rzekomo jednej z głównych postaci organizujących pomoc dla Żydów w ramach Żegoty w 1942 roku? Miał Pan wtedy tylko 20 lat i był podwładnym faktycznej wielkiej organizatorki pomocy Żydom Zofii Kossak.
    - Dlaczego nie zareagował Pan na poturbowanie polskich, katolickich wiernych przez moskiewską milicję?
    - Dlaczego nie zrobił Pan nic, aby zaprotestować przeciwko brutalnej obławie policyjnej na 300 Polaków we Frankfurcie nad Odrą, potępionej nawet przez 7 niemieckich posłów?
    - Kto upoważnił Pana jako ministra do przepraszania Niemców cytatem z Jana Józefa Lipskiego za przesiedlenie?
    - Na jakiej podstawie zaniżył Pan o milion osób - wbrew sprawdzonym naukowo statystykom - liczbę Polaków, ofiar wojny, w swym wystąpieniu w Bundestagu?
    - Dlaczego Pan, w latach 60. tak zdecydowanie reagujący na początki fali antypolonizmu, milczy w tej sprawie, gdy fala antypolonizmu jest wielokrotnie większa?
    - Dlaczego piętnował Pan w Izraelu antyżydowskich "polskich ciemniaków", a nie wypowiada się Pan na temat skrajnych przejawów żydowskiego antypolonizmu? Dlaczego nie reaguje Pan na coraz silniejszą falę antypolonizmu w niemieckich mediach?
    - Dlaczego Pan, były żołnierz AK i Powstania Warszawskiego, nie zareagował na potworne oszczerstwa rzucane na powstanie w artykule Cichego i na AK w tekście Yaffy Eliach?
    - Dlaczego nic Pan nie zrobił w celu wystąpienia na arenie międzynarodowej przeciw używaniu oszczerczego nazewnictwa: "polskie obozy zagłady" i "polskie obozy koncentracyjne"? (Zrobił to dopiero kilka lat po Panu minister Adam Daniel Rotfeld).
    - Co skusiło Pana, jako 83-letniego staruszka niemającego zielonego pojęcia o lotnictwie, do przyjęcia swoistej synekury, posady prezesa Rady Nadzorczej LOT, znajdującego się skądinąd w bardzo trudnej sytuacji finansowej? Czy w czasie Pana zarządu LOT-em może się Pan pochwalić choć jednym, jedynym posunięciem, które przyczyniło się do poprawy sytuacji finansowej firmy?
    - Czy w czasie Pana pierwszego szefowania resortem spraw zagranicznych zrobił Pan w ogóle choć jedną konkretną rzecz dla obrony polskich interesów narodowych w polityce zagranicznej, czy wystarczyło Panu bierne reagowanie na wszelkie przypadki brutalnego dyskryminowania Polaków?
    - Dlaczego Pan po tylekroć kłamliwie wychwalał kanclerza Helmuta Kohla znanego z niechęci do Polaków i do uznania granicy na Odrze i Nysie?
    - Dlaczego Pan - antykomunista - zgodził się być ministrem w postkomunistycznym rządzie Józefa Oleksego?
    - Dlaczego nie zdobył się Pan na publiczne wystąpienie w obronie pamięci słynnej pisarki Zofii Kossak, swojej byłej przełożonej?
    - Dlaczego nie zdobył się Pan - "autorytet" w Niemczech i Izraelu - na publiczne potępienie antypolskich oszczerstw najgorszego polakożercy i katolikożercy Jana Tomasza Grossa?
    - Czy nie wstydzi się Pan swej decyzji odwołania z funkcji polskiego konsula honorowego wielkiego Polaka Jana Kobylańskiego, tylko dlatego że zaangażował się on w obronę prezesa Kongresu Polonii Amerykańskiej Edwarda Moskala?
    - Czy nie wstydzi się Pan, że na stare lata dał się Pan wciągnąć w niegodną Pana siwych włosów kampanię obelg w stylu "dewianci" i "bydło"?
    - Czy popierał Pan awansowanie swego syna na pełnomocnika rządu ds. bezpieczeństwa energetycznego w randze ministra w rządzie Marcinkiewicza? Kto pierwszy zachęcił premiera Marcinkiewicza do rozważenia kandydatury Pana syna - pracującego przez wiele lat jako historyk w żydowskim instytucie w Oxfordzie - na to stanowisko, twierdząc, że Pana syn jakoby "od wielu, wielu lat zajmuje się energetyką"?
    - Dlaczego dziwnie nie mówi Pan w swoich wywiadach o tym, że Pana syn pracował przez wiele lat w żydowskim instytucie w Oxfordzie i w polsko-żydowskim roczniku "Polin"? Przecież chyba nie było nic wstydliwego w jego pracy?
    - Dlaczego Pan nie wpłynął na swego syna, by w 1989 r. nie wydawał jako "Editor" polakożerczej książki Samuela Willenberga "Surviving Treblinka", w której znalazły się m.in. oszczercze twierdzenia, że AK-owcy, uczestnicy Powstania Warszawskiego, mordowali Żydów i gwałcili Żydówki?
    - Dlaczego w ostatnich kilkunastu latach milczał Pan, nie protestując publicznie w sprawie oskarżeń przeciw Polakom (m.in. w tak bliskim Panu "Tygodniku Powszechnym"), że radośnie bawili się na karuzeli w pobliżu ruin płonącego warszawskiego getta? Przecież jeszcze w 1985 r. prostował Pan to kłamstwo na łamach paryskich "Zeszytów Historycznych"?
    - Dlaczego kłamie Pan w wywiadzie-rzece udzielonym Michałowi Komarowi, jakoby złożył Pan rezygnację po objęciu na KUL funkcji dziekana przez prof. Ryszarda Bendera? W rzeczywistości był Pan podwładnym w jego katedrze aż 11 lat, w tym kilka lat w czasie, gdy był on dziekanem.
    Czy dymisja premier Szydło ma podwójne dno?
  • @Zawisza Niebieski 16:28:03
    Toż to była obozowa ciota esesmanów i żyda Szpilmana vel Cymermana vel Cyrankiewicza i agent SS/SD oraz Gestapo Bartman vel Bartoszewski ksywa "profesor" bez matury, polonofob, przyjaciel Fajgi Dnielak vel Wolińskiej, Szechterów, Brystygierowej, Bermanów, etc..przyjaciel Niemców, których się nie bał i jest przez nich odznaczany, wyzywający Polaków od ochrzczonego bydła jest osobą o pięknej przeszłości co mnie nie dziwi, bo mówi to manipulant, specjalista od spłaszczania i wykoślawiania najnowszej historii. Leszek Żebrowski o Baumanie i Bartoszewskim


    http://www.savetubevideo.com/?v=r-aJld2_VdQ
    Czy dymisja premier Szydło ma podwójne dno?
  • @Husky
    Liczę teraz na to, że wreszcie nasza policja potraktuje ubeckich i poubeckich zadymiarzy z KOD, UBObywateli jak ostatnio lewacką antifę niemiecka-pały i zimna woda z polewaczek, 15 min i koniec był ich protestów.
    Czy dymisja premier Szydło ma podwójne dno?
  • @Husky 17:15:19
    Mam nadzieję, że dobiega końca analiza prokuratorska papierów firm transportowych Frasyniuka, którą sporządza od lutego 2017 pani prokurator ze Szczecina, bo we Wrocławiu Frasyniuk ciągle nietykalny. Miała być ta analiza gotowa w grudniu 2017. Daj Boże, żeby się udało dotrzymać terminu, bo Władysław Frasyniuk powinien zostać przyhamowany w swojej agresji. Strach przed utratą majątku, może nowobogackiego, człowieka nieobytego z dużymi pieniędzmi od urodzenia, pchnąć do nieobliczalnych działań. A były zięć i wspólnik w przekrętach, który miał umrzeć, bo mu nawet dializ i przeszczepu podobno odmawiano, postanowił po wyratowaniu się z problemów zdrowotnych, ujawnić wiele tajemnic Frasyniuka, jego córki i urzędów celnych w Polsce Tuska.



    https://warszawskagazeta.pl/polityka/item/4418-tylko-u-nas-klopoty-legendy-solidarnosci-byly-ziec-oskarza-frasyniuka-o-korumpowanie-urzednikow-i-oszustwa-na-cle
    Czy dymisja premier Szydło ma podwójne dno?
  • @Husky 17:15:19
    Powiedzieli, że nie zapłacą, odwołają się do sądu.
    Czy dymisja premier Szydło ma podwójne dno?
  • @Zawisza Niebieski
    Antoni Macierewicz wciąż ministrem obrony narodowej. Wygrało państwo, przegrali plotkarze!

    http://niezalezna.pl/211170-antoni-macierewicz-wciaz-ministrem-obrony-narodowej-wygralo-panstwo-przegrali-plotkarze

    Wielki szacunek dla pana premiera prezesa Jarosława Kaczyńskiego! UBekistan wkurwiony na maxa, plują krwią. Liczyli, że ich śmiertelny wróg zostanie odstrzelony.
    Czy dymisja premier Szydło ma podwójne dno?