Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze Castillon

  • @Optymista1930 09:06:26
    WSTĄPIŁEM DO PIEKIEŁ, PO DRODZE MI BYŁO?

    Miejsce akcji: forum wm.pl. , Mazury, centrala Olsztyn, filia Olecko. Ostry konflikt: Castillon kontra Huehue. Nie chodzi o to, że dwóch się pokłóciło. Chodzi o coś ważniejszego. Jak to się na warszawskiej Pradze mówiło: Cyryl to Cyryl – ale te Metody… Kiedyś na tej uliczce mieściła się znana z „metod” komenda MO.

    Ale opowiem po kolei. Zaczęło się w miarę niewinnie, bo od zanegowania przeze mnie tzw. sygnaturki użytkownika Huehue. Ale jak to u współczesnych Hitchcocków bywa tempo i groza narastały, zaraz potem pękły tamy. Co prawda Huehue to lewak, do podobnych mu szacunku nie czuję żadnego – ale prawdą jest i to, że mocniejsze wyrazy też były w użyciu. Główną zasadą lewackiego przeciwnika jest narzucenie nam swoich zasad. Powiada się czasem: swojej narracji. Lewak nie skrywający łajdackiego umysłowo pochodzenia liczy najpierw na zdenerwowanie interlokutora. Mamy przyjąć jego język, jego sposób obrazowania świata, pojmowanie prawa pisanego i naturalnego. On jest jedyną wykładnią pojęcia uczciwości, on ma rację, on się nie myli. Lewacy stosują ten system wszędzie. Wstępny atak uzupełniają kompletnie nieprawdziwym wezwaniem: „pokonanie nas możliwe jest tylko w merytorycznej rozmowie, przy użyciu rozumu”. BZDURA! Bo jak ktoś, dla kogo merytoryka to tylko manipulacja może wzywać kogokolwiek do poważnej rozmowy z użyciem rozumu? Staliniści nie posługiwali się ani logiką, ani tym bardziej rozumem – w to miejsce mieli wbudowany zestaw pojęć działających na zasadzie odruchu Pawłowa. Co złe i naganne – wyznaczał z rana dyżurny politruk. Kogo gryźć i poniewierać – wskazywał polityczny dowódca. Akcja i reakcja, guzik i naciśnięcie guzika - gdzie tu miejsce na rozum? Nie ma co się zatem dziwić, że liczba potencjalnych uczniów rosła – nie jest bowiem tajemnicą, iż zasób durniów i bezmózgich automatów to całkiem spory zbiór w każdym państwie.

    Jeden z funkcjonujących blogerów forum wm.pl wspominał w pewnym momencie o Salnie24. Na tamtym forum jako naczelny lewak usiłował działać niejaki Miki. I onże Miki gryzł każdego, kto nie dysponował choćby śladem pokory wobec lewackich ciągotek. Wystrzegając się wszakże jak ognia innego blogera: Aleksandra Ściosa. Ścios powiadał lewackim bałwanom wprost: rozum to zbyt delikatne narzędzie, by je marnować w obróbce tej menażerii. Na lewaka należy iść z kijem, nie argumentem, argument nie dotrze… Co więc w takim razie z teoretykami lewactwa, tymi, którzy to wszystko wymyślili? Owszem, to nie są durnie ani amatorzy, używają propagandy w całkiem poważnych zamiarach. A konstruując swoją doktrynę namawiają uczniów do podstawowego manewru: kradzieży chwytliwych formuł publicystycznych. I Miki przed laty to uczynił – niestety zapomniał, że kraść cokolwiek Schopenhauerowi w tych kręgach nie wypada. Ba, za to można dostać prawdziwy żydowski wyrok: zamilczenie na śmierć. Co też i się stało…

    Ciąg czasowy dowiódł, że Miki w pewnym momencie nie miał już ani chętnych do fałszywych rozmów a la lewak – ani tym bardziej apologetów tworzących w miarę zwarte środowisko. Etykietowanie przeciwników okazało się zawodne, prostackie sposoby prowadzenia sporów legły w gruzach, okoliczne lewactwo potknęło się o takie drobiazgi, jak brak mieszkań czy finansów na prowadzenie lewackich portali. Zaczęło się powolne usychanie – aż do chwili, w której ten i ów potomek armii mentalnych sowietów okupujących wiele lat Polskę nie dostrzegł, że powstają inne miejsca, gdzie da się krzewić stare teorie. Tak, tak, forum wm.pl, Olsztyn i filie w większości mazurskich miasteczek. To tutaj. To tutaj promuje się koniunkturalizm, tutaj powstają groźne regulaminy dyskusji, w których doskonale mieszczą się staliniści i antyreligianci – ale nie mieści żaden inny modus pisania i przedstawiania swoich racji. Właśnie w tym miejscu admin może jawnie kłamać na temat rzekomo udzielanych komuś tam ostrzeżeń i blokując jednych natychmiast oczyszczać pole działania innych. Marksizm współczesny jak wiadomo nie polega już na tym, iż stosuje się wobec oponentów twardy reżim pały, aresztu i kajdanek. Marksizm według Antoniego Gramsciego zakłada powolne, ale skuteczne podróżowanie przez instytucje, przedsiębiorstwa, systemy kultury. I opanowywanie ich od fundamentów po dachy. A nowe, marksistowskie firmy dążąc do zamordyzmu oczywiście na bramie wejściowej mają wymalowane potężną czcionką słowo „WOLNOŚĆ”.

    Polska od lat źle identyfikuje swoich wrogów, równo wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Jedni powiadają: to Niemcy! Inni wydzierają się: nieprawda, to Rosja! Ktoś z boku podpowiada: to żydo-amerykanie! Błąd w sztuce, Szanowni – bo to jedni, drudzy i trzeci na raz. Jednocześnie. Różne są oczywiście metody działania tych kręgów, ale zauważcie – istnieją pola, na których wszystkie opcje spotykają się i zgodnie współdziałają. Na przykład religia katolicka. Dla lewaka-stalinisty to wróg numer jeden, nie trzeba niczego tu tłumaczyć. Dla nich i dla wyznawców któregoś z post-luterańskich czy talmudycznych kręgów myślenia religia katolicka to nieskończony zbiór zboczonych księży, zaś same kanony religijne istnieją publicznie tylko po to, by można było je obśmiać w sposób znamienny dla Urbana - no i Huehue. Trzy rzekomo różne ścieki zlewają się w jeden większy. Jest nadzieja, że dobry katolik nadstawi drugi policzek. Nie nastawia? To zbanować go i po ptokach!

    Czyżby więc prawdą było twierdzenie, że współcześnie można być i stalinistą i talmudystą i volksdojczem jednocześnie, w jednej postaci? No cóż, to dawne Prusy Wschodnie, tu nie takie cuda już widziano…
    I co im na koniec można powiedzieć. Chyba tylko to:
    …I wy, o których zapomniałem,
    Lub pominąłem was przez litość,
    Albo dlatego, że się bałem,
    Albo, że taka was obfitość,
    I ty, cenzorze, co za wiersz ten
    Zapewne skarzesz mnie na ciupę,
    I żem się stał świntuchów hersztem,
    Całujcie mnie wszyscy w dupę !
    Uwaga na Niemców! - wnioski prymitywnego ksenofoba :)
  • @CyprianPolak 23:53:55
    Właściwie to do wszystkich komentatorów już zapisanych: bardzo ciekawie i mądrze gadacie. Zapewne jest w tym również mnóstwo racji. PiS słaby kadrowo: zgoda. PiS to, PiS tamto: głowy na pień nie położę, ale generalnie zgoda. I co Panowie z tego wynika? Że właśnie napędzacie młynek Bufetowej. Przykro mi, niczego innego z powyższych wpisów nie da się wywieść. Rozumiem, że nie wszyscy jesteście już młodzieniaszkami, że gust zmienia się w miarę upływu czasu, po jedne racje łatwiej sięgać, po inne trudniej... Ale czemu tak bardzo upodobaliście sobie tego kłamliwego, niekompetentnego, wrogiego warszawiakom Paszczura? Czemu pośrednio bo pośrednio, ale przecież jak najjaśniej wynosicie na piedestał te wszystkie cechy, które w innych wpisach tak przytomnie i płomieniście ganicie?
    17 października wieczór z Jackiem Sasinem na Bemowie
  • @Leszy 13:24:21
    Oczywiście, że nie powiedział. Uczynił to bowiem jego poprzednik, Gomułka. Stał nad przepaścią - a jednak wspólnym wysiłkiem partii i narodu uczynił krok naprzód...
    Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej
  • @prawi co wiec 14:49:23
    Nie, proszę Pana. Ten gość nie powinien jeździć NIGDZIE i NIKOGO przekonywać. Po raz n-ty pytanie: jak długo jeszcze takie fora traktowane będą jako słup ogłoszeniowy JKM? Jak długo jeszcze właściciele i admini tych miejsc nie potrafią pojąć, że podobne praktyki czynią owe fora śmiesznymi, niewiarygodnymi, czasem wręcz żałosnymi?
    Spotkanie w Radomiu 26 listopada
  • Bardzo...
    ...ciekawe! NADZWYCZAJ! Pasjonujące! Portal aspirujący do bycia poważnym i opiniotwórczym w roli słupa ogłoszeniowego... Czy nadal ten bloger jak za czasów Nowego Ekranu jest opłacany z kasy właściciela? Nie to bym zaglądał w cudzą kieszeń - ale z czystej ciekawości... Bo to wbrew pozorom bardzo ważna odpowiedź.
    Jestem dziś w Radio Polska Live o godz. 14.15
  • I w tym momencie...
    ...przypominam sobie kapitalną Pańską deklarację sprzed paru miesięcy, już nie pamiętam, na którym forum opublikowanej: wolę żydowskich poetów i pieśniarzy od żydowskich bankierów. Bardzo to było trafione... Pozdrawiam!
    Ucieczka z kraju-raju?
  • Szanowny ...
    ... Panie Leszku! Kilka błędów. Otóż po pierwsze nie istnieją już przy wykupach bonifikaty 90-procentowe. Maksimum ulgi: 50 procent! To dzieło Bufetowej i jej Rady Miasta. Łatwo wysnuć wniosek, że w takim razie są dzieci lepszego i gorszego Pana Boga.

    Dalej: wykup lokali oddanych do użytku po 1995 roku WSTRZYMANY do odwołania! Jest na terenie Warszawy PIĘĆ lokalizacji, w których mieszkają ludzie płacący nie czynsz regulowany, ale KOMERCYJNY (12,08 za m kw.), nie zezwala się im na wykup, szaleńców do zamiany brak, a Biuro Polityki Lokalowej spokojnie radzi, że przecież w razie niemożności płacenia wysokich czynszów można z mieszkania zrezygnować. Podobnie jak z oddychania, prawda? Mimo, że przedtem obiecywano obecnym lokatorom tych "komercyjnych" bubli, że taki wykup jest nie tylko po kilku latach możliwy, ale wręcz gwarantowany. Autorzy obietnic wyparli się swych słów, wbrew pisemnej dokumentacji. Tymczasem ci ludzie, tam mieszkający, zanim objęli swoje "komercyjne" metry kwadratowe musieli oddać poprzednio zajmowane lokale na terenie dawnej Gminy Centrum w Warszawie. Dzisiaj mieszkają w domach powoli przekształcających się w slumsy, nie remontowanych (a wali się wszystko!) i horrendalnie drogich, obecnie wynajem na wolnym rynku bywa tańszy.

    Gdyby kiedykolwiek zainteresowały Pana szczegóły tej grandy polecam się - dysponuje pełną wszystkiego, co powyżej napisałem dokumentacją.
    Miasta chcą pieniędzy od byłych lokatorów mieszkań komunalnych