Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze fghfr5645xc

  • W dziesiątkę
    Andarian z analizą systemu edukacji trafia w dziesiątkę. W mediach podnoszone są lamenty, studentów humanistycznych wbija się w winę, że przecież z dwojga mogli wybrać kierunki ścisłe – a to wciąż obracanie się w tym samym paradygmacie, kryzys leży o wiele głębiej, co właśnie Andarian zauważa.

    Przeciętny obywatel jest poddany wszechobecnemu praniu mózgu, że drabiną szkoła średnia+ studia może „do czegoś dojść”. To jest mit klas wyższych średnich na którym wielu młodych pojechało. Nawet widząc jawne braki tego rozumowania, dostrzegając że to wszystko idzie w drebiezgi, obywatele prą tym ustalonym korytem naprzód. A ten system jest podwójnie zdradziecki, oto dlaczego:

    Działa tu siła zaangażowania, skoro skończyłem liceum to... skoro już przeszedłem przez pierwszy rok studiów to... z każdym następnym etapem człowiek jest coraz bardziej pozbawiany wiary w swoje możliwości i coraz bardziej wbijany w poczucie swojej beznadzieji, co faktycznie ma miejsce. Jedyną możliwością pozostaje pozostać na z góry ustalonym oświatowym toku, „przemęczyć się”, przy okazji wyjaławiając, i dopiąć swego zdobywając papierek. Nie widać alternatyw. Na samym końcu tego procesu papierek, o którym się i tak powtarza, że jest nic nie warty, jest jedynym czym się można wylegitymować. To jest horror. Oczywiście są wyjątki, są młodzi ludzie nie powierzający swojego zaufania tej rozkraczającej się oświatowej instytucji, ale jednak gros wciąż ją wybiera.

    Mam tu jedno zastrzeżenie, Andarian odwołuje się czasami do Boga i Wiary. Nie wiem, czy chodzi mu o Chrześcijaństwo ogólnopojęte, czy też o Kościół Katolicki. W tym drugim przypadku, nie robiąc z niego kozła ofiarnego, jednak należy zauważyć, że jego rozwiązania i spisane na zwojach reguły nie przystają już do zbyt wieloaspektowej rzeczywistości. Kościół jako zakorzeniona w polskiej rzeczywistości instytucja umacnia wiarę ludzi właśnie w instytucje. Jego oficjele, co jest już tajemnicą poliszynela, a wręcz odnotowane przez historiografię, z dużą swobodą traktują kwestię moralności i polską rację stanu. Ale nie jest to rdzeń problemu, środowiska antyklerykalne też betonieją w swoim zacietrzewieniu i libertynizmie, chodzi o to żeby znaleźć formułę na świeżość, ja ją widzę przede wszystkim w dekonstrukcji instytucji, w pierwszym rzędzie oświaty.

    Jest też kryzys w stosunkach międzyludzkich, bym tak powiedział. Człowiek musi w sobie wykształcić mocną dawkę krytycyzmu. Żarliwość, z jaką się do kwestii edukacji odnoszę, wynika z mojego podpisu poniżej, jednocześnie widzę jak pokraczne jest umiejscawianie tego typu alarmujących informacji w internecie, pierwszym ogniwem powinno być człowiek-człowiek, wtedy wszystko jest o wiele bardziej weryfikowalne. Ale zauważam, że bardziej palące kwestie znajdują swoje miejsce w takich właśnie kameralnych stronach/blogach, nie są przedmiotem kawiarnianej czy innej zapalczywej dyskusji, na placu, tylko w sieci gdzie jest bardziej wątpliwe. A przecież spędzenie kolejnych kilku lat w liceum studiach czy gdziekolwiek indziej to kwestia być albo nie być wielu rzeczy. Również i Wolności, o której Andarian pisze. Ot, kolejne kuriozum naszych czasów.


    Były student
    Kolorowy drwal i kod cywilizacyjny,