Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!

Komentarze niklot

  • Czy Ryszard Kukliński był sowieckim agentem?
    http://marucha.wordpress.com/2012/09/25/czy-ryszard-kuklinski-byl-sowieckim-agentem/
    Oficer, który się Sowietom nie kłaniał
  • Czy Ryszard Kukliński był sowieckim agentem? Żył na poziomie znacznie wyższym od oficerów, którzy otrzymywali takie same pensje
    Czy Ryszard Kukliński był sowieckim agentem?

    Takie pytanie ciśnie się na usta po lekturze artykułu Juliana Babuli pt. „Służba pułkownika Kuklińskiego w Sztabie Generalnym WP. Refleksje, pytania i wątpliwości” („Przegląd Historyczno-Wojskowy”, nr 1/ 2012, ss. 141-150).

    Babula był przez 25 lat (1969-1995) pracownikiem Sztabu Generalnego, dobrze znał Ryszarda Kuklińskiego. Rysując system zabezpieczeń i kontroli jakiej była poddawana kadra WP, w tym zwłaszcza oficerowie Sztabu Generalnego – formułuje pytania, jakie nasunęły się jemu i innym oficerom obserwującym Kuklińskiego w latach jego służby w WP. Oto te pytania:

    „Na tle tych, obowiązujących wszystkich rygorów i zasad pewne zachowania płk. Kuklińskiego budziły zdziwienie pracowników pionu operacyjnego Sztabu Generalnego (Zarząd I Operacyjny, Zarząd Topograficzny, Oddział [Zespół] Szkolenia Operacyjnego, Dyżurna Służba Operacyjna), a wydaje się, że również innych komórek organizacyjnych i dowództw (okręgów wojskowych, rodzajów sił zbrojnych). Zachowania te można podzielić na dwie grupy: takie, które powinny wzbudzić zainteresowanie kontrwywiadu, i takie, które stanowiły wyraźne naruszenie obowiązujących przepisów, regulaminów i norm prawnych.

    Dla przykładu wymienię kilka z nich:

    - Życie na poziomie znacznie przewyższającym warunki bytowe oficerów, którzy otrzymywali takie samo jak on uposażenie wojskowe (budowa segmentu domu w najbardziej atrakcyjnym miejscu stolicy; kupno sadu i urządzeń do jego obsługi – traktor, maszyny; kupno i utrzymanie prywatnego jachtu pełnomorskiego; posiadanie prywatnego samochodu osobowego).

    - Odbywanie systematycznych rejsów wspomnianym jachtem do tzw. strefy zachodniej (koszty, łatwe otrzymywanie zezwoleń, samodzielność w kompletowaniu załogi).

    - Stanowcze i skuteczne odmawianie służby (a nawet obowiązującej oficerów praktyki) poza Sztabem Generalnym WP (nie stanowiło to jednak przeszkody w awansie na pułkownika).

    - Systematyczne opuszczanie miejsca pracy w godzinach służbowych bez wiedzy i zgody przełożonych (na 2-3 godz. i dłużej). Stały ceremoniał: Panowie, jeżeli szef będzie o mnie pytał, to powiedzcie, że nawalił mi samochód i udałem się do warsztatu albo powiedzcie coś innego, on i tak mi uwierzy. Oszukiwaliśmy generała bardzo często i wszyscy byli zadowoleni.

    - Stałe konflikty z personelem tajnej kancelarii i sekcji dokumentacji specjalnej, a często również z podległymi oficerami, na tle przetrzymywania dokumentów, zagubienia lub przekazywania (udostępniania) ich nieupoważnionym osobom.

    - Bardzo częste wykonywanie prac lub samodzielne przebywanie w pomieszczeniach zarządu po godzinach służbowych, także w nocy i w dni wolne od zajęć służbowych.

    - Niczym nieuzasadnione kreowanie mitu oficera niezastąpionego (prace i informacje całościowe – tylko „ja”, pozostali oficerowie – tylko zadania wycinkowe)”.

    Pisano o tym już wcześniej, ale nigdy nikt nie próbował odpowiedzieć na te wątpliwości. Babula stawia raz jeszcze te pytania, ale nie formułuje wniosku ostatecznego. Czytamy:

    „Do wybitnych „znawców” sprawy płk. Kuklińskiego kieruję więc pytanie: czy możliwość prowadzenia przez niego tak aktywnej działalności szpiegowskiej, przy jego odbiegających od norm zachowaniach (w służbie i poza nią), wynikała z niskiej skuteczności funkcjonującego w Sztabie Generalnym systemu kierowania, kontroli i nadzoru czy też celowo i świadomie ktoś rozłożył nad nim parasol ochronny?

    A oto jeden z licznych (wiele z nich mam udokumentowanych) przykładów dziwnych zachowań płk Kuklińskiego.

    Pewnej niedzieli, latem 1979 roku, ok. godz. 12.00 w południe zostałem wezwany przez służbę dyżurną Sztabu Generalnego do natychmiastowego stawienia się w miejscu pracy – okazało się, że tylko ja byłem „uchwytny” telefonicznie. Powód wezwania: w gabinecie mojego szefa (był nim wówczas płk. Kukliński) szczeka pies. Trzeba coś z tym zrobić, bo jego właściciel zniknął, a pies nie daje się uspokoić. Dyżurny powiedział mi, że płk Kukliński przyjechał do Zarządu ok. godz. 9.30 z psem, bo miał coś bardzo ważnego do zrobienia. To było tak „ważne i pilne zadanie”, że natychmiast oddalił się w niewiadomym kierunku. Około godz. 13.30 pułkownik, jak nagle znikł, tak nagle się pojawił. Zabrał psa i wyjechał. Gdyby komuś z nas coś takiego się wydarzyło, to prawdopodobnie wyleciałby z Zarządu – a tu nic. Warto zaznaczyć, że kiedy szef (Kukliński) miał takie „pilne i ważne zadania”, a miał je często, nigdy nie zgadzał się na deklarowaną przez nas pomoc. Chciał być sam, chociaż nie było to zgodne z przepisami. Przełożeni wiedzieli o tych jego dziwnych praktykach.

    Chciałbym także zwrócić uwagę na bardzo ciekawą, moim zdaniem, okoliczność. Otóż w każdym wypadku odkrycia szpiega w tak ważnej instytucji, jaką jest sztab generalny – a zdarzały się takie wypadki – zawsze „leciały głowy”. Osoby odpowiedzialne (przełożeni) byli objęci śledztwem, a następnie sądzeni i skazywani na wieloletnie więzienie lub degradację i wydalenie z wojska. Były także kary śmierci – choć dla innych pracowników – albo uprzedzające spodziewaną karę samobójstwa.

    W wypadku Kuklińskiego było zaś zupełnie inaczej. Po odkryciu jego szpiegowskiej działalności nie było śledztw, spraw sądowych ani kar. Ba, co więcej – całą sprawę starano się wyciszyć, zabraniając nawet rozmów na ten temat, a prawie wszyscy przełożeni „bohatera” tej największej po wojnie afery szpiegowskiej w krótkim czasie byli awansowani na wyższe stopnie wojskowe lub stanowiska służbowe. Jest to tym bardziej niepojęte, jeśli sobie uświadomimy, że działo się to w rygorystycznym systemie, właściwym dla ówczesnej władzy autorytarnej, działającym pod nadzorem partii kierowniczej oraz rozbudowanych służb specjalnych – własnych i ZSRR.

    Zastanawia też brak zainteresowania strony radzieckiej (po 7 listopada 1981 r.) ucieczką Kuklińskiego. Nie były również wprowadzone istotne zmiany w opracowanych wcześniej planach operacyjnych i specjalnych, a także w obowiązujących systemach dowodzenia czasu „P” i „W” (miejsca funkcjonowania i rejony rozwinięcia, drogi przegrupowania, obsady kierowniczych stanowisk, systemy łączności, w tym tabele rozmównicze)”.

    Tok rozumowania autora jest taki – to było nienormalne, a więc Kukliński musiał być „kryty”. Przez kogo? To proste – przecież nie przez Amerykanów. Był „kryty” przez wywiad sowiecki GRU.

    Taką tezą wysunął już płk Henryk Piecuch, autor wielu książek o tematyce szpiegowskiej. W połowie lat 90. „Komsomolskaja Prawda” opublikowała (przemilczany w Polsce) bardzo obszerny i szczegółowy artykuł, w którym jasno stwierdzono, że Kukliński był agentem GRU i został zwerbowany przez Amerykanów „pod przykrywką” tegoż wywiadu. W 1981 roku „uciekł” za wiedzą Moskwy, która posłużyła się nim jako „listonoszem”, który miał powiadomić USA o planowanym stanie wojennym. Brak reakcji Moskwy na fakt ucieczki Kuklińskiego był znamienny, cisza ze strony Waszyngtonu została odebrana (także przez gen. Jaruzelskiego) jako przyzwolenie na wprowadzenie stanu wojennego.

    Do końca oczywiście nie znamy wszystkich aspektów tej sprawy i pewnie długo nie poznamy. Ale jedno jest pewne – hagiografowie Kuklińskiego w Polsce powinni raczej siedzieć cicho a nie domagać się kolejnych hołdów. Czynił to natarczywie Józef Szaniawski, ale to nie dziwne, bo on sam był oskarżony o współpracę z CIA, więc lansował tezę, że agent CIA może być największym bohaterem i patriotą. Są i inni zwolennicy tej tezy. Tymczasem jest to nie tylko uwłaczające narodowi polskiemu, ale i bardzo ryzykowne.

    Magda Braun
    http://sol.myslpolska.pl/2012/09/czy-ryszard-kuklinski-byl-sowieckim-agentem/
    Oficer, który się Sowietom nie kłaniał
  • Hucpa dla durniów i demoralizacja
    Hucpa dla durniów i demoralizacja - dwa razy do roku. Raz na wódowsztoku, raz na durnej kweście. Z której kasę ma Łowsiok i jego baba od Mrówki Całej. Spółka Łowsoika "Złoty melon wycyganiony naiwniakom" nazywa się nie bez powodu. Łowsiok ma z tego melon złotych co roku. Na waciki. Resztę kasy mają korporacje wciskające sprzęt kilka razy drożej. Albo tanio ale z kosmicznymi kosztami konserwacji i eksploatacji. Więcej by pożytku było jakby wytrząsnęli więcej składek zdrowotnych i podatków z bogatej hołoty płacącej na Cyprze podatki. Nie w Polsce. Ale nie. Kasę mają dawać polskie żebraki i cyganiące od starych gnojki. Złodzieje sukinsyny rąbiące państwo nie.
    Jak ja nienawidzę debili co im się zdaje że jak wrzucą parę złotych to już są lepsi i nic nie muszą robić. Owsiaka na kopach won. I kazać sku*&^%synom rządowym prawo poprawić. Pogrzebać głębiej w kieszeni bogatych sku#$@synów. To by była prawdziwa orkiestra pomocy. Łajdak przymuszony Polakowi. Niechby tylko ci ludzie zebrali się. Zamiast zbierać jałmużnę do dziadowskich puszek Łowsioka.
    "Nie taki Owsiak święty" i WOŚP
  • @NUS 20:28:52
    Panie NUS sb aum, niech się pan zajmie importem Żydów do Polski w ramach zwrotu obywatelstwa tym z I RP. I wciskanien bredni o polskohazarskim państwie. Jak was w kibucu uczyli. "Historii". Administracja nie usuwa wypowiedzi nie zgłoszonych do moderacji. Jedyną osobą intensywnie tu korespondującą z nadzorem był MStS. Dwa razy czepiał się o głupi obrazek! Chodzi o to w tym tekście http://wop.nowyekran.pl/post/83943,apel-do-administracji-nowego-ekranu-w-sprawie-marka-szmidta . Sam wkleił obrazek, potem czepia się i interweniuje. Kto, co ma równo pod sufitem tak robi? Vortex go rozpracował. To było mocniejsze od obrazka. Jak się czepiał o głupi obrazek to by się nie czepił o zdemaskowanie?

    Moja wypowiedź pod Judeokatolicyzm a polskożydowskie “braterstwo” broni też zniknęła. Wysłałem zapytanie do pani Ciri. Czy to p.e.1984 usuwał, czy ona. Jak ona to dlaczego. Obstawiam że usuwała Ciri. I że na wniosek Szmita. Niech Vortex dopyta u administracji po czyim zgłoszeniu go ocenzurowali. Chętnie poczytam.
    Markowi Szmidtowi w odpowiedzi na oszczerstwa na naszeblogi.pl
  • Zastanawia mnie jedno - kiedy Łukaszenka postępował nierozsądnie
    Zastanawia mnie jedno - kiedy Łukaszenka postępował nierozsądnie? Bo jeśli dopiero zaczął postępować rozsądnie, to co jak dotąd zawiodło?

    Nadzieje na to, że ktokolwiek w Polsce zmądrzeje wyglądają na płonne. W czym utwierdzają mnie wypowiedzi komentatorów na Nowym Ekranie.
    PRAWO MURPHY ′EGO NA BIAŁORUSI
  • I co niby ci ludzie na moście mieli wywojować w najgorszym razie?
    I co niby ci ludzie na moście mieli wywojować w najgorszym razie? Masakrę. W Chile Pinocheta tak by się stało, krew popłynęłaby ulicami. W Polsce Jaruzelskiego oddziały uzbrojone w broń szturmową miały instrukcje niepodejmowania walk. Co rozróby Solidarności Walczącej mogły dać narodowi polskiemu w najlepszym wypadku? Co najwyżej zdewastowane mienie publiczne i niewykrytych sprawców. Politycznie - nic. ZSRR wciąż jeszcze był największa potęgą militarną świata. Polska była w centrum jego strategicznych interesów. Czego SW chciała? Zmiany władzy? Zmiany ustroju? A było przyzwolenie z Moskwy, czy doktryna Breżniewa? Ktokolwiek wyciągał ludzi na ulice powinien odpowiadać za narażanie ich na utratę zdrowia i życia. Kiedy powstanie prawdziwy film o tym aspekcie działania Solidarności Walczącej?
    Polskie filmy kłamią
  • Chrześcijaństwo to religia sztuczna. Przejmująca święta niszczonych starych religii.
    "Boże Narodzenie" to Szczodre Gody, starosłowiańskie święto ukradzione naszym przodkom przez uzurpatorów.
    Chrześcijaństwo to religia sztuczna. Większość religii ewoluowało przez tysiąclecia z ludami, w których były zakorzenione. Religie te traktowały jako bóstwa różne elementy przyrody. Zwykle były politeistyczne, z naczelnym bóstwem: solarnym lub uosabiającym całą przyrodę. Święta Podczas ekspansji musiało konkurować z innymi religiami i je niszczyć. Jedną z podstawowych metod było przejmowanie świąt niszczonej religii. Przesłanianie ich własnym obrzędem. Po to, by pacyfikowana ludność nie mogła pozostać przy wierze i obyczajach przodków. W ten sposób pojawiły się sztuczne święta sztucznej religii. Boże Narodzenie to to, co stworzyli chrześcijanie w miejsce saturnaliów. U Słowian pod nóż poszły Szczodre Gody. Jedno z najważniejszych świąt w kalendarzu naszych przodków.

    Polecam http://opolczykpl.wordpress.com/2012/12/20/szczodre-gody-niech-nam-nasze-slowianskie-bogi-darza/
    Merry Chrismukkah
  • @Krzysztof J. Wojtas 19:15:40
    Po co mamy patrzeć w ewangelie? Nasza tradycja słowiańska bez nich prawość nazywała prawością, a nieprawość nieprawością. Czcić przodków nakazywała, szanować bliźniego. Głodnego nakarmić, bezdomnemu dać dach nad głową. A potem przyszli ci, co w imię swojego boga ludziom zęby wybijali, niszczyli święte gaje a naszych Bogów przezywali bałwanami. Mordowali i palili. W imię swojego boga. Mieli to w swoich Ewageliach?
    Wigilia: polska czy katolicka?
  • Tak się zastanawiam, niby komu tych "bombek" dla wrogów ma wystarczyć?
    Tak się zastanawiam, niby komu tych "bombek" dla wrogów ma wystarczyć? Kim są przyjaciele? Kto to ci cynicy? Polski ruch narodowy ma bardzo poważne problemy, głównym jest to, że nie jest narodowy:

    http://palmereldritch1984.wordpress.com/2012/12/06/polska-smolensk-rosja-winnickiemu-i-zawiszy-odpowiedz-pisana-na-kolanie/
    Choinka narodowców
  • @Krzysztof J. Wojtas 18:57:05
    Przecież kościół katolicki zabraniał obrzędów związanych z kultem przodków. Zwalczał tradycję "Dziadów". W końcu skapitulował i spróbował ją przesłonić "Wszystkimi Świętymi" i "Świętem zmarłych". Ja nie znalazłem w nauce Chrystusa niczego o duszach przodków i należnym im szacunku czy pamięci. Katolicy żerują na bogactwie prasłowiańskiej tradycji niszcząc ją i wypaczając. Dziś Polak dla Polaka wilkiem-katolikiem. Niegdyś bratem-Słowianinem. Ot, co z tysiąca lat chrystianizacji ma nasz lud.
    Wigilia: polska czy katolicka?
  • Chrześcijaństwo to religia sztuczna. Przejmująca święta niszczonych starych religii.
    Chrześcijaństwo to religia sztuczna. Większość religii ewoluowało przez tysiąclecia z ludami, w których były zakorzenione. Religie te traktowały jako bóstwa różne elementy przyrody. Zwykle były politeistyczne, z naczelnym bóstwem: solarnym lub uosabiającym całą przyrodę. Święta w tych prastarych kulturach były związane z cyklami astronomicznymi. Święta przypadały więc na przesilenia i równonoce. Chrześcijaństwo początkowo nie miało żadnych świąt. Podczas ekspansji musiało konkurować z innymi religiami i je niszczyć. Jedną z podstawowych metod było przejmowanie świąt niszczonej religii. Przesłanianie ich własnym obrzędem. Po to, by pacyfikowana ludność nie mogła pozostać przy wierze i obyczajach przodków. W ten sposób pojawiły się sztuczne święta sztucznej religii. Boże Narodzenie to to, co stworzyli chrześcijanie w miejsce saturnaliów. U Słowian pod nóż poszły Szczodre Gody. Jedno z najważniejszych świąt w kalendarzu naszych przodków.

    Polecam http://opolczykpl.wordpress.com/2012/12/20/szczodre-gody-niech-nam-nasze-slowianskie-bogi-darza/
    Wigilia: polska czy katolicka?
  • W kwestii Jedwabnego mamy do czynienia z wieloletnim, skoordynowanym programem prania mózgów Polaków, sprytną socjotechniką
    W kwestii Jedwabnego mamy do czynienia z wieloletnim, skoordynowanym programem pacyfikowania Polaków przy użyciu psychologicznych trików - "pedagogiki winy"/ "pedagogiki wstydu". Ten program jest silnie wspierany w internecie działaniami hasbary – ogólnoświatowej scentralizowanej organizacji żydowskich aktywistów propagandowych ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/04/25/hasbara-w-polskim-internecie-definicja-metody-organizacja-wikipedia/ ). Ogólnie - każda forma hasbarskich bajek zawiera element agresji Polaków. Aby ułatwić wciśnięcie Polakom tej niemieckiej zbrodni raz wykorzystywana jest metoda "na szumowiny" (czyli daje się Polakom furtkę pozwalającą na zdystansowanie się od sprawców, a jednocześnie ułatwia akceptację tej zmyślonej wersji - to wariant dla "wykształciuchów" - zaspokaja się ich potrzebę wywyższenia nad "polskim motłochem"), raz - na "słuszny odwet" (to wariant dla Polaków znających wyczyny Żydów po 17.IX.1939, niechętnych Żydom, ale nie znających prawdy o Jedwabnem - ten wariant hasbary bazuje na uzasadnionej niechęci do Żydów, by Polacy kierowani tymi emocjami sami chętnie podpisali się pod niemiecką zbrodnią!). Polacy łatwo się na te chwyty łapią, bo nie mają podstawowej wiedzy o tym, co faktycznie się w Jedwabnem wydarzyło.
    Zainteresowanych szczegółami odsyłam do tekstów poniżej.
    Leszek Żebrowski o Jedwabnem, “Pokłosiu”, kłamstwach A. Bikont i żydowskich zbrodniach ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/28/leszek-zebrowski-o-jedwabnem-poklosiu-klamstwach-a-bikont-i-zydowskich-zbrodniach/ )
    | (...)
    | Wystąpienie L. Żebrowskiego, zainspirowane “Pokłosiem” jest wartościowym
    | kompendium wiedzy historycznej na temat niemieckiego mordu w Jedwabnem i
    | niektórych kłamstw i manipulacji związanych z historią tej zbrodni. Jak
    | dotąd żadna osoba omawiająca ten film nie zastanowiła się nad pewną jego
    | “funkcją dodatkową”, obok “pedagogiki wstydu” / “pedagogiki winy” wobec
    | Polaków. Otóż film ten może być narzędziem prania mózgów żydowskiej
    | młodzieży na antypolonizm, pod hasłem “patrzcie, to nie my, to uczciwi
    | Polacy sami się przyznali – i są za to atakowani przez polskich
    | antysemitów”. Żydowska młodzież w Izraelu już i bez takich materiałów ma
    | mózgi wyprane na antypolonizm (co widać we fragmentach filmu Defamacja (
    | http://myslnarodowa.wordpress.com/filmy/#Znieslawienie ).
    | (...)
    Warto przeczytać również:
    “Pokłosie” Pasikowskiego jako narzędzie prania mózgów w polskich szkołach ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/22/poklosie-pasikowskiego-jako-narzedzie-prania-mozgow-w-polskich-szkolach/ )
    Prawda o “pogromie” w Jedwabnem. Mordowali Niemcy, a nie – Polacy. ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/07/05/pogrom-jedwabne-prawda-zbrodnia-mord-niemiecki-niemcy/ )
    Jedwabne oszczerstwo i haniebne przeprosiny ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/04/17/jedwabne-oszczerstwo-i-haniebne-przeprosiny/ )
    List do Redakcji NE w sprawie Jedwabnego
  • Za przeprosiny dziękujemy, ale one niczego nie zmienią, bo długofalowa polityka środowisk żydowskich wobec Polaków jest stała
    W kwestii Jedwabnego mamy do czynienia z wieloletnim, skoordynowanym programem pacyfikowania Polaków przy użyciu psychologicznych trików - "pedagogiki winy"/ "pedagogiki wstydu". Ten program jest silnie wspierany w internecie działaniami hasbary – ogólnoświatowej scentralizowanej organizacji żydowskich aktywistów propagandowych ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/04/25/hasbara-w-polskim-internecie-definicja-metody-organizacja-wikipedia/ ). Ogólnie - każda forma hasbarskich bajek zawiera element agresji Polaków. Raz wykorzystuje się metodę "na szumowiny", raz - na "słuszny odwet". Polacy łatwo się na te chwyty łapią, bo nie mają podstawowej wiedzy o tym, co faktycznie się w Jedwabnem wydarzyło.
    Zainteresowanych szczegółami odsyłam do tekstów poniżej.
    Leszek Żebrowski o Jedwabnem, “Pokłosiu”, kłamstwach A. Bikont i żydowskich zbrodniach ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/28/leszek-zebrowski-o-jedwabnem-poklosiu-klamstwach-a-bikont-i-zydowskich-zbrodniach/ )
    (...)
    Wystąpienie L. Żebrowskiego, zainspirowane “Pokłosiem” jest wartościowym kompendium wiedzy historycznej na temat niemieckiego mordu w Jedwabnem i niektórych kłamstw i manipulacji związanych z historią tej zbrodni. Jak dotąd żadna osoba omawiająca ten film nie zastanowiła się nad pewną jego “funkcją dodatkową”, obok “pedagogiki wstydu” / “pedagogiki winy” wobec Polaków. Otóż film ten może być narzędziem prania mózgów żydowskiej młodzieży na antypolonizm, pod hasłem “patrzcie, to nie my, to uczciwi Polacy sami się przyznali – i są za to atakowani przez polskich antysemitów”. Żydowska młodzież w Izraelu już i bez takich materiałów ma mózgi wyprane na antypolonizm (co widać we fragmentach filmu.
    Warto przeczytać również:
    “Pokłosie” Pasikowskiego jako narzędzie prania mózgów w polskich szkołach ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/22/poklosie-pasikowskiego-jako-narzedzie-prania-mozgow-w-polskich-szkolach/ )
    Prawda o “pogromie” w Jedwabnem. Mordowali Niemcy, a nie – Polacy. ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/07/05/pogrom-jedwabne-prawda-zbrodnia-mord-niemiecki-niemcy/ )
    Jedwabne oszczerstwo i haniebne przeprosiny ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/04/17/jedwabne-oszczerstwo-i-haniebne-przeprosiny/ )
    Protest Gminy Żydowskiej w sprawie szkalowania Polaków
  • Szanowny Autrze, popełnie Pan kilka błędów w Pana diagnozie sytuacji w 1981 r.
    Pan, Panie Dariuszu popełnia w tekście kilka poważnych błędów. Błędem podstawowym jest teza o odzyskiwaniu przez Polaków wpływu na Solidarność. Odsunięcie trockistów z KOR nie czyniło Solidarności ruchem polskim, bo drugi garnitur Żydów działał tam i bez KOR. Kolejnym błędem jest założenie, że po odsunięciu KOR (tylko w niektórych rejonach) Solidarność służyła interesowi narodowemu. To nie jest prawda. “Solidarność” nadal rujnowała polską gospodarkę, stawiała rodziny polskie na krawędzi głodu, a polskie miasta narażała na brak centralnego ogrzewania zimą. Solidarność miała tyle samo sensu, co Powstanie Styczniowe ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/08/24/zydzi-powstanie-styczniowe-antypolski-wymiar/ ) – czy to z Żydami, czy bez. Była emanacją polskiej głupoty politycznej i nieliczenia się z sytuacją geopolityczną przez paru związkowych pieniaczy pokroju Rulewskiego, którym wydawało się, że jak poślą robotników z pięściami na czołgi Układu Warszawskiego, to “kremlowskie kuranty zagrają Mazurka Dąbrowskiego”. Solidarność schyłku 1981 to warcholstwo i licytowanie się związkowych kacyków na odwagę i roszczenia. Wiara, że jakimś cudem obalą władze PZPR i podżegając robotników w całym Układzie Warszawskim do naśladowania “kolorowej rewolucji” unikną reakcji ZSRR była szczytem myślenia życzeniowego. Żeby wierzyć, że ZSRR pozwoli na taki precedens po tym, jak ogłosił Doktrynę Breżniewa trzeba było upaść na głowę. Albo kierować się interesami innych narodów niż polski.
    Pan Kosiur błądzi nazywając stan wojenny żydowską zbrodnią na narodzie polskim. Żydowską zbrodnią na narodzie polskim była Solidarność. Stan wojenny był tylko nieuchronną konsekwencją antypolskich procesów społeczno-politycznych zainicjowanych przez Żydów a kontynuowanych przez Żydów i polskich głupców. Pan Kosiur raczył również pominąć taki drobiazg, że część KOR dogadywała się z PZPR, a część podjudzała do eskalacji roszczeń i eskalacji protestów. To robił np. Kuroń.

    Pan Kosiur powinien również pamiętać o tym, że środowiska narodowe poparły stan wojenny ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/12/13/stan-wojenny-13-xii-1981-kulisy-polityczne-ekonomiczne-i-stanowisko-stronnictwa-narodowego/ ) – także “endokomuna” i “moczarowcy” w kraju – co doprowadziło dość niespodziewanie dla KOR do polonizacji ruchu antysolidarnościowego i mogło doprowadzić do przejęcia sterów przez Polaków – tym razem sterów po stronie władzy, a nie po stronie rewolucji. KOR-owcy to zagrożenie szybko zdiagnozowali – oto jedna z ich reakcji: Niedoszły sojusz Macierewicz – Jaruzelski ( http://prawica.net/32477 ) . Wprawdzie inicjatywa pana Antoniego pozostała bez odzewu, ale jak się okazało w Magdalence i przy Okrągłym Stole autentycznie narodowych sił polskich już nie było – całą “pulę” zgarnęły KORniki. Ot – “mądrość etapu”. Retoryka narodowa była potrzebna w 1981, ale w 1989 Polacy mogli już tylko zawadzać przy podziale tortu pomiędzy KORem, nieopozycyjnymi “puławianami” i międzynarodówką finansową.

    Tak więc Panie Dariuszu – ostrożnie z waleniem w stan wojenny, bo on był mądrością narodową, dla której alternatywą było tylko morze krwi. Polskiej, nie żydowskiej – mimo, że “patriotycznym demonstracjom” Solidarności, jak “w 1863 r. ton nadawali (lub wyznaczyli kierunek radośnie kontynuowany przez polskich durniów) Żydzi ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/08/24/zydzi-powstanie-styczniowe-antypolski-wymiar/ ) . Można też poszukać analogii z Powstaniem Listopadowym z 1830 r ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/29/powstanie-listopadowe-kult-blednej-polityki-falszywi-bohaterowie-pseudopatriotyzm-antynarodowy/ ) .
    13 grudnia – żydowskie zbrodnie
  • Polaków w grudniu 1981 mogło spotkać kilka gorszych rzeczy niż stan wojenny
    Polaków w grudniu 1981 mogło spotkać kilka gorszych rzeczy niż stan wojenny. Od jatek na ulicach podczas planowanych na 17 XII 1981 wielkich manifestacji ulicznych Solidarności do interwencji Układu Warszawskiego. Warto również pamiętać o ekonomicznych kulisach decyzji o wprowadzeniu stanu wojennego: http://palmereldritch1984.wordpress.com/2012/12/13/czy-stanu-wojennego-mozna-bylo-uniknac/

    Pisząc o "żydowskiej zbrodni" warto pamiętać o Żydach z KOR i masie Żydów w strukturach Solidarności, którzy pchali głupich działaczy do eskalacji żądań, które nie miały żadnych szans realizacji w rozlatującej się pod wpływem festiwalu strajkowego gospodarce. w 1981 r. wydobycie węgla spadło o 15%. Groziło to niemożnością ogrzania zima miast. ZSRR ograniczył dostawy ropy i groził dalszymi sankcjami, ze względu na niewywiązanie się PRL z umów handlowych w ramach RWPG. Polakom potrzebny jest, wobec agitacji (antypolskiego w sposób oczywisty) PiS głos rozsądku - kto i po co rozpętuje coraz większą "antykomunistyczną" histerię? http://palmereldritch1984.wordpress.com/2012/12/12/narod-oglupiony-antykomunizmem-czyli-dokad-maszeruje-pis-ramie-w-ramie-z-mlodymi-narodowcami-i-prawicowcami-wyhodowanymi-przez-zydoprawice/
    13 grudnia – żydowskie zbrodnie
  • @Kula Lis 62 15:32:24
    | komunizm jest żywą ideologią i że trzeba obalić kapitalizm.
    Kapitalizm trzeba obalić, jeśli naród polski ma przetrwać. Kapitalizm wygnał z Polski 3,5 mln Polaków, doprowadził do katastrofy demograficznej, wpędził miliony Polaków w skrajna nędzę, wiele milionów pozbawił pracy i perspektyw na pracę. Socjalizm realny, co by o nim nie pisać - do takiego upodlenia Polaków, jakie obserwujemy dziś - nie przywiódł. Czym kapitalizm zastąpić? Przecież nie kapitalizmem. Alternatywą jest narodowy socjalizm uwzględniający współczesne techniki planowania i zarządzania produkcją, stosowane w każdej korporacji świata - a nie dopuszczane do użycia przez państwa narodowe w imię neoliberalnych durnot rujnujących całe kontynenty.
    Jak rozumieć 13 grudnia – artykuł Jadwigi Chmielowskiej
  • @Kula Lis 62 14:46:56
    ŚWIETNE!!! IPN WZYWA DO PALENIA DZIŚ ŚWIECZEK!!!
    SKRZYWDZENI MARTWI I ŻYWI KLNĄ CIĘ GENERALE!
  • Brawo, Pani Jadwigo!
    Pisze Pani:
    | (...) Nie wiem, jak w innych regionach mu się powiodło, w Katowicach
    | miał pecha do rozmów z panem Adamem wystawiono mnie. Zapis
    | mojej odpowiedzi jest w mojej teczce w IPN. Powiedziałam wprost, że
    | mnie to nie interesuje – walczę o niepodległą i wolną od komunizmu Polskę.

    Pani postawa, gdyby zwyciężyła gwarantowała, że bezbronni ludzie zostaliby rozjechani przez czołgi Układu Warszawskiego w ramach Doktryny Breżniewa. Mogłoby być dużo krwawiej niż w Czechosłowacji w 1968 (Czesi i Słowacy zawsze mieli jednak więcej rozumu od Polaków) - i mogło być dużo krwawiej niż na Węgrzech w 1956.
    W 1981 ZSRR był u szczytu potęgi militarnej (mierzonej względem NATO) - zarówno w wojskach konwencjonalnych, jak i w głowicach jądrowych. Nawet opowieści Żyda Michnika o finlandyzacji były w tym okresie mrzonkami. A Pani od razu "o niepodległą i wolną od komunizmu Polskę" walczyła. Trzeba było dodać, że walczy Pani o również obalenie władz ZSRR, bo bez tego Pani projekt dla Polaków nie miał szans powodzenia.
    Dla Pani wiadomości komunizmu nigdy w PRL ani żadnym innym państwie nigdy nie było [ http://palmereldritch1984.wordpress.com/2012/12/12/narod-oglupiony-antykomunizmem-czyli-dokad-maszeruje-pis-ramie-w-ramie-z-mlodymi-narodowcami-i-prawicowcami-wyhodowanymi-przez-zydoprawice/ ]. W PRL funkcjonował system nazywany realnym socjalizmem, który zyskał poparcie około 50% społeczeństwa, z racji sukcesów w wyciąganiu ludzi z czworaków, kształcenia ich, dawania pracy (której brak w II RP i głód na przednówku wielu pamiętało). Dodam, że Solidarność (która w porywach miała drugie 50%, ale w 1981 dużo mniejsze poparcie z racji rozwalania państwa i uprzykrzania życia wszystkim Polakom przy użyciu braków w zaopatrzeniu) strajkowała pod hasłami "Socjalizm -TAK, wypaczenia - NIE", więc walczyła Pani o co innego niż Solidarność. Trzeba to było wtedy ludziom mówić.

    | Należało na polecenie towarzyszy z Kremla coś z tą „Solidarnością”
    | zrobić. W Moskwie brano nawet pod uwagę jakąś formę dogadania się.
    | Pisał o tym w książce „Moskiewski Proces” Władimir Bukowski na
    | podstawie dokumentów, do których miał dostęp za rządów Jelcyna.
    Szanowna Pani, świadectwa uczestników wskazują jednoznacznie na przygotowania do wkroczenia. Z wyjątkiem Anoszkina i Kulikowa, z których pierwszy jest płatnym kłamcą, a drugi ewidentnie zapomniał, co sam mówił na posiedzeniach i w rozmowach z Jaruzelskim.
    Raczy Pani kupować IPNowskie brednie w odmianie Bukowskiego. "Rewelacje" Anoszkina pojawiały się z zapotrzebowania politycznego, czego dowodzi "cudowne odnalezienie" kolejnych "zapisków" kilka lat po konferencji w Jachrance. W kwestii stenogramów posiedzeń Politbiura zachęcam Panią do zapoznania się z tekstem Engelgarda: Jakie to wszystko dla Ziemkiewicza proste…. [ http://prawica.net/32408 ] Doktryny Breżniewa nikt nie zmieniał ani nie korygował, Breżniew żył i kontrolował sytuację w 1981. Jaruzelski jeździł nie tylko na Kreml. I wysłuchiwał, że jeśli nie wprowadzi stanu, to wprowadzone zostaną wojska Układu Warszawskiego. Jaruzelski do końca grał na polubowne załatwienie sprawy. Tyle, że Solidarność parła do konfrontacji, nie licząc się z nieuniknioną rzezią Polaków. Marsz gwiaździsty na Warszawę planowany w grudniu 1981 i wielkie demonstracje to był kolejny etap "kolorowej rewolucji", tyle, że tym razem doszłoby już do rozstrzygnięć siłowych - jak w Radomiu i na Wybrzeżu. To były czasy bliższe politycznie Budapesztowi z 1956 niż Kijowowi z czasów Kuczmy.


    | Jaruzelski jednak postawił na rozwiązanie siłowe. Nie udało się
    | podmienić w „Solidarności” elit - tych niekonstruktywnych na
    | konstruktywne, więc wprowadzono stan wojenny.
    Jeśli groźba wkroczenia Układu Warszawskiego była realna (albo wedle jego ówczesnej wiedzy była realna), to niezależnie od oceny reszty jego działań jego zasługa polega na zminimalizowaniu ilości przelanej polskiej krwi. W tym sensie miał on większe zasługi dla narodu polskiego, niż podobne Pani osoby, które chciały tak "przy***, żeby kremlowskie kuranty zagrały Mazurka Dąbrowskiego" (to cytat z Rulewskiego). Cały problem w tym, że przy*** czym nie było, a robotnicze pięści przeciw czołgom Układu Warszawskiego to jakby trochę mało, by zmieniać melodię kurantów na Kremlu. Krew byłaby polska. Czerwona.

    Dorzucę jeszcze jeden tekst wart lektury: http://marucha.wordpress.com/2012/12/13/stan-wojenny-jednak-legalny/
    Jak rozumieć 13 grudnia – artykuł Jadwigi Chmielowskiej
  • Emisja tego filmu to działanie antypolskie
    Emisja tego filmu to działanie antypolskie. Na słuszny gniew Polaków za oszczerstwa wylewany jest zatruty balsam, który ma sprawić, że Polacy będą się prześcigać w podawaniu, ilu to Żydów uratowali. A należy mówić – ratowanie Żydów z narażeniem życia Polaków, rodzin polskich to akt antypolski. Wymierzony przez ratujących we własną rodzinę, w sąsiadów. Hitlerowcy palili całe wsie (poniżej linkuję tekst z odnośnikiem do filmu “Wsie spalone za Żydów”). W czasie okupacji Polacy mieli obowiązki wobec własnych rodzin, innych Polaków i wobec narodu polskiego. Polacy powinni dziś Żydom powiedzieć – “Ratowaliśmy was, ale dziś, patrząc na to , co nam robicie – bardzo żałujemy. Jest nam wstyd, że byliśmy tacy głupi. A drzewka w JAD WASZYM mamy gdzieś, łącznie z waszymi oszczerstwami, żądaniami reprywatyzacyjno-restytucyjnymi i podaniami o obywatelstwo.”

    (…)Obowiązkiem Polaków wobec narodu polskiego było szanować polską krew, a nie szafować nią w czasie okupacji. Śmierć pomordowanych za ratowanie Żydów jest dziś tym tragiczniejsza, że nie służyła ratowaniu Polaków, tylko substancji biologicznej innej nacji, konkurującej z Polakami ekonomicznie i politycznie na ziemiach polskich. Ofiara Polaków, będąca jednocześnie szczytem heroizmu i altruizmu, podeptania własnych interesów narodowych w imię wartości humanistycznych – motywowana empatią – jest dziś oceniana przez Żydów tak:

    | (Fragment wywiadu z żydowską socjolog Barbarą
    | Engelking-Boni)
    | - Za ukrywanie Żydów groziła kara śmierci.
    | – (B. E-B:) Kara śmierci groziła za mnóstwo rzeczy.
    | Dlaczego ludzie chodzili na tajne komplety, wydawali i
    | czytali gazetki podziemne, słuchali radia, a przede
    | wszystkim – konspirowali? Przecież za to też można było
    | zginąć. Można było zginąć i za nic – w łapance czy
    | publicznej egzekucji. Jak do tej pory udokumentowano
    | śmierć ok. 800 Polaków za pomaganie Żydom. Szacuje się,
    | że pomagało ok. 300 tysięcy. Może więc zagrożenie karą
    | śmierci nie było tak nieuchronne, jak się powszechnie
    | sądzi. Myślę, że inne rodzaje działalności
    | konspiracyjnej były o wiele bardziej niebezpieczne. Tyle
    | że jedne stanowiły akt patriotyzmu, a drugie nie.
    | Ratowanie Żydów po prostu nie należało do repertuaru
    | walki z okupantem.
    | Źródło:
    | http://tygodnik2003-2007.onet.pl/1547,1243150,5,dzial.html
    | , str 5

    Polacy na oszczerstwa i na takie ataki jak powyżej odpowiadają (zgodnie z intencjami atakujących) wyliczaniem polskich zasług, porównaniami z zachowaniami innych narodów. Czy ma być nam przykro, że za ratowanie Żydów zamordowano “tylko 800 Polaków”? Mamy za to przepraszać tak, jak za Jedwabne? Pora zacząć akcentować, że narażanie życia przez Polaków w innych sprawach niż polskie jest niezgodne z polskim interesem narodowym. Śmierć nawet jednego Polaka w niepolskiej sprawie – to o jedna śmierć za dużo.

    Źródło: Prawda o “pogromie” w Jedwabnem. Mordowali Niemcy, a nie – Polacy.

    W kwestii Jedwabnego mamy do czynienia z wieloletnim, skoordynowanym programem pacyfikowania Polaków przy użyciu psychologicznych trików - "pedagogiki winy"/ "pedagogiki wstydu". Ten program jest silnie wspierany w internecie działaniami hasbary – ogólnoświatowej scentralizowanej organizacji żydowskich aktywistów propagandowych ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/04/25/hasbara-w-polskim-internecie-definicja-metody-organizacja-wikipedia/ ). Zainteresowanych szczegółami odsyłam do tekstów poniżej.
    Leszek Żebrowski o Jedwabnem, “Pokłosiu”, kłamstwach A. Bikont i żydowskich zbrodniach ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/28/leszek-zebrowski-o-jedwabnem-poklosiu-klamstwach-a-bikont-i-zydowskich-zbrodniach/ )
    (...)
    Wystąpienie L. Żebrowskiego, zainspirowane “Pokłosiem” jest wartościowym kompendium wiedzy historycznej na temat niemieckiego mordu w Jedwabnem i niektórych kłamstw i manipulacji związanych z historią tej zbrodni. Jak dotąd żadna osoba omawiająca ten film nie zastanowiła się nad pewną jego “funkcją dodatkową”, obok “pedagogiki wstydu” / “pedagogiki winy” wobec Polaków. Otóż film ten może być narzędziem prania mózgów żydowskiej młodzieży na antypolonizm, pod hasłem “patrzcie, to nie my, to uczciwi Polacy sami się przyznali – i są za to atakowani przez polskich antysemitów”. Żydowska młodzież w Izraelu już i bez takich materiałów ma mózgi wyprane na antypolonizm (co widać we fragmentach filmu.
    Warto przeczytać również:
    “Pokłosie” Pasikowskiego jako narzędzie prania mózgów w polskich szkołach ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/22/poklosie-pasikowskiego-jako-narzedzie-prania-mozgow-w-polskich-szkolach/ )
    Prawda o “pogromie” w Jedwabnem. Mordowali Niemcy, a nie – Polacy. ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/07/05/pogrom-jedwabne-prawda-zbrodnia-mord-niemiecki-niemcy/ )
    Jedwabne oszczerstwo i haniebne przeprosiny ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/04/17/jedwabne-oszczerstwo-i-haniebne-przeprosiny/ )
    Kowalscy czyli inaczej o antysmityźmie
  • Powstanie Listopadowe to jeden z antypolskich spisków
    Powstanie Listopadowe to jeden z antypolskich spisków. Jego sprawcy byli albo agenturą Prus, Austrii lub masonów albo jej nieświadomymi narzędziami. Robienie z nich bohaterów to kpina z Polaków. Aby dotrzeć do prawdy w sprawie Powstania Listopadowego wystarczą elementarna wiedza historyczna i chwila zastanowienia. Jak to było Powstaniem Listopadowym w rzeczywistości - i gdzie można o tym przeczytać? Ciekawy zbiór tekstów o Powstaniu Listopadowym można znaleźć tu:
    Powstanie Listopadowe – kult błędów politycznych, fałszywych bohaterów i jego skutki" ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/29/powstanie-listopadowe-kult-blednej-polityki-falszywi-bohaterowie-pseudopatriotyzm-antynarodowy/ )

    (...)
    sprawa polska miała w Europie wyłącznie wrogów. Wrogość Austrii i Prus była oczywista – odtworzone państwo polskie było potencjalnym zarzewiem buntów na polskich terenach zagrabionych przez te państwa. Dodatkowo – poprzez unię personalną z Rosją, łączyło polski “rewizjonizm” z polityką rosyjską. Odtąd każda wojna rosyjsko-pruska bądź rosyjsko-austriacka miała się odbywać przy wsparciu polskich sił zbrojnych – i wiązać z potencjalną rewizją granic (o “Świętym Przymierzu”, odsuwającym takie scenariusze w czasie – za chwilę; konflikt interesów na linii Królestwo Polskie [więc i Rosja] – Austria i Prusy to konflikt trwały, traktat międzynarodowy – to rzecz ulotna). Co należało robić?
    (...)
    Czytaj dalej --> Powstanie Listopadowe – kult błędów politycznych, fałszywych bohaterów i jego skutki ( http://myslnarodowa.wordpress.com/2012/11/29/powstanie-listopadowe-kult-blednej-polityki-falszywi-bohaterowie-pseudopatriotyzm-antynarodowy/ )
    Powstanie Listopadowe - zapomniane coraz bardziej i dygresje współczesne...